Reklama

Jestem od poczęcia

Życie chce żyć

2014-03-17 15:16

Ks. Ireneusz Skubiś
Niedziela Ogólnopolska 12/2014, str. 3

Bożena Sztajner

W wyniku nieudanej tzw. aborcji eugenicznej we Wrocławiu przyszła na świat dziewczynka. Aborcji dokonano z uwagi na stwierdzony u niej zespół Downa. Dodatkowo musiała stawiać czoło skutkom skrajnego wcześniactwa. To przypadek, który wzbudził ogromne zainteresowanie – nieczęsto wszak słyszy się o podobnych sytuacjach. Dlaczego w majestacie prawa zabija się dzieci? Czy słabe, bezbronne i być może chore dziecko nie powinno otrzymać jak najwięcej pomocy i opieki, a nie zostać uśmiercone? Ile dzieci zostało błędnie zdiagnozowanych, a urodziło się zdrowych, napełniając serca rodziców radością i wdzięcznością wobec Boga? A ilu rodziców przekonano do tego, że zamordowanie dziecka jest dla niego i dla nich najlepszym wyjściem? Dlaczego łamane jest podstawowe prawo człowieka – prawo do życia?...

Wrocławska sprawa powinna być mocno nagłośniona. Jak najwięcej osób bowiem – także tych w białych fartuchach – powinno uświadomić sobie, w jakiej roli się stawiają. Jak piszą internauci, środowisko lekarskie milczy, bo za zabicie dziecka, które osiągnęło zdolność do samodzielnego życia, lekarz może zostać skazany na 8 lat więzienia. Ale ktoś przecież sprawuje nad tym władzę!

Pytamy: cóż dziecko – także to poczęte w wyniku gwałtu, którego „usunięcie” dopuszcza prawo – jest winne temu, że poczęło się w takich okolicznościach? Jest człowiekiem, który ma swoje prawa – tym większe, że jest ono maleńke i bezbronne. I żyje.

Reklama

Warto wysilić nieco wyobraźnię, żeby zrozumieć wielką tragedię, jaka rozgrywa się na naszych oczach. Człowiek dorosły, obdarzony poczuciem odpowiedzialności za swoje czyny, musi zdawać sobie sprawę z tego, że wyrządzana jest tu ogromna krzywda tym najbardziej bezbronnym. Zwłaszcza lekarz, dysponujący możliwościami podtrzymania życia, nie powinien obrócić się przeciwko życiu. A cóż dopiero, gdy przeciw życiu dziecka występują jego rodzice...

Sprawa ochrony życia jest ważna dlatego, żeby można było w ogóle mówić o człowieczeństwie. Jesteśmy też porażeni przyjęciem przez parlament Belgii 13 lutego br. przerażającej ustawy dotyczącej eutanazji dzieci. Czyż nie jest to zdrada wobec tych, którym należy się pomoc ze strony zdrowych dorosłych?

Od dłuższego już czasu w klinikach świata, budowanych dla odzyskiwania przez chorych zdrowia, zabijani są ludzie, a sam akt morderstwa nazywany jest niewinnie aborcją. Pociechę stanowi jedynie fakt, że nie pomija się tego całkowitym milczeniem: ludzie wrażliwi na krzywdę wyrządzaną człowiekowi organizują bowiem różnego rodzaju pikiety, marsze, sympozja, przygotowują filmy itp., uświadamiając problem. To bezcenna rzecz – czynić naszą kulturę cywilizacją życia, a nie śmierci. Efektem ich wytrwałej pracy w naszym kraju jest spadek wskaźnika aborcji i otworzenie oczu wielu na problem zabójstwa bezbronnego dziecka. Głos sumienia człowieka zawsze musi wypowiadać się w słowach: Nie zabijaj!

Wielkim obrońcą życia był bł. Jan Paweł II, który w swoim nauczaniu zawsze podkreślał szacunek dla życia, dla każdego człowieka. Jego misję podbudowywał naukowo jego najbliższy uczeń – znakomity etyk, dziś już nieżyjący ks. prof. Tadeusz Styczeń SDS.

Wymownym symbolem obrony nienarodzonego dziecka jest figura „Anioła Dziecka Utraconego”, którą niedawno ofiarowaliśmy do kaplicy sejmowej. Maleńkie dzieciątko, które anioł trzyma na rękach, to symbol milionów istnień utraconych dla ludzkości. To także symbol dzieci, które są krzywdzone, bite, umieszczane w rodzinach zastępczych, domach dziecka itp. Anioł, pełniący misję Bożego opiekuna, jest wielkim znakiem dla parlamentarzystów, którym przypomina, że mają być wiernymi obrońcami życia i godności człowieka.

Każdy człowiek ma swoich rodziców, a dla nich zawsze dziecko powinno być największym skarbem. I taką naturalną linię winny wspierać państwo i wszystkie instytucje. Wszystko, co czyni się przeciw temu – często zasłaniając się dobrem dziecka, czego jesteśmy świadkami obecnie – jest zamachem na godność człowieka i sprzeciwia się Dekalogowi. Zawsze, gdy pojawia się słowo „człowiek”, idzie za nim słowo „godność”. Do godności dziecka Bożego wyniósł bowiem człowieka jego Stwórca.

Tagi:
życie ochrona życia

40 lat walki o życie

2018-10-03 08:00

Z Carlem Casinim – legendarnym włoskim obrońcą życia – rozmawia Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 40/2018, str. 10-12

Carlo Casini to dla obrońców życia prawdziwa legenda. Ponad 40 lat temu ten adwokat z Florencji założył pierwszy włoski Ruch na rzecz Życia, którego obecnie jest honorowym przewodniczącym, był inspiratorem zorganizowania Europejskiej Federacji dla Życia i Godności Człowieka „One of us” z siedzibą w Brukseli (www.oneofus.eu), przez wiele lat jako poseł walczył o respektowanie życia w parlamentach: włoskim i europejskim. Jest autorem wielu publikacji na temat początku i końca życia, prawa do życia, praw człowieka, sprzeciwu sumienia, biopolityki. Ostatnio napisał książkę w związku z 40-leciem zalegalizowania we Włoszech aborcji. I właśnie ta publikacja jest punktem wyjścia naszej rozmowy.

Archiwum Carla Casiniego
Carlo Casini inicjator kampanii „Jeden z nas”

Włodzimierz Rędzioch: – W tym roku przypada 40. rocznica wprowadzenia ustawy (nr 194 z 22 maja 1978 r.), w której zalegalizowano aborcję we Włoszech. Dlaczego swoją najnowszą książkę, upamiętniającą to smutne wydarzenie, zatytułował Pan „40 lat dla przyszłości”?

Carlo Casini: – Mamy za sobą naprawdę smutne czterdziestolecie, jeżeli weźmiemy pod uwagę liczbę nienarodzonych dzieci zabitych – za pozwoleniem państwa i z woli ich matek – przez krajową służbę zdrowia: prawie sześć milionów. Smutek wzrasta, gdy myślimy o nieudanych próbach niedopuszczenia do zatwierdzenia ustawy nr 194, a co gorsze – o „spisku” przeciw życiu, który w ciągu tych czterdziestu lat tak przybrał na sile, również dzięki wkładowi potężnych organizacji międzynarodowych, że dziś wysuwane są żądania uznania prawa do aborcji jako podstawowego prawa człowieka. Ale kto skupia wzrok na dziecku poczętym, ten zrozumie, że uznanie jego pełnej godności ludzkiej jest kamieniem węgielnym nowego humanizmu, oraz odkryje prawdę o proklamowanych prawach człowieka jako warunek wolności, sprawiedliwości i pokoju, odkryje sens ludzkiej godności jako kompas prowadzący ku społeczeństwu prawdy i miłości. Jest to sprawa epokowa o zasięgu planetarnym, więc jej rozwiązanie zajmuje dużo czasu. Nie możemy się poddawać i musimy patrzeć w przyszłość, kontynuować pracę z zaufaniem i wytrwałością. Pociesza mnie fakt, że dzięki działalności naszych Ośrodków Pomocy dla Życia (Centri di Aiuto alla Vita – CAV) narodziło się ponad 200 tys. dzieci, których matki zrezygnowały z aborcji, odnalazły entuzjazm młodości i dzisiaj nam za to dziękują. Udało nam się udokumentować tę działalność, z której możemy wyciągnąć wnioski na przyszłość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Watykan: Papież Franciszek odwiedził Benedykta XVI

2018-10-14 09:10

st (KAI) / Watykan

W sobotę wieczorem Ojciec Święty Franciszek udał się do klasztoru Mater Ecclesiae, aby odwiedzić Papieża- Seniora w przeddzień kanonizacji Pawła VI i arcybiskupa Oskara Romero oraz pięciu innych błogosławionych – poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Grzegorz Gałązka

Przy tej okazji przypomniano, że Benedykt XVI został ustanowiony kardynałem przez Pawła VI podczas jego ostatniego konsystorza, 29 czerwca 1977 roku.

Jak zaznaczył niedawno prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, kard. Giovanni Angelo Becciu, w uroczystości kanonizacyjnej nie weźmie udziału papież-senior Benedykt XVI, bowiem nie jest tak „rześki” jak kilka miesięcy temu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Młody Irakijczyk przemawiał na Synodzie. Papież zaprosił go do domu

2018-10-15 17:19

ts (KAI) / Watykan

Papież Franciszek nieoczekiwanie przyjął w Domu św. Marty młodego Irakijczyka, uczestnika Synodu Biskupów w Watykanie na temat młodzieży i przekazał mu przesłanie do młodych chrześcijan w jego kraju. 26-letni stomatolog Safa al.-Abbia musi wcześniej wracać do kraju, aby opiekować się chorą na raka matką. Przed powrotem do domu wierny Kościoła chaldejsko-katolickiego pragnął osobiście pozdrowić papieża – Franciszek natychmiast spełnił jego życzenie.

VaticanNews/YouTube.com
Safa al.-Abbia z Iraku

Zdjęcia z tego serdecznego spotkania z 13 października zostały natychmiast zamieszczone na oficjalnym synodalnym Twitterze @Synod2018. Młodemu Irakijczykowi papież podarował różaniec dla mamy oraz przekazał przesłanie do młodych chrześcijan w Iraku. Franciszek zapewnił, że stale nosi w sercu młodych chrześcijan znad Eufratu i Tygrysu i zdaje sobie sprawę z ich cierpień. Jednocześnie przekonywał młodych chrześcijan w Iraku, aby ufali w przyszłość i nie dali się zniechęcić bolesną przeszłością oraz trudnym czasem współczesnym gdyż towarzyszy im Chrystus.

Safa al-Abbia zwrócił na siebie uwagę swoim wystąpieniem w auli synodalnej 11 października, kiedy przedstawił raport ukazujący męczenników w Iraku, którzy w ciągu minionych 15 lat zginęli z powodu świadectwa wiary w Chrystusa. Młody Irakijczyk podkreślał, że dziś dla młodzieży irackiej największymi wyzwaniami są „pokój, stabilizacja i prawo dożycia w godności”. Kończąc swoje wystąpienie wezwał młodych Irakijczyków do modlitwy za wszystkich cierpiących chrześcijan, nie tylko w ich kraju i wypowiedział życzenie leżące w sercach wielu irackich chrześcijan, „abyśmy pewnego dnia mogli pozdrowić papieża u nas, w naszym kraju”. Według uczestników synodalnych obrad, wystąpienia Safa al-Abbia spotkało się z największą – jak dotychczas – owacją.

W rozmowie z portalem vaticannews młody Irakijczyk powiedział, że chodziło mu o to, aby zwrócić uwagę, iż w Iraku żyje wielu wspaniałych chrześcijan, którzy mimo „smutnych i nędznych warunków życia żyją silną wiarą i ją zaświadczają”. Młodzi chrześcijanie w Iraku chcą po prostu móc żyć w swoim kraju „w godnych warunkach”. "Módlcie się za nas, my także modlimy się za was", zaapelował do młodych chrześcijan w krajach, w których nie są oni prześladowani.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem