Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Częstochowa: Tatowa sobota

2014-06-17 12:00

Jolanta Kobojek

Jedni dyskutują o kryzysie ojcostwa, inni działają. Wielu marudzi, inni szukają okazji do polepszenia relacji rodzic-dziecko. Z racji obchodzonego w Polsce Dnia Ojca księża pallotyni z Częstochowy zaproponowali tzw. tatową sobotę. Całość imprezy odbędzie się w najbliższą sobotę, 21czerwca o godz. 10 w Dolinie Miłosierdzia, gdzie ojcowie wraz z pociechami rozpoczną wycieczkę rowerową. Powstałe kilkuosobowe załogi dostaną do ręki mapkę ze szczegółowymi informacjami. Jej zadaniem będzie dotarcie do kolejnych punktów kontrolnych, w których czekać będą konkretne atrakcje, m.in. paintball, zwiedzanie jaskini w Rezerwacie przyrody Zielona Góra i ścianka wspinaczkowa.

Jak wyjaśnia ks. Andrzej Partika, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Częstochowie, program spotkania jest tak pomyślany, żeby wszystkie pociechy dobrze się bawiły i jednocześnie były bezpieczne: „To dziecko będzie decydowało jak wysoko chce wejść. Przy tym będzie wiedziało, że jest asekurowane ojca i wykwalifikowanego instruktora”. Nie mniejsze emocje wywoła pewnie także paintball. „Ta propozycja już nam się raz sprawdziła w parafii i cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, dlatego pragniemy ją powtórzyć” - dodaje ks. Partika.

Zgłoszenia do udziału w imprezie należy wysyłać na adres: milosierdzie@sac.org.pl do czwartku włącznie. Więcej informacji publikowane będzie na bieżąco na stronie internetowej parafii: www.dolina-milosierdzia.pl oraz na profilu na Facebooku. Udział w tatowej sobocie jest bezpłatny.

Reklama

Wycieczka rowerowa to nie jedyna propozycja oferowana przez częstochowskich pallotynów dla całych rodzin. I tak w niedzielę, 8 czerwca odbywała się doroczna Parafiada, która rozpoczęła się Mszą św. sprawowaną o godz. 15.30. Po niej odbył się m.in. występ sióstr Melosik, paintball, symulator zderzeń i pokaz ratownictwa straży pożarnej. Natomiast wśród wielu atrakcji dostępnych już tylko dla dzieci był dmuchany zamek i miasteczko rowerowe z możliwością zdobycia karty rowerowej. Odbyły się również pokazy tańca. Imprezę zakończył Apel Jasnogórski i efektowny pokaz fajerwerków. W programie znalazł się także mecz siatkówki: ojcowie duchowni kontra ojcowie biologiczni. Pomimo zaciętej walki, wspomaganej kibicowaniem najmłodszych i ich mam na rzecz swoich tatusiów, w tym roku pojedynek ten wygrali ojcowie duchowni.

„Rodzina to pierwsze środowisko rozwoju młodego człowieka. Jeśli jest ona zdrowa, to wówczas człowiek lepiej się rozwija, dlatego należy w nią nieustannie i na wiele sposobów inwestować” - przypomina ks. Partika. Częstochowski pallotyn widzi wielość obowiązków wymuszanych przez życie na współczesnych rodzicach, dlatego dodaje, że każda gotowa propozycja kierowana ku rodzinom jest bezcenna. "Utrzymanie domu, praca, różne obowiązki społeczne, itd. - to pochłania wiele czasu i energii i najczęściej odbija się na braku sił do organizowania życia rodzinnego, stąd pragniemy wyjść z konkretną propozycją do wykorzystania” - tłumaczy pomysłodawca tatowej soboty.

Pierwszy raz Dzień Taty na świecie obchodzili mieszkańcy miejscowości Spokane w USA 19 czerwca 1910 r. Z inicjatywą ustanowienia tego święta wystąpiła mieszkanka tej miejscowości, Sonora Louise Smart Dodd. Chciała w ten sposób oddać hołd swojemu ojcu, którego uważała za niezwykłego człowieka (po śmierci żony sam wychował sześcioro dzieci). W Polsce święto to obchodzone jest od 1965 r.

Tagi:
tata

W sobotę rusza IX Forum Tato.Net

2017-09-27 20:19

mip (KAI/Tato.Net) / Łochów

Podróżnik Marek Kamiński, aktor kabaretowy Dariusz Kamys, kompozytor Michał Lorenc, ojciec Józef Augustyn SJ oraz ambasador minimalizmu Joshua Becker z USA wraz z ponad pół tysiącem ojców wezmą udział w IX Międzynarodowym Forum Tato.Net. Hasłem przewodnim organizowanego w sobotę, 30 września wydarzenia jest „Wolność & Dyscyplina”. Forum objął honorowym patronatem prezydent Andrzej Duda.

tato.net

Międzynarodowe Forum Tato.Net, jak tłumaczą organizatorzy, to spotkanie unikalne w skali Europy, które gromadzi ojców chcących odkryć swoje ojcostwo na nowo, rozpalić w sobie pasję do ojcostwa świadomego czy znaleźć inspirację do tego, by po prostu stać się lepszym tatą.

„IX Forum Tato.Net wypełnią prelekcje, warsztaty i spotkania w grupach tematycznych. Przygotowaliśmy szeroki program, który koncentruje się wokół odpowiedzi na pytania o to, jak można walczyć o wolność wewnętrzną i samodyscyplinę oraz jak w takim duchu wychowywać dzieci. Poszukamy też wspólnie odpowiedzi na to, jak zachować równowagę pomiędzy wychowaniem do wolności a wychowaniem do dyscypliny. Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych do przybycia i udziału w tym tak unikalnym wydarzeniu” – mówi współzałożyciel Fundacji Cyryla i Metodego oraz pomysłodawca Inicjatywy Tato.Net dr Dariusz Cupiał.

Jak wskazuje dr Cupiał, program Forum współtworzyli eksperci i praktycy z różnych krajów. Całość podzielono na kilka różnych części, które wypełnione będą m.in. szerszymi sesjami oraz spotkaniami w mniejszych grupach. Prelegentów będzie w tym roku ponad 20, a wśród nich znajdują się też osoby powszechnie znane, w tym m.in. podróżnik Marek Kamiński, aktor kabaretowy Dariusz Kamys, kompozytor Michał Lorenc i dziennikarz Jan Pospieszalski.

Marek Kamiński jest znany jako polarnik i podróżnik. To właśnie on został pierwszym w historii zdobywcą obu biegunów w trakcie jednego roku. Jego pasją jest też jednak ojcostwo. Jest mężem i ojcem dwójki dzieci.

W sobotę Marek Kamiński opowie o walce – walce o wolność osobistą w kontekście ojcostwa. Spotkanie z nim poświęcone będzie strategii, taktyce i cenie oraz ojcostwu postrzeganemu jako „życiowy uniwersytet”.

Na Forum pojawi się także o. Józef Augustyn SJ – jezuita, wieloletni recenzent podręczników dotyczących wychowania do życia w rodzinie. Związany jest z mediami katolickimi, do tej pory opublikował ponad 50 różnych książek, w tym również publikacje odnoszące się do ojcostwa.

Grupa tematyczna, którą poprowadzi o. Józef Augustyn SJ, zostanie poświęcona dbaniu o wolność wewnętrzną oraz temu, co łączy życie duchowe z miłością do dzieci.

Gościem specjalnym tegorocznego Forum będzie amerykański bloger, autor, także pastor – Joshua Becker, czyli jeden z najsłynniejszych na świecie propagatorów minimalizmu. W tym roku w Polsce wydano jego bestsellerową książkę pn. „Im mniej, tym więcej”. Jego blog (www.becomingminimalist.com) regularnie czyta ponad milion osób.

W Łochowie Joshua Becker poruszy m.in. tematy pułapek na drodze do pełnej wolności, wyboru bycia wiernym mężem i kochającym ojcem, a także skupienia się na tym, co w życiu najważniejsze.

Lista prelegentów obejmuje również przeszło 20 innych osób. Jak informują organizatorzy, program będzie szeroki. Wśród zaplanowanych tematów znajdują się m.in. „Nawyki budujące wolność. Jakimi narzędziami i technikami budować dobre nawyki?”, „Język i wychowanie. Dlaczego w wychowaniu tak ważny jest dobór słów i jak unikać błędów w tej dziedzinie”, „Wspólne odkrywanie świata. Warsztat dla dzieci w wieku szkolnym”, „Jak być spełnionym ojcem dziecka z niepełnosprawnością?” oraz „Planowanie finansów rodzinnych”.

Dzień wcześniej, czyli w piątek, zorganizowana zostanie uroczysta Gala poprzedzająca wydarzenie. W jej trakcie wręczone zostaną nagrody MAX - dla pomagających innym odkrywać ojcostwo oraz wyróżnienia topdads - dla kampanii reklamowych promujących pozytywny wizerunek taty. Galę poprowadzi Przemysław Babiarz, dziennikarz i komentator sportowy.

Tegoroczne Forum odbędzie się w podwarszawskiej miejscowości Łochów.

Inicjatywa Tato.Net powstała w 2004 r. w ramach Fundacji Cyryla i Metodego. Tato.Net to obecnie wiodący w Europie projekt inspirujący mężczyzn do przeżywania ojcostwa jako pasji oraz najważniejszej kariery życia. Główną misją Tato.Net jest pomaganie w kształtowaniu postawy świadomego i odpowiedzialnego ojcostwa wśród współczesnych mężczyzn.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Św. Maksymilian Kolbe - prorok nowoczesności

O. Ignacy Kosmana OFMConv
Niedziela Ogólnopolska 42/2007, str. 26

ARCHIWUM NIEPOKALANOWA

Szczególny świadek swoich czasów i szczególne świadectwo, jakie pozostawił, każą mi myśleć o nim jak o wyjątkowym Proroku XX wieku - Proroku Nowoczesności.
Od początku był niezwyczajny. Znana jest opowieść matki Maksymiliana o dwóch koronach - białej i czerwonej... Widzenie dziecka, w którym Niepokalana przepowiedziała mu przyszłość męczeńską... A potem, kiedy wybrał habit zakonny Braci Mniejszych Konwentualnych - nieustannie udowadniał, że całym sobą jest franciszkaninem, „szalonym” franciszkaninem, który pragnie przemawiać - do brata mikrofonu, samolotu, do siostry maszyny drukarskiej.
Wszystko, cokolwiek rodziło się w jego głowie - choć z początku prawie bez szans na powodzenie - w końcu stawało się faktem. Ten piękny Niepokalanów niech będzie tego przykładem... ale i Wydawnictwo „Rycerza Niepokalanej”.

Jeszcze przed wojną jego „Rycerz Niepokalanej” ukazywał się w setkach tysięcy egzemplarzy... (rekord nakładu - to prawie milion). Pismo „Rycerz Niepokalanej”, wydawane przez Niepokalanów w 1937 r., mógł otrzymać prawie co piąty umiejący czytać obywatel Polski w wieku powyżej 16 lat. Działalność apostolską św. Maksymilian oparł na schemacie kultury masowej, która dopiero rozwijała się w nowoczesnych społeczeństwach. Telewizja wkraczała zaledwie w fazę doświadczeń, a św. Maksymilian myślał już o tym, jak ją włączyć w działalność apostolską. Kiedy na skutek działań wojennych Niepokalanów nie mógł normalnie pracować, jego Założyciel, szukając nowych sposobów działalności, wpadł na pomysł, by zakonnicy, po czterech lub pięciu, zamieszkiwali w miastach i wioskach, i tam apostołowali, zarabiając na utrzymanie własne i innych. Można tylko żałować, że ten nowatorski projekt nie został urzeczywistniony; mielibyśmy bowiem zakonników robotników, zanim pojawili się księża robotnicy we Francji, lub nowoczesnych katechistów, jakimi są dzisiaj członkowie neokatechumenatu (o. Leon Dyczewski OFMConv, „Charyzmat i duchowość”). Nastawienie ku przyszłości było charakterystyczną cechą św. Maksymiliana. W obawie, aby zakonnicy nie ulegli lękowi przed tym, co nowe, zostawił im niejako w testamencie polecenie, by dla szerzenia czci Niepokalanej wykorzystywali wszystko, „co się jeszcze kiedykolwiek wymyśli w kierunku oświecenia umysłów i zapalenia serc”.
Brat Maksymilian był w tych swoich wizjach niezwykle nowoczesny. Jak nikt przed nim, rozumiał, że przyszłość to media..., że Kościół musi się zmierzyć z tą szansą, ale i niebezpieczeństwem... W liście do o. Floriana Koziury, ówczesnego gwardiana Niepokalanowa, tak oto w 1931 r., o. Maksymilian z Japonii pisał: „...zdaje mi się, że w każdym kraju powinien powstać Niepokalanów, w którym i przez który ma rządzić Niepokalana wszelkimi najnowszymi nawet środkami, bo przecież wynalazki naprzód powinny służyć Jej, a potem do handlu, przemysłu, sportu itd. (więc prasa, a teraz to i radio nadawcze, filmy i w ogóle co jeszcze się kiedykolwiek wymyśli w kierunku oświecenia umysłów i zapalenia serc). Taki Niepokalanów może i sam też nowsze sposoby skuteczniejsze wynajdywać i stosować”.

Wiemy dziś bardzo dobrze, jaka jest siła mediów i ich władza... Ale tam, gdzie jest władza, czai się zło...
Kto wie, czy w ogóle potrzebne byłyby dziś rozmowy o przemocy na ekranach TV, o szkodliwym działaniu gier komputerowych itd., gdyby potęgę postępu cywilizacyjnego oswoić i oddać w służbę myślenia według wartości, myślenia po Bożemu...
Gdzie nie ma Boga - tam są bożki...
O. Maksymilian rozumiał, że technika potrzebuje szczególnej ewangelizacji.
Dzisiaj wiemy, że komputer to też „brat najmniejszy” i trzeba go pokochać. Trzeba o niego dbać... bo inaczej wymknie się spod kontroli i może być już za późno... Pozostawienie cywilizacji na pastwę losu może się obrócić przeciw nam samym... i uczynić ją cywilizacją śmierci.
Nie trzeba było długo czekać i mamy skutki tej pozostawionej swojemu losowi karuzeli postępu... Trzynastoletni chłopcy zabijają - z nudów - bezdomnego w parku... Tak po prostu... Może nie przyszło im do głowy, że nie będzie można kliknąć myszą i wszystko zniknie... i zaczniemy grać jeszcze raz... od początku.
Człowiek został zabity... przez 13-letnie dzieci, podobno z dobrych rodzin...
A o. Maksymilian marzył o lotnisku w Niepokalanowie i o radiu... Mamy dziś i radio, i TV.
I nawet skromne lotnisko dla helikoptera... Mamy nawet Festiwal, Międzynarodowy Katolicki Festiwal Filmów i Multimediów... Wszystko to mamy i tym bardziej rozumiemy, jak bardzo nowoczesny, proroczy w swoim przewidywaniu przyszłości był ten chory i utrudzony Franciszkanin.
Św. Maksymilian był prorokiem o wielkiej przenikliwości widzenia spraw ludzkich... Jeszcze zanim zaczęła się wojna o dusze tych, którzy tak naiwnie idą na całość w „raj” internetowych możliwości - już wiedział i pracował na rzecz chrystianizacji świata techniki, na rzecz ewangelizacji środków przekazu.
Kościół przez całe wieki bronił się przed odkryciami nauki... Dzisiaj powiemy, że był wsteczny, że hamował postęp... być może, ale czy ten postęp nie przyniósł człowiekowi więcej rozpaczy niż nadziei...
Dzisiaj Kościół mówi: nic, co ludzkie, nie jest mi obce... ale najbardziej ludzkie jest to, co pochodzi od Chrystusa... Miłość... Bycie dla innych.

Dlatego cieszmy się postępem w medycynie... wielu z nas zapewne zakończyłoby ziemski żywot znacznie wcześniej, gdyby nie niebywałe wprost osiągnięcia nauk medycznych. Cieszmy się tym, że świat zmalał i stał się globalną wioską, bo staniemy się sobie bliżsi i bardziej zachwyci nas nasza inność, cieszmy się możliwościami internetu, bo ułatwią życie ludziom chorym i starym... Zakupy do domu i na zamówienie to dla niepełnosprawnych rzecz nie do pogardzenia... Cieszmy się radiem, bo wielu ludzi chorych i cierpiących może słuchać Mszy św., rekolekcji... Cieszmy się wreszcie TV - bo dzięki jej pośrednictwu udało się pomóc wielu ludziom okrutnie doświadczonym przez życie.
I w ogóle cieszmy się, bo radość to jedna z najważniejszych cnót chrześcijańskich.
A zabawa i rozrywka zbliżają ludzi. Po prostu - po franciszkańsku cieszmy się wszystkim, co na tym świecie dzięki nam może stać się bardziej „Boże”, służące człowiekowi i jego dobru.
Powołaniem naszym jest czynić kosmos wszędzie tam, gdzie napotykamy chaos. Czynić tak, abyśmy potem mogli powiedzieć: - To jest dobre...
„Właściwie na tym tak naprawdę polegała działalność wszystkich, których nazywamy świętymi, działalność wielkich tego świata... Oni zbliżają świat do BOGA.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolorowa salezjańska

2018-08-14 18:37

Niedziela TV

27. Salezjańska Pielgrzymka Ewangelizacyjna z radosnym śpiewem, okrzykami i tańcami wkroczyła na podjasnogórskie błonia w dniu 14 sierpnia 2018 r. Hasło przewodnie, które ich prowadziło brzmiało: „Duch Święty umacnia Miłość”. Przewodził pielgrzymom ks. Michał Mejer, a pomagało mu 9 kapłanów, 4 kleryków i 15 sióstr zakonnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem