Reklama

Obchody 90-lecia Związku Polaków w Niemczech

2013-01-31 14:35

Dominik Cywiński
Edycja szczecińsko-kamieńska 5/2013, str. 4

Dominik Cywiński

27 sierpnia 1922 r. dla ochrony interesów polskiej mniejszości narodowej w Niemczech powołana została organizacja - Związek Polaków w Niemczech (ZPwN). 3 grudnia 1922 r. zatwierdzono statut i wpisano go do rejestru sądowego, tak że mógł działać na całym obszarze niemieckiego państwa. Działacze ZPwN zajmowali się działalnością kulturalną, gospodarczą i polityczną. Wchodzili w skład parlamentu, sejmików krajowych i władz miejskich. Patronowali rozwojowi polskiego szkolnictwa, organizacjom zawodowym, spółdzielczym, kulturalnym, sportowym, wydawaniu prasy itp. W 1938 r. Związek zorganizował w Berlinie Kongres Polaków. Był on potężną manifestacją narodową 5 tys. delegatów reprezentujących półtoramilionową społeczność polską w hitlerowskich Niemczech. Uchwalono na nim słynne „Pięć Prawd Polaków”, określających zasady postępowania rodaków na obczyźnie. W trudnych latach 1931-39 prezesem ZPwN był niezłomny kapłan ks. dr Bolesław Domański z Zakrzewa. Znakiem organizacji było Rodło (na czerwonym tle biały stylizowany bieg głównej polskiej rzeki Wisły z zaznaczonym miastem Krakowem).

Związek został w 1940 r. zdelegalizowany, jego majątek skonfiskowano, a działacze zapełnili obozy koncentracyjne. Wydane 27 lutego 1940 r. rozporządzenie odebrało Polakom prawa przynależne im jako mniejszości narodowej. Po zakończeniu II wojny światowej Związek reaktywował swoją działalność w 1946 r., która jednak nie osiągnęła już takiego rozmiaru jak przed wojną. A dzisiaj także żyje w Republice Federalnej Niemiec spora społeczność przyznająca się do polskich korzeni. Szacuje się ją na 1, 5 do 2 milionów osób. Polacy ci nie są oficjalnie traktowani jako mniejszość narodowa, co stwarza różne problemy. ZPwN w swej aktualnej działalności stawia sobie za cel reprezentowanie Polaków zamieszkałych w Niemczech oraz polskich stowarzyszeń przed władzami niemieckimi, odzyskanie praw zabranych Polakom przez władze III Rzeszy, odzyskanie statusu mniejszości narodowej.

90. rocznica powstania Związku Polaków w Niemczech została upamiętniona w Berlinie dwudniowymi obchodami, których punktem centralnym była uroczysta Msza św. Sprawowano ją w jednej z największych i najpiękniejszych świątyń stolicy Niemiec, bazylice pw. św. Jana Chrzciciela, przy której mieści się Polska Misja Katolicka (PMK) w Berlinie. Działalność duszpasterską prowadzą w niej księża salezjanie pod przewodnictwem ks. prob. Marka Kędzierskiego SDB.

Reklama

Mszę św. celebrowali abp Andrzej Dzięga ze Szczecina, bp Stefan Cichy z Legnicy, rektor PMK w Niemczech ks. prał. Stanisław Budyń i ks. M. Kędzierski. Odczytany został list prymasa Polski abp. Józefa Kowalczyka z podziękowaniem za piękne owoce pracy Związku na przestrzeni 90 lat i z życzeniami na przyszłość.

Przybyli goście, m.in. była minister spraw zagranicznych Anna Fotyga, posłanka PiS-u Dorota Arciszewska-Mielewczyk, znany z obrony interesów Polonii w Niemczech mecenas Stefan Hambura. Obecny był prezes ZPwN Marek Wójcicki, władze oddziałów Berlin-Brandenburg oraz Bawaria. Dziwił brak oficjalnych przedstawicieli polskich władz.

Zwracając się do obecnych Polaków „spod znaku Rodła”, abp A. Dzięga mówił: „Jesteście ważną cząstką polskiego narodu, a to, że tutaj zamieszkujecie, że tę ziemię napełniacie pracą, miłością, modlitwą, dobrym życiem, więziami rodzinnymi i społecznymi, to jest wasza dodatkowa swoista misja. Łatwo wam nie jest… Jeśli coś przychodzi z trudem, ale jest wymodlone, przedyskutowane, wypracowane, jeśli jest związane z pewnym hartem ducha i patrzeniem w głęboką przeszłość do korzeni naszego ducha, do Jezusa Chrystusa, a jednocześnie z patrzeniem w daleką przyszłość, też ku Bogu, do którego wszystko zmierza, to takie dzieła trwają na pokolenia, na wieki. Do takich dzieł należy także dzieło spod znaku Rodła. Zobaczcie, ile pokoleń przeszło, ile się zmieniło w Europie, w polskim narodzie, jakie są zupełnie nowe konteksty, a dzieło na dobrym Bożym fundamencie zakotwiczone trwa”.

W latach 30. hasłem Polaków w Niemczech były słowa: „I nie ustaniem w walce, siłę słuszności mamy, i mocą tej słuszności, wytrwamy i wygramy”. Patrzymy z podziwem na postawę ówczesnych Polaków i ich zdolność do samoorganizowania się. Takiego hartu ducha i konsekwencji w działaniu na rzecz społeczności polskiej należy życzyć członkom Związku Polaków w Niemczech z okazji jubileuszu 90-lecia na dalsze lata pracy.

Tagi:
Związek Polaków w Niemczech

Oświadczenie Świdnickiej Kurii Biskupiej dotyczącego listu otwartego nauczycieli

2019-04-23 20:05

xdm / Świdnica (KAI)

Świdnicka Kuria Biskupia oświadcza, iż zarzuty wobec Biskupa Świdnickiego są bezpodstawne ze względu na szerszy kontekst wypowiedzi - czytamy w przesłanym KAI komunikacie kurii diecezji świdnickiej. Dokument odnosi się do zarzutów środowiska nauczycielskiego wobec słów bp. Ignacego Deca, wypowiedzianych podczas wielkoczwartkowej homilii, w których odniósł się do trwającego strajku nauczycieli.

Oświadczenie Świdnickiej Kurii Biskupiej dotyczącego listu otwartego nauczycieli ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Świdnicy.

W liście z dnia 19 kwietnia 2019 r. przekazanym przez grono pedagogiczne Szkoły Podstawowej nr 4 w Świdnicy, zawarte zostały nieprawdziwe stwierdzenia:

1. „Sugerowanie parafianom jakoby nauczyciele nie wywiązują się ze swojej misji i nie trwają przy swoich uczniach do końca jest wysoce niesprawiedliwe i krzywdzące tę grupę zawodową, która – jak żadna inna – poświęca się ich edukacji i wspiera w wychowaniu”.

2. „skłócanie społeczeństwa ze sobą poprzez przywoływanie na mszy bolesnych, nawiązujących do tragicznych przykładów z naszej historii, a tym samym nieadekwatnych do obecnej sytuacji społecznej”.

Świdnicka Kuria Biskupia oświadcza, iż powyższe zarzuty wobec Biskupa Świdnickiego są bezpodstawne ze względu na szerszy kontekst wypowiedzi. Dla właściwej interpretacji wypowiedzianych słów, które stanowiły impuls dla Autorów listu otwartego, należy zauważyć, że Ksiądz Biskup Ignacy Dec podczas homilii wygłoszonej w Wielki Czwartek w trakcie liturgii Wieczerzy Pańskiej, odwołując się do przesłania i treści tego dnia, zwrócił uwagę na wynikającą z wydarzeń Wieczernika wieloraką postawę służby bliźniemu.

Poniżej fragment homilii:

„Drodzy bracia i siostry, Podczas Ostatniej Wieczerzy bardzo wymownym gestem był obrzęd umycia nóg (…). To wieczernikowe umycie nóg, które jest symbolem służby drugim, stało się szczególnym zobowiązaniem uczniów Chrystusa. Jest ono istotą miłości, osnową nowego przykazania, które zostało ogłoszone właśnie w Wielki Czwartek. Dlatego dziś, tego wieczoru, śpiewamy pieśni wzywające nas do przestrzegania tego najważniejszego przykazania: "Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem"; "Gdzie miłość wzajemna i dobroć, tam znajdziesz Boga żywego". Oto nasze zadanie rodzące się z Eucharystii. Przez celebrację Mszy św. nie tylko wchodzimy w jedność z Bogiem, ale jesteśmy z niej posyłani, by służyć drugim i tworzyć z nimi jedną rodzinę dzieci Bożych.

W ubiegłym tygodniu w ramach wizytacji kanonicznej odwiedziłem z ks. proboszczem dwoje chorych osób. Byli to małżonkowie, już w bardzo podeszłym wieku; on - lat 92, ona - 88. Zimą 1940 roku wraz ze swoimi rodzicami zostali zesłani na Sybir, w krainę głodu i mrozu. Byli tam dwa lata a potem 4 lata w Kazachstanie. Cudem wrócili do Polski. Pobrali się. Urodzili i wychowali czworo dzieci. Złożyli świadectwo, że przetrwali dzięki modlitwie i niesieniu sobie wzajemnej pomocy. Lata małżeńskie przeżyli w miłości i zgodzie. Dziś ksiądz z parafii przynosi im Komunię Świętą. Otrzymują w Niej moc - jak mówią - do wzajemnej służby.

Dlaczego dzisiaj kuleje miłość w rodzinach? Może dlatego, że brak jest modlitwy, ze nie docenia się mocy Eucharystii. Zobaczcie, ile ludzi chodzi do kościoła. W naszej diecezji niecałe 30%. W Wałbrzychu gdzieś koło 10%. A we wschodnich diecezjach około 60 – 70%. A reszta? I potem mamy mieć dobrze wychowanych ludzi, dobrych nauczycieli? Korczak poszedł na śmierć z dziećmi do komory gazowej, nie zostawił ich, a dzisiaj różnie bywa. Dajemy dzieci komuś i czasem oni pilnują swoich spraw, a nie tych, którym powinni służyć.

Przepraszam, że to mówię, ale to jest też coś, co nas boli. My się modlimy. Nie chcemy tu być stroną jednych czy drugich. Modlimy się, żeby to się rozwiązało po Bożemu, bo nauczyciele też muszą być wynagradzani, bo to jest wielka służba, trudna służba i bolejemy, jak ona kuleje”.

Mamy głęboką nadzieję, że powyższe informacje ostudzą trwającą w mediach dyskusję, a przy tym pomogą zdezorientowanym odbiorcom przekazów medialnych na temat nauczania Księdza Biskupa Ignacego Deca uzyskać pełny i rzetelny obraz głoszonego słowa.

Ks. dr Daniel Marcinkiewicz

Rzecznik Świdnickiej Kurii Biskupiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kamiński do dziennikarzy: jesteście współczesnymi głosicielami Dobrej Nowiny

2019-04-23 19:15

mag / Warszawa (KAI)

Jesteście współczesnymi głosicielami Dobrej Nowiny – powiedział do dziennikarzy bp Romuald Kamiński zachęcając ich do pełnego entuzjazmu i odwagi dzielenia się ze światem prawdą o Zmartwychwstaniu Chrystusa. W siedzibie redakcji Tygodnika Idziemy odbyło się wielkanocne spotkanie pracowników mediów diecezjalnych, a więc Fundacji bł. ks. Kłopotowskiego, Radia Warszawa, Tygodnika Idziemy oraz telewizji internetowej SalveNet.

wellphoto/fotolia.com

Składając świąteczne życzenia bp Kamiński wskazał dziennikarzom za wzór do naśladowania postawę św. Piotra Apostoła po Zesłaniu Ducha Świętego. – Ten kto wejdzie w głębie relacji z Chrystusem, w Jego realną bliskość, ten nie może powstrzymywać się by nie przekazać tej wieści o Zmartwychwstaniu innym. Jako pracownicy mediów posiadacie właściwy oręż, przygotowanie, oraz swoją wiarę i zaufanie do Chrystusa by zanieść to innym, by ci którzy usłyszą tę prawdę od was, byli niejako nią powaleni – powiedział biskup warszawsko-praski.

Podkreślił, że ten kto spotkał Zmartwychwstałego, nie musi już lękać się tego świata, ponieważ to Chrystus jest Panem historii. - Świata niekoniecznie musi nas kochać czy lubić. Mimo to niech nas nie zrażają ludzkie reakcje – zaapelował bp Kamiński.

Życzył dziennikarzom sił i radości z przeżywania na co dzień chrześcijaństwa, oraz z przekształcania świata ku zwycięstwu ku dobru, pięknu, ku miłości.

W imieniu pracownikom mediów życzenia pasterzowi diecezji złożył red. naczelny Tygodnika Idziemy, ks. prał Henryk Zieliński. – Niech orędzie ewangeliczne, które biskup proklamuje można było jak najdłużej głosić w naszej Ojczyźnie bez skrepowania i by rozbrzmiewało ono jak najszerzej – powiedział duchowny.

Wielkanocne spotkanie zwieńczyła wspólna agapa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem