Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Fenomen polskiego pielgrzymowania

2014-07-23 17:43

Marcin Przeciszewski, im, aw / Warszawa / KAI

Ks. Adam Stachowicz

Szacuje się, że w Polsce jest ok. 500 miejsc, do których udają się pielgrzymki. Zakład Geografii Religii Uniwersytetu Jagiellońskiego szacuje, że rocznie ok. 7 mln Polaków pielgrzymuje. Pieszo, autokarem, samochodem czy rowerem nawiedzamy licznie sanktuaria. Nie tylko te najbardziej znane jak Częstochowa, Gietrzwałd czy Licheń, ale też małe, lokalne, których prawie nikt nie potrafi pokazać na mapie.

W Polsce wśród ok. 500 sanktuariów, 80 procent związanych jest z kultem maryjnym. Jest ich 430, z tego ponad 200 posiada koronowane wizerunki Matki Bożej. Na drugim miejscu są sanktuaria związane z kultem pasyjnym, w tym liczne kalwarie. W ostatnich latach znaczenia nabierają ośrodki kultu Bożego miłosierdzia z krakowskimi Łagiewnikami na czele. Wiele innych sanktuariów związanych jest z działalnością świętych czy pustelników.

Mapa sanktuariów w Polsce nie jest jednolita. Jest kilka obszarów gdzie występuje wyraźna koncentracja: w Karpatach jest ponad 130 sanktuariów i ośrodków pielgrzymkowych, a więc blisko 15 proc. takich miejscowości w Polsce, z których ponad 30 posiada koronowane wizerunki Matki Bożej - ponad 20 proc. tych wizerunków w kraju. Główną rolę odgrywają: Kalwaria Zebrzydowska, Kalwaria Pacławska, Tuchów i Ludźmierz. Tak znaczne nagromadzenie miejsc kultu religijnego wyróżnia Karpaty spośród innych obszarów górskich - zarówno Polski, jak i świata chrześcijańskiego. Drugim regionem, o dość dużym "zagęszczeniu" sanktuariów jest Wyżyna Krakowska-Częstochowska, gdzie znajduje się ponad 40 ośrodków pielgrzymkowych, czyli 8 proc. ogółu w Polsce, z tego blisko 15 z koronowanymi wizerunkami Maryi - 9 proc. ogółu.

Co siódmy pielgrzymuje

Reklama

Fenomenem jest, że pielgrzymują wszystkie pokolenia oraz grupy społeczne i zawodowe. Starzy i młodzi, wykształceni i niewykształceni. Ludzie różnych profesji - rolnicy i prawnicy, weterani i maturzyści, lekarze i niepełnosprawni. Pielgrzymuje w sumie ok. 15 % Polaków, a polscy pielgrzymi stanowią 20 % chrześcijan pielgrzymujących w Europie i 5 % pątników na świecie.

Pielgrzymki przestały być tradycyjnym i charakterystycznym elementem religijności ludowej. Do udziału w nich przyznaje się 20 % osób z wykształceniem podstawowym, 17 % z zawodowym, 20 % ze średnim oraz 18 % z wykształceniem wyższym.

Do końca lat 60-tych XX wieku - jak podaje Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego - wśród polskich pielgrzymów widoczna była wyraźna przewaga osób starszych, wynosząca nawet 70 - 80 % uczestników. Gwałtowne zwiększenie liczby młodych w polskich pielgrzymkach nastąpiło w latach 70-tych i 80-tych, w szczególności na początku pontyfikatu Jana Pawła II oraz okresie "Solidarności". Młodzież stanowi obecnie niemal 50 % uczestników ogółu pielgrzymek, a zdecydowaną większość w pielgrzymkach w pieszych.

Pielgrzymujemy, choć rzadziej bywamy w kościele

Innym fenomenem polskiej religijności jest fakt, że ilość osób pielgrzymujących generalnie nie zmniejszyła się w dwudziestoleciu 1991 - 2011. Mimo, że praktyki niedzielne w tym okresie spadły o ok. 10 %, nie zmniejsza to zainteresowania pielgrzymowaniem, będącym praktyką bardziej odświętną, a nierzadko bywa łączone z turystyką. Wskazują na to dane zaczerpnięte zarówno z najważniejszych polskich sanktuarium jak i wielu mniejszych, lokalnych, a przytaczane przez pallotyński Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego. Zmieniła się natomiast nieco geografia miejsc pielgrzymowania oraz sposób pielgrzymowania. Mniejszy procent pielgrzymuje pieszo, a znacznie więcej osób przyjeżdża do sanktuariów samochodem lub autokarem. Mnożą się też nowe sposoby pielgrzymowania: biegiem, na rolkach czy rowerem.

Jeśli chodzi o pielgrzymki piesze, zawsze pierwsze miejsce zajmuje Jasna Góra. O ile w 2002 r. do sanktuarium Czarnej Madonny przyszło 211 pielgrzymek pieszych, w których uczestniczyło 172 tys. osób, to w roku ubiegłym samych pielgrzymek było nieco więcej - 260, to przybyło w nich 133 tys. osób. Oznacza to spadek o jedną czwartą.

Najbardziej popularne sanktuaria?

Wśród polskich sanktuariów są zarówno takie "giganty" znane na świecie jak Częstochowa (będąca trzecim, po Lourdes i Fatimie, pod względem frekwencji sanktuarium maryjnym w Europie), ale też dziesiątki i setki mniejszych, o znaczeniu regionalnym. Niektóre sanktuaria powstały w dużych miastach, inne znajdują się we wsiach i małych miejscowościach. Jeszcze inne dzięki pielgrzymkom sprawiły, że wioski, w których pierwotnie się znajdowały, rozwinęły się w spore miasteczka z rozbudowaną infrastrukturą dla pielgrzymów.

Chociaż jest tak wiele miejsc pielgrzymowania, a historia tych najstarszych sięga kilku wieków, ciągle powstają i się rozbudowują nowe. Wśród nich na pewno należy wymienić sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie Łagiewnikach, grób ks. Jerzego Popiełuszki na warszawskim Żoliborzu, a także Lednicę, która przyciąga od trzech lat dziesiątki tysięcy młodych ludzi.

Jasna Góra

Niewątpliwie najpopularniejszym miejscem pielgrzymkowym w Polsce jest Jasna Góra. To największe polskie sanktuarium w 2013 r. nawiedziło je 3,5 mln pielgrzymów, z czego w pieszych pielgrzymkach przybyło 133 tys. 287 osób. Powstanie tego drugiego po Lourdes centrum kultu maryjnego w Europie nie wiąże się z żadnymi objawieniami. Książę Władysław Opolski odnalazł w 1382 r. i przywiózł do klasztoru sprowadzonych przez siebie z Węgier paulinów oraz cudowny obraz Matki Bożej, którego autorem jest - wedle tradycji - św. Łukasz.

Tradycja pieszego wędrowania do Częstochowy sięga XV wieku. Ówcześni pątnicy szli z Krakowa. Jednym z najstarszych szlaków pielgrzymkowych jest też ten wiodący z Warszawy. Mieszkańcy stolicy przemierzają tę trasę od 1711 roku, bez względu na historyczne wydarzenia i polityczne uwarunkowania - pielgrzymowali nawet podczas Powstania Warszawskiego. Piesze pielgrzymki na Jasna Górę trwają od kilku do 20 dni. Uczestnicy kaszubskiej pielgrzymki z Helu mają do pokonania 638 km.

Jasna Góra to tradycyjne miejsce kilkuset pielgrzymek ogólnopolskich. W minionym roku w 200 ogólnopolskich zjazdach pielgrzymkowych u stóp Czarnej Madonny wzięło udział ponad 805 tys. osób. Najliczniejszymi były spotkania modlitewne: Rodziny Radia Maryja, Odnowy w Duchu Świętym, rolników, Ludzi Pracy i Anonimowych Alkoholików.

Najwięcej wiernych przybywa do Częstochowy w grupach parafialnych. Było ich w 2013 roku aż ponad 2,3 tys. Przyjechało w nich ok. 134 tys. osób. Wielką dumą Jasnej Góry jest nieustające pielgrzymowanie maturzystów. W 2013 r. przybyło 713 grup młodzieży maturalnej a w nich ponad 141 tys. Osób. Dane te nie obejmują jednak mniejszych grup, np. gdy na pielgrzymkę decydują się uczniowie jednej tylko szkoły czy nawet klasy. Reszta pielgrzymów przyjeżdża na Jasną Górę indywidualnie, w gronie rodzinnym lub w niewielkich, nieformalnych grupach.

Łagiewniki

Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach, gdzie zmarła św. siostra Faustyna, apostołka Bożego Miłosierdzia, jest najbardziej umiędzynarodowionym miejscem kultu w Polsce. Pełni ono rolę światowego centrum kultu Bożego Miłosierdzia. W okresie międzywojennym w tym klasztorze żyła i zmarła s. M. Faustyna Kowalska (1905-1938), przez którą Chrystus Pan przekazał Kościołowi i światu orędzie o Bożym miłosierdziu. Jeszcze trzydzieści lat temu znajdujący się w Łagiewnikach niewielki klasztor sióstr Matki Bożej Miłosierdzia i grób s. Faustyny - Apostołki Bożego Miłosierdzia, nie był szerzej znany. Obecnie rocznie przybywa tu ponad 2 mln pielgrzymów ze wszystkich kontynentów. Uznanie prawdziwości objawień s. Faustyny, jej beatyfikacja i kanonizacja, wreszcie konsekracja nowego sanktuarium przez Jana Pawła II podczas wizyty w Polsce w sierpniu 2002 r., sprawiły, że Łagiewniki stały się najważniejszym celem pielgrzymek czcicieli Bożego Miłosierdzia nie tylko z Polski, ale z całego świata. Odrębne kaplice ufundowali tu Węgrzy, Włosi, Słowacy oraz grekokatolicy z Ukrainy i diaspory.

Licheń

"Częstochową Północy" nazywane jest sanktuarium w Licheniu, prowadzone przez księzy marianów, jedno z najbardziej dynamicznie rozwijających się sanktuariów. Miejsce, o którym 20 lat temu nikt prawie nie słyszał, dziś rocznie odwiedza blisko 2 mln pielgrzymów. Sanktuarium nawiązuje do objawień Matki Bożej w 1813 r. w Lipsku oraz 1850 w pobliskim Lesie Grąbińskim. W Licheniu zbudowany został w oststnich kilkunastu latach największy kościół w Polsce (7-my w Europie). Podczas pielgrzymki w 1999 r. był tu Jan Paweł II.

Licheń jest także miejscem, gdzie przybywają pielgrzymki piesze. Najdłuższą tradycją maszerowania do Matki Bożej Licheńskiej może się poszczycić doroczna pielgrzymka z Góry Kalwarii, gdzie znajduje się grób założyciela księży marianów, o. Stanisława Papczyńskiego. W ciągu 9 dni pokonują oni 290 km. Najbardziej wytrwała jest jednak piesza pokutna pielgrzymka z Konina, która podąża do Lichenia co 30 dni. Każdej pierwszej soboty miesiąca o północy pątnicy wyruszają po różańcu i Mszy św. w drogę – niezależnie od pogody. Do sanktuarium docierają ok. 6 rano. W zależności od pory roku w pielgrzymce bierze udział od kilkuset do dwóch tysięcy osób z całej Polski.

Licheńskie sanktuarium jest nie tylko miejscem pielgrzymowania i modlitwy, ale bardzo prężnym ośrodkiem pracy i terapii osób uzależnionych. W połowie lat 80. powstał tu punkt konsultacyjny ds. trzeźwości, a po wizycie w Sanktuarium w 1999 r. Jana Pawła II przerodził się on w Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym. Samych rozmów indywidualnych pracownicy Centrum odbywają ok. 3 tys. rocznie. Raz w roku licheńskie centrum organizuje zlot trzeźwościowy. Początkowo uczestniczyło w nim ok. 500 osób, teraz przyjeżdża ich 30 tys.

Kalwaria Zebrzydowska

Najważniejsze obok Jasnej Góry miejsce pątnicze, zwłaszcza dla archidiecezji krakowskiej, to Kalwaria Zebrzydowska. Jan Paweł II wspomina swoje odwiedziny w tym miejscu jeszcze w dzieciństwie. Pielgrzymów ściąga pierwsza na ziemiach polskich kalwaria z XVII wieku (słynne Dróżki) oraz cudowny wizerunek Matki Bożej, który w 1641 r. płakał krwawymi łzami. Ojcowie bernardyni nie prowadzą dokładnych statystyk pieszych grup, najwięcej jest bowiem autokarowych pielgrzymek. Zakonnicy szacują, że rocznie odwiedza ich sanktuarium ok 1,5 mln osób. Wzrost ruchu pielgrzymkowego odnotowali po ostatniej wizycie Jana Pawła II w 2002 roku, jego śmierci w 2005 r. oraz po wizycie Benedykta XVI w maju 2006 r.

Gietrzwałd

Jedyne na terenach dawnej Rzeczypospolitej objawienia Matki Bożej, które oficjalnie zatwierdził Kościół, miały miejsce w Szydłowie na Żmudzi (1608 r.) oraz w Gietrzwałdzie, zwanym "polskim Lourdes" czy "warmińską Częstochową". Jednak kult maryjny rozkwitł tu jeszcze przed objawieniami z 1877 r. Dziś Szydłów znajduje się na terenie Litwy. Do Gietrzwałdu przybywa natomiast ok. 900 tys. pielgrzymów rocznie. Zaglądają też często turyści niemieccy, jadący na wakacje na Mazury.

Wadowice

Rodzinne miasto bł. Jana Pawła II - Wadowice – także cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Rocznie odwiedza je ponad 100 tys. pielgrzymów. Widać wyraźny wzrost zainteresowania w ostatnich latach, bo wyniesienie na ołtarze polskiego Papieża. Tym bardziej, że miasto znalazło się na trasie szlaku bł. Jana Pawła II, obejmującego Kraków Kalwaria Zebrzydowską, Wadowice i Ludźmierz.

Niepokalanów

Założony przez o. Maksymiliana Kolbego ośrodek maryjny w Niepokalanowie, po męczeńskiej śmierci założyciela stał się miejscem jego kultu. Święty sprowadził w 1927 r. z Lourdes figurę Matki Bożej Niepokalanie Poczętej, przez którą wierni doznawali wielu łask. Po wojnie ranga Niepokalanowa wzrosła. Dziś rocznie odwiedza go blisko 800 tys. pielgrzymów.

Góra św. Anny

Góra św. Anny na Opolszczyźnie to miejsce kultu św. Anny Samotrzeciej. Od XVII w. pielgrzymów przyciąga figurka patronki oraz kalwaria. Ze względu na licznie przybywających pielgrzymów z Niemiec (ok. 5 proc.) sanktuarium zyskało rangę międzynarodową. Rocznie nawiedza je 200 tys. osób.

Piekary

Piekary Śląskie to jedno z ważniejszych sanktuariów, zwłaszcza dla południowej Polski. Specyfiką są pielgrzymki stanowe (w pielgrzymce mężczyzn uczestniczy ich ok. 200 tys.). Obraz Matki Bożej Piekarskiej pochodzi z XVII w., jest kopią wizerunku z Opola.

Święta Lipka

Do sanktuarium w Świętej Lipce na Warmii rocznie przybywa ok. miliona pielgrzymów. Wiernych przyciąga nie tylko kult Matki Bożej Świętolipskiej (łaskami słynący obraz pochodzi XVII w.), ale i słynne organy. Pierwotna figurka Matki Bożej Świętolipskiej z XIV w. została zniszczona przez zluteranizowanego księcia Albrechta. Kult mimo to nie ustał.

Kodeń

Nadbużańskie sanktuarium w Kodniu odwiedza rocznie ok. 80 tys. pielgrzymów. Szczególną czcią cieszy się wizerunek Matki Bożej Królowej i Matki Podlasia, który w Kodniu znalazł się w przedziwnych okolicznościach. W XVII w. właściciel Kodnia Mikołaj Sapieha doznał w Rzymie przed tym obrazem cudownego uzdrowienia. Nie uzyskawszy zgody papieża na wywiezienie wizerunku, wykradł go i przywiózł do Polski.

Kalwaria Pacławska

Kalwaria Pacławska to kolejne sanktuarium maryjne wraz z kalwarią. Rocznie odwiedza je 60 tys. pielgrzymów. Do Kalwarii Pacławskiej obok katolików obrządku rzymskiego przybywają grekokatolicy.

Lednica

Jedno z najmłodszych i najbardziej oryginalnych miejsc pielgrzymkowych to Lednica. Wszystko zaczęło się w 1997 r. od symbolicznego przejścia przez ogromną stalową rybę, podczas wizyty Jana Pawła II. W 2002 r. na lednickie pola przybyło 100 tys. młodzieży. Fenomen miejsca łączy się z fenomenem inicjatora i animatora spotkań. O. Jan Góra, dominikanin, porywa młodych tym, że przemawia językiem symbolu, obrazu i dźwięku.

Grób ks. Popiełuszki

Niemal każda wycieczka przybywająca do stolicy ma w programie nawiedzenie kościoła św. Stanisława Kostki na Żoliborzu, gdzie znajduje się grób ks. Jerzego Popiełuszki, zamordowanego w 1984 r. przez Służbę Bezpieczeństwa. Kult ks. Popiełuszki rozpoczął się niemal od chwili, gdy dotarła wiadomość o jego uprowadzeniu. Ludzie przybywali tłumnie do kościoła św. Stanisława i czuwali tam – dzień i noc. Cały czas trwały spowiedzi, księża byli świadkami nawróceń i powrotów do Kościoła – nieraz po wielu latach. Pogrzeb zamordowanego kapłana zgromadził 3 listopada 1984 r. od 600 do 800 tys. wiernych. Stał się wielką publiczną manifestacją, choć nie polityczną.

Od tego czasu każdego dnia do grobu ks. Popiełuszki przybywają grupy pątników. Jak dotąd przybyło ich 18 milionów (w samych tylko zorganizowanych grupach, nie licząc pielgrzymów indywidualnych). Rocznie przybywa średnio 900 tys. pielgrzymów.

Kostomłoty

Jedno z najciekawszych miejsc pielgrzymkowych to Kostomłoty. W malutkiej wsi nieopodal Kodnia znajduje się jedyna w Polsce parafia neounicka, jednocześnie Sanktuarium Unitów Podlaskich. W cerkwi bł. Nikity można uczestniczyć w liturgii obrządku wschodniego.

Kałków

Imponującą liczbą pielgrzymów może się poszczycić sanktuarium w Kałkowie-Godowie, w którym czczona jest Matka Boża Bolesna w obrazie będącym repliką z Lichenia - od 500 do 700 tysięcy rocznie. Mieści się tu wiele instytucji charytatywnych, m.in. dom ludzi starszych, wioska dla osób niepełnosprawnych, dom niesłyszących, zakłady terapii zajęciowej i aktywizacji zawodowej. Pod opieką sanktuarium jest także sierociniec w Rudniku nad Sanem.

Za granicę

Polacy bardzo licznie wyjeżdżają do Ziemi Świętej, by odwiedzać miejsca, gdzie żył, nauczał i został ukrzyżowany Jezus Chrystus. Wg danych Ministerstwa Turystyki Izraela, co roku granicę z polskim paszportem przekracza 96-150 tys. osób. Pielgrzymi, czyli osoby przyjeżdżające w celach religijnych, to 75-85 proc. wszystkich wjeżdżających.

Jak podkreśla prof. Antoni Jackowski, szczegółową statystykę zagranicznego pielgrzymowania Polaków prowadzi tylko z Watykan. Rocznie przyjeżdża tam z Polski 60 do 100 tys. osób. Popularne są również sanktuaria w Lourdes, Fatimie i Medjugorie. Można przyjąć, że ponad 300 tys. Polaków co roku wyjeżdża na zagraniczną pielgrzymkę.

Od kilku lat popularnością zaczęły się cieszyć również piesze pielgrzymki za granicę. Najdłuższą tradycję ma piesza pielgrzymka z Suwałk do Wilna, do Ostrej Bramy, która wyrusza w lipcu. A od kilku lat "chodzi" również pielgrzymka z Podhala do Luboczy na Słowacji.

Tagi:
pielgrzymka

Jubileuszowe pielgrzymowanie do Piekarskiej Pani

2018-05-27 21:16

Łukasz Krzysztofka

Dziesiątki tysięcy mężczyzn i młodzieńców pielgrzymowały do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. Tegoroczna pielgrzymka była wyjątkowa ze względu na jubileusz 700-lecia konsekracji pierwszego, drewnianego kościoła w Piekarach.

Łukasz Krzysztofka

Przed Mszą św., która była kulminacyjnym punktem pielgrzymki, kard. Zenon Grocholewski, legat papieski, odczytał list od papieża Franciszka. "Sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński słusznie mawiał, że bez sprawiedliwości nie ma prawdziwego pokoju ani miłości społecznej. Lecz chrześcijanie powinni zawsze pamiętać, iż dla wiecznego zbawienia konieczne jest praktykowanie miłosierdzia i udzielanie przebaczenia: obie te rzeczy stanowią bowiem dowód prawdziwej wiary chrześcijańskiej, jak sam Pan wielokrotnie nas pouczał. Dlatego też Najświętsza Maryja Dziewica zupełnie słusznie jest nazywana Matką Sprawiedliwości i Miłości Społecznej, a jednocześnie jest wzywana jako Matka Miłosierdzia" - napisał Ojciec św.

Słowo do zebranych na kalwaryjskim wzgórzu skierował metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. Odniósł się do katastrofy w kopalni „Zofiówka”, gdzie 5 maja 7 górników zostało uwięzionych prawie tysiąc metrów pod ziemią. - Dwóch z nich udało się uratować, ale Marcin, Piotr, Przemysław, Łukasz i Michał nie przeżyli wstrząsu, chociaż śpieszyło im z pomocą ponad 2,5 tys. ratowników - powiedział z bólem. Zapewnił o solidarności z rodzinami poszkodowanych. Podziękował Zarządowi Jastrzębskiej Spółki Węglowej i ratownikom górniczym z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. - Wasze działania to przykład bezgranicznej miłości bliźniego. Bóg zapłać wam. Dziękujemy! - powiedział metropolita katowicki.


Abp Skworc mówił też o zaangażowaniu w życiu społecznym, codziennej trosce o kulturę życia i nawróceniu ekologicznym. Podkreślił, że wolne od handlu niedziele, o które w ciągu wielu lat upominali się biskupi katowiccy to wielka radość, jednak mają miejsce także niepokojące i nieuczciwe praktyki. - Nie ulegniemy korporacjom sieci handlowych, które usiłują ominąć stanowione prawo. Polska nie może pozwalać na to, aby lekceważono państwo prawa. Setki tysięcy zatrudnionych, zwłaszcza kobiet, nie muszą w niedzielę pracować - mogą odpocząć i być dla rodziny; zauważamy, jak w dwie wolne od handlu niedziele zmienia się styl życia - wskazywał abp Skworc.

Wielu pątników przybyło do piekarskiego Sanktuarium pieszo lub rowerem, tak jak Henryk Gwintok z Siemianowic Śląskich. Mimo że skończył 80 lat zawsze w ostatnią niedzielę maja wsiada na rower i przyjeżdża do Matki Bożej Piekarskiej. To pielgrzymowanie jest już dla niego tradycją. U Matki Bożej jest rok rocznie od ponad trzydziestu lat. - Przyjeżdżam, aby pozdrowić Matkę i podziękować Jej za to, że jestem tu, gdzie jestem i jestem tym, kim jestem. Czuję Jej opiekę każdego dnia i dziękuję za nią w modlitwie codziennie rano - mówi.

Eryk Prochoń i Józef Jędrysek są sąsiadami i także nie wyobrażają sobie, aby z Mysłowic nie przybyć do Piekar. Mają w tym roku ku temu również szczególny powód.- Nie da się pominąć tej uroczystości i nie być na niej. A w tym roku obchodzimy 75. rocznicę urodzin i jesteśmy tu, aby podziękować Bogu przez ręce Maryi za wszystkie otrzymane łaski i prosić o zdrowie na dalsze lata życia. Pielgrzymujemy tu od naszego dzieciństwa - opowiadają.

W tym roku po raz drugi gościem w Piekarach był kard. Zenon Grocholewski z Watykanu, który przewodniczył Mszy św. i wygłosił homilię. Po południu odbyła się także Godzina Młodzieżowa i nabożeństwo majowe, po którym w procesji odprowadzono cudowny obraz do piekarskiej Bazyliki, gdzie odśpiewano uroczyste "Te Deum".

Mężczyźni po raz pierwszy pielgrzymowali do Piekar w 1947 roku. Zgodę na zorganizowanie pielgrzymki wyraził biskup katowicki Stanisław Adamski. U stóp Matki Bożej Piekarskiej modlili się później m.in. kardynałowie: Stefan Wyszyński, Józef Glemp, Franciszek Macharski.

Sanktuarium w Piekarach to szczególne miejsce, gdzie zawsze wybrzmiewał społeczny głos Kościoła. Były tu poruszane trudne tematy. Zwłaszcza w czasach komunizmu spotkania te były oazą wolności dla ludzi pracy ze Śląska. Przybywali tu przede wszystkim hutnicy i górnicy. W latach 1965-1978 - co roku podczas pielgrzymki mężczyzn - homilię na wzgórzu piekarskim głosił ówczesny metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła. Warto również wspomnieć, że oryginalny obraz Matki Bożej Piekarskiej znajduje się w katedrze opolskiej, a w Piekarach odbiera cześć jego XVII-wieczna kopia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Jedyny, który jest Miłością

2018-05-23 10:40

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 21/2018, str. 33

Graziako

Stawianie pytań jest dowodem rozumności i wolności natury ludzkiej, która „wyszła z rąk Boga”. Już na kartach Starego Testamentu Izrael nie może się nadziwić miłości Boga Stwórcy. Dobrze ujął to psalmista w Psalmie 33, który odpowiada na odwieczne pytania człowieka:

„Ziemia jest pełna Jego łaski.
Przez słowo Pana powstały niebiosa,
wszystkie gwiazdy przez tchnienie ust Jego.
Bo przemówił, i wszystko się stało,
sam rozkazał, i zaczęło istnieć”.

Bóg mówi przez istnienie wszechświata – kosmosu, który podtrzymuje aktem stwórczej woli. Mówi przez sens ludzkiej historii, w której wszystko zmierza ku swej pełni, ku objawieniu swej największej tajemnicy jedności Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Bóg mówi do nas przez Ducha Świętego, który jest Trzecią Osobą Bożą, w której „spotykają się i miłują” Ojciec i Syn. Duch Boży jest dla całego stworzenia źródłem harmonii i ładu, wolności i miłości. To On daje człowiekowi możliwość poznawania Boga, prowadzenia życia religijnego, wiążąc nasze życie z Jezusem. Jak mocno zaznaczył św. Paweł w Liście do Rzymian: „Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście Ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: «Abba, Ojcze!»”.

Ten sam Duch Święty buduje wspólnotę Kościoła Chrystusa, jest jego Duszą ożywiającą, od początku zaistnienia aż do końca historii ziemskiej, przygotowuje go do pełni królestwa Bożego. Niezmiennie ważne dla Kościoła jest spełnienie słów Chrystusa: „Oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. Te słowa mógł wypowiedzieć tylko On, Syn Boga i Człowiek, który jest dla nas Drogą do Ojca, Prawdą Odwieczną i Życiem, które się nie kończy. Dlatego miał prawo powiedzieć do Apostołów: „Idźcie i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”. Czyńcie uczniami tych, którzy słyszą to słowo. Żaden bowiem człowiek nie jest poza zasięgiem Jego prawdy i łaski, chyba że sam się oddala, nie chce słyszeć prawdy i rezygnuje z łaski, którą wnosi Chrystus.

Wiara w tę najtrudniejszą tajemnicę, a zarazem w prawdę objawioną – jest dogmatem najwyższej radości dla nas. To Bóg Trójjedyny sprawia, że nikt z nas już dzisiaj nie może się czuć samotny, że jesteśmy ukierunkowani ku przyszłości i wspólnocie z Nim samym. Wiara w Boga stanowi dla nas wezwanie do odnowienia i zadzierzgnięcia więzi społecznych: Bóg jest Wspólnotą Osób w Miłości, Wspólnotą tętniącą życiem. Dlatego pozostaje dla człowieka wierzącego niedościgłym wzorem społecznego zaangażowania się i odpowiedzialności za siebie i za drugiego człowieka.

Przyjmijmy w zakończeniu zadania postawione przez autora Księgi Powtórzonego Prawa: „Poznaj dzisiaj i rozważ w swym sercu, że Pan jest Bogiem, a na niebie wysoko i na ziemi nisko nie ma innego. Strzeż Jego praw i nakazów, które ja dziś polecam tobie wypełniać; by dobrze ci się wiodło i twym synom po tobie; byś przedłużył swe dni na ziemi, którą na zawsze daje ci Pan, Bóg twój”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

30. lat Święta Matki w Jeleniej Górze-Cieplicach

2018-05-27 21:03

Ks. Piotr Nowosielski

Parafia Matki Bożej Miłosierdzia w Jeleniej Górze-Cieplicach, po raz 30. zorganizowała obchód Święta Matki. Dwudniowe wydarzenia, dają czas na modlitwę, refleksję i radość podczas festynu rodzinnego, z daru naszych matek.

Ks. Piotr Nowosielski

Również w bieżącym roku, Święto Matki zgromadziło wielu niezwykłych gości. Zaproszeni zostali m.in.: ludzie nauki, filmu, świata medycyny, sportu i muzyki. O bogactwie wydarzeń świadczy program na stronie internetowej poświęconej temu świętu (www.swietomatki.pl).

- Trzeba dziękować Panu Bogu, że człowiek w tym natłoku zajęć może uporządkować jakoś różne rzeczy i że nie jesteśmy sami, Święto Matki, jest dowodem na to, że kiedy życie społeczne trochę idzie na bok, kiedy pojawia się egoizm, kiedy niektórzy myślą tylko o sobie, można jeszcze coś zrobić. Ale idea musi być czysta, bezinteresowna – mówi ks. prał. Józef Stec, inicjator tego parafialnego święta - Od trzydziestu już lat, w trosce o przyszłość wspólnego życia w rodzinach, organizujemy to wychowawcze Święto Matki z pomocą dużej grupy aktywnych ludzi - dodaje.  

W programie tegorocznego Święta Matki, jako pierwsza wymieniona była pielgrzymka 20 maja (niedziela) na Jasną Górę i udział o godz. 21.00 w Apelu Jasnogórskim..

Zobacz zdjęcia: 30. lat Święta Matki w Jeleniej Górze-Cieplicach

Kolejnym dniem związanym z tym Świętem, był 26 maja (sobota), zaplanowany jako poświęcony w części sprawom naukowym, ale powiązanym z występami artystycznymi przedszkolaków i młodzieży szkolnej, a następnie jako Koncert Pieśni Patriotycznych „Historia – Pamięć – Tożsamość”, którego wykonawcami były zaproszone chóry i zespoły z solistami.

Główne uroczystości odbyły się w niedzielę, 27 maja i rozpoczął je Marsz Niepodległości, w którym od rynku miejskiego do kościoła, przemaszerowali uczestnicy wydarzenia. Wśród nich znaleźli się m.in.: przedszkolaki i dzieci szkolne z rodzinami, zaproszone orkiestry dęte z gminy Tryńcza i Kopalni Węgla Kamiennego Katowice Murcki-Staszic, kombatanci, sybiracy, weterani misji ONZ, Grupa gimnastyczna, taneczna i pokazowa Mażonetki z Trynieckiego Centrum Kultury, Straż Grobowa „Turki” z Tryńczy, i Gwardia Matki Bożej Miłosierdzia z Cieplic. Te dwie ostatnie formacje zaprezentowały się w mustrze paradnej, a ponadto Gwardia Matki Bożej z Cieplic, zatańczyła wraz ze swymi małżonkami poloneza.

List gratulacyjny, przysłała także do organizatorów i uczestników, Pierwsza Dama RP Agata Kornhauser-Duda. Odczytała go, obecna na uroczystości wiceminister Marzena Machałek

Uczestników spotkania, powitał w imieniu proboszcza ks. dr Tomasz Biszko, zapraszając do wspólnej dziękczynnej modlitwy.

Jubileuszowej Eucharystii, przewodniczył bp Antoni Długosz z Częstochowy.

- Każdy dziś wspomina swoje matki. Matka zazwyczaj bierze na siebie najwięcej obowiązków w rodzinie, oczywiście nie umniejszając niczego ojcom – mówił w homilii bp Długosz - Nie jest też łatwo żyć, kiedy to serce matki przestaje bić. Ale wtedy staje przed nami Pan Jezus i mówi: nie martwcie się, przypomnijcie sobie Mój testament. To właśnie przed śmiercią na krzyżu myślę o was. Kiedy moja Matka, cenny skarb Mojego życia stoi pod krzyżem, współuczestnicząc w cierpieniu ze Mną, wskazuję na nią i mówię do was: Niech Ona będzie waszą Matką i stałą towarzyszką życia. W dzisiejszy dzień poświęcony Trójcy Świętej, dziękujemy Chrystusowi, za Matkę. Maryja mówi nam: Jestem z wami.

Nawiązał też do osoby głównego organizatora tego wydarzenia: - Nie jest kwestią przypadku, że ks. dr Józef, eksponuje maryjność. Bo pamiętajmy, że więź z Maryją sprawia, że życie nabiera kolorów. Dziś kiedy obchodzimy w tym miejscu, 30. rocznicę dni poświęconych matce, na pierwszym miejscu dziękujmy za tę Matkę, która wszystko zrozumie i która nawet obejmuje miłością tych, którzy w Jej Syna nie wierzą. Ale do Niej się przytulają i proszą o pomoc. A także dziękujmy za nasze matki, nawet jeśliby ktoś zauważał w ich postawie pewne niekonsekwencje w życiu, to nieważne. Matek nie wybieramy. Ale obok ojców są darem od Boga. Pomyślmy o naszych matkach. Także wszystkim tu obecnym matkom, składam gratulacje za piękny charyzmat macierzyństwa.

- mówił biskup Antoni.

On też dokonał odsłonięcia i poświęcenia 2 tablic pamiątkowych. Jedna z nich dedykowana jest Weteranom Sił Pokojowych ONZ z Polski, Czech, Francji i Słowacji, a druga, jako wotum wdzięczności Matce Bożej za XXX-lecie Święta Matki.

Po Mszy św., odbył także koncert w jego wykonaniu, poświęcony miłości Ojczyzny oraz matkom.

Pod znakiem zapytania stała obecność pomysłodawcy tego wydarzenia, proboszcza parafii, ks. prał. Józefa Steca, który w ostatnim czasie ma kłopoty ze zdrowiem. Pojawił się jednak, aby raz jeszcze przypomnieć istotę tego święta i podziękować za pamięć o nim w modlitwach.

Popołudniowa cześć, obejmowała prezentację orkiestr, występ mażonetek, międzynarodową rowerową paradę retro, oraz bogaty program artystyczny.

Równolegle trwał festyn rodzinny, na który składały się m.in. bloki tematyczne: sportowy, wystawowy, zdrowotny, kulturalny, prezentacji różnych firm i usług, miasteczko zabaw dla dzieci i in.

Te i wiele innych niespodzianek czekały na wszystkich, którzy zechcieli odwiedzić to miejsce, aby uczcić i świętować radość z tego, że Pan Bóg dał ludzkości matki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem