Reklama

Katolicka odnowa charyzmatyczna

2013-05-16 13:19

Ks. Krzysztof Żero
Edycja podlaska 20/2013, str. 7

Archiwum ks. Roberta Figury

KS. KRZYSZTOF ŻERO: - Co to jest Ruch Odnowy w Duchu Świętym?

KS. ROBERT FIGURA: - Ruch Odnowy w Duchu Świętym jest ruchem katolickim, który powstał w 1967 r. w Stanach Zjednoczonych, m.in. pod wpływem Soboru Watykańskiego II oraz teologii zielonoświątkowej. Osoby uczestniczące w ruchu pracują nad własną wiarą poprzez nieustanne „dążenie do Jezusa poprzez działanie Ducha Świętego”. Działania członków ruchu to m.in. ewangelizacja chrześcijan.

- Czym Odnowa różni się od innych ruchów?

- W Kościele katolickim Odnowa w Duchu Świętym, zwana również Katolicką Odnową Charyzmatyczną, nie jest jednolitym ruchem o zasięgu światowym. W odróżnieniu od większości ruchów nie ma jednego założyciela lub grupy założycieli, nie ma też listy członków. Jest to wysoce zróżnicowany zespół jednostek i grup podejmujących różne działania, często od siebie niezależne, na różnym etapie rozwoju i o różnorodnie rozłożonych akcentach. Te osoby i grupy łączy to samo doświadczenie. Stawiają sobie one również te same cele.

- W jaki sposób zrodziła się ona w Polsce?

- W latach 70. kilku polskich kapłanów zetknęło się z Odnową Charyzmatyczną poza granicami naszego kraju. Doświadczenie to postanowili przenieść na grunt polski. W 1976 r. zaczęły powstawać pierwsze grupy modlitewne. 20 lat później na czuwanie do Częstochowy przyjechało ok. 200 tys. sympatyków ruchu.

- W którym roku i przez kogo została ona powołana w naszej diecezji?

- Oficjalnie Ruch Odnowy w Duchu Świętym został zaakceptowany przez bp. Antoniego Pacyfika Dydycza w 2008 r. W styczniu 2009 r. Ksiądz Biskup mianował mnie koordynatorem diecezjalnym, a Jadwigę Porzezińską koordynatorem świeckim w naszej diecezji. Ruch Odnowy rozpoczął swoją działalność w Bielsku Podlaskim w listopadzie 1991 r. i stopniowo rozprzestrzeniał się na inne parafie w kilku miejscowościach naszej diecezji.

- Ilu kapłanów było i jest zaangażowanych w prowadzenie Odnowy w naszej diecezji?

- Obecnie każda grupa ma swego opiekuna - kapłana, a w przeszłości opiekunowie zmieniali się średnio co 2 lata, gdyż z taką częstotliwością byli przenoszeni do innych parafii.

- Ile jest grup i ile osób należy do ruchu w naszej diecezji?

- Na obecną chwilę mamy 5 grup, do których należy ok. 150 stałych uczestników. Jest wielu sympatyków, którzy przeszli REO i uczestniczą tylko w większych uroczystościach.

- Jakie są struktury grupy?

- Grupa wybiera lidera. Są też powołani animatorzy, którzy odpowiadają za mniejsze grupki, tzw. grupki dzielenia. Grupki dzielenia ze swoimi animatorami spotykają się raz w miesiącu. Odnowa w Duchu Świętym spotyka się co tydzień po Mszy św. i raz w miesiącu ma adorację przed Najświętszym Sakramentem.

- Na czym polega praca kapłana w Odnowie?

- Kapłan czuwa nad pracą i modlitwą w Odnowie, mówi komentarze na spotkaniach do Słowa, które jest rozeznane przed każdym spotkaniem. Jest wsparciem duchowym. Również ewangelizuje grupę poprzez nauczanie, katechezy.

- Do kogo powinni zwracać się ci, którzy pragną wstąpić do ruchu?

- Powinni przyjść na spotkanie modlitewne, które odbywa się po Mszy św. W kościołach są wywieszone informacje z miejscem, dniem i godziną spotkań poszczególnych grup.
W Bielsku Podlaskim w parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Mikołaja grupa „Dobry Pasterz” spotyka się w każdy wtorek na Mszy św. o godz. 18, po której odbywa się spotkanie w salkach na plebanii.
W Ciechanowcu w parafii pw. Trójcy Przenajświętszej grupa „Emmanuel” spotyka się w każdy wtorek na Mszy św. o godz. 18, a później w domku parafialnym obok kościoła.
W Hajnówce w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego i św. Stanisława Biskupa i Męczennika grupa „Effatha” spotyka się w każdy czwartek na Mszy św. o godz. 18 (a od 1 listopada do końca Wielkiego Postu o godz. 17).
W Węgrowie w parafii pw. św. Piotra z Alkantary i św. Antoniego z Padwy grupa spotyka się w każdą środę na Mszy św. o godz.18.
W Sokołowie Podlaskim w parafii pw. św. Jana Bosko u księży Towarzystwa Salezjańskiego (SDB) grupa spotyka się w każdy czwartek na Mszy św. o godz. 18.

- Jak wyglądają kolejne etapy formacji?

- Pierwszym etapem jest uczestnictwo w REO, czyli Rekolekcjach Ewangelizacyjnych Odnowy. Po przejściu REO każdy uczestnik może przychodzić i razem modlić się w grupie. Dla osób, które skończyły REO, jest jeszcze zaplanowany cykl spotkań, aby pogłębić to, co przeżyli na rekolekcjach. Kolejnym etapem jest stała formacja. Następnie tzw. uzdrowienie wspomnień i akceptacja siebie.

- Gdzie można zasięgnąć informacji o tym, co dzieje się w Odnowie w Duchu Świętym?

- O wszelkich naszych poczynaniach i tym, co w ciągu roku w naszym ruchu się odbywa, można dowiedzieć się ze strony internetowej www.odnowadrohiczyn.eu.

- Kto stoi na straży czystości wiary w Odnowie?

- Od 1997 r. przy Krajowym Zespole Koordynatorów działa Komisja Teologiczna. Jej zadaniem jest troska o wierność Odnowy oficjalnej nauce Kościoła. Komisja w swoich dokumentach rozstrzyga pojawiające się w Odnowie teologiczne wątpliwości, poleca też wartościowe materiały formacyjne.

- Gdzie znajdują się domy rekolekcyjne?

- Domy rekolekcyjne znajdują się w: Magdalence k. Warszawy - Centrum Formacji „Wieczernik”, w Dobrym Mieście - Dom Rekolekcyjny „Źródło Jakuba”, w Zalesiu Górnym k. Warszawy. W naszej diecezji nie mamy domu rekolekcyjnego, ale korzystamy z gościnności Odnowy w Duchu Świętym z Białegostoku, która ma dom rekolekcyjny w Surażu.

- Jakie są jej wydawnictwa?

- Kraków - Wydawnictwo „m”, Łódź -Wydawnictwo Ośrodek w Duchu Świętym, Magdalenka - Wydawnictwo Centrum Formacji „Wieczernik” i Poznań - Inicjatywa Wydawnicza „Jerozolima”.

- Czy Odnowa wydaje jakieś czasopisma?

- Tak: „Zeszyty Odnowy w Duchu Świętym”, „List”, „Szum z Nieba”.

Tagi:
Odnowa w Duchu Świętym

Reklama

Srebrny jubileusz Odnowy w Duchu Świętym w Strzegomiu

2018-11-14 11:43

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 46/2018, str. III

Ruch Odnowy w Duchu Świętym „Arka” w Strzegomiu ma już 25 lat. Srebrny jubileusz członkowie ruchu uczcili udziałem we Mszy św. w bazylice strzegomskiej pod przewodnictwem biskupa pomocniczego diecezji świdnickiej Adama Bałabucha

Krystyna Smerd
Uroczystości w strzegomskiej parafii przewodniczył bp Adam Bałabuch

Przy ołtarzu wraz z Księdzem Biskupem do sprawowania uroczystej Eucharystii, która miała miejsce 14 października, przystąpili: proboszcz parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła ks. Marek Babuśka, proboszcz parafii pw. Zbawiciela Świata i Matki Bożej Szkaplerznej ks. Marek Żmuda oraz ks. wikariusz Kamil Pawlik.

– Odnowa w Duchu Świętym, która powstała w Strzegomiu, ma piękną kartę w historii naszej miejscowości, sięgającą już 25 lat – mówił, witając Księdza Biskupa, ks. proboszcz Marek Babuśka. – Zgodę na prowadzenie działalności ruchu Odnowy w parafii dał przed ćwierćwieczem tutejszej wspólnocie parafialnej proboszcz ówczesnej jedynej jeszcze w mieście parafii ks. prał. Stanisław Siwiec. I była to decyzja słuszna, za którą dzisiaj, wspominając zmarłego księdza prałata, podziękujemy Panu Bogu – zauważył ks. proboszcz Babuśka. Podkreślił, że obchody jubileuszu przypadają w szczególnym czasie obchodzonego w 2018 r. w całym Kościele Roku Ducha Świętego, co ma swoją głęboką religijną wymowę.

Biskupa Adama Bałabucha uroczyście przywitała w Strzegomiu delegacja wspólnoty Ruchu Odnowy w Duchu Świętym na czele z liderką ruchu Agnieszką Lesiów. – Jubileusz 25-lecia istnienia naszej wspólnoty jest wielkim świętem dla całego miasta, gdyż do tej wspólnoty należą osoby z obu parafii – mówiła. – Przez tę wspólnotę Duch Święty dotknął wiele strzegomskich serc, przemieniając i czyniąc orędownikami Dobrej Nowiny. Od 25 lat staramy się być posłuszni natchnieniu Ducha Świętego, który rozwija w nas miłość do Boga Ojca i Matki, którą jest Kościół święty. Pragniemy, abyś się modlił z nami za całą naszą wspólnotę; za tych, którzy w niej byli, są i będą oraz za tych, którzy odeszli już do wieczności. Proś dla każdego z nas o Ducha Świętego, który niech nas natchnie, odnawia nasze oblicze, naszej wspólnoty, naszego miasta, parafii i rodzin – podkreśliła.

Uroczystemu nabożeństwu towarzyszył śpiew młodzieżowego chóru i licznych wiernych ze wspólnoty Odnowa w Duchu Świętym, który działa na rzecz ewangelizacji.

– Jestem tutaj z wielką radością wśród ludzi, z których serc płynie wdzięczność za wielkie dzieła i wielkie dobro, które się tutaj dokonało w strzegomskiej Odnowie w Duchu Świętym – i dziękuję wszystkim, którzy tę wspólnotę tworzyli, tworzą i w czym mam ufność… będą ją dalej tworzyć – podkreślił w powitaniu Ksiądz Biskup.

W homilii mówił o sile Słowa Bożego. – To Słowo Boże odgrywa wielką rolę w naszym życiu, dlatego powinniśmy dokładać wielkiego starania, by stawać się jego pilnymi słuchaczami. Ksiądz Biskup podkreślił, że jest to Boskie słowo spisane w Ewangeliach i całym Piśmie Świętym, oczywiście wyjątkowe, ale pamiętajmy, że duże znaczenie mają dla nas w życiu codziennym także nasze zwyczajne ludzkie słowa; sposób, w jaki je wypowiadamy. Nasze słowa miłości, przebaczenia, akceptacji rodzą w sercu naszym czy też sercach naszych bliskich dobre uczucia. Natomiast słowa złe i wypowiedziane do drugiego człowieka w złości powodują w jego sercu smutek, a często i łzy, dlatego powinniśmy liczyć się zawsze ze słowem, które wypowiadamy. A skoro nasze ludzkie słowo ma takie znaczenie i tak mocno może oddziaływać na drugiego człowieka, to, co dopiero powiedzieć o Słowie Bożym, które jest darem Pana Boga dla nas. Ileż przykładów mamy w Ewangelii, że Słowo Boże ma swoją moc. Ono ma moc uzdrawiania naszej duszy, wpływa też na całego człowieka. Korzystajmy z tych słów, z tego Bożego nauczania kierowanego do nas w Piśmie Świętym i Ewangeliach i dzielmy się nim w naszych rodzinach i wśród bliskich – zachęcał w homilii bp Bałabuch.

Po Mszy św. w bazylice miał miejsce koncert uwielbienia, którego z radością wysłuchali razem z członkami wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym Ksiądz Biskup oraz obaj proboszczowie. Na zakończenie uroczystości w dowód wdzięczności za zgodę na zawiązanie się w Strzegomiu ruchu Odnowy zaniesiono zapalony znicz na grób ks. prał. Stanisława Siwca, którego miejsce wiecznego spoczynku znajduje się przy bazylice. Następnie członkowie wspólnoty świętowali swój jubileusz agapą w świetlicy parafialnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: jesteśmy umiłowanymi dziećmi Bożymi

2019-02-20 10:47

st (KAI) / Watykan

O wiernej i żarliwej miłości Boga do każdego z ludzi mówił dziś papież podczas audiencji ogólnej. Kontynuując cykl katechez o modlitwie „Ojcze Nasz” papież skomentował wezwanie „Ojcze, który jesteś w niebie”. Jego słów wysłuchało w auli Pawła VI około 7 tys. osób. Wcześniej w bazylice watykańskiej spotkał się z 2,5 tys. wiernych z archidiecezji Benewentu we Włoszech.

Vatican Media

Na wstępie, celem lepszego zrozumienia ojcostwa Boga Franciszek zachęcił do oczyszczenia i przekroczenia naszych wyobrażeń miłości rodzicielskiej. Miłość Boga jest miłością całkowitą, jakiej my w tym życiu zasmakowujemy jedynie niedoskonale. „Mężczyźni i kobiety są wiecznie żebrakami miłości, szukają miejsca, w którym byliby ostatecznie kochani, ale go nie znajdują. Jak wiele w naszym świecie jest zawiedzionych miłości!” – zauważył papież.

Ojciec Święty podkreślił ulotny charakter ludzkiej miłości, będącej „obietnicą, którą trudno dotrzymać, usiłowaniem, które wkrótce wysycha i wyparowuje, trochę tak jak rano, gdy słońce wschodzi i usuwa nocną rosę”. Dlatego „jesteśmy żebrakami, którym w drodze grozi, że nigdy nie znajdą w pełni tego skarbu, którego szukają od pierwszego dnia życia: miłości”.

Franciszek wskazał, że jest także miłość Ojca „który jest w niebie”, adresowana do każdego człowieka, jedyna i wierna miłość Boga. Zaznaczył, że wyrażenie „w niebie” nie chce wyrażać dystansu, ale radykalną odmienność, inny wymiar.

„Nikt z nas nie jest sam. Jeśli nawet na nieszczęście twój ojciec ziemski zapomniał o tobie, a ty żywiłeś do niego urazę, nie odmówiono tobie podstawowego doświadczenia wiary chrześcijańskiej: poznania, że jesteś umiłowanym dzieckiem Bożym i że nie ma nic w życiu, co mogłoby ugasić Jego namiętną miłość do ciebie” – powiedział papież na zakończenie swej katechezy.


Oto tekst papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiejsza audiencja odbywa się w dwóch miejscach - najpierw spotkałem się z wiernymi z Benewentu, którzy byli w bazylice św. Piotra. A teraz – z wami. Zawdzięczamy to delikatności Prefektury Domu Papieskiego, która nie chciała, byście się zaziębili. Trzeba im za to podziękować. Dziękuję!

Kontynuujemy katechezy na temat „Ojcze nasz”. Pierwszym krokiem każdej modlitwy chrześcijańskiej jest wejście w tajemnicę ojcostwa Boga. Nie można modlić się jak papugi. Albo wejdziesz w tajemnicę, będąc świadomy, że Bóg jest twoim ojcem, albo nie będziesz się modlił. Jeśli modlisz się z innym nastawieniem – to nie modlisz się. Jeśli chcę się modlić, to muszę uznać, że Bóg jest moim ojcem i zaczyna się tajemnica. Aby zrozumieć jak bardzo Bóg jest naszym ojcem, myślimy o postaciach naszych rodziców, ale zawsze musimy je „udoskonalić”, oczyścić. Mówi o tym również Katechizm Kościoła Katolickiego: „Oczyszczenie serca dotyczy powstałych w naszej historii osobistej i kulturowej wyobrażeń ojca lub matki, które wpływają na naszą relację do Boga” (nr 2779).

Nikt z nas nie miał doskonałych rodziców, podobnie jak my, z kolei nigdy nie będziemy doskonałymi rodzicami ani pasterzami. Wszyscy mamy wady. Nasze związki miłości zawsze przeżywamy pod znakiem naszych ograniczeń, a także naszego egoizmu, dlatego są one często skażone pragnieniami posiadania lub manipulowania innymi. Dlatego niekiedy deklaracje miłości przeradzają się w uczucia gniewu i wrogości. „Popatrz twych dwoje przed tygodniem tak bardzo się kochało, a dzisiaj śmiertelnie się nienawidzą”. To widzimy każdego dnia, z tego właśnie powodu, że wszyscy mamy w swoim wnętrzu przykre korzenie, które nie są dobre, i czasami wychodzą na wierzch, czyniąc zło.

Stąd, gdy mówimy o Bogu jako o „ojcu”, myśląc o obrazie naszych rodziców, szczególnie jeśli nas kochają, jednocześnie musimy iść dalej. Ponieważ miłość Boga pochodzi od Ojca „który jest w niebie”, zgodnie z wyrażeniem, do którego używania zaprasza nas Jezus: jest to miłość całkowita, jakiej my w tym życiu zasmakowujemy jedynie niedoskonale. Mężczyźni i kobiety są wiecznie żebrakami miłości, potrzebujemy miłości, szukają miejsca, w którym byliby ostatecznie kochani, ale go nie znajdują. Jak wiele w naszym świecie jest zawiedzionych miłości!

Grecki bóg miłości jest najbardziej tragiczny ze wszystkich: nie jest jasne, czy jest on istotą anielską, czy też demonem. Mitologia mówi, że jest on synem Porosa i Penii, czyli przebiegłości i ubóstwa, którego losem jest niesienie w sobie samym nieco rysów tych rodziców. Stąd możemy myśleć o ambiwalentnej naturze ludzkiej miłości: zdolnej do rozkwitania i agresywnego życia w pewnej godzinie dnia, a zaraz potem usychania i obumierania; to co pojmuje, zawsze jej umyka (por. PLATON, Uczta,). Istnieje pewne wyrażenie proroka Ozeasza, które bezlitośnie ukazuje wrodzoną słabość naszej miłości: „Wasza miłość jest jak poranny obłok, jak rosa, która wcześnie znika” (6, 4). Oto, czym jest często nasza miłość: obietnicą, którą trudno dotrzymać, usiłowaniem, które wkrótce wysycha i wyparowuje, trochę tak jak rano, gdy słońce wschodzi i usuwa nocną rosę.

Ileż razy my, ludzie kochaliśmy w taki sposób słaby i niestały - doświadczyliśmy tego, że kochaliśmy, ale ta miłość się rozpadła, lub stała się słabą – wszyscy tego doświadczyliśmy. Pragnąc miłości, zderzyliśmy się z naszymi ograniczeniami, z ubóstwem naszych sił: nie mogąc dotrzymać obietnicy, która w dniach szczęścia zdawała łatwa do realizacji. W końcu nawet apostoł Piotr się lękał i musiał uciekać, nie był wierny w umiłowaniu Jezusa. Zawsze istnieje ta słabość, która sprawia, że upadamy. Jesteśmy żebrakami, którym w drodze grozi, że nigdy nie znajdą w pełni tego skarbu, którego szukają od pierwszego dnia życia: miłości.

Jest jednak inna miłość, miłość Ojca „który jest w niebie”. Nikt nie powinien wątpić, że jest adresatem tej miłości. On nas kocha, mnie miłuje – możemy powiedzieć. Jeśli nawet nasz ojciec i matka nas nie kochali – hipoteza mająca potwierdzenie w dziejach - to jest Bóg w niebie, który kocha nas tak, jak nikt nigdy tego nie uczynił i nie może uczynić. Miłość Boga jest zawsze niezmienna. Prorok Izajasz mówi – posłuchajcie, jakie to piękne!: „Czy może kobieta zapomnieć o swym niemowlęciu? Czy może nie miłować dziecka swego łona? Lecz gdyby nawet ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie! Oto wyryłem cię na moich dłoniach” (49, 15-16). Dzisiaj tatuaż jest w modzie: „wyryłem cię na moich dłoniach”. Zrobiłem sobie twój tatuaż na moich dłoniach jestem na dłoniach Boga i nie mogę tego usunąć. Miłość Boga jest jak miłość matki, która nigdy nie może zapomnieć o swoim dziecku. „Lecz gdyby nawet ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie!”. To jest miłość doskonała! Tak bardzo jesteśmy miłowani przez Boga. Jeśli rozpadłyby się nawet wszystkie nasze ziemskie miłości, a nie zostało by nam w ręce nic innego jak tylko pył, to zawsze jest dla nas wszystkich płonąca, jedyna miłość Boga.

W głodzie miłości, który wszyscy odczuwamy, nie szukajmy czegoś, co nie istnieje: jest on natomiast zaproszeniem do poznania Boga, który jest ojcem. Taka była na przykład droga nawrócenia św. Augustyna: młody i błyskotliwy retor szukał po prostu wśród stworzeń czegoś, czego nie mogło mu dać żadne stworzenie, aż któregoś dnia miał odwagę wznieść spojrzenie. I tego dnia poznał Boga, Boga, który miłuje.

Wyrażenie „w niebie” nie chce wyrażać dystansu, ale radykalną odmienność, inny wymiar miłości, miłość niestrudzoną, która będzie trwała zawsze, która jest zawsze w zasięgu ręki. Wystarcza powiedzieć: „Ojcze nasz, któryś jest w niebie…” – a ta miłość przychodzi.

Dlatego nie lękajcie się! Nikt z nas nie jest sam. Jeśli nawet na nieszczęście twój ojciec ziemski zapomniał o tobie, a ty żywiłeś do niego urazę, nie odmówiono tobie podstawowego doświadczenia wiary chrześcijańskiej: poznania, że jesteś umiłowanym dzieckiem Bożym i że nie ma nic w życiu, co mogłoby ugasić Jego namiętną miłość do ciebie. Dziękuję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: rozpoczyna się kościelny szczyt o ochronie małoletnich

2019-02-21 09:18

W Watykanie rozpoczyna się kościelnych szczyt poświęcony ochronie małoletnich. Bierze w nim udział 190 osób, w tym 114 przewodniczących episkopatów. Polskę reprezentuje abp Marek Jędraszewski, ponieważ abp Stanisław Gądecki nie mógł przybyć ze względu na zły stan zdrowia.

ACKI/pixabay.com

Szczyt potrwa do niedzieli. Tematem dzisiejszych obrad jest odpowiedzialność biskupa. W programie porannej sesji znalazł się film ze świadectwami ofiar, krótkie wprowadzenie Papieża oraz dwa wystąpienia: kard. Tagle z Filipin oraz abp. Scicluny, który w Kongregacji Nauki Wiary kieruje kolegium ds. rozpatrywania odwołań w sprawach najcięższych przestępstw. Po porannej sesji w auli synodalnej odbędą się pierwsze spotkania w małych grupach językowych.

Watykański szczyt w sprawie ochrony małoletnich został zwołany we wrześniu ubiegłego roku w kontekście skandalu, jaki wybuchł w Kościele po ogłoszeniu kolejnych raportów o nadużyciach w Stanach Zjednoczonych, oraz ujawnieniu sprawy byłego kardynała McCarricka, którego w ubiegły poniedziałek Kongregacja Nauki Wiary karnie usunęła ze stanu duchownego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem