Reklama

Jestem od poczęcia

Ewangelizować przez wychowanie

2013-09-25 12:23

Ks. Waldemar Wesołowski
Edycja legnicka 38/2013, str. 5

Ks. Waldemar Wesołowski

Pierwszy na Dolnym Śląsku Zespół Szkół Ojców Pijarów (szkoła podstawowa i gimnazjum) zainaugurował swoją działalność w Bolesławcu. Uroczystość rozpoczęła się Mszą św. w bazylice Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny o godz. 11, której przewodniczyli biskupi - Marek Mendyk oraz Stefan Cichy. Przybyli także Ojcowie Pijarzy z różnych placówek w Polsce i z zagranicy. Obecni byli przedstawiciele władz miasta, powiatu oraz kuratorium oświaty. W Eucharystii uczestniczyli uczniowie i nauczyciele nowych szkół oraz rodzice.

Wprowadzając do wspólnej modlitwy, gospodarz miejsca ks. Andrzej Jarosiewicz przypomniał o naukowych tradycjach miasta Bolesławiec. Już w czasach średniowiecza przy świątyni istniała szkoła parafialna. Na przestrzeni wieków uczęszczali do niej znakomici poeci, astronomowie, historycy, późniejsi hierarchowie Kościoła. - Sięgamy dzisiaj do tej czcigodnej historii i sztafety pokoleń, którym zależało na katolickim etosie wychowania - zaznaczył ks. Jarosiewicz. Podkreślił też, że obecność Ojców Pijarów to wielka radość i nadzieja dla parafii i miasta. - Obecność Ojców Pijarów i ich szkoły to odpowiedź na zapotrzebowanie rodziców, którzy chcą dla swoich dzieci katolickiej formacji - dodał Ksiądz Proboszcz.

Podczas Mszy św. w homilii bp Marek Mendyk, który jest również przewodniczącym Komisji ds. Wychowania Katolickiego Episkopatu Polski, nie krył zadowolenia z faktu, że zainteresowanie szkołami katolickimi jest w Polsce coraz większe. - Program wychowawczy proponowany przez szkoły katolickie daje poczucie bezpieczeństwa dla wielu rodziców i dzieci. Ponadto szkoły te cechuje wysoki poziom nauczania i formacji - zaznaczył Kaznodzieja. - W obliczu wielu zagrożeń, upadku autorytetów, laicyzacji, nadzieją są właśnie takie szkoły, które zapewniają wartości zarówno te wyższe, jak i zwyczajne, ludzkie - dodał bp Mendyk. Wezwał też wszystkich rodziców, nauczycieli i wychowawców do budowania życia własnego i życia przyszłych pokoleń na mocnych fundamentach. Dla wierzących takim najmocniejszym fundamentem jest Bóg i jego prawo. Na zakończenie powiedział: - Życzę, abyście w tej szkole każdego dnia na nowo odkrywali obecność Jezusa. Życzę, byście zaprzyjaźnili się z Nim po to, byście umocnieni tą relacją, nieśli Jego światło innym - zakończył.

Reklama

Po Eucharystii dalsza część inauguracji odbyła się w auli szkolnej. Tam prowincjał Zakonu Pijarów o. Józef Matras mówił o początkach realizacji pomysłu utworzenia szkół pijarskich w Bolesławcu. Podkreślił niezwykłą życzliwość władz miasta, które wydzierżawiły budynek szkolny i zezwoliły na otwarcie tej placówki. Podziękował także biskupowi legnickiemu Stefanowi Cichemu za zgodę na obecność Pijarów w tym mieście. Podziękował wszystkim, którzy włączyli się w prace remontowe i adaptacyjne budynku szkolnego. Przypomniał też o najważniejszych charyzmatach szkół pijarskich. - Pobożność i nauka, wiara i kultura to najważniejsze wymiary naszych szkół, które zapewniają wychowanie integralne całego człowieka w różnych jego wymiarach. Pragniemy w Bolesławcu wychowania solidnego, nowoczesnego i na wysokim poziomie. Jest to możliwe, bowiem wskazują na to wyniki wszystkich naszych szkół pijarskich - zaznaczył ojciec prowincjał.

List gratulacyjny generała Zakonu Pijarów odczytał asystent generalny o. Mateusz Pindelski, który przybył do Bolesławca z Rzymu. Poinformował zebranych, że ojciec generał osobiście odwiedzi Polskę i bolesławiecki zespół szkół w maju przyszłego roku.

Głos zabrał także prezydent Bolesławca Piotr Roman. W swoim wystąpieniu podkreślił, że decyzja władz miasta była odpowiedzią na prośby rodziców o utworzenie placówki, która będzie kształciła ich dzieci zgodnie z wyznawaną wiarą i wartościami. - Taki będzie Bolesławiec, jakie będzie młodzieży wychowanie. Życzę, by wspaniała atmosfera, która towarzyszy wszystkim od pierwszego dzwonka szkolnego, udzielała się uczniom, nauczycielom i by emanowała na całe nasze środowisko - powiedział prezydent miasta.

Gratulacje przekazała także dolnośląska wicekurator Danuta Leśniewska. - Powstanie tych szkół to wielka nadzieja dla nas wszystkich. Bowiem szkoły te w Polsce osiągają znakomite wyniki nauczania. Stoi za nimi wielowiekowy dorobek i doświadczenie. Z tych szkół wychodzą rzesze wspaniałych absolwentów - podkreśliła kurator. Życzyła też wszystkim uczniom rozwoju talentów i pasji oraz stawania się lepszym człowiekiem.

Po części oficjalnej biskup legnicki Stefan Cichy poświęcił budynek szkolny. Wszyscy uczestnicy uroczystości mogli też zwiedzić nową szkołę.

Zespół Szkół Pijarskich w Bolesławcu mieści się przy ul. Bankowej, w budynku dawnej Szkoły Podstawowej nr 3. Na pierwszy rok nauki zapisanych zostało niemal 130 uczniów. Zespół szkół jest placówką bezpłatną. Założenia, jakimi kieruje się szkoła pijarska, wynikają z tradycji i fundamentalnych idei pedagogiki pijarskiej. Są to: rozumienie Ewangelii jako normy podstawowej i punktu odniesienia dla całego procesu edukacyjnego; chrześcijańska wizja człowieka; koncepcja integralnego nauczania i wychowania; troska o wychowanie religijne ucznia z poszanowaniem wolności; dbałość o wysoki poziom kształcenia; rozumienie szkoły jako wspólnoty; konieczność współpracy szkoły z rodzicami; zapewnienie bezpieczeństwa ucznia.

Tagi:
pijarzy

Młodzież woła o obecność duszpasterzy

2018-05-03 19:26

mg / Warszawa (KAI)

Młodzież woła o obecność duszpasterzy. Potrzebuje duchowego towarzyszenia - wynika z internetowej ankiety przeprowadzonej z okazji Pijarskiego Synodu Młodych. Dziś zakończyły się trzydniowe obrady, w których wzięli udział przedstawiciele ze wszystkich pijarskich placówek i dzieł zakonnych w kraju. Podsumowując wyniki badań oraz wymieniając się doświadczeniami, zastanawiano się nad kształtem duszpasterstwa młodzieży w najbliższych latach. Jednym z gości obrad był delegat KEP ds. Rady Duszpasterstwa Młodzieży bp Marek Solarczyk.

Magdalena Pijewska/Niedziela

Podstawą pracy w czasie synodu były wyniki internetowej ankiety przeprowadzonej przez pijarów. Wynika z niej, że najważniejszym celem dla młodego pokolenia jest życie w zgodzie z własnym sumieniem. Niezwykle ważne jest również podtrzymywanie relacji z rodzicami oraz wykonywanie pracy, którą się lubi. Na dalszym miejscu znajduje się wychowywanie dzieci i założenie własnej rodziny oraz życie sakramentalne.

Podsumowując zjazd o. Jacek Wolan SP zwrócił uwagę, że młodzież przede wszystkim oczekuje dziś od duchownych ich obecności.

- Ankiety oraz nasza dyskusja pokazały, że potrzebują od nas kapłanów i osób konsekrowanych indywidualnego towarzyszenia im. W Kościele w Polsce jest wiele propozycji duszpasterskich, akcji, inicjatyw, dzieł, w które młodzi mogą się włączyć czy z nich skorzystać. Brakuje im jednak naszej obecności, naszego bycia w pobliżu, tak by w razie potrzeby mogli liczyć na indywidualną rozmowę – powiedział o. Wolan SP.

Przyznał, że wielu młodych bardzo poważnie traktuje życie wiary i pragnie podjąć właściwą decyzję. - W rozeznawaniu powołania najbardziej pomaga im modlitwa, udział w rekolekcjach oraz spowiedź sakramentalna i kierownictwo duchowe. Z kolei najmniej istota okazuje katecheza szkolna oraz internet – wynika z ankiet.

- To jest dla nas kolejne zaproszenie do bycia z młodymi tam, gdzie oni są i otwartości na ich potrzeby – przyznał zakonnik.

Zwrócił uwagę, że największą bolączką młodzieży jest dziś strach przed samotnością. – Boją się jej zarówno w życiu kapłańskim jak i zakonnym. Wielu ucieka przed samotnością, wybierając drogę życia małżeńskiego i założenie rodziny – powiedział o. Wolan SP.

Z ankiet wynika również, że w rozwoju wiary dla młodzieży ważne są duszpasterstwa, schole, grupy ministranckie, lektorskie oraz wspólnoty parafialne. Zdecydowanie mniej istotne są wspólnoty szkolne oraz duszpasterstwa akademickie. Najmniej cenna okazała się katecheza szkolna.

W obradach Pijarskiego Synodu Młodych wzięło udział 88 osób. W gronie tym było 20 zakonników, 10 świeckich współpracowników, zaś resztę stanowiła młodzież. - Dla wielu z nich trzydniowy zjazd był przede wszystkim czasem wymiany doświadczeń i dzielenia się wiarą.

– Spotkanie z młodymi, którzy są w jakiś sposób rozwinięci duchowo, to bardzo cenny czas rozmowy o tym, co w życiu istotne. To również okazja do spojrzenia głębiej, może niekiedy i szerzej na pewne kwestie związane nie tylko z Bogiem, ale również z otaczającym nas światem – wyznał Maciej z krakowskiego duszpasterstwa młodzieży przy kolegiacie św. Anny.

Synod Prowincjalny poprzedziły synody lokalne w Polsce i na Białorusi. W badaniach ankietowych wzięło udział 341 młodych respondentów. W gronie tym 45% stanowiły osoby dorosłe, zaś 54% młodzież poniżej osiemnastego roku życia. 57% ankietowanych to kobiety, a ok. 20 % osoby nie związane z placówkami pijarskimi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Skautki Europy zakończyły rok formacyjny

2018-06-23 17:03

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Wrocławskie Skautki spotkały się w kościele p.w. Najświętszego Serca Jezusowego przy pl. Grunwaldzkim. Rozesłanie poprzedziła Msza św., którą sprawowało trzech kapłanów: ks. Grzegorz Dłużniak SDB, ks. Grzegorz Tabaka i ks. Jan Adamarczuk. Ks. Dłużniak zachęcał w homilii, aby chodzić w świetle i czuwać, by ciemność nie zawładnęła sercem i umysłem. Podpowiadał w jaki sposób zadbać o to, by wakacje nie stały się urlopem od Pana Boga.

Kościół salezjanów wypełniły błękity (od koszul harcerek) i granaty (od beretów). Trzy sztandary asystowały w czasie sprawowania Eucharystii. Tradycyjnie w uroczystym zakończeniu roku wzięli udział rodzice, zwłaszcza wilczków, najmłodszych w formacji skautowej dziewcząt.

Po Mszy św. żeński Hufiec spotkał się na placu przed budynkiem Politechniki. Hufcowa, Dorota Wieliczko, w nawiązaniu do homilii ks. Grzegorza, zachęciła dziewczęta, by w czasie letnich obozów skautowych były nie tylko dobrymi harcerkami, ale prawdziwymi świadkami Ewangelii, by treści, którym, ślubują, składając przysięgę na sztandar, były obecne w każdym obozowisku. Symbolem rozesłania były świece, które otrzymały drużynowe i akele z rąk ks. Tabaki.

W lipcu Skautki Europy wyjadą na obozy letnie, które każdego roku odbywają się w innych miejscach, nie tylko Dolnego Śląska, ale też Polski. Harcerki spędzają czas obozu w lesie (a nie w SPA). Tam w spartańskich warunkach kształtują swoje charaktery. Dzielnym dziewczętom życzymy radosnego odpoczynku i dobrej pogody.

Zobacz zdjęcia: Zakończenie roku we wrocławskim Hufcu żeńskim Skautów Europy


więcej o Skautach Europy pisaliśmy tutaj:

http://www.niedziela.pl/artykul/137308/nd/Elita-w-mundurach







CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gniezno: wyruszyła ekumeniczna pielgrzymka Niemców i Polaków

2018-06-24 19:43

bgk / Gniezno (KAI)

Nabożeństwo w kaplicy bł. Radzyma Gaudentego w podziemiach katedry gnieźnieńskiej rozpoczęło szesnastą ekumeniczną pielgrzymkę Niemców i Polaków szlakiem Ottona III. Pątnikom towarzyszą słowa Izajasza „Pan mnie namaścił” oraz refleksja nt. wolności.

PL.WIKIPEDIA.ORG

Wspólnie z uczestnikami pielgrzymki w nabożeństwie uczestniczyli: abp senior Henryk Muszyński, który od początku wspierał i patronował ekumenicznej inicjatywie oraz Prymas Polski abp Wojciech Polak dla którego jest ona znakiem, iż dziedzictwo św. Wojciecha, patrona niepodzielonego Kościoła, jest wciąż żywe.

„To wspólne wędrowanie, wspólna modlitwa i świadectwo pokazują, że Niemcy i Polacy, katolicy i ewangelicy pragną razem głosić i nieść Chrystusa w świat jak czynił to św. Wojciech. Słowo «razem» jest tu kluczowe. Razem pielgrzymują i razem stają jako świadkowie Ewangelii” – przyznał abp Wojciech Polak.

Nabożeństwo poprowadzili dwaj kapelani zaangażowani w organizację pielgrzymki od samego początku. Po stronie polskiej jest to ks. Jan Kwiatkowski, obecnie proboszcz w Długiej Goślinie, po stronie niemieckiej ewangelicki pastor Justus Werdin, który pielgrzymkę nazywa „ekumeniczną akademią na pieszo”.

„Jest modlitwa i wspólnota, jest odkrywanie tego, co najważniejsze, jest rozmowa i milczenie, jest uczenie się, jak być dla siebie nawzajem miłosiernymi. Bo tego też trzeba się nauczyć” – podkreślił pastor Werdin dodając, że w tym roku jest to także refleksja i zaduma nad wolnością i naszą za nią odpowiedzialnością .

„Będziemy się dzielić także tym, jak wiele dobrej woli potrzeba, by dar wolności został dostrzeżony i właściwie wykorzystany” – dodał ewangelicki duchowny.

Na temat wolności i niepodległości wskazał także ks. Jan Kwiatkowski przypominając o obchodzonej w tym roku rocznicy i przyznając, że jest bardzo ciekawy tego polsko-niemieckiego dialogu na ten temat.

„Mamy na trasie Gniezno, mamy Poznań, mamy Zbąszynek, gdzie kiedyś była granica, mamy więc miejsca, które dyskusję mogą zainicjować. Ciekaw jestem pytań i refleksji, zwłaszcza ze strony niemieckich pielgrzymów, szczególnie, że to oni zasugerowali, byśmy nad tym tematem się pochylili” – przyznał ks. Kwiatkowski.

Na ekumeniczny pątniczy szlak wyruszyło ponad trzydzieści osób. Liczba nie jest ostateczna, bo w drodze niektórzy jeszcze dołączą. Trasa wiedzie tradycyjnie przez Ostrów Lednicki, gdzie pielgrzymi będą jutro, Zbąszynek, Słubice, do Poczdamu i dalej pod stronie niemieckiej do Magdeburga, gdzie pątnicy dotrą 30 czerwca i gdzie ich wędrówkę zakończy nabożeństwo w miejscowej katedrze.

Pielgrzymka Ekumeniczna jest oddolną inicjatywą zrodzoną z potrzeby wspólnej modlitwy i spotkania. Jej pomysłodawcą jest ewangelik Helmut Kruger, niegdyś niechętny i uprzedzony do Polaków. Pragnąc zrewidować swoją postawę zaczął szukać pozytywnych epizodów w historii relacjach polsko-niemieckich. Uznał, że wydarzeniem takim był Zjazd Gnieźnieński w roku 1000, kiedy to u grobu św. Wojciecha w Gnieźnie spotkali się cesarz niemiecki Otton III i przyszły król Bolesław Chrobry. Kruger wraz z grupą przyjaciół zaczął pielgrzymować do Gniezna. Dzięki kontaktom z pastorem Justusem Werdinem, wielkim przyjacielem Polski, poznał chrześcijan w Polsce. Tak narodziła się idea wspólnego pielgrzymowania.   Inicjatywę gorąco poparł ówczesny metropolita gnieźnieński abp Henryk Muszyński, który zaproponował zajęcie się stroną organizacyjną ks. Janowi Kwiatkowskiemu, wcześniej zaangażowanemu w organizację pielgrzymek z Gniezna na Jasną Górę. Duchowny zaangażował się we współpracę z ewangelikami i z czasem ukończył studia doktoranckie z ekumenizmu na UKSW.

Na przestrzeni lat utarła się formuła pielgrzymki. Wyrusza ona na przemian – raz z Gniezna, raz z Magdeburga. Symboliczna jest zarówno trasa jak i termin. W Magdeburgu nauki pobierał św. Wojciech. Tam również swój początek miała historyczna pielgrzymka cesarza Ottona III do Gniezna w roku tysięcznym.

Równie symboliczny jest czas trwania pielgrzymki – od uroczystości św. Jana Chrzciciela do uroczystości apostołów Piotra i Pawła. Ma on głęboki teologiczny sens zarówno dla katolików, jak i protestantów, zwraca bowiem uwagę na proroka, który zapowiadał Chrystusa oraz na apostołów, którzy dyskutowali i pracowali nad kształtem Kościoła.

W tym roku oprócz wspólnej modlitwy pielgrzymi przed wyruszeniem w drogę wysłuchali także koncertu w katedrze gnieźnieńskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem