Reklama

By służyć ludziom, dając im życie Boga

2012-11-19 12:01

Ks. Dariusz Gronowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 43/2009

Zielonogórsko-Gorzowskie Wyższe Seminarium Duchowne w Paradyżu 8 października uroczyście zainaugurowało nowy rok akademicki. W naszym diecezjalnym seminarium do kapłaństwa przygotowuje się tam 92 alumnów

Inauguracja rozpoczęła się od Eucharystii w kościele seminaryjnym pod przewodnictwem bp. Stefana Regmunta, który w homilii mówił o formacji alumnów, zwracając uwagę na konieczność ich osobistej relacji z Tym, który ich powołał, z Chrystusem, tylko bowiem żyjąc w takiej relacji, można być dobrym księdzem.
Była to już 62. inauguracja roku akademickiego w naszym diecezjalnym seminarium. Wśród jej uczestników, przedstawicieli wyższych uczelni i seminariów duchownych z całej zachodniej Polski, przedstawicieli władz świeckich, duchownych, „Przyjaciół Paradyża” i kleryków z rodzinami był też uczestnik pierwszej inauguracji, która miała miejsce w Gorzowie Wlkp. w 1947 r. - ks. prof. Zdzisław Chlewiński.
- Wyższe Seminarium Duchowne w Paradyżu, inaugurując po raz 62. rok formacyjny i akademicki, wpatruje się w postać św. Jana Vianneya, aby umocnić się jego apostolską gorliwością - mówił rektor seminarium ks. Jarosław Stoś. - Patrzy w przyszłość, aby lepiej zrozumieć człowieka i właściwie podejmować zadania wyznaczone przez Kościół. Dzisiaj bowiem, podobnie jak i w trudnych czasach proboszcza z Ars, trzeba, żeby kapłani wyróżniali się w swoim życiu i działaniu mocnym ewangelicznym świadectwem. Kapłan wtedy wiarygodnie przepowiada Boga, kiedy świadczy o Nim swoim życiem, i takich kapłanów świadków dzisiaj potrzebuje Kościół. Dołożymy wszelkich starań, by te zobowiązania podjąć tak jak potrafimy. Z taką nadzieją ogłaszam rok akademicki 2009/10 za otwarty.
12 kleryków I roku złożyło ślubowanie i odebrało indeksy, wręczone im przez bp. Stefana Regmunta i dziekana Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego ks. prof. Zdzisława Kroplewskiego. 9 spośród diakonów odebrało dyplomy magisterskie.
Wykład inauguracyjny „Średniowieczne podstawy współczesnego rozumienia praw człowieka” wygłosił gość z Paderborn prof. dr hab. Reinhard Sprenger. Ukazał, że dzisiejsze rozumienie godności człowieka i jego praw pokonało długą drogę rozwoju, a zasadnicza zmiana myślenia na ten temat dokonała się stopniowo na skutek nowej myśli średniowiecznego chrześcijaństwa.
Według myśli teologicznej i filozoficznej chrześcijańskiego średniowiecza godność człowieka wypływa z posiadania duszy, obrazu Ducha Bożego w człowieku, z daru rozumu, który umożliwia myślenie, poznanie, rozumienie i działanie, z posiadania wolnej woli i wreszcie z posiadania sumienia jako duchowego regulatora ludzkiego działania. Z tej przez Boga chcianej ludzkiej egzystencji rodzi się indywidualność, personalność i godność wyrastające ponad wszelkie stworzenie.
Teolodzy średniowiecza uważali, że społeczeństwo, władza i Kościół mają zapewnić: ochronę ludzkiego życia we wszystkich jego fazach i zabezpieczenie ludzkiej egzystencji w wymiarze ciała i duszy, ochronę indywidualności i osobowości każdego człowieka, ochronę wolności i wolnego rozwoju jednostki do ukształtowania jej struktur życiowych oraz tworzenie społeczeństwa, w którym możliwe jest życie z poszanowaniem godności, gdyż wszyscy ludzie mają tę samą godność.
Choć wprowadzanie tej nauki w życie szło bardzo powoli, miało jednak wpływ na społeczeństwo. Dla przykładu już we wczesnym średniowieczu młody Kościół starał się aktywnie o poszanowanie praw jednostki przez uznanie egzystencjalnej równości mężczyzny i kobiety. Szczególne znaczenie dla pozycji kobiety miał też wzrost kultu maryjnego, od XII wieku, ze szczególnym akcentem położonym na rolę Maryi jako matki. Wybitni myśliciele chrześcijańscy akcentowali równą godność każdego, także niechrześcijan, m.in. broniąc godności Indian amerykańskich, w czym najbardziej wsławił się żyjący na początku XVI wieku hiszpański jezuita Francisco de Vitoria.
Choć poglądy te nie były powszechne, bez tej nauki i praktycznych działań w średniowieczu Zachód nie stałby się kolebką idei praw człowieka i podstawą dla późniejszych myślicieli i bojowników na rzecz prawnej ochrony człowieka w społeczeństwie i państwie w czasach nowożytnych.
Uroczystą inaugurację podsumował bp Regmunt: - Nawiązując do słów Ojca Świętego Benedykta XVI, iż „kapłan powołany jest do tego, aby służyć ludziom, dając im życie Boga”, chciałbym w tym dniu inauguracji życzyć, żebyśmy tak wykorzystywali te studia, tak korzystali z formacji, którą proponuje nam seminarium, abyśmy jak najlepiej służyli ludziom, dając im życie Boga.
Gaudeamus igitur!

Reklama

Abp Ryś: nie można innym głosić pokuty, jeśli się jej wpierw nie doświadcza

2019-03-25 20:07

xpk / Łódź (KAI)

W najbliższy czwartek 28 marca o godz. 20.00 w łódzkiej katedrze odbędzie się nabożeństwo pokutne, na które zaproszeni są biskupi oraz wszyscy księża diecezjalni i zakonni posługujący na terenie archidiecezji łódzkiej. – Nie można innym głosić pojednania i pokuty, jeśli się jej wpierw nie doświadcza. Potrzebujemy przeprosić Pana Boga oraz naszych braci i siostry, zwłaszcza małoletnich, za grzechy, które są dziś grzechami publicznymi – wyjaśnia abp Grzegorz Ryś.

Archidiecezja Łódzka

- Nie można innym głosić pojednania i pokuty, jeśli się jej wpierw nie doświadcza. To pierwszy z powodów, dla którego chcemy się spotkać z Jezusem i z Nim rozmawiać. Drugim są nasze grzechy. Grzechy, które są dziś grzechami publicznymi, grzechami wołającymi wręcz o pomstę do nieba. Grzechami, za które potrzebujemy przeprosić zarówno Pana Boga, jak i naszych braci i nasze siostry, w szczególności małoletnich – mówi metropolita łódzki w swoim zaproszeniu skierowanym do kapłanów.

Każdy z księży diecezjalnych i zakonnych otrzymał osobisty list od arcybiskupa łódzkiego z zaproszeniem na czwartkowe nabożeństwo, które ma być publicznym aktem pokuty Kościoła łódzkiego wobec Boga, jak i tych, których ludzie Kościoła skrzywdzili.

- Nie może być tak, że nie zmierzymy się z tym grzechem, że nie potrafimy stanąć w prawdzie, i nie potrafimy dać tej prawdzie wyraz. Nie może być tak, że nie potrafimy też uznać – każdy z nas w swoim zakresie - odpowiedzialności za to, co stało się, i co - ufamy - nie może dziać się dużej! Zapraszam, abyśmy odnaleźli się w tej wspólnocie prezbiterium, które pokutuje za swoje grzechy – mówił abp Ryś.

W pierwszy piątek Wielkiego Postu, który był dniem postu i modlitwy wynagradzającej za grzechy wykorzystywania seksualnego osób małoletnich, we wszystkich parafiach archidiecezji łódzkiej celebrowana była pokutna Droga Krzyżowa w intencji przebłagalnej za grzechy ludzi Kościoła.

Czwartkowe nabożeństwo będzie też wprowadzeniem do kolejnej edycji papieskiej inicjatywny „24 godziny dla Pana”, w czasie której w wyznaczonych wcześniej świątyniach na terenie Łasku, Łodzi i Piotrkowa Trybunalskiego będzie można przez 24 godziny skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania.

- W najbliższy piątek będziemy widzieć Papieża, który nie tylko przewodniczy liturgii pokutnej, ale sam jako pierwszy spośród pasterzy i grzeszników idzie do spowiedzi, ucząc nas w ten sposób, że nie tylko siedzi w konfesjonale, ale także sam przy nim klęka, by się spowiadać - mówi o papieskiej inicjatywie abp Grzegorz Ryś.

Łódzkie „24 godziny dla Pana”, w czasie których można skorzystać z całodobowej adoracji Najświętszego Sakramentu, połączonej z możliwością spowiedzi, odbędzie się w czterech miejscach archidiecezji łódzkiej: Sanktuarium Matki Bożej Łaskiej w Łasku, Bazylice Archikatedralnej i kościele pw. Matki Bożej Bolesnej w Łodzi oraz kościele rektoralnym pw. Matki Bożej Śnieżnej w Piotrkowie Trybunalskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katedra polowa: uczczono pamięć uczestników akcji pod Arsenałem

2019-03-26 20:43

kos / Warszawa (KAI)

W Warszawie odbyły się dziś obchody 76 rocznicy akcji pod Arsenałem, jednej z najbardziej brawurowych operacji wojskowych przeprowadzonych w stolicy przez Grupy Szturmowe Szarych Szeregów w okresie II wojny światowej. Dzięki niej z rąk Niemców udało się odbić 21 zakładników, m.in. Jana Bytnara ps. „Rudy”. W intencji uczestników akcji odprawiona została w katedrze polowej Wojska Polskiego Msza św., której przewodniczył ks. Jan Dohnalik, kanclerz Kurii Ordynariatu Polowego. Po zakończonej Eucharystii u zbiegu ul. Bielańskiej i Długiej w historycznym miejscu przeprowadzenia akcji odbył się apel pamięci.

Cezary Piwowarski/ pl.wikipedia.org

Homilię wygłosił ks. ppłk Robert Krzysztofiak, kapelan Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca, dziedziczącej tradycje jednostek AK, który przypomniał okoliczności i przebieg akcji pod Aresnałem. Podkreślił, że jej uczestnicy powinni być dla współczesnych wzorem do naśladowania. – Jesteśmy w katedrze polowej nie tylko po to, aby się modlić za uczestników akcji, ale również po to, by oddać im hołd i czerpać od nich wzorce do naśladowania, do życia zgodnie z wartościami, które przyświecały ich harcerskiemu życiu, zgodnie z dewizą Bóg-Honor-Ojczyzna – powiedział.

Wyraził wdzięczność obecnym na Mszy św. kombatantom i uczestnikom II wojny światowej za świadectwo ich życia, które przekazują kolejnym pokoleniom. – Oni nadal pokazują, że warto dla wolności Ojczyzny poświęcić wszystko. Niech przesłanie „Rudego”, „Alka” i „Zośki” będzie dla nas przykładem jak postępować w życiu codziennym i świadczyć o wielkiej miłości do Boga, człowieka i Ojczyzny – zachęcał.

Eucharystię z ks. Dohnalikiem i ks. Krzysztofiakiem koncelebrował ks. Jerzego Błaszczaka, kapelan Szarych Szeregów. Uczestniczyli w niej kombatanci Armii Krajowej z prezesem Światowego Związku Żołnierzy AK prof. Leszkiem Żukowskim, generałowie WP gen. dyw. Wiesław Kukuła, gen. bryg. Ryszard Pietras, dowódca 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, poczty sztandarowe wojskowe oraz szkolne, harcerze, a także członkowie grup rekonstrukcyjnych.

W trakcie Mszy św. poświęcona została tablica kpt. hm. Eugeniusza Stasieckiego, ps. „Piotr Pomian”, oficera 74. Górnośląskiego Pułku Piechoty w Lublińcu, zastępcy naczelnika „Szarych Szeregów”, zastępcy dowódcy Batalionu „Zośka”, poległego w Powstaniu Warszawskim, która zawiśnie w kościele garnizonowym w Lublińcu.

Po Mszy św. zebrani udali się pod budynek Arsenału, gdzie odbył się apel pamięci i ceremonia złożenia kwiatów przy głazie upamiętniającym akcję.

***

W nocy z 18 na 19 marca 1943 r. Gestapo zaaresztowało Henryka Ostrowskiego ps. „Heniek”, komendanta hufca-plutonu Praga Grup Szturmowych Szarych Szeregów. „Heniek” został poddany brutalnemu śledztwu w celu pozyskania informacji o siatce, do której należał. Kilka dni później ta sama grupa Gestapo dokonała aresztowania Jana Bytnara, komendanta hufca-plutonu „Południe”.

W znanej książce Aleksandra Kamińskiego „Kamieniach na szaniec” Ostrowski został przedstawiony jako ten, który załamał się w śledztwie i zdradził Jana Bytnara „Rudego”. Aleksander Kamiński nie dysponował jednak informacjami, że „Heniek” niczego nie zdradził Niemcom, w rzeczywistości wszystkie materiały gestapowcy wydobyli ze znalezionych w jego mieszkaniu notatek. Wmawianie „Rudemu”, że Ostrowski załamał się w śledztwie, było celowe dla wydobycia zeznań od Bytnara.

Akcją odbicia „Rudego” dowodzili Stanisław Broniewski „Orsza”, a bezpośrednio Tadeusz Zawadzki „Zośka”. Wcześniej musiało się na nią zgodzić kierownictwo Szarych Szeregów.

Do ataku na więźniarkę doszło u zbiegu ulic Długiej i Bielańskiej w Warszawie w pobliżu budynku Arsenału. Samochód wiozący „Rudego” został obrzucony butelkami z benzyną i zatrzymany. W wyniku ostrzału dwóch żołnierzy podziemia zostało śmiertelnie rannych, a jeden schwytany i później rozstrzelany. Niemcy stracili 4 zabitych (załoga spalonej więźniarki Gestapo i policjant). Rannych zostało też 9 żołnierzy. „Rudego” przeniesiono do oczekującego nieopodal samochodu i wywieziono z miejsca akcji.

W akcji pod Arsenałem uwolniono 21 więźniów, wśród nich obok „Rudego” także Henryka Ostrowskiego „Heńka”. W sumie wzięło w niej udział 28 członków Szarych Szeregów. Następnego dnia w odwecie Niemcy rozstrzelali na dziedzińcu Pawiaka 140 Polaków i Żydów.

Tylko jedenastu uczestników akcji dożyło końca wojny. Dowódca grupy Tadeusz Zawadzki ps. „Zośka”, zginął 20 sierpnia 1943 r. w czasie rozbicia strażnicy granicznej w miejscowości Sieczychy. Odbity „Rudy” zmarł 30 marca 1943 r. na skutek obrażeń zadanych przez gestapowców w czasie przesłuchania. Tego samego dnia zmarł także Aleksy Dawidowski „Alek”, ranny podczas ewakuacji spod Arsenału.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem