Reklama

„Ave Maria” w Czeladzi

2013-05-21 15:29

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 21/2013, str. 3

Piotr Lorenc

Melomani już odliczają dni do rozpoczęcia Festiwalu „Ave Maria” w Czeladzi. A tymczasem 7 maja w sali sesyjnej czeladzkiego Urzędu Miasta odbyła się konferencja prasowa poświęcona 14. edycji Festiwalu „Ave Maria”. Podczas spotkania burmistrz Czeladzi Teresa Kosmala przedstawiła nowego dyrektora artystycznego festiwalu - Kazimierza Kowalskiego.

Kazimierz Kowalski - znany śpiewak operowy, związany z Teatrem Wielkim w Łodzi jako solista oraz wieloletni dyrektor naczelny i artystyczny, szerokiej publiczności znany jest z telewizji, m.in. z programu „Kazimierz Kowalski zaprasza”. Od 2000 r. w I Programie Polskiego Radia prowadzi audycje, w których przedstawia sylwetki wybitnych polskich artystów, często już dzisiaj zapomnianych. Wymyślił i prowadzi Festiwal Operowo-Operetkowy w Ciechocinku. Jest również jednym z twórców Polskiej Opery Kameralnej.

Reklama

Jedną z innowacji zaproponowanych przez nowego dyrektora artystycznego jest przeniesienie dwóch festiwalowych dni z kościoła św. Stanisława BM w Czeladzi na Rynek. Tegoroczna edycja Festiwalu „Ave Maria” potrwa 3 dni (31 maja - 2 czerwca). W pierwszym dniu festiwalu odbędzie się wykonanie opery narodowej S. Moniuszki „Straszny dwór”, z okazji 150. rocznicy powstania styczniowego. Spektakl ten wystawiony będzie na czeladzkim Rynku o godz. 20. Zaś w drugi wieczór festiwalowy, w sobotę 1 czerwca o godz. 20 na Rynku w Czeladzi usłyszymy koncert galowy. Podczas koncertu będą wykonywane znane i popularne arie operowe, operetkowe oraz musicalowe. W trzecim dniu festiwalu, w kościele św. Stanisława BM o godz. 19 zaprezentowane zostaną najpiękniejsze pieśni maryjne oraz arie z oper Verdiego, Mascagniego, Mozarta, Schuberta czy Pucciniego. Koncert poprzedzi Msza św. z udziałem występujących artystów, na którą serdecznie zaprasza ks. kan. Jarosław Wolski, proboszcz parafii św. Stanisława w Czeladzi. Warto nadmienić, że tegoroczny festiwal miał już dodatkowy akcent - 18 maja w kościele św. Stanisława odbył się Ogólnopolski Koncert Chórów Lekarskich, które wykonały „Magnificat” Johna Rottera.

Tagi:
festiwal

Uwielbieniem przemieniają świat. Są miejsca na lipcową Strefę Chwały

2019-04-14 14:32

Strefa Chwały Festiwal

Rejestracja na Strefa Chwały Festiwal jest już otwarta. Rekolekcje rozpoczną się 27 czerwca w Starym Sączu i potrwają do 2 lipca 2019 roku. Na te kilka dni Stary Sącz stanie się centrum polskiego uwielbienia. Będzie to czas dla całych rodzin, dla których przygotowano specjalny program dostosowany do każdego członka rodziny.

www.strefachwalyfestiwal.pl

Rekolekcje poprowadzi ks. Rafał Jarosiewicz. Swój udział potwierdzili również: Natalia i Tomasz Budzyńscy, Dominika i Michał Chorosińscy, Monika i Marcin Gomułkowie, Lidia i Marcin Pospieszalscy, Beata i Joachim Menclowie oraz Dariusz Kowalski. Strefa Chwały to ubogacające spotkania, a także czas wytchnienia na łonie natury Placu Papieskiego w Starym Sączu.

Organizatorzy – Ludzie Nowej Kultury – motywowani pragnieniem serca, by ewangelizować i budować lepszy świat, chcą zaczynać od tego, na co mają realny wpływ, co jest najbliżej nich. Dlatego w tym roku 6 intensywnych dni rekolekcji to po pierwsze nieustanne uwielbienie prowadzone przez czołowych polskich muzyków Chrześcijan, konferencje, nauki, codzienna Eucharystia i wieczorne nabożeństwa, a po drugie – spotkania, dyskusje i wskazówki, jak tworzyć przestrzeń dla Pana Boga i Ewangelii w życiu zawodowym oraz kulturalnym. To wszystko pod hasłem „Powstań i żyj!”, ponieważ każdego Bóg powołał do wielkich i pięknych rzeczy. Zaproszenie kierują zwłaszcza do wszystkich tych, którzy pragnąć być liderami w swoich dziedzinach oraz wspólnotach (małych i dużych!).

Zachętą do udziału niech będzie to, co stanowi wyjątkowość tego wydarzenia: uczestnicy tworzą prawdziwie rodzinną atmosferę, ponieważ z jednej strony jest wielu takich, którzy angażują się w rekolekcje od lat, a z drugiej – Strefowicze przyjeżdżają z całymi rodzinami. Ułatwia im to program Strefy dostosowany do różnych grup wiekowych.

Strefa Chwały Festiwal organizuje Stowarzyszenie Muza Dei. Na zniżkę 10% mogą liczyć rodziny z co najmniej 3 dzieci oraz grupy 10-osobowe i większe w przypadku poniektórych pakietów. Termin zgłoszeń upływa 10 czerwca 2019 roku lub w momencie zarezerwowania wszystkich pakietów. Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej: https://www.strefachwalyfestiwal.pl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego data Wielkanocy jest zmienna

Ks. Józef Dębiński
Edycja włocławska 16/2003

Sashkin/pl.fotolia.com

Wielkanoc jest świętem ruchomym, którego data wielokrotnie była przedmiotem sporu. Obecnie przyjmuje się, że to święto przypada w niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca, tj. po 21 marca.
Niejakim problemem przy ustaleniu daty Wielkanocy jest różnica w dacie ukrzyżowania Chrystusa podana w Ewangeliach synoptycznych (św. Marka, św. Mateusza i św. Łukasza) i w Ewangelii św. Jana. Różnica ta spowodowana jest żydowskim systemem liczenia dnia, czyli od zachodu do zachodu słońca. Stąd pytanie, jak powinien być zaliczony wieczór 14. nizan. Obydwa ujęcia miały swoich zwolenników. Kościoły wschodnie opowiadały się za dniem 14., a zachodnie - za 15. Kwestia ta została w końcu rozstrzygnięta na pierwszym soborze ekumenicznym w Nicei (Turcja) w 325 r., gdzie przyjęto oficjalnie datę 15.
Zgodnie z kalendarzem żydowskim i przekazami Ewangelii, Chrystus został ukrzyżowany 14. nizan, a zmartwychwstał w niedzielę po 14. nizan. Tę praktykę za św. Janem Apostołem przyjął Kościół w Małej Azji i obchodził uroczystości wielkanocne w dwa dni po 14. nizan. Zwolenników takiego terminu Świąt Wielkanocnych nazywano kwartodecymanami.
Praktyka Kościoła na Zachodzie była inna. Uroczystości wielkanocne obchodzono w niedzielę po 14. nizan, natomiast pamiątkę śmierci Chrystusa czczono w piątek przed niedzielą. Należy zauważyć, iż Kościoły małoazjatyckie, podkreślając dogmatyczny punkt widzenia, obchodziły dzień śmierci Chrystusa jako dzień radości - odkupienia. Zachód zaś akcentował mocniej punkt widzenia historyczny i obchodził dzień śmierci Chrystusa jako dzień żałoby, smutku, postu.
Nie można nie wspomnieć o trzeciej grupie chrześcijan, o tzw. protopaschistach, którzy po zburzeniu Jerozolimy nie trzymali się ściśle kalendarza żydowskiego i często obchodzili uroczystości wielkanocne przed 14. nizan.
Biskup Smyrny Polikarp w 155 r. udał się do Rzymu, do papieża Aniceta, w celu ustalenia jednego terminu Świąt Wielkanocnych dla całego Kościoła. Do porozumienia jednakże nie doszło. Sprawa odżyła w 180 r., za papieża Wiktora, kiedy opowiedziano się za niedzielnym terminem Wielkanocy. Papież polecił - pod karą ekskomuniki - przestrzegać nowo ustalonego terminu święcenia Wielkanocy. Mimo tego polecenia, metropolia efezka z biskupem Polikarpem na czele trzymała się nadal praktyki 14. nizan. Zanosiło się nawet na schizmę, ale nie doszło do niej dzięki zabiegom św. Ireneusza, biskupa Lyonu.
Dopiero na I soborze powszechnym w Nicei (325 r.) przyjęto dla całego Kościoła praktykę rzymską. Uchwały Soboru nie zlikwidowały jednak różnic pomiędzy Kościołami wschodnimi i zachodnimi. Należy pamiętać, że Rzym i Aleksandria używały odmiennych metod obliczania daty. Metoda aprobowana przez Rzym zakładała zbyt wczesną datę równonocy - 18 marca, gdy tymczasem Aleksandryjczycy ustalili ją poprawnie.
By położyć kres tej dwoistości, Synod Sardycki (343 r.) podniósł na nowo kwestię dnia wielkanocnego, ustalając wspólną datę na 50 lat. Inicjatywa przetrwała jednak zaledwie kilka lat. Po raz kolejny spór próbował zażegnać cesarz Teodozjusz (346--395). Prosił biskupa aleksandryjskiego Teofilosa o wyjaśnienie różnic. W odpowiedzi biskup, opierając się na metodzie aleksandryjskiej, sporządził tabelę chronologiczną świąt Wielkanocy. Jego zaś kuzyn, św. Cyryl, kontynuując dzieło wuja, wskazał przy okazji, na czym polegał błąd metody rzymskiej. Metoda aleksandryjska uzyskała pierwszeństwo i została zaakceptowana dopiero w połowie V w.
Z polecenia archidiakona Hilarego, Wiktor z Akwitanii w 457 r. rozpoczął pracę nad pogodzeniem metody rzymskiej i aleksandryjskiej. Hilary, już jako papież, zatwierdził obliczenia Wiktora z Akwitanii i uznał je za obowiązujące w Kościele. Od tego czasu obydwa Kościoły obchodziły Wielkanoc w tym samym czasie.
Największego przełomu w zakresie ustalenia daty Wielkanocy dokonał żyjący w VI w. scytyjski mnich, Dionysius Exiguus (Mały). Stworzył on chrześcijański kalendarz, rozpoczynając rachubę lat od narodzenia Chrystusa. To nowe ujecie chronologii zapanowało w Europie na dobre w XI w., a w świecie greckim dopiero w XV w. Chcąc uzyskać datę Wielkanocy, średniowieczny chronolog znalazł tzw. złotą liczbę danego roku (tj. kolejny numer roku w 19-letnim cyklu lunarnym), a potem sprawdzał w tabelach datę pełni księżyca. Znalazłszy ją, szukał pierwszej pełni po równonocy, czyli po 21 marca. Potem sprawdzał tabelę tzw. liter niedziel, która podawała datę Niedzieli Wielkanocnej.
Również Mikołaj Kopernik, na zamku w Olsztynie, gdzie przebywał przez pięć lat, własnoręcznie wykonał tablicę astronomiczną, na której wykreślił równonoc wiosenną. Było to ważne m.in. przy ustalaniu Wielkanocy.
Po XVI-wiecznej reformie kalendarza i wprowadzeniu w 1582 r. kalendarza gregoriańskiego po raz kolejny rozeszły się drogi Wschodu i Zachodu. Niedokładność kalendarza juliańskiego spowodowała przesunięcie względem rzeczywistej daty wiosennej równonocy, dziś wynoszące 13 dni.
Pod koniec XX i na początku XXI w. można zauważyć tendencje do wprowadzenia stałej daty Wielkanocy. Takie propozycje przedstawiano już na forum Ligi Narodów i Organizacji Narodów Zjednoczonych. Dał temu też wyraz w Konstytucji o liturgii II Sobór Watykański oraz patriarcha Konstantynopola Atenagora I w wielkanocnym orędziu z 1969 r., wzywając do usuwania różnic pomiędzy Kościołami i ustalenia wspólnej daty Wielkanocy.
Spośród proponowanych stałych dat sugerowana jest najczęściej druga niedziela Wielkanocy, co pokrywałoby się z ogólnym trendem ustaleń daty śmierci Chrystusa na dzień 3 kwietnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sri Lanka: do 290 wzrosła liczba ofiar po niedzielnych zamachach

2019-04-22 10:25

ts, pb, mip (KAI) / Kolombo

Do 290 osób zabitych i ponad 500 rannych wzrósł bilans po niedzielnej serii eksplozji w Sri Lance – poinformowała w poniedziałek rano lankijska policja. Do wybuchów doszło podczas Mszy św. w trzech kościołach oraz w kilku hotelach, w sumie w ośmiu miejscach w kraju. Najwięcej ofiar było w kościele św. Antoniego w stołecznym Kolombo. Stan wielu rannych nadal jest krytyczny.

Twitter

Dotychczas żadna organizacja nie przyznała się do przeprowadzenia ataków. Prawdopodobnie były to samobójcze zamachy islamskich fundamentalistów religijnych. Według doniesień medialnych 10 dni wcześniej lankijska policja ostrzegana była o możliwości tego typu ataków na kościoły.

Katolicy stanowią około sześciu procent w liczącej około 20 milionów mieszkańców Sri Lance. Mająca 1,2 mln wyznawców wspólnota katolicka skupia się głównie wokół stołecznej archidiecezji Kolombo oraz w 11 dalszych diecezjach na terenie tego wyspiarskiego kraju. Mniej więcej połowa z nich żyje pośród większości syngaleskiej, a druga - wśród Tamilów stanowiących mniejszość społeczeństwa. Katolicy stanowią tylko 4 procent wśród 15 mln Syngalezów i ponad 15 procent wśród niemal 4 mln Tamilów.

Kościół katolicki jest jedną z nielicznych instytucji mających trwałe miejsce w obu grupach ludności, a tym samym może się przyczyniać do pojednania po krwawej wojnie domowej lat 1982-2009. Widocznym tego znakiem jest odbywana w sierpniu każdego roku pielgrzymka do Madhu, gdzie czczona jest licząca 400 lat figura Matki Bożej. W tych pielgrzymkach uczestniczy zazwyczaj kilkaset tysięcy osób, nie tylko katolicy i inni chrześcijanie, lecz także buddyści i hinduiści.

Podczas wizyty w Madhu w styczniu 2015 r. papież Franciszek kanonizował pierwszego świętego Sri Lanki, „apostoła Cejlonu”, o. Józefa Vaza (1651-1711). Ten pochodzący z Indii misjonarz głosił Ewangelię i pełnił posługę kapłańską na ówczesnym Cejlonie od 1686 r. aż do swej śmierci.

Pierwsi misjonarze chrześcijańscy przybyli na wyspy już w V wieku z Persji. Jednak systematyczne misje rozpoczęły się dopiero wraz z przybyciem Portugalczyków w XVI wieku i były prowadzone przez franciszkanów, jezuitów, dominikanów oraz augustianów. W czasach kolonizacji holenderskiej od XVII wieku religia katolicka została zabroniona, natomiast przywileje otrzymali kaznodzieje protestanccy.

W 1796 r. Brytyjczycy przywrócili wolność religijną i umożliwili misjonarzom zakonnym z różnych krajów europejskich dostęp na ówczesny Cejlon. W 1834 r. została utworzona pierwsza diecezja katolicka. Kościół szybko spotkał się z uznaniem w społeczeństwie, a to za sprawą szkół, szpitali i obiektów socjalnych, które są dostępne nie tylko dla katolików. Wrogo natomiast nastawieni są ekstremiści buddyjscy, którzy uważają, że Sri Lanka musi być krajem w pełni buddyjskim. Chrześcijanie od lat cierpią z powodu panującego wyobrażenia, że są religią zaszczepioną przez władców kolonialnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem