Reklama

Powrót do źródeł

2013-05-16 13:19

Anna Bensz-Idziak
Edycja zielonogórsko-gorzowska 20/2013, str. 6

Archiwum "Aspektów"
Ks. prof. dr hab. Andrzej Draguła – dyrektor Instytutu Filozoficzno-Teologicznego im. Edyty Stein w Zielonej Górze

ANNA BENSZ-IDZIAK: - Od przyszłego roku akademickiego absolwenci Instytutu Filozoficzno-Teologicznego im. Edyty Stein otrzymywać będą dyplomy Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu a nie - jak do tej pory - Uniwersytetu Szczecińskiego.

KS. PROF. DR HAB. ANDRZEJ DRAGUŁA: - Zostało podpisane porozumienie między biskupem diecezjalnym Stefanem Regmuntem a arcybiskupem Marianem Gołębiewskim, metropolitą wrocławskim, który jest Wielkim Kanclerzem Papieskiego Wydziału Teologicznego. Jest to porozumienie, które mówi o tym, że studia teologiczne w naszym Instytucie będą prowadzone i organizowane przez Papieski Wydział Teologiczny. Szczegóły tej współpracy są opisane w umowie, której podpisanie zaplanowane jest na14 maja.

- IFT przez kilka lat związany był z Uniwersytetem Szczecińskim. Czym spowodowana jest ta zmiana?

- Odchodzimy ze Szczecina nie dlatego, że chcemy - i to jest bardzo jasno sformułowane w decyzji, która została podpisana przez bp. Stefana Regmunta. Zmusza nas do tego sytuacja prawna, a nie jakieś inne argumenty. Nowelizacja Ustawy o szkolnictwie wyższym nie zezwala na istnienie ośrodków zamiejscowych, tylko na istnienie pełnoprawnych wydziałów zamiejscowych i filii, które się składają z kilku wydziałów. Nasz Instytut nie jest ani osobnym wydziałem, ani filią. 1 lipca 1999 r. została podpisana umowa między Konferencją Episkopatu Polski a Rządem Rzeczypospolitej Polskiej, umożliwiająca porozumienie w zakresie kształcenia na poziomie magisterskim między uczelniami kościelnymi. Tak jest w naszym przypadku: jesteśmy uczelnią, która nie ma prawa nadawania tytułu zawodowego magistra, dlatego podejmujemy współpracę z uczelnią, która takie prawa ma - a jest nią Papieski Wydział Teologiczny.

- Z Wrocławiem diecezjalna uczelnia była już kiedyś związana...

- Tak. W gruncie rzeczy wracamy do źródeł. Instytut w tym roku obchodzi swoje 25-lecie. Nie obchodzimy jubileuszu hucznie, ponieważ te ostatnie 2 lata były trudne i było wiele znaków zapytania co do przyszłości, dlatego też ten jubileusz trochę przesunęliśmy w czasie. Trzeba sobie uświadomić, że Instytut powstał w Gorzowie jako Instytut Formacji Świeckich, który był sekcją zamiejscową Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Można by powiedzieć, że to jest powrót do źródeł. Przez 25 lat zatoczyliśmy koło. Rozpoczęliśmy we Wrocławiu, potem byliśmy afiliowani do Uniwersytetu Poznańskiego, później była potrzeba stworzenia Wydziału Teologicznego - w ramach metropolii - na Uniwersytecie Szczecińskim. Gdyby nie zmiany legislacyjne, to nadal trwalibyśmy przy tym wydziale, który przed blisko 10 laty współtworzyliśmy, i nasi studenci byli studentami uniwersytetu. Stąd też nie jest to żadna ucieczka ze Szczecina, tylko konieczność przetrwania, nie mamy innego wyjścia. Musieliśmy podpisać umowę współpracy z uczelnią kościelną. PWT to uczelnia nam najbliższa geograficznie, a po wtóre jest to miejsce, z którego się wywodzimy.

- Jak te zmiany wpłyną na sytuację studentów?

- Właściwie niewiele się zmieni, ponieważ studenci uczelni kościelnych mają takie same prawa jak studenci uczelni państwowych. Studenci nie płacą za studia, przysługują im stypendia, pomoc socjalna itd. Na koniec uzyskają tytuł magistra, który będzie tytułem kościelnym i państwowym jednocześnie.
Po uprzedniej konsultacji ze studentami przyjęliśmy taką zasadę, że przeniesiemy do Wrocławia całość Instytutu. W związku z tym uzyskaliśmy deklaracje studentów aktualnie kształcących się w Instytucie, że złożą rezygnację ze studiów w Uniwersytecie Szczecińskim i przeniosą się na PWT. Wszystko po to, byśmy nie mieli w jednym ośrodku studentów dwóch różnych uczelni, bo to generowałoby trudności natury organizacyjnej, personalnej czy prawnej.

- 1 czerwca Instytut rozpoczyna nabór na studia magisterskie. Do kogo kierujecie swoją ofertę?

- Na studia magisterskie zapraszamy nie tylko tegorocznych absolwentów szkół średnich, maturzystów. Ja bardzo mocno akcentuję, że są to studia nie tylko dla tych, którzy chcą być katechetami. Mamy tutaj studentów wieku pomaturalnego i wieku średniego. Są także osoby, które mają już wykształcenie i mają pracę, odchowały już dzieci i teraz mają czas, żeby postudiować teologię. Oczywiście nie wszyscy mogą sobie pozwolić na taki luksus, bo nie są to studia weekendowe, ale studia dzienne. Zachęcamy do studiowania teologii niekoniecznie tylko z tą perspektywą katechetyczną, choć jest to główny cel - chodzi o zabezpieczenie kadr do nauczania religii w szkole.

- W Instytucie realizowane są również studia podyplomowe. Czy ich też dotyczą te zmiany?

- Zmiany dotyczą tylko pięcioletnich jednolitych studiów magisterskich. Chcemy w tym roku uruchomić drugą edycję studiów podyplomowych z teologii. Jeżeli je utworzymy, a do tego potrzebna jest wystarczająca liczba kandydatów, czyli ok. 20 słuchaczy, to wówczas uruchomimy te studia, podobnie jak 2 lata temu wraz z Uniwersytetem Szczecińskim.

- Rekrutacja na studia podyplomowe trwać będzie do 22 września. Kto może podjąć takie studia?

- Są to studia przede wszystkim dla osób, które mają już dyplom ukończenia studiów wyższych i studiów wyższych zawodowych, czyli licencjatu. Są to studia skierowane do osób, które mają przygotowanie pedagogiczne. Po 2-letniej nauce absolwenci uzyskują możliwość uczenia katechezy w szkole jako drugiego przedmiotu. Oczywiście mogą te studia podejmować także ci, którzy chcą to robić z chęci czy pasji, dla samej wiedzy. Mamy w pierwszej edycji studiów lekarzy, którzy nie mają przygotowania pedagogicznego, więc muszą mieć świadomość, że gdyby chcieli podjąć pracę w szkole, muszą we własnym zakresie zaliczyć studium pedagogiczne. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych.

Szczegółowe informacje na temat studiów magisterskich i podyplomowych na stronie www.ift.zgora.pl

Tagi:
studenci studia

Studencka wiara

2018-10-03 08:06

Bp Andrzej Przybylski
Edycja częstochowska 40/2018, str. VIII

Bożena Sztajner/Niedziela

Mocno nam się ostatnio zawęziło pojęcie młodzieży. Kiedy pragnę się w parafiach spotkać z młodzieżą, to najczęściej jest to grupa młodych przygotowujących się do bierzmowania. Tak jakby młodość miała się skończyć na sakramencie bierzmowania, a przecież ona trwa nawet do 30. roku życia.

Wielką grupą młodych są studenci. Nie wolno o nich zapomnieć, szczególnie, że w tych dniach zaczyna się nowy rok akademicki. A studentów u nas całkiem sporo! To nie tak jak dawnej, że na studia dostać się mogło naprawdę niewielu. Dziś prawie każdy, kto tylko zda maturę, idzie na studiach. Na uczelniach nie ma już katechezy wpisanej w rozkład zajęć, a do tego brać studencka zazwyczaj wyjeżdża ze swoich rodzinnych domów i już samodzielnie decyduje o swojej relacji z Panem Bogiem. Trudno się dziwić, bo to przecież już dorośli ludzie.

Z jednej strony czas studiów to czas prawdziwej weryfikacji wiary młodych. Bez żadnych kontrolek, bez społecznego nacisku na formację, już sam student musi się określić, czy naprawdę będzie chodził do kościoła, czy będzie pogłębiał swoją wiedzę religijną i pobożność, czy też sobie „odpuści” Pana Boga.

Z drugiej strony – studencki świat jest wielkim i ważnym zadaniem duszpasterskim. Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński nazywał to duszpasterstwo formacją formatorów, albo po prostu najbardziej taktycznym duszpasterstwem w Kościele. Tłumaczył to tym, że dobrze uformowany i pobożny student to w niedalekiej przyszłości świadek Chrystusa w środowisku nauczycieli, lekarzy, inżynierów, prawników itd., czyli ktoś, kto będzie miał wielkie oddziaływanie na drugich. Trzeba więc przypomnieć, że w każdym mieście akademickim prowadzone jest duszpasterstwo akademickie. Warto o tym powiedzieć wszystkim studiującym z naszych rodzin i parafii.

W Częstochowie mamy nawet Personalną Parafię Akademicką ze swoim ośrodkiem w miasteczku akademickim (ul. Kilińskiego 132), gdzie studenci nie tylko mogą uczestniczyć w Mszach św., ale gdzie odbywa się całoroczna, systematyczna formacja religijna. Można tam poznać wspaniałych ludzi i przeżyć piękną przygodę wiary.

Wielkie miasta akademickie mają swoje słynne ośrodki duszpasterskie z długą tradycją i kapitalnymi pomysłami. Nic też nie stoi na przeszkodzie, aby w większych parafiach powołać do istnienia choćby małe grupy formacyjne dla studentów. To z pewnością trudne zadanie i pozornie mało widoczne, bo studenci nie przychodzą masowo do naszych wspólnot, a ci, którzy są, nie zadowolą się byle czym. Pomyślmy jednak o naszej duszpasterskiej trosce o studentów, zanim będziemy się dziwić, dlaczego tak mało jest chrześcijańskich nauczycieli, lekarzy, chrześcijańskiej inteligencji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Włochy: po trzęsieniu ziemi benedyktynki wracają do Nursji

2019-01-20 10:14

ts / Nursja (KAI)

W niemal trzy lata od tragicznego trzęsienia ziemi w środkowych Włoszech siostry benedyktynki powoli powracają do swego klasztoru w Nursji. Jak poinformował arcybiskup Spoleto-Nursji, Renato Bocardo, 10 lutego siostry klauzurowe zamieszkają w kontenerach w pobliżu swego dawnego klasztoru.

wikipedia.org

W 2016 r. miasto Nursję we włoskiej Umbrii zrujnowało trzęsienie ziemi. Klasztor sióstr benedyktynek został tak mocno uszkodzony, że zakonnice trzeba było przenieść do ich sióstr w Trevi. Z bazyliki św. Benedykta pozostała tylko fasada. Nursja jest rodzinnym miastem św. Benedykta i jego bliźniaczej siostry św. Scholastyki. Po trzęsieniu ziemi nie ma już bazyliki wzniesionej nad rodzinnym domem Benedykta (ok. 480-547) i Scholastyki. Cudem ocalała jedynie na centralnym placu figura świętego, założyciela zachodniego monastycyzmu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Paryż: tysiące Francuzów manifestowały w obronie życia

2019-01-20 19:14

st (KAI) / Paryż

Od 30-50 tysięcy Francuzów wzięło dziś udział w trzynastym „Marszu dla życia”, apelując o zaprzestanie banalizowania aborcji i broniąc klauzuli sumienia lekarzy, którzy odmawiają zbijania dzieci w łonie matki. Co roku we Francji dokonuje się około 220 tys. aborcji.

La Manif Pour Tous

Marsz dla życia nie miał charakteru konfesyjnego chociaż do udziału w nim zachęcał arcybiskup Paryża, Michel Aupetit, a nuncjusz apostolski we Francji, abp Luigi Ventura przekazał pozdrowienia oraz słowa zachęty skierowane do uczestników przez Papieża Franciszka. Ojciec Święty podkreślił, że wszelkie zło na świecie bierze początek w braku szacunku dla życia. Zachęcił Francuzów do nieustannego dawania świadectwa niezbywalnych wartości: godności człowieka oraz godności życia.

Marsz rozpoczął się o godz. 13.30 od Porte Dauphine i przeszedł w kierunku placu Trocadero. Nawiązując do ruchu „żółtych kamizelek” delegat generalny marszu, Nicolas Sévillia wyjaśnił, że w formie publicznej wyraża się nie tylko zaniepokojenie z powodu trudności społecznych, ale także cierpienie niematerialne. Dodał, że dzisiejszy marsz był też pierwszym aktem mobilizacji obywatelskiej przeciwko próbom rewizji prawa bioetycznego odnośnie do sztucznego zapłodnienia, które w myśl propozycji kręgów liberalnych ma być dostępne dla wszystkich – nie tylko małżeństw, ale także związków osób tej samej płci, czy kobiet samotnych. Natomiast prezes Fundacji Lejeune, Jean-Marie Le Méné wyraził obawy, że obecny rząd prezydenta Macrona będzie chciał zalegalizować wykorzystanie embrionów do badań naukowych i eksperymentów pseudomedycznych.

W paryskiej manifestacji uczestniczyła także Viviane Lambert, która walczyć będzie w poniedziałek przed sądem w Châlons-en-Champagne o życie swojego syna Vincenta, znajdującego się od dziesięciu lat w stanie określanym przez media jako „wegetatywny”. Szpital nie chce kontynuować utrzymywania go przy życiu, chociaż film wideo pokazuje, że reaguje on na bodźce. Pani Lambert nie kryła wielkiego wrażenia widząc w stolicy Francji tak wielkie zgromadzenie obrońców życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem