Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Boży dar dla Latynosów

2013-03-18 13:28

Zdzisław Jan Ryn
Niedziela Ogólnopolska 12/2013, str. 8-9

BostonCatholic / Foter.com / CC BY-ND

Warto na rozpoczynający się pontyfikat papieża Franciszka spojrzeć z perspektywy mieszkańców Ameryki Łacińskiej (Iberoameryki). Rzadko uświadamiamy sobie, że chodzi o kontynent obejmujący 20 krajów i 9 autonomii, od Meksyku na północy do Chile i Argentyny na południu. Zajmuje obszar ponad 21 mln km2 i liczy ponad 0,5 mld mieszkańców, używających głównie języka hiszpańskiego, portugalskiego i francuskiego. Często zapominamy, że wśród mieszkańców tej części świata żyje wiele milionów Indian, spadkobierców różnorodnych kultur przedkolumbijskich, używających setek języków etnicznych, do których nie dotarła jeszcze cywilizacja zachodnia. Z perspektywy europejskiej Latynosi wydają się społeczeństwem jednorodnym, podczas gdy stanowią prawdziwy tygiel ras, typów antropologicznych i kultur.

Pierwotni mieszkańcy od czasu XVI-wiecznej krwawej konkwisty zostali zepchnięci na margines życia społecznego i ekonomicznego. Bogactwa naturalne tego kontynentu w większości konsumuje świat cywilizowany. Proces kulturowej asymilacji i synkretyzmu społeczno-religijnego trwa nadal. Dzisiaj większość mieszkańców Ameryki Łacińskiej należy do Kościoła katolickiego, który liczy 432 mln wyznawców (79 proc. populacji). Kościół katolicki stanowi najbardziej trwałe spoiwo życia rodzinnego i społecznego.

Ważnym etapem ewangelizacji latynoskiej był pontyfikat Jana Pawła II, który niestrudzenie odwiedzał, nauczał i wzmacniał w sferze wiary i tożsamości mieszkańców obu Ameryk. Niektóre kraje Ameryki Łacińskiej odwiedził kilka razy. Zawsze spotykał się z przedstawicielami grup etnicznych.

Reklama

Nie do przecenienia jest rola polskiego papieża i dyplomacji watykańskiej w zażegnaniu konfliktu zbrojnego między Chile a Argentyną oraz mediacje w konflikcie argentyńsko-brytyjskim o wyspy Malwiny (Falklandy).

Ważniejsze dzieła pontyfikatu Jana Pawła II wiążą się z ewangelizacją mieszkańców tej części świata i wyniesieniem na ołtarze wielu błogosławionych i świętych, w tym pierwszego Indianina - św. Juana Diego (Meksyk 2002) czy pierwszą świętą chilijską - św. Teresę z Los Andes (Chile 1993).

Jan Paweł II zwrócił oczy świata na Amerykę Łacińską i bogactwo duchowe jej mieszkańców. Przeciwstawiał się dramatycznej rozpiętości między światem bogatych i biednych, wspierał dążenia do zachowania tożsamości kulturowej i poprawy jakości życia. Jak nikt inny podnosił na duchu miliony Polaków rozproszonych po świecie. Wykorzystywał przy tym doświadczenia ze zmagań z reżimami nazistowskim i komunistycznym.

Papież Polak pokochał Latynosów jak swoich rodaków, kochał też niewyobrażalne piękno natury tego kontynentu.

Latynosi szczerze zazdrościli nam polskiego Papieża. Zazdrościli nam też niemieckiego Papieża, który tak wiernie troszczył się o dusze polskich owieczek. Nie wyobrażali sobie, że oto nadejdzie czas, szybciej niż się spodziewali, kiedy Ameryka Łacińska wyda łacińskiego papieża. Zrządzeniem Opatrzności został nim biskup, który przybył na konklawe z końca świata; biskup ubogich i cierpiących, najbardziej potrzebujących. Jan Paweł II był powołany na czasy apokalipsy XX wieku, z jego wojnami i obozami koncentracyjnymi, Benedykt XVI został papieżem pojednania polsko-niemieckiego, a papież Franciszek został wezwany, aby przede wszystkim dźwignąć narody swojej umiłowanej Ameryki Łacińskiej.

Dokładnie miesiąc przed wyborem konklawe zakończyliśmy pielgrzymkę krakowskich lekarzy do Chile, Argentyny i Urugwaju. Opiekę duszpasterską sprawowali ks. prof. Dariusz Oko z Papieskiego Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie i o. dr Tadeusz Rostworowski (jezuita, obecnie z Australii). W gronie 73 pielgrzymów odwiedziliśmy najpiękniejsze sanktuaria w tych krajach. Szczególną formą pielgrzymowania były tzw. Msze św. kosmiczne, odprawiane pod gołym niebem, na naturalnych ołtarzach przyrody. W salonie i ogrodzie historycznego Domu Ignacego Domeyki w Santiago de Chile, u stóp najwyższego szczytu Andów Aconcagua - w sanktuarium św. Teresy z Los Andes (Chile), u czoła najpiękniejszego lodowca Ameryki Perito Moreno (Patagonia), w huraganowym wietrze na Ziemi Ognistej i nad Cieśniną Magellana, nad brzegiem patagońskich fiordów itd. Wśród stałych intencji tych Mszy św. były modlitwy o wyniesienie Ignacego Domeyki na ołtarze oraz o wybór Ojca Świętego z Ameryki Łacińskiej. Oto potężna moc modlitwy. Wymodliliśmy cud nie tylko dla mieszkańców Ameryki.

Warto przypomnieć, że przyszły Papież udzielił błogosławieństwa Polakom w Argentynie podczas uroczystej inauguracji pomnika Jana Pawła II w Buenos Aires (1999 r.). Pomnik stoi w prestiżowym miejscu stolicy Argentyny, na wzgórzu u stóp gmachu Biblioteki Narodowej.

Emocje mieszkańców Argentyny w związku z wyborem kard. Bergoglio na papieża można porównać jedynie z przeżyciami Polaków po wyborze kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową.

W dniu wyboru papież Franciszek, poddany niewyobrażalnemu naporowi emocji, ukazał światu spontanicznie najpiękniejsze cnoty potrzebne Pasterzowi Kościoła: bliskość Boga, moc modlitwy, czułość i otwartość na bliźniego oraz mądrość w rozwiązywaniu spraw współczesnego świata.

Apelował do wiernych: „Zacznijmy tę wspólną drogę, biskupa i ludu, drogę Kościoła Rzymu, który przewodzi w miłości wśród wszystkich Kościołów. To droga braterstwa, miłości i wzajemnego zaufania. Módlmy się zawsze za nas, jedni za drugich. Módlmy się za cały świat”.

Niech szalona radość wiary mieszkańców Ameryki udziela się całemu światu, także nam, Polakom. Niech ta radość będzie źródłem siły papieża Franciszka w zwyciężaniu dobra nad złem. Otoczmy papieża Franciszka - Jorge Mario Bergoglio, wyniesionego do godności kardynalskiej przez Jana Pawła II, duchowym wsparciem i czynem.

* * *

Prof. dr hab. Zdzisław Jan Ryn był w latach 1991-96 ambasadorem nadzwyczajnym i pełnomocnym RP w Chile i Boliwii, a w latach 2007-08 - ambasadorem RP w Argentynie, w latach 1997 - 2000 - konsulem honorowym Chile w Krakowie.

Tagi:
papież Franciszek

Franciszek u św. Marty: gdzie znaleźć prawdziwą wolność?

2018-04-13 13:26

st (KAI) / Watykan

„Prawdziwa wolność polega na czynieniu miejsca dla Boga w naszym życiu i podążaniu za Nim nawet w cierpieniu” – powiedział papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Nawiązując do dzisiejszych czytań liturgicznych (Dz 5,34-42; J 6,1-15) Ojciec Święty mówił o trzech przykładach wolności ukazanych w postaciach Gamaliela, apostołów Piotra i Jana i wreszcie samego Jezusa.

Grzegorz Gałązka

Franciszek zauważył, że wolność, o której mówimy w trwającym obecnie okresie wielkanocnym to wolność dzieci, jaką obdarzył nas Pan Jezus poprzez swoje dzieło zbawcze. Następnie zwrócił uwagę na postać Gamaliela, faryzeusza i uczonego w Prawie, który przekonał Sanhedryn, by uwolniono Piotra i Jana, którzy uzdrowili paralityka w imię Jezusa. Papież zaznaczył, że Gamaliel był człowiekiem wolnym, trzeźwo myślącym, skłaniającym członków Sanhedrynu do myślenia, przekonuje, że czas wykaże, czy rzeczywiście działali oni w imię Boże.

„Człowiek wolny nie boi się czasu: pozwala działać Bogu, daje przestrzeń, aby Bóg działał w czasie. Człowiek wolny jest cierpliwy. A był to Żyd – Gamaliel nie był chrześcijaninem, nie uznał Jezusa za Zbawiciela - ale był człowiekiem wolnym. Myśli samodzielnie, swoje refleksje przekazuje innym i jest akceptowany. Wolność nie jest niecierpliwa” – stwierdził Ojciec Święty.

Franciszek zauważył, że także Piłat dobrze myślał, bez emocji i zdał sobie sprawę, że Jezus był niewinny. Ale nie umiał rozwiązać problemu, ponieważ nie był wolny, zależało mu na awansie. Brakowało mu odwagi, wolności, bo był niewolnikiem kariery, ambicji, sukcesu.

Następnie jako drugi przykład wolności wskazał papież apostołów Piotra i Jana, którzy uzdrowili paralityka i stanęli przed Sanhedrynem. Zostali uwolnieni, chociaż członkowie Wysokiej Rady kazali ich ubiczować. Zostali niesprawiedliwie ukarani – podkreślił Ojciec Święty, ale odchodzili ciesząc się, że stali się godni cierpieć dla imienia Jezusa. „To radość naśladowania Jezusa. To inna wolność: większa, szersza, bardziej chrześcijańska” – zaznaczył Franciszek. Dodał, że Piotr mógł pójść do sądu i pozwać Sanhedryn, zażądać odszkodowania. Tymczasem cieszył się wraz z Janem, ponieważ „cierpieli w imię Jezusa”. Być może przypomnieli sobie słowa Jezusa: „Błogosławieni jesteście, gdy [ludzie] wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was” (Mt 5,11) – zauważył papież. Podkreślił zarazem, że taka jest właśnie postawa chrześcijańska – oddanie całego życia Chrystusowi.

„To jest wolność człowieka rozmiłowanego w Jezusie Chrystusie. Napełnieni Duchem Świętym, z wiarą w Jezusa Chrystusa. Tyle dla mnie uczyniłeś, a ja to czynię dla Ciebie. Również dzisiaj wielu jest w więzieniach, chrześcijanie torturowani, którzy podejmują tę wolność: wyznawania Jezusa Chrystusa” – powiedział Ojciec Święty.

Jako trzeci wzór wolności wskazał Franciszek samego Pana Jezusa, czyniącego cud rozmnożenia chlebów. W końcu ludzie są pełni entuzjazmu i Jezus rozumie, że przyszli. aby Go obwołać królem. Wówczas sam usunął się znów na górę. Zdystansował się triumfalizmu, nie dał się zwieść temu triumfalizmowi, był wolny - skomentował papież. Franciszek dodał, że Pan Jezus zachował się podobnie jak podczas kuszenia na pustyni, gdy odrzucił pokusy szatana, będąc wolnym, by wypełniać wolę Ojca, aż po krzyż. Jest On przykładem największej wolności.

„Pomyślmy dziś o mojej wolności, o naszej wolności. Trzy przykłady - Gamalil; Piotr i Jan; oraz sam Pan Jezus- czy moja wolność jest chrześcijańska? Czy jestem wolny? Czy też jestem niewolnikiem moich namiętności, moich ambicji, tak wielu rzeczy, bogactw, mody? To brzmi jak żart, ale ilu ludzi jest niewolnikami mody! (...) Zastanówmy się nad naszą wolnością, w tym świecie, który jest trochę "schizoidalny", schizofreniczny, nieprawdaż? Krzyczy on: „wolność, wolność, wolność!”. Ale jest bardziej niewolnikiem, zniewolony. Pomyślmy o tej wolności, którą daje nam Bóg w Jezusie” – powiedział papież na zakończenie swej refleksji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Jędraszewski: #ZatrzymajAborcję jest głosem obywateli i Boga

2018-04-16 19:10

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak

Cudownym prezentem dla Ojczyzny z okazji jubileuszu 100-lecia odzyskania niepodległości byłaby ustawa chroniąca życie dzieci chorych i niepełnosprawnych - mówi "Niedzieli" abp Marek Jędraszewski, wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Metropolita krakowski był zapytany o sytuację z zeszłego tygodnia, gdy posłowie Prawa i Sprawiedliwości, Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej wspólnie zagłosowali za odrzuceniem wniosku, by Komisja Polityki Społecznej i Rodziny zajęła się projektem Zatrzymaj Aborcje. - Za tym, by prace w komisji były podjęte stoi głos ponad 830 tys. obywateli. Ten głos nie może być ignorowany - podkreśla abp Jędraszewski. - Ten głos musi być usłyszany, bo za nim stoi głos samego Pana Boga, który w piątym przykazaniu mówi nam: Nie zabijaj.

Wiceprzewodniczący KEP wyraził nadzieję, że odpowiednie i bezzwłoczne procedowanie za projektem "Zatrzymaj Aborcje" jest jeszcze możliwe. - Mam nadzieję, że proces legislacyjny zakończy się sukcesem, na który wszyscy oczekujemy i za który się modlimy. Ochrona życia dzieci byłaby najszlachetniejszym ukoronowaniem obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości - apeluje abp Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W tym roku zginęło już 10 kapłanów w 8 krajach

2018-04-19 16:48

kg (KAI/ilsismografo) / Warszawa

W ciągu 108 dni bieżącego roku (do 18 kwietnia włącznie) w 8 krajach Afryki, Ameryki Łacińskiej, Azji i Europy zginęło już 10 kapłanów, czyli statystycznie średnio 1 duchowny na niecałych 11 dni. Gdyby ta smutna tendencja utrzymała się do końca br., oznaczałoby to, że zginie ok. 35 kapłanów. W ostatnich latach na szczęście liczba księży – ofiar przemocy, choć nadal duża, nie przekracza 30: w 2017 było ich 23, w 2016 – 28, w 2015 – 22 i w 2014 – 26.

дзроман / Foter.com / CC BY

Od wielu lat niechlubny prymat w tej smutnej statystyce dzierży najbardziej katolicki kontynent, czyli Ameryka Łacińska, a na jej terenie zwłaszcza dwa kraje: Meksyk i Kolumbia. W tym roku zginęła tam połowa zamordowanych kapłanów – 5, z czego aż trzech przypada na Meksyk. Tam też doszło do ostatniego, jak na razie, zabójstwa: 18 kwietnia w mieście Cuautitlán Izcalli koło stolicy zginął 50-letni ks. Rubén Alcántara Vásquez Jiménez.

W Afryce śmierć ponieśli trzej kapłani – po jednym w Malawi, Republice Środkowoafrykańskiej i Demokratycznej Republice Konga oraz – również po jednym – w Azji (w Indiach) i w Europie (Niemcy).

Przyczyny mordowania duchownych są różne, choć najczęściej mają podłoże rabunkowe, ale zdarza się, że księża giną z powodu swego zaangażowania społecznego, np. występując w obronie biednych, których bogaci właściciele ziemscy usiłują pozbawić ich własności.

Oto wykaz tegorocznych ofiar przemocy wymierzonej w duchowieństwo katolickie:

Afryka – 3 osoby

Ks. Tony Mukomba (Malawi; zginął 18 stycznia) Ks. Joseph Désiré Angbabata (Republika Środkowoafrykańska; 22 marca) Ks. Etienne Nsengiunva (Demokratyczna Republika Konga; 8 kwietnia)

Ameryka – 5 osób

Ks. Germain Muñiz García (5 lutego) Ks Iván Añorve Jaimes (5 lutrego) Ks. Rubén Alcántara Díaz (18 kwietnia) – wszyscy z Meksyku Ks. Dagoberto Noguera (Kolumbia; 10 marca Ks. Walter Osmir Vásquez Jiménez (Salwador; 29 marca)

Azja – 1 kapłan

Ks. Xavier Thelakkat (Indie; 1 marca)

Europa – 1 duchowny

Ks. Alain-Florent Gandoulou (Niemcy; 22 lutego)

Ponadto w Republice Środkowoafrykańskiej znaleziono 2 marca zwłoki ks. Florenta Mbulanthie Tulantshiedi (znanego też jako Florent Tula), a chociaż na jego ciele stwierdzono oczywiste ślady tortur, nie uznano go za ofiarę zabójstwa.

Trzeba również pamiętać, że 20 marca utonął w Oceanie Indyjskim u wybrzeży Tanzanii polski misjonarz, niespełna 35-letni o. Adam Bartkowicz ze Zgromadzenia Misji Afrykańskich. Jego śmierć, choć także gwałtowna, nie była jednak spowodowana zabójstwem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem