Reklama

„Wołyń 1943-2013 - nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary”

2013-08-13 12:39

Izabela Michalska
Edycja przemyska 33/2013, str. 5

Michał Mach

W niedzielę 20 lipca br. w Radymnie odbyło się widowisko historyczne „Wołyń 1943-2013 - Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary”. Uroczystość została zorganizowana z okazji obchodów 70-lecia tragicznych wydarzeń na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943-45, a odbyła się na placu nad zalewem ZEK. Zebrało się ok. 5 tys. osób. Oprócz mieszkańców miasta przybyło wielu gości z różnych, nie tylko okolicznych miejscowości, w tym także potomkowie rodzin pomordowanych na Wołyniu. Widowisko zaczynało się o godz. 20.30, kiedy słońce zachodziło nad zalewem i zapadał zmrok. Organizatorami tego przedsięwzięcia byli: Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej „X D.O.K.”, miasta Radymno i Stalowa Wola, oraz Miejski Ośrodek Kultury w Radymnie.

Wśród gości byli: burmistrz miasta Radymno Wiesław Pirożek, prezydent miasta Stalowa Wola Andrzej Szlęzak, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, kompozytor Krzesimir Dębski oraz przedstawiciele środowisk kresowych. Od początku podkreślano pokojowy charakter wydarzenia, postulowano o zachowanie powagi, nie traktowania tego jako imprezy, na której można dobrze się bawić czy spotkać ze znajomymi. Burmistrz miasta Radymno, Wiesław Pirożek, zwrócił uwagę, że widowisko jest hołdem składanym pomordowanym bez względu na narodowość i nie ma charakteru antyukraińskiego, wręcz przeciwnie, symbolizuje tragedię obu narodów. Jak stwierdził, inscenizacja miała ponadto „wzruszyć serca, poruszyć umysły”, pokazać grozę i ogrom zła tamtego czasu, przywrócić godność ofiarom, upomnieć się o ich pamięć. Zwrócono uwagę na potrzebę mówienia o tych wydarzeniach, ponieważ ludzie, którzy przeżyli, czekają jedynie na przywrócenie pamięci tej tragedii. Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski przypomniał, że hasło przewodnie pochodzi z pomnika ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu 1939-45 na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie: „Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary”.

Inscenizacja zaczęła się od przedstawienia życia codziennego w jednej z wołyńskich wsi. Oglądane sceny uzupełniał narrator, który przybliżył dzieje tych ziem, nakreślił kontekst historyczno-kulturowy życia na Kresach Wschodnich oraz okoliczności powstania ukraińskich organizacji nacjonalistycznych i ich działalność na tamtych terenach. We wsi życie płynęło jak co dzień. Mieszkańcy oddawali się swoim zwykłym obowiązkom: rąbaniu drewna, młóceniu zboża, ostrzeniu narzędzi. Kobiety zajmowały się praniem, krzątały się na terenie gospodarstwa, dzieci i młodzież wesoło się bawiły. Po skończonej pracy dwie rodziny, polska i ukraińska, udały się pod kapliczkę na wspólną modlitwę. Zapadła noc. Kiedy wszyscy już spali, na wieś napadła jedna z band UPA, mieszkańców wsi wypędzono z domów, zrabowano gospodarstwa, a na koniec zamordowano wszystkich mieszkańców, bez względu na narodowość i spalono wieś. Oglądanym scenom towarzyszyła muzyka, skomponowana przez Krzesimira Dębskiego, która pięknie uzupełniała oglądane obrazy. Wykonane zostały również utwory religijne i pasyjne. Widowisko zakończyła wyśpiewana przez chór parafialny z Radymna „Litania Wołyńska” z oratorium wołyńskiego, skomponowanego przez Krzesimira Dębskiego. Zapadła cisza, a po niej popłynęły gromkie oklaski. Wzruszenie i powaga wśród widzów były bardzo mocno wyczuwalne. Twórca inscenizacji, Mirosław Majkowski, głosem łamiącym się od wzruszenia, dziękował aktorom i statystom - swoim przyjaciołom pochodzących z różnych miast Polski i Europy.

Reklama

Inscenizacja zbrodni wołyńskiej to symboliczna scena, która ukazuje ogrom krzywd wyrządzonej ludności kresowej ze strony band UPA i OUN. Atak banderowców, który przerywa scenę sielskiego życia na wsi ukazany został za pomocą pantomimy - o agresji świadczą zwolnione ruchy ciała, symboliczny gest podniesienia sierpa, siekiery, strzały broni palnej, gra świateł oraz muzyka. Zbrodniarze nie wybierają: Polak czy Ukrainiec, i zadają śmierć wszystkim mieszkańcom wioski.

Zbrodnia wołyńska to akt ludobójstwa dokonanego przez organizacje ukraińskie OUN i UPA na ziemiach polskich na Wschodzie. Pierwsze akty agresji miały miejsce już w 1939 r., zaraz po wybuchu II wojny światowej, ale kulminacja działań banderowców przypadła na lata 1943-45. Apogeum tych wydarzeń to 11 lipca 1943 r. - tzw. „krwawa niedziela”. Ofiarami byli głównie Polacy, jako druga co do wielkości grupa zamieszkująca ziemie województwa wołyńskiego, gdyż akcja ta miała swoje podstawy w antypolskim programie działalności OUN. Zagłada dotknęła również ludność żydowską, ormiańską, rosyjską, czeską, a także ukraińską, która niejednokrotnie niosła swoim sąsiadom pomoc i ocalenie.

Szacuje się, że w wyniku ludobójczej akcji OUN-UPA w latach 1943-45 zginęło ok. 130 tys. ludzi. O zbrodni tej nie mówiono w czasach PRL-u, dopiero teraz, po 70 latach od tragicznych wydarzeń, pamięć zaczyna powracać, a świadomość się budzić.

Tagi:
Wołyń

Wołyń woła o pamięć

2018-07-25 11:42

Aleksandra Wojdyło
Edycja toruńska 30/2018, str. 5

Troska o pamięć stała się motywem przewodnim grudziądzkich obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu

Aleksandra Wojdyło
Poświęcenia obelisku i krzyża dokonał ks. kan. Witold Szumiato, kapelan Kresowiaków

Ten dzień obchodzony jest w rocznicę Krwawej Niedzieli 11 lipca 1943 r., która była punktem kulminacyjnym Rzezi Wołyńskiej, masowej eksterminacji polskiej ludności cywilnej na Wołyniu przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów, Ukraińską Powstańczą Armię oraz ukraińską ludność cywilną. Tego dnia zaatakowanych zostało 99 miejscowości. W następnych dniach masakry były kontynuowane.

Przypuszczalne dane o liczbie ofiar, które zostały w sposób niezwykle brutalny zamordowane tylko dlatego, że były Polakami, oscylują wokół liczby stu tysięcy. W ciągu jednego dnia zniknęło z powierzchni ziemi kilkadziesiąt wsi polskich, w blisko stu miejscach dokonano niewyobrażalnych zbrodni. To jest zbrodnia, której zapomnieć nie możemy. Ofiary wołają o pamięć, która jest obowiązkiem żyjących.

Trzeba pamiętać

W 75. rocznicę Krwawej Niedzieli w Grudziądzu odbyły się obchody upamiętniające ofiary ludobójstwa. Współorganizatorami byli: Towarzystwo Przyjaciół Kresów Wschodnich, Instytut Pamięci Narodowej w Gdańsku, Delegatura w Bydgoszczy i Urząd Miasta Grudziądza.

W uroczystości wzięli udział m.in. Iwona Michałek, poseł na Sejm RP, Mirosław Golon, dyrektor IPN oddział w Gdańsku, Edyta Cisewska, naczelnik Delegatury IPN w Bydgoszczy, Katarzyna Lisiecka, naczelnik Okręgowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Gdańsku, Marek Czepek, wiceprzewodniczący Rady Miasta, przedstawiciele władz samorządowych, członkowie Towarzystwa Miłośników Kresów Wschodnich na czele z przewodniczącą Ireną Tyszkiewicz, członkowie komitetu budowy pomnika na czele z Zygmuntem Krzemieniem oraz mieszkańcy miasta.

Obchody rozpoczęły się Mszą św. w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, którą sprawował ks. kan. Witold Szumiato, kapelan Kresowiaków i proboszcz parafii w Piecach (diecezja pelplińska), oraz ks. kan. Krzysztof Zalewski, miejscowy proboszcz. W homilii ks. kan. Szumiato wspominając rodzinną historię z Kresów, z zadowoleniem mówił o powstaniu w Grudziądzu pomnika, który będzie przypominał o tragicznych, ale jednocześnie ważnych dla Polaków i Polski wydarzeniach. – Dziś trzeba mówić o tym młodemu pokoleniu! Trzeba mówić prawdę! Trzeba pamiętać! – podkreślał. Wyraził również gotowość katolickiego przebaczenia oprawcom.

Pomnik

U zbiegu ulic Królewskiej i Rapackiego odbyła się druga część uroczystości. Odsłonięta została tablica edukacyjna „Genocidium Atrox. Ludobójstwo na ziemiach południowo-wschodnich II Rzeczypospolitej”, przygotowana przez Oddziałowe Biuro Upamiętniania Walk i Męczeństwa. – Im się należy nasza pamięć, bo zginęli za wartości najświętsze, zginęli za to, że byli dobrymi Polakami, zginęli za to, że byli katolikami, zginęli za to, że byli dobrymi ludźmi. Mordowano ich nie w odwecie, ale po to, żeby obłąkaną ideę czystej etnicznie Ukrainy dla Ukraińców wcielić w rzeczywistość – mówił prof. Mirosław Golon, podkreślając, że pamięć o ofiarach Wołynia i Małopolski Wschodniej to obowiązek współczesnego pokolenia.

Wyraził także zapewnienie o ustaleniu imion i nazwisk wszystkich ofiar oraz wezwał władze Ukrainy do wyrażenia zgody na prowadzenie badań ekshumacyjnych i godne pochowanie ich szczątków. – Nie jest czymś dopuszczalnym i zrozumiałym, że nam dzisiaj blokuje się nie tylko poszukiwania i ekshumacje, ale nawet budowanie zwykłych nagrobków na miejscach pamięci. Te 100 tys. ofiar woła z grobów, których nie ma. Pozwólcie nam zbudować groby naszym najbliższym, bo one im się należą. To jest nasz chrześcijański i ludzki obowiązek – mówił dyrektor IPN w Gdańsku. Poseł Iwona Michałek zaapelowała do nauczycieli i rodzin. – Przychodźcie tu, abyśmy młodemu pokoleniu przekazywali pamięć o tych wydarzeniach, ponieważ na naszym pokoleniu spoczywa odpowiedzialność pamięci – mówiła.

Irena Tyszkiewicz podziękowała komitetowi budowy pomnika, podkreślając, że środowisko Kresowian w Grudziądzu to jedni z ostatnich świadków tamtych czasów. Następnie ks. kan. Szumiato dokonał poświęcenia krzyża i obelisku. Posterunek honorowy wystawili strzelcy z JS 3301 w Grudziądzu. Uroczystościom towarzyszyła wystawa IPN pt. „Wołyń 1943. Wołają z grobów, których nie ma”.

Po zakończeniu uroczystości pojawił się jeszcze jeden symbol – niebo zapłakało nad tymi, którzy wciąż wołają o pamięć.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tajemnica Trzech dni

2019-04-10 10:24

Oprac. Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 15/2019, str. 18-19

Czy wiemy, kiedy tak naprawdę obchodzimy Triduum Paschalne? Co oznaczają gesty i symbole wykonywane w tym czasie w liturgii? Wyjaśniamy tajemnicę tych dni

Święta Paschalne rozpoczynają się Mszą Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek (tak naprawdę ta Msza należy już do piątku), a kończą drugimi Nieszporami w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. Triduum to piątek, sobota i niedziela (a nie czwartek, piątek i sobota). Święto, choć składa się z trzech dni, a każdy z nich ma inny charakter i świętujemy go w odmienny sposób, to jednak mamy do czynienia z jedną uroczystością – jedną tajemnicą: męką, śmiercią i zmartwychwstaniem naszego Pana.

Rozpoczynająca Święte Triduum Paschalne Msza Wieczerzy Pańskiej, która jest sprawowana w czwartek wieczorem (według tradycji żydowskiej, a także kościelnej, mówiącej o tym, że dzień zaczyna się po zachodzie słońca), należy już tak naprawdę do Wielkiego Piątku.

Po Mszy Wieczerzy nie ma błogosławieństwa, nie kończymy liturgii, bo ona jest kontynuowana w Liturgii Wielkiego Piątku (zwróćmy uwagę, że liturgii w Wielki Piątek nie zaczyna się znakiem krzyża).

Podczas Liturgii Wielkiego Piątku spożywamy przeistoczone Ciało Chrystusa. Przeistoczone kiedy? Właśnie podczas Mszy Wieczerzy. Podczas obydwu liturgii czyta się tę samą Ewangelię wg św. Jana. To tak naprawdę ta sama Eucharystia.

Mandatum, czyli umycie nóg

Obrzęd charakterystyczny dla Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek jest nawiązaniem do gestu Pana Jezusa, opisanego przez św. Jana Ewangelistę: „I zaczął obmywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany” (13, 5). Obrzęd ten przypomina wszystkim sprawującym jakąkolwiek władzę w Kościele, w jaki sposób winni sprawować swój urząd – służąc i miażdżąc nieustannie swoją pychę.

Obnażenie ołtarza

Na koniec Mszy Wieczerzy Pańskiej, gdy Najświętszy Sakrament przenosi się do kaplicy przechowania, ołtarz zostaje obnażony. Nie ma obrusów, nie ma świeczników. Ten znak jest czyniony na pamiątkę obnażenia Jezusa z szat. Odbywa się on w milczeniu. Dawniej recytowano podczas tej czynności słowa psalmu: „Moje szaty dzielą między siebie i losy rzucają o moją suknię” (Ps 22,19).

Prostracja

To symboliczny gest padnięcia na twarz, rozpoczynający Liturgię Męki Pańskiej w Wielki Piątek. Biskup (lub przewodniczący liturgii) pada na twarz – jest to bardzo przejmujący znak, który odnosi nas również do momentu święceń prezbiteratu. Liturgia przypomina kapłanom, że kapłaństwo to tajemnica krzyża.

Adoracja Krzyża

Jest to kulminacyjny moment wielkopiątkowej liturgii.

Krzyż jest przysłonięty fioletową zasłoną. Adoracja Krzyża jest poprzedzona trzykrotnym wezwaniem: „Oto drzewo krzyża”, któremu towarzyszy stopniowe odsłanianie belek krzyża.

Zgodnie z tradycją Kościoła podchodzący do adoracji biskup w geście pokory ściąga ornat i buty.

Czuwanie na cześć Pana

Wszystkie obrzędy Wigilii Paschalnej odbywają się w nocy, nie wolno ich rozpocząć, zanim nie zapadnie zmrok, a należy je zakończyć przed świtem niedzieli. Charakter czuwania nawiązuje do istotnych wydarzeń w historii zbawienia, jak również jest wyrazem czujności chrześcijanina – oznacza gotowość na przyjście Pana.

Ogień

Na rozpoczęcie Liturgii Wigilii Paschalnej poza kościołem w odpowiednim miejscu przygotowuje się ognisko w celu pobłogosławienia nowego ognia. Jego płomień powinien być taki, aby rozproszyć ciemności i rozjaśnić noc. Duże znaczenie w tym obrzędzie ma zestawienie ciemności i światła, aby doświadczyć, z czego wyprowadził nas Chrystus. Światło Chrystusa wkracza w życie, aby rozproszyć ciemności. W historii zbawienia światło towarzyszy ukazywaniu się Boga (krzak gorejący, słup ognia, który prowadził Izraelitów).

Paschał

Od ogniska zapalamy świecę paschalną. To duża, bogato zdobiona woskowa świeca przygotowana na początku Wigilii Paschalnej. Wnoszona do nieoświetlonego kościoła staje się pierwszą zwiastunką Zmartwychwstania. Po wezwaniu: „światło Chrystusa” jej płomień zostaje przekazany wiernym i po chwili cała świątynia zostaje opromieniona blaskiem świec.

Na świecy umieszczone są symbole: cyfry bieżącego roku oraz pierwsza i ostatnia litera greckiego alfabetu – odnoszą się one do Chrystusa Zmartwychwstałego, który jest Panem czasu. Natomiast przez pięć „gwoździ” wspomina się zbawczy wymiar Męki Jezusa i poniesionych przez Niego ran.

Liturgia chrzcielna

Wielka Noc Zmartwychwstania jest najbardziej odpowiednim czasem do udzielania chrztu. Woda staje się symbolem obmycia z grzechu pierworodnego, co dokonuje się w chrzcie. Chrzest lub odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych stają się centrum Paschy. Po chrzcie następuje wyrzeczenie się zła i wyznanie wiary. Jest ono złączone z tajemnicą chrztu i stanowi jego integralną część. Co raz dokonało się w chrzcie, Bóg będzie powtarzał przez różne wydarzenia w całym naszym życiu.

Procesja rezurekcyjna

To uroczyste ogłoszenie zmartwychwstania Chrystusa i wezwanie całego stworzenia do udziału w Jego triumfie. Procesja może się odbyć na zakończenie Wigilii Paschalnej, w nocy z soboty na niedzielę lub o świcie w wielkanocny poranek przed tradycyjną Rezurekcją. Na czele procesji niesie się krzyż przyozdobiony czerwoną stułą lub figurę Zmartwychwstałego – oba znaki symbolizują zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią, piekłem i szatanem.

Wykorzystano treści katechez Wspólnoty Miłości Ukrzyżowanej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziś Wielki Piątek - patrzymy na krzyż

2019-04-19 09:42

mip, mp, maj / Warszawa (KAI)

Wielki Piątek jest dramatycznym dniem sądu, męki i śmierci Chrystusa. Jest to dzień, kiedy nie jest sprawowana Msza św. W kościołach odprawiana jest natomiast Liturgia Męki Pańskiej, a na ulicach wielu miast sprawowana jest publicznie Droga Krzyżowa. Jest to dzień postu ścisłego.

marinas32/pixabay.com

Piątek jest w zasadzie pierwszym dniem Triduum Paschalnego. Dni najważniejszych Świąt Kościoła są bowiem liczone zgodnie z tradycją żydowską, od zachodu słońca.

– Jeśli Wielki Piątek jest dniem pełnym smutku, to jednocześnie jest najwłaściwszym dniem dla obudzenia na nowo naszej wiary, dla umocnienia naszej nadziei i odwagi niesienia przez każdego swego krzyża z pokorą, ufnością i zdaniem się na Boga, mając przy tym pewność wsparcia przez Niego i Jego zwycięstwa. Liturgia w tym dniu śpiewa: „O Crux, ave, spes unica – Witaj, Krzyżu, nadziejo jedyna!” – tak sens liturgii wielkopiątkowej wyjaśniał w jednej z katechez w minionych latach papież Benedykt XIV.

Geneza

Pierwsze liturgiczne obchody Wielkiego Piątku odnotować można w starożytnej Jerozolimie. Wierni gromadzili się przed wschodem słońca przed kolumną biczowania, a później przy grobie, by adorować drzewo Krzyża.

W odniesieniu do Rzymu pierwsze opisy celebracji Wielkiego Piątku pochodzą z VII w. Pierwszy typ liturgii sprawowany był przez papieża w kościele św. Jana Jerozolimskiego i obejmował odczytanie opisu Męki Pańskiej wg św. Jana, modlitwę powszechną i procesję z relikwiami krzyża. Drugi typ liturgii był sprawowany w licznych kościołach prezbiterialnych, obejmował lekturę Pisma, adorację krzyża i komunię św., konsekrowaną wcześniej. Ten typ liturgii upowszechnił się w średniowieczu w całej Europie.

W późniejszych wiekach upowszechniło się przenoszenie Najświętszego Sakramentu do grobu Pańskiego. W XIX wieku na terenach dawnej Rzeczypospolitej groby Pańskie w kościołach zaczęły nabierać także patriotycznego wymiaru.

Liturgia

Wielki Piątek to dzień Krzyża. Po południu we wszystkich świątyniach katolickich odprawiana jest niepowtarzalna wielkopiątkowa Liturgia Męki Pańskiej. Celebrans i asysta wchodzą w ciszy. Przed ołtarzem przez chwilę leżą krzyżem, a po modlitwie wstępnej czytane jest proroctwo o Cierpiącym Słudze Jahwe i fragment Listu do Hebrajczyków. Następnie czyta się lub śpiewa, zwykle z podziałem na role, opis Męki Pańskiej według św. Jana.

Po homilii w bardzo uroczystej modlitwie wstawienniczej Kościół poleca Bogu siebie i cały świat, wyrażając w ten sposób pragnienie samego Chrystusa: aby wszyscy byli zbawieni. Szczególnie przejmujące są modlitwy o jedność chrześcijan, za Żydów i za niewierzących.

Centralnym wydarzeniem liturgii wielkopiątkowej jest adoracja Krzyża. Zasłonięty fioletowym suknem Krzyż wnosi się przed ołtarz. Celebrans stopniowo odsłania ramiona Krzyża i śpiewa trzykrotnie: „Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło zbawienie świata”, na co wierni odpowiadają: „Pójdźmy z pokłonem”. Po liturgii Krzyż zostaje w widocznym i dostępnym miejscu, tak by każdy wierny mógł go adorować. Jest on aż do Wigilii Paschalnej najważniejszym punktem w kościele. Przyklęka się przed nim, tak, jak normalnie przyklęka się przed Najświętszym Sakramentem. Po adoracji Krzyża z ciemnicy przynosi się Najświętszy Sakrament i wiernym udziela się Komunii.

Grób Pański - polski zwyczaj

Ostatnią - znaną głównie w Polsce - częścią liturgii Wielkiego Piątku jest procesja do Grobu Pańskiego. Na ołtarzu umieszczonym przy Grobie lub na specjalnym tronie wystawia się Najświętszy Sakrament w monstrancji okrytej białym przejrzystym welonem – symbolem całunu, w który owinięto ciało zmarłego Chrystusa. Cały wystrój tej kaplicy ma kierować uwagę na Ciało Pańskie. W wielu kościołach przez całą noc trwa adoracja.

W Wielki Piątek odprawiane są także nabożeństwa Drogi Krzyżowej. W wielu kościołach rozpoczyna się ono o godzinie 15.00, gdyż właśnie około tej godziny wedle przekazu Ewangelii Jezus zmarł na Krzyżu.

W ostatnich latach nabożeństwo Drogi Krzyżowej odprawiane jest także na ulicach wielu polskich miast. W Warszawie Droga Krzyżowa rozpocznie się o godz. 20 i przejdzie ulicami Starego Miasta.

W niektórych polskich sanktuariach obchodom Wielkiego Piątku towarzyszą specjalne misteria. W sanktuarium kalwaryjskim biorą w nim udział biskupi krakowscy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem