Reklama

Petycja do prezes Trybunału Konstytucyjnego

20 lat po Mszy Pojednania w Krzyżowej

2012-11-19 12:01

Przemysław Awdankiewicz
Edycja świdnicka 50/2009

12 listopada 1989 r., 2 dni po upadku muru berlińskiego, w Krzyżowej k. Świdnicy odprawiono Mszę Pojednania między narodami polskim i niemieckim. To wtedy ówczesny premier Tadeusz Mazowiecki i kanclerz Helmut Kohl przekazali sobie pamiętny znak pokoju.

Dwadzieścia lat po tym wydarzeniu politycy polscy i niemieccy ponownie spotkali się na uroczystej Mszy św. upamiętniającej tamto wydarzenie. Eucharystię odprawił - tak jak w 1989 r. - abp Alfons Nossol. Był premier Tadeusz Mazowiecki, zabrakło ciężko chorego Helmuta Kohla.
W niewielkiej wsi koło Świdnicy podczas wojny działał Kreisauer Kreis, „Krąg z Krzyżowej”: skupieni wokół Helmutha Jamesa von Moltke uczestnicy jednej z grup ruchu oporu w III Rzeszy, zamordowani potem przez nazistów.
Mszę św. odprawiono 12 listopada 1989 r. w zrujnowanym majątku na prowizorycznej platformie z ołtarzem.
- Kiedy uścisnęliśmy się, zginąłem w ramionach Kohla - wspomina Tadeusz Mazowiecki. - Kanclerz był autentycznie wzruszony. Przekazanie znaku pokoju było dla mnie naturalną rzeczą, bo przecież podczas Mszy św. przekazujemy sobie ten znak, ale jak zobaczyłem - tak jak dziś - aparaty fotograficzne i kamery TV, to wiedziałem, że to nie jest zwyczajne przekazanie znaku pokoju, ale coś o wiele bardziej znaczącego - mówi były premier. - Szliśmy potem obok zniszczonego pałacu i zastanawialiśmy się, jak podnieść te ruiny. Tak narodził się pomysł Międzynarodowego Domu Spotkań Młodzieży w Krzyżowej.
W 2009 r. Krzyżowa znów była miejscem wyjątkowej Mszy. Oprócz gospodarza biskupa świdnickiego Ignacego Deca przyjechali również: arcybiskup opolski Alfons Nossol, główny celebrans, metropolita wrocławski Marian Gołębiewski i arcybiskup Berlina kard. Georg Sterzinsky. Nie zabrakło przedstawicieli innych kościołów: ewangelików reprezentowali bp Ryszard Bogusz oraz ks. Waldemar Pytel (ze świdnickiego Kościoła Pokoju), prawosławnych - ks. mitrat Eugeniusz Cebulski, a grekokatolików - bp Włodzimierz Juszczak.
- Pojednanie nie jest nam dane raz na zawsze, pojednanie trzeba budować dzień po dniu - mówił bp Ignacy Dec. - Życzmy sobie, by to nasze modlitewne spotkanie z udziałem tak znakomitych uczestników utorowało nam dalszą drogę ku pokojowej, sprawiedliwej i braterskiej przyszłości naszych narodów i naszych siostrzanych Kościołów. Niech św. Jadwiga, patronka ziemi śląskiej, patronka polsko-niemieckiego pojednania, przedstawiona w tej pięknej figurze znajdującej się przy ołtarzu, wyprasza nam niebieskie dary potrzebne do kroczenia drogą prawdy, sprawiedliwości i pokoju.
- Tutaj 20 lat temu, właśnie na tym miejscu i na tym podwórzu wybranym nieprzypadkowo dla najważniejszego spotkania najwyższych politycznych przedstawicieli z szefami rządów - polskiego premiera Tadeusza Mazowieckiego i kanclerza Niemiec Helmuta Kohla, było głośno o tym kręgu niemieckiego ruchu oporu, którego głową był James von Moltke - przypomniał zebranym abp Alfons Nossol. - Celem tamtego spotkania sprzed 20 lat było nadanie nowego początku dziełu pojednania pomiędzy naszymi narodami. My, chrześcijanie, żywimy bowiem głębokie przekonanie, że na Mszy św. dokonuje się pojednanie z Bogiem, pojednanie z sobą i człowieka z innymi ludźmi. W obliczu wówczas jeszcze bardzo trudnych i obciążonych relacji miedzy naszymi dwoma krajami marzyło nam się tylko w cichości serca to, by wnieść do politycznych relacji nowy kreatywny wymiar etyczny. Teraz po 20 latach, znowu celebrując Mszę, możemy powiedzieć, że nasze pragnienie rzeczywiście się spełniło i podziękować za to Bogu!
W Krzyżowej odsłonięto również tablicę upamiętniającą 20. rocznicę Mszy Pojednania. „Dnia 12 listopada 1989 r. arcybiskup Alfons Nossol odprawił na tym dziedzińcu polsko-niemiecką Mszę Pojednania z udziałem premiera Polski Tadeusza Mazowieckiego i kanclerza Niemiec Helmuta Kohla. Po 50 latach od wybuchu II wojny światowej stała się ona symbolem nowego początku w stosunkach między niepodległą Polską i zjednoczonymi Niemcami” - głosi napis.

Ks. Lombardi: decyzja w sprawie McCarricka jasnym sygnałem dla Kościoła i świata

2019-02-16 16:28

st (KAI) / Watykan

Decyzja Stolicy Apostolskiej o wydaleniu ze stanu duchownego byłego kardynała Theodore'a Edgara McCarricka, emerytowanego arcybiskupa Waszyngtonu, jest wyraźnym sygnałem woli Kościoła bezkompromisowej walki z tymi przestępstwami – powiedział były rzecznik Watykanu, a zarazem moderator planowanego w dniach 21-24 lutego spotkania przewodniczących episkopatów, ks. Federico Lombardi SJ.

Margita Kotas

- Wiadomość o dekrecie wydalenia ze stanu duchownego byłego kardynała McCarricka jest oczywiście wiadomością bardzo smutną, ponieważ jest to publiczne i definitywne potwierdzenie przez Kościół, że osoba ta popełniła czyny bardzo poważne i niegodne jego posługi duchowej. Jednocześnie, w przeddzień bardzo ważnego spotkania na temat ochrony małoletnich, a tym samym walki z wszelkimi formami wykorzystywania seksualnego, poczynając od Kościoła i osób pełniących w nim odpowiedzialne funkcje, jest niezwykle silnym sygnałem woli jasności i stanowczości, bez ulgi i kompromisów dla nikogo – stwierdził ks. Federico Lombardi SJ dla włoskiej telewizji.

„To co uczynił McCarrick - dodał jezuita, który w dniach od 21 do 24 lutego będzie moderatorem spotkania poświęconego ochronie małoletnich w Kościele - jest bardzo poważne i absolutnie nie do pogodzenia z posługą kapłana i biskupa. Nie można tego w żaden sposób zaakceptować i trzeba to wyraźnie powiedzieć”.

Ks. Lombardi dodał: „Duch, w którym przygotowujemy się do spotkania w przyszłym tygodniu, jest jasny: w Kościele musimy wziąć na siebie odpowiedzialność za ochronę małoletnich, zdać sprawę ze sposobu, w jaki ta odpowiedzialność jest wypełniana, postępować w prawdzie i odrzucić jakąkolwiek formę oszustwa, kłamstwa, nadużywania władzy, sumienia i wykorzystywania seksualnego”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Papież: błogosławieństwa pobudzają do pokładania ufności w sprawach Bożych a nie doczesnych

2019-02-17 13:20

st, kg (KAI) / Watykan

Błogosławieństwa Jezusowe są stanowczym przesłaniem, abyśmy pokładali swe zaufanie nie w sprawach materialnych i przemijających, ale w wartościach Bożych, które są wieczne - powiedział Franciszek w rozważaniach przed modlitwą Anioł Pański 17 lutego w Watykanie. Oparł je na czytanym dzisiaj w Kościele powszechnym fragmencie Ewangelii św. Łukasza o błogosławieństwach i przestrogach, jakie Jezus skierował do swych słuchaczy. Następnie papież odmówił modlitwę maryjną, udzielił wszystkim błogosławieństwa apostolskiego i pozdrowił wszystkich zgromadzonych na Placu św. Piotra.

Grzegorz Gałązka

Oto polski tekst przemówienia Ojca Świętego:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiejsza Ewangelia (por. Łk 6, 17.20-26) ukazuje nam Błogosławieństwa w wersji św. Łukasza. Tekst składa się z czterech błogosławieństw i czterech przestróg, wyrażonych słowami „biada wam”. W ten sposób, mocno i stanowczo, Jezus otwiera nam oczy, pozwala nam widzieć Jego spojrzeniem, pomijając pozory, rzeczy powierzchowne i uczy nas rozeznawania sytuacji wiarą.

Jezus ogłasza błogosławionymi ubogich, głodnych, uciśnionych, prześladowanych; i upomina tych, którzy są bogaci, syci, śmieją się i są uwielbiani przez ludzi. Przyczyną tego paradoksalnego szczęścia jest fakt, że Bóg jest blisko tych, którzy cierpią i podejmuje działania, aby ich wyzwolić z ich zniewolenia. Jezus to widzi, widzi już błogosławieństwo niezależnie od negatywnej rzeczywistości. Także „biada wam”, skierowane do osób, którym obecnie dobrze się wiedzie, ma na celu „przebudzenie ich” z groźnej ułudy egoizmu i otwarcie ich na logikę miłości, póki nie jest za późno.

A zatem dzisiejsza karta Ewangelii zachęca nas do refleksji nad głębokim sensem wiary, która polega na całkowitym zaufaniu Panu. Chodzi o zburzenie bożków doczesnych, aby otworzyć serce na Boga żywego i prawdziwego. Tylko On może dać naszemu życiu tę tak pożądaną, a trudną do osiągnięcia pełnię. Wielu bowiem także dzisiaj przedstawia się jako szafarze szczęścia: obiecują powodzenie w krótkim okresie, wielkie zyski w zasięgu ręki, magiczne rozwiązania każdego problemu i tak dalej. I łatwo tutaj popaść, nie zdając sobie z tego sprawy, w grzech przeciw pierwszemu przykazaniu: bałwochwalstwo, zastępując Boga bożkiem. Bałwochwalcy i bożki zdają się sprawami z innych epok, ale w istocie pojawiają się w każdym czasie, także dzisiaj! Opisują niektóre postawy współczesne lepiej niż wiele analiz socjologicznych.

Dlatego Jezus otwiera nasze oczy na rzeczywistość. Jesteśmy powołani do szczęścia, by być błogosławionymi i stajemy się nimi już teraz w miarę, jak stajemy po stronie Boga, Jego królestwa, po stronie tego, co nie jest ulotne, ale trwa przez życie wieczne. Jesteśmy szczęśliwi, jeśli uznajemy siebie przed Bogiem - i to jest bardzo ważne: "Panie, potrzebuję Cię" - i jeśli, tak jak On i z Nim, jesteśmy blisko ubogich, cierpiących i głodnych. Również my nimi jesteśmy przed Bogiem: jesteśmy ubodzy, cierpiący, głodni przed Bogiem. Stajemy się zdolnymi do radości za każdym razem, gdy posiadając dobra tego świata, nie czynimy z nich bożków, którym trzeba zaprzedać swoją duszę, ale jesteśmy w stanie dzielić się nimi z naszymi braćmi. Liturgia dzisiejsza ponownie zaprasza nas do zadawania sobie pytań na ten temat i do czynienia prawdy w swoich sercach.

Błogosławieństwa Jezusa są orędziem decydującym, które pobudza nas, byśmy nie pokładali swej ufności w rzeczach materialnych i przelotnych, nie szukali szczęścia, idąc za specjalistami od wizerunku - którzy bardzo często są sprzedawcami śmierci - zawodowymi iluzjonistami. Nie należy iść za nimi, gdyż nie są oni w stanie dać nam nadziei. Pan pomaga nam otworzyć oczy, uzyskać bardziej przenikliwe spojrzenie na rzeczywistość, wyleczyć się z przewlekłej krótkowzroczności, którą zaraża nas duch doczesny. Swoim paradoksalnym Słowem wstrząsa nami i sprawia, że rozpoznajemy to, co nas naprawdę wzbogaca, zaspokaja, co daje nam radość i godność. To znaczy, co naprawdę nadaje sens i pełnię naszemu życiu. Niech Maryja Panna pomaga nam słuchać tej Ewangelii z otwartym umysłem i sercem, aby przyniosła owoce w naszym życiu i byśmy stawali się świadkami szczęścia, które nie zawodzi, szczęścia Bożego, które nigdy nie zawodzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem