Reklama

Ewangelizować przez wychowanie

2013-09-25 12:23

Ks. Waldemar Wesołowski
Edycja legnicka 38/2013, str. 5

Ks. Waldemar Wesołowski

Pierwszy na Dolnym Śląsku Zespół Szkół Ojców Pijarów (szkoła podstawowa i gimnazjum) zainaugurował swoją działalność w Bolesławcu. Uroczystość rozpoczęła się Mszą św. w bazylice Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny o godz. 11, której przewodniczyli biskupi - Marek Mendyk oraz Stefan Cichy. Przybyli także Ojcowie Pijarzy z różnych placówek w Polsce i z zagranicy. Obecni byli przedstawiciele władz miasta, powiatu oraz kuratorium oświaty. W Eucharystii uczestniczyli uczniowie i nauczyciele nowych szkół oraz rodzice.

Wprowadzając do wspólnej modlitwy, gospodarz miejsca ks. Andrzej Jarosiewicz przypomniał o naukowych tradycjach miasta Bolesławiec. Już w czasach średniowiecza przy świątyni istniała szkoła parafialna. Na przestrzeni wieków uczęszczali do niej znakomici poeci, astronomowie, historycy, późniejsi hierarchowie Kościoła. - Sięgamy dzisiaj do tej czcigodnej historii i sztafety pokoleń, którym zależało na katolickim etosie wychowania - zaznaczył ks. Jarosiewicz. Podkreślił też, że obecność Ojców Pijarów to wielka radość i nadzieja dla parafii i miasta. - Obecność Ojców Pijarów i ich szkoły to odpowiedź na zapotrzebowanie rodziców, którzy chcą dla swoich dzieci katolickiej formacji - dodał Ksiądz Proboszcz.

Podczas Mszy św. w homilii bp Marek Mendyk, który jest również przewodniczącym Komisji ds. Wychowania Katolickiego Episkopatu Polski, nie krył zadowolenia z faktu, że zainteresowanie szkołami katolickimi jest w Polsce coraz większe. - Program wychowawczy proponowany przez szkoły katolickie daje poczucie bezpieczeństwa dla wielu rodziców i dzieci. Ponadto szkoły te cechuje wysoki poziom nauczania i formacji - zaznaczył Kaznodzieja. - W obliczu wielu zagrożeń, upadku autorytetów, laicyzacji, nadzieją są właśnie takie szkoły, które zapewniają wartości zarówno te wyższe, jak i zwyczajne, ludzkie - dodał bp Mendyk. Wezwał też wszystkich rodziców, nauczycieli i wychowawców do budowania życia własnego i życia przyszłych pokoleń na mocnych fundamentach. Dla wierzących takim najmocniejszym fundamentem jest Bóg i jego prawo. Na zakończenie powiedział: - Życzę, abyście w tej szkole każdego dnia na nowo odkrywali obecność Jezusa. Życzę, byście zaprzyjaźnili się z Nim po to, byście umocnieni tą relacją, nieśli Jego światło innym - zakończył.

Reklama

Po Eucharystii dalsza część inauguracji odbyła się w auli szkolnej. Tam prowincjał Zakonu Pijarów o. Józef Matras mówił o początkach realizacji pomysłu utworzenia szkół pijarskich w Bolesławcu. Podkreślił niezwykłą życzliwość władz miasta, które wydzierżawiły budynek szkolny i zezwoliły na otwarcie tej placówki. Podziękował także biskupowi legnickiemu Stefanowi Cichemu za zgodę na obecność Pijarów w tym mieście. Podziękował wszystkim, którzy włączyli się w prace remontowe i adaptacyjne budynku szkolnego. Przypomniał też o najważniejszych charyzmatach szkół pijarskich. - Pobożność i nauka, wiara i kultura to najważniejsze wymiary naszych szkół, które zapewniają wychowanie integralne całego człowieka w różnych jego wymiarach. Pragniemy w Bolesławcu wychowania solidnego, nowoczesnego i na wysokim poziomie. Jest to możliwe, bowiem wskazują na to wyniki wszystkich naszych szkół pijarskich - zaznaczył ojciec prowincjał.

List gratulacyjny generała Zakonu Pijarów odczytał asystent generalny o. Mateusz Pindelski, który przybył do Bolesławca z Rzymu. Poinformował zebranych, że ojciec generał osobiście odwiedzi Polskę i bolesławiecki zespół szkół w maju przyszłego roku.

Głos zabrał także prezydent Bolesławca Piotr Roman. W swoim wystąpieniu podkreślił, że decyzja władz miasta była odpowiedzią na prośby rodziców o utworzenie placówki, która będzie kształciła ich dzieci zgodnie z wyznawaną wiarą i wartościami. - Taki będzie Bolesławiec, jakie będzie młodzieży wychowanie. Życzę, by wspaniała atmosfera, która towarzyszy wszystkim od pierwszego dzwonka szkolnego, udzielała się uczniom, nauczycielom i by emanowała na całe nasze środowisko - powiedział prezydent miasta.

Gratulacje przekazała także dolnośląska wicekurator Danuta Leśniewska. - Powstanie tych szkół to wielka nadzieja dla nas wszystkich. Bowiem szkoły te w Polsce osiągają znakomite wyniki nauczania. Stoi za nimi wielowiekowy dorobek i doświadczenie. Z tych szkół wychodzą rzesze wspaniałych absolwentów - podkreśliła kurator. Życzyła też wszystkim uczniom rozwoju talentów i pasji oraz stawania się lepszym człowiekiem.

Po części oficjalnej biskup legnicki Stefan Cichy poświęcił budynek szkolny. Wszyscy uczestnicy uroczystości mogli też zwiedzić nową szkołę.

Zespół Szkół Pijarskich w Bolesławcu mieści się przy ul. Bankowej, w budynku dawnej Szkoły Podstawowej nr 3. Na pierwszy rok nauki zapisanych zostało niemal 130 uczniów. Zespół szkół jest placówką bezpłatną. Założenia, jakimi kieruje się szkoła pijarska, wynikają z tradycji i fundamentalnych idei pedagogiki pijarskiej. Są to: rozumienie Ewangelii jako normy podstawowej i punktu odniesienia dla całego procesu edukacyjnego; chrześcijańska wizja człowieka; koncepcja integralnego nauczania i wychowania; troska o wychowanie religijne ucznia z poszanowaniem wolności; dbałość o wysoki poziom kształcenia; rozumienie szkoły jako wspólnoty; konieczność współpracy szkoły z rodzicami; zapewnienie bezpieczeństwa ucznia.

Tagi:
pijarzy

Kraków: w krypcie kościoła pijarów odnaleziono relikwie

2018-07-14 16:22

led / Kraków (KAI)

W krypcie kościoła ojców pijarów w Krakowie konserwatorzy znaleźli 59 nisz, w których złożone są relikwie świętych i Krzyża Świętego. Jak podkreślają specjaliści, choć w źródłach archiwalnych były wzmianki o tym, że relikwie zostały tam umieszczone w XVIII wieku, to zaskoczeniem jest, że dotrwały do naszych czasów.

Zygmunt Put Zetpe0202 / pl.wikipedia.org
Kościół Przemienienia Pańskiego w Krakowie

Relikwie zostały odnalezione przez konserwatorów w "świętych schodach" krypty kościoła. Krypta ta została konsekrowana w 1733 r. jako kaplica z ołtarzem "Więzienia Chrystusa". W głównej jej części znajdują się dwubiegowe schody nawiązujące do "Scala Sancta", czyli schodów, po których Chrystus szedł przed sąd Piłata.

W XVIII wieku w krypcie kościoła odprawiane były nabożeństwa związane z Męką Pańską. Pod schodami znajdowała się grota wyłożona sztukateriami, w której w okresie Wielkanocy przygotowywano Grób Pański. Tradycja ta przetrwała do dzisiaj.

Pod każdym ze stopni schodów konserwatorzy odnaleźli otwory, w które wkładane były relikwie. - Z materiałów archiwalnych wynika, że w trzech stopniach znajdują się relikwie Krzyża Świętego, a w pozostałych miejscach relikwie świętych - mówi Karolina Pachota z Firmy Konserwatorskiej Piotr Białko, która prowadzi prace. - Otwory te są niewielkie, ile relikwii się w nich zachowało oraz których świętych, jeszcze nie wiadomo – dodała. Odnalezione relikwie pod nadzorem ojców pijarów mają być zinwentaryzowane i zabezpieczone.

Polska Prowincja Zakonu Pijarów realizuje projekt pt. "Perła polskiego baroku – rewaloryzacja nowoodkrytych, unikatowych polichromii w krypcie kościoła Pijarów w Krakowie". Zakłada on również odtworzenie historycznych galerii w Kolegium Pijarskim w celu udostępnienia zabytkowych wnętrz i poszerzenia działalności kulturalnej. Środki na ten cel pochodzą z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020, Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa i od Polskiej Prowincji Zakonu Pijarów.

Prace potrwają do jesieni 2019 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Międzynarodowa konferencja "Czy pontyfikat Jana Pawła II zmienił świat?"

2018-09-25 19:36

maj, dg / Warszawa (KAI)

„Czy pontyfikat Jana Pawła II zmienił świat?” – pod takim hasłem w Warszawie odbyła się konferencja naukowa z okazji 40-lecia wyboru Karola Wojtyły na papieża. W gronie prelegentów znaleźli się naukowcy z Polski i zagranicy, którzy mówili o wpływie papieża – Polaka na religijność katolicką, na Polskę oraz na poszczególne kontynenty.

Arturo Mari, Adam Bujak/Biały Kruk

Dr hab. Paweł Skibiński, wykładowca UW i ekspert Centrum Myśli Jana Pawła II, mówił o znaczeniu pontyfikatu Jana Pawła II dla religijności katolickiej. Podkreślił, że mimo braku dostatecznego zainteresowania historyków tą kwestią, można z pewnością stwierdzić, że wpływ Jana Pawła II na religijność był duży, choćby przez sam fakt, że on sam dołączył do grona świętych Kościoła katolickiego – i to świętych powszechnie rozpoznawalnych i czczonych.

Prelegent zwrócił też uwagę na rozpowszechnienie przez Jana Pawła II nowych kultów, szerzej wcześniej nie znanych – jak kult Miłosierdzia Bożego, czy kult Matki Bożej Fatimskiej. Podkreślił też charakterystyczną dla pontyfikatu wielką liczbę beatyfikacji i kanonizacji. - Liczba osób wyniesionych na ołtarze przez Wojtyłę była większa niż liczba beatyfikowanych i kanonizowanych w czasie wszystkich poprzednich pontyfikatów od czasów Soboru Trydenckiego – powiedział.

Zaznaczył, że Jan Paweł II uprościł procedury kanonizacyjne, rozszerzył definicję męczeństwa za wiarę (czego przykładem może być św. Maksymilian Maria Kolbe, męczennik miłości, oddający w imię Boga życie dla drugiego człowieka), kanonizował przedstawicieli narodów, które dotychczas nie cieszyły się żadnym świętym uznanym oficjalnie przez Kościół, wyniósł na ołtarze wielu świeckich, matki, dzieci i ludzi współczesnych. Dr Skibiński podkreślił, że panteon polskich świętych jest ukształtowany niemal całkowicie przez Jana Pawła II. – Większość wizerunków, które zdobią polskie kościoły przedstawia osoby, które zostały przez niego beatyfikowane lub kanonizowane – powiedział.

Zaznaczył, że pontyfikat Jana Pawła II propagował też i rozpowszechniał tradycyjne formy pobożności, jak pielgrzymki czy różaniec, który papież rozwinął dodając tajemnice światła. Zainicjował też szereg wielkich przedsięwzięć duszpasterskich, jak Światowe Dni Młodzieży, Światowe Spotkania Rodzin, czy regularne wizyty papieskie w odległych zakątkach globu.

Mówca zwrócił też uwagę, że zmiana, która się dokonała i która dotyczy codziennej pobożności katolika jest zmianą charakterystyczną dla duchowości Jana Pawła II. – Była to zmiana kontynuująca żywą tradycję: nie w duchu modernistycznym, ale też nie tradycjonalistyczna – zaznaczył.

O znaczeniu pontyfikatu Jana Pawła II dla Europy Zachodniej mówił prof. Pablo Pérez López z Uniwersytetu Nawarry. Przypomniał, że lata 70- te to na Zachodzie czas pewnej kapitalistycznej utopii – przekonania o sukcesie ekonomicznym i o tym, ze wszystkie problemy da się rozwiązać poprzez naukowa analizę. – Dominowało też wówczas przekonanie, że Kościół musi się pogodzić z nowoczesnością dostosowując się do niej. Tymczasem Jan Paweł II postanowił głosić Ewangelię, nie patrząc, czy to jest popularne, wygodne i przyjemne dla wszystkich - zaznaczył.

Prof. Pablo Pérez López podkreślił, że papież w swoim nauczaniu sprzeciwiał się absolutyzowaniu rozumu, ukazując, że kultura to coś więcej niż nauka, a życie wiernych to więcej niż teologia. Walczył też z kultem pieniądza i przyjemności, przekonując, że są to miraże prowadzące do degradacji człowieka, a wobec postępującej laicyzacji wystąpił z ideą Nowej Ewangelizacji. Prelegent zwrócił też uwagę na promocję humanizmu chrześcijańskiego w nauczaniu papieskim – w opozycji do doktryn przemocy wyrażanych m.in. przez teologię wyzwolenia.

- Papież najbardziej martwił się apostazją katolicką na Zachodzie. Chciał rozbudzić na nowo w katolikach nadzieję. Prosił, by Europa odnalazła na nowo swoje chrześcijańskie korzenie, by była świadoma faktu, iż jej rozwój przebiegał wraz z ewangelizacją. Miał zarazem świadomość znaczenia współpracy i budowania mostów z Żydami i muzułmanami – podkreślił prelegent.

-Przed Janem Pawłem II laicyzacja wydawała się jedyną przyszłością Europy. Jego pontyfikat sprawił, że religia zaistniała na nowo w przestrzeni publicznej i że znowu pojawiły się pytania o to, co będzie dalej z wiarą w Europie – podsumował.

- Po II wojnie światowej Europejczycy żyli w dwóch odrębnych światach. Wyrażały to wypowiedziane tuż po wyborze słowa Jana Pawła II, że „przybywa z dalekiego kraju”, geograficznie przecież nie tak odległego – przypomniał historyk dr Andrzej Grajewski, zastanawiając się w swoim wystąpieniu nad znaczeniem pontyfikatu dla Europy Wschodniej. Podkreślił, że od początku na Kremlu zorientowano się, że ten pontyfikat stanowi wielkie zagrożenie dla całego systemu, ponieważ na czele Kościoła stanął biskup dobrze znający realia socjalistycznego państwa.

Dr Grajewski podkreślił, że za swoje programowe przemówienie podczas I pielgrzymi do Polski w 1979 r. Jan Paweł II uważał przemówienie na Wzgórzu Lecha w Gnieźnie, gdzie zdefiniował się jako „papież Słowianin”. Trosce o narody Europy Środkowo – Wschodnie, „narody pobratymcze”, jak mówił, używając sformułowania kard. Wyszyńskiego, był wierny przez cały pontyfikat. Przypominał o godności tych narodów, o ich dziedzictwie kulturowym, o zakorzenieniu w Europie, o tym, że nie są częścią „komunistycznej magmy”. Nic dziwnego, że już w 1978 r. na Litwie powstała pierwsza organizacja dysydencka: Komitet Obrony Praw Ludzi Wierzących na Litwie a rok później podobna organizacja na Ukrainie – zaznaczył prelegent.

O znaczeniu pontyfikatu dla Polski mówił prof. Jan Żaryn, wykładowca UKSW. Podkreślił, że pierwsza pielgrzymka papieża do Ojczyzny była prawdziwym przełomem świadomościowym – „Polacy się policzyli”, zaznaczył nawiązując do sformułowania prof. Marcin Króla. – Społeczeństwo zdobyło o sobie wiedzę, dotychczas pozbawione możliwości publicznego mówienia własnym głosem, usłyszało ten głos w papieskich homiliach – podkreślił. Wyjaśnił, że pielgrzymka z 1979 r. uświadomiła władzy, iż nie jest już w stanie rządzić Polską w warunkach wypracowanych w okresie stalinowskim. Pielgrzymka z 1983 r. spowodowała jeszcze większy wzrost autorytetu Kościoła i sprawiła, że wokół Kościoła skoncentrowała się cała kultura alternatywna i, w gruncie rzeczy, alternatywne państwo. Pielgrzymka z 1987 r. była ze strony władzy próbą dyplomatycznego porozumienia ze Stolicą Apostolską, co zostało przez Jana Pawła II odrzucone.

Odpowiadając na pytania słuchaczy, prelegenci zastanawiali się nad wpływem pontyfikatu Jana Pawła II, a zwłaszcza drugiej jego części, od lat 90-tych - na współczesność. Zwracali szczególnie uwagę na jego metafizyczny wymiar. Zaznaczali, że narzędziami naukowymi trudno jest badać wpływ metafizyki na historię, choć nie można tego wpływu wykluczyć. Podkreślili natomiast, że nie można pontyfikatu papieża – Polaka sprowadzać jedynie do zjawiska geopolitycznego.

Drugiej części konferencji poświęcono znaczeniu pontyfikatu Jana Pawła II dla Azji, Afryki, Indii i Ameryki Łacińskiej.

Ks. prof. Jan Mikrut, wykładowca Papieskiego Uniwersytetu Gregorianum w Rzymie, w swoim wystąpieniu zaprezentował stosunek Jana Pawła II do sytuacji Kościoła i chrześcijaństwa w Azji oraz jego wpływ na tamtejszą rzeczywistość. Wskazał na znaczenie dialogu międzyreligijnego i ekumenicznego oraz potencjał ewangelizacyjny na tym kontynencie: “Katolików przybywa niemal dwukrotnie szybciej niż ogółu ludzkości, mają miejsce nawrócenia i chrzty w wieku dorosłym. Seminaria duchowne w postkomunistycznym Wietnamie, w Korei, na Filipinach są pełne młodych ludzi”. Prelegent wskazał, że dużym wyzwaniem dla papieża znającego rzeczywistość życia w komunistycznym kraju, były relacje z rządami komunistycznymi różnych państw Azji.

O znaczeniu pontyfikatu polskiego papieża dla Afryki opowiedział o. Joseph Ritho Mwaniki IMC, historyk Kościoła, wykładający w Nairobi. Analizując liczne pielgrzymki, synody, dokumenty papieskie i gesty, omówił rolę Jana Pawła II w ożywianiu młodego Kościoła w Afryce poprzez nawiązywanie do marzenia św. Daniela Comboni o odrodzeniu chrześcijańskiej Afryki przez Afrykanów. “To co jest wyjątkowego w tym papieżu, to nie jego sukces czy niepowodzenie w jego misji, ale oryginalność jego stylu ożywienia Afryki, który był pełen chrześcijańskiego i braterskiego humanizmu dla Kościoła w Afryce, jak również dla Afrykanów” - wskazał prelegent. W wystąpieniu nie zabrakło również przytoczenia krytyki Jana Pawła II, np. zignorowanie afrykańskiego problemu poligamii, kontrowersje związane z kwestią celibatu duchowieństwa (również po skandali z abp. Milingo), problem podejścia do epidemii HIV i AIDS.

Indyjskie doświadczenie pontyfikatu Jana Pawła II zaprezentował o. Ajay Nelson D’Silva SJ, historyk Kościoła związany z Papieskim Uniwersytetem Gregoriańskim w Rzymie, specjalista z zakresu historii Kościoła w Indiach. Omówił relacje między Watynakem a Indiami za pontyfikatu papieża z Polski. Za charakterystyczne w przesłaniu Jana Pawła II uznał sformułowanie “Kultura pokoju”: “To sformułowanie przypomina nam o jego przekonaniu o życiu bez przemocy, pragnieniu sprawiedliwości w podziale dóbr na świecie, wolności do korzystania z sumienia w taki sposób, który obejmuje zasadność praktyk religijnych i postęp w poszerzaniu świadomości praw człowieka”. Zaznaczył duży wpływ postawy i nauczania Jana Pawła II na polepszenie relacji międzyreligijnych w Indiach.

Ks. prof. Tomasz Szyszka – misjolog, profesor UKSW, specjalista od Ameryki Południowej, omówił wpływ Jana Pawła II na Amerykę Łacińską. Wskazał na znaczenie papieskich pielgrzymek: “Jana Pawła II oczekiwano i witano jako zwierzchnika Kościoła katolickiego oraz świadka Ewangelii, ale też jako posłańca pokoju i pojednania, czy też jako głos tych, którzy nie są słyszani. To ostatnie określenie odnosiło się przede wszystkim do sytuacji ludności pochodzenia tubylczego”. Zaznaczył, że nauczanie polskiego papieża dotyczyło między innymi konieczności przestrzegania praw ludzkich i kierowania się nauką społeczną Kościoła. “Papież wielokrotnie podkreślał rolę społeczności tubylczych w życiu Kościoła i w społecznościach narodowych oraz znaczenie ich tradycji kulturowych dla dzieła ewangelizacji” - wskazał ks. Szyszka.

Konferencja „Czy pontyfikat Jana Pawła II zmienił świat?” zorganizowana została przez Centrum Myśli Jana Pawła II w Zamku Królewskim w Warszawie. Patronat honorowy nad nią objął Prezydent RP Andrzej Duda.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Papież do dziennikarzy o nadużyciach duchowieństwa i porozumieniu z Chinami

2018-09-26 10:27

st (KAI) / Watykan

Zagadnienie walki z nadużyciami seksualnymi duchowieństwa i porozumienie z Chinami w sprawie nominacji biskupów znalazły się centrum rozmowy Ojca Świętego z dziennikarzami na pokładzie samolotu Air Baltic lecącego z Tallina do Rzymu.

Grzegorz Gałązka

Pytany o słowa podczas spotkania z młodzieżą i w Tallinie, kiedy stwierdził, że młodzi są są zgorszeni, gdy widzą, że Kościół wyraźnie nie potępia nadużyć, Franciszek zaznaczył, że młodzi ludzie są zgorszeni hipokryzją dorosłych, są zgorszeni wojnami, są zgorszeni brakiem konsekwencji, są zgorszeni korupcją a także wykorzystywaniem seksualnym. Dodał, że niezależnie od tego, co mówią statystyki na temat wskaźników nadużyć duchownych, „jeśli choćby jeden ksiądz wykorzystuje chłopca lub dziewczynkę, to jest potworne, ponieważ ten człowiek został wybrany przez Boga, aby poprowadzić to dziecko do nieba”. Ojciec Święty podkreślił, iż fakt, że wykorzystywanie dzieci występuje w wielu środowiskach w żaden sposób nie zmniejsza zgorszenia, kiedy przestępstwa tego dopuszczają się duchowni.

Papież wskazał, że choćby na przykładzie raportu z Pensylwanii czy innych podobnych studiów widać, że większość przypadków miała miejsce kilka dziesiątek lat temu, a więc można dostrzec stopniową walkę Kościoła z tymi przestępstwami. „W dawnych czasach rzeczy te były ukrywane - ale były ukrywane także w rodzinach, gdy wujek wykorzystał swoją siostrzenicę lub ojciec zgwałcił swoje dziecko; były ukrywane, ponieważ był to wielki wstyd” i dodał, że tak myślano w minionym wieku. Franciszek podkreślił, że aby zrozumieć to, co wydarzyło się w przeszłości, trzeba pamiętać, jak wtedy traktowano nadużycia. „Przeszłość należy interpretować za pomocą hermeneutyki danej epoki” – stwierdził Ojciec Święty i przypomniał, że świadomość moralna rozwija się w czasie, tak jak się to na przykład stało z karą śmierci. Zachęcił do spojrzenia na proporcje i dostrzeżenie, że kiedy Kościół zobaczył skalę zła, uczynił to, co było w jego mocy. Sam apelował do biskupów, aby zgłaszali sprawy w Kongregacji Nauki Wiary i "nigdy, przenigdy" nie ułaskawił jakiegokolwiek kapłana uznanego winnym nadużycia.

Chociaż w rozmowie nie padło nazwisko byłego nuncjusza apostolskiego w USA, abp. Carlo Marii Viganò, to Franciszek powiedział, że ostatnio otrzymał wiele listów od biskupów z całego świata, w których zapewniali go o swojej bliskości i modlitwach w intencji Ojca Świętego. Dodał, że jeden z listów, pochodził z Chin i został podpisany wspólnie przez biskupa z kontrolowanego przez rząd Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich oraz biskupa z „powiedzmy, tradycyjnego Kościoła katolickiego”.

Dziennikarze pytali także papieża o Porozumienie chińsko- watykańskie w sprawie nominacji biskupów oraz o cierpienia chińskich katolików, którzy ryzykowali życiem, aby trwać w wierności papieżowi, nie godząc się na kontrolę rządu komunistycznego nad Kościołem.

Ojciec Święty odpowiedział, że niektórzy katolicy w Chinach będą cierpieli i poczują się zdradzeni, ale wyraził przekonanie, że dzięki wielkiej wierze w końcu zaufają papieżowi.

Franciszek pochwalił zespół negocjatorów watykańskich, którzy przez 10 lat pracowali w rytmie „dwa kroki do przodu, jeden krok wstecz”. Jednocześnie podkreślił, że to on sam ponosi pełną odpowiedzialność za porozumienie, a zwłaszcza za uregulowanie sytuacji siedmiu biskupów, którzy zostali wyświęceni bez zatwierdzenia ze strony Watykanu.

Papież przypomniał, że w przypadku każdego traktatu pokojowego i wszelkich negocjacji obie strony coś tracą, a dla Watykanu była to sprawa całkowitej kontroli nad nominacjami biskupów. Jednocześnie przypomniał, że przez wieki królowie Hiszpanii i Portugalii nominowali biskupów w Ameryce Łacińskiej, a cesarze austro-węgierscy czynili to samo na swoim terytorium.

„Nowe porozumienie chińsko –watykańskie ustanawia dialog na temat ewentualnych kandydatów dla diecezji w Chinach, ale ich mianowanie należy do papieża - niech to będzie jasne" - stwierdził Ojciec Święty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem