Reklama

Dziś wiara wymaga odwagi

2013-08-19 14:14

Lidia Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 34/2013, str. 12-13

Krzysztof Świertok

W Roku Wiary jasnogórscy pielgrzymi zostali wyjątkowo doświadczeni. Tym razem, utrudzeni, trzymając się Różańca, w tropikalnym skwarze wydeptywali ścieżki między ziemią a niebem

Biuro Prasowe Jasnej Góry odnotowało 55 pieszych pielgrzymek, w których do sanktuarium Królowej Polski z okazji uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przybyło w sumie ponad 75 tys. osób. Jedną z intencji ostatniego etapu 302. Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej była prośba o przybycie papieża Franciszka na Jasną Górę w 2016 r. - Nieważne czy z Krakowa, czy z Warszawy, jak wy, przybędzie tu Ojciec Święty, czekamy na niego i proszę was, byście o jego obecność się modlili - mówił do warszawskich pielgrzymów abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, podczas Mszy św., którą sprawował dla nich we Mstowie.

Trzymać się Różańca w drodze do nieba

Jak co roku, 15 sierpnia rano na Szczycie Jasnogórskim dla uczestników 302. Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej została odprawiona Msza św., poprzedzająca główne obchody odpustowe z okazji uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Eucharystii przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, a kazanie wygłosił o. Roman Majewski, przeor jasnogórskiego klasztoru. - Nasz egoizm osobisty i narodowy jest bardzo wielki - mówił przeor Jasnej Góry i przywołał słowa Cypriana Kamila Norwida: „Polak jest jak olbrzym, a człowiek w Polaku jak karzeł”. - Niestety, to nie tylko słowa wyrażające ideały polskiego romantyzmu, to smutna prawda o nas, Polakach - wyznał o. Majewski. Za Henrykiem Sienkiewiczem z kolei wskazał, że „szydzi z nas i pogardza nami nieprzyjaciel, pytając, co nam z dawnych cnót pozostało”. A odpowiedź jest jedna: „choćby wszystkie zginęły, to pozostała wiara i cześć dla Najświętszej Panny, na którym to fundamencie reszta odbudowana być może”. Przeor Jasnej Góry przywołał też przykład papieża Franciszka, który swą wiarę buduje na czci do Maryi i codziennym odmawianiu całego Różańca.

Uczestniczyć w radości nieba

Centralnym punktem uroczystości była Suma pontyfikalna, celebrowana na Szczycie Jasnogórskim z udziałem ponad 100 tys. wiernych. Mszy św.przewodniczył abp Celestino Migliore, nuncjusz apostolski w Polsce, a homilię wygłosił abp Wacław Depo.

Reklama

Zgromadzonych powitał o. Izydor Matuszewski, generał Zakonu Paulinów. Zwrócił uwagę, że pielgrzymi są świadkami Boga w naszym życiu, na wzór Maryi, która przekazuje swoje doświadczenie wiary i przekonuje swoje dzieci o możliwości życia wiarą w realiach naszej codzienności. - Matka Wniebowzięta chce, abyśmy uczestniczyli w Jej radości nieba, Ona tą radością chce się z nami dzielić. Ojciec Generał zachęcał, aby pielgrzymi, wracając do swoich domów, szli jako świadkowie wiary, jako ziemscy posłańcy dobroci i przemieniającej mocy, szczególnie do tych ludzi, którzy zagubili się na drogach wiary.

Zwycięstwo życia nad śmiercią

W wygłoszonej homilii abp Depo wymowę uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Dziewicy Maryi wyjaśniał w świetle biblijnego objawienia i tradycji wiary Kościoła, mówiąc, że wiara Maryi jest potężniejsza od zła i śmierci. - Jaką odwagą wiary wykazała się młoda dziewczyna z Nazaretu, kiedy odpowiedziała posłuszeństwem wiary wobec Boga, który objawił swój tajemniczy, a zarazem trudny do zrozumienia w wymiarach natury kobiecej plan zbawienia ludzi przez Jej Boże macierzyństwo - zastanawiał się Metropolita Częstochowski. - Maryja jest również obrazem Kościoła, który na ziemi rodzi wierzących w Chrystusa i staje do bezlitosnej walki przeciwko siłom kłamstwa, zła i śmierci.

Nie dać się kusić smokom współczesności

W dalszej części homilii abp Depo podkreślił, że nie wolno nam wątpić w przyszłe zmartwychwstanie w Jezusie Chrystusie, „bo wówczas wiara traci swój testament, a dar zbawienia w Jezusie Chrystusie staje się złudny i niepotrzebny”. - Czyż nie doświadczamy tej rzeczywistości, skoro po raz kolejny proponuje się nam na ziemi polskiej wolność od Chrystusa i Jego krzyża przez spychanie religii chrześcijańskiej do spraw prywatnych, a rzekomo Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, zapewniając neutralność światopoglądową państwa, zabrania uzewnętrzniać przekonania religijne w życiu publicznym? - pytał abp Depo, nawiązując do głośnego ostatnio faktu zdjęcia krzyża w Komendzie Miejskiej Policji w Radomiu.

Metropolita Częstochowski przypomniał najnowsze wyniki badań CBOS, według których - 90 proc. Polaków wobec zapłodnienia in vitro mówi swoje „nie”, a 75 proc. Polaków uznaje aborcję za zbrodnię. - Ten wynik jest o 6 proc. wyższy niż w ostatnich latach. Dziękujemy dzisiaj Bogu przez Maryję, że będąc kuszeni przez różne samowystarczalne smoki, za bł. Janem Pawłem II, opowiadamy się przeciwko kulturze i cywilizacji śmierci - zaznaczył.

W rocznicę Cudu nad Wisłą

Abp Depo mówił też o 93. rocznicy Bitwy Warszawskiej, „zatajanej przez długie dziesiątki lat”. Przyznał, że na maturze zadano mu pytanie o sens określenia: Cud nad Wisłą. Pytano go, „czy to nie jest dewocja polskiego narodu” i „czy miała sens wojna polsko-bolszewicka”. - Ta wojna nie zaczęła się na polskiej ziemi. Trzeba było bronić Ojczyzny, wiary i Kościoła - podkreślił abp Depo. I przypomniał, że wówczas w stolicy pozostał tylko nuncjusz apostolski Achille Ratti, późniejszy papież Pius XI, i przedstawiciel Turcji. To właśnie Achille Ratti, jako papież Pius XI, sprawił, że na ścianach kaplicy papieskiej w Castel Gandolfo znalazły się malowidła przedstawiające Cud nad Wisłą z 1920 r. i obronę Jasnej Góry przed Szwedami z 1655 r.

Eucharystię na Szczycie Jasnogórskim koncelebrowali m.in.: arcybiskup senior archidiecezji częstochowskiej Stanisław Nowak i bp Andrzej Wypych z Chicago oraz księża przewodnicy pieszych pielgrzymek. Obecni byli przedstawiciele Parlamentu RP i Europarlamentu, a także Karolina Kaczorowska, wdowa po śp. Ryszardzie Kaczorowskim, prezydencie RP na Uchodźstwie, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Wśród pielgrzymów zgromadzonych na jasnogórskich błoniach wyróżniały się grupy z Węgier, Słowacji, Chorwacji, Ukrainy, Włoch, Francji, Białorusi i Łotwy.

Rodzice, przyszła w Polsce wasza godzina!

Wieczorem na Jasnogórskim Szczycie została odprawiona Msza św. w intencji Częstochowy i jej mieszkańców. Eucharystii przewodniczył abp Depo, który powiedział w homilii, że wchodzimy na Szczyt Jasnej Góry, aby być blisko Wniebowziętej Matki Chrystusa. Przypomniał za kard. Wyszyńskim, iż „Jasna Góra na przestrzeni dziejów jest stanicą, wieżą, twierdzą, gdzie dochodzimy do spokoju i równowagi”.

„Jesteśmy w tak trudnym położeniu, że często nie wiemy, jak ubezpieczać nasz byt narodowy, jakich sił szukać, na jakiej skale się oprzeć. Jesteśmy wśród lotnych piasków zmieniających się sytuacji i koniunktur i nie znajdziemy ani dla naszego bytu narodowego, ani dla kultury chrześcijańskiej innego oparcia, jak tylko zdrową rodzinę. Rodzice, pamiętajcie! Przyszła w Polsce wasza godzina!” - mówił za kard. Wyszyńskim. Te słowa, jako testament Prymasa Tysiąclecia, musimy usłyszeć również dzisiaj.

Trzeba najpierw odnowić człowieka

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, jeden z głównych odpustów w sanktuarium, zakończył Apel Jasnogórski. Z okazji Dnia Wojska Polskiego, obchodzonego właśnie 15 sierpnia, modlitwie apelowej - z udziałem Kompanii Honorowej Wojska Polskiego - przewodniczył biskup polowy WP Józef Guzdek. Przybyło liczne grono generałów, oficerów i podoficerów wojskowych. Apel Jasnogórski rozpoczął się odśpiewaniem „Mazurka Dąbrowskiego” oraz „Bogurodzicy”. W towarzyszącym modlitwie apelowej rozważaniu bp Guzdek przypomniał, że zwycięstwo w 1920 r. określone zostało mianem Cudu nad Wisłą, gdyż nie mogło być wytłumaczone w sposób naturalny. Dodał, że poprzedzone było szturmem żarliwej modlitwy narodu i dokonało się dzięki wstawiennictwu Matki Bożej. Nawiązując do bieżącej sytuacji, podkreślił, że nie można zbudować nowego porządku w Ojczyźnie i w świecie bez odnowionego człowieka.

Bp Guzdek zawierzył opiece Matki Bożej żołnierzy, a także ich rodziny. Razem z bp. Guzdkiem modlił się abp Depo. Biskupi wspólnie udzielili żołnierzom i pracownikom wojska oraz wszystkim zgromadzonym na modlitwie apelowej pasterskiego błogosławieństwa.

Tagi:
Jasna Góra pielgrzymka

Pielgrzymowali w obronie życia

2019-03-24 17:02

Anna Majowicz

23 marca spod pomnika św. Jana Pawła II w Brzegu do sanktuarium św. Jakuba Apostoła w Małujowicach wyruszyła III pielgrzymka szlakiem ,,Via Regia”. Kilkudziesięciu pielgrzymów ruszyło w drogę w intencji obrony życia dziecka poczętego.

Anna Majowicz
Pielgrzymowano Drogą św. Jakuba

- Celem naszego wędrowania jest modlitwa w intencji Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego, włączenie się w dzieło duchowej adopcji, a także przybliżenie i propagowanie idei Camino, czyli pielgrzymowania drogami św. Jakuba – powitał pielgrzymów ks. Tomasz Gospodaryk, kapelan Dróg św. Jakuba w archidiecezji wrocławskiej. Po modlitwie i błogosławieństwie w kościele pw. św. Mikołaja w Brzegu pielgrzymi wyruszyli na szlak liczący ok. 9km. Pierwszym przystankiem był kościół pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Skarbimierzu. W świątyni swoim świadectwem podzielił się Waldemar Srokowski, wielokrotny pątnik drogami św. Jakuba. - Wędrówkę po Camino rozpocząłem bardzo późno, bo dopiero na emeryturze. Kilkukrotnie udało mi się dotrzeć do Hiszpanii, ale najmocniej w moim sercu utkwiło Camino portugalskie. Gdy na nie wyruszałem, moja najmłodsza córka była w ciąży. Wyniki badań prenatalnych nie były dobre. Wykazywały, że jeśli córka w ogóle urodzi, to chore dziecko. Lekarze zalecali aborcje. Wyruszyłem więc na Camino, by wspomóc córkę modlitwą. Modlitwa przyniosła wspaniałe owoce. Córka urodziła w pełni zdrową, śliczną dziewczynkę. Camino, to dla mnie nie tylko droga wysiłku, ale przede wszystkim ogromne przeżycie duchowe – wyznał poruszony Waldemar Srokowski.

Zobacz zdjęcia: III pielgrzymka szlakiem ,,Via Regia

Pielgrzymkę zakończyła Msza św. w sanktuarium św. Jakuba Apostoła w Małujowicach. W czasie Eucharystii pątnicy włączyli się w dzieło duchowej adopcji. - Pismo Święte mówi, że kto uratował życie ocali nie tylko zbawienie bliźniego, ale również zyska wiele dobra duchowego. My dziś, poprzez ten akt Adopcji Duchowej chcemy stanąć w obronie życia. To dyktuje nam nasze serce – mówił w homilii kustosz sanktuarium ks. Mieczysław Sałowski, prosząc, by to dobre dzieło zawierzyć sercu Niepokalanej, która jest najlepszą Wspomożycielką.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Aktorka zaprasza na Narodowy Marsz Życia

2019-03-22 19:26

Artur Stelmasiak

Znana aktorka Dominika Chorosińska-Figurska zaprasza na ogólnopolski marsz w obronie dzieci przed aborcją oraz demoralizacją dzieci w szkołach, jak w przypadku warszawskiej Karty LGBT.

Artur Stelmasiak/Niedziela

- To jest doskonała okazja do tego, by zamanifestować nasze przywiązanie do wartości, ale także pokazać radość z tego, że życie rodzi się w naturalnej rodzinie - mówi "Niedzieli" Dominika Chorosińska-Figurska. - Nie możemy siedzieć tylko cicho w domach, ale czasem trzeba wyjść na ulice. Być uśmiechniętym i pokojowo nastawionym, ale jednocześnie stanowczo przypominać o najważniejszych wartościach jakimi są życie ludzkie i rodzina.

Narodowy Marsz Życia rozpocznie się w Narodowy Dzień Życia 24 marca na Placu Zamkowym w Warszawie o godz. 13.30. Wcześniej jego uczestnicy zaproszeni są również na Mszę św. do kościoła św. Anny o godz. 12.00 lub innych pobliskich kościołów. Trasa przemarszu wiedzie Traktem Królewskim na plac Trzech Krzyży.

Wśród postulatów marszu jest ochrona rodziny przed ideologią gender, ochrona dzieci przed szkodliwą edukacją LGBT w szkołach, a także uchwalenie przez Sejm prawa zniesienia aborcji eugenicznej. - Niestety ciągle na to czekamy. Moim zdaniem Polska opowiadając się za życiem dzieci mogłaby być wzorem dla Europy i Świata - podkreśla aktorka, która osobiście wybiera się na Narodowy Marsz Życia.

Jej zdaniem obecność na marszu jest naszym świadectwem przywiązania do wartości oraz wyrazem sprzeciwu wobec aborcji i ataków na rodzinę. - Doceniam to, że w ostatnich latach bardzo poprawiła się sytuacja rodzin, zwłaszcza wielodzietnych. Są w lepszej sytuacji ekonomicznej i w ten sposób wielu Polakom została przywrócona godność - mówi Dominika Chorosińska-Figurska, która od 2018 r. jest także radną sejmiku mazowieckiego.

Niestety wydarzenia z ostatnich tygodni pokazują, że ciągle pojawiają się nowe zagrożenia. Największe oburzenie i kontrowersje związane są z podpisaną przez prezydenta Warszawy tzw. Deklaracją LGBT+. - Tylnymi drzwiami wkrada się zła ideologia, która zagraża rodzinie i chce ją zniszczyć. Dlatego nie powinniśmy być cicho, ale głośno mówić, że nie zgadzamy się. Ja jako matka piątki dzieci nie zgadzam się na seksedukatorów w szkole - podkreśla aktorka. - My jako dorośli poradzimy sobie z tą ideologią i zagrożeniami, ale przecież jesteśmy odpowiedzialni także za bezpieczeństwo i prawidłowy rozwój naszych dzieci. Idę więc na Narodowy Marsz Życia w obronie mojej rodziny, moich dzieci oraz tych dzieci, które same bronić się jeszcze nie mogą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież w Loreto: trzeba odkryć na nowo plan Boga dla rodziny

2019-03-25 15:21

Vatican Media

Vatican Media
Papież na modlitwie w Świętym Domku Maryi

Oby Loreto stało się uprzywilejowanym miejscem, gdzie młodzi mogliby przyjść, aby w szkole Maryi odkrywać swoje powołanie. To pragnienie, które wyraził Papież w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, jaką odmówił z wiernymi zgromadzonymi na placu przed sanktuarium Świętego Domku.

Franciszek odniósł się do sceny Zwiastowania jako przykładu powołaniowej dynamiki. Jest w niej bowiem najpierw słuchanie Bożego słowa, bo to przecież Bóg podejmuje inicjatywę powołania ingerując w życie człowieka, aby ofiarować mu dar Swojej miłości. Trzeba się wsłuchać w to, co mówi schodząc w głąb swojego „ja”, gdzie działają siły moralne i duchowe. Nie da się bowiem rozeznać powołania pozostając na powierzchi.

Za słuchaniem idzie rozeznanie, aby pojąć wszystkie wymagania Bożego planu współpracując z bezinteresowaną inicjatywą Boga. I wreszcie podjęcie decyji, która niesie ze sobą całkowite powierzenie własnego życia Panu Bogu. Papież wskazał na Maryję, jako wzór wszelkiego powołania oraz oredowniczkę pomagającą rozeznać Boży plan i dająca siłę, aby się na niego zgodzić.

Święty Domek w Loreto to nie tylko miejsce rozeznawania Bożego powołania, ale także dom rodziny. W dzisiejszym niełatwym świecie – stwierdził Franciszek – małżeństwo oparte na mężczyźnie i kobiecie nabiera fundamenalnego znaczenia i podstwowej misji.

Wspaniała i niezastępowalna rola rodziny w służbie życiu

Trzeba odkryć na nowo plan Boga dla rodziny, będącej podstawową komórką społeczeństwa, aby podkreślić jej wspaniałość i niezastępowalną rolę w służbie życiu. W nazaretańskim domu Maryja przeżywała wiele relacji rodzinnych jako córka, narzeczona, oblubienica i matka. Z tego względu każda rodzina w jej różnych elementach znajduje tutaj gościnę, inspirację aby przeżywać swoją tożsamość – mówił Ojciec Święty. - Doświadczenie domowe Najświętszej Dziewicy wskazuje, że rodzina i młodzi nie mogą być dwoma równoległymi sektorami duszpasterstwa naszych wspólnot, ale muszą podążać ściśle ze sobą złączone, ponieważ bardzo często ludzie młodzi są tym, co rodzina im dała w okresie dorastania. Taka perspektywa przekształca w jedność duszpasterstwo powołaniowe, które stara się wyrazić oblicze Jezusa w jego wielu aspektach, jako kapłana, oblubieńca, jako pasterza. ”

Franciszek zaznaczył, że Domek Maryi jest także domem chorych. To w domu i rodzinie winni oni znaleźć podstawową opiekę i być otoczeni szczególną miłością. Papież zwrócił się do chorych całego świata zapewniając ich, ze są w centrum zbawczego dzieła Jezusa, bo w bardzo konkretny sposób niosą krzyż każdego dnia postępując za Nim.

Franciszek zwrócił się także do wszystkich związanych z sanktuarium, aby stawali się apostołami współczesnych czasów.

Zanieść Ewangelię pokoju i życia współczesnym

" Wam i osobom związanym z tym sanktuarium, Bóg przez Maryję powierza misję w naszych czasach: by zanieść Ewangelię pokoju i życia naszym współczesnym, często nieuważnym w obliczu znaków Boga, pochłoniętym interesami doczesnymi lub zanurzonym w klimacie obojętności duchowej – zachęcał Franciszek. - Trzeba osób prostych, ale mądrych, pokornych, ale odważnych, ubogich, ale hojnych. Krótko mówiąc, ludzi, którzy w szkole Maryi przyjmują bez zastrzeżeń Ewangelię w swoim życiu. W ten sposób, poprzez świętość ludu Bożego, nadal z tego miejsca w całym narodzie będą szerzyć się świadectwa świętości w każdym stanie życia, aby odnowić Kościół i ożywić społeczeństwo zaczynem królestwa Bożego. ”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem