Reklama

Kościół św. Brata Alberta konsekrowany

2013-12-12 10:54

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 50/2013, str. 1, 6

W.D.

Na zakończenie Roku Wiary, w uroczystość Chrystusa Króla biskup kielecki Kazimierz Ryczan konsekrował kościół św. Brata Alberta w Busku-Zdroju, w 30. rocznicę powstania parafii. Zaznaczył, że ta świątynia „jest dziełem wiary i serca” i dziękował wszystkim, którzy ją wznosili. Wraz z bp. Ryczanem Mszę św. koncelebrowali proboszcz ks. kan. Marek Podyma i pierwszy proboszcz ks. kan. Franciszek Berak oraz kilkunastu zgromadzonych kapłanów, w tym duszpasterze pracujący w parafii przez te 30 lat.

Obrzęd konsekracji rozpoczęło uroczyste wejście do świątyni Księdza Biskupa, kapłanów i wiernych. Przyzywając wstawiennictwa Wszystkich Świętych w litanii, modlono się, by świątynia poświęcona Bogu stała się miejscem spotkania z Nim w sakramentach. Księża proboszczowie namaścili krzyże na ścianach świątyni, tzw. zacheuszki, a Biskup namaścił ołtarz. Po czym na ołtarzu zostało spalone kadzidło, symbolizujące ofiarę całego ludu Bożego.

Pod znakiem chleba i serca

W homilii bp Ryczan przypomniał wiernym, że „w Królestwie Boga obowiązują prawa – wyłączności i prawo miłości”. Zaznaczył, że Chrystus Król pyta o serce i duszę. „Nie jest ważne, czy jesteś bogaty czy biedny, uczony czy prosty, młody czy w dojrzałym wieku. Z wioski czy z miasta. Chrystus Król pyta, kto króluje w Twoim sercu?”.

Reklama

Wyraził wdzięczność wszystkim, którzy trudzili się nad budową kościoła. „Ściany tej świątyni zbudowane są z tysięcy cegieł za cenę wyrzeczenia, odmówienia sobie niejednej godziwej rzeczy. Mury tej świątyni umocnione są nieprzeliczonymi cierpieniami ofiarowanymi na spoiwo składanego rękoma materiału. Wnętrze tej świątyni pełne jest modlitw zanoszonych przez ojców, matki, dzieci i życzliwych pacjentów sanatoriów. Tego budulca nie można kupić za żadną cenę. Kto potrafi przeliczyć ciężar wiary? Takie budowle są chlubą miasta. Przyszłe pokolenia będą czytać z tych ścian miłość, wiarę, nadzieję i umartwienie i pracę wielu rąk. Możemy być z tego dumni” – powiedział. Wspomniał także o św. Bracie Albercie – patronie buskiej parafii. Podkreślał, że mając takiego orędownika, parafia ma szczególną misję, a jej świątynia „ma głosić cywilizację budowania ojczystego domu z symbolami chleba i serca”.

Opatrzność zawsze czuwa nad parafią

Ks. Marek Podyma długo dziękował parafianom i ofiarodawcom, duszpasterzom, realizatorom budowy i wystroju. Podkreślał, że wierzy, iż nad wystrojem świątyni (uznawanej za jedną z najpiękniejszych współczesnych świątyń w Polsce) czuwał św. Brat Albert, którego wizerunek i relikwie można oglądać w tym kościele. Ks. Podyma jest głęboko przekonany, że Opatrzność czuwa nad parafią. Długo mógłby opowiadać o dużych i małych nadprzyrodzonych wydarzeniach będących – jak sam powiedział autorom opracowania o parafii – wynikiem Bożej łaski przeplatanej wysiłkami ludzkimi, których doświadczał, kiedy kończyły się środki i nie było żadnej możliwości pożyczki. „Kiedyś doglądając budowy, spotkałem człowieka, z którym zamieniłem parę słów. Po jakimś czasie zadzwonił do drzwi kancelarii. Bardzo mi się śpieszyło i niecierpliwie czekałem, kiedy skończy historię życia sięgającą czasów wojny. W pewnym momencie przerwał, a potem powiedział: «Właściwie przyszedłem, żeby ofiarować coś na świątynię». Powoli wyjmował z kieszeni jedną, drugą, trzecią kopertę – razem 25 000 dolarów. Nie pokazał się już więcej. Do dziś zadaję sobie pytanie: Dlaczego przyszedł właśnie do naszej parafii?” – zastanawia się proboszcz.

Po pewnej niedzieli seminaryjnej przekazał wszystkie ofiary na potrzeby Seminarium, w kancelarii nie zostało ani grosza, nawet na wypłaty dla murarzy. W tym czasie kierownik cegielni zaproponował dobrą cegłę po okazyjnej cenie na budowę kościoła. Odmówił, bo nie miał pieniędzy. Następnego dnia w Kurii bp Mieczysław Jaworski przekazał mu kopertę od starszej pani z Francji, która właśnie zwiedziała katedrę. Proboszcz nie licząc, pobiegł do kantoru i wymienił pieniądze. Starczyło na zakup cegły i wypłatę dla murarzy. Ołtarz i wystrój prezbiterium ufundował Jan Sawik z Warszawy jako wotum za ocalenie z Powstania Warszawskiego. Przekazał na ten cel 330 000 zł. Bp Ryczan odznaczył go „Medalem za zasługi dla diecezji kieleckiej”. W niedzielę odznaczenie odebrał także parafianin, przedsiębiorca i wielki społecznik Mieczysław Sas, który sfinansował piękne tabernakulum i stalową konstrukcję na kościele. Medal otrzymał również zasłużony dyrektor Wojskowego Szpitala Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjnego dr Bernard Solecki oraz kierownik budowy kościoła Piotr Skalski. Ks. Podyma podkreśla, że przez cały okres trwania budowy wciąż znajdowali się ofiarodawcy i dobrodzieje, dziesiątki ludzi pomagało na wieloraki sposób. Z okazji jubileuszu 30 lat parafii staraniem Wspólnoty św. Brata Alberta została wydana publikacja „Zarys historii parafii i kościoła św. Brata Alberta w Busku-Zdroju”, która szeroko traktuje o przeszłości i teraźniejszości parafii, zawiera wspomnienia ks. Marka i duszpasterzy oraz przegląd różnych wspólnot. Ofiary ze sprzedaży publikacji przeznaczone zostaną na świątynię.

Pierwsze lata budowy wspominał ks. kan. Franciszek Berak. Zaznaczył, że nie był to łatwy okres. Urząd Wyznań robił wiele przeszkód, by świątynia nie powstała. Dziękował parafianom za zaufanie, poświęcenie i trud.

Tagi:
konsekracja

Reklama

Dom Boży jednoczący ludzi

2019-03-06 10:19

Beata Pieczykura
Edycja częstochowska 10/2019, str. VI

Beata Pieczykura/Niedziela

Został uroczyście poświęcony i przeznaczony wyłącznie i na zawsze do gromadzenia się ludu Bożego i sprawowania liturgii. Obrzędy namaszczenia ścian kościoła i ołtarza, okadzenia ołtarza oraz oświetlenia kościoła dokonane przez Metropolitę Częstochowskiego na wieki będą wskazywać na niewidzialne dzieła dokonane przez Pana za pośrednictwem Kościoła. Przyozdobiony ołtarz, nakryty obrusem pochodzącym z zamkniętego kościoła w Diest otoczyli kapłani i wierni, aby sprawować pamiątkę śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. 2 marca w kościele pw. Maksymiliana Kolbego w Gorzkowie Nowym Mszy św. przewodniczył abp Wacław Depo. Świadkami uroczystości byli m.in. goście z Belgii oraz ks. dr Mariusz Trojanowski, sekretarz Księdza Arcybiskupa. Ks. kan. Bogumił Kowalski, proboszcz parafii pw. św. Jana Berchmansa w Gorzkowie – Trzebniowie, wyznał: – Każdy spośród nas może powiedzieć, że w tym budynku przeznaczonym na świątynię zostawił cząstkę siebie, swą ofiarę, pracę i trud, zabieganie o to, by nasz kościół był godzien mieszkającego w nim Boga.

W roku 10. rocznicy powołania parafii abp Depo wręczył Medal Świętej Rodziny „Zasłużony dla Archidiecezji Częstochowskiej” ks. Felixowi van Meerbergen, proboszczowi parafii pw. św. Sulpicjusza w Diest. W duchu wdzięczności ks. Felix zaproponował, aby parafie w Diest i Gorzkowie – Trzebniowie stały się parafiami bratnimi, na co abp Depo wyraził zgodę i pobłogosławił tę inicjatywę.

W dniu poświęcenia świątyni młodzież przyjęła sakrament bierzmowania, zostały poświęcone: krzyż w Trzebniowie, tablica upamiętniającą staranie śp. ks. Józefa Kordasa o konsekrację, organy i figura św. Alojzego Gonzagi.

Abp Wacław Depo o uroczystości

Ta świątynia, którą dziś namaszczamy, to święta przestrzeń, w której nieustannie rozbrzmiewać będzie wyznanie: Jezus jest Panem i Zbawicielem. Pan zamyślił, aby w tym miejscu i w tym czasie stanął Boży dom. Trzeba, by to dzieło świadczyło o zawierzeniu kapłanów, którzy budują wspólnotę, najpierw żywą wspólnotę i świątynię żywą zjednoczonych ludzi z Bogiem, którą jednocześnie musicie dalej budować przez żywotność serc i sumień.

„Modlitwa zgiętych kolan”, która zaczęła się z tego miejsca, będzie przedłużona przez modlitwę stacji wielkopostnych w Częstochowie. Przez 40 dni kościół za kościołem będzie miał taką modlitwę przed Najświętszym Sakramentem, następnie będzie okazja do spowiedzi i Eucharystia. Chcemy wyprosić ufnie dar dobrych i wiernych powołań kapłańskich i zakonnych.

Radość parafian

To wielka radość. To wielkie dziękczynienie dla ludzi, którzy przez tyle lat tu pracowali, dali serce, wspierali modlitwą i na różne inne sposoby, aby nastąpił ten dzień. Mamy kościół. To nasz dom Boży. Bóg jest z nami (Ewa). Do tego wydarzenia przygotowały nas rekolekcje głoszone przez o. Longina Płachtę, misjonarza, jezuitę z Gliwic, oraz miesięczna modlitwa. Teraz idziemy dalej, tworzymy historię, chcemy być aktywni (Andrzej).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież w Loreto: trzeba odkryć na nowo plan Boga dla rodziny

2019-03-25 15:21

Vatican Media

Vatican Media
Papież na modlitwie w Świętym Domku Maryi

Oby Loreto stało się uprzywilejowanym miejscem, gdzie młodzi mogliby przyjść, aby w szkole Maryi odkrywać swoje powołanie. To pragnienie, które wyraził Papież w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, jaką odmówił z wiernymi zgromadzonymi na placu przed sanktuarium Świętego Domku.

Franciszek odniósł się do sceny Zwiastowania jako przykładu powołaniowej dynamiki. Jest w niej bowiem najpierw słuchanie Bożego słowa, bo to przecież Bóg podejmuje inicjatywę powołania ingerując w życie człowieka, aby ofiarować mu dar Swojej miłości. Trzeba się wsłuchać w to, co mówi schodząc w głąb swojego „ja”, gdzie działają siły moralne i duchowe. Nie da się bowiem rozeznać powołania pozostając na powierzchi.

Za słuchaniem idzie rozeznanie, aby pojąć wszystkie wymagania Bożego planu współpracując z bezinteresowaną inicjatywą Boga. I wreszcie podjęcie decyji, która niesie ze sobą całkowite powierzenie własnego życia Panu Bogu. Papież wskazał na Maryję, jako wzór wszelkiego powołania oraz oredowniczkę pomagającą rozeznać Boży plan i dająca siłę, aby się na niego zgodzić.

Święty Domek w Loreto to nie tylko miejsce rozeznawania Bożego powołania, ale także dom rodziny. W dzisiejszym niełatwym świecie – stwierdził Franciszek – małżeństwo oparte na mężczyźnie i kobiecie nabiera fundamenalnego znaczenia i podstwowej misji.

Wspaniała i niezastępowalna rola rodziny w służbie życiu

Trzeba odkryć na nowo plan Boga dla rodziny, będącej podstawową komórką społeczeństwa, aby podkreślić jej wspaniałość i niezastępowalną rolę w służbie życiu. W nazaretańskim domu Maryja przeżywała wiele relacji rodzinnych jako córka, narzeczona, oblubienica i matka. Z tego względu każda rodzina w jej różnych elementach znajduje tutaj gościnę, inspirację aby przeżywać swoją tożsamość – mówił Ojciec Święty. - Doświadczenie domowe Najświętszej Dziewicy wskazuje, że rodzina i młodzi nie mogą być dwoma równoległymi sektorami duszpasterstwa naszych wspólnot, ale muszą podążać ściśle ze sobą złączone, ponieważ bardzo często ludzie młodzi są tym, co rodzina im dała w okresie dorastania. Taka perspektywa przekształca w jedność duszpasterstwo powołaniowe, które stara się wyrazić oblicze Jezusa w jego wielu aspektach, jako kapłana, oblubieńca, jako pasterza. ”

Franciszek zaznaczył, że Domek Maryi jest także domem chorych. To w domu i rodzinie winni oni znaleźć podstawową opiekę i być otoczeni szczególną miłością. Papież zwrócił się do chorych całego świata zapewniając ich, ze są w centrum zbawczego dzieła Jezusa, bo w bardzo konkretny sposób niosą krzyż każdego dnia postępując za Nim.

Franciszek zwrócił się także do wszystkich związanych z sanktuarium, aby stawali się apostołami współczesnych czasów.

Zanieść Ewangelię pokoju i życia współczesnym

" Wam i osobom związanym z tym sanktuarium, Bóg przez Maryję powierza misję w naszych czasach: by zanieść Ewangelię pokoju i życia naszym współczesnym, często nieuważnym w obliczu znaków Boga, pochłoniętym interesami doczesnymi lub zanurzonym w klimacie obojętności duchowej – zachęcał Franciszek. - Trzeba osób prostych, ale mądrych, pokornych, ale odważnych, ubogich, ale hojnych. Krótko mówiąc, ludzi, którzy w szkole Maryi przyjmują bez zastrzeżeń Ewangelię w swoim życiu. W ten sposób, poprzez świętość ludu Bożego, nadal z tego miejsca w całym narodzie będą szerzyć się świadectwa świętości w każdym stanie życia, aby odnowić Kościół i ożywić społeczeństwo zaczynem królestwa Bożego. ”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obraz św. Józefa Kaliskiego w Kostrzynie n. Odrą

2019-03-25 22:53

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa Kaliskiego peregrynuje na pograniczu polsko-niemieckim. Już dziś dotarł do parafii Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Kostrzynie nad Odrą.

Grzegorz Zawada
Obraz św. Józefa dotarł do parafii NMP Matki Kościoła w Kostrzynie n. Odrą
Zobacz zdjęcia: św. Józef w Kostrzynie nad Odrą.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem