Reklama

Ocalić od zapomnienia

2012-11-19 12:01

Ks. January Żelawski
Edycja szczecińsko-kamieńska 43/2009

8 sierpnia br. miałem zaszczyt uczestniczyć w poświęceniu iglicy na wieży kościoła w Śniatowie, która z ziemi do góry była podnoszona specjalnym dźwigiem. Liczące około 50 rodzin Śniatowo należy do parafii Benice w gminie Kamień Pomorski.

Z niezwykłą historią tego kościoła zapoznałem się przed dwoma miesiącami, gdy sanktuarium maryjne w Brzesku odwiedziła rodzina Brudkowskich.
Oglądając przedłożone mi fotografie i słuchając ich opowieści o tymże kościele, przyszła mi na myśl historia zburzenia i odbudowy innego kościoła, w której sam uczestniczyłem jako proboszcz i kustosz w latach 1977-87. Dziś ów kościół ma bardzo chlubną nazwę: Sanktuarium Nadodrzańskiej Królowej Pokoju w Siekierkach nad Odrą. Z początkiem roku 1957 pewna „komisja” umieściła na nim dużą literę „R” w czarnym kolorze. A to oznaczało, że wkrótce ma być „R”-ozebrany i co też się stało. Jednak z woli Opatrzności Bożej pod korzeniami 25-letnich drzew rozpoczęliśmy poszukiwanie pierwotnych fundamentów. Identyczna sytuacja miała miejsce w Śniatowie, tego samego roku. Najpierw „komisja” wypisała literę „R”, a w niedługim czasie kościół przestał istnieć. Podobno uzyskaną cegłę wykorzystano w odbudowie Warszawy. Zburzony kościół miał zaledwie 47 lat, gdyż został wybudowany w roku 1910 w miejscu poprzedniego, spalonego przez uderzenie pioruna (1908 r.).
W ciągu 50 lat miejsce po kościele zarosło nie tylko chaszczami, ale także drzewami. I wydawać by się mogło, że to miejsce zostało przez tamtejszych mieszkańców już na zawsze zapomniane, lecz wyroki Opatrzności Bożej okazały się zupełnie inne.
Z początkiem kwietnia 2005 r. do domu Ojca odszedł Jan Paweł II. Vox Populi Romani (głos Ludu Rzymu) - „Santo Subito” także mocno poruszył serca mieszkańców Śniatowa i wzbudził prawdziwą tęsknotę za posiadaniem chociażby małej, ale własnej kaplicy ku czci wielkiego Rodaka, gdy ten będzie ogłoszony świętym. I już po tygodniu od pogrzebu zawiązał się „Komitet odbudowy Kościoła w Śniatowie”. A wierni wyrazili zgodę na dobrowolne opodatkowanie się na rzecz przyszłej odbudowy.
13 kwietnia ks. prob. Roman Rostkowski rozpoczął starania o odzyskanie placu po zburzonym kościele. I tak nadeszła jesień 2006 r.
Gdy geodeci wyznaczyli działkę, wówczas rozpoczęto poszukiwania fundamentów po zburzonym kościele w roku 1957. Odnaleziono je w stosunkowo krótkim czasie i to w bardzo dobrym stanie. Jednak przez 50 lat korzenie drzew miejscami powrastały w ten fundament. Pod przewodnictwem ks. Romana rozpoczęto oczyszczanie placu pod przyszły kościół ku czci Jana Pawła II. Mieszkańcy trzech maleńkich wiosek: Śniatowa, Giżkowa i Gańca zmobilizowali się nadzwyczaj gorliwie, aby temu miejscu przywrócić wygląd sprzed 50 lat. Przez kilka tygodni dało się słyszeć nieustanny warkot pił motorowych, obcinania gałęzi oraz ich palenia. Inni zaś przywozili z pól kamienie oraz rozbiórkową cegłę. W tym czasie na odkrytych już fundamentach proboszcz odprawił po raz pierwszy nabożeństwo różańcowe, na którym zebrała się dość liczna grupa wiernych.
Pisząc te słowa, przypominałem sobie podobne wydarzenie z jesieni i zimy 2002-2003 na leśnym wzgórzu we wspomnianych już Siekierkach. Pamiętam także, że każdą pomoc spoza tej wioski przyjmowałem z największą radością. W latach 2007-2008 na odkrytych wcześniej fundamentach po kościele w Śniatowie powstawały nowe mury, pokryte konstrukcją dachu z użyciem dźwigu jako podnośnika. W grudniu tegoż roku dach został pokryty ceramiczną dachówką. 6 maja br. odwiedził to miejsce abp Andrzej Dzięga i w pamiątkowej księdze dokonał wpisu, nawiązując do przyszłego wezwania tej świątyni: „Ojcze Święty, spojrzyj z nieba, pobłogosław i rozraduj”.
Jak już wspomniałem, poświęcenie iglicy wieży pokrytej blachą aluminium miało miejsce 8 sierpnia br. Na pytanie, kiedy będzie ostateczne poświęcenie całego kościoła - odpowiedzi nie ma, ze względu na brak środków finansowych w tak małej wiosce i również małej parafii. Stąd też w moich myślach powstał pomysł zwrócenia się do czcigodnych Czytelników „Kościoła nad Odrą i Bałtykiem” o pomoc zwaną dorzuceniem symbolicznej cegiełki do tej rozpoczętej budowy ku czci Jana Pawła II. A będzie to zgodne ze stwierdzeniem Pana Jezusa, iż w niektórych przypadkach nawet „kamienie wołać będą” za tymi ofiarodawcami!
Zaś w nawiązaniu do powyżej dokonanego wpisu Arcybiskupa, można będzie mieć nadzieję, iż przez to „rozradują się serca” tamtejszych mieszkańców. Dlatego poniżej ośmielam się podać numer konta:
Parafia Benice, 72-400 Kamień Pomorski, numer konta: 71 9393 0000 0003 4496 2000 0010 z dopiskiem: Budowa kościoła w Śniatowie.
Już teraz wszystkim życzliwym ofiarodawcom serdecznie dziękuję. Bóg zapłać!

Reklama

Św. Józef wzorem zawierzenia Bogu

2019-03-19 18:06

Justyna Walicka, Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

- Wiemy o Józefie, że zwłaszcza w momentach trudnych, był otwarty na Boży głos. Dał się Panu Bogu prowadzić i czynił wszystko dokładnie tak, jak mu Pan Bóg poprzez anioła polecał - mówił abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. sprawowanej w święto patronalne w Sanktuarium św. Józefa w Wadowicach w 15. rocznicę jego ustanowienia.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska
Sanktuarium św. Józefa w Wadowicach

W wygłoszonej homilii metropolita krakowski podkreślił, że większość imion zawartych w rodowodzie Jezusa jest nam dzisiaj nieznana, ale dla synów i córek Izraela znaczyły bardzo wiele. A wszystko zaczęło się od Abrahama.

– Najważniejszą zasługą Abrahama było to, że „wbrew nadziei uwierzył w nadzieję, że stanie się ojcem wielu narodów i to mu poczytano za sprawiedliwość.” Uwierzył, że stanie się ojcem wielkiego narodu. Dzieje zawarte w rodowodzie Pana Jezusa w dużej mierze to właśnie potwierdzają. Ale przecież Abraham został ojcem wielkiego narodu w czasie, kiedy z punktu widzenia biologicznego już ojcem być nie mógł. Tak samo jak jego żona Sara z powodu wieku matką być nie powinna. A jednak Abraham uwierzył słowom Boga.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Arcybiskup zaznaczył, że to jego zawierzenie zostało potem poddane wielkiej próbie, kiedy Bóg zażądał ofiary z jego jedynego syna Izaaka. Abraham był posłuszny. Jego wiara sprawiła, że stał się ojcem wszystkich wierzących. Metropolita podkreślił, że wiara Abrahama stała czymś, co wyznaczyło potem także los św. Józefa.

– Oczekiwał tego, że jego małżonka, zgodnie z ówczesnymi obyczajami, przyjdzie wreszcie do jego domu. Że będą żyli życiem małżeńskim. Że będą mieli dzieci. Że te dzieci także staną się znakiem Bożego błogosławieństwa, tak jak na to wtedy, z wielką wiarą patrzono. I naraz widzi, że Maryja znajduje się w stanie błogosławionym. Rozum podpowiada mu jedyne rozwiązanie…

Metropolita podkreślił, że Józef nie wiedział co się dzieje, nie rozumiał tego. Ale wiedział jedno – nie on jest ojcem dziecka, które żyje pod sercem Maryi. Wtedy zainterweniował sam Bóg poprzez anioła, a Józef posłuchał.

– Wiemy o Józefie, że zwłaszcza w momentach trudnych, był otwarty na Boży głos. Dał się Panu Bogu prowadzić i czynił wszystko dokładnie tak, jak mu Pan Bóg poprzez anioła polecał.

W dalszych słowach arcybiskup zaznaczył, że św. Józef jest nie tylko wzorem wiary i zawierzenia Panu Bogu.

– Józef jawi nam się także jako człowiek, który jest wzorem umiłowania swojego ludu. Ludu wybranego. Ludu, który chce swojemu Stwórcy i Panu okazywać nieustannie wierność.

Dlatego właśnie, jak tłumaczył metropolita, Józef i Maryja co roku udawali się na Święto Paschy, gdzie doświadczali wspólnoty ludu Bożego, który dziękuje Bogu za cud wyzwolenia z niewoli egipskiej. Gdy Jezus dorósł, wędrował razem z nimi. I z tego przykładu wyrosło także późniejsze Chrystusowe umiłowanie nowego ludu, który sam założył.

– W ciągłym ofiarowaniu siebie na ołtarzach świata Chrystus przemienia mocą Ducha św. chleb w swe Ciało i wino w Krew dla zbawienia świata. W tym dziele uświęcania jakże ogromną rolę odgrywa św. Józef, który jest patronem Kościoła. Do którego uciekamy się ze wszystkimi naszymi sprawami i problemami. Modląc się do św. Józefa o potrzebne nam łaski, zwłaszcza o łaskę nawrócenia i lepszego życia, łączymy się troską Chrystusa, aby Kościół był ciągle „czysty, bez zmarszczek, nieskalany i święty”.

Następnie arcybiskup przypomniał, że Sanktuarium św. Józefa w Wadowicach przed laty założył św. Rafał Kalinowski.

– Chciał, by ludzie tutaj wracali do Boga. By odzyskiwali łaskę dziecięctwa Bożego, by dążąc do świętości, przyczyniali się do świętości samego Kościoła i jego chwały.

Tutaj właśnie św. Rafał przywiózł figurkę św. Józefa jako wzoru do naśladowania. Metropolita wspomniał także, dokładnie 15 lat temu 19 marca Jan Paweł II ofiarował Papieski Pierścień Rybaka, który obecnie zdobi dłoń św. Józefa na czczonym tutaj obrazie. Ojciec Święty przekazał bullę, w której podkreślił, że pierścień ma przypominać czcicielom św. Józefa, że Opiekun Świętej Rodziny to „Mąż sprawiedliwy, posiadający nade wszystko wyraźne rysy oblubieńca, który do końca pozostał wierny wezwaniu Bożemu(…)A karmelici bosi, wierni stróże wadowickiego kościoła, przyjmując moją wdzięczność za to wszystko, co od najmłodszych lat otrzymałem od karmelitańskiej szkoły duchowości, niechaj za przykładem swej św. Matki Teresy od Jezusa kontemplują w św. Józefie doskonały wzór zażyłości z Jezusem i z Maryją, Patrona modlitwy wewnętrznej i niestrudzonej służby braciom” – napisał papież. Tego dnia kościół karmelitów bosych „Na Górce” otrzymał od kard. Franciszka Macharskiego tytuł sanktuarium św. Józefa.

Na zakończenie homilii arcybiskup podkreślił, że mimo naszych upadków i grzechów nieustannie jesteśmy pod opieką św. Józefa, którą otacza nas tak samo, jak otaczał Maryję i Jezusa.

Podczas Mszy św. modlono się m.in. w intencji Cechu Rzemiosł Różnych i Przedsiębiorczości w Wadowicach.

Św. Józef jest uważany za opiekuna i ojca zakonu karmelitów bosych. Kult szczególnie rozwinął się w wadowickim klasztorze „Na Górce”. Przed wadowickim obrazem świętego Józefa od wieków modliło się wielu wiernych świeckich, sióstr zakonnych, zakonników, kapłanów, biskupów. Był wśród nich także młody Karol Wojtyła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tarnowska kuria opublikowała dane dotyczące przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich

2019-03-20 12:45

eb / Tarnów (KAI)

Do Kurii Diecezjalnej w Tarnowie zgłoszono 10 przypadków wykorzystywania seksualnego małoletnich - poinformowała w środę tarnowska kuria. 8 dotyczyło osób poniżej 15. roku życia, a 2 powyżej 15. roku życia. Zgłoszone przypadki obejmują czas od 1 stycznia 1990 r. do 30 czerwca 2018 r.

Kraków - moje miasto / pl.wikipedia.org

Łączna liczba ofiar we wszystkich przypadkach, również tych niepotwierdzonych, poniżej 15. roku życia wynosiła - 18 osób, natomiast powyżej 15 roku życia – 4. Wśród ofiar, we wszystkich zgłoszonych przypadkach łącznie małoletnich było 18 osób płci męskiej i 4 osoby płci żeńskiej.

Trzy zgłoszenia są w toku postępowania cywilnego. - Została o nich powiadomiona Kongregacja Nauki Wiary, natomiast po zakończeniu postępowania cywilnego – w zależności od rezultatów – może być prowadzone postępowanie kanoniczne - informuje ks. Ryszard Nowak, rzecznik Biskupa Tarnowskiego.

Pięć przypadków zakończyło się uznaniem winy w wyniku prowadzonego postępowania, natomiast jeden przypadek zakończył się umorzeniem postępowania cywilnego. W jednym przypadku były prowadzone procesy o zniesławienie, które duchowny wygrał we wszystkich instancjach sądu cywilnego. „W mediach zamieszczono sprostowania, gdyż przedwcześnie ferowano wyroki” - dodaje rzecznik.

Ks. Ryszard Nowak informuje, że względem duchownych, wobec których toczy się aktualnie postępowanie, zostało zastosowane prewencyjnie zawieszenie w czynnościach kapłańskich i odwołanie z placówek, gdzie pracowali. Natomiast na duchownych, którzy zostali uznani winnymi zarzucanych im przestępstw, w zależności od kategorii popełnionych czynów nałożono kary: pobawienia wolności, zakazu wykonywania zawodu nauczyciela, zakazu pracy z małoletnimi, pozbawienia urzędów kościelnych, zakazu sprawowania sakramentów świętych i głoszenia słowa Bożego, upomnienia kanonicznego, przydzielenia kuratora, skierowania na terapię. „Każdy z tych duchownych jest też wezwany do pokuty i gruntownego nawrócenia” - podkreśla ks. Nowak.

Zgłoszenia dotyczące omawianych przypadków pochodziły zarówno od osób poszkodowanych, bliskich poszkodowanych, osób z parafii lub środowisk, gdzie pracował duchowny – zgłaszającymi byli zarówno świeccy jak i inni duchowni.

Opublikowane dane to nawiązanie do przedstawionych 14 marca danych statystycznych nt. wykorzystywania seksualnego osób małoletnich przez niektórych duchownych w Kościele katolickim w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem