Reklama

Benedykt XVI w oczach dziennikarzy

2013-03-04 12:56

Anna Artymiak
Edycja lubelska 9/2013

Katarzyna Artymiak
Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej

Jakim papieżem pozostanie w pamięci Benedykt XVI? Niestety, przez dziennikarzy głównie niezrozumianym. Nawet przy okazji jego rezygnacji z urzędu zostaje utwierdzony skrzywiony i fałszywy obraz o nim, jako tradycjonaliście opornym na idący z postępem świat oraz nieudolnym Pasterzu, który nie dał sobie rady z Kurią Rzymską i wieloma biskupami na świecie

Większość artykułów potwierdza nieznajomość jego osoby i nauczania; właściwie lepiej jest sięgnąć po jego teksty niż czytać komentarze w wielu świeckich gazetach.

Bycie korespondentem z Watykanu: śledzenie wszystkich przemówień, decyzji, podróży, daje szansę bliższego poznania osoby Papieża, chociaż i to, niestety, nie gwarantuje uwolnienia się od stereotypów. Niektórym dziennikarzom, jacy od lat są akredytowani przy Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej, udało się osobiście poznać Papieża jeszcze jako kard. Josepha Ratzingera, prefekta Kongregacji Doktryny Wiary; byli tacy, którzy nawet się z nim zaprzyjaźnili. Do nich należał jeden z pionierów watykanistów Arcangelo Paglialunga, włoski dziennikarz z codziennej gazety „Gazzettino di Venezia”. Człowiek szlachetny, niezłomnej wiary, mający dobry warsztat dziennikarski i śledzący każdy krok w Watykanie. Dziś to rzadkość w czasach, w których liczy sie głównie podsycanie sensacji. Nawet w sędziwym wieku zaglądał codziennie rano do „Sala Stampa”. Przeglądał gazety, miał czas także na prywatną konwersację, często omawiał z portierami wyniki meczów. Odszedł do Pana dwa lata temu, mając prawie 90 lat. Jako jednemu z nielicznych dziennikarzy na jego pogrzeb list kondolencyjny przesłał sam Papież.

Reklama

„Archanioł Papieża”, jak później został nazwany, poznał się z kard. Ratzingerem w drodze do pracy. On zdążał do biura prasowego, a Kardynał do kongregacji. Spotykali się na Placu św. Piotra. Prefekt korzystał z jego wiedzy i doświadczenia. Dopytywał o wydarzenia, chciał być na bieżąco. Rano miał mało czasu na własną prasówkę, oddając go głównie modlitwie. Stąd Paglialunga stał się jego źródłem wydarzeń na świecie i we Włoszech. Tak jak pamiętnego dnia, gdy odszedł abp Lefebvre. Ratzinger dał z siebie wszystko, by doprowadzić do pojednania. Jednak śmierć na zawsze uniemożliwiła powrót bractwa do pełnej jedności z Kościołem, na czym bardzo prefektowi i później Papieżowi zawsze zależało. Nie wszyscy korespondenci, którzy komentowali konklawe po śmierci Jana Pawla II, widzieli w Ratzingerze jego następcę. Paglialunga nie tylko jego typował jako „papabile”, ale nawet, znając jego duchowość osobiście, przewidział, że wybierze imię Benedykta. Ciekawe, jaki byłby jego komentarz na temat rezygnacji Benedykta XVI.

Ustępujący Papież na pewno nie goni za uznaniem w mediach, ale szanuje trud i uczciwość dziennikarzy. Jako prefekt Kongregacji Doktryny Wiary udzielał wywiadów i chętnie odpowiadał na każde pytanie. W czasie konferencji prasowych nawet na te, które nie były mile widziane. Kontynuował konferencje prasowe także jako Papież w czasie tzw. „volo papale”, podróży lotniczych za granice, odpowiadając na przesłane wcześniej pytania. Denerwowało to dziennikarzy, którzy woleli, żeby przebieg był spontaniczny. Benedykt XVI jednak wolał być doskonale przygotowany i potrzebował czasu na przemyślenie swoich odpowiedzi. Nie był to na pewno Papież uwielbiany i kochany, za to często krytykowany, nawet do granic przyzwoitości. Jednak z pewnością trzeba powiedzieć, że wśród dziennikarzy było wielu takich, którzy go naprawdę cenili. Przy okazji wizyt głów państwowych w Watykanie, na ich zakończenie nie odmawiał przyjęcia dziennikarzy na tradycyjne „baciamano”. Był otwarty, komunikatywny, a przy tym nieśmiały. W pamięci wielu pozostanie jego ciepły i serdeczny uśmiech oraz rozpromienione oczy. Te krótkie, prywatne chwile z Papieżem utwierdzały w przekonaniu, że nie można oceniać osoby, zanim się jej nie pozna.

Tagi:
Benedykt XVI

Reklama

Rola Papieża Seniora wciąż nieokreślona, poważna luka w prawie i teologii

2019-03-11 17:21

vaticannews / Rzym (KAI)

Sposób, w jaki Benedykt XVI zrezygnował z posługi Następcy Piotra, a teraz pełni swą funkcję Papieża Seniora jest przejawem teologicznej odnowy, pewnej ewolucji, która dokonała się w eklezjologii. Teologia i prawo kanoniczne muszą wyciągnąć z tego konsekwencje – zauważa w wywiadzie dla portalu Nuova Bussola Quotidiana ks. prof. Roberto Regoli, historyk Kościoła z Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego, a zarazem biograf Papieża Ratzingera.

Vatican Media

Zauważa on, że ani Benedykt XVI, ani Franciszek nie określili jednoznacznie, na czym polega rola Papieża Seniora. Jego zdaniem jest to poważna luka w prawie i teologii. Mówiąc o ewentualnych zagrożeniach, które mogą z tego wyniknąć dla jedności Kościoła, prof. Regoli zauważa, że dopóki nie zostanie to uregulowane, wszystko zależy od postawy samych papieży. Benedykt XVI, pokorny i posłuszny, nie stwarza takich problemów, nie ma więc niebezpieczeństwa schizmy czy przeciwstawiania sobie dwóch papieży. Jednakże aby uniknąć problemów w przyszłości zarówno prawo kanoniczne, jak i teologia muszą dostarczyć niezbędnych kategorii i pojęć. Postawa wzajemnej życzliwości i szacunku między Benedyktem XVI i Franciszkiem może być w tym punkcie źródłem inspiracji.

Prof. Regoli przypomina, że Celestyn V po swej rezygnacji stał się ponownie Pietrem del Morrone, Grzegorz XII pozostał biskupem. Natomiast Pius XII, kiedy przewidywał możliwość rezygnacji, gdyby został uwięziony przez nazistów, chciał pozostać członkiem Kolegium Kardynalskiego. Benedykt XVI obrał inną drogę. Jak sam oświadczył, zrezygnował „z czynnego pełnienia posługi”, pozostał Papieżem Seniorem, przysługuje mu tytuł Jego Świątobliwości, podpisuje się imieniem papieskim Benedykt, a nie chrzcielnym Joseph – wylicza prof. Regoli. Jego zdaniem, jest to akt oryginalny, mogący dać początek nowej posłudze Papieża.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czary mary czy ciary bez miary?

2019-03-22 22:23

Agata Pieszko

Od 22-24 marca u Paulinów na ul. św. Antoniego będzie trwało Triuduum Maryjne z okazji 5. rocznicy ustanowienia Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła. W tym czasie w sanktuarium odbędzie się cykl konferencji pt. "Zrujnowana czy odbudowana świątynia?", które poprowadzą Ojciec Paulin Adam Czuszel oraz Debora Sianożęcką-psycholog.

Agata Pieszko
Debora Sianożęcka podczas konferencji Triduum Maryjnego

Dzisiejsze wydarzenia Triduum Maryjnego rozpoczęły się Drogą Krzyżową. Piękny początek-bo któż, jak nie Maryja najbardziej rozumiał miłość ukrzyżowaną? Następnie wierni mogli uczestniczyć we Mszy Świętej z homilią opartą na rozważaniach 1. Listu do Koryntian. Ten list uświadomił i utwierdził nas w tym, że żyjemy w świecie ludzi cielesnych, a nie duchowych. Trawi nas więc grzech i podziały, a przecież Jezus mówi: "Każde królestwo, wewnętrznie skłócone, pustoszeje. I żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócony, się nie ostoi".(Mt 12,25). Niestety wiele między nami sporów. Ojciec Adam zwracał uwagę na to, jak próbujemy zagłuszyć je dobrami tego świata, uprawiając "jakieś czary mary" i zaklinając rzeczywistość, a tak naprawdę w zamian otrzymujemy "ciary bez miary" widząc, w jakim świecie żyjemy. Pozornie powinno nam się żyć lepiej-przecież medycyna rozwija się błyskawicznie, a na wyciągnięcie ręki mamy wszelkie dobra! Jednak w Warszawie przyjmuje się standardy dezawuujące rodzinę, ludzie nie potrafią się zatrzymać, goniąc za zyskiem, a w miastach burzy się domy z fundamentami, żeby stawiać nowe drapacze chmur. "Czym się karmisz?"-pytała Debora Sianożęcka podczas konferencji po Mszy Św-"Bo jeżeli karmisz tylko ciało, to Twoja dusza bez swojego pokarmu obumrze".

"Kościół, który przestaje się budować, zanim zostanie ukończony, zamienia się w ruinę. To samo dzieje się z ludźmi, którzy myślą, że osiągnęli pewien pułap życia chrześcijańskiego i już nad sobą nie pracują"-mówił o. Adam. W poniedziałek (25.03) w Sanktuarium wrocławskich Paulinów o godz. 17:30 odbędą się Klęczki Jasnogórskie, a po nich Msza Św., której będzie przewodniczył abp Józef Kupny.

Zapraszamy do uczestnictwa w Triduum Maryjnym oraz wieńczącej je Mszy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. prał. Paweł Ptasznik uhonorowany Medalem Fides et Ratio

2019-03-23 11:40

tk / Warszawa (KAI)

Ks. prał. Paweł Ptasznik, kierownik Sekcji Polskiej Sekretariatu Stanu i bliski współpracownik Jana Pawła II, został dziś w Warszawie uhonorowany medalem Fides et Ratio. Wyróżnienie przyznawane przez Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego odebrał z rąk rektora uczelni ks. prof. Stanisława Dziekońskiego.

Archiwum ks. Pawła Ptasznika
Ks. prał. Paweł Ptasznik na tle Pałacu Apostolskiego w Watykanie

Rektor UKSW wskazywał, że ks. Ptasznika nagrodzono w uznaniu zasług w służbie trzem papieżom: Janowi Pawłowi II, Benedyktowi XVI i Franciszkowi. Dziękując za wyróżnienie ks. Ptasznik wskazywał na konieczność podtrzymania pamięci o osobie i nauczaniu Jana Pawła II.

Gość z Watykanu wyraził ubolewanie, że w miarę upływu czasu pamięć o Janie Pawle II idzie w zapomnienie. Ocenił też, że „niedawny synod biskupów o rodzinie był tego smutnym dowodem”.

Nawiązując do faktu, że wręczenie medalu odbyło się na inaugurację Kongresu „W trosce o młodych” 56-letni duchowny przypomniał, że od czasów wczesnego kapłaństwa zagadnienia młodzieży, miłości, małżeństwa były kluczowym obszarem zainteresowań Karola Wojtyły. Starał się to robić poprzez słuchanie ich, a następnie prace naukowe, jak "Miłość i odpowiedzianość" i dramaty, np. „Przed sklepem jubilera”.

Ks. Ptasznik wskazał, że swojemu zafascynowaniu młodzieżą Karol Wojtyła dawał wyraz także po wyborze na Stolicę Piotrową, czego znanymi przkładami są Światowe Dni Młodzieży czy spotkania z młodymi na wszystkich kontynentach. Na zakończenie ks. Ptasznik podziękował wszystkim osobom i środowiskom, które starają się, aby głos Jana Pawła II był nadal słyszalny.

W rozpoczętym na UKSW Kongresie „W trosce o młodych” uczestniczą eksperci z różnych ośrodków uniwersyteckich oraz sam młodzież. Zaplanowano wykłady, dyskusje i warsztaty. Mszę na rozpoczęcie Kongresu odprawił metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

Ks. Paweł Ptasznik (ur. 15 czerwca 1962 r. Węgrzcach Wielkich) jest kierownikiem Sekcji Polskiej i Słowiańskiej Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej. Był bliskim współpracownikiem Jana Pawła II, Benedykta XVI i Papieża Franciszka. Od 2007 r. rektor kościoła Św. Stanisława Biskupa Męczennika w Rzymie i duszpasterz polskiej emigracji w Wiecznym Mieście.

Studiował w związanym z Papieską Akademią Teologiczną w Krakowie Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Krakowskiej. Święceń kapłańskich udzielił mu 17 maja 1987 r. w katedrze wawelskiej kardynał Franciszek Macharski.

W latach 1990–1994 studiował na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. W 1994 r. uzyskał doktorat z teologii dogmatycznej. W latach 1994–1995 pełnił funkcję ojca duchownego w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Krakowskiej.

W 1996 r. został pracownikiem sekcji polskiej Sekretariatu Stanu, od 2001 r. jest odpowiedzialny za jej prace. Jest redaktorem m.in. serii „Dzieła zebrane Jana Pawła II” oraz watykański konsultant filmów „Jan Paweł II” oraz „Karol. Człowiek, który został papieżem”. Współscenarzysta filmu „Świadectwo”. W listopadzie 2009 r. został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem