Reklama

Cmentarz nienarodzonych

2012-11-19 12:00

Ks. Stanisław Mazur, kustosz Sanktuarium i Kalwarii w Tarnowcu
Edycja rzeszowska 12/2009

W roku duszpasterskim, którego hasłem są słowa „Otoczmy troską życie”, promocja Ewangelii Życia staje się charyzmatem sanktuarium Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Tarnowcu k. Jasła, gdzie znajduje się jedyny w Polsce symboliczny cmentarz nienarodzonych.

Tradycja modlitwy za nienarodzonych

Parafia Tarnowiec powstała na przełomie XIV i XV wieku. Przez pierwsze wieki nosiła ona wezwanie Trójcy Przenajświętszej. Jednak po wybudowaniu kolejnego (prawdopodobnie trzeciego w historii) kościoła w Tarnowcu, od 1600 r. parafia tytułuje się wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Przez 400 lat tytularne wezwanie wywarło swoiste piętno na duchowej i duszpasterskiej sylwetce tutejszej wspólnoty parafialnej.
Od najdawniejszych czasów ludzie przybywali do Tarnowca modlić się w sprawach związanych z narodzeniem i zdrowiem dzieci, a także w intencji matek oczekujących potomstwa. Ten charyzmat modlitwy związanej z tajemnicą ludzkich narodzin spotęgował się, gdy w 1789 r. sprowadzono do Tarnowca łaskami słynącą Figurę Matki Bożej, która od XV wieku była czczona w klasztorze Ojców Karmelitów w Jaśle.
Od czasów koronacji cudownej Figury w Tarnowcu w 1925 r., Księgi Łask i publikacje historyczne o Tarnowcu dowodzą, że pielgrzymi przychodzili tu, by przez wstawiennictwo Matki Bożej prosić i składać podziękowania za łaski związane z poczęciem, zdrowym rozwojem, a zwłaszcza cudownym urodzeniem i ratowaniem od choroby i śmierci niejednego dziecka.

Pomnik Niewinnych

Niezwykłym dziełem Opatrzności Boskiej stał się fakt skierowania przez biskupa rzeszowskiego Kazimierza Górnego i zainteresowania Tarnowcem grupy krzewicieli cywilizacji życia z Francji, zrzeszonych w Stowarzyszeniu Krzyżowców Najświętszego Serca Pana Jezusa. Stowarzyszenie to powstało w Paray le Monial we Francji 28 grudnia 1973 r., w 300. rocznicę objawień Najświętszego Serca Pana Jezusa. Celem Stowarzyszenia jest wynagradzanie Najświętszemu Sercu Jezusowemu za grzechy publiczne, zwłaszcza popełniane w tzw. majestacie prawa, jak również modlitwa i troska o przywrócenie Prawa Bożego we Francji, a przez Francję na świecie. Szacunek wobec prawa do życia oraz troska o przywrócenie tegoż prawa tam, gdzie jest ono łamane, stanowią główny nurt działalności Stowarzyszenia.
W tym duchu należy odczytać również reakcję Stowarzyszenia na rok miliarda (rok 1997), w którym ONZ przyznała oficjalnie, że do tego czasu zamordowano przez aborcję miliard nienarodzonych dzieci. Stowarzyszenie upamiętniło ten dramat poprzez budowę dwóch Pomników Nienarodzonych - symbolicznych cmentarzy. Powstały one w Chantemerle les Bles we Francji oraz w Tarnowcu na Podkarpaciu (poświęcony we wrześniu 1998 r.). Zgodnie z widocznymi inskrypcjami, wymownymi nazwami tego dzieła są: Pomnik Niewinnych czy też Pomnik Miliarda.
Pomnik taki, jako jedyny w Polsce, pełniący rolę symbolicznego cmentarza nienarodzonych, jest umieszczony na tarnowieckim wzgórzu i posiada taki sam wzór, jak planowane na całym świecie. Składa się z górującego nad otoczeniem dużego, ponad 7-metrowego krzyża symbolizującego ofiarę Jezusa Chrystusa na Golgocie oraz z 100 małych krzyży, które upamiętniają śmierć miliarda nienarodzonych; stąd nazywa się go często Pomnikiem Miliarda. Obok dużego krzyża znajduje się kapliczka z obrazem Matki Bożej z Guadelupe, patronki rodziców oczekujących potomstwa.

Reklama

Apostołowie Ewangelii Życia

W 10. rocznicę powstania Kalwarii zbudowano Drogę Krzyżową, która z tekstami encykliki „Evangelium Vitae” Jana Pawła II stanowi podporę dla wszystkich, którzy jako Pokolenie JP II są gotowi przyjąć zaproszenie papieża oraz własnego sumienia i stać się apostołami Ewangelii Życia wobec szerzonej w świecie cywilizacji śmierci. Drogę Krzyżową erygował bp Kazimierz Górny, ordynariusz diecezji rzeszowskiej, a pobłogosławił bp Edward Białogłowski 7 września 2008 r.
Owocem współpracy z obrońcami życia na świecie było ofiarowanie przez Biskupa Kościoła koptyjskiego z Egiptu oryginalnych relikwii Dzieciątek Męczenników z Betlejem - dzieci pomordowanych na rozkaz króla Heroda. Relikwie te w specjalnym przenośnym drewnianym relikwiarzu wraz z certyfikatem autentyczności są przechowywane obecnie w filarze kościoła w Tarnowcu i stanowią wymowne tło duszpasterskiej działalności Sanktuarium w dziedzinie obrony życia ludzkiego.
Ten rys charyzmatycznego apostolstwa tarnowieckiego sanktuarium został spotęgowany przez wprowadzenie i wmurowanie w drugim filarze kościoła w Tarnowcu relikwii św. Gianny Beretty Molli, kanonizowanej w 2004 r. włoskiej lekarki, która poświęciła swe życie dla ratowania nienarodzonego dziecka.
Zaszczepienie w Tarnowcu idei krzewienia Ewangelii Życia doskonale zjednoczyło się z odwiecznym tytułem parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i znaną tu od wieków modlitwą i łaskawością Bożą, związaną z darem nowego życia i zdrowia, jakie tutaj często wypraszano.

Nowy kształt pobożności maryjnej

Powstanie tarnowieckiej Kalwarii zbudowało nowy wymiar funkcjonowania sanktuarium. Obok tradycyjnego rysu pobożności, kształtowanego w każdym sanktuarium, zaistnienie Pomnika - Cmentarza Nienarodzonych nadało bardzo aktualny dzisiaj, apostolski kształt pobożności maryjnej. Przejawiaja się on w modlitwie i ekspiacji oraz działalności na rzecz krzewienia cywilizacji życia w wielu powszechnych dzisiaj wymiarach.
Działalność ta zatacza coraz większe kręgi ze względu na ogrom zniszczeń, jaki wywołał duch krzewionej dziś kultury śmierci. Dotyka ona nie tylko nienarodzonych, lecz zabija zdrowego ducha ludzkości. W tym wymiarze obrona nienarodzonych staje się jednocześnie obroną ich matek i ojców, lekarzy i wszystkich, którzy w wyniku syndromu proaborcyjnego mogą być skazani na konsekwencje utraty wiecznego zbawienia oraz nieludzkie duchowe i psychiczne cierpienia.
W ramach rozwijającego się charyzmatu tarnowieckiego Sanktuarium powstało wiele formalnych i spontanicznych działań. Na pierwszy plan wysuwa się krzewiony tu Ruch Duchowej Adopcji. W każdą pierwszą sobotę miesiąca przed Mszą wieczorną jest tu organizowany Różaniec Obrońców Życia i błogosławieństwo rodziców oczekujących potomstwa.
Coraz większym zainteresowaniem cieszą się przybywające 31 maja do Tarnowca pielgrzymki dzieci po pierwszej spowiedzi i Komunii św., które solidaryzują się z dziećmi, które tej formy spotkania z Bogiem nie dożyły i ofiarują swoją Komunię jako ekspiację za grzechy rodziców i lekarzy zabijających nienarodzonych. Od kilku lat sanktuarium w Tarnowcu przyjmuje organizowane na początku lipca diecezjalne dni skupienia dla wszystkich zaangażowanych w dzieło krzewienia cywilizacji życia we współczesnym świecie.
Tysiące ludzi skupiają tarnowieckie Nabożeństwa Zawierzenia latem, w każdą pierwszą środę miesiąca, w których, po Mszy św. o godz. 19, wyrusza różańcowa procesja światła na Kalwarię Nienarodzonych. Wobec współczesnych duchowych potrzeb, charyzmat sanktuarium rozszerza się również na działania związane z duszpasterstwem wokół problemu tzw. samoistnych poronień.
Szeroki wachlarz nowych wyzwań stojących przed tarnowieckim sanktuarium przekracza możliwości organizacyjne tutejszych duszpasterzy i parafian. Cieszymy się, że Pan Bóg porusza serca, a Maryja, Matka Jezusa wzywa nowych Apostołów Ewangelii Życia, dla których niezwykłe sanktuarium Matki Bożej Zawierzenia w Tarnowcu staje się inspiracją do apostolskich działań w zakresie budowania cywilizacji życia w świecie niosącym tak wiele zagrożeń.

Głoszenie Ewangelii życia staje się szczególnie naglące dzisiaj, gdy lęk budzą coraz liczniejsze i poważniejsze zagrożenia życia ludzi i narodów, zwłaszcza życia słabego i bezbronnego. Obok dawnych, dotkliwych plag, takich jak nędza, głód, choroby endemiczne, przemoc i wojny, pojawiają się dziś plagi nowe, przybierające nieznane dotąd formy i niepokojące rozmiary. Nikt nie powinien czuć się wyłączony z tej mobilizacji na rzecz nowej kultury życia: wszyscy mają do odegrania ważną rolę
Jan Paweł II, Encyklika „Evangelium Vitae”

Tylko szacunek dla życia może stanowić fundament i gwarancję najcenniejszych i najpotrzebniejszych dla społeczeństwa wartości, takich jak demokracja i pokój. Nie może bowiem istnieć prawdziwa demokracja, jeżeli nie uznaje się godności każdego człowieka i nie szanuje jego praw. Nie może istnieć prawdziwy pokój, jeśli się nie bierze w obronę i nie popiera życia
Jan Paweł II, Encyklika „Evangelium Vitae”

Co rośnie w nas?

2018-06-13 09:54

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 24/2018, str. 33

Jednym z podstawowych elementów rzeczywistości jest wzrost. Rosną ludzie, wzrastają społeczności, rozwijają się idee i rzeczy. W dzisiejszych czytaniach mowa jest o wspaniałym cedrze, który wyrasta z małej gałązki, o ziarnku gorczycy, z którego wyrasta okazały krzew.

Ks. Dariusz Kowalczyk SJ/facebook.pl
Ks. Dariusz Kowalczyk SJ

Trzeba jednak zauważyć, że wzrost sam w sobie nie jest ani dobry, ani zły. Wszak może wzrastać dobro, ale może także wzrastać zło. Żyjemy w czasach, w których rozpowszechniony jest zabobon postępu, który głosi, że nowe jest zawsze lepsze od starego. To jedna z przyczyn szybkiego rozpowszechniania się zła w postaci np. przekręcania znaczeń podstawowych pojęć, takich jak małżeństwo i rodzina. Co więcej, niekiedy może się wydawać, że zło rośnie szybciej niż dobro. Dlatego Jezus uczy nas zaufania i cierpliwości. Królestwo Boże nie przegrywa z królestwem szatana. Może wydawać się małe, niepozorne, jak ziarnko gorczycy, ale prędzej czy później wyrośnie we wspaniałą roślinę, w której gałęziach można znaleźć schronienie. Autentyczny, trwały wzrost dobra wymaga pokory. Czytamy u proroka Ezechiela, że drzewo wysokie, będzie poniżone, a drzewo niskie wywyższone. Chełpiący się swoją wielkością niech zatem uważają, bo mogą upaść. Pokornego natomiast podźwignie Pan. Niekiedy czujemy się jak uschłe drzewo, które nie przynosi żadnego owocu. Dzisiejsze Słowo nas pociesza: powierz swą słabość Bogu, w Nim odnajdziesz sens swego życia. Zauważyliśmy, że Jezus uczy nas cierpliwości w oczekiwaniu owoców, ale trzeba najpierw podkreślić, że sam Bóg jest cierpliwy. Duch Święty cierpliwie działa w nas i wokół nas, byśmy mogli żyć wiecznie. Niestety, cierpliwy umie być także duch zły. Wskazywał na to m.in. Efrem z Edessy (zm. 373). Diabeł krąży wokół nas cierpliwie, by nas zniewolić, często pod pozorem dobra. Zauważmy, jak działa przemysł aborcyjny albo ideologia tzw. mniejszości seksualnych. Zaczynają od przekonywających słów o wolności, tolerancji, poszanowaniu inności, i powoli doprowadzają do ustanowienia kolejnych, chorych praw, do medialno-prawnego zamordyzmu, w którym nie można publicznie nazwać zła złem. Przeciwstawiajmy się tym trendom, patrząc na Jezusa.

O zaufaniu i chęci podobania się Bogu mówi drugie czytanie. Przy czym apostoł Paweł porównuje ludzkie życie do pielgrzymki. Niekiedy cel wydaje się daleki, a droga coraz bardziej trudna. Ale postępujemy „według wiary, a nie dzięki widzeniu”. Na końcu staniemy wszyscy przed trybunałem Chrystusa. Jest to jednak Sędzia, który pragnie naszego wzrostu, a nie upadku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa-Kiedrzyn: uroczystości ku czci św. Brata Alberta

2018-06-17 20:12

Ks. Mariusz Frukacz

„Coraz więcej ludzi w naszych czasach ulega amnezji duchowej” – mówił w homilii ks. dr Krzysztof Dziub, wikariusz sądowy Sądu Metropolitalnego w Częstochowie, który 17 czerwca przewodniczył Mszy św. z racji uroczystości ku czci św. Brata Alberta w parafii pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie.

Ks. Mariusz Frukacz

Na Mszy św. zgromadzili się m. in. kapłani, siostry Adoratorki Krwi Chrystusa. Uroczystości ubogaciła Orkiestra Jasnogórska pod dyrekcją kapelmistrza Marka Piątka.

„Życie św. Brata Alberta pokazuje, że nierozerwalna jest więź między miłosierdziem a chrześcijaństwem” - mówił na początku Mszy św. ks. kan. Sławomir Wojtysek.

W homilii ks. Dziub wskazując na patrona kościoła i parafii podkreślił, że „dziś staje przed nami św. brat Albert, by zapytać o nasze życie” – Coraz więcej nam współczesnych ulega amnezji duchowej. Popatrzmy na nasze kościoły. Coraz mniej w nich ludzi. Jak trwoga to do Boga, wielu przychodzi tylko po kwitek, by być ojcem lub matka chrzestną – mówił ks. Dziub.

- Co więcej ludzie będący w kościołach na Mszy Św., zachowują się jak w kinie, nie chcą się modlić, nie przystępują do Komunii Św. A Bóg czeka i patrzy cierpliwie, co my z tą naszą wolnością, którą nas obdarował robimy – kontynuował kapłan.

- Dziś staje przed nami św. brat Albert, by zapytać: Czy pomyślałeś, że On kiedyś upomni się o to wszystko, upomni jak się o swoje, o to co Mu się należy? – przypomniał kaznodzieja.

Duchowny z bólem zauważył, ze „niestety my nie karmimy się Słowem Bożym, Chlebem dającym życie wieczne, lecz kłamstwami, które zabijają, niszczą człowieka” - A później się dziwimy, że ludzie się kłócą, włóczą po sądach, że rodziny się rozpadają, dzieci uciekają z domów. To wszystko zaczyna się niestety od odejścia od Boga, w szukaniu radości i szczęścia pod niewłaściwym adresem – wskazał duchowny.

Ks. Dziub podkreślił, że „dziś ludzie szukają radości i szczęścia. I jak się okazuje wciąż są śmiertelnie smutni.” - Wielu utożsamia szczęście z doznawaniem przyjemności cielesnych i umysłowych. Tymczasem przyjemność to szczęście ciała, radość to szczęście ducha – podkreślił ks. Dziub i dodał: „Grzeszne przyjemności, jak alkohol, narkotyki czy rozpusta pozostawiają posmak śmierci i smutku. Im więcej człowiek zalicza przyjemności tym bardziej jest smutny. Im więcej ich je tym bardziej jest głodny. Jak mówił Seneka „niektórzy są przez przyjemności nieszczęśliwi”.

- Jeśli chcesz być szczęśliwy, radosny to musisz jak św. Brat Albert mieć spokojne sumienie, bo przecież sam wiesz najlepiej, że niemożliwa jest radość jeśli męczą cię wyrzuty sumienia. I choćbyś nie wiem jak chciał się wyszumieć, zapić, nie zagłuszysz swojego sumienia – wołał do wiernych ks. Dziub.

Na zakończenie kaznodzieja podkreślił, że „najwyższy czas przebudzić się z tej duchowej amnezji” – Trzeba uświadomić sobie, że tak naprawdę nic nie mamy na ziemi, że nasze ciała należą do ziemi, a dusza do Boga. Z każdym dniem, każdy z nas jest bliżej tego, by oddać to co posiadamy. Ziemi ciało, a Bogu duszę – zakończył ks. Dziub.

Uroczystości zakończyły się procesją z Najświętszym Sakramentem i ucałowaniem relikwii św. Brata Alberta.

Parafię erygował 13 lipca 1997 r. abp Stanisław Nowak wydzielając jej teren z parafii św. Andrzeja Boboli. Budowę świątyni pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego prowadził i ją wyposażał ks. Zdzisław Hatlapa. Została ona uroczyście poświęcona przez abp. Stanisława Nowaka 17 czerwca 2001 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem