Reklama

Otwiera się nowa karta historii Kościoła

2013-03-18 13:28

Ks. Ireneusz Skubiś
Niedziela Ogólnopolska 12/2013, str. 4-5

GRZEGORZ GAŁĄZKA

Dwaj ostatni papieże dostarczyli nam wiele refleksji na temat papiestwa i Kościoła. Pozostają w naszej wdzięcznej pamięci jako ludzie Boży, którzy kierowali łodzią Kościoła w bardzo trudnych czasach. Pontyfikat Jana Pawła II przypadł na lata, kiedy w Europie runęły mury systemu dzielącego narody jako braci, pontyfikat zaś Benedykta XVI był w czasach, gdy Kościół przeżywa ogromne, bezpardonowe uderzenie fali liberalnej, która nie jest niczym innym jak zdwojonym atakiem ateizmu na chrześcijaństwo. Jan Paweł II dał nam przykład wiary swoim życiem, które do ostatniej chwili było jednym wielkim odniesieniem do Boga. Benedykt XVI natomiast po wspaniałym i jakże owocnym pontyfikacie uznał, że jego wiek i stan zdrowia nie pozwalają mu już sprawować rządów w Kościele tak, jak by należało, i jako największy w Kościele Jezusa „uniżył samego siebie” (por. Flp 2, 8), oddając pokornie swoje miejsce następcy i przyrzekając wspierać go swoją modlitwą.

Byliśmy świadkami konsultacji Kolegium Kardynalskiego, pewnych poszukiwań drogi, którą ma podążać współczesny Kościół i nowy namiestnik Jezusa Chrystusa. Dziennikarze próbowali używać sposobów świeckich do opisywania zarówno wyboru papieża, jak i drogi Kościoła, sugerując swoją logikę myślenia i wykazując swoje, laickie jego rozumienie. „Prorokowali”, kto będzie papieżem i określali, jaki papież jest potrzebny Kościołowi. W tym czasie ludzie wierzący zanosili gorące modlitwy do Ducha Świętego o Boże światło dla kardynałów elektorów w wybraniu właściwego następcy św. Piotra. Ta modlitwa zbiegała się z wolą samego Boga dobrego odczytania łaski, udzielanej przez Niego temu wybranemu.

I rodzi się w nas jakieś drżące doznanie: jak bardzo Bóg miłuje człowieka, że przez jego posługę dokonują się wielkie Boże sprawy na ziemi...

Reklama

Dziś mamy już nowego Ojca Świętego. Przyjął znamienne imię - Franciszek. Kieruję zatem do Papieża Franciszka kilka skromnych słów, które - jak myślę - wyrażają refleksje nas wszystkich, wierzących w Polsce.

Wasza Świątobliwość, Ojcze Święty! Jesteś Pasterzem Kościoła powszechnego. Ciebie obdarzyli największym zaufaniem kardynałowie. Cały świat wierzący ogarnia dziś Ciebie swoją modlitwą. Będziesz przewodził Kościołowi Bożemu i podejmował znaczące decyzje. Twoje zdanie będzie zdaniem Piotra, a więc głosem najważniejszym, decydującym. Jeśli zaistnieje taka potrzeba, gdy Kościół zapragnie głosu „ex cathedra” w sprawach wiary i obyczajów - będziesz korzystał z daru nieomylności. Działasz w imieniu samego Założyciela Kościoła, pokazując nam, co jest najważniejsze! Temu Twojemu działaniu towarzyszy działanie Ducha Świętego. Będziesz, Ojcze Święty, musiał się mocno wsłuchiwać w to, co Duch mówi Kościołowi, będziesz musiał dobrze i jednoznacznie interpretować głos Boskiego Mistrza z Nazaretu...

Ojcze Święty, patrzy dziś na Ciebie cały Kościół, patrzą miliony chrześcijan świata, patrzą wspólnoty katolickie. Ale bardzo pilnie przyglądają się Tobie również inne wyznania chrześcijańskie, wiele spośród nich pragnie bowiem jedności z Kościołem katolickim; czują, że bycie w tym Kościele jest gwarantem kroczenia po drodze dobrej i pewnej. Otwarcie zatem ekumeniczne Ojca Świętego jest czymś bardzo ważnym, co powoduje, że chrześcijaństwo na świecie się umacnia.

Z nadzieją patrzy na Ciebie, Ojcze Święty, prawosławie. Ma ono swoje drogi i poglądy, ale z miłością spogląda na Stolicę św. Piotra i tak, Ojcze Święty, jak my pragnie zjednoczenia. Wielu biskupów i wiele wspólnot prawosławnych jest wewnętrznie otwartych na głos papieża.

Oczywiście, bardzo serdecznie witają Cię, Ojcze Święty, biskupi i wierni Kościoła katolickiego. Szukamy u Ciebie umocnienia, niejednokrotnie naprowadzenia oraz pewności wiary. Niektórzy z nas osłabli w swojej nadziei i miłości, stracili entuzjazm i zapał, tak potrzebny do dobrej ewangelizacji. A przecież Ewangelia po to została nam dana, żeby była przepowiadana. Ty, Ojcze Święty, musisz wskrzesić w nas ogień wiary, przekonać nas, że dla człowieka nie ma nic szczęśliwszego niż Bóg. Wskazał na to niejako swoim odejściem Benedykt XVI, mówiąc, że nie ma już tyle sił i energii, ale pozostaje z nami przez swoją modlitwę.

Podejmujesz, Ojcze Święty, dzisiaj wielkie dzieło. Jesteś pierwszym ewangelizatorem i misjonarzem świata. Ewangelia Jezusa Chrystusa nabiera teraz przez Twoją posługę nowej mocy i nowego, współczesnego znaczenia. Jak Boży siłacz będziesz szedł do ludzi i narodów, uwzględniając najnowocześniejsze formy przekazu i wynalazki techniczne, które jednak nie mogą przesłonić modlitwy, łączności przede wszystkim z Bogiem.

Chcielibyśmy powiedzieć Ci dzisiaj, Ojcze Święty, że Kościół w Polsce niejako tradycyjnie już staje do Twojej dyspozycji. Mamy setki kapłanów i sióstr zakonnych, mamy setki tysięcy ludzi dobrej woli. I kochamy Matkę Jezusa - Matkę Kościoła obecną wśród nas w tak wielu sanktuariach Jej poświęconych, w popularnej, tak przez nas lubianej modlitwie różańcowej.

Ciesz się więc, Ojcze Święty, swoim Kościołem, ciesz się dziedzictwem chrześcijańskim, jakie jest w nas: zasadami katechizmowymi, które uwzględniamy w życiu, uniwersytetami i szkołami katolickimi, dziełami miłosierdzia, szpitalami, dziełami dobroczynnymi, chrześcijańską kulturą. Jakże piękny to świat! Owszem, jesteśmy ludźmi grzesznymi, jednak nasze grzechy nie są w stanie przysłonić blasku Ewangelii Chrystusa, która wskazuje jasne i właściwe drogi i jest ratunkiem dla ludzkości. Takiemu Kościołowi będziesz, Ojcze Święty, przewodniczył - Kościołowi noszącemu na sobie najpiękniejsze znamiona świętości i łaski. Będziesz jego pierwszym mózgiem i stymulatorem, bo jesteś jego widzialnym przewodnikiem.

W duchu największej miłości i synowskiego oddania stajemy dziś przed Tobą, Ojcze Święty. Gratulujemy wyboru i obiecujemy modlitewne wsparcie.

„Habemus Papam!” - mamy Papieża, mamy Ciebie, Ojcze Święty! Czyż może być większa radość niż ta, którą jest dobry przewodnik po drogach życia Ewangelią...

Niech Twój, Ojcze Święty, pontyfikat pokaże ludzkości nowe, pewne drogi, niech uczy wiary i pomnaża ją, niech uczy wierności i zawierzenia, niech zapisze się w historii Kościoła złotymi zgłoskami. Pierwszy ważny krok już zrobiłeś. Jezusowi pytającemu: „Czy Mnie miłujesz?” - odpowiedziałeś w głębi swojego serca: Tak, Panie! Tej Twojej miłości Pana Jezusa chcemy towarzyszyć, za nią chcemy podążać z naszą miłością, dochowując razem z Tobą wierności Chrystusowi, Zbawicielowi świata i niosąc w świat Jego Bożą miłość.

Tagi:
papież Franciszek

Papież odwiedził Apulię

2018-04-20 14:21

st, pb (KAI/VaticanNews) / Molfetta

Franciszek odwiedził 20 kwietnia Apulię na południu Włoch. Uczcił pamięć bp. Antonia Bello, zwanego „don Tonino”, który bywa uważany za prekursora duszpasterskiego stylu obecnego papieża.

pixabay.com

W 25. rocznicę śmieci bp. Bello, Ojciec Święty odwiedził jego rodzinne miasto Alessano, gdzie modlił przy jego grobie, a następnie Molfettę, której bp. Bello był ordynariuszem w latach 1982-93. Od 2007 r. trwa jego proces beatyfikacyjny.

Alessano

Papież przyleciał helikopterem do Alessano tuż przed dziewiątą rano. Na miejscowym cmentarzu modlił się dłuższą chwilę przy grobie bp. Bello, a potem przy grobie jego matki Marii. Po wyjściu z cmentarza spotkał się z jego bliskimi, którzy ofiarowali mu należącą do bp. Bello stułę oraz fartuch, wyhaftowany przez kobiety z tej miejscowości. W ten symboliczny sposób nawiązano do ulubionego zwrotu Sługi Bożego, który zwykł mawiać, że Kościół powinien służyć, nosząc fartuch, jedyną szatę kapłańską, o której pisze Ewangelia.

Następnie Franciszek udał się na pobliski plac, gdzie czekało na niego 20 tys. wiernych. Witając papieża ordynariusz diecezji Ugento bp Vito Angiuli podkreślił aktualność świadectwa, jakie pozostawił Sługa Boży Antonio Bello. Wyraził nadzieję, że niebawem zostanie on wyniesiony do chwały ołtarzy. Wskazał także na powiązanie duchowe między sposobem pełnienia przezeń posługi biskupiej a stylem pontyfikatu obecnego następcy św. Piotra. Bp Angiuli poruszył także niektóre wyzwania, przed jakimi stają mieszkańcy tej części Włoch, w tym związane z kryzysem ekologicznym czy brakiem pracy. Zapewnił, że społeczność tego regionu będzie zawsze pamiętała w modlitwie o Ojcu Świętym.

W swoim przemówieniu Franciszek podkreślił, że dla don Tonino zrozumienie biednych było prawdziwym bogactwem. „Kościół, który troszczy się o ubogich zawsze będzie dostrojony do kanału Boga, nigdy nie traci częstotliwości Ewangelii i czuje, że musi powrócić do tego, co istotne, aby konsekwentnie wyznawać, że Pan jest jedynym prawdziwym dobrem” – wskazał papież.

Ojciec Święty zaznaczył, że bliskość wobec ubogich musi wyrażać się w konkretnych działaniach. Przykładem jest w tym względzie don Tonino, który „nie tracił okazji, aby powiedzieć, że na pierwszym miejscu stoi pracownik z jego godnością, a nie zysk ze swoją chciwością. Nie stał z założonymi rękoma: działał lokalnie, aby siać pokój na całym świecie, w przekonaniu, że najlepszym sposobem, aby zapobiec przemocy i wszelkiego rodzaju wojnom jest zatroszczenie się o potrzebujących i krzewienie sprawiedliwości” – stwierdził papież. Przypomniał, że pokój buduje się od walki z ubóstwem i zwrócił uwagę na znaczenie Apulii jako okna nadziei, by region śródziemnomorski był „gościnną arką pokoju”.

Następnie Franciszek mówił o powołaniu jako rozmiłowaniu w Bogu, z żarliwością marzenia, porywem daru, śmiałością, by nie poprzestawać na półśrodkach. Podkreślił konieczność życzliwości wobec świata. Wskazał także na konieczność łączenia w życiu chrześcijańskim kontemplacji i działania.

Na zakończenie papież zachęcił do naśladowania don Tonino: „Nie zadowalajmy się spisaniem pięknych wspomnień, nie dajmy się powstrzymać tęsknotami za przeszłością ani nawet leniwą gadaniną chwili obecnej czy też obawami o przyszłość. Naśladujmy don Tonino, dajmy się porwać jego młodzieńczej gorliwości chrześcijańskiej, usłyszmy jego usilne wezwanie do życia Ewangelią bez taryfy ulgowej. Jest to mocne zaproszenie skierowane do każdego z nas i dla nas jako Kościoła. Niech nam prawdziwie pomoże szerzyć dziś wonną radość Ewangelii”.

Spotkanie zakończyło wspólne odmówienie modlitwy „Zdrowaś Maryjo” i papieskie błogosławieństwo.

Molfetta

Z Alessano Franciszek udał się do Molfetty, gdzie w porcie odprawił Mszę św. W swojej homilii podkreślił, że Eucharystia „to nie piękny obrzęd, ale najgłębsza, najbardziej konkretna, najbardziej zaskakująca, jaką można sobie wyobrazić komunia z Bogiem: komunia miłości tak realna, że przybiera formę pokarmu”. Jest ona źródłem życia chrześcijańskiego. Ponadto pozwala nam, abyśmy, wychodząc ze Mszy św., żyli już nie dla siebie, ale dla innych.

Papież wskazał, że tak żył don Tonino. „Marzył o Kościele głodnym Jezusa i nietolerancyjnym wobec wszelkiej światowości” – przypomniał Ojciec Święty. Jednocześnie zachęcił wiernych do postawienia sobie pytania: „Czy po tylu komuniach staliśmy się ludźmi komunii?”.

Podkreślił następnie, że Eucharystia jest także chlebem pokoju, ponieważ spożywamy ją razem z innymi. „My, którzy dzielimy ten Chleb jedności i pokoju, jesteśmy powołani, aby kochać każde oblicze, aby naprawić każde rozdarcie; być, zawsze i wszędzie, budowniczymi pokoju” – stwierdził Franciszek.

Wskazał, że z Eucharystią ściśle łączy się słowo Boże, wzywające nas do przemiany życia. Jezus szuka bowiem nie naszych refleksji, ale naszego nawrócenia. Nie możemy wegetować w małych satysfakcjach. Po spotkaniu Zmartwychwstałego nie możemy czekać, nie możemy odkładać na później; musimy iść, wyjść, mimo wszystkich problemów i niepewności, stawać się „kurierami nadziei”, prostymi i radosnymi rozdawcami wielkanocnego alleluja – zaznaczył papież.

Podkreślił ponadto znaczenie, jakie na drodze apostoła Pawła odgrywa posłuszeństwo Bogu i pokora. „Słowo Boże uwalnia, podnosi, sprawia, że idziemy naprzód, pokorni i odważni zarazem. Nie czyni z nas ludzi o ustalonej pozycji i mistrzów swoich umiejętności, ale autentycznych świadków Jezusa w świecie” – wskazał Franciszek.

„Na każdej Mszy karmimy się Chlebem życia i słowem, które zbawia: żyjmy tym, co celebrujemy! W ten sposób, podobnie jak don Tonino, będziemy źródłem nadziei, radości i pokoju” - zakończył swe kazanie Ojciec Święty.

Dziękując mu za tę pierwszą w historii papieską wizytę w Molfetcie miejscowy ordynariusz bp Domenico Cornacchia zauważył, że don Tonino byłby szczęśliwy, widząc w obecnym papieżu wcielenie swej idei „Kościoła w fartuchu”. Przypomniał, że gdy 25 lat temu przedwczesna śmierć zabrała bp. Bello, „pasterza kochanego, szanowanego i podziwianego”, na ulicach zapanowała wielka cisza. Już wtedy uważano go za świętego i dziś jest dla wszystkich „świętym z sąsiedztwa”, żyjącym w sercach ludzi. Znaki jego obecności można spotkać w każdym domu, parafiach, szpitalach, barach, miejscach pracy i na ulicach. „Tak jakby czas nie upłynął”, ludzie nadal słyszą jego słowa, a także odczuwają „jego wstawiennictwo w niebie za ten Kościół, który tak ukochał, i za który pragnął oddać swoje życie”.

W imieniu zgromadzonych hierarcha podarował papieżowi złotą różę wykonaną z wotów składanych przez wiernych. Franciszek odwdzięczył się kielichem mszalnym.

Po papieskim błogosławieństwie odśpiewano wielkanocną modlitwę maryjną „Regina caeli”. Był to ostatni punkt kilkugodzinnej wizyty Franciszka w Apulii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego posłowie ignorują życie dzieci?

2018-04-20 17:38

Artur Stelmasiak

Jakich opinii potrzebują posłowie, aby przestać zabijać dzieci? - z takim pytaniem Kaja Godek zwróciła sie do szefowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

Magdalena Kowalewska

Od kilku miesięcy projekt ustawy zakazującej aborcji eugenicznej czeka na rozpatrzenie przez sejmową Komisję Polityki Społecznej i Rodziny. Podczas ostatniego posiedzenia odrzucono wniosek o dopisanie #ZatrzymajAborcję do harmonogramu prac. Jednocześnie przewodnicząca komisji Bożena Borys-Szopa stwierdza w mediach, że prezydium komisji pracuje już nad ustawą zbierając na jej temat opinie.

Z drugiej strony rzecznik prasowy Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek mówi, że prace nad #ZatrzymajAborcję nie są prowadzone. Aby rozwiać wątpliwości, co dzieje się z projektem obywatelskim, komitet #ZatrzymajAborcję postanowił zwrócić się z zapytaniem w trybie dostępu do informacji publicznej. - Mamy więc sprzeczne informacje o tym, co dzieje się z naszym projektem. Musimy wyjaśnić, kto mówi prawdę, a kto kłamie - mówi "Niedzieli" Kaja Godek. - Przecież jedna pani poseł mówi, że komisja pracuje nad wnioskiem, a druga pani mówi dokładnie coś innego. Gdy będziemy mieli wszystko na papierze, to dowiemy się prawdy.

Komitet inicjatywy ustawodawczej prosi o wskazanie do jakich podmiotów poza sejmową Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka zwróciło się prezydium Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o zaopiniowanie obywatelskiego projektu ustawy „Zatrzymaj aborcję” oraz przesłanie kserokopii ww. wniosków o opinie.

Obrońcy nienarodzonych dzieci pytają też treść tych opinii oraz proszą o wskazanie w jakim terminie prezydium Komisji Polityki Społecznej i Rodziny zamierza skierować obywatelski projekt ustawy „Zatrzymaj Aborcję” do pracy w komisji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Statuetki Przyjaźni

2018-04-20 19:05

Anna Przewoźnik

W Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 5 w Częstochowie, 20 kwietnia br., odbyła się jubileuszowa, piętnasta Gala wręczenia Statuetek Przyjaźni. Wyróżnieniem tym honorowane są osoby, które czynnie wspierają jego działalność edukacyjną i wychowawczą na rzecz dzieci z niepełnosprawnością.

Statuetki Przyjaźni

- Najważniejsze jest, że jubileuszowa gala zbiega się z setną rocznicą odzyskania przez Polskę Niepodległości. Wszystkie nasze działania, to bowiem nie tylko nauczanie, nie tylko terapia, ale przede wszystkim, proces wychowawczy. Kształtujemy postawy moralne, patriotyczne, uczymy dzieci historii i wielkiej miłości do Polski – zaznaczyła Małgorzata Mysłek, dyrektor Ośrodka Szkolno-Wychowawczego.

– Działania na rzecz naszego Ośrodka nie są materialne. To postawy, nacechowane miłością i empatią. To wreszcie wyjście naprzeciw osobom niepełnosprawnym, czyli bardzo duża otwartość, idąca w kierunku włączenia dzieci niepełnosprawnych do środowiska.

Zobacz zdjęcia: Statuetki Przyjaźni

W tym roku, Kapituła Ośrodka przyznała cztery Statuetki Przyjaźni. Pierwszą z nich uhonorowany został Prezydent Miasta Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk. Była ona wyrazem uznania i wdzięczności za całokształt jego działalności na rzecz niepełnosprawnych mieszkańców naszego miasta. Kolejną Statuetkę otrzymał Przewodniczący Rady Miasta Częstochowy Zdzisław Wolski. Laureatem trzeciej Statuetki został Krzysztof Markisz, współwłaściciel firmy PPHU „K. Orzełek, K. Markisz”. Czwartą otrzymał starszy aspirant Waldemar Skotarski, pełniący funkcję Kapelmistrza Orkiestry Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Oprócz Statuetek Ośrodek przyznaje również nagrody specjalne. Statuetką Super Przyjaciela uhonorowany został długoletni przyjaciel placówki i jej podopiecznych Wiesław Kulej, Kawaler Orderu Uśmiechu.

Kapituła przyznała jeszcze cztery Jubileuszowe Złote Anioły. Powędrowały do Danuty Morawskiej – Kierownik Zespołu Pieśni i Tańca ,,Częstochowa”, Marty Niemczyk - Członka Zarządu TPD, Małgorzaty Wójcik - Społecznego Rzecznika Praw Dziecka Towarzystwa Przyjaciół Dzieci Oddziału Okręgowego w Częstochowie, wyróżnienie otrzymał także Paweł Bilski - Prezes Fundacji Oczami Brata.

Statuetką "Serce za Serce", uhonorowano Piotra Grzybowskiego - Naczelnika Wydziału Funduszy Europejskich i Rozwoju Urzędu Miasta w Częstochowie oraz Ireneusza Kozerę - Dyrektora Filharmonii Częstochowskiej.

Szczególne podziękowania za pomoc w organizowaniu uroczystości popłynęły w kierunku Sławomira Radosza-Kierownika Centrum Integracji Społecznej w Częstochowie, Andrzeja Szczepańczyka - właściciela drukarni Gryf, Stefana Pali – Prezesa NKB Biegusi oraz pana Waldemara Deska z PAP.

Uroczystość wręczania Statuetek uświetnili swoim występem soliści Zespołu Pieśni i Tańca Częstochowa. Gościem specjalnym był aktor teatralny oraz filmowy Jacek Domański. Nie zabrakło występów wychowanków Ośrodka, którzy zaprezentowali się w polonezie ,,Pożegnanie ojczyzny” Michała Ogińskiego oraz inscenizacji do filmu ,,Manewry miłosne.”

Wszyscy goście Gali otrzymali pamiątkowe upominki wykonane przez wychowanków Ośrodka oraz medale upamiętniające tegoroczną galę, autorstwa pana Wiesława Kuleja. Uwieńczeniem uroczystości był jubileuszowy tort przygotowany przez pracowników Ośrodka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem