Reklama

W drodze na kanonizację (1)

Biskup Karol Wojtyła na naszej ziemi

2014-02-12 16:05

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 7/2014, str. 4-5

Archiwum Aspektów

Wraz z całym Kościołem 27 kwietnia będziemy przeżywali podwójną kanonizację papieży Jana Pawła II i Jana XXIII. Każda kanonizacja to wielkie wydarzenie w życiu kościelnym. Tym bardziej że wyniesieni na ołtarze będą równocześnie dwaj wielcy papieże XX wieku. W naszym „Aspektowym” cyklu będziemy starali się odnaleźć więzi łączące tych dwóch błogosławionych papieży z naszą diecezją. W ten sposób nasze diecezjalne oczekiwanie na uroczystości kanonizacyjne zostanie wpisane w przygotowania całego Kościoła. Pierwszą część poświęcimy oficjalnym wizytom biskupa, arcybiskupa i wreszcie kardynała Karola Wojtyły w naszej diecezji.

Na początek kilka faktów

4 lipca 1958 r. Karol Wojtyła został mianowany biskupem tytularnym Ombrii i jednocześnie biskupem pomocniczym Krakowa. 13 stycznia 1964 r. po śmierci swego poprzednika, arcybiskupa Eugeniusza Baziaka, Karol Wojtyła został mianowany arcybiskupem metropolitą krakowskim. Kardynałem został mianowany podczas konsystorza z 26 czerwca 1967 r. Do 1978 r., kiedy to został wybrany papieżem, aktywnie uczestniczył w pracach polskiego Episkopatu. Z racji posługi, którą pełnił, był również z urzędu zastępcą przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

Jako biskup ściśle współpracował z bp. Wilhelmem Plutą. Łączyła ich osobista przyjaźń, którą obaj wielokrotnie publicznie deklarowali. Z bp. Plutą łączyła Karola Wojtyłę także ten sam dzień nominacji biskupiej. Bp Pluta 4 lipca 1958 r. został mianowany przez papieża Piusa XII administratorem apostolskim i wikariuszem kapitulnym Ordynariatu Gorzowskiego oraz biskupem tytularnym Leptis Magna.

Reklama

Nasz szczery przyjaciel

Pierwszą oficjalną wizytą bp. Wojtyły w Ordynariacie Gorzowskim był udział w uroczystościach Milenium Chrztu Polski w 1966 r. Od zakończenia II wojny światowej aż do pielgrzymek Jana Pawła II do Polski były to największe uroczystości religijne w naszej ojczyźnie. Ówczesny Ordynariat Gorzowski był największą jednostką administracyjną Kościoła w Europie. Obok Gorzowa – stolicy ordynariatu – należały do niego następujące miasta: Szczecin, Koszalin, Słupsk, Piła, Zielona Góra i okoliczne miasta i miejscowości.

Uroczystości Milenium Chrztu Polski w Ordynariacie Gorzowskim odbyły się w dniach 5 i 6 listopada 1966 r. Ich początek miał miejsce 5 listopada jednocześnie w Szczecinie, jako największym mieście diecezji, Gorzowie i Międzyrzeczu oraz w 21 mniejszych miejscowościach. Na uroczystości przybył Episkopat Polski. Głównym punktem w Gorzowie była uroczysta Msza św. odprawiona o godz. 11 przy katedrze. Ołtarz ustawiono z boku katedry. Władze nie zgodziły się na usytuowanie go przed głównym wejściem do katedry, stąd taka lokalizacja. Przybyli biskupi byli bardzo owacyjnie witani przez wiernych. Warto podkreślić, że w Gorzowie zgromadził się prawie cały polski Episkopat. Witając przybyłych biskupów, ordynariusz gorzowski szczególnie ciepło zwrócił się do bp. Karola Wojtyły. Przywitał go „jako naszego szczerego przyjaciela”. Bp Wojtyła nie koncelebrował Mszy św. w Gorzowie. Wówczas jeszcze mało znany arcybiskup krakowski nie zwrócił zbyt dużej uwagi zgromadzonych wiernych. Same jednak uroczystości zostały bardzo pozytywnie ocenione przez Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. W opublikowanych w 2001 r. pamiętnikach napisał on o gorzowskich uroczystościach: „Jest to potężny dziś ośrodek życia kościelnego, którego nie można nazwać inaczej, tylko diecezją. Toteż wszyscy posługujemy się tymi terminami: katedra, diecezja, Biskup Ordynariusz, Biskup Gorzowski. Dyktuje to rzeczywistość życiowa i wynik rzetelnej pracy Kościoła na tym terenie gorzowsko-szczecińsko-kołobrzeskim”.

Bp Pluta w liście do diecezjan napisał: „Wszyscy Biskupi Goście jednomyślnie ocenili – gorzowski obchód Milenium był z tych 22 obchodów chyba jednym z najpiękniejszych. A postawa Wasza kazała im orzec – kapłani i wierni diecezji gorzowskiej przekonali nas, że oni tu są u siebie, nie od 21 lat, ale od 1000 lat”.

Konferencja Episkopatu

Kolejny oficjalny pobyt – tym razem – kard. Wojtyły w naszej diecezji związany był ze 126. posiedzeniem plenarnym Konferencji Episkopatu Polski. Biskupi polscy obradowali w gmachu Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu w dniach 23-24 czerwca 1971 r. W Paradyżu obradowało 59 biskupów, arcybiskupów i kardynałów. W obradach tych uczestniczył również kard. Wojtyła. Jego obecność w Paradyżu związana była także z posiedzeniem Komisji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Ogólnego 25 czerwca 1971 r. Na spotkaniu komisji obecny był także dr Mieczysław Habicht, wicesekretarz Watykańskiej Rady ds. Apostolstwa Świeckich. Posiedzenie komisji odbyło się w Sali św. Tomasza. Kard. Wojtyła od samego początku aktywnie pracował w Podkomisji ds. Apostolstwa Świeckich Komisji Duszpasterskiej Episkopatu Polski.

Warto zaznaczyć, że miejsce 126. spotkania plenarnego Episkopatu Polski nie było przypadkowe. Od dłuższego czasu bp Pluta zabiegał o podział wielkiego obszaru Administracji Apostolskiej w Gorzowie na mniejsze diecezje. Konferencja Biskupów uznała „za szczególną okoliczność (…), że w tym właśnie czasie Sejm PRL uchwalił ustawę, na mocy której Kościół na ziemiach zachodnich i północnych odzyskał prawo do świątyń, budynków kościelnych i zakonnych oraz otrzyma na własność inne nieruchomości potrzebne mu do normalizacji stosunków między Kościołem a państwem i naprawienia wyrządzonych w minionym okresie krzywd temu Kościołowi, pracującemu w trudnych warunkach dla dobra społeczeństwa”.

Po zakończeniu paradyskiego spotkania bp Pluta i rektor seminarium ks. Gerard Dogiel dzielili się radością, że wszyscy biskupi powtarzali, że to najpiękniejsze seminarium Polsce.

Święcenia biskupie

Po dwóch latach kard. Wojtyła znów przybył oficjalnie do diecezji gorzowskiej. Tym razem jako główny konsekrator nowego biskupa pomocniczego dla Gorzowa. Ale po kolei.

W 1962 r. podjął pracę w seminarium w Paradyżu ks. Paweł Socha. Wykładał teologię fundamentalną, dogmatyczną oraz religiologię. Ks. Socha pracował w seminarium jako wykładowca, prefekt i ojciec duchowny. 30 października 1973 r. ks. Socha został ustanowiony biskupem tytularnym Tunigaba oraz biskupem pomocniczym gorzowskim. 16 listopada 1973 r. ks. Socha został o tym poinformowany przez Prymasa Polski. Wspólnotę seminaryjną o nominacji nowego biskupa pomocniczego poinformował bp Pluta 20 listopada. Informacja ta wywołała wielką radość, zarówno wśród alumnów, jak i wykładowców paradyskich.

Święcenia biskupie ks. Paweł Socha otrzymał 26 grudnia 1973 r. z rąk kard. Karola Wojtyły oraz biskupów Wilhelma Pluty, Jerzego Stroby i Ignacego Jeża. Uroczystość odbyła się w katedrze gorzowskiej przy bardzo licznym udziale biskupów, kapłanów i świeckich. Kard. Wojtyła był nie tylko głównym konsekratorem, ale także wygłosił okolicznościowe kazanie. Było to szczególne wydarzenie także dla seminarium duchownego, z którym bp. Paweł Socha był – i jest to dzisiaj – związany. Była to pierwsza sakra biskupia po kanonicznym utworzeniu diecezji gorzowskiej w 1972 r. Następna sakra w gorzowskiej katedrze udzielona została dopiero w 2012 r. bp. Tadeuszowi Lityńskiemu.

I jeszcze na koniec

Te trzy oficjalne wizyty w diecezji gorzowskiej to nie wszystko. Były także spotkania te nieoficjalne, bardziej robocze. Wiemy, że kard. Wojtyłę i bp. Plutę łączyła przyjaźń i wzajemny szacunek. Spotykali się głównie na posiedzeniach Episkopatu Polski i komisjach. Kard. Wojtyła również wypoczywał na naszych ziemiach. Słynne spływy kajakowe Drawą czy Obrą w 1960 r. są na nowo odkrywane i stają się historycznym doświadczeniem nowych pokoleń. Wytyczne są szlaki im. Jana Pawła II. To pokazuje, że jego obecność na naszej ziemi była i jest ważna dla nas także dziś. Gdy bł. Jan Paweł II zostanie ogłoszony świętym, te miejsca, świątynie i szlaki nabiorą nowego znaczenia – ziemi, po której kroczył święty.

W następnej części spróbujemy pokazać związki Ojca Świętego z naszą diecezją. Choć jako papież Jan Paweł II był u nas tylko raz, to jednak szczególna więź łączyła go przez cały pontyfikat z naszymi ziemiami.

Tagi:
Jan Paweł II

Reklama

Kard. St. Dziwisz: miłość i służba były sekretem wielkości Jana Pawła II

2019-04-18 20:12

md / Kraków (KAI)

Sekretem serca Jana Pawła II była miłość Jezusa i miłość człowieka, która przyjmowała kształt służby – powiedział kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej 18 kwietnia w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie. Podkreślił, że cała posługa papieża była „bezinteresowną służbą”.

Tomasz Śliwiński
Św. Jan Paweł II podczas modlitwy nad grobem rodziców na cmentarzu Rakowickim. Mal. Franciszka Jagielak Kraków 2018

Wieloletni sekretarz świętego papieża zaznaczył, że miłość i służba były sekretem wielkości Jana Pawła II. „On nie był politykiem pragnącym zdobyć władzę. Nie był wodzem zarządzającym armią. Nie był człowiekiem szukającym osobistej kariery. Sekretem jego serca była miłość Jezusa Chrystusa i miłość człowieka” – podkreślił kaznodzieja. Dodał, że to był fundament życia papieża, a miłość przyjmowała u niego kształt służby.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

„Jan Paweł II nie tylko umywał dosłownie nogi w Wielki Czwartek, w swojej katedrze św. Jana na Lateranie. Cała jego posługa papieska to była bezinteresowna służba Chrystusowi w Jego Kościele. To było również rozwiązywanie trudnych spraw Kościoła i świata. To było także umywanie nóg” – zaznaczył kardynał.

"Biorąc na siebie i na swój krzyż grzechy świata, Chrystus we Krwi swojej umył radykalnie nogi całej ludzkości i uczynił nas zdolnymi do uczestnictwa w uczcie wiecznej w Bożym królestwie miłości" – wyjaśnił kaznodzieja Jezusowy gest umycia nóg apostołom. „Dzisiaj otrzymujemy od Niego niezwykłą lekcję uświadamiającą nam, że miłość i służba idą w parze i są nierozdzielne. Miłość bez służby drugiemu człowiekowi pozostaje pusta, nie ma punktu odniesienia, nie ma oparcia. Natomiast służba bez miłości przystoi bardziej niewolnikom" – dodał.

Kard. Dziwisz przypomniał także, iż Eucharystia zajmowała centralne miejsce w życiu Jana Pawła II. „Ona była zawsze w centrum każdego dnia, wszystkich jego zajęć, spotkań, rozmów, podejmowania decyzji” - wspominał. Podkreślił, że kaplica domu papieskiego była dla Ojca Świętego „stałym punktem odniesienia, modlitwy, refleksji, szukania odpowiedzi na pytania dotyczące kierowania sprawami Kościoła, dobra ludu Bożego”. Dodał ponadto, że papież sprawował każdą Mszę św. ze skupieniem - czy to w Watykanie, czy podczas gromadzących rzesze wiernych podróży apostolskich po świecie.

Na zakończenie metropolita krakowski-senior zachęcił do dobrego, modlitewnego przeżycia Triduum Paschalnego. „Bądźmy blisko cierpiącego i umierającego Jezusa myślą i sercem. Towarzyszmy Mu w tych rozstrzygających chwilach dla zbawienia świata. Stańmy obok Jego krzyża z Maryją” – zaapelował.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rektor KUL na Wielkanoc: Zmartwychwstały Chrystus ostoją naszej nadziei

2019-04-22 08:51

BP KEP / Lublin (KAI)

Nadzieja jest potrzebna człowiekowi, by mógł on żyć pełnią życia – czytamy w liście rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II ks. prof. dr. hab. Antoniego Dębińskiego na Wielkanoc 2019. Tradycyjnie list odczytywany jest w kościołach w drugi dzień Świąt Wielkanocnych.

Archiwum sanktuarium
Ks. prof. Antoni Dębiński, rektor KUL

Publikujemy pełny tekst listu:

Słowo Rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II

na uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego 2019 roku

Zmartwychwstały Chrystus ostoją naszej nadziei

I. „Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja”

Te słowa z wielkanocnego hymnu, który wczoraj śpiewaliśmy przed czytaniem z Ewangelii św. Jana, są odpowiedzią Marii Magdaleny na prośbę, którą Kościół kieruje do niej także i dziś: „Mario, ty powiedz, coś w drodze widziała?”. Po doświadczeniu Ogrójca, drogi krzyżowej i Golgoty, po dniach przygnębienia, lęku i niepewności, a nade wszystko po wydarzeniach owego poranka pierwszego dnia po szabacie i po osobistym spotkaniu z Mistrzem ta uczennica Pana – wraz z innymi kobietami i apostołami – głosi radosną nowinę: „Zmartwychwstał już Chrystus”.

Dzielimy dzisiaj radość kobiet, które stały się pierwszymi zwiastunkami wielkanocnej nowiny. Z ich świadectwa, z ich spotkania ze Zmartwychwstałym rodzi się nasza nadzieja, bo – jak Maria i pozostałe kobiety – czujemy się adresatami słów Chrystusa: „Nie bójcie się!” (Mt 28,10), które są wezwaniem do porzucenia wszelkiego lęku. Nie musimy się bać, bo Dobro pokonało przewrotność i śmierć. Nie musimy się bać, bo Prawda pokonała kłamstwo. Nie musimy się bać, bo Miłość pokonała grzech.

Zmartwychwstanie Chrystusa jest fundamentem, stoi w centrum naszej wiary i naszej nadziei. Ufamy, że nasz Pan nie pozostawił nas samym sobie, ale idzie z nami i wskazuje nam pewną drogę ku Bogu Ojcu. On także posyła nas z radosnym i pełnym otuchy orędziem do naszych sióstr i braci. Posyła nas, by dzielić się nadzieją ze wszystkimi ludźmi, zwłaszcza z tymi, którzy ją utracili.

II. „Bóg […] przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei” (1P 1, 3)

Pośród wielu życzeń, które św. Paweł kieruje do adresatów swoich listów, jest także przesłanie nadziei. W Liście do Rzymian życzenie to przybiera postać błogosławieństwa: „Bóg, dawca nadziei, niech wam udzieli pełni radości i pokoju w wierze, abyście mocą Ducha Świętego byli bogaci w nadzieję” (Rz 15,13).

To wielkanocne życzenie jest potrzebne ludziom wszystkich czasów, potrzebne jest także nam, współczesnym. Dziś bowiem tak łatwo odebrać człowiekowi nadzieję. Wielu ją utraciło wskutek różnego rodzaju trudności, rozczarowań i zawiedzionych oczekiwań. Dla wielu powodem jej utraty stało się doświadczenie nieprawości, kolejnych odsłon słabości i grzechu, także ludzi Kościoła. Rodzi to pesymizm, lęk, rozpacz, ucieczkę w złudzenia. Z drugiej strony jesteśmy świadkami „taniego” optymizmu, utopii i technik niosących wprawdzie chwilowe pocieszenie i uspokojenie sumień, ale dalekich od prawdziwej nadziei. Dać ją bowiem może tylko Chrystus. Jego zwycięstwo nad śmiercią, piekłem i szatanem. Dlatego powinniśmy głosić radość Jego zmartwychwstania, będącego źródłem nadziei.

Nasze życie jest duchową wędrówką pełną wciąż nowych wyzwań. Potrzebujemy więc ducha nadziei, by ustawicznie je przekształcać i pogłębiać, nadawać mu nowy sens. Nadzieja na spotkanie z Bogiem, który jest celem naszego życia, sprawia, że intensywniej Go szukamy. Ona też pomaga nam patrzyć na świat w świetle naszego powołania do nieśmiertelności. Bo „Nadzieja – jak pisał ks. Jan Twardowski – to cierpliwość czekania na to, / że spełnią się wszystkie Boże obietnice” (Elementarz księdza Twardowskiego). W perspektywie naszej chrześcijańskiej nadziei – zrodzonej z wielowiekowego doświadczenia Kościoła i naszych osobistych doświadczeń, że Chrystus nigdy nie zawodzi – lepiej dostrzegamy, iż nic na ziemi nie jest ostateczne, kompletne, skończone. Człowiek, który żyje nadzieją, odnajduje prawdziwy dynamizm dla swojego życia; ona nie pozwala mu ustać w drodze, nie pozwala pogrążyć się w bezczynności, nie pozwala ulegać frustracji. Wszak „tylko ludzie silni nadzieją są zdolni przetrwać wszelkie trudności” – jak w jednym z kazań mówił bł. ks. Jerzy Popiełuszko.

Nadzieja jest potrzebna człowiekowi, by mógł on żyć pełnią życia. Ze św. Piotrem możemy z ufnością głosić: „Jeśli razem z Chrystusem powstaliście z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi” (Kol 3,1-4). Od Jezusa zmartwychwstałego możemy czerpać odwagę, by w życiu osobistym, rodzinnym, społecznym, gospodarczym, politycznym angażować się w szukanie „tego, co w górze”, pamiętając o Chrystusowej obietnicy: „Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20). Wobec tego: sursum corda – w górę serca!

III. Uniwersytet w służbie nadziei

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, po radosnych obchodach stulecia swego istnienia, z nadzieją wchodzi w drugie stulecie działalności. Uczelnia nasza, tak jak dzieli obawy i lęki ludzi współczesnych, tak też dzieli nadzieje Kościoła i narodu, by nie ulec pokusie frustracji i bierności.

Ufamy, że w drugim stuleciu z naszego środowiska akademickiego nadal będzie płynąć wezwanie zmartwychwstałego Chrystusa: „Nie lękajcie się”, przypomniane podczas inauguracji pontyfikatu i po wielekroć powtarzane przez naszego profesora i patrona św. Jana Pawła II. Jezus powiedział przecież św. Pawłowi: „Wystarczy ci mojej łaski” (2 Kor 12,8). My możemy powtórzyć za Apostołem Narodów: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4,13). Zaufaliśmy bowiem słowom Jezusa: „Miejcie odwagę, Jam zwyciężył świat” (J 16,33). Z nich czerpiemy siłę, by nie poddać się pokusie zwątpienia i zniechęcenia, ale niezmiennie realizować cel naszego Uniwersytetu: służbę Prawdzie.

Ufamy, że ten duch dojrzałej mądrości karmionej siłą nadziei pozwoli naszej Uczelni umiejętnie sprostać zmianom w polskiej nauce i szkolnictwie wyższym. Postulujemy bowiem, by słuszne poszukiwania nowych dróg wyznaczanych przez wymogi współczesności, zwłaszcza w zakresie współpracy nauki z techniką i aplikacji wyników nauki do rozwiązywania aktualnych problemów, nie doprowadziły do zburzenia ładu instytucjonalnego polskiej nauki. Wyrażamy pragnienie, aby przemiany umożliwiły rozwój badań, które pozwolą na kultywowanie narodowego i chrześcijańskiego dziedzictwa oraz formułowanie diagnoz i terapii niezbędnych wobec zagrożeń cywilizacyjnych, ujawniających się w wymiarze globalnym. Tak jak w przeszłości bowiem chcemy bronić integralnej prawdy o człowieku i prowadzić badania humanistyczno-społeczne, ugruntowane na trwałym fundamencie filozofii greckiej, prawa rzymskiego i etyki chrześcijańskiej, które widzimy jako zwornik naszej cywilizacji zachodniej i akademickości naszego Uniwersytetu. Integralna prawda o człowieku jest też podstawowym wyróżnikiem naszej działalności wychowawczej, realizowanej w duchu pogłębionej wiary i w jedności z nauczającym Kościołem.

IV. Alleluja! Jezus zwyciężył

Drodzy Przyjaciele Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II! Dziękujemy za sprawdzoną przez dziesięciolecia życzliwość okazywaną naszej Uczelni, za modlitwy i wsparcie. Dziękujemy naszym wiernym Przyjaciołom, tak licznym Absolwentom i czcigodnemu Duchowieństwu za promocję idei KUL jako uniwersytetu oddanego Bogu i Ojczyźnie.

„Poznać Boga – prawdziwego Boga – oznacza otrzymać nadzieję” – napisał w encyklice Spe salvi papież Benedykt XVI. Niech święta Wielkiej Nocy będą dla nas czasem głębokiego spotkania z Bogiem niosącym nadzieję, niech będą czasem radosnego świętowania ze Zmartwychwstałym – naszym Panem i naszą nadzieją.

ks. prof. dr hab. Antoni Dębiński

Rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II

Lublin, Wielkanoc 2019

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Paryż: rektor bazyliki Notre-Dame złoży skargę w związku z pożarem

2019-04-22 20:59

st (KAI) / Paryż

Ks. prał. Patrick Chauvet, rektor-archiprezbiter bazyliki Notre-Dame w Paryżu powiedział dzisiaj w rozgłośni franceinfo, że ma zamiar „złożyć skargę” w związku z „nieumyślnym zniszczeniem” tej świątyni.

Corriere Della Sera/twitter

„Katedra należy do państwa, ale wewnątrz są meble, krzesła, nagłośnienie, projektory ... Konieczne jest złożenie wraz z władzami państwowymi skargi do prokuratury, aby firmy ubezpieczeniowe podjęły działania, a jednocześnie bym dokładnie wiedział, co się stało ”- stwierdził.

Rektor zapewnił, że skarga zostanie złożona w związku z „nieumyślnym zniszczeniem”, ponieważ nie sądzi, by był ktoś, kto chciałby podpalić świątynię. Jego zdaniem przyczynami pożaru mogły być „albo nieroztropność, albo zwarcie”. Jednocześnie podkreślił, że szybko docierają dary finansowe, a ich wartość osiągnęła już sumę około miliarda euro. Zapewnił, że te pieniądze zostaną wykorzystane najpierw na prace, które „będą ogromne” i zaangażują około „tysiąca osób”.

Ks. Chauvet wyznał, że nie jest sobie w stanie wyobrazić, ile będą kosztować te prace. Przypomniał, że bazylika zatrudnia także osoby, którym w obecnej sytuacji musi zapewnić środki do życia, aż do chwili, kiedy będą mogli na nowo podjąć swą pracę w paryskiej katedrze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem