Reklama

Parafia pw. Przemienienia Pańskiego w Mieszkowicach

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 1/2003


Liczba wiernych: 3957
Proboszcz: ks. Ryszard Kamiński
Wikariusz: ks. Mieczysław Tomasz Sałowski
Kościół filialny: Wierzchlas - pw. Matki Bożej Częstochowskiej
Kamionka - kaplica Wspólnoty: Żywy Różaniec (17 róż), ministranci (60 osób), Parafialny Zespół Caritas, Rada Parafialna, Grupa Synodalna, Oaza Rodzin (1 krąg), Oaza Młodzieżowa, Dzieci Boże, AA, Rodzina Radia Maryja
Czasopisma: "Rycerzyk Niepokalanej", "Rycerz Niepokalanej", "Niedziela" - 42 egzemplarze

Pielgrzymowanie to niemal stały atrybut ludzkiego losu. Od najdawniejszych czasów człowiek ciągle podróżował, zmieniał miejsce swego pobytu, szukał stanicy, przy której mógł kształtować swój los. Historia Kościoła nieustannie ukazuje nam różnorodny wymiar wędrówki, która u swego zarania miała motyw religijny. Od wielu lat w naszej archidiecezji trwa takie czytelnicze niezwykłe pielgrzymowanie, którego stacjami są poszczególne parafie. Przyglądamy się ich historii, podpatrujemy codzienne duszpasterskie dokonania, doceniamy cenne osiągnięcia. Towarzyszymy wiernym i kapłanom w ich niemal misyjnej posłudze. Teraz przyjdzie nam odwiedzić urokliwą i naznaczoną przebogatą historią ziemię mieszkowicką. Nasze po niej wędrowanie rozpoczniemy od siedziby dziekana, a więc parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Mieszkowicach.
Według legendy osadę miał założyć Mieszko I, który podczas objazdu grodów nad Odrą upolował w tej okolicy dwa niedźwiedzie i z tej okazji postanowił założyć tu gród obronny. Położenie na ważnym szlaku handlowym łączącym Pomorze Zachodnie z ziemią lubuską stworzyło tej miejscowości dobre warunki rozwoju. Pierwsza pisana wzmianka o Mieszkowicach pochodzi z 1295 r. Ok. 1300 r. miasto otoczono kamiennym murem, a w 1317 r. Mieszkowice otrzymały prawa miejskie, których konsekwencją było w 1320 r. przyłączenie do związku miast nowomarchijskich. Ważnym wydarzeniem były rokowania polityczne, które w 1323 r. toczone były tutaj pomiędzy Pomorzem a Brandenburgią. Niestety, tragicznym akcentem historii miasta były kilkukrotne pożary: w 1433 r. zostało całkowicie spalone przez husytów, a kolejne - w 1540 i 1558 r. dopełniały obrazu zniszczeń. Ostatecznie w 1633 r. wojska cesarskie ponownie spaliły miasto, całkowicie je pustosząc i wyludniając. Dopiero wiek XIX przyniósł przełom i odbudowę potęgi gospodarczej. Podobnie jak większość miast naszej ziemi, Mieszkowice zostały zniszczone pod koniec II wojny światowej, choć straty te sięgały tylko 30% - co pozwoliło dość wiernie odbudować i zrekonstruować najcenniejsze obiekty zabytkowe. Miasto w większości zachowało średniowieczny układ urbanistyczny oraz niską zabudowę z XIX w. Otacza je wieniec murów obronnych o wysokości 7 m, zbudowanych z głazów narzutowych, a w górnej części z cegły. Rozbudowane w XVII w. posiadały 26 czatowni. W centrum miasta wznosi się jego chluba - wczesnogotycki kościół z XIV w., ze starszą częścią ciosową sprzed 1297 r. z pięknym granitowym portalem. Początkowo był to kościół salowy, jednak w XIV w. rozebrano ścianę płn. i wybudowano nawę boczną, a ścianę płd. podwyższono cegłą, wybijając nowe gotyckie okna. W rezultacie powstała budowla dwunawowa, gotycka z nawą północną niższą od nawy głównej. Z dawnego wyposażenia pozostały jedynie chrzcielnica z wapienia gotlandzkiego oraz dwie drewniane figury Ewangelistów. Dzisiejsze wyposażenie to zachowany zespół zabytków o cechach neogotyku. Na zespół ten składają się: ołtarz główny z obrazem olejnym "Przemienienie Pańskie" pędzla C. G. Pfannschmidta, żeliwny krzyż ołtarzowy, rzeźbiona boazeria w prezbiterium, drewniana ambona zdobiona snycerką, organy firmy Manboorg, 4 bogato zdobione świeczniki oraz ławy umieszczone w nawie głównej i na emporze bocznej.
Historia parafii sięga pierwszych chwil po wyzwoleniu. W 1945 r., przez pierwsze miesiące, przyjeżdżał tu kapłan niemiecki z Chojny. Gdy od lutego 1946 r. zamieszkał w Mieszkowicach ks. Augustyn Nowotarski, powstała tu placówka duszpasterska przy parafii w Kostrzynie. Datą przełomową jest 1 czerwca 1951 r., gdy oficjalnie erygowano parafię. Ks. A. Nowotarski - kapłan Bożego ducha, niezwykle zasłużony dla rozwoju parafii, pełnił funkcję proboszcza do 10 czerwca 1978 r., gdy przeszedł na emeryturę. Pozostał rezydentem na plebanii do śmierci. Kolejnym proboszczem był ks. Tadeusz Pietras. Jego następcą 1 października 1984 r. został ks. Władysław Obacz. Po nim proboszczem w Mieszkowicach był ks. Tadeusz Żebrowski, który przebywał tutaj do 1 lipca 1991 r. Następcą został ks. Kazimierz Piasecki. Przez 9 lat wykonał tutaj wiele prac remontowych, zarówno na plebanii, jak i w świątyni - inicjując przy tym wiele ważnych poczynań duszpasterskich. W sierpniu 2000 r. proboszczem i dziekanem mieszkowickim został ks. Ryszard Kamiński, dotychczasowy proboszcz parafii pw. św. Antoniego w Szczecinie oraz wykładowca historii Kościoła w AWSD w Szczecinie.
Rozmowa z Księdzem Dziekanem przynosi niezwykle cenne spostrzeżenia i oceny socjologiczno-duchowe. Na kształtowanie religijności duży wpływ do tej pory mają źródła rodzinne. Spora część parafian wywodzi się z dawnych Kresów Wschodnich (Podhaje, Milno, Hnilcze, Czortków, Tarnopol), pozostała grupa to dawni mieszkańcy tzw. Polski Centralnej. Z pochodzeniem wiążą się tradycje i kultywowane do tej pory regionalne zwyczaje, a z określonym wymiarem religijności idzie w parze zaangażowanie w całokształt życia parafialnego. W dwóch wiejskich ośrodkach frekwencja na niedzielnej Eucharystii sięga blisko 60%, w samych zaś Mieszkowicach ok. 30%. Układ Mszy św. w siedzibie parafii jest następujący: godz. 9.00,11.00,12.30,18.00, w Kamionce o 8.00, a w Wierzchlasie o 10.00. W ciągu tygodnia w Mieszkowicach Msze św. sprawowane są o godz. 7.00 i o 18.00, w świątyniach filialnych natomiast wierni spotykają się na wielbieniu Boga w czwartki o godz. 16.00. O naprawdę budujących postawach świadczy obecność na codziennych Mszach św. ok. 100 osób. Prawdziwe "rekordy" padają w środy, gdy odprawiana jest Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy - kościół jest wypełniony! Podobnie jest z innymi nabożeństwami, szczególnie w okresie Adwentu czy Wielkiego Postu. Warto chociażby docenić miniony Adwent, kiedy codziennie o 6.30 na Roratach gromadziło się duże grono dzieci i młodzieży, by przeżyć Eucharystię, której towarzyszył interesująco wyreżyserowany z muzyką i inscenizacjami adwentowy program pt. Potrzebne światło - razem z prorokami idziemy do Betlejem. Takie owoce przynosi prowadzona wieloformatowo katecheza. Mieszkowice posiadają trzy ośrodki pedagogiczne: Szkołę Podstawową, Gimnazjum i Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych (dawne słynne Technikum Rolnicze). We wszystkich szkołach są po dwie godziny religii, a nad kształtowaniem Bożych postaw w młodym pokoleniu czuwają: w SP Józefa Bilińska, w Gimnazjum Beata Krawiec, a w ZSP katechezę prowadzą Katarzyna Wawruszczak i ks. Mieczysław T. Sałowski. Mimo tak bogatego zaplecza dydaktycznego młodzi ludzie, niestety, masowo emigrują z Mieszkowic, szukając stabilniejszych fundamentów życia. Jednak, co warto podkreślić, Ksiądz Proboszcz dumny jest z licznego grona studentów tak renomowanych uczelni, jak: Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet A. Mickiewicza w Poznaniu czy Akademia Medyczna w Warszawie. A o tym, że stawia się tutaj na ludzi młodych, świadczy kilkuletnia historia organizowania w tym miejscu diecezjalnych letnich rekolekcji oazowych. Miałem przed 14 laty tę radość prowadzenia jednej z takich blisko 100-osobowych grup i z całą szczerością muszę przyznać, że spotkaliśmy się ze strony parafian z ogromną życzliwością i chrześcijańską pomocą. Było to piękne świadectwo wiary i poczucia odpowiedzialności za los młodego pokolenia. Pewną nadzieją napawa także analiza ksiąg parafialnych, z których można wyczytać, że parafia ma stabilną sytuację demograficzną - na przestrzeni kilku ostatnich lat nie można zaobserwować, aby była drastyczna różnica pomiędzy ilością chrztów i pogrzebów. Przy tej pokoleniowej refleksji trzeba zaznaczyć prężną działalność grupy kombatantów wojennych. Są obecni podczas każdej ważnej uroczystości, a ostatnio wraz z Księdzem Proboszczem odbyli pełną sentymentalnych wzruszeń pielgrzymkę do rodzinnych stron. Równie zaangażowani w życie parafialne są miejscowi strażacy - ochotnicy, na których zawsze można liczyć. Kolejną wspólnotą wymiernie zaznaczającą się w pejzażu parafii jest grupa mieszkowickich leśników, którzy często służą swą pomocą, a w czerwcu swoje patronalne święto przeżywają na Eucharystii. Przy tej okazji Ksiądz Dziekan wyraża swą wdzięczność związanej z leśnictwem firmie "Drewex", pomocnej przy różnorodnych przedsięwzięciach. Ważnym duszpasterskim zadaniem jest także niesienie pomocy tym, którzy żyją na skraju nędzy. Obok świątyni, w dawnych salkach katechetycznych działa parafialna Caritas. Prowadzi magazyn odzieży, codziennie wydaje ciepłe posiłki dla 30 dzieci z najbiedniejszych rodzin. Praca charytatywna prowadzona jest we współdziałaniu z władzami samorządowymi, które poprzez Ośrodek Pomocy Społecznej koordynują niesioną pomoc. Ksiądz Proboszcz bardzo podkreśla harmonijną współpracę z burmistrzem Piotrem Szymkiewiczem. Miłym akcentem wielu podejmowanych inicjatyw jest chociażby wspólnie przeżywany sierpniowy odpust parafialny, włączony jako główny punkt w obchody "Dni Mieszkowic". Historyczność tych ziem podkreśla również fakt zbliżającego się niedługo (2003 r.) jubileuszu 600-lecia istnienia Wierzchlasu - miejscowości filialnej, która także w wymiarze duchowym przygotowuje się do tej uroczystości.
Z rozmowy z ks. Ryszardem Kamińskim wyłania się obraz mieszkowickiej wspólnoty pełnej Bożych wartości. Wypadałoby jeszcze opisać cały ruch pielgrzymkowy: pielgrzymki piesze do sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Myśliborzu, autokarowe do Francji szlakiem średniowiecznych katedr czy do Włoch. Należałoby także wspomnieć o dokonanych remontach w kościele parafialnym (nagłośnienie, niedługo renowacja wieży i zainstalowanie elektrycznych dzwonów) czy w Wierzchlasie (wymiana ławek), ale o tym wszystkim będziemy mogli się przekonać wtedy, gdy odwiedzimy bardzo gościnne Mieszkowice i powędrujemy wzdłuż murów poprzez pięknie zachowany i odrestaurowany rynek do kościoła pw. Przemienienia Pańskiego...

Reklama

Norwegia łamie prawa człowieka

2019-02-19 11:11

Artur Stelmasiak

Decyzja norweskich władz o wydaleniu z Oslo konsula RP dr. Sławomira Kowalskiego wywołała wiele głosów krytyki zarówno w Polsce, jak i w Skandynawii. - W ciągu 2 tygodni pod nasza petycją #MuremZaKonsulem podpisało się ponad 30 tys. osób i dziś przynieśliśmy jo ambasady Królestwa Norwegii - mówiły mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Ordo Iuris.

Artur Stelmasiak

Uznanie za persona non grata polskiego konsula, który ratował polskie dzieci, by mogły się wychowywać w swoich rodzinach, spotkało się z oburzeniem ze strony tamtejszej Polonii. Dlatego jej przedstawiciele zorganizowali manifestację przed Ambasadą Królestwa Norwegii w Warszawie. - Nie zgadzamy się z praktyką władz Norwegii, która odwołuje polskich dyplomatów tylko dlatego, że zgodnie z obowiązującym norweskim i międzynarodowym prawem bronią praw polskich rodzin i polskich dzieci. To nie jest pierwszy taki przypadek i obawiamy się, że kolejnego konsula, który przyjedzie do Oslo także może spotkać ten sam los - mówił przed ambasadą Artur Kubik, przewodniczący związku zawodowego w Norwegii "Solidaritet Norge".

Konsul dr Sławomir Kowalski jest znany z pomocy wielu polskim rodzinom przed opresyjnymi działaniami ze strony urzędu Barnevernet. W 2016 r. otrzymał od polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych tytuł „Konsula Roku”. MSZ wskazywało, że nagroda jest „ukłonem wobec wszystkich, którzy walczą o polskie dzieci i godność polskiej rodziny za granicą". - Pan konsul przez 5 lat wzorowo służył polskim rodzinom w Norwegii i dlatego został wydalony na podstawie całkowicie fałszywych zarzutów i pomówień. Ujawniony przez instytut Ordo Iursi filmu pokazuje, że to norwescy urzędnicy Barnevernet oraz policjanci złamali prawo dyplomatyczne określone w Konwencji Wiedeńskiej - podkreślił mec. Jerzy Kwaśniewski. - Z dowodów wynika jednoznacznie, że konsul reprezentujący Rzeczpospolitą Polskę chciał tylko dostać się do polskiego dziecka. I niestety nie pozwolono mu na to, a policja usunęła go z naruszeniem jego nietykalności. To są jednoznaczne dowody na złamanie Konwencji Wiedeńskiej. I dziś w imieniu 30 tys. sygnatariuszy chcemy stanowczo zaprotestować zarówno przeciwko takiemu traktowaniu polskich obywateli, jak i przedstawicieli dyplomatycznych Rzeczpospolitej Polski.

W ambasadzie zostało złożone pismo, w którym Instytut Ordo Iuris i Związek Zawodowy „Solidarność” w Norwegii domagają się wprowadzenia zmian proceduralnych korzystnych dla polskich rodzin w tym kraju. - To są rekomendacje, które nie tylko są wytworem naszej pracy i analiz, ale także powtórzeniem międzynarodowej krytyki i rekomendacji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy oraz Trybunały Praw Człowieka w Strasburgu ws. prawa człowieka w Norwegii - tłumaczył Kwaśniewski.

Podczas pikiety przed ambasadą obecna była także przewodnicząca parlamentarnego Zespołu "Dobro dziecka jako cel najwyższy" poseł Barbara Chrobak. - Jako polityk i poseł liczę na to, że to jest ostatni taki skandaliczny przypadek, gdy przedstawiciel dyplomatyczny RP zostaje wydalony. Dla nas jest ważna współpraca z Norwegią, ale nie może być to współpraca na zasadzie jednostronnej - mówiła Barbara Chrobak, poseł klubu Kukiz'15. - Jestem zadowolona z odpowiedniej i stanowczej odpowiedzi polskich władz, ale także faktu, że pani Silje Garmo jest dziś z nami. Rzeczpospolita Polska udzieliła jej azylu przed władzami Norwegii, które nie przestrzegają podstawowych praw człowieka.

Protest przed siedzibą ambasady Królestwa Norwegii w Warszawie został zorganizowany przez norweską Polonię. W Ambasadzie złożone zostało pismo, którego autorzy domagają się wprowadzenia w Norwegii „gwarancji proceduralnych, korzystnych dla rodziców oraz ich dzieci”.

Oczekują oni:

1. Zapewnienia udziału tłumacza na każdym etapie postępowania w celu zniwelowania bariery językowej uniemożliwiającej rodzicom i dziecku pełne uczestnictwo w postępowaniu;

2. Informowania władz konsularnych RP o każdym przypadku ingerencji Barnevernet w funkcjonowanie rodzin polskich obywateli przybywających na terytorium RP;

3. Zagwarantowania prawa do bezpośredniego kontaktu polskich obywateli z konsulem RP;

4. Poddania niezwłocznej kontroli niezawisłych sądów decyzji o ograniczeniu lub pozbawieniu pieczy nad dzieckiem lub praw rodzicielskich. Decyzja o odebraniu dziecka winna zostać uzasadniona i doręczona rodzicom, a dziecku wyjaśniona w sposób dla niego zrozumiały;

5. Przekazania odebranych dzieci do rodzin zastępczych w Polsce i pod jurysdykcję sądu RP, zgodnie zKonwencją Haską z 19 października 1996 r. o jurysdykcji, prawie właściwym, uznawaniu, wykonywaniu i współpracy w zakresie odpowiedzialności rodzicielskiej oraz środków ochrony dzieci;

6. Poszanowania prawa dziecka do nierozrywania jego więzi z rodzicami. Zagwarantowania dziecku prawa do regularnego utrzymywania osobistych relacji i bezpośredniego kontaktu z matką, ojcem, rodzeństwem, dziadkami nawet w przypadku pozbawienia rodziców praw rodzicielskich;

7. Utworzenia systemu wsparcia dla rodzin którym odebrano dzieci. Objęcie ich opieką prawną i psychologiczną;

8. Nierozdzielania rodzeństwa w przypadku odebrania rodzicom więcej niż jednego dziecka; zapewnienia, aby dziecko odebrane rodzicom trafiło w pierwszej kolejności do dalszych krewnych;

9. Zapewnienia, aby decyzja o powierzeniu pieczy nad dzieckiem osobom trzecim była poddawana okresowej weryfikacji, w celu dokonania oceny, czy właściwy dla dziecka nie byłby powrót pod opiekę rodziców – uwzględniać przy tym należy najlepszy interes dziecka oraz jego opinię;

10. Zapewnienia, aby poddanie dziecka opiece osób trzecich nastąpiło z uwzględnieniem jego tożsamości religijnej, etnicznej oraz kulturowej oraz z poszanowaniem więzi istniejącej między rodzeństwem;

11. Ustanowienia stałych organów nadzoru i zapewnienia kontroli parlamentarnej instytucjom opieki społecznej;

12. Powołania wspólnej, norwesko-polskiej, międzyrządowej komisji bieżąco monitorującej wprowadzanie punktów wskazanych powyżej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trzech księży zabitych w ciągu kilku dni na świecie

2019-02-19 15:08

pb (KAI/Il Sismografo) / Rzym

W ciągu kilku dni zamordowano na świecie trzech księży katolickich: jednego na Madagaskarze, jednego w Burkina Faso i jednego w Kolumbii.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Malgaski duchowny, ks. Nicolas Ratodisoa zmarł 14 lutego w wyniku ran zadanych mu podczas napadu rabunkowego, do którego doszło pięć dni wcześniej. Zaatakowali go uzbrojeni mężczyźni, którzy zatrzymali go na drodze, gdy jechał na motorze w miejscowości Mahitsy, 30 km od stolicy kraju Tananarywy. Sprawcy zażądali od niego pieniędzy, których jednak nie miał przy sobie, więc zaczęli do niego strzelać.

Dzień później w Burkina Faso w zamachu terrorystycznym zginął hiszpański misjonarz, o. Antonio César Fernández. 72-letni salezjanin został zabity, gdy dosięgły go co najmniej trzy strzały z pistoletu. Wraz z duchownym zginęło czterech celników z mobilnego punktu kontroli na granicy między Burkina Faso i Togo. Zbrodnia przypisywana jest miejscowym dżihadystom.

Trzeci duchowny, 65-letni ks. Carlos Ernesto Jaramillo został zamordowany ciosami noża 18 lutego w Kolumbii. Do zdarzenia doszło na przedmieściach Bogoty. Mordercą był nastolatek pochodzący z Wenezueli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem