Reklama

Spełnione marzenie - Lourdes 2002

Anna Guzik
Edycja legnicka 1/2003

"Lourdes - to było coś niesamowitego". "Spełniło się marzenie mojego życia". "Czułam się tam jak w niebie". "Ta pielgrzymka nadal w nas jest, żyjemy nią do dziś". To tylko niektóre opinie uczestników tegorocznej Narodowej Pielgrzymki Osób Niepełnosprawnych do Lourdes.

Okazją do wspomnienia tego pięknego wydarzenia było spotkanie zorganizowane 14 listopada br. w Legnicy dla grupy legnickiej. Z zaproszenia bp. Stefana Regmunta, inicjatora spotkania, skorzystali pielgrzymi z Lubina, Legnicy, Wałbrzycha, Ścinawy. Atmosfera rodzinna skłaniająca do zwierzeń, serdeczne powitania przybywających, pięknie nakryty stół to wszystko tworzyło ciepły klimat popielgrzymkowego spotkania.
Na początku Ksiądz Biskup podzielił się z przybyłymi wiadomością o tym, jak pielgrzymka znalazła odbicie w mediach. TVP wyemitowała 2-częściowy program, a relacje z pielgrzymki zamieściły gazety podejmujące problematykę niepełnosprawności: Kotwica, Integracja, a także Nasz Dziennik i Niedziela, informacje o pielgrzymce podawała również Katolicka Agencja Informacyjna.
Spotkanie legnickie miało miejsce kilka miesięcy po pielgrzymce. Pozwoliło to uczestnikom na spojrzenie na czas pobytu w Lourdes z pewną refleksją, dystansem. Na konfrontację doświadczeń pielgrzymkowych z codziennością, ale i na ciepłe, nostalgiczne wspomnienie tych niezwykłych chwil. Bo że były niezwykłe, mogłam przekonać się od pierwszych słów, jakie padły podczas spotkania. Co zrobiło na mnie największe wrażenie? Swoiste świadectwo dawane przez uczestników: "Ileż tam było ludzi cierpiących, cierpiących bardziej niż my. Nigdy nie spotkaliśmy tylu osób niepełnosprawnych, ale jacy oni byli pogodni". I w tym wyrażało się poznawanie Chrystusa w drugim człowieku - obok nas jest ktoś bardziej potrzebujący, a my możemy mu pomóc, nawet tylko poprzez uśmiech czy jakiś życzliwy gest.
Nie wszyscy chętni mogli pojechać. Trzeba tu było wiele mądrości i zdania się na Boży głos, aby wybrać tych najbardziej potrzebujących. Jak wzruszające są słowa uczestniczącej w spotkaniu p. Eleonory z Wałbrzycha, mamy Tomasza: "Tak bardzo chciałam, aby Tomasz pojechał do Lourdes. Ja też marzyłam, żeby tam być, ale kiedy okazało się, że z synem może pojechać tylko jedno z nas, zdecydowaliśmy, że pojedzie mąż".
Ryszard dzieli się swoimi pielgrzymkowymi doświadczeniami z uczniami szkół ze Ścinawy i Lubina, opowiada o pielgrzymce w kościele, na rozmaitych spotkaniach. Pan Antoni opowiadał o Lourdes członkom Koła Pomocy Dzieciom i Młodzieży Niepełnosprawnej Ruchowo z Wałbrzycha. Marzy, aby dzieciaki z Koła mogły kiedyś odbyć taką pielgrzymkę.
Lourdes zmieniało ludzi. Wracali stamtąd lepsi, spokojniejsi, bardziej radośni, pełni ufności, rodzice mówią, że nawet dzieci stały się posłuszniejsze. Można było powiedzieć, że była to pielgrzymka cudów. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że osoby, które nie miały paszportu, otrzymały go w ekspresowym tempie w przeciągu kilku dni? Dla wielu cudem - niespodzianką okazał się pobyt w Wenecji i przejażdżka wodnym tramwajem. Maleńkie cuda działy się i w samym Lourdes. Osoby, które nigdy nie chodziły, po kąpieli w cudownym źródełku przeszły same kilka kroków. Ale największym chyba cudem dla uczestników był sam fakt zakwalifikowania ich do grupy pielgrzymkowej i wyjazd do sanktuarium. "Mój mąż był bardzo chory, już myślałam, że nie uda mi się pojechać. A jednak byłam u Matki Bożej, przywiozłam do domu wodę ze źródełka i mąż wraca do zdrowia" - mówi pani Aniela.
A po powrocie czekała na pielgrzymów szara rzeczywistość, życie codzienne. I zaczęli je wypełniać bogactwem przeżytych dni. "Mogę powiedzieć, że nasz dom przez chwilę był jak miejsce święte, tak bardzo przesycony był atmosferą Lourdes - opowiadaniami męża, modlitwą, radością, wdzięcznością" - uśmiecha się p. Eleonora.
"Od kiedy założyliśmy w Legnicy Wspólnotę Wiara i Światło, moim marzeniem było pojechać do Lourdes. Patronką Wspólnoty jest właśnie Matka Boża z Lourdes i Jej zawsze oddajemy się pod opiekę. I teraz to moje marzenie się spełniło - zwierza się p. Krystyna. - Co najbardziej przeżyłam, to kąpiel w źródle, procesję eucharystyczną i różaniec w deszczu. To było niesamowite, ten deszcz, ten śmiech, ta radość. Nie czułam, że jestem mokra ani zmęczona. Nigdy nie przeżyłam tak cudownej modlitwy różańcowej. To miejsce ma w sobie coś niezwykłego. Mój syn Jurek dosyć szybko się męczy. A ta pielgrzymka dawała mu tyle sił, tyle energii, że od rana do wieczora był na nogach i wciąż radosny, uśmiechnięty".
Na ważną sprawę zwrócił uwagę Ksiądz Biskup. Pielgrzymka ma charakter religijny. Bez tego aspektu każdy wyjazd, nawet do sanktuarium, ma wymiar tylko turystyczny, krajoznawczy. Dlatego tak istotne były intencje, z jakimi pielgrzymi wyjeżdżali do Lourdes. To był szczególny czas spotkania Chrystusa w drugim człowieku, zawierzenia Maryi spraw codziennych, problemów, kłopotów, z jakimi pielgrzymi przybyli do Lourdes, czas modlitwy i skupienia.
Członkowie grupy legnickiej mówili, że bardzo prędko udało się stworzyć i utrzymać przez cały czas wspólnego pielgrzymowania ciepłą, rodzinną atmosferę. Podkreślali wspaniałą organizację spotkania, przejazd pociągiem, zakwaterowanie, systematycznie realizowany program pobytu w Lourdes. Wielokrotnie słowa wdzięczności uczestnicy popielgrzymkowego spotkania kierowali pod adresem Biskupa Stefana za jego życzliwość, uśmiech, za wielkie serce okazywane każdemu bez wyjątku: osobom niepełnosprawnym, opiekunem, wolontariuszom, pracownikom pociągu. Nie zabrakło podziękowań dla pracowników Caritas z dyrektorem - ks. Wojciechem Łazewskim na czele za profesjonalne przygotowanie pielgrzymki.
Podczas spotkania zdarzyła się miła niespodzianka. Dotarli do nas goście: ks. Janusz Malski z Głogowa oraz panowie z Caritas, którzy brali udział w pielgrzymce. Oni także podzielili się swymi przeżyciami niejako od drugiej strony - jako organizatorzy i osoby odpowiedzialne za przebieg pielgrzymki.

Nowy rektor krakowskiego seminarium

2019-02-20 14:20

archidiecezja krakowska

Decyzją Metropolity Krakowskiego arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, po biskupie Januszu Mastalskim, obowiązki rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie od 1 marca br. obejmie ks. Andrzej Tarasiuk, dotychczasowy ojciec duchowny Seminarium.

cwr-skawina.pl
Ks. Andrzej Tarasiuk był gościem warsztatów psychoedukacyjnych dla kobiet, organizowanych przez Urząd Miasta i Gminy w Skawinie oraz Centrum Wspierania Rodziny w Skawinie
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Potrzebujemy realnej polityki wspierającej kobiety

2019-02-20 19:14

Parlament Europejski przegłosował rezolucję na temat wrogiego nastawienia w odniesieniu do praw kobiet i równouprawnienia płci w UE. W głosowaniu udało się odrzucić kilka najbardziej skandalicznych postulatów m.in. dotyczących przeciwdziałania dezinformacji ws. ochrony życia oraz wprowadzenia obowiązkowej edukacji seksualnej dzieci i młodzieży. Niestety PE zaakceptował postanowienia potępiające ukierunkowanie polityki równości na politykę rodzinną i macierzyńską oraz prowadzenie kampanii przeciwko Konwencji Stambulskiej. Europosłowie zgodzili się również na uznanie aborcji jako środka zwiększającego równouprawnienie kobiet. Debata i głosowanie nad rezolucją były kolejnym przykładem ośmieszenia i dyskredytowania polityki równości płci przez populizm skrajnej lewicy.

Biuro Poseł do Parlamentu Europejskiego

Rezolucja została przygotowana przez Komisję Praw Kobiet i Równouprawnienia (FEMM) zdominowaną przez środowiska lewicowe, co znalazło odzwierciedlenie w tekście rezolucji, która zmierzała m.in. do ograniczenia wolności słowa, poprzez wezwanie do potępienia krytyki Konwencji Stambulskiej. Jest to dowód na niebywałą hipokryzję bowiem środowiska te na sztandarach mają obronę wolności słowa, będącą jednym z filarów Karty Praw Podstawowych UE, a tymczasem podejmują działania tę wolność ograniczające.

Ta, tzw. postępowa lewica potępiła również ukierunkowanie polityki równości płci na politykę rodzinną i macierzyńską. Argumentowano to tym, że wspieranie rodziny i macierzyństwa nie służy trwałym zmianom, które prowadziłyby do poprawy praw kobiet w dłuższym czasie. Takie myślenie jest koronnym dowodem na to, że dla środowisk liberalno-lewicowych macierzyństwo jest przysłowiową „kulą u nogi”, która przeszkadza kobiecie w rozwoju zawodowym. W tekście znalazło się także skandaliczne wezwanie do uznania ochrony życia poczętego za dezinformację, co byłoby próbą ograniczenia działalności ruchów pro-life. W tym akurat przypadku Parlament Europejski zachował zdrowy rozsądek i zapis ten odrzucono w głosowaniu.

Uznanie, że aborcja i prawa mniejszości seksualnych miałyby być rozumiane jako pogorszenie praw kobiet uznaję za aberrację. Dlatego zgłosiłam alternatywną rezolucję wskazującą realne problemy kobiet. Podkreślam w niej potrzebę zmniejszania luki płacowej i emerytalnej pomiędzy kobietami i mężczyznami. Zwracam uwagę na konieczność zwalczania przemocy wobec kobiet. Potępiam okaleczanie żeńskich narządów płciowych oraz zawieranie przymusowych małżeństw, które dotyczą małżeństw osób dorosłych z dziećmi. Ponadto wskazuję, że udział kobiet w życiu publicznym powinien być większy oraz podkreślam potrzebę dążenia do równowagi między życiem zawodowym i prywatnym. Zwracam również uwagę na problem postępującej seksualizacji wizerunku kobiet.

Niestety Parlament Europejski po raz kolejny dał się złapać na lep lewicowej propagandy i przyjął rezolucję przygotowaną przez Komisję Praw Kobiet i Równouprawnienia. Dokument ten poparła niestety spora grupa posłów PO. Widać, że Platforma będzie się ścigać z Wiosną Roberta Biedronia o elektorat skrajnie lewicowy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem