Reklama

Pozostańcie wierni wierze swoich ojców

2013-06-06 14:53

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 23/2013, str. 1

Adam Łazar

Tegoroczne Powiatowe Święto Ludowe odbyło się w Oleszycach w Niedzielę Zesłania Ducha Świętego. Połączono je z Regionalnym Przeglądem Zespołów Folklorystycznych, Tradycyjnych Potraw i Sztuki Ludowej Pogranicza

Uroczystość rozpoczęła się Eucharystią w parafialnym kościele pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, sprawowaną przez ks. kan. Józefa Dudka. W homilii podkreślił on, że uroczystość Zesłania Ducha Świętego skłania nas do otwarcia się na dary Ducha Świętego. Mówił o potrzebie zjednoczenia się narodu polskiego, ukazywania właściwych autorytetów. Taki był przywódca Polskiego Stronnictwa Ludowego, poseł na Sejm II RP, premier rządu na uchodźstwie, Stanisław Mikołajczyk. Pozostawił nam przesłanie ciągle aktualne: „Pozostańcie wierni wierze swoich ojców”. Na trzy tygodnie przed śmiercią powiedział: „Taki mój los. Na emigracji się urodziłem, na emigracji przyjdzie mi umierać, a cały czas dla Polski żyłem i pracowałem”. Jak wyznał, tej miłości uczył się na kolanach matki. Kaznodzieja wyraził żal, że dziś tak rzadko matki i ojcowie uczą dzieci historii i patriotyzmu. Ogarnęła nas niemoc, apatia, obojętność. Potrzebne jest przebudzenie duchowe. Aktualne jest nadal wołanie bł. Jana Pawła II z Warszawy z 1979 r.: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”.

Dalsza część uroczystości odbyła się na miejscowym stadionie. Powitał wszystkich gospodarz miasta Andrzej Gryniewicz. - Zielone świątki to także w polskiej tradycji święto ludowe, którego początki sięgają 1904 r. Wyrosło ono z chłopskiego czynu zbrojnego kosynierów Tadeusza Kościuszki pod Racławicami. Pierwsze obchody były pod hasłem: „Żywią i bronią”. Połączone partie chłopskie w jedno Stronnictwo Ludowe w 1931 r. podjęły odezwę, w której czytamy: „Wszyscy chłopi, drobni rolnicy, ludowcy winni uroczyście obchodzić ten dzień jako widoczny znak walki o lepsze jutro, o byt rolnictwa, o panowanie prawa i sprawiedliwości”. Zielone świątki były świętem całej polskiej wsi i ruchu ludowego i nadal tak być powinno. Bo to święto wyrosło z narodowej, ludowej i chrześcijańskiej tradycji, zawsze miało w swej idei pragnienie lepszej przyszłości dla Polski - mówił Burmistrz Oleszyc. Starosta lubaczowski, powiatowy prezes PSL Józef Michalik dodał: - My nie chcemy podziałów, a pracować i łączyć ludzi wokół najważniejszych zadań i problemów lokalnych. Jesteśmy za rozwojem środowisk, które są oddalone od Warszawy i dużych metropolii…

Podczas święta rozstrzygnięto trzy konkursy. Jurorzy: Paweł Prewendowski, Stefania Sierkowska i Anna Kot, po degustacji dań przygotowanych przez panie z 12 kół gospodyń wiejskich z powiatu lubaczowskiego, zdecydowali przyznać I miejsce gołąbkom z tartych ziemniaków ze skwarkami, przygotowanym przez KGW w Lisich Jamach. II miejsce zdobyły też gołąbki, ale z kaszy gryczanej z mięsem - specjalność pań KGW w Nowym Dzikowie, a III miejsce zdobyła wołowina duszona przez panie KGW ze Starego Sioła. Wyróżniono też KGW ze Starych Oleszyc za schab ze śliwką oraz KGW z Futor za szwaby z mięsem.

Reklama

Na stoiskach swoje dzieła prezentowali twórcy ludowi. Jurorzy wyróżnili w dziedzinie malarstwa prace Heleny Baran, w dziedzinie rzeźby - Witolda Jeżyka, a w dziedzinie rękodzieła - Urszuli Kwiatkowskiej. Z dużym zainteresowaniem oglądano też dzieła: Eugeniusza Mazurkiewicza, Władysławy Ryby, Katarzyny Baran, Agnieszki Dobosz, Ewy Szałańskiej, Anetty Świdniak, Janiny Szynal, Teresy Strut, Józefa Lewkowicza, Jana Janczury.

Na scenie występowały zespoły śpiewacze, grały kapele ludowe, tańczyły zespoły pieśni i tańca z Podkarpacia i Lubelszczyzny. Jurorzy przyznali I miejsce zespołowi śpiewaczemu „Niespodzianka” z Krowicy Hołodowskiej, II - Kapeli Zwierzynieckiej ze Zwierzyńca, III - kapeli ludowej „Sokoły” z Cieszanowa. Publiczności podobały się występy zespołów - Pieśni i Tańca „Roztocze” z Tomaszowa Lubelskiego i „Kresy” z gminy Lubaczów, zespołów śpiewaczych - „Tarnina” z Tarnoszyna, „Wrzos” z Nowego Dzikowa, „Czerwona Jarzębina” z Horyńca Zdroju, zespołu folklorystycznego „Pogranicze” z Lubyczy Królewskiej, kapeli ludowej „Szpaki” z Łukawca oraz solowy popis gry na akordeonie Józefa Hawrylaka ze Skolina. Zarówno w kościele, jak i na stadionie, uroczystość uświetniła orkiestra dęta z Lubaczowa pod batutą Piotra Tabaczka.

Tagi:
folklor festyn

Reklama

Warto być Polakiem!

2018-10-03 08:07

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 40/2018, str. VI

W parafii pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju został zorganizowany Rodzinny Festyn Patriotyczny

Joanna Ferens
Zamojskie bractwo rycerskie i rekonstrukcje historyczne

Wprogramie festynu znalazł się m.in. konkurs historyczny, warsztaty „Lekcji historii ożywionej”, biało-czerwony konkurs loteryjny i losowanie „Szczęśliwego Patrioty”, koncerty zespołów i park rozrywki dla dzieci pn. „Kto ty jesteś? ...Polak mały!”.

Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie

– W organizację pikniku zaangażowało się wiele osób, które chcą pokazać, że warto być Polakiem – tłumaczył wikariusz parafii pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju ks. Krystian Bordzań. – To hasło to przede wszystkim podkreślenie wartości tego, że jestem i żyję w kraju, w którym czuję się bardzo dobrze, bezpiecznie, a przede wszystkim jestem dumny z tego, że jestem Polakiem, a moja Ojczyzna to wolny i niezależny kraj. I chcemy, aby ta promocja, by być Polakiem, być z tego dumnym i cieszyć się polskością, towarzyszyła nam podczas pikniku. Zaprosiliśmy do uczestnictwa całe rodziny, aby rodzice dawali dzieciom dobry przykład. Pomaga nam dziś bardzo dużo młodych osób, są harcerze, jest Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, są przedszkolaki, a także różnorodne zespoły i wiele osób, które zechciały wspólnie z nami pokazać, że warto być Polakiem – wskazał.

Patriotyzm i miłość Ojczyzny

Wydarzenie wpisało się w uroczyste obchody setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. – Przez to hasło przyświecające piknikowi chcemy podkreślić patriotyzm i przywiązanie do wartości podstawowych, czyli do Boga, Kościoła i Ojczyzny. Chcemy przede wszystkim podkreślić to, że żyjemy w wolnym państwie, ale również podziękować tym, którzy oddali życie za wolność naszej Ojczyzny. Chcemy też czerpać z nauczania i świadectwa naszego patrona, św. Jana Pawła II, dla którego Ojczyzna była jedną z najcenniejszych wartości w życiu. To właśnie on pokazywał nam, co to znaczy być Polakiem i zawsze był z tego dumny – dodał ks. Krystian Bordzań.

Również proboszcz ks. Józef Flis podkreślał, że patriotyzm to jedna z najważniejszych wartości w życiu każdego człowieka. – Widzimy, że w całej naszej Ojczyźnie na różny sposób jest czczona ta wyjątkowa rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę, dlatego dzięki zaangażowaniu księży i parafian chcieliśmy również się w to włączyć. Takie wydarzenia, gdzie są dzieci i młodzież, mają ogromne znaczenie w krzewieniu wartości patriotycznych w naszej małej ojczyźnie, a przez to i w całym kraju – podkreślił.

Z udziałem młodzieży

W organizację pikniku patriotycznego aktywnie włączyło się Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży „Gotów” działające przy parafii pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju. Należąca do KSM Aleksandra Tutka tłumaczyła, dlaczego młodzi ludzie powinni brać udział w tego typu wydarzeniach. – Patriotyzm jest dla mnie bardzo ważny, gdyż w przyszłości to właśnie moje pokolenie będzie musiało przejąć odpowiedzialność za państwo, które i teraz wspólnie tworzymy. Dlatego warto już teraz się do tego przygotować, warto znać naszą historię, kulturę i tradycję oraz to wszystko pielęgnować. Jako KSM służymy Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie, czyli ludziom, tak jak dziś na tym pikniku – wskazała.

Organizatorzy mogli jak zawsze liczyć na skautów i harcerzy. Przyboczna 11. Solskiej Drużyny Harcerek „Mane Caeli” Zuzanna Wnęk podkreślała, że dla każdego harcerza patriotyzm jest jedną z głównych wartości, jaką się kieruje w życiu. – W dzisiejszych czasach nie musimy walczyć za Polskę zbrojnie podczas wojny czy uczestniczyć w akcjach dywersyjnych Szarych Szeregów. Dziś patriotyzm to przede wszystkim ciężka praca nad sobą, pomaganie innym, praca w małej ojczyźnie, czyli w Biłgoraju i okolicach, dobrowolne zwrócenie swojej chęci pomocy ku innym bez oczekiwania zapłaty za to. Uczestnictwo w takich piknikach też może pomóc Polsce, ponieważ tutaj przychodzą małe dzieci, które mogą poznać naszą historię, a my możemy być dla nich dobrym przykładem.

Lekcja historii

– Podczas pikniku można było zobaczyć stroje i uzbrojenie rekonstruujące XVII wiek – wyjaśnia Grzegorz Łapiński z Zamojskiego Bractwa Rycerskiego, które zorganizowało pokazy strzał z armaty, z łuku i z muszkietu, szkołę szermierczą i musztrę z publicznością.

Organizatorami wydarzenia byli: parafia pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju, Fundacja Gaudium etSpes i Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży przy parafii pw. św. Jana Pawła II w Biłgoraju, zaś patronat medialny objęła zamojsko-lubaczowska edycja „Niedzieli”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Procesja rezurekcyjna - rano czy wieczorem?


Edycja warszawska 16/2006

Paweł Wysoki

W niektórych kościołach Wigilia Paschalna kończy się procesją rezurekcyjną. W innych uroczysta procesja rezurekcyjna jest prowadzona w Niedzielę Zmartwychwstania, przed Mszą św. rezurekcyjną. Skąd wynikają takie rozbieżności? Kiedy najlepiej byłoby, aby ta procesja się odbywała?
Władysław z Łowicza

Odpowiada: ks. prał. Zygmunt Malacki
proboszcz parafii św. Stanisława Kostki na Żoliborzu

- Liturgicznie procesja rezurekcyjna powinna się odbywać po liturgii Wielkiej Soboty. Ale w tradycji polskiego Kościoła uroczysta procesja w większości parafii poprzedza Mszę św. rezurekcyjną w niedzielny poranek Wielkanocny. To wynika wyłącznie z naszej tradycji, która w Kościele ma szczególne znaczenie. Rzeczywiście jest tak, że w niektórych kościołach, na ogół w dużych miastach, Wigilia Paschalna w Wielką Sobotę kończy się uroczystą procesją. Uważam, że to bardzo dobrze, że jest taka różnorodność, niemniej cały czas podkreślam, że należy pamiętać o tradycji. Jestem przekonany, że dużo byśmy stracili, gdybyśmy jednoznacznie podjęli decyzję o tym, że procesja musi odbywać się po liturgii sobotniej. Gdyby takie przepisy się pojawiły, powstałby problem, bo i tak w niedzielny poranek wielu wiernych czekałoby na uroczystą procesję, szczególny znak Wielkanocy. Powstałby wielki dylemat, gdybyśmy zaprosili wiernych na procesję rezurekcyjną w późnych godzinach wieczornych. Doskonale wiemy, że liturgia Wigilii Paschalnej to kilkugodzinne nabożeństwo, które dodatkowo kończyłoby się uroczystą procesją. W tym momencie należy postawić pytanie, czy w Wielką Sobotę wierni przyszliby tak masowo do kościoła, jak na poranną procesję i Mszę rezurekcyjną. Czy w sobotni wieczór wytrzymaliby kilka godzin w kościele?
Procesja organizowana w niedzielny poranek wynika z troski duszpasterskiej. Wyraźnie widać tutaj ogromną mądrość Kościoła i troskę o wiernych. Rzeczywiście jest tak, że procesja sobotnia byłaby bardziej zgodna z przepisami liturgicznymi. Są takie głosy wśród księży, że może należałoby poprowadzić Liturgię Wielkosobotnią wieczorem po zmroku i zakończyć ją procesją, co weszłoby na stałe do tradycji, podobnie jak bożonarodzeniowa Pasterka. Przecież już w sobotę śpiewamy Alleluja! Więc to jest moment, w którym głosimy, że Chrystus Zmartwychwstał, śmierć została pokonana i to w tym momencie zakończeniem uroczystości powinna być radosna procesja. Przecież procesja jest niczym innym, niż głoszeniem tej radości na zewnątrz i wyjściem z dobrą nowiną o tym, że Pan Zmartwychwstał. Kościół, zgadzając się na procesję w niedzielę, przedłuża czas radości, pozwala każdemu wziąć udział w tym najważniejszym w życiu każdego chrześcijanina wydarzeniu.

Wysłuchał Remigiusz Malinowski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najubożsi otrzymali „święconkę” od Caritas

2019-04-20 20:10

Agnieszka Bugała

Dziś 300 najuboższych podopiecznych łaźni i jadłodajni wrocławskiej Caritas otrzymało „święconkę” na świąteczne śniadanie. Dary pobłogosławił abp Józef Kupny. Metropolita złożył też życzenia obdarowanym:

Agnieszka Bugała

– Święta są dla mnie okazją żeby złożyć wam jak najserdeczniejsze życzenia. Święta Wielkanocne może nie mają takiej oprawy jak Święta Bożego Narodzenia, ale są to najważniejsze święta chrześcijańskie. W tym czasie adorujemy krzyż Chrystusa, żeby potem cieszyć się Jego zmartwychwstaniem. Dlatego też w ten dzisiejszy i jutrzejszy dzień chcę wam życzyć doświadczenia Bożej obecności w waszym życiu. Dzisiaj jest taki dzień, który Pan Jezus spędza w Szeolu. W tym miejscu, w którym ludzie oczekiwali na zbawienie. W wyznaniu wiary mówimy „zstąpił do piekieł”. To nie chodzi o to, że Pan Jezus wstąpił do piekła, ale do tego miejsca, w którym ludzie oczekiwali zbawienia, oczekiwali odkupienia. Chrystus w tym dniu nie leży tylko w grobie, powiedzielibyśmy nie odpoczywa po męce po śmierci, ale z wielką troską zstępuje tam, aby zwiastować tym, którzy oczekiwali na zbawienie tą radosną wiadomość o zbawieniu.

Ja także dzielę się z wami tą wielką radością zmartwychwstania Chrystusa. Zwycięstwa nad cierpieniem, nad śmiercią. Tą wielką radością, że przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie wchodzimy w nową, głęboką i trwałą więź z Bogiem. Niech zatem Bóg będzie waszą radością i święta Zmartwychwstania będą dla was świętami radosnym i spokojnymi. Tego z całego serca wszystkim wam życzę. Życzę wam także tego, byście doświadczyli radości podczas spożywania tych pokarmów wielkanocnych. Dlatego chcemy was tymi pokarmami dzisiaj obdarować. I z całego serca życzę Świat błogosławionych, pełnych pokoju Chrystusa Zmartwychwstałego.

Ks. Dariusz Amrogowicz dyrektor wrocławskiej Caritas podkreśla, że od początku pierwszych wieków Kościół zdawał sobie sprawę, że najcenniejszą wartością jest Eucharystia i ubodzy, którzy są skarbem tego Kościoła, a opiekę nad ubogimi powierza Chrystus swoim apostołom. Staramy się realizować to dzieło, które On zaczął i przekazał swoim uczniom. Organizujemy wielkanocne paczki świąteczne nie tylko dlatego żeby ci ludzie otrzymali kawałeczek święconki, czegoś lepszego na stół świąteczny, ale przede wszystkim z poczucia miłości do Chrystusa. Pragniemy tym darem dzielić się z potrzebującymi. Chcemy żeby mieli tą świadomość że radość wypływa ze zmartwychwstania naszego Pana.

1500 kg produktów spożywczych zapakowali wolontariusze w ramach wolontariatu pracowniczego.

– W paczkach nasi ubodzy znajdą wielkanocną babkę, świąteczne wędliny, serki, żurek, cukier i bochenek świeżego chleba – wylicza Michał Brzezicki koordynator jadłodajni i łaźni Caritas Archidiecezji Wrocławskiej. Dary zakupione zostały dzięki życzliwości ofiarodawców. Część pozyskana została z Banku Żywności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem