Reklama

Parafia pw. Przemienienia Pańskiego w Mieszkowicach

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 1/2003


Liczba wiernych: 3957
Proboszcz: ks. Ryszard Kamiński
Wikariusz: ks. Mieczysław Tomasz Sałowski
Kościół filialny: Wierzchlas - pw. Matki Bożej Częstochowskiej
Kamionka - kaplica Wspólnoty: Żywy Różaniec (17 róż), ministranci (60 osób), Parafialny Zespół Caritas, Rada Parafialna, Grupa Synodalna, Oaza Rodzin (1 krąg), Oaza Młodzieżowa, Dzieci Boże, AA, Rodzina Radia Maryja
Czasopisma: "Rycerzyk Niepokalanej", "Rycerz Niepokalanej", "Niedziela" - 42 egzemplarze

Pielgrzymowanie to niemal stały atrybut ludzkiego losu. Od najdawniejszych czasów człowiek ciągle podróżował, zmieniał miejsce swego pobytu, szukał stanicy, przy której mógł kształtować swój los. Historia Kościoła nieustannie ukazuje nam różnorodny wymiar wędrówki, która u swego zarania miała motyw religijny. Od wielu lat w naszej archidiecezji trwa takie czytelnicze niezwykłe pielgrzymowanie, którego stacjami są poszczególne parafie. Przyglądamy się ich historii, podpatrujemy codzienne duszpasterskie dokonania, doceniamy cenne osiągnięcia. Towarzyszymy wiernym i kapłanom w ich niemal misyjnej posłudze. Teraz przyjdzie nam odwiedzić urokliwą i naznaczoną przebogatą historią ziemię mieszkowicką. Nasze po niej wędrowanie rozpoczniemy od siedziby dziekana, a więc parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Mieszkowicach.
Według legendy osadę miał założyć Mieszko I, który podczas objazdu grodów nad Odrą upolował w tej okolicy dwa niedźwiedzie i z tej okazji postanowił założyć tu gród obronny. Położenie na ważnym szlaku handlowym łączącym Pomorze Zachodnie z ziemią lubuską stworzyło tej miejscowości dobre warunki rozwoju. Pierwsza pisana wzmianka o Mieszkowicach pochodzi z 1295 r. Ok. 1300 r. miasto otoczono kamiennym murem, a w 1317 r. Mieszkowice otrzymały prawa miejskie, których konsekwencją było w 1320 r. przyłączenie do związku miast nowomarchijskich. Ważnym wydarzeniem były rokowania polityczne, które w 1323 r. toczone były tutaj pomiędzy Pomorzem a Brandenburgią. Niestety, tragicznym akcentem historii miasta były kilkukrotne pożary: w 1433 r. zostało całkowicie spalone przez husytów, a kolejne - w 1540 i 1558 r. dopełniały obrazu zniszczeń. Ostatecznie w 1633 r. wojska cesarskie ponownie spaliły miasto, całkowicie je pustosząc i wyludniając. Dopiero wiek XIX przyniósł przełom i odbudowę potęgi gospodarczej. Podobnie jak większość miast naszej ziemi, Mieszkowice zostały zniszczone pod koniec II wojny światowej, choć straty te sięgały tylko 30% - co pozwoliło dość wiernie odbudować i zrekonstruować najcenniejsze obiekty zabytkowe. Miasto w większości zachowało średniowieczny układ urbanistyczny oraz niską zabudowę z XIX w. Otacza je wieniec murów obronnych o wysokości 7 m, zbudowanych z głazów narzutowych, a w górnej części z cegły. Rozbudowane w XVII w. posiadały 26 czatowni. W centrum miasta wznosi się jego chluba - wczesnogotycki kościół z XIV w., ze starszą częścią ciosową sprzed 1297 r. z pięknym granitowym portalem. Początkowo był to kościół salowy, jednak w XIV w. rozebrano ścianę płn. i wybudowano nawę boczną, a ścianę płd. podwyższono cegłą, wybijając nowe gotyckie okna. W rezultacie powstała budowla dwunawowa, gotycka z nawą północną niższą od nawy głównej. Z dawnego wyposażenia pozostały jedynie chrzcielnica z wapienia gotlandzkiego oraz dwie drewniane figury Ewangelistów. Dzisiejsze wyposażenie to zachowany zespół zabytków o cechach neogotyku. Na zespół ten składają się: ołtarz główny z obrazem olejnym "Przemienienie Pańskie" pędzla C. G. Pfannschmidta, żeliwny krzyż ołtarzowy, rzeźbiona boazeria w prezbiterium, drewniana ambona zdobiona snycerką, organy firmy Manboorg, 4 bogato zdobione świeczniki oraz ławy umieszczone w nawie głównej i na emporze bocznej.
Historia parafii sięga pierwszych chwil po wyzwoleniu. W 1945 r., przez pierwsze miesiące, przyjeżdżał tu kapłan niemiecki z Chojny. Gdy od lutego 1946 r. zamieszkał w Mieszkowicach ks. Augustyn Nowotarski, powstała tu placówka duszpasterska przy parafii w Kostrzynie. Datą przełomową jest 1 czerwca 1951 r., gdy oficjalnie erygowano parafię. Ks. A. Nowotarski - kapłan Bożego ducha, niezwykle zasłużony dla rozwoju parafii, pełnił funkcję proboszcza do 10 czerwca 1978 r., gdy przeszedł na emeryturę. Pozostał rezydentem na plebanii do śmierci. Kolejnym proboszczem był ks. Tadeusz Pietras. Jego następcą 1 października 1984 r. został ks. Władysław Obacz. Po nim proboszczem w Mieszkowicach był ks. Tadeusz Żebrowski, który przebywał tutaj do 1 lipca 1991 r. Następcą został ks. Kazimierz Piasecki. Przez 9 lat wykonał tutaj wiele prac remontowych, zarówno na plebanii, jak i w świątyni - inicjując przy tym wiele ważnych poczynań duszpasterskich. W sierpniu 2000 r. proboszczem i dziekanem mieszkowickim został ks. Ryszard Kamiński, dotychczasowy proboszcz parafii pw. św. Antoniego w Szczecinie oraz wykładowca historii Kościoła w AWSD w Szczecinie.
Rozmowa z Księdzem Dziekanem przynosi niezwykle cenne spostrzeżenia i oceny socjologiczno-duchowe. Na kształtowanie religijności duży wpływ do tej pory mają źródła rodzinne. Spora część parafian wywodzi się z dawnych Kresów Wschodnich (Podhaje, Milno, Hnilcze, Czortków, Tarnopol), pozostała grupa to dawni mieszkańcy tzw. Polski Centralnej. Z pochodzeniem wiążą się tradycje i kultywowane do tej pory regionalne zwyczaje, a z określonym wymiarem religijności idzie w parze zaangażowanie w całokształt życia parafialnego. W dwóch wiejskich ośrodkach frekwencja na niedzielnej Eucharystii sięga blisko 60%, w samych zaś Mieszkowicach ok. 30%. Układ Mszy św. w siedzibie parafii jest następujący: godz. 9.00,11.00,12.30,18.00, w Kamionce o 8.00, a w Wierzchlasie o 10.00. W ciągu tygodnia w Mieszkowicach Msze św. sprawowane są o godz. 7.00 i o 18.00, w świątyniach filialnych natomiast wierni spotykają się na wielbieniu Boga w czwartki o godz. 16.00. O naprawdę budujących postawach świadczy obecność na codziennych Mszach św. ok. 100 osób. Prawdziwe "rekordy" padają w środy, gdy odprawiana jest Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy - kościół jest wypełniony! Podobnie jest z innymi nabożeństwami, szczególnie w okresie Adwentu czy Wielkiego Postu. Warto chociażby docenić miniony Adwent, kiedy codziennie o 6.30 na Roratach gromadziło się duże grono dzieci i młodzieży, by przeżyć Eucharystię, której towarzyszył interesująco wyreżyserowany z muzyką i inscenizacjami adwentowy program pt. Potrzebne światło - razem z prorokami idziemy do Betlejem. Takie owoce przynosi prowadzona wieloformatowo katecheza. Mieszkowice posiadają trzy ośrodki pedagogiczne: Szkołę Podstawową, Gimnazjum i Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych (dawne słynne Technikum Rolnicze). We wszystkich szkołach są po dwie godziny religii, a nad kształtowaniem Bożych postaw w młodym pokoleniu czuwają: w SP Józefa Bilińska, w Gimnazjum Beata Krawiec, a w ZSP katechezę prowadzą Katarzyna Wawruszczak i ks. Mieczysław T. Sałowski. Mimo tak bogatego zaplecza dydaktycznego młodzi ludzie, niestety, masowo emigrują z Mieszkowic, szukając stabilniejszych fundamentów życia. Jednak, co warto podkreślić, Ksiądz Proboszcz dumny jest z licznego grona studentów tak renomowanych uczelni, jak: Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet A. Mickiewicza w Poznaniu czy Akademia Medyczna w Warszawie. A o tym, że stawia się tutaj na ludzi młodych, świadczy kilkuletnia historia organizowania w tym miejscu diecezjalnych letnich rekolekcji oazowych. Miałem przed 14 laty tę radość prowadzenia jednej z takich blisko 100-osobowych grup i z całą szczerością muszę przyznać, że spotkaliśmy się ze strony parafian z ogromną życzliwością i chrześcijańską pomocą. Było to piękne świadectwo wiary i poczucia odpowiedzialności za los młodego pokolenia. Pewną nadzieją napawa także analiza ksiąg parafialnych, z których można wyczytać, że parafia ma stabilną sytuację demograficzną - na przestrzeni kilku ostatnich lat nie można zaobserwować, aby była drastyczna różnica pomiędzy ilością chrztów i pogrzebów. Przy tej pokoleniowej refleksji trzeba zaznaczyć prężną działalność grupy kombatantów wojennych. Są obecni podczas każdej ważnej uroczystości, a ostatnio wraz z Księdzem Proboszczem odbyli pełną sentymentalnych wzruszeń pielgrzymkę do rodzinnych stron. Równie zaangażowani w życie parafialne są miejscowi strażacy - ochotnicy, na których zawsze można liczyć. Kolejną wspólnotą wymiernie zaznaczającą się w pejzażu parafii jest grupa mieszkowickich leśników, którzy często służą swą pomocą, a w czerwcu swoje patronalne święto przeżywają na Eucharystii. Przy tej okazji Ksiądz Dziekan wyraża swą wdzięczność związanej z leśnictwem firmie "Drewex", pomocnej przy różnorodnych przedsięwzięciach. Ważnym duszpasterskim zadaniem jest także niesienie pomocy tym, którzy żyją na skraju nędzy. Obok świątyni, w dawnych salkach katechetycznych działa parafialna Caritas. Prowadzi magazyn odzieży, codziennie wydaje ciepłe posiłki dla 30 dzieci z najbiedniejszych rodzin. Praca charytatywna prowadzona jest we współdziałaniu z władzami samorządowymi, które poprzez Ośrodek Pomocy Społecznej koordynują niesioną pomoc. Ksiądz Proboszcz bardzo podkreśla harmonijną współpracę z burmistrzem Piotrem Szymkiewiczem. Miłym akcentem wielu podejmowanych inicjatyw jest chociażby wspólnie przeżywany sierpniowy odpust parafialny, włączony jako główny punkt w obchody "Dni Mieszkowic". Historyczność tych ziem podkreśla również fakt zbliżającego się niedługo (2003 r.) jubileuszu 600-lecia istnienia Wierzchlasu - miejscowości filialnej, która także w wymiarze duchowym przygotowuje się do tej uroczystości.
Z rozmowy z ks. Ryszardem Kamińskim wyłania się obraz mieszkowickiej wspólnoty pełnej Bożych wartości. Wypadałoby jeszcze opisać cały ruch pielgrzymkowy: pielgrzymki piesze do sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Myśliborzu, autokarowe do Francji szlakiem średniowiecznych katedr czy do Włoch. Należałoby także wspomnieć o dokonanych remontach w kościele parafialnym (nagłośnienie, niedługo renowacja wieży i zainstalowanie elektrycznych dzwonów) czy w Wierzchlasie (wymiana ławek), ale o tym wszystkim będziemy mogli się przekonać wtedy, gdy odwiedzimy bardzo gościnne Mieszkowice i powędrujemy wzdłuż murów poprzez pięknie zachowany i odrestaurowany rynek do kościoła pw. Przemienienia Pańskiego...

Reklama

Zwiastowanie Pańskie - Dzień Świętości Życia

Józef Rydzewski
Edycja podlaska 14/2002

pl.wikipedia.org
Fresk Fra Angelico Zwiastowanie, Konwent San Marco we Florencji

Święta Boża Rodzicielko i Matko Dobrej Rady! Przyrzekamy Ci, z oczyma utkwionymi w Żłóbek betlejemski, że odtąd wszyscy staniemy na straży budzącego się życia.

W a l c z y ć b ę d z i e m y w obronie każdego dziecięcia i każdej kołyski równie mężnie, jak Ojcowie nasi walczyli o byt i wolność Narodu, płacąc krwią własną. Gotowi jesteśmy raczej śmierć ponieść, aniżeli śmierć zadać bezbronnym.

Dar życia uważać będziemy za największą Łaskę Ojca wszelkiego Życia i za najcenniejszy skarb Narodu. (z Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego - 28 sierpnia 1956 r.)

Uroczystość Zwiastowania Pańskiego przypada 25 marca i decyzją Episkopatu Polski ustanowiono ten dzień - Dniem Świętości Życia. Wyjątkowo w tym roku Kościół obchodzi ją 8 kwietnia, gdyż dzień 25 marca wypada w Wielkim Tygodniu i dlatego jest ona przeniesiona. Powstanie tej uroczystości łączy się z refleksją nad historią zbawienia w czasach chrześcijańskich. Dokumenty liturgiczne nie mówią o formalnym święcie, co nie znaczy, że nie było ono obchodzone w liturgii. Wiele mówiącym faktem może być zbudowana w IV wieku w Nazarecie bazylika Zwiastowania. Święto posiadało różne nazwy. Najstarsza z nich jest określeniem związanym z homilią Abrahama z Efezu - Euaggelismos. Liturgia bizantyjska zachowuje tę nazwę do dnia dzisiejszego. Sakramentarz gregoriański z Padwy podaje bardzo charakterystyczne określenie: Annuntiatio sanctae Dei Genetricis et passio eiusdem Domini (Zwiastowanie Bożej Rodzicielce i Męki Pana). Mszał z 1570 r. używa określenia: Święto Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, a Mszał papieża Pawła VI: Zwiastowanie Pańskie. Powstaje pytanie dlaczego uroczystość ta jest obchodzona 25 marca? Odpowiedź na to pytanie wynika z ustalenia daty uroczystości Bożego Narodzenia. Skoro uroczystość Narodzenia Pańskiego obchodzimy 25 grudnia, to z "obliczenia biologicznego" wynika, że Zwiastowanie Pańskie ma być obchodzone 25 marca. Mszał z 1970 r. przynosi nam nowe modlitwy, a zwłaszcza własną prefację, która wysławia Boga za narodzenie Syna Bożego dla zbawienia ludzi. W tym dziele uwydatniona jest rola Maryi, Jej przyjęcie z wielką wiarą Słowa Bożego i noszenie z miłością Jezusa w niepokalanym łonie. Zwiastowanie Pańskie spełnia obietnice dane narodowi wybranemu - Izraelowi.

W obronie życia

Uroczystość Zwiastowania Pańskiego łączy się w Polsce z obchodem Dnia Świętości Życia. W dniu w którym obchodzimy pamiątkę zwiastowania przez Posłańca Bożego Maryi Pannie, że zostanie Matką Syna Bożego, bronić chcemy każdego poczętego życia pod sercem każdej z matek na całym świecie. Jan Paweł II 26 stycznia 1980 r. w Rzymie powiedział: " Człowiekiem jest również nienarodzone dziecko: co więcej, Chrystus w sposób uprzywilejowany utożsamia się z najmniejszymi; jak więc można nie widzieć szczególnej Jego obecności w istocie jeszcze nie narodzonej, spośród wszystkich istot prawdziwie najmniejszej, najsłabszej, pozbawionej jakiegokolwiek środka obrony, nawet głosu, która nie może protestować przeciw ciosom godzącym w jej najbardziej podstawowe prawa". I dalej Jan Paweł II w obronie życia poczętego pisze w encyklice Evangelium vitae z 25 marca 1995 r: "Życie ludzkie jest święte i nienaruszalne w każdej chwili swego istnienia, także w fazie początkowej, która poprzedza narodziny. Człowiek już w łonie matki należy do Boga, bo Ten, który wszystko przenika i zna, tworzy go i kształtuje swoimi rękoma, widzi go, gdy jest jeszcze małym, bezkształtnym embrionem i potrafi w nim dostrzec dorosłego człowieka, którym stanie się on w przyszłości i którego dni są już policzone, a powołanie już zapisane w księdze żywota" (EV 61).

Przeczytaj także: 25 marca - Dzień Świętości Życia

Wielcy ludzie za życiem

Każdy człowiek może powtórzyć za psalmistą, wysławiać Boga psalmem 139 i podziękować Mu za życie: "Sławię Cię, Panie, za to, żeś mnie stworzył. Ty bowiem stworzyłeś moje wnętrze i utkałeś mnie w łonie mej matki. Sławię Cię, żeś mnie tak cudownie stworzył. Godne podziwu są Twe dzieła".

W obronie dzieci nienarodzonych wypowiadali się między innymi:

Pius XII - "Wszelka istota ludzka, nawet dziecko w łonie swej matki, otrzymuje prawo do życia bezpośrednio od Boga, a nie od rodziców czy od jakiejś społeczności lub władzy ludzkiej. A więc żaden człowiek, żaden autorytet ludzki, żadna wiedza, żadne ´wskazania´ medyczne, eugeniczne, społeczne, ekonomiczne, moralne nie dają należytego tytułu do rozporządzenia bezpośrednio i z rozmysłem niewinnym życiem ludzkim".

Jan XXIII - "Niech więc wszyscy uważają życie ludzkie za święte, a to dlatego, że od samego początku wymaga działania Boga - Stwórcy. Ten więc, kto odstępuje od tych Bożych praw, nie tylko uwłacza Jego majestatowi i okrywa hańbą siebie samego i rodzaj ludzki, lecz także podważa u samych podstaw siłę społeczności, do której należy".

Jan Paweł II - "Wołam do wszystkich ojców i matek mojej Ojczyzny i całego świata, do wszystkich ludzi bez wyjątku: każdy człowiek poczęty w łonie ma prawo do życia!".

"Życie ludzkie jest szczególnie słabe i kruche, kiedy przychodzi na świat oraz kiedy opuszcza doczesność, aby osiągnąć wieczność. Słowo Boże wielokrotnie wzywa do otoczenia życia opieką i szacunkiem, zwłaszcza życia naznaczonego przez chorobę i starość" ( EV 44).

Prymas Tysiąclecia Stefan Kardynał Wyszyński - "W rodzinie, pod sercem matek, kryje się Naród".

Matka Teresa z Kalkuty - "Wnośmy prawdziwy pokój w naszą rodzinę, otoczenie, miasto, kraj, w świat. Zaczynajmy od pokochania małego dziecka już w łonie matki. Tym, co najbardziej niszczy pokój we współczesnym świecie jest aborcja - ponieważ jeśli matka może zabić własne samemu Bogu. Na modlitwę Duchowej Adopcji składa się: jeden dziesiątek różańca, codzienna modlitwa oraz dodatkowa dowolna ofiara czy wyrzeczenie, np. post lub walka z nałogiem. Przez dziewięć miesięcy osoba podejmująca Duchową Adopcję modli się w intencji dziecka nienarodzonego i jego rodziców, prosząc Boga o szczęśliwe jego narodzenie. W ten sposób staje się ta osoba duchowym ojcem lub duchową matką tego dziecka. Duchową Adopcję Dziecka Poczętego może podjąć każdy. Jeżeli zdarzy się zapomnieć komuś raz lub dwa o złożonych przyrzeczeniach, nie należy przerywać Duchowej Adopcji, tylko trzeba o ten "zapomniany" dzień wydłużyć okres modlitwy.

Codzienna modlitwa:

Panie Jezu - za wstawiennictwem Twojej Matki Maryi, która urodziła Cię z miłością, oraz za wstawiennictwem świętego Józefa, człowieka zawierzenia, który opiekował się Tobą po urodzeniu - proszę Cię w intencji tego nienarodzonego o dziecka, które duchowo adoptowałem, a które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady. Proszę, daj rodzicom miłość i odwagę, aby swoje dziecko pozostawili przy życiu, które Ty sam mu przeznaczyłeś. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Markowa: obchody 75. rocznicy śmierci Sług Bożych Rodziny Ulmów

2019-03-24 16:18

pab / Markowa (KAI)

W Markowej na Podkarpaciu trwają obchody 75. rocznicy śmierci Sług Bożych Rodziny Ulmów, którzy patronują również tamtejszemu Muzeum Polaków Ratujących Żydów. Mszy św. w kościele pw. św. Doroty przewodniczył metropolita częstochowski abp Wacław Depo, a koncelebrowali ją m.in.: metropolita przemyski abp Adam Szal i abp senior Józef Michalik.

Mariusz Stec
Muzeum Ulmów w Markowej. Ściana pamięci przedstawia nazwiska osób ratujących Żydów

Na Eucharystii obecny był również Adam Kwiatkowski sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP oraz przedstawiciele władz wojewódzkich, parlamentarnych i samorządowych wszystkich szczebli.

W homilii abp Wacław Depo przypomniał znamienny fakt, że w egzemplarzu Pisma Świętego należącego do Ulmów przypowieść o Miłosiernym Samarytaninie była oznaczona na czerwono. Przytoczył także słowa papieża Franciszka, wypowiedziane w listopadzie 2018 r. podczas audiencji generalnej z okazji otwarcia wystawy o Ulmach w Rzymie: „Niech ta rodzina sług Bożych oczekujących na beatyfikację, będzie dla wszystkich przykładem wierności Bogu, Jego przykazaniom, miłości bliźniego oraz szacunku dla ludzkiej godności”.

Zdaniem metropolity częstochowskiego, „dzisiejszy świat, niektóre systemy i partie polityczne chcą zmieniać patrzenie na godność mężczyzny i kobiety, rodzinne wspólnoty życia i miłości, prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, czy wreszcie prawo rodziców do kształcenia i wychowywania swoich dzieci, w tym również do wychowywania religijnego”.

Hierarcha podkreślił, że wobec tych tendencji „postawa Józefa i Wiktorii Ulmów z Markowej ukazuje niezmienny i Bożo-ludzki wymiar wspólnoty osób po najwyższą miarę, jaką jest wzajemna i odpowiedzialna miłość aż do oddania i ofiary z życia”. – Oni nie przegrali życia, lecz poszli śladami Zbawiciela przez śmierć do nowego życia – zaznaczył.

Abp Adam Szal zaznaczył, że wspominając Ulmów, „myślimy także o innych rodzinach” z Markowej, które narażały swoje życie, ochraniając prześladowanych z racji przynależności narodowej. – Modlimy się za wszystkich tych, którzy potrafili wyciągnąć pomocną dłoń i okazywali pomoc swoim bliźnim. Modlimy się, dziękując za przykład ich życia, który nas wzrusza, zaskakuje i zachęca do naśladowania polegającego na ofiarnej miłości wobec Boga i drugiego człowieka – mówił metropolita przemyski.

Przed Mszą św. modlono się na miejscowym cmentarzu, gdzie znajduje się skromny grób Ulmów. Natomiast po liturgii, dalsza część uroczystości odbywa się w Muzeum Polaków Ratujących Żydów. Tam nastąpi wręczenie odznaczeń państwowych nadanych przez Prezydenta RP oraz odsłonięcie tabliczek Polaków Ratujących Żydów na Podkarpaciu.

Dopełnieniem obchodów będzie spektakl „Sprawiedliwi. Historia Rodziny Ulmów” w wykonaniu aktorów Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie. Rozpoczęcie o 17.00 w budynku OSP.

Józef i Wiktoria Ulmowie podczas II wojny światowej w swoim domu w Markowej na Podkarpaciu ukrywali ośmioro Żydów: pięciu mężczyzn z rodziny Goldmanów z Łańcuta oraz trzy markowianki – Leę (Laykę) Didner z córką i Genię (Gołdę) Grünfeld. Hitlerowcy dowiedzieli się o tym w wyniku donosu i 24 marca 1944 r. zamordowali przechowywanych Żydów oraz Ulmów wraz z szóstką małych dzieci. Wiktoria była wtedy w 9. miesiącu ciąży.

Józef Ulma miał wtedy 44 lata, Wiktoria – 31, a ich dzieci od 1,5 roku do 8 lat. W 1995 r. Wiktoria i Józef Ulmowie zostali uhonorowani pośmiertnie tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Od 2003 r. trwa ich proces beatyfikacyjny. Obecnie dokumenty są w Watykanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem