Reklama

Gdzie jest sens?

2013-08-01 16:52

Ks. Tomasz Pełszyk
Edycja podlaska 31/2013, str. 1

Bożena Sztajner/Niedziela

Świat współczesny pełen jest zatrważających paradoksów: człowiek, który „wyzwala się” od wszelkich ograniczeń i zobowiązań, jest zarazem zniewolony przez swoje zmysły i pożądania; ktoś, kto twierdzi, że ma na wszystko swoje zdanie, powtarza poglądy rozgłaszane w mediach; przekonani o tym, że wszystko kończy się na ziemi, mimo wszystko rozpaczliwie szukają sensu poza tym światem, wpadając bezwiednie w szpony okultyzmu… Diagnoza jest zaiste porażająca, ale może jednak zrobimy dobry użytek z daru rozumu?!

Jakież duchowe dylematy musiał przeżywać biblijny Kohelet, skoro swoje rozmyślania ujął w tak dosadny sposób: „marność nad marnościami, wszystko marność”. Doświadczenie mędrca, który zaznał w życiu wielu strat i zniechęceń, kazało mu widzieć odwieczny cykl, który jak rozpędzone koło przetacza się przez dzieje konkretnych osób, by wypełnić się w… śmierci! Skoro wszystko zmierza w tę samą stronę, cóż w takim razie może dać prawdziwą radość i szczęście? Lektura całej księgi pozwala dostrzec jednak nutkę optymizmu w myśleniu Koheleta. W słowach Jezusa znajdujemy subtelną podpowiedź, że są skarby zachowujące swoją wartość na całą wieczność: trzeba być „bogatym przed Bogiem”. Bezsens istnienia i pracy wynika z samolubnej chęci używania. Kazus bogacza, chowającego dobra materialne tylko dla siebie, który umiera, nie mogąc z nich skorzystać, jest ewidentnym przykładem braku logiki w działaniu i przewidywaniu przyszłości. Chrześcijańska logika, jaką głosi św. Paweł, ma wszelkie znamiona rozumności, ponieważ traktuje rzeczy doczesne jako odskocznię do tego, co ma wartość nieprzemijającą. Być może kogoś szokuje zalecenie „umierania dla tego, co przyziemne”, ale wszystko staje się jasne, gdy zrozumiemy, że chodzi o „rozpustę, nieczystość, lubieżność, złą żądzę i chciwość”. Jasno określony cel, jakim jest życie „z Chrystusem” i „w Chrystusie”, wymaga twardej konsekwencji i nie dopuszcza „okłamywania się”, czyli stawiania namiastek na miejscu prawdziwych wartości.

Reklama

Zapewne rozum człowieka autentycznie wierzącego jest odmiennie ukształtowany niż rozum człowieka „z tego świata”. Bo gdyby w komputerze wyłączyć program antywirusowy i pobierać - bez ładu i składu - wszystko, co ktoś nam podsunie, to szybko padnie cały system, a komputer stanie się bezużytecznym gratem. A może warto - eliminując wirusa grzechu - z Bogiem odczytać „marność nad marnościami” jako swoistą wskazówkę, że sens życia jest trochę dalej, niż człowiek może dostrzec swymi zmysłami?...

Tagi:
sens życia

Reklama

Żyć własnym życiem

2013-08-13 10:51

Małgorzata Cichoń
Edycja małopolska 33/2013, str. 1

Małgorzata Cichoń

A gdyby tak wyłączyć okienko telewizora? Przestać się przyglądać ludziom w wymyślonych serialach i pomyśleć, jak najlepiej wykorzystać dzień, który jest właśnie przede mną?

Organizatorzy akcji „Rób to, co kochasz” (robtocokochasz.pl) przesłali uczestnikom wiadomość zaczynającą się od słów: „Czego Ty będziesz żałować na łożu śmierci?”. Oto jej fragment: „Wiesz, czego ludzie najbardziej żałują na łożu śmierci? Pracownica pewnego hospicjum zapisała najczęściej powtarzające się odpowiedzi osób, które umarły na jej rękach: 1. Żałuję, że nie miałem śmiałości prowadzenia takiego życia, jakie uważałem za słuszne, a prowadziłem takie, jakiego oczekiwali ode mnie inni. 2. Żałuję, że tak dużo pracowałem. 3. Żałuję, że nie miałem śmiałości, by wyrazić swoje uczucia. 4. Żałuję, że nie utrzymywałem relacji z przyjaciółmi. 5. Żałuję, że nie pozwoliłem sobie być szczęśliwym”.

Każdy dzień jest szansą. Jeden wydaje się do drugiego podobny, niby kolejny paciorek w różańcu, a jednak jest czymś niepowtarzalnym, tak jak niepowtarzalny jest każdy z nas. Pozwólmy się więc prowadzić Bogu, który lubi nas zaskakiwać. Dbajmy o to, by jak najmniej było w nas zgorzknienia, a jak najwięcej ufności, że jesteśmy dla Niego kimś cennym. On dla każdego przygotował niepowtarzalną misję do wykonania - wśród najbliższych, w społeczeństwie, w Kościele. Odkrywajmy ją! A w chwilach trudnych, gdy stajemy wobec czegoś, co niezrozumiałe, warto sięgnąć po dzisiejsze czytanie z Listu do Hebrajczyków: „Mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków, odłożywszy wszelki ciężar, a przede wszystkim grzech, który nas łatwo zwodzi, winniśmy wytrwale biec w wyznaczonych nam zawodach. Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala. On to zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę, i zasiadł po prawicy tronu Boga. Zastanawiajcie się więc nad Tym, który ze strony grzeszników taką wielką wycierpiał wrogość przeciw sobie, abyście nie ustawali, złamani na duchu. Jeszcze nie opieraliście się aż do przelewu krwi, walcząc przeciw grzechowi” (Hbr 12, 1-4).

„Mamy Rok Wiary, a nie rok lamentacji” - powiedział niedawno czytelnik, który odwiedził naszą krakowską redakcję. Ma rację! Szukajmy więc okazji, by być kreatywnym w przeżywaniu czasu, który podarował nam Bóg!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziś Poniedziałek Wielkanocny i Śmigus-Dyngus

2019-04-22 10:00

maj / Warszawa (KAI)

Z Poniedziałkiem Wielkanocnym - drugim dniem Świąt Zmartwychwstania Pańskiego - wiąże się tradycja Śmigusa-Dyngusa. Śmigus i Dyngus to dwa odrębne obyczaje, które praktykowane były jednego dnia. Dlatego z czasem ich nazwy się połączyły.

Ryan McGuire/Pixabay

Dyngusem nazywano datek dawany przez gospodynie mężczyznom chodzącym w Poniedziałek Wielkanocny po domach, składającym życzenia świąteczne i wygłaszającym oracje i wiersze o męce Pańskiej, czy też komiczne parodie. W zamian za to otrzymywali jajka, wędliny i pieczywo.

Śmigus z kolei to obyczaj polewania się wodą w Poniedziałek Wielkanocny. Stąd też nazwa "lany poniedziałek". Zwyczaj prawdopodobnie ma korzenie pogańskie i wiąże się z radością po odejściu zimy oraz z obrzędami mającymi zapewnić urodzaj i płodność.

Chrześcijaństwo dodało do tego oczyszczającą symbolikę wody, a także tradycję, zgodnie z którą oblewanie wodą jest pamiątką rozpędzania tłumów, które gromadziły się w poniedziałek, rozmawiając o Zmartwychwstaniu Chrystusa.

W Poniedziałek Wielkanocny gospodarze o świcie wychodzili w pola i kropili je wodą święconą, żegnali się przy tym znakiem krzyża i wbijali w grunt krzyżyki wykonane z palm poświęconych w Niedzielę Palmową, co miało zapewnić urodzaj i uchronić plony przed gradobiciem. Pola objeżdżano w procesji konnej.

Wodą oblewano jednak przede wszystkim młode dziewczęta. Nieoblana panna była zdenerwowana i zaniepokojona, gdyż oznaczało to brak zainteresowania ze strony miejscowych kawalerów.

Poniedziałek Wielkanocny to drugi dzień Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Największe święta chrześcijańskie, takie jak Wielkanoc czy Boże Narodzenie obchodzi się przez dwa dni, aby móc głębiej rozważać te tajemnice wiary.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Paryż: rektor bazyliki Notre-Dame złoży skargę w związku z pożarem

2019-04-22 20:59

st (KAI) / Paryż

Ks. prał. Patrick Chauvet, rektor-archiprezbiter bazyliki Notre-Dame w Paryżu powiedział dzisiaj w rozgłośni franceinfo, że ma zamiar „złożyć skargę” w związku z „nieumyślnym zniszczeniem” tej świątyni.

Corriere Della Sera/twitter

„Katedra należy do państwa, ale wewnątrz są meble, krzesła, nagłośnienie, projektory ... Konieczne jest złożenie wraz z władzami państwowymi skargi do prokuratury, aby firmy ubezpieczeniowe podjęły działania, a jednocześnie bym dokładnie wiedział, co się stało ”- stwierdził.

Rektor zapewnił, że skarga zostanie złożona w związku z „nieumyślnym zniszczeniem”, ponieważ nie sądzi, by był ktoś, kto chciałby podpalić świątynię. Jego zdaniem przyczynami pożaru mogły być „albo nieroztropność, albo zwarcie”. Jednocześnie podkreślił, że szybko docierają dary finansowe, a ich wartość osiągnęła już sumę około miliarda euro. Zapewnił, że te pieniądze zostaną wykorzystane najpierw na prace, które „będą ogromne” i zaangażują około „tysiąca osób”.

Ks. Chauvet wyznał, że nie jest sobie w stanie wyobrazić, ile będą kosztować te prace. Przypomniał, że bazylika zatrudnia także osoby, którym w obecnej sytuacji musi zapewnić środki do życia, aż do chwili, kiedy będą mogli na nowo podjąć swą pracę w paryskiej katedrze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem