Reklama

Arche Hotel

Beatyfikacja ważna dla naszej ziemi

2013-06-06 14:53

Ks. Piotr Bączek
Edycja bielsko-żywiecka 23/2013, str. 1

Archiwum

Wyniesienie do chwały błogosławionych Kościoła Małgorzaty Łucji Szewczyk podczas uroczystości beatyfikacyjnych w Krakowie-Łagiewnikach 9 czerwca br. wpisuje się piękną kartą w historię założonego przez nią Zgromadzenia Córek Matki Bożej Bolesnej.

Nowa Błogosławiona związana jest także z naszą bielsko-żywiecką ziemią przez dzieła owocujące do dziś w Oświęcimiu i Hałcnowie. W ten sposób założycielka serafitek poszerza panoramę duchową naszego partykularnego Kościoła, dołączając do grona świętych i błogosławionych: o. Maksymiliana Kolbego, Jana Kantego, Jana Sarkandra, Melchiora Grodzieckiego, abp. Józefa Bilczewskiego, s. Teresy Benedykty od Krzyża i Celiny Borzęckiej.

Przełożona prowincjalna Zgromadzenia Córek Matki Bożej Bolesnej, s. Magdalena Cwajda z oświęcimskiego klasztoru serafitek podkreśla, że beatyfikacja Matki Małgorzaty Łucji Szewczyk jest nie tylko wielkim świętem dla duchowych córek nowej Błogosławionej, ale ma także szerszy wymiar.

Reklama

- Przeżywamy Rok Wiary, mamy nowego Papieża, który całym sercem jest z ubogimi. Wydaje się, że postać naszej Matki w to wszystko się wpisuje. Ona jest przykładem ogromnego zawierzenia Bogu i Bożej Opatrzności. Bo nie mając nic właściwie, dzięki zawierzeniu dokonała tak wiele. Po drugie, otaczała swoją troską modlitewną i czynną miłością ludzi ubogich. Dla dzieci otwierała sierocińce, dla starszych domy opieki, sama pielęgnowała chorych. Miała bardzo szerokie serce, otwarte dla wszystkich. Wydaje się, że w obecnym czasie warto taką postawę, pełną miłości, ludziom przypominać - tłumaczy serafitka, zaznaczając, że siostry przygotowywały się do beatyfikacyjnych uroczystości zarówno poprzez modlitwę, zgłębianie charyzmatu założycielki, jak i poprzez przybliżanie tej postaci wiernym.

Doczesne szczątki Matki Małgorzaty Łucji Szewczyk znajdują się w oświęcimskim klasztorze Córek Matki Bożej Bolesnej. Tam będzie centrum kultu nowej Błogosławionej, z kaplicą, w której znajdzie się relikwiarz. Przygotowywane jest także muzeum poświęcone bł. Łucji Szewczyk. W trzech pomieszczeniach pamiętających początki oświęcimskiego klasztoru zostaną zaprezentowane pamiątki związane z osobą i dziełem Błogosławionej.

Małgorzata Łucja Szewczyk urodziła się na Wołyniu w 1828 r. Przez 2 lata pracowała w Ziemi Świętej, bezinteresownie opiekując się chorymi i potrzebującymi pielgrzymami. Wtedy odczytała tam swoje powołanie jako „siostrzyczki ubogich”. Po powrocie do Polski ok. 1880 r. udała się do Zakroczymia, aby odprawić rekolekcje pod kierunkiem bł. Honorata Koźmińskiego. Tam też powstało założone przez nią zgromadzenie. W 1891 r. Matka Małgorzata podjęła decyzję osiedlenia się w Galicji i wkrótce siostry osiedliły się w Hałcnowie. W 1892 r. postanowiła wybudować centralny dom zakonny w Oświęcimiu. Poświęcenie kamienia węgielnego pod klasztor odbyło się 1 maja 1893 r. Ostatnie miesiące życia spędziła w domu zakonnym w Nieszawie, gdzie zmarła 5 czerwca 1905 r. w wieku 77 lat. Ciało jej pochowano na miejscowym cmentarzu. Od 1951 r. doczesne szczątki Małgorzaty znajdują się w kruchcie kościoła serafitek w Oświęcimiu.

Dziękczynne diecezjalne uroczystości za beatyfikację Łucji Szewczyk odbędą się 16 czerwca br. w Oświęcimiu. O godz. 12 w klasztornym kościele zostanie odprawiona dziękczynna Eucharystia, a po niej, ulicami miasta przejdzie Marsz Życia, któremu patronuje nowa Błogosławiona.

Tagi:
beatyfikacja

W drodze na ołtarze

2019-01-23 11:50

Stanisław Gęsiorski
Edycja przemyska 4/2019, str. I

Archiwum Sióstr Opatrzności Bożej
Zakończenie diecezjalnego etapu procesu beatyfi kacyjnego Matki Antoniny Mirskiej

W domu zakonnym Zgromadzenia Sióstr Opatrzności Bożej w Przemyślu 8 stycznia 2019 r. odbyła się ostatnia sesja diecezjalnego Trybunału Beatyfikacyjnego, podczas której zakończył się diecezjalny etap procesu beatyfikacyjnego sługi Bożej Matki Antoniny Mirskiej, założycielki Zgromadzenia Sióstr Opatrzności Bożej.

35. sesję procesu beatyfikacyjnego poprzedziła Msza św. pod przewodnictwem metropolity przemyskiego abp. Adama Szala, podczas której homilię wygłosił abp Józef Michalik. Wymieniając liczne dzieła Matki Antoniny, kaznodzieja podkreślił, że kluczem jej działalności była miłość: – Bóg jest miłością i miłość jest najważniejsza, ale kto nie miłuje bliźniego, nie miłuje Boga. To jest bardzo ważne, żebyśmy zauważyli to powiązanie, i to jest lekcja dla nas, to jest klucz chrześcijaństwa.

Następnie postulatorka sprawy s. Estera Jastrzębska przypomniała życiorys Sługi Bożej, zwracając uwagę na fakt, że Chrystus zajmował zawsze pierwsze miejsce w życiu Matki Antoniny: – Gdy zachodziła potrzeba opuszczenia modlitwy, by potrzebujące osoby otrzymały to, o co proszą, była przy potrzebujących, mówiąc: „Trzeba nieraz opuścić Boga dla Boga”. Była osobą roztropną i odważną, nie lubiła rozgłosu. Pokorą i skromnością zjednywała sobie sympatię otoczenia. Była bardzo pracowita. We wszystkim ufała Panu Bogu, mówiąc: „Niczego nie należy stawiać ponad miłość Chrystusa”.

Kolejnym punktem sesji było zrelacjonowanie przebiegu diecezjalnego etapu procesu beatyfikacyjnego przez delegata biskupiego ks. prał. Józefa Bara oraz potwierdzenie tej relacji przez promotora sprawiedliwości, ks. prał. Bronisława Twardzickiego.

Uroczystego definitywnego zakończenia dochodzenia diecezjalnego dokonał metropolita przemyski abp Adam Szal: – Niniejszym deklaruję, że dochodzenie diecezjalne na temat życia, cnót heroicznych i sławy świętości sługi Bożej Antoniny Mirskiej zostaje definitywnie zakończone.

Po tych słowach i modlitwie akta zostały zalakowane przy obecności świadków. Następnie tzw. Portator przekaże dokumenty do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie. Tam zostaną one uroczyście otwarte i sprawdzone, czy wszystkie procedury dochodzenia na etapie diecezjalnym zostały wykonane zgodnie z wymogami prawa kanonizacyjnego. Jeżeli w ocenie Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych dochodzenie diecezjalne zostało przeprowadzone właściwie, zostanie uznana tzw. ważność kanoniczna dochodzenia diecezjalnego. W tym momencie rozpocznie się II etap procesu beatyfikacyjnego, tzw. etap rzymski, którego nazwa pochodzi stąd, że jest za niego odpowiedzialna wyżej wspomniana Kongregacja w Rzymie. Ostateczną decyzję o beatyfikacji podejmuje Ojciec Święty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp d’Ornellas: kryzys we Francji głębszy niż się wydaje

2019-02-16 17:23

vaticannews / Rennes (KAI)

We Francji nie słabną protesty żółtych kamizelek. Zdaniem abp. Pierre’a d’Ornellas dla Kościoła jest to szansa, by pośród aktualnego zamieszania zaproponować społeczeństwu rozwiązania społecznego nauczania Kościoła.

fotolia.com

Ordynariusz archidiecezji Rennes docenia zainicjowane przez prezydenta Macrona narodowe konsultacje. Przestrzega jednak przed zbyt powierzchownym postrzeganiem obecnego kryzysu. Jego zdaniem jest on bardzo poważny i nie sprowadza się wyłącznie do kwestii gospodarczych. Francja jest głęboko podzielona – mówi abp d’Ornellas.

"Kryzys jest o wiele głębszy. W gospodarce przejawia się organizacja społeczeństwa. I jest to jeden z wielu przejawów porządku społecznego. Problemy gospodarcze świadczą o problemach o wiele głębszych – powiedział Radiu Watykańskiemu abp d’Ornellas. – W organizacji społeczeństwa nastąpiły gwałtowne, brutalne zmiany. Jedną z nich jest metropolizacja kraju i marginalizacja terenów wiejskich. Są ogromne rzesze ludzi, którzy czują się zapomniani, porzuceni przez państwo. Mają poczucie, że państwo ich nie szanuje, nie uznaje ich wartości. Nie maja dostępu do świadczeń. Społeczeństwo coraz bardziej się polaryzuje, bo naczelną wartością stała się wydajność ekonomiczna. A zatem kryzys jest o wiele głębszy, niż mogłoby się wydawać. Na to nakłada się fakt, że naszemu społeczeństwu brakuje wspólnej wizji, która łączy i daje wolę podążania razem naprzód".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Żeby życie stało się modlitwą

2019-02-17 08:31

Katarzyna Krawcewicz

Jak to jest z tą modlitwą? Z jednej strony mówi się, że jest oddechem, bez którego życie duchowe umiera, z drugiej – tylu ludzi powtarza, że jest czymś bardzo trudnym. Marta Robin powiedziała, że jej życie warte jest tyle, ile jej modlitwa. Czy zatem modlitwy można się nauczyć? Wspólnota Pustynia w Mieście jest zdania, że jak najbardziej i dlatego właśnie zorganizowała w Zielonej Górze Szkołę Modlitwy. Pierwsza lekcja odbyła się 16 lutego w Kawiarni pod Aniołami w parafii św. Józefa, a poprowadziła ją s. Faustyna ze Wspólnoty Błogosławieństw.

Maciej Krawcewicz
Chodzi o to, żeby nasze życie stało się modlitwą – mówi s. Faustyna

- Myślę, że modlitwy każdy z nas będzie się uczyć do końca życia. Ja sama modlę się ponad 50 lat, a wciąż jeszcze wiele przede mną. Przez całe życie musimy się modlić i szukać Boga. On pragnie przychodzić, mówić do nas, ale my nie potrafimy Go spotkać – tłumaczy s. Faustyna. - Modlitwa to spotkanie z Kimś, kogo nie widzimy, a więc zakłada pewien akt wiary. Chodzi o to, żeby nasze życie stało się modlitwą, żebyśmy nie modlili się tylko wtedy, kiedy jesteśmy w kościele. Modlitwa jest spotkaniem z Kimś, kogo bardzo kocham, a przecież ukochane osoby chcemy spotykać jak najczęściej.

Więcej w papierowym wydaniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem