Reklama

Sukces szukających Boga

Andrzej Ogniewski
Edycja płocka 1/2003

W dniu, w którym obchodzimy uroczystość Objawienia Pańskiego, rozważamy sukces Magów szukających Boga. Znaleźli Go bowiem. "Upadli na twarz i oddali Mu pokłon". Postąpili tak, choć bóstwo nie prześwietlało ciała Jezusa. Malarze oddali nam niefortunną przysługę, malując świetlistą aureolę wokół głowy Dzieciątka. Magowie widzieli jedynie Dziecko. Należało mieć wewnętrzne światło, aby poprzez ubogie znaki rozpoznać w Nim dar, jakim sam Bóg stał się dla ludzi.
Bóg jest zawsze ponad tym wszystkim, co rozumiemy z Niego i co wiemy o Nim. Bóg ustawicznie wprawia nas w zakłopotanie! Uczeni w Piśmie i mędrcy w Jerozolimie mogli powiedzieć wiele o Bogu, lecz mimo to byli ograniczeni w swej wiedzy. I nawet nie zdawali sobie sprawy z tego, że będą musieli przekroczyć próg, na którym się zatrzymali.
Panie, wyzwól nas z przyzwyczajeń, z rutyny i ze schematów, które utworzyliśmy o Tobie. I spraw, abyśmy byli zawsze gotowi odkrywać Ciebie i starać się Ciebie lepiej rozumieć.
Bóg jest na początku długiej drogi i objawia się jedynie tym, którzy Go wytrwale poszukują. Pierwszy znak, który Magowie odkryli, a była nim gwiazda... zniknął. To wydarzenie mówi wiele nam, którym gwiazda wiary często znika. Rozpoczęliśmy iść śladami Boga, a potem straciliśmy ślad...
Panie, spraw, aby nasze grzechy i wątpliwości, które w jakimś momencie życia przesłaniają drogę, nie przekreśliły na zawsze pragnienia szukania Ciebie.
Bóg nie pozostaje zawsze pod tym samym znakiem. Znaki, pod którymi może być rozpoznany, są liczne. Magowie spotkali trzy z nich: gwiazdę, słowo Pisma i Dziecko. Pierwszym znakiem Boga jest świat stworzony. Patrzmy na gwiazdy i na inne cuda natury. One mówią o Tym, który to wszystko stworzył. Drugim znakiem Boga jest Jego słowo spisane w tej jedynej, wyjątkowej Księdze, wypełnionej Jego obecnością. Gdy gwiazda znikła, Magowie szukali pomocy u znawców Biblii. Kto Go nie znalazł, być może nie otrzymał łaski wiary, albo też nie otworzył kart Starego i Nowego Testamentu, i nie starał się regularnie słuchać wyjaśnienia Bożego słowa. Trzeci znak, który Mędrcy spotkali - to Dziecię Jezus złożone w stajni betlejemskiej, w żłobie. Człowieczeństwo Jezusa jest najpewniejszą drogą do tego, aby przyjąć Boga takim, jaki do nas przyszedł.
Panie, daj nam łaskę przychodzenia do Ciebie w każdą niedzielę, aby Cię słuchać i spełniać Twój nakaz: "Bierzcie i jedzcie... Bierzcie i pijcie". I daj nam także dar medytacji: abyśmy umieli otworzyć Twoją Ewangelię, czytać Ją i starać się Ciebie zrozumieć.
Jeśli dowiedziałeś się czegoś o Bogu, wprowadzaj to w czyn. Bo życie religijne nie jest prawdą abstrakcyjną i zimną. Buduje się je i rozwija dzień po dniu. Można je osiągnąć w każdym rodzaju życia. Trzeba zacząć żyć tym, co się poznało, aby poznać jeszcze więcej. Bóg do tego stopnia respektuje naszą wolność, że nie daje się nam, jeśli tego nie pragniemy. Kapłani z Jerozolimy wiedzieli, gdzie mogą spotkać Mesjasza, wiedzieli tak dalece, że wskazali Magom miejsce Jego narodzenia. Sami jednak tam nie poszli. Nie wprowadzili w czyn tego, co teoretycznie wiedzieli.
Panie, pozwól nam wypełniać Twoje słowa.
Znaki Boga można spotkać wszędzie, lecz trzeba umieć je zinterpretować. Każdy znak, sam w sobie, jest wieloznaczny. Bez pomocy Pisma Świętego można go odczytać nawet w sensie przeciwstawnym do tego, w jakim ukazuje go Księga Bożego Słowa.
Panie, wspomóż nas w rozumieniu znaków, często małych, ubogich, ale świadczących o tym, że jesteś na drogach naszego życia. Oddajmy cześć Bogu, którego mieliśmy szczęście znaleźć. Tak uczynili Trzej Mędrcy.

Dlaczego zdecydowałam się urodzić dziecko?

2018-09-20 12:08

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak
Beata Domańska z Fundacji Życie i Rodzina

Chciałabym powiedzieć, że moja córka uwielbia balet i klocki Lego. Ale ciągle muszę tłumaczyć, że moje dziecko z Zespołem Downa jest dzieckiem, jest człowiekiem i tak jak inni zasługuje na życie - mówi Beata Domańska z Fundacji Życie i Rodzina.

W konferencji na temat ochrony życia zorganizowanej przez Ordo Iuris udział wzięła m. in. Beata Domańska, matka siódemki dzieci, w tym 10-letniej córeczki z Zespołem Downa. - Zauważyłam, że muszę ciągle przekonywać opinie publiczną, że moje dziecko, jest w dzieckiem. Przyszłam na konferencję prasową, by powiedzieć, że moje dziecko ma Zespół Downa i jest w pełni człowiekiem - mówi Beata Domańska.

Jej zdaniem ustawa aborcyjna w Polsce podważa człowieczeństwo takich ludzi, jak jej dziecko, bo co roku setki ludzi z Zespołem Downa jest zabijanych zgodnie z prawem. Córka Beaty Domańskiej mogłaby być podwójnie skazana, bo oprócz Zespołu Downa ma jeszcze poważną wadę serca. Jedna i druga "wada" kwalifikuje do aborcji. - Ja się spotykam często z pytaniem zdziwionych osób: Czy pani robiła badania? Jeżeli tak, to dlaczego pani zdecydowała się urodzić - mówi Beta Domańska. - To dla mnie są bardzo upokarzające pytania. Proszę sobie wyobrazić, że właśnie w takich chwilach muszę udowadniać, że moje dziecko jest człowiekiem, które ma prawo żyć. Przecież są dzieci, które rodzą się zdrowe, ale stają się niepełnosprawne w wyniku wypadku, albo choroby. I co też mamy je zabijać?

Beta Domańska porównała dzieci niepełnosprawne w łonie matki do starszych osób, które z powodu wieku również są niepełnosprawne. Pytała, czy im także powinniśmy odmówić prawa do leczenia, czy ich także można zabić. - Chciałam pokazać na przykładzie ludzi z Zespołem Downa, że jeżeli odbiera się im prawo do życia, to jednocześnie odbiera się prawo tym, którzy się urodzili, a tylko mają to szczęście, że nie zostali zabici przed urodzeniem - podkreśla Domańska.

Odniosła się także do słów poseł Joanny Lichockiej z Prawa i Sprawiedliwości, która mówiła, że ludzie podpisujący projekt #ZatrzymajAborcję nie wiedzieli, co podpisują. - Chcę powiedzieć, że jako mama dziecka niepełnosprawnego wiem, co podpisałam. Ale także wiedzą to ludzie, którym dawałam ten projekt do podpisania - podkreśla matka siedmiorga dzieci. - Jest mi przykro, że musze udowadniać politykom partii rządzącej, iż jestem osobą sprawną intelektualnie i wiem co robię, co podpisuje i doskonale wiem co ta ustawa oznacza dla dzieci i matek dzieci niepełnosprawnych.

Domańska mówiła, że jest bardzo zawiedziona postawą polityków partii rządzącej, którzy tak bardzo zwlekają z uchwaleniem projektu #ZatrzymajAborcję. - Przyznam, że głosowałam za politykami, którzy są obecnie u władzy właśnie z tego powodu, iż mówili o obronie życia i przez wiele lat głosowali za życiem. W poprzednich kadencjach sejmu praktycznie wszyscy posłowie partii rządzącej głosowali przeciwko aborcji - podkreśla Domańska. - A teraz gdy w parlamencie mają samodzielną większość, to bardzo się wstrzymują przed tym, by dotrzymać danego słowa. Dlatego ja bardzo zastanawiam się nad tym, komu ten swój głos wyborczy ofiarować, aby mnie nie oszukał. Ja i moja rodzina chcemy przeznaczyć swoje głosy tym politykom, którzy będą bronili życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kulturalnie w Wieluniu i Ożarowie

2018-09-21 09:58

Zofia Białas

Z racji XXVI edycji Europejskich Dni Dziedzictwa Muzeum Ziemi Wieluńskiej i Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie Oddział Muzeum Ziemi Wieluńskiej zaprosiły w dniach 9 września i 16 września na wystawy, rajd rowerowy, spotkanie z poezją i piosenką.

Zofia Białas

Europejskie Dni Dziedzictwa Muzeum Ziemi Wieluńskiej zainaugurowało w niedzielę 9 września Muzealnym Rajdem Rowerowym szlakiem dawnej kolejki wąskotorowej, która kursowała pomiędzy Wieluniem a Praszką od 26 września 1916 roku do 31 sierpnia 1987 roku. Była to także wycieczka do granicy dawnych zaborów i do Muzeum w Praszce. To w Praszce do 1914 roku na rzece Prośnie, przebiegała granica pomiędzy zaborem pruskim i rosyjskim, a po I wojnie światowej aż do września 1939 roku funkcjonowało tu niemiecko-polskie przejście graniczne. W roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości uczestnicy rajdu dowiedzieli się jak odzyskanie niepodległości wyglądało w Wieluniu i co o z tymi wydarzeniami miała wspólnego kolejka wąskotorowa. W Praszce, wycieczkowicze zwiedzili miasto i Muzeum, zobaczyli też odrestaurowaną lokomotywę, która służyła Wieluńskiej Kolei Wąskotorowej aż do zamknięcia linii. Przewodnikiem był dr Zbigniew Szczerbik - dyrektor Muzeum w Praszce.

W tym samym dniu, w wieluńskim muzeum, otwarta została wystawa malarska „Jura i Karkonosze – wrota czasu” autorstwa Jolanty Madej i Janusza Motylskiego, swoje poezje czytała Nina Pawlaczyk, poetka wieluńska, autorka 8 tomików poezji.

Kolejna odsłona Europejskich Dni dziedzictwa miała miejsce 16 września w Muzeum Wnętrz Dworskich w Ożarowie Oddział Muzeum Ziemi Wieluńskiej. Tu w stylowym wnętrzu modrzewiowego barokowego dworu odbył się spektakl słowno – muzyczny zatytułowany Radość niepodległości w wykonaniu Leszka Wolniaka (śpiew, trąbka, recytacje), Tadeusza Karolczaka (gitara), Joanny Frontczak (prowadzenie).

W programie koncertu znalazły się m.in.: utwory Marka Grechuty (Te dni, których jeszcze nie znamy, Będziesz moją panią), Leonarda Cohena ( Alleluja, Tańcz mnie), Adama Asnyka (Dziwny sen, Gdybym był młodszy), Cypriana Kamila Norwida (Moja piosnka 2), Wojciecha Młynarskiego (W szkole wolności, Niewielkie słowo „przyzwoitość”), Bułata Okudżawy (Modlitwa), Jonasza Kofty (Taką cię wymyśliłem), Jacka Kaczmarskiego (Nasza klasa), Czesława Miłosza (Na dzień dobry), Stefana Witwickiego (Do sosny polskiej), Michała Ogińskiego (Pożegnanie Ojczyzny) Czesława Niemena (Jednego serca)

Koncert, który był sentymentalną podróżą po polskiej kulturze, polskiej poezji, polskim języku, (ale nie tylko), i prezentem urodzinowym dla Adama Asnyka (180 rocznica urodzin), zakończył się bisem. Na bis artyści wykonali Modlitwę Bułata Okudżawy i Alleluja Leonarda Cohena.

Koncert poprzedziło otwarcie wystawy „Magia winylowej płyty” ze zbiorów kolekcjonera Bogusława Nowaka. Wystawa stała się niebywałym przeżyciem dla kolekcjonerów i pasjonatów muzyki odtwarzanej z winylowej płyty. Autor wystawy zadbał o to by w oficynie dworskiej, miejscu ekspozycji, muzyka lat minionych była odtwarzana na specjalnie przygotowanych starych gramofonach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem