Reklama

Kalendarze 2019

Odbyło się Święto Jedności Chrześcijan

2014-06-23 09:45

Ks. Mariusz Frukacz

Ks. Mariusz Frukacz

„Aby byli jedno..” (J 17, 21), pod takim hasłem odbyło się wieczorem 22 czerwca w kościele ewangelickim Wniebowstąpienia Pańskiego w Częstochowie Święto Jedności Chrześcijan. W programie spotkania ekumenicznego znalazły się m. in. wspólna modlitwa, katechezy, świadectwa, śpiew i występ zespołu Strefa Chwały.

„Potrzebujemy jedności, tak jak nigdy wcześniej.”- mówił na początku spotkania ks. Adam Glajcar proboszcz parafii luterańskiej w Częstochowie. Duchowny luterański podkreślił, że „razem z Chrystusem idziemy przez życie” i dodał, że „przede wszystkim trzeba oddać chwałę i cześć Temu, który jest naszym Panem i życiem.” Następnie ks. dr Jarosław Grabowski dyrektor Referatu Dialogu Ekumenicznego, Międzyreligijnego, z Niewierzącymi Kurii Metropolitalnej w Częstochowie podkreślił, że „zgromadziło nas tutaj pragnienie i troska o jedność - jedność w Duchu Świętym. Bez Ducha Świętego nie może być prawdziwej jedności.”

Ks. Grabowski przypomniał, że podstawowym zadaniem chrześcijan w dzisiejszych czasach jest „poszukiwanie jedności objawiającej się w działaniu, nie tylko w pragnieniu.”- Potrzeba dziś szerokiego spojrzenia i wielkiego serca, aby nie podkreślać jedynie różnic, lecz poszukiwać śladów jedności. - mówił ks. Grabowski.

Reklama

Uczestnicy spotkania wysłuchali dwóch katechez nt. jedności chrześcijan. W pierwszej katechezie bp Jerzy Samiec, zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce podkreślił „jak trudno jest mówić o jedności w kontekście tego, że świat nienawidzi chrześcijan.” - Jako należący do Chrystusa musimy spodziewać się tego, że świat nas będzie nienawidził - mówił bp Jerzy Samiec.

Zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce podkreślił, że „wiara w Jezusa Chrystusa jest najważniejsza.”- Trzeba koncentrować się na tym, co jest istotą chrześcijaństwa. Trzeba mówić o wierze - mówił zwierzchnik luteranów w Polsce i dodał, że „kiedy idziemy za Jezusem, to nie możemy spodziewać się fanfar i pochwał ze strony świata.”

W drugiej katechezie abp Wacław Depo metropolita częstochowski przypomniał, że „prawda jest fundamentem jedności.” - Prawda dla nas nie jest zbiorem wiadomości i dogmatycznych określeń, ale jest uosobiona w Chrystusie, który jest Prawdą, Drogą i Życiem - mówił abp Depo.

Metropolita częstochowski przypomniał, że „zadaniem chrześcijan jest przyjmowanie Chrystusa jako Pana i Zbawiciela.” - Świat współczesny chce wzbudzić w nas wątpliwości w oryginalność Chrystus pokazując Go jako Kogoś kto przegrał - mówił metropolita częstochowski i dodał, że „dzisiaj nikt nie wątpi w historyczność Chrystusa, ale poddaje w wątpliwość to kim jest Chrystus.”

Arcybiskup zauważył z ubolewaniem, że „Chrystusa odrzuca się w imię źle rozumianej wolności.” - Jezus to nie jest tylko wspomnienie historyczne. Ewangelia to nie jest księga zapisana jedynie w historii literatury. Ewangelia jest żywą księgą spotkań z Bogiem, ale też naszą historią wpisaną w karty Ewangelii - podkreślił abp Depo i podsumował, że „bez pomocy Ducha Świętego nie dojdziemy do całej prawdy o Jezusie.”

W spotkaniu modlitewnym wzięli również udział bp Marian Niemiec - biskup elekt diecezji katowickiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP, klerycy V roku Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie oraz wierni różnych kościołów chrześcijańskich.

Organizatorami Święta Jedności Chrześcijan byli: Katolickie Stowarzyszenie Wiernych Nowa Ewangelizacja, Referat Dialogu ekumenicznego oraz parafie ewangelicka i prawosławna.

Tagi:
chrześcijaństwo jedność

Bp Dec: ponad połowa ludzkości nie zna Chrystusa

2018-12-29 17:20

ako / Świdnica (KAI)

- Ponad 2 tys. lat minęło od najważniejszych narodzin w dziejach świata. Wielu ludzi nie zna Jezusa, nie uznają go za Zbawiciela świata. Dlatego czas ewangelizacji jest ciągle przed nami, wciąż jest potrzebna praca misyjna - powiedział bp Dec. 29 grudnia w Świdnicy odbyło się spotkanie dla rodzin misjonarzy pochodzących z diecezji świdnickiej. Z tej okazji bp Ignacy Dec u sióstr klawerianek przewodniczył Mszy św.

fietzfotos/pixabay.com

W homilii biskup świdnicki wyraził wdzięczność misjonarzom za ich posługę. - Zachęcam do modlitwy w intencji misjonarzy i o nowe powołania, by osoby powołane z odwagą podejmowały decyzję. To są trudne decyzje o opuszczeniu swojej Ojczyzny, to jest wyrzeczenie wysokiej miary. Tym bardziej cenimy naszych misjonarzy i wspomagajmy ich naszą modlitwą i wsparciem materialnym - mówił pasterz diecezji świdnickiej.

Na spotkaniu był obecny wieloletni misjonarz na Wybrzeżu Kości Słoniowej, obecnie dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych ks. Tadeusz Faryś. W corocznym spotkaniu wzięło udział kilkadziesiąt osób - rodziców i rodzin misjonarzy. Wydarzenie było okazją do poznania warunków i krajów w jakich posługują misjonarze. Matka o. Krzysztofa Zembika, misjonarza pochodzącego z Dzierżoniowa, mówiła, że warunki na misjach nie są łatwe. - O. Krzysztof obecnie od trzech lat jest w Sudanie Południowym. Jest ciężko, bo trwa tam wojna, ale wszystko idzie ku dobremu. Jest obecnie w większej miejscowości, jest przełożonym domu, zastępuje proboszcza.

Obecnie na świecie posługuje ponad 2 tys. polskich misjonarzy. Pracują w niemal 100 krajach. Przyszli misjonarze formują się w Centrum Formacji Misyjnej, którego dyrektorem jest ks. Jan Fecko, pochodzący z diecezji świdnickiej. Aktualnie na misjach jest blisko 40 misjonarzy pochodzących z diecezji świdnickiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Byłem masonem

Z dr. Maurice’em Cailletem rozmawia Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 15/2009, str. 10-11

Masonerię, jak każdą tajną organizację, otacza aureola misterium. Wokół niej krąży wiele legend i trudno zdobyć wiarygodne informacje na jej temat. Dlatego cenny jest każdy głos, który pochodzi z tego zamkniętego dla niewtajemniczonych świata. Takim głosem jest książka-świadectwo francuskiego lekarza Maurice’a Cailleta - kiedyś agnostyka, przez 15 lat masona, przez 2 lata stojącego na czele jednej z masońskich lóż - który w czasie pobytu w Lourdes w 1984 r. nawrócił się na katolicyzm i wystąpił z masonerii („mason w śnie”). Poprosiłem go o rozmowę na temat jego doświadczeń w Wielkim Wschodzie Francji.

www.youtube.com
Maurice Caillet

Włodzimierz Rędzioch: - Jak to się stało, że w wieku 36 lat postanowił Pan wstąpić do masonerii?

Dr Maurice Caillet: - W 1968 r. pracowałem jako ginekolog. Byłem wtedy racjonalistą, materialistą i ateistą. W owym czasie starałem się o rozwód i czułem się osamotniony. W maju mój przyjaciel zaproponował mi wstąpienie do nowej „rodziny duchowej” - masonerii, z jej pociągającymi ideałami Wolności, Równości, Braterstwa, Tolerancji i Solidarności. Byłem oczarowany, tym bardziej że przyjął mnie bardzo serdecznie sam Wielki Mistrz Wielkiego Wschodu Francji - może dlatego, że byłem już wówczas znany jako lekarz stosujący sztuczne zapłodnienie i sterylizację oraz jako zwolennik liberalizacji aborcji. W ten sposób stałem się masonem. Byłem nim przez 15 lat, z czego 2 lata jako przełożony loży. Wiele szczegółów dotyczących mojej działalności w masonerii umieściłem na mojej stronie internetowej: www.cailletm.com.

- Czym są rytuały inicjacji masońskiej?

- Rytuały inicjacji masońskiej zbliżone są do obrzędów inicjacji wyznawców animizmu. Mają symbolizować przejście ze świata rzeczy świeckich do świata sacrum. Profan, tzn. kandydat na wolnomularza, poddawany jest czterem próbom symbolizującym ziemię, wodę, powietrze i ogień. Musi złożyć także przysięgę, iż będzie dotrzymywał tajemnicy masońskiej - zabrania ona wyjawiania nazwisk „braci” masonów oraz działalności loży, nawet współmałżonkowi.

- Wolnomularze starają się prezentować masonerię jako filozofię humanistyczną, której celem jest poszukiwanie prawdy. Jak jednak można poszukiwać prawdy, gdy głosi się jednocześnie skrajny relatywizm, a więc i prawda staje się czymś bardzo względnym?

- Wolnomularstwo wychwala humanizm, ale chodzi o humanizm bez Boga, który dowartościowuje i gloryfikuje człowieka - Boga określa się niekiedy jedynie jako Wielkiego Architekta Wszechświata. Wolnomularstwo poświęca się poszukiwaniu prawdy, a raczej częściowych prawd, gdyż dla masona nie jest możliwe odkrycie żadnej prawdy. Masoneria odrzuca także jakiekolwiek dogmaty, czyniąc w ten sposób z relatywizmu rodzaj dogmatu. Oznacza to także odrzucenie objawienia judeochrześcijańskiego.

- Czy to właśnie odrzucenie objawienia judeochrześcijańskiego powoduje, że masoneria, szczególnie francuska, jest tak bardzo antykatolicka?

- W Kościele francuskim istnieje silna tradycja gallikańska (gallikanizm - zainicjowany w średniowieczu ruch polityczno-religijny dążący do uniezależnienia Kościoła francuskiego od władzy papieskiej i ograniczenia uprawnień papieskich - przyp. W.R.), która istniała jeszcze przed powstaniem masonerii. Wielu biskupów, książąt i królów odrzucało opiekę Magisterium. Gdy w 1738 r. Klemens XII potępił przynależność do wolnomularstwa, we Francji ta ekskomunika nie została oficjalnie podana do wiadomości ani przez państwo, ani przez Episkopat. W czasie rewolucji francuskiej w 1789 r. duchowieństwo i arystokracja stały się kozłem ofiarnym władz rewolucyjnych - większość księży zostało zamordowanych lub skazanych na wygnanie. Po okresie względnego spokoju, w latach 1895-1905, Kościół francuski znowu był prześladowany przez rządy masońskie, aż do definitywnego rozdziału Kościoła od państwa, co nastąpiło w 1905 r. Z kolei rząd Vichy (kolaborujący z nazistowskimi Niemcami rząd Philippe’a Pétaina z siedzibą w mieście Vichy - przyp. W. R.), począwszy od 1940 r., prześladował masonów, którzy byli oddawani w ręce policji, więzieni i często wywożeni do Niemiec. Wzajemna niechęć pozostaje wciąż żywa, tym bardziej że w 1983 r. kard. Joseph Ratzinger uznał, iż dla katolika przynależność do wolnomularstwa jest grzechem ciężkim, który nie pozwala na przyjmowanie Komunii św. (chodzi o dokument „Declaratio de associationibus massonicis”, wydany w 1983 r. przez Kongregację Nauki Wiary, której prefektem był kard. Joseph Ratzinger - przyp. W. R.).

- Masoni składają przysięgę, która zobowiązuje ich do wzajemnej pomocy. Jakie praktyczne konsekwencje ma ta przysięga?

- Konsekwencje są różnorodne. Z punktu widzenia politycznego i społecznego wprowadza to pewien zamęt, który nie służy zdrowej demokracji. „Bracia” masoni przynależą zarówno do partii prawicowych, jak i lewicowych, lecz gdy chodzi o pewne kwestie społeczne - działają razem w tajemnicy, aby wprowadzać ustawy dotyczące np. antykoncepcji, aborcji, rozwodów, „małżeństw” osób tej samej płci, adopcji dzieci przez homoseksualistów, eutanazji czy manipulacji ludzkimi embrionami.
Z punktu widzenia gospodarczego niektóre prace zarezerwowane są w pierwszym rzędzie dla ludzi należących do masonerii, a to dzięki kontaktom w loży, a szczególnie w bractwach (les Fraternelles), które skupiają masonów określonej gałęzi działalności, np. Bractwo Budownictwa i Robót Publicznych.
Gdy chodzi o wymiar sprawiedliwości, spotykamy się z różnymi formami faworyzowania, jeżeli osoba osądzana należy do masonerii.
Masoni odgrywają dużą rolę w świecie kultury, szczególnie w mediach i w szkolnictwie. Dzięki ich działalności społeczeństwo systematycznie akceptuje ideały masońskie, takie jak źle pojmowana idea wolności, której celem miałoby być obalenie „tabu” tradycyjnej moralności.

- Z tego wynika, że wielki wpływ masonerii na życie polityczne, gospodarcze i kulturalne nie jest mitem, lecz rzeczywistością…

- We Francji wpływ masonerii nie jest już co prawda tak duży jak w XIX i na początku XX wieku, ale pozostaje ciągle rzeczywistością.

- Ostatnio wyjawił Pan, że w socjalistycznym rządzie Mitterranda było dwunastu masonów, a w obecnym rządzie Sarkozy’ego jest ich dwóch. Natomiast w swej książce jako przykład wpływu masonerii na politykę francuską podaje Pan sprawę wprowadzenia aborcji w 1974 r. Czy mógłby Pan podać jakieś szczegóły tej sprawy?

- Osobiście brałem udział w walce o wprowadzenie prawa zezwalającego na aborcję. W 1974 r. masoneria, przez organizację Planning Familial (Planowanie Rodzinne), wywierała presję na opinię publiczną, zawyżając dane dotyczące nielegalnych aborcji: 300 tys. w roku, podczas gdy poważne badania demograficzne podawały o wiele mniejszą liczbę - ok. 50 tys. Nowy prezydent Republiki - Valéry Giscard d’Estaing, który umieścił w swym programie wyborczym legalizację aborcji, zatrudnił jako swego osobistego doradcę Jeana-Pierre’a Prouteau - wielkiego mistrza Wielkiego Wschodu Francji. Natomiast doradcą Simone Veil, ówczesnej minister zdrowia, był dr Pierre Simon - wielki mistrz Wielkiej Loży Francji i założyciel Planning Familial. W Zgromadzeniu Narodowym (Assemblée Nationale - parlament francuski) bez problemów przegłosowano projekt, bo masoni z lewicy i z prawicy głosowali jak jeden mąż!

- Czy miał Pan kontakty z masonami poza Francją i czy wie Pan, jakie są wpływy masonerii w innych państwach?

- Nie miałem kontaktów z masonami poza Francją. Poza tym wyszedłem z masonerii w 1987 r. i od tej pory śledzę wydarzenia jedynie z mediów. Dlatego np. nie mogę potwierdzić tego, co piszą media na temat rozkwitu masonerii po upadku muru berlińskiego w państwach dawnego bloku sowieckiego, gdzie wolnomularstwo było prześladowane przez komunizm - inny „humanizm”, bez Boga.

- Jak to się stało, że nawrócił się Pan na chrześcijaństwo?

- W 1984 r. zawiozłem ciężko chorą żonę do Lourdes w nadziei, że wyzdrowieje. Podczas gdy moja małżonka była w basenie sanktuarium, ja poszedłem do krypty. Tam po raz pierwszy w życiu uczestniczyłem we Mszy św. Ewangelia tego dnia mówiła: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone”, a były to słowa znane mi z rytuału masońskiego na stopień Wielkiego Ucznia. Zobaczyłem też po raz pierwszy w konsekrowanej Hostii Światło, którego na próżno szukałem w 18 masońskich inicjacjach. Wstrząśnięty, usłyszałem wewnętrzny głos, który wzywał mnie do złożenia ofiary. Dlatego po Mszy św. poszedłem za księdzem do zakrystii i poprosiłem o chrzest, aby ofiarować całe moje jestestwo Bogu.

- Co oznacza dla Pana „być katolikiem”?

- Dla mnie być katolikiem znaczy wierzyć w Jezusa Chrystusa - prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka, zmarłego za moje grzechy i zmartwychwstałego, akceptować naukę wszystkich soborów, czcić Boga w Eucharystii, czcić Matkę Bożą i przyjmować naukę Papieża (triduum candorum custodia - trzy prawdy strzegące jasności). W końcu oznacza to praktykowanie - w miarę moich możliwości - cnót teologalnych (wiary, nadziei i miłości) oraz cnót kardynalnych (męstwa, sprawiedliwości, roztropności i umiarkowania). Dzięki temu, że jestem katolikiem, mogę być także członkiem Związku Pisarzy Katolickich, co stanowi dla mnie wielką radość.

- Na zakończenie chciałbym Pana zapytać, czy porzucenie masonerii przysporzyło Panu problemów?

- Porzuceniu masonerii towarzyszył konflikt zawodowy z moim dyrektorem - masonem z tej samej loży. Gdy chciałem uregulować nasz konflikt przed państwowym wymiarem sprawiedliwości, a nie przed instancjami masońskimi, otrzymałem poważne pogróżki (grożono mi śmiercią). Chrystus jest jednak zwycięzcą i w końcu wygrałem proces przeciwko temu człowiekowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

XI Gminny Przegląd Kolęd „Śpiewajcie i grajcie Mu” w Ożarowie

2019-01-21 07:43

Zofia Białas

Zofia Białas

Ksiądz Jan Twardowski pytał:, „ Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?/Dlaczego wpatrujemy się w gwiazdę na niebie?/ Dlaczego śpiewamy kolędy? I odpowiadał:, „ Dlatego, żeby się uczyć miłości do Pana Jezusa./ Dlatego, żeby podawać sobie ręce./ Dlatego, żeby uśmiechać się do siebie./ Dlatego, żeby sobie przebaczać”.

O tym wszystkim i o tym, że pan Jezus wyrzekając się ziemskich splendorów, nie wyrzekł się ziemskiej, ludzkiej miłości, matczynej miłości, troski św. Józefa, serdeczności pasterzy i mędrców, przypomnieli wykonawcy XI Gminnego Przeglądu Kolęd w Ożarowie, przywołując Świętą Betlejemską Noc, Gwiazdę nad Betlejem, minioną Wigilię, zamyślenie Matki Bożej, łamanie się opłatkiem, bezwzględność Heroda, pokłon trzech mędrców…

XI Przegląd Kolęd „Śpiewajcie i grajcie Mu” odbył się 20 stycznia w kościele p.w. św. Marii Magdaleny w Ożarowie. Zaprosili na niego: ks. proboszcz Sylwester Rasztar, Zespół Śpiewaczo- Obrzędowy z Ożarowa, Gminna Orkiestra Dęta z Ożarowa, Zespół Szkoły i Przedszkola w Ożarowie, Urząd Gminy Mokrsko oraz Gminna Biblioteka Publiczna w Mokrsku.

Zobacz zdjęcia: Przegląd Kolęd w Ożarowie

Zgłoszenia wykonawców przyjmowała Gminna Biblioteka Publiczna w Mokrsku. Na liście znalazło się 17 wykonawców, łącznie 292 uczestników reprezentujących miejscowości z Gminy Mokrsko, ale nie tylko.

Przed licznie zgromadzoną publicznością wystąpili kolejno: Orkiestra Dęta z Ożarowa pod batutą Tomasza Majtyki (zagrała: Wśród nocnej ciszy, Przybieżeli do Betlejem, Triumfy króla niebieskiego, Dzisiaj w Betlejem); przedszkolaki z Krzyworzeki z kolędami: Świąteczne życzenia, Bosy Pastuszek, Lulajże Jezuniu, przedszkolaki z Ożarowa z utworami Choinka, Lulajże Jezuniu; przedszkolaki z Mokrska, którzy zaprezentowali kolędy: Śpij Jezusku śpij, Święta, czas radości, Kołysanka dla Jezuska; przedszkolaki i uczniowie Szkoły Podstawowej w Chotowie z kolędami: Śpij Jezusku, Przylecieli aniołkowie, Mała pastorałka; uczennice klasy II Szkoły Podstawowej w Krzyworzece z kolędami: Uciekali, Mario, czy Ty wiesz, Podarunki z Nieba, Jezu, Boże dziecię; Ludowy Zespół Wokalny z Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury i Sportu w Wieluniu (opiekun Jagoda Majtyka) z kolędami i pastorałkami (zaśpiewali: Gore gwiazda, Pastorałka od serca do ucha, Merry Christmas Everyone: Wśród nocnej ciszy, Jest taki dzień); uczniowie Szkoły Podstawowej w Komornikach, którzy zaśpiewali i zagrali: Pastorałka od ucha do ucha, Cieszmy się, Bóg się rodzi i Cicha noc (instrumentalnie rodzeństwo Lidia i Konrad Kupis); soliści ze Szkoły Podstawowej w Mokrsku, którzy zaśpiewali: Sianko na stół, Gdy śliczna Panna, Mario, czy Ty wiesz; uczniowie Szkoły Podstawowej w Ożarowie z dwoma utworami: Gore gwiazda, Świeć gwiazdeczko, mała świeć.

W kolejnej części Przeglądu wystąpił Chor Parafialny z Ożarowa pod dyrekcją organisty Bogdana Wesołego, który zaśpiewał: Bracia patrzcie jeno, Dziecino słodka, Dzieciątko dostojne, Wśród tylu dróg; Zespół Włościanie z Chotowa z pastorałkami i kolędami: Gwałtu, gwałtu pastuszkowie, Śliczna Gwiazda, Promiennym blaskiem; Zespół Dworzanki z Mokrska z kolędami i pastorałkami: Z narodzenia Pana, W tej kolędzie, Skrzypi wóz; Zespół Śpiewaczo – Obrzędowy z Ożarowa pod kierunkiem kapelmistrza Bogdana Mieszkalskiego z kolędami i pastorałkami: Jezusa narodzonego, A cóż z tą Dzieciną, Zaśpiewajmy od ucha do serca i Wśród nocnej ciszy (na bis).

Szczególnym fragmentem XI Gminnego Przeglądu Kolęd był występ rodzeństwa - Tomasza Majtyki (syntezator) i Jagody Majtyki - śpiew, montaż słowno – muzyczny przygotowany przez Świetlicę Wiejską w Chotowie pod okiem instruktorek – Jagody Majtyki i Natalii Zwierz oraz występ duetu - Łukasz Jasak i Martyna Dubińska (Gość specjalny Przeglądu).

O randze Przeglądu Kolęd „Śpiewajcie i grajcie Mu” świadczy już jego XI edycja, wypełniona po brzegi nawa kościoła w godzinach od 16 do 20.30, obecność władz gminnych, Renaty Cieślak – dyrektorki Gminnej Biblioteki Publicznej w Mokrsku i wielkie zaangażowanie wszystkich wykonawców, począwszy od tych najmłodszych, po tych najstarszych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem