Reklama

„Drugie życie” Skargi

2013-12-10 13:35

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 50/2013, str. 23

Artur Stelmasiak

Nic ze swojej aktualności nie straciły „Kazania sejmowe” ks. Piotra Skargi. Rzeczpospolitą trapią dokładnie te same choroby, co przed wiekami. „Tak się sprzeniewierzenie albo kradzież dóbr Rzeczpospolitej w naszym państwie rozmnożyło, iż ludzie biorą dla siebie, bez wyrzutów sumienia to, co do wszystkich należy. Najkorzystniej i najbezpieczniej kraść pieniądze, które są przeznaczone na rozwój kraju (…). Ci, co skarb pospolity piastują, o Boże, jak brudzą swe ręce kradzieżą, iż ledwie połowica podatków, ściągniętych z ubogich kmiotków i mieszczan, na potrzeby kraju pozostaje”.

Aż trudno uwierzyć, że te słowa zostały napisane ponad 400 lat temu. Jezuita Piotr Skarga pisał je ku przestrodze. Pragnął więc, aby jego myśli jak najszybciej odeszły do przeszłości. Niestety, jak były aktualne w czasach I Rzeczypospolitej, tak samo obowiązują w III RP.

„Kazania sejmowe” w Sejmie

Jedyną barierą „Kazań sejmowych” jest ich staropolski język, który słabo trafia do współczesnego odbiorcy. Dlatego też wydawnictwo Biały Kruk postanowiło tchnąć w nie nowe życie, aby myśli słynnego kaznodziei również dziś oddziaływały na sferę życia publicznego, a zwłaszcza politycznego. Dokonano więc przekładu z języka staropolskiego na współczesny. – Choć jest to język w pełni zrozumiały dla dzisiejszego odbiorcy, to zachowaliśmy lekko archaiczny styl tekstu – podkreśla Leszek Sosnowski, prezes Białego Kruka.

Reklama

Najlepszym miejscem, aby zaprezentować nową odsłonę „Kazań sejmowych”, jest, oczywiście, Sejm Rzeczypospolitej. Adresaci nauczania ks. Skargi okazują się nieśmiertelni, bo politycy wciąż go nie słuchają. – A przecież ks. Piotr Skarga swoje gorzkie uwagi kierował nie do całego narodu, ale do rządzących zasiadających w ławach poselskich i senatorskich, w których rękach znajdował się los Rzeczypospolitej – podkreśla bp Antoni Pacyfik Dydycz, ordynariusz drohiczyński i doktor historii. – Według „Kazań sejmowych”, polityka powinna opierać się na fundamencie moralności i wiary. Dziś także warto zastanowić się nad tym, jaki duch ożywia rządzących. Czyż nie mamy do czynienia z wymienianymi przez ks. Skargę chorobami Rzeczypospolitej?

Recepta na przyszłość

Uwspółcześnione wydanie „Kazań” jest nie tylko przypomnieniem postaci gorliwego kapłana i patrioty, ale przede wszystkim wskazaniem aktualnych zagrożeń, na które wciąż jesteśmy narażeni.

– „Kazania” są dziełem ponadczasowym. Wciąż brakuje nam bowiem wspólnoty i konsolidacji. Nie chodzi jednak o zacieranie różnic, ale o budowanie płaszczyzny porozumienia pomiędzy zwaśnionymi stronami – podkreśla Jarosław Kaczyński, prezes PiS.

Co dziś może być taką płaszczyzną? – W czasach ks. Skargi była nią wiara katolicka. Dla większości Polaków także dziś najważniejszym depozytariuszem wartości wspólnych jest Kościół katolicki – tłumaczy Kaczyński. – Także dziś w Polsce nie ma realnej alternatywy dla Kościoła. Stajemy więc przed wyborem między wiarą i wartościami a nihilizmem. Cały czas aktualne jest pytanie: Co wybierzemy?

Ksiądz Skarga wskazywał na wartości chrześcijańskie, które bezsprzecznie są częścią naszej kultury. To na niej zbudowana jest wspólnota Rzeczypospolitej. – Dlatego też rządzenie powinno być przywilejem ludzi, którzy ten typ kultury przyjęli i uznali. Jeżeli brakuje tego elementu podtrzymywania wspólnoty, to Rzeczpospolita będzie w kryzysie. Od tego, czy przyjmiemy naukę ks. Skargi, zależy więc przyszłość Polski – wskazuje premier Kaczyński.

Klasyczna polityka

Ks. Piotr Skarga stał na straży klasycznej doktryny politycznej, którą pojmował jako służbę publiczną. Jego dzieło wychodzi z założenia, że ponad polityką są wartości moralne i cnoty publiczne.

– Natomiast obecnie patrzy się na politykę jako na grę pozbawioną zasad, w której psychomanipulacja zastępuje rządzenie i rozwiązywanie prawdziwych problemów obywateli. Nie ma już wartości, które byłyby ponad polityką. Jedynym celem elit jest dziś skuteczność – podkreśla prof. Krzysztof Szczerski, politolog i poseł PiS. – Dlatego „Kazania” nie powinny być rozpatrywane jedynie jako dzieło religijne, ale przede wszystkim jako wskazania dla aktualnie rządzących. Katalog cnót publicznych i grzechów wciąż jest taki sam.

Przy okazji Roku ks. Piotra Skargi wielokrotnie padały pytania o aktualność jego nauczania i receptę na sprawiedliwe rządzenie Polską. – Rolę warstwy rządzącej postrzegał on przede wszystkim jako służbę publiczną i poświęcanie się dla ogółu. To nie naród powinien się poświęcać, ale jego elity – wskazał dr Robert Kościelny, autor przekładu na współczesny język polski. Teksty opatrzył on komentarzem i bogatym tłem historycznym. W uwspółcześnionym wydaniu „Kazań” zajdziemy też wiele obrazów ilustrujących epokę ks. Skargi.

Ks. Skarga nie był uznany za „proroka” swoich czasów. Trafność jego diagnozy społeczno-politycznej doceniono dopiero w XIX wieku, gdy Rzeczypospolitej już nie było. – Wcześniej ciągnęła się za nim czarna legenda moralizatora – mówi dr Kościelny.

Co by było, gdyby dziś jakiś ksiądz chciał pójść śladami słynnego jezuity? W odpowiedzi wystarczy wspomnieć histerie, do których często dochodzi, gdy któryś z duchownych ośmieli się upomnieć polityków...

Abp Ryś: nie można innym głosić pokuty, jeśli się jej wpierw nie doświadcza

2019-03-25 20:07

xpk / Łódź (KAI)

W najbliższy czwartek 28 marca o godz. 20.00 w łódzkiej katedrze odbędzie się nabożeństwo pokutne, na które zaproszeni są biskupi oraz wszyscy księża diecezjalni i zakonni posługujący na terenie archidiecezji łódzkiej. – Nie można innym głosić pojednania i pokuty, jeśli się jej wpierw nie doświadcza. Potrzebujemy przeprosić Pana Boga oraz naszych braci i siostry, zwłaszcza małoletnich, za grzechy, które są dziś grzechami publicznymi – wyjaśnia abp Grzegorz Ryś.

Archidiecezja Łódzka

- Nie można innym głosić pojednania i pokuty, jeśli się jej wpierw nie doświadcza. To pierwszy z powodów, dla którego chcemy się spotkać z Jezusem i z Nim rozmawiać. Drugim są nasze grzechy. Grzechy, które są dziś grzechami publicznymi, grzechami wołającymi wręcz o pomstę do nieba. Grzechami, za które potrzebujemy przeprosić zarówno Pana Boga, jak i naszych braci i nasze siostry, w szczególności małoletnich – mówi metropolita łódzki w swoim zaproszeniu skierowanym do kapłanów.

Każdy z księży diecezjalnych i zakonnych otrzymał osobisty list od arcybiskupa łódzkiego z zaproszeniem na czwartkowe nabożeństwo, które ma być publicznym aktem pokuty Kościoła łódzkiego wobec Boga, jak i tych, których ludzie Kościoła skrzywdzili.

- Nie może być tak, że nie zmierzymy się z tym grzechem, że nie potrafimy stanąć w prawdzie, i nie potrafimy dać tej prawdzie wyraz. Nie może być tak, że nie potrafimy też uznać – każdy z nas w swoim zakresie - odpowiedzialności za to, co stało się, i co - ufamy - nie może dziać się dużej! Zapraszam, abyśmy odnaleźli się w tej wspólnocie prezbiterium, które pokutuje za swoje grzechy – mówił abp Ryś.

W pierwszy piątek Wielkiego Postu, który był dniem postu i modlitwy wynagradzającej za grzechy wykorzystywania seksualnego osób małoletnich, we wszystkich parafiach archidiecezji łódzkiej celebrowana była pokutna Droga Krzyżowa w intencji przebłagalnej za grzechy ludzi Kościoła.

Czwartkowe nabożeństwo będzie też wprowadzeniem do kolejnej edycji papieskiej inicjatywny „24 godziny dla Pana”, w czasie której w wyznaczonych wcześniej świątyniach na terenie Łasku, Łodzi i Piotrkowa Trybunalskiego będzie można przez 24 godziny skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania.

- W najbliższy piątek będziemy widzieć Papieża, który nie tylko przewodniczy liturgii pokutnej, ale sam jako pierwszy spośród pasterzy i grzeszników idzie do spowiedzi, ucząc nas w ten sposób, że nie tylko siedzi w konfesjonale, ale także sam przy nim klęka, by się spowiadać - mówi o papieskiej inicjatywie abp Grzegorz Ryś.

Łódzkie „24 godziny dla Pana”, w czasie których można skorzystać z całodobowej adoracji Najświętszego Sakramentu, połączonej z możliwością spowiedzi, odbędzie się w czterech miejscach archidiecezji łódzkiej: Sanktuarium Matki Bożej Łaskiej w Łasku, Bazylice Archikatedralnej i kościele pw. Matki Bożej Bolesnej w Łodzi oraz kościele rektoralnym pw. Matki Bożej Śnieżnej w Piotrkowie Trybunalskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katedra polowa: uczczono pamięć uczestników akcji pod Arsenałem

2019-03-26 20:43

kos / Warszawa (KAI)

W Warszawie odbyły się dziś obchody 76 rocznicy akcji pod Arsenałem, jednej z najbardziej brawurowych operacji wojskowych przeprowadzonych w stolicy przez Grupy Szturmowe Szarych Szeregów w okresie II wojny światowej. Dzięki niej z rąk Niemców udało się odbić 21 zakładników, m.in. Jana Bytnara ps. „Rudy”. W intencji uczestników akcji odprawiona została w katedrze polowej Wojska Polskiego Msza św., której przewodniczył ks. Jan Dohnalik, kanclerz Kurii Ordynariatu Polowego. Po zakończonej Eucharystii u zbiegu ul. Bielańskiej i Długiej w historycznym miejscu przeprowadzenia akcji odbył się apel pamięci.

Cezary Piwowarski/ pl.wikipedia.org

Homilię wygłosił ks. ppłk Robert Krzysztofiak, kapelan Jednostki Wojskowej Komandosów z Lublińca, dziedziczącej tradycje jednostek AK, który przypomniał okoliczności i przebieg akcji pod Aresnałem. Podkreślił, że jej uczestnicy powinni być dla współczesnych wzorem do naśladowania. – Jesteśmy w katedrze polowej nie tylko po to, aby się modlić za uczestników akcji, ale również po to, by oddać im hołd i czerpać od nich wzorce do naśladowania, do życia zgodnie z wartościami, które przyświecały ich harcerskiemu życiu, zgodnie z dewizą Bóg-Honor-Ojczyzna – powiedział.

Wyraził wdzięczność obecnym na Mszy św. kombatantom i uczestnikom II wojny światowej za świadectwo ich życia, które przekazują kolejnym pokoleniom. – Oni nadal pokazują, że warto dla wolności Ojczyzny poświęcić wszystko. Niech przesłanie „Rudego”, „Alka” i „Zośki” będzie dla nas przykładem jak postępować w życiu codziennym i świadczyć o wielkiej miłości do Boga, człowieka i Ojczyzny – zachęcał.

Eucharystię z ks. Dohnalikiem i ks. Krzysztofiakiem koncelebrował ks. Jerzego Błaszczaka, kapelan Szarych Szeregów. Uczestniczyli w niej kombatanci Armii Krajowej z prezesem Światowego Związku Żołnierzy AK prof. Leszkiem Żukowskim, generałowie WP gen. dyw. Wiesław Kukuła, gen. bryg. Ryszard Pietras, dowódca 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, poczty sztandarowe wojskowe oraz szkolne, harcerze, a także członkowie grup rekonstrukcyjnych.

W trakcie Mszy św. poświęcona została tablica kpt. hm. Eugeniusza Stasieckiego, ps. „Piotr Pomian”, oficera 74. Górnośląskiego Pułku Piechoty w Lublińcu, zastępcy naczelnika „Szarych Szeregów”, zastępcy dowódcy Batalionu „Zośka”, poległego w Powstaniu Warszawskim, która zawiśnie w kościele garnizonowym w Lublińcu.

Po Mszy św. zebrani udali się pod budynek Arsenału, gdzie odbył się apel pamięci i ceremonia złożenia kwiatów przy głazie upamiętniającym akcję.

***

W nocy z 18 na 19 marca 1943 r. Gestapo zaaresztowało Henryka Ostrowskiego ps. „Heniek”, komendanta hufca-plutonu Praga Grup Szturmowych Szarych Szeregów. „Heniek” został poddany brutalnemu śledztwu w celu pozyskania informacji o siatce, do której należał. Kilka dni później ta sama grupa Gestapo dokonała aresztowania Jana Bytnara, komendanta hufca-plutonu „Południe”.

W znanej książce Aleksandra Kamińskiego „Kamieniach na szaniec” Ostrowski został przedstawiony jako ten, który załamał się w śledztwie i zdradził Jana Bytnara „Rudego”. Aleksander Kamiński nie dysponował jednak informacjami, że „Heniek” niczego nie zdradził Niemcom, w rzeczywistości wszystkie materiały gestapowcy wydobyli ze znalezionych w jego mieszkaniu notatek. Wmawianie „Rudemu”, że Ostrowski załamał się w śledztwie, było celowe dla wydobycia zeznań od Bytnara.

Akcją odbicia „Rudego” dowodzili Stanisław Broniewski „Orsza”, a bezpośrednio Tadeusz Zawadzki „Zośka”. Wcześniej musiało się na nią zgodzić kierownictwo Szarych Szeregów.

Do ataku na więźniarkę doszło u zbiegu ulic Długiej i Bielańskiej w Warszawie w pobliżu budynku Arsenału. Samochód wiozący „Rudego” został obrzucony butelkami z benzyną i zatrzymany. W wyniku ostrzału dwóch żołnierzy podziemia zostało śmiertelnie rannych, a jeden schwytany i później rozstrzelany. Niemcy stracili 4 zabitych (załoga spalonej więźniarki Gestapo i policjant). Rannych zostało też 9 żołnierzy. „Rudego” przeniesiono do oczekującego nieopodal samochodu i wywieziono z miejsca akcji.

W akcji pod Arsenałem uwolniono 21 więźniów, wśród nich obok „Rudego” także Henryka Ostrowskiego „Heńka”. W sumie wzięło w niej udział 28 członków Szarych Szeregów. Następnego dnia w odwecie Niemcy rozstrzelali na dziedzińcu Pawiaka 140 Polaków i Żydów.

Tylko jedenastu uczestników akcji dożyło końca wojny. Dowódca grupy Tadeusz Zawadzki ps. „Zośka”, zginął 20 sierpnia 1943 r. w czasie rozbicia strażnicy granicznej w miejscowości Sieczychy. Odbity „Rudy” zmarł 30 marca 1943 r. na skutek obrażeń zadanych przez gestapowców w czasie przesłuchania. Tego samego dnia zmarł także Aleksy Dawidowski „Alek”, ranny podczas ewakuacji spod Arsenału.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem