Reklama

Brońmy tego, co święte

2013-06-26 14:09

Anna Skopińska
Edycja łódzka 26/2013, str. 6-7

Maria Niedziela

Trzeba z odwagą wobec przeciwności, głęboką wiarą i męstwem stanąć w obronie tego, co święte w człowieku - jego czystości serca, miłości do drugiego człowieka, instytucji małżeństwa i rodziny - podkreślił abp Marek Jędraszewski na zakończenie XI wędrówki łódzkim szlakiem bł. Jana Pawła II upamiętniającej pobyt Ojca Świętego w naszym mieście 13 czerwca 1987 r. Zwrócił uwagę, że kiedy kroczy się śladami łódzkiej drogi Jana Pawła II, widać jak polska ziemia związana jest z Niebem właśnie przez Papieża Polaka. - słyszeliśmy Jego słowa o rodzinie, dzieciach, małżeństwie, o świętych rzeczach, dzięki którym jednoznacznie możemy mówić o przyszłości Kościoła i ojczyzny. Nie należy tych słów lekceważyć - zaznaczył. Dodał, że nauczanie bł. Jana Pawła II mówi o takich wartościach, których ludzie odpowiedzialni za kształt państwa czy rządzący miastem winni bronić do końca. A ci, którzy „z pragnienia serca i przekazywania pamięci o Świętym, który szedł ulicami naszego miasta” przebyli papieski szlak, mają obowiązek przekazywania w kolejne pokolenia tego, co zostawił nam Ojciec Święty.

Abp Marek Jędraszewski, abp senior Władysław Ziółek, biskupi pomocniczy: Adam Lepa i Ireneusz Pękalski, kapłani, prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, przedstawiciele wojewody i marszałka województwa, straży miejskiej, policji, uczniowie łódzkich szkół wraz z dyrektorami i wychowawcami oraz mieszkańcy przemierzali 13 czerwca łódzki szlak bł. Jana Pawła II. Wędrówka upamiętniająca pobyt Ojca Świętego w Łodzi odbyła się już po raz 11. W miejscach, które odwiedził Papież Polak, złożono kwiaty, zapalono znicze, wspominano jego słowa, a młodzież i dzieci ze szkół prezentowały krótkie programy słowno-muzyczne.

Reklama

Uroczystość rozpoczęła się przy tablicy umieszczonej na fasadzie ściany magistratu, upamiętniającej nadanie Ojcu Świętemu tytułu Honorowego Obywatela Miasta Łodzi. Kolejnym etapem było łódzkie lotnisko im. Władysława Reymonta, dawnej Lublinek, gdzie w 1987 r., Jan Paweł II odprawił dla ponad 1,2 mln pielgrzymów Mszę św. Jej najważniejszym momentem była Pierwsza Komunia św. ponad 1550 dzieci. Jan Paweł II osobiście udzielił tego sakramentu 100 z nich. Tu abp senior Władysław Ziółek podzielił się osobistą refleksją z papieskiej wizyty w Łodzi i przypomniał, że to sam Jan Paweł II polecił na trasę swego pielgrzymowania wpisać włókienniczą i akademicką Łódź. Dlatego - przyjmijmy i wypełniajmy to, co do nas mówił i czego nas uczył, bo jego słowa mogą być dla nas nadal światłem na drogach codzienności - powiedział Arcybiskup Senior.

Kolejnym miejscem były byłe zakłady Alba. To tu Jan Paweł II nieoczekiwanie zatrzymał się i pozdrowił pracowników fabryki. Uczestnicy wędrówki zatrzymali się także przed pamiątkową tablicą przy dawnych zakładach włókienniczych Uniontex. Podczas swojej wizyty w Łodzi Jan Paweł II spotkał się wtedy z łódzkimi włókniarkami. Było to pierwsze w trakcie pontyfikatu Papieża Polaka spotkanie z pracownikami na terenie ich zakładu pracy. Na każdym z przystanków papieskiego szlaku można było posłuchać słów Ojca Świętego. Mówił o rodzinie, kobietach, pracy, o godności ludzkiej, o świecie kultury i o roli inteligencji. Wędrówka zakończyła się w archikatedrze, gdzie Ojciec Święty spotkał się z inteligencją i ludźmi kultury oraz przy pomniku bł. Jana Pawła II na placu archikatedralnym. Tam Metropolita łódzki podziękował wszystkim za organizację wędrówki, obecność i wspólną modlitwę.

Tagi:
Jan Paweł II abp Marek Jędraszewski

Reklama

Kard. St. Dziwisz: miłość i służba były sekretem wielkości Jana Pawła II

2019-04-18 20:12

md / Kraków (KAI)

Sekretem serca Jana Pawła II była miłość Jezusa i miłość człowieka, która przyjmowała kształt służby – powiedział kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej 18 kwietnia w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie. Podkreślił, że cała posługa papieża była „bezinteresowną służbą”.

Tomasz Śliwiński
Św. Jan Paweł II podczas modlitwy nad grobem rodziców na cmentarzu Rakowickim. Mal. Franciszka Jagielak Kraków 2018

Wieloletni sekretarz świętego papieża zaznaczył, że miłość i służba były sekretem wielkości Jana Pawła II. „On nie był politykiem pragnącym zdobyć władzę. Nie był wodzem zarządzającym armią. Nie był człowiekiem szukającym osobistej kariery. Sekretem jego serca była miłość Jezusa Chrystusa i miłość człowieka” – podkreślił kaznodzieja. Dodał, że to był fundament życia papieża, a miłość przyjmowała u niego kształt służby.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

„Jan Paweł II nie tylko umywał dosłownie nogi w Wielki Czwartek, w swojej katedrze św. Jana na Lateranie. Cała jego posługa papieska to była bezinteresowna służba Chrystusowi w Jego Kościele. To było również rozwiązywanie trudnych spraw Kościoła i świata. To było także umywanie nóg” – zaznaczył kardynał.

"Biorąc na siebie i na swój krzyż grzechy świata, Chrystus we Krwi swojej umył radykalnie nogi całej ludzkości i uczynił nas zdolnymi do uczestnictwa w uczcie wiecznej w Bożym królestwie miłości" – wyjaśnił kaznodzieja Jezusowy gest umycia nóg apostołom. „Dzisiaj otrzymujemy od Niego niezwykłą lekcję uświadamiającą nam, że miłość i służba idą w parze i są nierozdzielne. Miłość bez służby drugiemu człowiekowi pozostaje pusta, nie ma punktu odniesienia, nie ma oparcia. Natomiast służba bez miłości przystoi bardziej niewolnikom" – dodał.

Kard. Dziwisz przypomniał także, iż Eucharystia zajmowała centralne miejsce w życiu Jana Pawła II. „Ona była zawsze w centrum każdego dnia, wszystkich jego zajęć, spotkań, rozmów, podejmowania decyzji” - wspominał. Podkreślił, że kaplica domu papieskiego była dla Ojca Świętego „stałym punktem odniesienia, modlitwy, refleksji, szukania odpowiedzi na pytania dotyczące kierowania sprawami Kościoła, dobra ludu Bożego”. Dodał ponadto, że papież sprawował każdą Mszę św. ze skupieniem - czy to w Watykanie, czy podczas gromadzących rzesze wiernych podróży apostolskich po świecie.

Na zakończenie metropolita krakowski-senior zachęcił do dobrego, modlitewnego przeżycia Triduum Paschalnego. „Bądźmy blisko cierpiącego i umierającego Jezusa myślą i sercem. Towarzyszmy Mu w tych rozstrzygających chwilach dla zbawienia świata. Stańmy obok Jego krzyża z Maryją” – zaapelował.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież zasmucony zamachami w Sri Lance

2019-04-21 14:16

pb / Watykan (KAI)

Swój smutek z powodu krwawych zamachów na kościoły i hotele w Sri Lance wyraził papież Franciszek przemawiając po udzieleniu wielkanocnego błogosławieństwa „Urbi et orbi” na placu św. Piotra w Watykanie. W serii eksplozji w trzech kościołach i trzech pięciogwiazdkowych hotelach zginęło tam co najmniej 185 osób, a 470 jest rannych.

AP Photo

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że do zamachów doszło w dniu Wielkanocy, powodując „żałobę i ból”. Dał wyraz swej „serdecznej bliskości” wobec wspólnoty chrześcijańskiej, którą zaatakowano podczas modlitwy i wobec „wszystkich tak ofiar okrutnej przemocy”. Powierzył Bogu wszystkich tragicznie zmarłych oraz modlił się „za rannych i wszystkich, którzy cierpią z powodu tego dramatycznego wydarzenia”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Fotografia Zmartwychwstałego

2019-04-21 22:17

Agnieszka Bugała

Manoppello, 2014 r. Stoję przed kryształową szybą osłaniającą chustę z wizerunkiem męskiej Twarzy. Srebrny relikwiarz obudowuje tkaninę o wymiarach 17 na 24 cm. Mężczyzna ma brodę, wąski nos ze śladem złamania, spuchnięte policzki, wąskie usta i otwarte oczy. Na szybę pada światło z okna, które mam za plecami a Oblicze przepuszcza światło na wylot. Patrzę na nie i widzę drzwi na końcu kościoła i ludzi w ławkach. Jest widoczny i przeźroczysty jednocześnie, widoczny i znikający, jest i nie jest… Patrzę.

Krzysztof Dudek

„Kiedy się dokładniej przyjrzeć, widać, że skóra wokół ust na policzkach i czole ma intensywnie różowy odcień świeżo zadanych ran. Z szeroko otwartych oczu emanuje niewytłumaczalny spokój. W czarnych punkcikach źrenic włókna wydają się osmolone, jakby wysoka temperatura przypaliła nici” – czytałam u autora „Boskiego Oblicza”. W 1963 r. św. o. Pio powiedział, że „Volto Santo w Manoppello to największy cud, jaki posiadamy”. Wg niemieckich badaczy, s. Blandiny Schlömer oraz o. Heinricha Pfeiffera, Wizerunek z Manoppello i Całun Turyński zapisują oblicze tego samego Człowieka, tyle, że w całunowe płótno owinięto całe ciało Zmarłego, a chusta z Manoppello miała leżeć na głowie Pana, gdy złożono Go w grobie.

A więc stojąc przed szybą mam przed oczami fotografię twarzy Zmartwychwstałego… Nie ma śladu farb, pędzla czy ołówka. Materiał, na której jest odbita Twarz to najdroższa tkanina starożytnego świata, bisior, zwany „złotem morza”. Jego delikatne włókna pochodzą z wnętrza małży, pozwala się farbować, ale nie da się na nim niczego namalować. Jeśli wierzyć badaczom powstał w chwili…powstawania z martwych! Obraz zatrzymał chwilę otwartych już oczu. Kogo widzą?

Wtedy, w Manoppello nie miałam odwagi wyjąć aparatu fotograficznego. Stałam przed Nim zalana łzami. Prześwietlił mnie na wylot i zostawił ślad niepojętej czułości… Od tamtej pory nie rozstaję się Jego Wizerunkiem. Staję przed Nim każdego poranka i każdego wieczoru, przytulam, gdy wali mi się świat, albo nie mam siły na niesienie codziennych krzyży. Jestem pewna, że te Oczy spojrzą na mnie w ostatniej chwili życia po tej stronie. I że rozpoznam Oblicze Wielkanocnego Pana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem