Reklama

Dom na Madagaskarze

Bieszczady chwalą Pana

2012-11-23 13:21

Grażyna Ćwieluch
Edycja przemyska 48/2012, str. 4-5

Grzegorz Ćwieluch
Konkurs rozpoczął się Mszą św.

Od sześciu lat w bieszczadzkim kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Czarnej październikowy dzień rozbrzmiewa młodzieżową pieśnią na chwałę Pana. Hasło przewodnie „Bieszczady chwalą Pana” stało się mottem do działań dla uczestników, organizatorów i wszystkich zaangażowanych w przygotowanie Festiwalu Piosenki Religijnej. Po raz pierwszy festiwal został zorganizowany w 2007 r. z inicjatywy ks. prał. Andrzeja Majewskiego dziekana dekanatu lutowiskiego, proboszcza parafii Czarna k. Ustrzyk Dolnych.

Muzyka i śpiew od zawsze odgrywały istotną rolę w wyrażaniu uwielbienia Pana. Już w starożytności św. Augustyn powiedział: „Kto dobrze śpiewa - podwójnie się modli”, a w proponowanym modelu wychowania uważał, że muzyka ma moc kierowania umysłem. Jest źródłem przeżyć duchowych i metodą. Jej rola polega na „dostrojeniu” duszy do wiecznej harmonii, a duszę słuchającego pobudza do dążenia do tej samej harmonii, która prowadzi do miłości Boga.

Taki też wymiar miał Festiwal w Czarnej, który odbył się 20 października, śpiew i muzyka na chwałę Pana. Organizatorami konkursu była Parafia Rzymskokatolicka w Czarnej i Parafialny Oddział Akcji Katolickiej.

Reklama

Konkurs rozpoczął się Mszą św., której przewodniczył ks. prał. Tadeusz Biały archidiecezjalny duszpasterz młodzieży, a przekaz medialny przez Radio „Fara” prowadziła s. Patrycja. Nad sprawami organizacyjnymi i sprawnym przebiegiem konkursu czuwała Róża Franczak. Oprawą muzyczną liturgii Mszy św. i techniczną stroną akustyki zajął się Marek Sokół, dyrektor Gminnego Domu Kultury w Lutowiskach. W jury zasiadali: Regina Bieniek, ks. Janusz Krygowski, ks. Zenon Bieszczad.

Kryteria festiwalu wyznaczały przebieg w dwóch kategoriach: soliści i zespoły z uwzględnieniem wieku uczestników. Udział wzięło 115 osób. Możliwość udziału w konkursie mieli nawet najmłodsi uczniowie szkół podstawowych. Z każdym rokiem festiwal swym zasięgiem zatacza coraz większe koło i wykracza poza dekanat lutowiski. W tym roku do Czarnej młodzi artyści przybyli z różnych zakątków Bieszczad i okolic, takich jak: Ustrzyki Dolne, Lutowiska, Polana, Średnia Wieś, Baligród, Stara Wieś.

Jury jednomyślnie przyznało nagrodę specjalną Grand Prix dla Izabeli Chrobak uczennicy klasy I gimnazjum z Zespołu Szkół w Starej Wsi, która wykonała dwie pieśni: „Wciąż mnie zadziwiasz” i „Ave Maryja Jasnogórska”. Specjalne wyróżnienie otrzymała Maria Pilch, uczennica klasy II gimnazjum, która reprezentowała parafię NMP w Ustrzykach Dolnych. Marysia służyła także akompaniamentem swoim koleżankom do wielu pieśni solowych i zespołowych.

Wśród najmłodszych solistów wyłoniono dwa pierwsze miejsca, dla: Kingi Bujak - kl. II, parafia NMP Królowej Polski w Ustrzykach Dolnych i Zuzanna Pomykała - kl. III SP w Baligrodzie. Drugie miejsce W. Steciuk, SP Czarna i S. Sowula, SP Czarna. Trzecie miejsce A. Tomkiewicz, SP Czarna. W kategorii zespoły miejsce I zdobył zespół „Śnieżynki”, miejsce II - Schola Parafialna z Średniej Wsi i miejsce III - „Promyk Radości”, Zespół Szkół Salezjańskich w Polanie.

W grupie starszych, wśród solistów miejsce I zajęła K. Morawska, kl. V z parafii NMP w Ustrzykach Dolnych, miejsce II - J. Pilch, kl. V z parafii NMP w Ustrzykach Dolnych i N. Rzeszowska - SP Czarna. Miejsce II - I. Zięba, uczennica kl. VI z Zespołu Szkół Salezjańskich w Polanie. Przyznano również dwa wyróżnienia dla J. Kosmeckiej - SP Czarna i K. Sobieckiej - gimnazjum w Czarnej. Zespołowo w grupie starszych miejsce I zajęły dwa zespoły: Grupa z parafii NMP Królowej Polski w Ustrzykach Dolnych i Schola Parafialna z Wołkowyi. Miejsce II: „Bieszczadzkie nutki” - SP Baligród i duet Vanesa Much i Gabriela Strzemecka - parafia NMP Królowej Polski w Ustrzykach Dolnych. Na trzecim miejscu Zespół „Trohaniec” - GOK w Lutowiskach i Zespół wokalny „Volta” - gimnazjum w Czarnej. Nagrodę publiczności otrzymała Schola Parafialna z Wołkowyi.

Tagi:
festiwal piosenka

Dzieci śpiewały Maryi Słuchającej

2018-06-28 10:24

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 26/2018, str. IV

Już po raz dziesiąty odbył się w Gromadzie Diecezjalny Dziecięcy Festiwal Piosenki Religijnej „Maryi Słuchającej”

Joanna Ferens
Zespół Armia Nieba z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Biłgoraju

Wydarzenie rozpoczęło się Eucharystią, której przewodniczył bp Mariusz Leszczyński. Hierarcha w kazaniu, podkreślając piękno i mądrość zawarte w chrześcijańskich piosenkach, mówił do uczestników festiwalu: – Piosenki religijne bywają mądre i oszczędne w słowach, i z pewnością takie właśnie utwory dziś zaprezentujecie. „Piosenka prawdę ci powie, nie zwiedzie i nie oszuka, wyśpiewa słowo po słowie, wszystko, co serce wystuka, wyjawi czule i składnie, co masz na sercu i w głowie, zrozumie wszystko, odgadnie, piosenka prawdę ci powie” – śpiewała znana piosenkarka Rena Rolska. I zauważmy, jaka tu jest wysublimowana oszczędność w słowie, jaka piękna prawda z tego słowa się wyłania i jakie piękne życzenie dla nas wszystkich, abyśmy umiejętnie posługiwali się słowem, także tym, które będzie dziś wyrażone w formie tych pięknych piosenek – powiedział bp Leszczyński.

Na chwałę Bogu

Pomysłodawca, założyciel i organizator imprezy ks. Marek Kuśmierczyk tak podsumował minione dziesięć festiwalowych lat. – Bardzo szybko minęło te dziesięć lat, ale niezmiernie się cieszę, że udaje nam się ten religijny festiwal organizować, a najbardziej cieszy niesłabnąca jego popularność i duża liczba uczestników. Od początku przyświeca nam propagowanie muzyki chrześcijańskiej, staramy się dbać o coraz wyższy poziom i piękne wykonanie pieśni na Bożą chwałę. Festiwal to również okazja do spotkania, co daje nam wszystkim ogromną radość, gdyż wielu uczestników przyjeżdża do nas co roku, znają się i cieszą na to wydarzenie. Przy okazji mówimy o miłości i radości przez śpiew, gdyż jak wiemy, kto śpiewa, ten się dwa razy modli. Dlatego najbardziej nam chodzi o tę wielką radość z bycia dziećmi Bożymi – podkreśla ks. Kuśmierczyk.

Śpiew chrześcijańskich pieśni i piosenek to nieoceniona wartość dla młodego człowieka.

– Śpiewanie piosenek religijnych to jest wewnętrzna wartość, gdyż chodzi tu o treść przekazywaną w piosence, a słowa w niej zawarte to w dużej mierze jest po prostu modlitwa, zjednoczenie z Bogiem, mówienie Mu o swoich troskach i problemach, ale z wiarą i nadzieją, że Pan Bóg nas nie zostawi. Jest to ogromne ubogacenie wewnętrzne, tym bardziej trzeba to wpajać dzieciom od najmłodszych lat, gdyż jeżeli już teraz zaszczepi się chęć śpiewania, to w wielu przypadkach owocuje to w życiu dorosłym, gdyż przez wiele lat pamiętają te swoje przygody na festiwalach, m.in. takich jak ten nasz w Gromadzie – dodaje ks. Marek.

Festiwalowe zmagania

W tegorocznej edycji festiwalowych przesłuchań wzięło udział 130 uczestników z 29 podmiotów muzycznych, w tym 8 zespołów i 21 solistów, m.in. z Biłgoraja, Janowa Lubelskiego, Krzemienia, Częrnięcina, Krasnobrodu i Lubyczy Królewskiej.

Młodzi wykonawcy chętnie dzielili się swoimi przeżyciami z występów na festiwalu. – Bardzo lubię śpiewać, bo sprawia mi to ogromną przyjemność i jest to dla mnie fajna zabawa. Nasz dzisiejszy występ był naprawdę super, wszyscy się świetnie bawiliśmy. Byłam dzisiaj solistką, więc do mnie należały najważniejsze partie, takie jak zwrotki piosenek. Jestem dumna z całego naszego zespołu, cieszę się, że możemy uczyć się nowych piosenek, a przez to modlić się i śpiewać dla Pana Boga – powiedziała Milena Bednarz.

– Śpiewanie sprawia mi radość, mogę rozwijać swoje pasje, dzięki temu wciąż uczę się czegoś nowego. Bardzo się cieszę, że nam wszystko wyszło i mam nadzieję, że jeszcze nie raz tu przyjedziemy. Trochę się stresowałam, ale udało się i myślę, że publiczności i jurorom się podobało. Ale i tak najlepsze jest to, że możemy śpiewać dla Pana Boga – mówiła Hania Kowal.

Ks. Marek Kuśmierczyk dziękował wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji wydarzenia i zaangażowali w jego ubogacenie. – Dzięki wszystkim ludziom dobrej woli i wielkiego serca, wszystkim sponsorom i współorganizatorom, te wszystkie nasze festiwale mogły się odbyć, dlatego dziękuję wszystkim, którzy pomogli nam w jakikolwiek sposób. Od nas nikt nie wyjeżdża głodny i smutny. Jestem wdzięczny każdemu z osobna i w ich intencji modliliśmy się dziś na Mszy św., a także ja będę o nich pamiętał w moich osobistych modlitwach – obiecał ks. Kuśmierczyk.

Również bp Leszczyński w rozmowie z nami nie ukrywał swojej radości i wdzięczności za wieloletnią organizację tego typu wydarzeń w naszej diecezji. – Dobrze, że są tacy księża duszpasterze jak tutaj, w Gromadzie, ks. Marek, którzy są wrażliwi na taką formę uprawiania kultury religijnej. Przecież kultura muzyczna jest również kulturą chrześcijańską. Ta właśnie forma wyrażania chwały Bożej przez piosenki religijne jest niezwykła i cieszę się, że się rozwija. Myślę też, że jest to doskonała forma wiązania dzieci i młodzieży, młodego pokolenia z Kościołem, bo dzisiaj mają oni wiele atrakcji, które nie zawsze są dla nich dobre. Tym bardziej nieocenioną wartość i znaczenie mają takie wydarzenia, jak to dzisiejsze w Gromadzie – mówił bp Leszczyński, biskup pomocniczy naszej diecezji.

Doceniony talent

Decyzją jury, w którego składzie znaleźli się: Danuta Grasza z Państwowej Szkoły Muzycznej w Biłgoraju, Tomasz Książek i Monika Proć-Gleń przyznano nagrody specjalne i wyróżnienia. Nagrodę specjalną bp. Mariusza Leszczyńskiego otrzymała Karolina Mazur z Biłgoraja, nagrodę wójta gminy Biłgoraj Wiesława Różyńskiego – Paulina Cisowska z Janowa Lubelskiego, zaś nagrodę członków jury – s. Łucja Turos za tekst piosenek autorskich.

W kategorii solistów pierwsze miejsce wyśpiewała Julia Stepaniuk z Lubyczy Królewskiej, drugie Ela Jakubiec z Białej, zaś trzecie Daria Podpora z Biłgoraja. Z kolei w kategorii zespół pierwsze miejsce zajęła schola dziecięca z parafii Chrystusa Króla w Biłgoraju, drugie – schola Małe Oremus z Czernięcina, zaś trzecie – Szkolny Zespół Wokalny ze Szkoły Podstawowej nr 3 w Biłgoraju.

Gościem specjalnym festiwalu był zespół Communio pod opieką ks. Macieja Lewandowskiego.

Organizatorem festiwalu jest Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Nadzieja z Gromady wraz z Urzędem Miasta Biłgoraj, Starostwem Powiatowym i Urzędem Gminy w Biłgoraju oraz zespołem Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Gromadzie.

Patronat duchowy nad festiwalem objął pasterz naszej diecezji bp Marian Rojek, zaś patronat medialny sprawowała zamojsko-lubaczowska edycja „Niedzieli”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Jerzy Owsiak na bakier z Kościołem i patriotyzmem

2014-06-10 14:43

Jerzy Robert Nowak
Niedziela Ogólnopolska 24/2014, str. 42-43

TOMASZ URBANEK/DDTVN/EAST NEWS
Jerzy Owsiak

Niedawno ogłoszono, że laureatem plebiscytu „Ludzie Wolności”, organizowanego przez „Gazetę Wyborczą” i TVN, w kategorii „społeczeństwo” został Jerzy Owsiak. Dla wielu osób była to wiadomość szokująca ze względu na ogromną kontrowersyjność tej postaci. Powszechnie znana jest rola Jerzego Owsiaka jako najgłośniejszego propagatora „luzu”, amoralnej zasady „róbta, co chceta”. Wielokrotnie wskazywano również, jak za jego rzekomą apolitycznością i ogromnie nagłaśnianą przez media ideą charytatywnej zbiórki pieniędzy kryje się jednoznaczna stronniczość na rzecz lewej części sceny politycznej. W tym tekście chciałbym skrótowo pokazać niektóre – nie dość znane – fakty, ilustrujące wyraźne uprzedzenia Owsiaka wobec Kościoła i Polaków jako narodu.

Antykościelne fobie

Jerzy Owsiak jest synem pułkownika milicji, zajadłego ateisty. Jego ojciec w pisanych przez siebie życiorysach akcentował swój negatywny stosunek do duchowieństwa katolickiego, określając je jako „szkodnika państwa demokratycznego” (P. Lisiewicz, M. Marosz, „Ten, który zniszczył bunt”, „Nowe Państwo”, ½013). Niewierząca była również matka Owsiaka (por. M. Narbutt, „Człowiek orkiestra”, „Rzeczpospolita” z 31 stycznia – 1 lutego 2004 r.).

Pomimo wychowania w ateistycznej rodzinie Owsiak deklarował się jako „niechodzący do kościoła katolik” (M. Narbutt, tamże). O tym, jaki jest faktyczny stosunek Owsiaka do Kościoła, najwymowniej świadczy fakt, że na początku lat 90. Owsiak ogłaszał jako hymn w programie „Róbta, co chceta” antyklerykalną piosenkę „Hipisówka” zespołu „Kobranocka” (por. P. Lisiewicz, „Seks zamiast armat”, „Gazeta Polska” z 3 stycznia 2007 r.). Piosenka w obrzydliwy wręcz sposób lżyła Kościół i duchownych. Dość zacytować choćby taki fragment:

„Modlitw szept w usta wbiegł
O stosunkach, o stosunkach przerywanych,
Głupi pech i lęk klech
Na głupotę, na durnotę przekuwany.
Wiara w cud, mrowie złud,
Które ty opłacasz swoją mrówczą pracą,
Dokąd pójść, zewsząd gnój,
Zwykły znój, za który nigdy nie zapłacą”.

I jakoś dziwne wyszydzanie w piosence „lęku klech na głupotę przekuwanego”, „wiary w cud” nijak nie przeszkadzało „katolikowi” Owsiakowi. Promowanie antykościelnej „Hipisówki” u Owsiaka nie było czymś odosobnionym. Grzegorz Wierzchołowski wspominał: „Na pierwszej edycji Przystanku w 1995 r. gromkie brawa wśród części publiczności zebrał np. lewacki zespół «Hurt», śpiewając m.in.: «Zdejmij ten krzyż, on przeszkadza ci, zdejmij ten krzyż, wyrzuć go za drzwi»” („Przystanek Postęp”, „Gazeta Polska” z 29 sierpnia 2007 r.).

W wywiadzie dla czasopisma „Zdrowie” „katolik” Owsiak wprost wyszydzał wiarę w cudowne powstanie człowieka, mówiąc m.in.: „Ludzie za granicą mnie pytają: «Czy naprawdę u was w rządzie myślą, że człowiek powstał wyłącznie w sposób cudowny?». Co ja mam odpowiadać? Jak głupoty opowiada ktoś w autobusie, można się odwrócić. Ale kiedy to mówią politycy – trzeba reagować” (za postkomunistycznym „Przeglądem” z 14 stycznia 2007 r.).

Szokujący był fakt, że „katolik” Owsiak jakoś szczególnie nietolerancyjny był wobec Kościoła katolickiego, podczas gdy równocześnie był bardzo łaskawy wobec innych wyznań, zwłaszcza wobec sekty Hare Kryszna. Socjolog Jacek Kurzępa komentował: „Pan Owsiak z niewiadomych powodów toczy boje z Przystankiem Jezus, podczas gdy bez oporów przyzwala na aktywność sekty Hare Kryszna, która ponad 20 lat temu została uznana za szczególnie niebezpieczną przez Parlament Europejski. Hare Kryszna zaprasza woodstockową młodzież do udziału w procesjach, oferuje tanie posiłki, wabi do swojej świątyni, z której dobiegają dźwięki modlitwy i mantry. Ludzie nie rozumieją, że uczestniczą w rytuałach sekty. Ten kryptoprzekaz oceniam jako bardzo subtelną, ale niebezpieczną promocję Hare Kryszny” (wywiad A. Mikołajczyka z dr. J. Kurzępą pt. „Świat według Owsiaka”, „OZON” z 2 sierpnia 2008 r.). Trzeba stwierdzić, że dr Kurzępa (dziś już profesor) miał rację. Na tle życzliwego stosunku Owsiaka do sekty Hare Kryszna tym bardziej szokujący był jego nader niechętny stosunek do Przystanku Jezus. Po kilku latach tarć i trudnych rozmów w końcu doszło do ostatecznego konfliktu z winy Owsiaka. W marcu 2003 r. Jerzy Owsiak w wypowiedzi dla „Gazety Lubuskiej” (powtórzonej później przez KAI) powiedział, że „nie chce widzieć na Przystanku Woodstock namiotu i duchownych z Przystanku Jezus”. Na uwagę ks. Draguły, że organizatorzy Przystanku Jezus spełnili już w zeszłym roku wszystkie warunki Owsiaka, szef WOŚP warknął: „Powiedzmy, że w tym roku odbiła mi palma”. Wśród zbieraniny młodych na Woodstocku nader silnie uzewnętrzniały się nastroje antykatolickie. W czasie Przystanku Woodstock w 1999 r. pod adresem młodzieży z Przystanku Jezus, która szła w Drodze Krzyżowej, „posypały się wyzwiska ze strony zbuntowanych punków. Poleciało też kilka butelek” (M. Majewski, „Żar stu tysięcy”, „Rzeczpospolita” z 7 sierpnia 1999 r.). Wielokrotnie dochodziło do profanowania krzyża przy namiocie na Przystanku Jezus. Zdziczali młodzi ludzie rzucali w niego puszkami od konserw i wyszydzali go (por. M. Jeżewska, M. Marosz, D. Łomicka, „Przystanek Woodstock – profanują krzyż”, „Gazeta Polska Codziennie” z 3 sierpnia 2013 r.). Ze szczególną zajadłością Owsiak atakował Radio Maryja i o. Tadeusza Rydzyka. Po publikacji we „Wprost” osławionych „taśm Rydzyka” pisał w liście do prezydenta i premiera: „Słowa o. Rydzyka mogę tylko porównać z najbardziej absurdalnymi wypowiedziami partyjnych bonzów III Rzeszy (...). Jest tak głupio znowu wstydzić się za ten kraj” („Gazeta Wyborcza” z 11 lipca 2007 r.).

Owsiak: „Polacy są straszliwymi rasistami”

W 2000 r., w czasie ogromnego kryzysu prawicy w związku z upadkiem AWS-u, Jerzy Owsiak pozwolił sobie na publiczne ujawnienie całej fobii wobec swego narodu. Zrobił to w wywiadzie dla tropiącego „nacjonalizm” i „antysemityzm” antyfaszystowskiego czasopisma „Nigdy Więcej”, mówiąc m.in.: „Polacy są straszliwymi rasistami. Szowinizm narodowy jest obecny w Polsce i nie jest to wcale bardzo marginalne zjawisko. Potwierdza to np. program Wojciecha Cejrowskiego «WC Kwadrans» (...). Polacy lubią być rasistami, chcą polepszyć przez to swój wizerunek, swoją własną wartość. (...) Duży udział w tym ma np. Kościół, który, nie rozumiejąc pewnych rzeczy, stawia kropkę nad «i». (...) Jesteśmy bardzo nietolerancyjni w stosunku do osób innej wiary. (...) Polacy są okropnymi rasistami (wywiad A. Zachei z J. Owsiakiem pt. „Trzeba być konsekwentnym”, „Nigdy Więcej”, 1½000). W wywiadzie znalazło się jeszcze odpowiednie określenie Polski w porównaniu z innymi krajami, zdaniem Owsiaka – „Polska... to zaścianek”.

Owsiaka pogarda dla Polski

Można tylko żałować, że te niemądre uogólnienia Owsiaka są tak mało znane w Polsce, bo na pewno pomogłyby w podważeniu jego mitu. Przypomnijmy jednak, że kilkakrotnie nawet podczas publicznych spotkań posuwał się on do otwartego wypowiedzenia jakiejś obrzydliwej opinii o Polsce. Oto kilka przykładów. 8 czerwca 2001 r. w Żarach, podczas publicznego spotkania zorganizowanego przez władze miasta i w ich obecności, Owsiak wypowiedział słowa: „W Polsce, tym pieprzonym kraju, zawsze będą narkotyki” (MZM, „Polska to «piep... kraj»”, „Nasza Polska” z 19 czerwca 2001 r.). Oburzony wypowiedzią Owsiaka Krzysztof Błażejczyk skierował do prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa z art.133, polegającego na znieważeniu Ojczyzny. Wkrótce okazało się jednak, że prokuratura, decyzją z 31 lipca 2001 r., odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie znieważenia narodu i Rzeczypospolitej Polskiej. Pismo prokuratury nie zawierało żadnej argumentacji (por. A. Echolette, „Nie obraził Narodu”, „Nasza Polska” z 21 sierpnia 2001 r.). Do ponownego plugawienia imienia Polski przez Owsiaka doszło na Przystanku w Woodstock w 2003 r. Andrzej Poray tak pisał na ten temat: „«Polska to pop... kraj. Żyjemy w pop... kraju» – tymi słowami lider Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jerzy Owsiak otwierał Przystanek Woodstock. Wykreowany przez lewicowe media «autorytet» i później nie szczędził wulgarnych, agresywnych słów pod adresem Ojczyzny” („Owsiak i jego armia”, „Nasza Polska” z 12 sierpnia 2003 r.).

Dziennikarz „Do Rzeczy” Wojciech Wybranowski wspominał podobnie ohydne wystąpienie Owsiaka: „To był 2002 lub 2003 rok. Jeden z Przystanków Woodstock, jakie jako dziennikarz relacjonowałem (...). Mija godzina 17-ta. W tym czasie w wielu miastach Polski ludzie stają na baczność, w milczeniu oddając hołd Powstańcom Warszawskim. A w Żarach na scenę wychodzi Owsiak. (...) I dokładnie w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego wrzeszczy do tych młodych zgromadzonych pod sceną obraźliwe słowa pod adresem Polski, coś, że pieprzy Polskę, że Polska to… i tu padają bardzo wulgarne słowa. (...)” („Jerzy Owsiak publicznie zbluzgał mój kraj, czyli jak szef WOŚP «oddał hołd» Powstaniu Warszawskiemu”, www.niezlomni.com, dostęp z 11 stycznia 2014 r.). W czasie gdy mamy tak wielkie zaległości w odsłanianiu przemilczanej najnowszej historii, dziejów Żołnierzy Wyklętych czy prześladowań politycznych doby stanu wojennego, Owsiak perorował: „Trzeba raz na zawsze skończyć z tymi pomnikami ku czci i chwale, z tym wiecznym gadaniem, co kto zrobił 30 lat temu” (wywiad M. Szymaniaka z J. Owsiakiem pt. „Mam dość pomników ku czci i chwale”, „Życie Warszawy” z 25-26 sierpnia 2007 r.).

Szerszy portret J. Owsiaka znajduje się w świeżo wydanym 3. tomie mojej książki „Czerwone dynastie przeciw Narodowi i Kościołowi”, którą można zamówić – tel. 608-854-215 i e-mail: maron@upcpoczta.pl) J.R.N.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

XI Gminny Przegląd Kolęd „Śpiewajcie i grajcie Mu” w Ożarowie

2019-01-21 07:43

Zofia Białas

Zofia Białas

Ksiądz Jan Twardowski pytał:, „ Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?/Dlaczego wpatrujemy się w gwiazdę na niebie?/ Dlaczego śpiewamy kolędy? I odpowiadał:, „ Dlatego, żeby się uczyć miłości do Pana Jezusa./ Dlatego, żeby podawać sobie ręce./ Dlatego, żeby uśmiechać się do siebie./ Dlatego, żeby sobie przebaczać”.

O tym wszystkim i o tym, że pan Jezus wyrzekając się ziemskich splendorów, nie wyrzekł się ziemskiej, ludzkiej miłości, matczynej miłości, troski św. Józefa, serdeczności pasterzy i mędrców, przypomnieli wykonawcy XI Gminnego Przeglądu Kolęd w Ożarowie, przywołując Świętą Betlejemską Noc, Gwiazdę nad Betlejem, minioną Wigilię, zamyślenie Matki Bożej, łamanie się opłatkiem, bezwzględność Heroda, pokłon trzech mędrców…

XI Przegląd Kolęd „Śpiewajcie i grajcie Mu” odbył się 20 stycznia w kościele p.w. św. Marii Magdaleny w Ożarowie. Zaprosili na niego: ks. proboszcz Sylwester Rasztar, Zespół Śpiewaczo- Obrzędowy z Ożarowa, Gminna Orkiestra Dęta z Ożarowa, Zespół Szkoły i Przedszkola w Ożarowie, Urząd Gminy Mokrsko oraz Gminna Biblioteka Publiczna w Mokrsku.

Zobacz zdjęcia: Przegląd Kolęd w Ożarowie

Zgłoszenia wykonawców przyjmowała Gminna Biblioteka Publiczna w Mokrsku. Na liście znalazło się 17 wykonawców, łącznie 292 uczestników reprezentujących miejscowości z Gminy Mokrsko, ale nie tylko.

Przed licznie zgromadzoną publicznością wystąpili kolejno: Orkiestra Dęta z Ożarowa pod batutą Tomasza Majtyki (zagrała: Wśród nocnej ciszy, Przybieżeli do Betlejem, Triumfy króla niebieskiego, Dzisiaj w Betlejem); przedszkolaki z Krzyworzeki z kolędami: Świąteczne życzenia, Bosy Pastuszek, Lulajże Jezuniu, przedszkolaki z Ożarowa z utworami Choinka, Lulajże Jezuniu; przedszkolaki z Mokrska, którzy zaprezentowali kolędy: Śpij Jezusku śpij, Święta, czas radości, Kołysanka dla Jezuska; przedszkolaki i uczniowie Szkoły Podstawowej w Chotowie z kolędami: Śpij Jezusku, Przylecieli aniołkowie, Mała pastorałka; uczennice klasy II Szkoły Podstawowej w Krzyworzece z kolędami: Uciekali, Mario, czy Ty wiesz, Podarunki z Nieba, Jezu, Boże dziecię; Ludowy Zespół Wokalny z Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury i Sportu w Wieluniu (opiekun Jagoda Majtyka) z kolędami i pastorałkami (zaśpiewali: Gore gwiazda, Pastorałka od serca do ucha, Merry Christmas Everyone: Wśród nocnej ciszy, Jest taki dzień); uczniowie Szkoły Podstawowej w Komornikach, którzy zaśpiewali i zagrali: Pastorałka od ucha do ucha, Cieszmy się, Bóg się rodzi i Cicha noc (instrumentalnie rodzeństwo Lidia i Konrad Kupis); soliści ze Szkoły Podstawowej w Mokrsku, którzy zaśpiewali: Sianko na stół, Gdy śliczna Panna, Mario, czy Ty wiesz; uczniowie Szkoły Podstawowej w Ożarowie z dwoma utworami: Gore gwiazda, Świeć gwiazdeczko, mała świeć.

W kolejnej części Przeglądu wystąpił Chor Parafialny z Ożarowa pod dyrekcją organisty Bogdana Wesołego, który zaśpiewał: Bracia patrzcie jeno, Dziecino słodka, Dzieciątko dostojne, Wśród tylu dróg; Zespół Włościanie z Chotowa z pastorałkami i kolędami: Gwałtu, gwałtu pastuszkowie, Śliczna Gwiazda, Promiennym blaskiem; Zespół Dworzanki z Mokrska z kolędami i pastorałkami: Z narodzenia Pana, W tej kolędzie, Skrzypi wóz; Zespół Śpiewaczo – Obrzędowy z Ożarowa pod kierunkiem kapelmistrza Bogdana Mieszkalskiego z kolędami i pastorałkami: Jezusa narodzonego, A cóż z tą Dzieciną, Zaśpiewajmy od ucha do serca i Wśród nocnej ciszy (na bis).

Szczególnym fragmentem XI Gminnego Przeglądu Kolęd był występ rodzeństwa - Tomasza Majtyki (syntezator) i Jagody Majtyki - śpiew, montaż słowno – muzyczny przygotowany przez Świetlicę Wiejską w Chotowie pod okiem instruktorek – Jagody Majtyki i Natalii Zwierz oraz występ duetu - Łukasz Jasak i Martyna Dubińska (Gość specjalny Przeglądu).

O randze Przeglądu Kolęd „Śpiewajcie i grajcie Mu” świadczy już jego XI edycja, wypełniona po brzegi nawa kościoła w godzinach od 16 do 20.30, obecność władz gminnych, Renaty Cieślak – dyrektorki Gminnej Biblioteki Publicznej w Mokrsku i wielkie zaangażowanie wszystkich wykonawców, począwszy od tych najmłodszych, po tych najstarszych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem