Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Boże, chroń Ukrainę

2014-02-25 14:32

Ks. Ireneusz Skubiś
Niedziela Ogólnopolska 9/2014, str. 3

snamess/Foter/CC-BY

Zginęło wiele osób. Setki ludzi potrzebują pomocy medycznej. Zniszczone są ulice, gmachy ważnych instytucji, domy. Dramatyczny to obraz. W Europie XXI wieku ludzie zabijają ludzi. Tak wiele mówi się o demokracji, ale tak daleko jeszcze do niej; tak wiele mówi się o wolności, ale jej również brak. Ktoś tę wolność zabiera i niszczy demokrację. To wszystko dzieje się na oczach wysoko stojącego cywilizacyjnie świata...

My również przeżywaliśmy nasz dramatyczny 13 grudnia 1981 r. i długie miesiące stanu wojennego. Pamiętam, jak tego ranka do Matki Bożej na Jasną Górę przyjechał prymas Józef Glemp, żeby modlić się o pokój w Polsce, by Polacy nie ginęli, by nie płynęła krew. I choć stracili wtedy życie górnicy z kopalni „Wujek” i było sporo innych trudnych wydarzeń, jednak udało się zażegnać wojnę domową. I za to trzeba dzisiaj naprawdę Panu Bogu dziękować.

Reklama

Tym bardziej z drżeniem przyglądamy się sytuacji na siostrzanej Ukrainie, gdzie niegdyś było wspaniałe środowisko polskiej kultury i administracji i gdzie wciąż jeszcze biją serca Polaków. Polska jest złączona z Ukrainą wspólną historią, która była wielka i wspaniała. Ale jak to się często dzieje – są ludzie, którym zależy, aby naród poróżnić i skłócić. Były więc w polsko-ukraińskich dziejach i takie epizody, jak rzeź wołyńska, gdzie zginęło ponad 100 tys. Polaków, wymordowanych przez swych sąsiadów. Istnieją wszak ważne i mądre słowa: przepraszam i przebaczam – i zachęca nas do tego sam Chrystus. Dlatego po latach przyszedł także czas pojednania i przebaczenia, chcemy myśleć o innej, lepszej przyszłości i braterstwie naszych narodów. Nie może nam więc być obojętny los Ukrainy i jej mieszkańców, którzy mają prawo do wyboru europejskiego sposobu egzystencji, do tego, co może budować, a nie niszczyć. Jest to możliwe w warunkach wolności, pokoju, poszanowania praw drugiego człowieka, zdrowej konkurencji. Życzymy Ukrainie, by na jej terytorium zapanowała prawdziwa demokracja, narodowa zgoda i przyjaźń międzyludzka, a państwo żeby zadbało o swoich obywateli, zatroszczyło się o pracę dla nich i zapewniło im bezpieczeństwo. O to zabiega naród ukraiński, o to modli się ukraiński Kościół, także Kościół prawosławny, który pokazał się jako zdecydowany i ważny orędownik pokoju i porozumienia narodowego.

Cała Polska modli się dziś za Ukrainę, za naród ukraiński, także za mieszkających tam Polaków, którzy często mają część rodziny w naszym kraju. To właśnie we Lwowie przed obrazem Matki Bożej Łaskawej składał kiedyś śluby król Jan Kazimierz. Prosimy dziś Królową Polski z Jasnej Góry, aby okryła swoim macierzyńskim płaszczem Ukraińców i Polaków na Ukrainie, aby te narody, które kiedyś były ze sobą tak blisko, także dzisiaj współbrzmiały w dążeniu do wolności i demokracji, do prawdziwości i uczciwości w życiu zarówno państwowym, jak i obywatelskim. Niech dobry Bóg wspiera Ukrainę, niech ocali ją od krwi i zniszczenia.

Tagi:
Ukraina Ukraina

Oświadczenie Kancelarii Prezydenta RP

2018-02-17 12:07

prezydent.pl

Kancelaria Prezydenta RP wyraża głębokie rozczarowanie wynikiem rozmów miedzy wicepremierami Ukrainy i Polski.

prezydent.pl

Brak decyzji strony ukraińskiej w fundamentalnej kwestii, jaką jest zniesienie zakazu polskich ekshumacji na terytorium Ukrainy oznacza poważny regres zaufania i nie realizuje ustalonego przez Prezydentów obu krajów mandatu do rozmów, co znacząco obciąża wzajemne relacje.

Liczymy, że w najbliższym czasie dojdzie do zniesienia tego zakazu w duchu wypełnienia podjętych zobowiązań.

Szef Gabinetu Prezydenta RP Krzysztof Szczerski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Pielgrzymi "Niedzieli Rzeszowskiej" w Monte Sant’Angelo

2018-04-22 09:54

W trzecim dniu pielgrzymowania czytelnicy "Niedzieli Rzeszowskiej" odwiedzili Sanktuarium św. Michała Archanioła na górze Gargano.

Modlili się przy relikwiach św. Ojca Pio w San Giovanni Rotondo. Byli też na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: prawdziwie jesteśmy dziećmi Bożymi

2018-04-22 21:24

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

- Jakże szczęśliwy nasz los, jaka radość, że jesteśmy Bożymi dziećmi, nie tylko tak się nazywamy, ale nimi naprawdę jesteśmy - mówił podczas wizytacji parafii Najświętszej Marii Panny Królowej w Murzasichlu abp Marek Jędraszewski.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Metropolita krakowski w wygłoszonej homilii przypomniał, że dzisiejsza niedziela jest Niedzielą Dobrego Pasterza, według obrazu zaczerpniętego przez Chrystusa z ziemi palestyńskiej, Który mówił: „Ja jestem Dobrym Pasterzem i znam moje owce".

- Kiedy Jezus mówi, że zna owce, to chce tutaj wyrazić coś jeszcze bardziej istotnego. On je kocha. To jest szczególne poznanie owiec poprzez miłość i dodajmy - miłość ofiarną, życie oddając za owce.

Obraz owczarni to także obraz Kościoła, na czele którego stoi Chrystus. Ale my, owce - chrześcijanie, otrzymaliśmy coś jeszcze - wyjątkową godność.

- Wtedy, kiedy uznaje się Boga, można zrozumieć na czym polega godność chrześcijanina - on jest Bożym dzieckiem. On jest przez Boga kochany, on, zmierzając za Chrystusem jako swoim Dobrym Pasterzem, ostatecznie jest przez Boga oczekiwany, bo w Bożym domu jest, jak Chrystus powiedział do Apostołów, mieszkań wiele, a On Chrystus te mieszkania już dla swoich wiernych uczniów przygotował.

Metropolita krakowski wyjaśnił, że jeśli tak spojrzymy na swoją przynależność do Chrystusa i Jego Kościoła uświadomimy sobie ogrom naszego chrześcijańskiego szczęścia.

- Jakże szczęśliwy nasz los, jaka radość, że jesteśmy Bożymi dziećmi, nie tylko, że tak się nazywamy, ale nimi naprawdę jesteśmy.

Z drugiej strony, arcybiskup wskazał na smutek i nieszczęście świata, który odrzuca Boga, na zagubionych ludzi, nieznających swojej godności i odczuwających bezsens swego życia.

- Można nagromadzić wiele rzeczy i być materialnie bardzo bogatym człowiekiem, ale jednocześnie wewnętrznie pustym, pozbawianym nadziei, zrezygnowanym. Zdajemy sobie sprawę, że takich ludzi i takich społeczeństw, zwłaszcza w zachodnim świecie, jest bardzo dużo.

Na zakończenie homilii metropolita podkreślił, że Eucharystia musi być dziękczynieniem Bogu i uwielbieniem Go za Jego słowo i nadaną nam godność dziecka Bożego, które On kocha. Trzeba także prosić o wytrwałość i wierność Bogu, byśmy zawsze umieli okazywać Mu swoją miłość.

- Nie ma nic bardziej tragicznego niż dziecko, które odeszło od swoich rodziców. Nie ma nic bardziej tragicznego dla chrześcijanina, który odwrócił się od Tego, Który go do końca umiłował.

Arcybiskup podziękował księdzu proboszczowi za to, że jest dobrym pasterzem dla swoich parafian, a wiernym za piękno ich świątyni, o którą bardzo dbają i w taki sposób także okazują miłość Panu Bogu. Na zakończenie Mszy św. metropolita krakowski udzielił uroczystego błogosławieństwa.

Podczas wizytacji parafii abp Marek Jędraszewski spotkał się także ze Służbą Liturgiczną Ołtarza i radą parafialną oraz odwiedził chorych.

Po II wojnie światowej w sercach mieszkańców Murzasichla zrodziło się pragnienie, by mieć własny kościół. Budowę świątyni rozpoczęto w 1954 roku na ziemiach ofiarowanych przez górali na ten cel. Kościół jest przykładem nowoczesnej drewnianej architektury sakralnej. Budowany w trudnych czasach komunizmu jako budowla nielegalna stał się symbolem odwagi, poświęcenia i wielkiej wiary budowniczych oraz mieszkańców wsi.

Parafia w Murzasichlu utworzona została w 1982 roku dekretem kard. Franciszka Macharskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem