Reklama

Jestem od poczęcia

Sanktuaria diecezji rzeszowskiej

2012-11-19 12:00

Ks. Andrzej Motyka
Edycja rzeszowska 20/2009

Kościół uczy nas, że najlepszą i najbezpieczniejszą droga do Jezusa jest Maryja. Idąc po jej śladach zawierzenia i modlitwy nie tylko spotykamy Chrystusa, ale mamy szansę nosić Go w swoim sercu, rodzić dla innych, wzrastać w codzienności i wreszcie przejść Drogę Krzyżową zakończoną nie śmiercią, ale przecież zmartwychwstaniem. Maryja, Matka Boga chce być z nami. Stąd objawienia, stąd tyle cudów. Czcimy jej wizerunki, figury i oblicza namalowane na deskach. Miesiąc maj to szczególny czas na wchodzenie w ślady Maryi. A nasza diecezja bogata jest w miejsca, w których Ona króluje i chce nas gościć.

Pielgrzymowanie jest niejako zadane człowiekowi ochrzczonemu. Stąd mówi się niekiedy, że jego życie jest pielgrzymką, a on sam - pielgrzymem, człowiekiem w drodze (homo viator). Celem jego życiowej pielgrzymki jest dom Ojca, w którym jest mieszkań wiele (por. J 14, 2nn). Do osiągnięcia tego celu potrzebna jest mu żywa i mocna wiara oraz płynące z niej uczynki. Człowiek, nawet głęboko wierzący, potrzebuje jednak niekiedy dostrzegalnych znaków, jeszcze bardziej uaktywniających jego życie religijne. Szczególnym ich rodzajem są miejsca pielgrzymkowe, zwane sanktuariami, spotykane w chrześcijaństwie od samego początku. Miejsca te są poświęcone Osobie lub Tajemnicy Boskiej, Matce Bożej bądź Świętemu. Związane są one ze szczególną manifestacją obecności Bożej, jak na przykład objawienie prywatne, zdziałany cud lub męczeństwo. Do tych miejsc pielgrzymują, z przyczyn natury religijnej i za aprobatą kompetentnej władzy kościelnej, liczni wierni. Tam nawiązują szczególny kontakt z Bogiem i wypraszają potrzebne łaski.
Ośrodki pielgrzymkowe dzieli się zwykle według dwóch kryteriów, a mianowicie według przedmiotu kultu oraz zasięgu terytorialnego oddziaływania. W pierwszym przypadku są to sanktuaria Pańskie, koncentrujące się wokół kultu Osoby bądź Tajemnicy Boskiej, sanktuaria maryjne, pielęgnujące ideę pośrednictwa Matki Bożej oraz sanktuaria świętych, wyrażające prawdę o orędownictwie świętych u Boga, zaś w drugim - można mówić o sanktuariach mających znaczenie międzynarodowe (np. Częstochowa, Lourdes, Fatima), krajowe (Licheń, Kalwaria Zebrzydowska), regionalne (Dębowiec, Piekary Śląskie), diecezjalne (Tarnowiec, Niechobrz) i lokalne (Ropczyce, Czudec). Większość sanktuariów, zwłaszcza te o wielowiekowej historii, swój wyjątkowy status zyskało dzięki długotrwałej żywotności kultu oraz stałemu napływowi pielgrzymów. Natomiast nowo powstające centra pielgrzymkowe otrzymują miano sanktuarium dopiero po uzyskaniu aprobaty kompetentnej władzy kościelnej.
Sanktuaria są w Kościele katolickim niezmiernie cennym uzupełnieniem zwyczajnej posługi duszpasterskiej. Dlatego też z uwagi na ich specyfikę i wyjątkowe znaczenie dla religijności wiernych, nadaje się im szczególne przywileje liturgiczne, np. odpusty, specjalną jurysdykcję dla spowiedników…itp. Ponadto realizowany jest tam właściwy tego typu miejscom program duszpasterski, którego zasadniczym celem jest udostępnienie wiernym środków uświęcenia i zbawienia. Obejmuje on przede wszystkim głoszenie słowa Bożego, szafarstwo sakramentów świętych, celebrowanie specjalnych nabożeństw sanktuaryjnych, organizowanie dni odpustowych, pokutnych i rekolekcji, duszpasterską obsługę pielgrzymów oraz pielęgnowanie różnorakich form pobożności ludowej.
Zjawisko sanktuariów, znane i cenione w całym chrześcijaństwie, ma swoje szczególne odzwierciedlenie również w diecezji rzeszowskiej. Na jej terytorium znajduje się bowiem aż dwadzieścia pięć miejsc pielgrzymkowych, w tym cztery sanktuaria Pańskie: Przemienienia Pańskiego w Cmolasie, Krzyża Świętego we Frysztaku, Jezusa Ubiczowanego w Gorlicach, Pana Jezusa Ukrzyżowanego w Kobylance; siedemnaście maryjnych - Matki Bożej Pojednawczyni Grzeszników w Dębowcu, Matki Bożej Wniebowziętej w Lipinkach, Matki Bożej Wniebowziętej - Pani Rzeszowskiej w kościele bernardynów w Rzeszowie, Matki Bożej Zawierzenia w Tarnowcu, Matki Bożej Łaskawej w Chmielniku, Matki Bożej Łaskawej w Czudcu, Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Niechobrzu, Matki Bożej w Ropczycach, Matki Bożej Fatimskiej w katedrze w Rzeszowie, Matki Bożej Saletyńskiej - Patronki Ludzi Pracy w kościele saletynów w Rzeszowie, Matki Bożej Piaskowej w Binarowej, Matki Kościoła w Łączkach Jagiellońskich, Madonny z Puszczy w Ostrowach Tuszowskich, Matki Bożej Wniebowziętej w Rzeszowie-Zalesie, Matki Bożej Bolesnej - Królowej Gór w Skalniku, Matki Bożej Królowej Świata w Sokołowie Małopolskim, Matki Bożej Niepokalanej w Strzyżowie; oraz cztery poświęcone świętym Pańskim: św. Antoniego w Jaśle, św. Rocha w Słocinie, św. o. Pio w Terliczce, bł. ks. Władysława Findysza w Nowym Żmigrodzie.
W powyższym zestawieniu ujęte zostały zarówno sanktuaria znane, o zasięgu regionalnym i diecezjalnym, jak też i lokalne, zwane częściej „miejscami słynącymi łaskami”. Dlatego ich znaczenie i zasięg są bardzo zróżnicowane. Do największych sanktuariów diecezji rzeszowskiej należą bez wątpienia: Rzeszów-Bernardyni, Dębowiec, Tarnowiec, Lipinki i Cmolas. Do tych miejsc wierni przybywają licznie zarówno z diecezji, jak i spoza niej, tak w dniach odpustowych, jak i poza nimi. Natomiast pozostałe sanktuaria mają głównie wymiar lokalny i swym zasięgiem ograniczają się do najbliższej okolicy. Wyjątkiem jest jedynie sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w katedrze, o znacznie szerszym zasięgu kultu, ale wpływ na to ma przede wszystkim ranga świątyni.
Większość spośród sanktuariów rzeszowskich ma dość długą historię, sięgającą początkami okresu Pierwszej Rzeczypospolitej. Praktykowany w nich kult religijny rozwijał się więc w różnych okresach historycznych, stąd też różne było jego natężenie. Jego żywotność bowiem zależała w dużym stopniu od aktualnej sytuacji polityczno-społecznej. W Polsce przedrozbiorowej rozwijał się on z reguły bez przeszkód. Natomiast wiele utrudnień dla rozwoju kultu religijnego w sanktuariach przyniósł okres rozbiorów, zwłaszcza jego początkowe lata. Józefińska polityka kościelna, realizowana wówczas przez austriackie władze zaborcze, w znacznym stopniu ograniczyła jego przejawy, m. in. zakazywano urządzania pielgrzymek oraz przejmowano wota na rzecz skarbu państwa. Był to bez wątpienia najtrudniejszy okres w dziejach galicyjskich sanktuariów. Uderzono bowiem w ich podstawy. Odrodzenie dawnego kultu sanktuaryjnego rozpoczęło się dopiero na dobre w drugiej połowie XIX w. Od tego czasu, mimo złożonej nieraz sytuacji zewnętrznej, jak np. okres pierwszej i drugiej wojny światowej, lata rządów ateistycznych w Polsce, stale się on rozwijał. Co więcej, obok starych sanktuariów, pojawiły się nowe: Dębowiec, Jasło, Niechobrz, Rzeszów-Katedra, Rzeszów-Saletyni oraz w 2005 r. - Nowy Żmigród i Terliczka. Należy tu dodać, że ta sytuacja, sprzyjająca rozwojowi kultu sanktuaryjnego, utrzymuje się do chwili obecnej.
Dość duża liczba sanktuariów, znajdujących się na terenie diecezji rzeszowskiej, jak też żywy ruch pielgrzymkowy świadczą bez wątpienia o istniejącym wśród wiernych zapotrzebowaniu na tego rodzaju formę pobożności. Z jednej strony bowiem pielgrzymowanie przypomina im o celu ostatecznym, a z drugiej poprzez obecność i modlitwę przed łaskami słynącymi obiektami kultu nawiązują lepsze relacje z Bogiem i wypraszają potrzebne im łaski.

"Gurgacz. Kapelan Wyklętych"

2018-02-23 14:15

Filmowy portret niezwykłego kapłana, który nie wahał się konsekwentnie podążać drogą sumienia w najczarniejszych latach powojennej Polski. Ksiądz Władysław Gurgacz, jezuita, był kapelanem Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej.


Głosił prawdę w czasach zniewolenia, ratował zbłąkane dusze, prowadził ludzi do Boga. Idąc za głosem sumienia, trwał do końca przy młodych żołnierzach, którzy z bronią w ręku przeciwstawiali się komunistycznemu reżimowi. W 1939 roku, na początku swej kapłańskiej drogi, przed obrazem Maryi Królowej Polski złożył siebie w ofierze za ratowanie ukochanej Ojczyzny. Osiem lat później został skazany na śmierć.

„Gurgacz. Kapelan Niezłomnych” to przejmujący obraz na styku dokumentu i fabuły. Archiwalne fotografie, zapiski kapłana, świadectwa przeplatają się ze scenami fabularnymi, w których znakomitą kreację głównego bohatera stworzył Wojciech Trela. Najnowsze dzieło Dariusza Walusiaka, współtwórcy „Teraz i w godzinę śmierci”, to nie tylko filmowy zapis dramatycznej, prawdziwej historii. To przede wszystkim poruszająca opowieść o wolności, poświęceniu dla ideałów i głębokiej wierze.

PREMIERA: 2 MARCA 2018 r.
gatunek: dokument fabularyzowany
czas trwania: 76 min
www.gurgaczfilm.pl
Film jest częścią oficjalnych obchodów Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych" 2018

Władysław Gurgacz urodził się 2 kwietnia 1914 roku we wsi Jabłonica Polska u stóp Pogórza Dynowskiego. W sierpniu 1931 roku wstąpił do nowicjatu Ojców Jezuitów w pobliskiej Starej Wsi. Po złożeniu ślubów zakonnych wyjechał do Pińska, gdzie w tamtejszym kolegium jezuickim przebywał do 1937 roku. Dalszą naukę kontynuował w krakowskim kolegium Towarzystwa Jezusowego.

7 kwietnia 1939 roku w Częstochowie na Jasnej Górze w obliczu zbliżającej się wojny z Niemcami Władysław Gurgacz złożył swoje życie w ofierze za odkupienie win narodu polskiego. Akt ten był zapowiedzią jego męczeńskiej drogi – „Przyjm, Panie Jezu Chryste, ofiarę, jaką Ci dzisiaj składam, łącząc ją z Twoją Najświętszą krzyżową Ofiarą. Za grzechy Ojczyzny mojej, tak za winy narodu całego, jako też i jego wodzów, przepraszam Cię, Panie, i błagam zarazem gorąco, byś przyjąć raczył jako zadośćuczynienie całkowitą ofiarę z życia mego”.

Święcenia kapłańskie Władysław Gurgacz otrzymał 24 sierpnia 1942 roku. W tym czasie w Warszawie przygotowywał się do złożenia egzaminu licencjackiego. Z powodu ciągłych dolegliwości musiał jednak rozpoczął kurację zdrowotną. Jednocześnie otrzymał zgodę na zdawanie egzaminu w Starej Wsi. Decyzja ta uratowała mu życie, bowiem po wybuchu powstania warszawskiego Niemcy wymordowali jezuitów z kolegium przy ul. Rakowieckiej.

W kwietniu 1945 roku ks. Gurgacz trafił do szpitala powiatowego w Gorlicach, gdzie spędził niemal trzy lata. Tam sprawował posługę kapłańską. „Szpital dla wielu jest domem rekolekcyjnym; zmienia całkowicie dawnych niedowiarków lub nałogowych grzeszników, nawet rodzi powołania zakonne” – pisał.

Od września 1947 roku ks. Władysław pełnił posługę w domu Sióstr Służebniczek w Krynicy, gdzie dał się poznać jako gorliwy duszpasterz. Głoszone przez niego kazania przyciągały do kościoła tłumy wiernych, co nie podobało się komunistycznej władzy. Tak sam o tym pisał: „W Krynicy publiki było tak dużo, że stali ludzie już na zewnątrz. (…) Rano obstawili konfesjonał, w którym miałem spowiadać, sami mężczyźni. Dotąd ciągle jeszcze spowiadam w kościele i w domu, a raz po raz zamawiają się telefonicznie albo pośrednio przez kogoś jubilaci, co po kilkadziesiąt lat nie praktykowali. Prawdziwa ulewa z nieba. Powodzenie to rozwścieczyło lewicę”. W tym czasie dwukrotnie próbowano kapłana zabić.

Podczas pobytu w Krynicy z ks. Gurgaczem nawiązał kontakt Stanisław Pióro, twórca działającej na Nowosądecczyźnie konspiracyjnej organizacji Polska Podziemna Armia Niepodległościowa. W maju 1948 roku ksiądz przyjął funkcję kapelana w tworzonym oddziale leśnym Żandarmerii PPAN. W konspiracji występował pod pseudonimem „Sem” – Sługa Maryi. „Obowiązkiem moim była opieka moralna nad grupą, a więc odprawiałem msze święte, spowiadałem członków grupy, objaśniałem im Ewangelię świętą. Poza tym miałem wykłady dotyczące dziedziny filozoficznej, a mianowicie przeprowadzałem krytykę materializmu marksistowskiego” – pisał o swoich zadaniach.

Odział Żandarmerii PPAN przygotowywał przyszłe kadry na ostateczną rozprawę z komunistami po wybuchu trzeciej wojny światowej. Partyzanci wspierani przez miejscową ludność przetrwali w lesie ponad rok. 2 lipca 1949 roku, po nieudanej akcji zdobycia pieniędzy potrzebnych na dalszą działalność, Urząd Bezpieczeństwa w Krakowie aresztował ks. Gurgacza. „Nie uciekłem po napadzie, ponieważ nie chciałem pozostawić członków organizacji i tak samo jak i oni chciałem ponieść odpowiedzialność” – wyznał kapłan.

13 sierpnia 1949 roku, po pokazowym procesie, podczas którego ksiądz przedstawiany był jako herszt zbrodniczej bandy, skazano go na karę śmierci wraz z dwoma towarzyszami: Stefanem Balickim i Stanisławem Szajną. Na sali sądowej powiedział: „Ówczesny rząd nie jest rządem polskim, tylko to są uzurpatorzy nasłani przez Kreml… Wierzę, że każda kropla krwi niewinnie przelanej zrodzi tysiące przeciwników i obróci się wam na zgubę”.

Wyrok wykonano w więzieniu przy ul. Montelupich w Krakowie 14 września 1949 roku. Ciała zamordowanych pochowano na cmentarzu wojskowym przy dzisiejszej ul. Prandoty. Tuż przed śmiercią ks. Gurgacz napisał do swego prowincjała: „Teraz, gdy stoję przed bramą wieczności, odczuwam wielki spokój. Niedługo wypowiem ostatnie «Ite, missa est!» (Idźcie, ofiara spełniona)”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Niemcy: zabito proboszcza francuskojęzycznej parafii w Berlinie

2018-02-23 20:52

pb (KAI/Il Sismografo) / Berlin

Wieczorem 22 lutego został zabity proboszcz francuskojęzycznej parafii w Berlinie. 54-letni ks. Alain-Florent Gandoulou pochodził z Konga. Szczegóły morderstwa nie zostały na razie ujawnione przez policję, która zatrzymała mężczyznę podejrzanego o dokonanie zabójstwa.

дзроман / Foter.com / CC BY

Francuskojęzyczna parafia w Berlinie Zachodnim została utworzona po II wojnie światowej dla stacjonujących tam żołnierzy francuskich. W ostatnich latach stała się głównie ośrodkiem duszpasterskim dla katolików z Afryki.

Jest to czwarty kapłan katolicki zabity od początku br. 18 stycznia w Malawi zginął ks. Tony Mukomba, a 5 lutego w Meksyku ks. Germain Muñiz García i ks. Iván Añorve Jaimes.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem