Reklama

Duchowni diecezji chełmińskiej (38C)

Biskup Morski

2012-11-19 12:00

Wojciech Wielgoszewski
Edycja toruńska 26/2009

Nad morzem przygotowywał Chrystus uczniów swoich do ich zadania religijnego. Nad morzem przygotowuje Bóg nas do naszych zadań wobec Ojczyzny
Bp S. W. Okoniewski

Silną pragnie Bóg widzieć Polskę naszą, silną wszędzie, silną na morzu” - mówił podczas Święta Morza w Gdyni w 1938 r. bp Stanisław Wojciech Okoniewski, jedyny w naszych dziejach pasterz Kościoła nazywany Biskupem Morskim. Choć urodził się w Wielkopolsce, czuł „wiatr od morza”. Może stało się to za sprawą jego pierwszego Patrona, który swoją misję apostolską rozpoczął w Gańsku, a do pogańskiego ludu, który pragnął ewangelizować, udał się przez morze? Ks. Pasierb podkreślił związek duchowy bp. Okoniewskiego z tymi, którzy „rozwijali wyobraźnię narodową w kierunku morza, jak Żeromski, jak minister Kwiatkowski”. Pierwszemu z nich zawdzięczamy zaszczepienie w zbiorowej wyobraźni swoich rodaków pięknej legendy o symbiozie Polski z Bałtykiem. Drugi - „romantyczny pragmatyk” - urzeczywistnił to marzenie kilku pokoleń Polaków odciętych od morza skutkiem rozbiorów, gdy pod jego kierunkiem postawiono Gdynię, nazwaną przez Sławomira Kitowskiego, miłośnika i znawcę jej dziejów, „miastem z morza i marzeń”.
Bp Wojciech Stanisław sprawił, że i legendę morza, i pracę z nim związaną czcimy szczególnie uroczyście podczas obchodzonego od 1932 r. specjalnego święta. 29 czerwca wskazał jako najwłaściwszy dla tych obchodów, gdyż wtedy Kościół szczególnie czci apostołów Piotra - rybaka i Pawła - morskiego podróżnika. Do ewangelicznej symboliki morza, do jego sakralnych znaczeń często się odwoływał. „Wezwała nas Królowa Morza Polskiego, Panienka Swarzewska” - powiedział do uczestników Uroczystości Morza w Gdyni w 1938 r., nawiązując do koronacji Matki Bożej Gwiazdy Morza w Swarzewie, której przewodniczył niecały rok wcześniej jako delegat papieża Piusa XI.
Interesował się i publicznie wyrażał poparcie dla spraw morza oraz portu w Gdyni „młodej i ruchliwej”, który poświęcił 8 grudnia 1933 r. Podczas pierwszego polskiego Święta Morza, 31 lipca 1932 r., nazwał to miasto „symbolem naszej wolności, naszej pracy twórczej na morzu”. W 1934 r. w obecności Prezydenta RP Mościckiego i 30-tysięcznej rzeszy gdynian poświęcił kamień węgielny bazyliki morskiej, ale plany zbudowania świątyni na Kamiennej Górze zniweczyła wojna. W maju 1938 r. powierzył opiece Opatrzności kolejny port - Władysławowo w Wielkiej Wsi, gdzie 11 lutego 1920 r. gen. Józef Haller wypłynął na kutrze Jakuba Myślisza „Gwiazda morza” w pierwszą, krótką, ale symboliczną bałtycką podróż pod polską flagą. Mianował kapelanów na statkach, toteż diecezji chełmińskiej, jedynej nadbałtyckiej diecezji II Rzeczypospolitej, także z tej racji przynależy miano morskiej. W lipcu 1930 r. poświęcił fregatę „Dar Pomorza”. Nie było bandery, nie było statku, którego by nie ochrzcił.
Nie obawiał się podróży morskich. W 1932 r. popłynął na Kongres Eucharystyczny do Dublina (dlatego pierwsze polskie Święto Morza wyjątkowo obchodzono w lipcu), a w 1934 r. - do Buenos Aires. W 1935 r. udał się w inauguracyjny rejs do Nowego Jorku na pokładzie motorowca transoceanicznego „Piłsudski”. Rok później odprawił Mszę św. na pokładzie słonecznym „Batorego”, bliźniaka tego statku, i poświęcił jego banderę. Sławny transatlantyk, „napawający oczy nasze - jak mówił Ksiądz Biskup - pięknym swym kształtem, a serca nasze radością dumy”, miał w drugim roku wojny przewieźć za ocean największy skarb Pomorza - Biblię Gutenberga, o której ocalenie przed spodziewanym niemieckim najazdem bp Okoniewski zatroszczył się latem 1939 r.
„A lato było piękne tego roku” - pisał poeta. Na Święto Morza, które przebiegało pod hasłem: „Nie damy się odepchnąć od Bałtyku”, przybyło z całego kraju do 120-tysięcznej Gdyni drugie tyle „pielgrzymów”. Właściwie cudzysłów jest tu zbędny, gdyż Polacy pokochali morze miłością prawie religijną. Wincenty Bartosiak, gdyński kapitan i armator, tak wspominał ten fenomen: „Gdynia stała się świętością narodową jak Częstochowa. Na Święto Morza przyjeżdżały do Gdyni pielgrzymki z całej Polski. […] Ten pęd Polaków do morza miał coś osobliwego, coś z obrzędu. Ludzie z nabożeństwem wchodzili do morza, żegnali się morską wodą”. Niektórzy nabierali wodę morską do butelek, by zawieźć ją swoim bliskim. Ten sakralny związek Polski z morzem podkreślali dostojnicy Kościoła: Prymas August Hlond udzielił błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem tłumom, które wieczorem obserwowały z nadbrzeża niezwykłą procesję statków handlowych i okrętów wojennych Rzeczypospolitej, a bp Okoniewski połączył z obchodami Święta Morza drugi diecezjalny Kongres Eucharystyczny. W drugim dniu tych uroczystości, 30 czerwca 1939 r., uroczyste nabożeństwo, transmitowane przez radio, odprawił sufragan chełmiński bp Konstantyn Dominik, a bp Okoniewski wygłosił porywające kazanie o morzu. „Morze nasze jest cząstką Ojczyzny naszej. Miłować morze to znaczy miłować Polskę” - przemawiał Biskup Morski w duchu swojego ukochanego ks. Skargi.
Radosny nastrój morskiego święta zmąciła potężna burza z piorunami, która rozpętała się tuż przed procesją statków. Dwa miesiące później ciszę letniego poranka także przerwały grzmoty, ale armatnich salw niemieckiego pancernika. Jeszcze 27 lipca bp Okoniewski poświęcił banderę najmłodszego transatlantyku „Chrobry”. Cztery tygodnie później „Schleswig-Holstein” zacumował naprzeciw Westerplatte…
Wojenne okoliczności sprawiły, że Biskup uchodźca z każdym rokiem oddalał się od polskiego morza, by w końcu osiąść nad oceanem na portugalskim wygnaniu i tam umrzeć (por. „Głos z Torunia” nr 20/2009). Dopiero w 1972 r. wrócił do swojej diecezji, do ukochanego Peplina, w którym przy północnym wietrze czuje się oddech niedalekiego Bałtyku. Przybył morzem, na pokładzie polskiego statku „Lewant”, w trumnie przykrytej biało-czerwoną banderą. Jak na Biskupa Morskiego przystało.

Prof. Chazan laureatem nagrody Ciesielskiego

2019-02-18 14:56

Małgorzata Czekaj

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska
Prof. Bogdan Chazan z nagrodą im. Sługi Bożego Jerzego Ciesielskiego, przyznawaną przez Tygodnik „Źródło”

Laureatem 23. edycji nagrody im. Sługi Bożego Jerzego Ciesielskiego w 2019 r. został prof. Bogdan Chazan – lekarz, profesor ginekologii i położnictwa, zwolennik pełnej obrony życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci. Nagrodę, przyznawaną corocznie przez Tygodnik Rodzin Katolickich „Źródło”, wręczył redaktor naczelny czasopisma, Adam Kisiel, w Sali Senackiej Politechniki Krakowskiej 15 lutego w obecności metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego, Danuty Ciesielskiej – małżonki Jerzego Ciesielskiego oraz licznych gości.

Prof. Bogdan Chazan w 1998 r. otrzymał tytuł profesora nauk medycznych. Za poglądy dotyczące prawa każdego człowieka do życia był kilkakrotnie zwalniany z pracy: z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie, gdzie przez wiele lat był pracownikiem naukowym; z funkcji krajowego konsultanta w dziedzinie ginekologii i położnictwa oraz w 2014 r. z funkcji dyrektora ginekologiczno-położniczego w Szpitalu Specjalistycznym im. Świętej Rodziny w Warszawie (w tej sprawie proces przeciwko profesorowi toczy się nadal). W książce „Prawo do życia. Bez kompromisu” prof. Chazan wyznaje, iż nie zawsze bronił życia. „Dziś wiem, że to był błąd” – pisze. „Od kiedy stałem się beneficjentem Bożego miłosierdzia, to w miłosierdzie to uwierzyłem do końca (…) Mnie prawda faktycznie wyzwoliła. I to właśnie ona przyczyniła się do tego, że postanowiłem dawać świadectwo w najtrudniejszych sprawach”. Obecnie prof. Chazan jest m.in. Przewodniczącym Rady organizacji ginekologów katolickich MaterCare International, pomagającej matkom i dzieciom w krajach rozwijających się. Przez lata pracy stał się promotorem wielu zmian w położnictwie. Podkreśla, że nie żałuje żadnej ze swych decyzji podjętych w obronie życia nienarodzonych.

W Krakowie prof. Chazan wskazał, że przyjmuje nagrodę „Źródła” w imieniu wszystkich lekarzy, pielęgniarek i położnych, szczególnie młodych, którzy w wielkim trudzie i poświęceniu stają codziennie w obronie prawa człowieka do życia, cierpliwie i mężnie znosząc presję ze strony przeciwników życia. – Jesteśmy świadkami brutalnego ataku na sumienia lekarzy – podkreślił prof. Chazan i wskazywał na liczne zagrożenia z tym związane. Choć w Polsce sytuacja wygląda lepiej niż w wielu państwach Europy zachodniej, nie możemy spocząć na laurach, ale musimy wspierać osoby stające w obronie życia, szczególnie lekarzy i innych pracowników służby zdrowia. W rozmowie z „Niedzielą” prof. Chazan zachęcał: – Trzeba o nich pamiętać, mówić, doceniać. To są często bezimienni bohaterowie, pracujący w wielu szpitalach, wielu przychodniach, którzy są zwalniani z pracy, szykanowani i pozostawiani samym sobie. O nich trzeba dbać, aby nie rezygnowali ze swojej pracy, bo od nich dużo zależy – od ich opinii wygłaszanych publicznie, ale też od ich opieki nad konkretnymi pacjentami. Wspierajcie państwo lekarzy, pielęgniarki i położne, aby oni czuli, że nie są sami – zaapelował. Wyrazy uznania dla postawy prof. Chazana złożył także abp Marek Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przełożeni zakonów przepraszają ofiary wykorzystywania

2019-02-19 12:25

st (KAI/NCR) / Rzym

Z prośbą o przebaczenie aktów wykorzystywania seksualnego, jakich dopuścili się zakonnicy i zakonnice zwrócili się we wspólnym oświadczeniu przełożeni i przełożone generalne zakonów męskich i żeńskich. Nawiązując do rozpoczynającego się 21 lutego spotkania przewodniczących episkopatów, zaapelowali o stworzenie „struktur odpowiedzialności” w Kościele powszechnym.

o. Waldemar Gonczaruk CSsR

„Pochylamy nasze głowy ze wstydu, zdając sobie sprawę, że takie wykorzystywanie miało miejsce w naszych zgromadzeniach i zakonach” - stwierdzili przełożeni i przełożone reprezentujący około 850 000 członków katolickich zakonów męskich i żeńskich. Wyrazili ubolewanie z powodu ukrywania przez sprawców swoich czynów i podejmowanych przez nich manipulacji, a także braku właściwej reakcji ze strony przełożonych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem