Reklama

Jestem od poczęcia

Data ukrzyżowania Jezusa Chrystusa

2014-04-16 15:58

Prof. dr hab. Wenancjusz Domagała
Edycja szczecińsko-kamieńska 16/2014, str. 6-7

To się wydaje nieprawdopodobne, że dokładna data (dzień, miesiąc, rok) ukrzyżowania Pana Jezusa pozostawała nieustalona przez prawie dwa tysiące lat. Różni badacze (astronomowie, historycy, bibliści) studiowali ten problem (np. Izaak Newton uważał, że Chrystus umarł 23 kwietnia 34 r.). Ewangeliści nie uważali za potrzebne, żeby nas o tych szczegółach poinformować, a w wiekach późniejszych „uczeni w Piśmie” nie mogli się w tej sprawie porozumieć. Data ta została dopiero ustalona 30 lat temu, ale nie, jak można by się spodziewać, przez biblistów, tylko przez badaczy z Zakładu Metalurgii Uniwersytetu w Oxfordzie1.

Niewątpliwe fakty

Wszyscy czterej Ewangeliści zgodnie stwierdzają, że: (1) Pan Jezus skonał kilka godzin przed początkiem szabatu, czyli w piątek, (2) było to w okresie święta Paschy. Dnia 14. żydowskiego miesiąca nisan (u nas marzec – kwiecień) dokonywano rytualnego zabijania baranka paschalnego między godziną trzecią a piątą po południu. Następnie wraz z wzejściem księżyca (w pełni) rozpoczynano wieczerzę paschalną. Był to już dzień 15. nisan, ponieważ dzień żydowski zaczynał się i kończył wieczorem. Nie ulega też wątpliwości, że Jezus został ukrzyżowany pomiędzy rokiem 26 a 36, ponieważ Poncjusz Piłat w tym okresie był prokuratorem Judei.

Wątpliwości

W Ewangelii wg św. Jana czytamy: „Od Kajfasza zaprowadzili Jezusa do pretorium. A było to wczesnym rankiem. Oni sami jednak nie weszli do pretorium, aby się nie skalać i móc spożyć Paschę” (J 18,28). A w innym miejscu: „Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat – ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem…” (J 19,31). Z tego tekstu jasno wynika, że ukrzyżowanie nastąpiło w dniu poprzedzającym Paschę, czyli dnia 14. nisan. A to z kolei prowadzi do wniosku, że Pan Jezus, który bardzo chciał spożyć ze swymi Apostołami prawdziwą wieczerzę paschalną („Gorąco pragnąłem spożyć tę Paschę z wami, zanim będę cierpiał”, Łk 22,15), wiedząc, że nie będzie to możliwe w przepisanym terminie, tzn. w piątek wieczorem po zachodzie słońca, zgromadził uczniów w wieczór poprzedzający oficjalną żydowską Paschę na Ostatnią Wieczerzę podobną do Paschy. Czy spożywano w jej trakcie baranka, czy nie, tego się prawdopodobnie nigdy nie dowiemy, ponieważ w dokładnych opisach Ostatniej Wieczerzy podanych przez Mateusza, Marka i Łukasza nie ma, co wydaje się dziwne, żadnej wzmianki o spożywaniu mięsa baranka paschalnego.

Reklama

Ale dosłowne odczytanie pozostałych trzech Ewangelii zdaje się sugerować jakoby Ostatnia Wieczerza była wieczerzą paschalną spożytą w czasie Paschy, tzn. wieczorem, na początku 15. nisan. A wtedy ukrzyżowanie musiałoby nastąpić później dnia 15. nisan. Albowiem czytamy u św. Mateusza: „W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: „Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali spożywanie Paschy?”. On odrzekł: „Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka, i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie urządzam Paschę z moimi uczniami”. Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę” (Mt 26,17-19). A św. Łukasz pisze: „Tak nadszedł dzień Przaśników, w którym należało ofiarować Paschę. Jezus posłał Piotra i Jana z poleceniem: „Idźcie i przygotujcie nam Paschę, byśmy mogli ją spożyć”. (...) Oni poszli, znaleźli tak, jak im powiedział, i przygotowali Paschę” (Łk 22,7-8). Podobnie czytamy w Ewangelii wg św. Marka (Mk 14,12-16). Ta rzekoma sprzeczność była przez wieki przedmiotem kontrowersji wśród biblistów, aż do czasów nam współczesnych. Część „uczonych w Piśmie” przyjmuje 14. nisan jako datę ukrzyżowania, inni sądzą, że nastąpiło ono w dniu 15. nisan. Jakikolwiek inny dzień nie wchodzi w rachubę na podstawie dostępnych dotychczas źródeł.

Możliwe daty ukrzyżowania

Wiadomo było więc na pewno, że ukrzyżowanie miało miejsce w piątek 14. lub 15. dnia miesiąca nisan między 26 a 36 rokiem. Wykorzystując współczesne, wyrafinowane, dawniej niedostępne metody badań, wspomniani na wstępie badacze (C. J. Humphreys i W. G. Waddington) dokonali precyzyjnej rekonstrukcji kalendarza żydowskiego i stwierdzili, że w latach 26-36 14. nisan wypadł w piątek: 11 kwietnia 27 r., 7 kwietnia 30 r., i 3 kwietnia 33 r. Natomiast 15. nisan – w piątek 23 kwietnia 34 r. lub w wyjątkowych okolicznościach 11 kwietnia 27 r. (wówczas nie wypadłby on dnia 14. nisan).

Kwiecień roku 27 musimy odrzucić jak datę zbyt wczesną z dwóch powodów: (1) Jan Chrzciciel rozpoczął swoją działalność jesienią 28-29 r. lub wiosną 29-30 r., ponieważ czytamy: „Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara…” (Łk 3,1-2). Janowy chrzest Jezusa nie mógł więc mieć miejsca przed rokiem 28, (2) z niektórych zapisów Ewangelii wg św. Łukasza wynika, że Piłat był już prokuratorem Judei przez jakiś czas przed ukrzyżowaniem („W tym samym czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar” (Łk 13,1). Ten epizod ma miejsce w czasie pierwszej z trzech podróży Jezusa do Jerozolimy).

Rok 34 jest datą zbyt późną. Rok ten uważa się dość powszechnie za datę nawrócenia św. Pawła, na co wskazują również dane z Jego listu do Galatów (Ga 1,18; 2,1). Ponad to, dzień 15. nisan wypadłby w piątek roku 34 tylko wtedy, gdyby do kalendarza tego roku został wprowadzony dodatkowy miesiąc przestępny – na co nie ma żadnych dowodów.

A zatem dochodzimy do wniosku, że Ukrzyżowanie mogło mieć miejsce tylko 7 kwietnia 30 r. lub 3 kwietnia 33 r. Jednocześnie jest oczywistym, że był to dzień 14. nisan (gdyż 15. nisan był możliwy tylko w roku 27 lub 34, które zostały właśnie wyeliminowane). Kwiecień roku 30 jest datą zbyt wczesną, ponieważ, jak wspomniałem powyżej, Jan Chrzciciel rozpoczął swoją działalność nad Jordanem najwcześniej jesienią 28 r., a jednocześnie z Ewangelii wg św. Jana wiemy, że w okresie działalności nauczycielskiej Jezusa miały miejsce trzy Paschy.

Rzeczywista data ukrzyżowania

Na podstawie wyników omawianych tu dokładnych i rzetelnych badań naukowych opublikowanych w „Nature” – jednym z najlepszych czasopism naukowych współczesnego świata – piątek 3 kwietnia 33 r. jest jedyną możliwą do przyjęcia datą ukrzyżowania Jezusa Chrystusa. Konkluzji tej nie da się obalić, chociaż można wysuwać różnorakie wątpliwości.

Proroctwo Joela

Ale powyższy wywód to jeszcze nie wszystko. Istnieje bowiem dodatkowy, ważny dowód wspierający tę właśnie datę ukrzyżowania. W Dziejach Apostolskich czytamy, że w dzień Zesłania Ducha Świętego św. Piotr zwrócił uwagę Żydom, którzy ”...zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku” (Dz 2,6), że teraz na ich oczach spełnia się przepowiednia proroka Joela, która m.in. mówi, że: „Słońce zamieni się w ciemności, a księżyc w krew, zanim nadejdzie dzień Pański, wielki i wspaniały” (Dz 2,14-20). Odnosi się to do 3 godzin ciemności, które zaległy Jerozolimę zaledwie kilka tygodni przedtem w czasie ukrzyżowania, oraz zaćmienia księżyca, które wtedy wystąpiło. Jedno i drugie „zanim nadejdzie dzień Pański, wielki i wspaniały”, czyli przed zmartwychwstaniem. Wiadomo, że zaćmiony księżyc przybiera kolor czerwony. Można to było obserwować w sprzyjających okolicznościach, w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat również w Polsce. Ale czy w Jerozolimie były jakieś zaćmienia księżyca w latach 26-36? Tak, było tylko jedno. 3 kwietnia 33 roku! Tego właśnie piątku zaczęło się ono ok. godz. 18.20 (gdy księżyc był tuż nad horyzontem) i trwało ok. 30 minut. Zaćmieniu uległ górny lewy kwadrant księżyca (ok. 20%) właśnie wtedy, gdy większość Żydów, aby zacząć spożywać Paschę, wyglądała zachodu słońca i pojawienia się pełni księżyca. A wtedy zamiast srebrzystej zobaczyli żółto-pomarańczową tarczę księżyca z brakującym fragmentem koloru krwi. Apostoł więc nieprzypadkowo odnosi się do proroctwa Joela, ponieważ to nadzwyczajne wydarzenie, jakim właśnie wtedy było zaćmienie księżyca, którego byli świadkami zaledwie przed kilkoma tygodniami, musiało zostać zapamiętane przez słuchaczy św. Piotra, którzy w lot pojęli znaczenie tej przepowiedni. Trzeba tutaj wspomnieć, że niektórzy uważają, że w/wym. wystąpienie św. Piotra odnosi się do powtórnego przyjścia Jezusa i Sądu Ostatecznego. Redaktorzy przypisów w Biblii Tysiąclecia piszą: „«ostatnie dni” dotyczą czasów mesjańskich – od narodzenia Chrystusa do Jego przyjścia na Sąd Ostateczny. Wiersze 17 i 18 odnoszą się do początku tego okresu, a pozostałe [czyli m.in. te o księżycu, który zamieni się w krew, przyp. WD] do jego końca”. Ale skąd oni to wiedzą, skoro w wierszu 16 czytamy, że „spełnia się właśnie to, co przepowiedział prorok Joel” (Dz 2,16) [podkreślenie WD]. Hipoteza, że św. Piotr przypomniał słuchaczom zaćmienie księżyca w dniu ukrzyżowania, wydaje się obecnie – w świetle wyników omawianych tu badań Hamphreya i Waddingtona – bardziej prawdopodobna. Zresztą Piotr na początku swego wystąpienia nie miał żadnej potrzeby, aby mówić, co będzie przy końcu świata. On przemawiając publicznie po raz pierwszy i broniąc Apostołów przed zarzutami, że już o godz. 9 rano „upili się młodym winem” (Dz 2,13), chce przekonać słuchaczy do swoich argumentów tu i teraz, cytując proroka Joela jako tego, który przepowiedział to co się właśnie teraz spełnia i co słuchacze mogą potwierdzić swoim doświadczeniem. Ponadto, tzw. Raport Piłata napisany prawdopodobnie przez niego dla Tyberiusza również wyraźnie wspomina, że gdy Jezus umierał na krzyżu, księżyc zamienił się w krew. Istnieją jednak wątpliwości, co do historycznej wiarygodności „Raportu”.

Fides et ratio

Nie sposób nie zauważyć, że analiza naukowa ustalająca datę ukrzyżowania na dzień 14. nisan przesądza jednoznacznie odwieczny spór biblistów co do tego, w jakim czasie odbyła się Ostatnia Wieczerza. Jednocześnie wydaje się bardzo prawdopodobne, że nie była to dosłownie wieczerza paschalna. Miała raczej zamierzony przez Jezusa charakter wieczerzy paschopodobnej. Co więcej, dopiero teraz, kiedy na pewno znamy tę datę, możemy lepiej zrozumieć znaczenie słów św. Pawła z 1 Listu do Koryntian: „Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha”. Albowiem, gdy Chrystus umierał na Golgocie, dokładnie w tym samym czasie w Jerozolimie dokonywano rzezi baranków paschalnych.

Tak oto, niemalże na naszych oczach, spotkał się nieuprzedzony rozum uzbrojony w najnowocześniejsze współczesne narzędzia badawcze z prostą, dziecięcą wiarą wyposażoną w prawdę Ewangelii. I wynikiem tego spotkania jest dotarcie do prawdy o dokładnej dacie ukrzyżowania. Bo jak napisał Jan Paweł II: „Wiara i rozum (fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy”. Na omówionym przykładzie widzimy, jak poznanie ludzkiego rozumu i poznanie właściwe wierze nawzajem się uzupełniają. „Nie ma więc powodu do jakiejkolwiek rywalizacji między rozumem a wiarą: rzeczywistoście te wzajemnie się przenikają, każda zaś ma własną przestrzeń, w której się realizuje. (…) Kościół bowiem zachowuje niewzruszone przekonanie, że wiara i rozum „mogą okazywać sobie wzajemną pomoc», odgrywając wobec siebie rolę zarówno czynnika krytycznego i oczyszczającego, jak i bodźca skłaniającego do dalszych poszukiwań i głębszej refleksji”2.

Nie jest też zapewne przypadkiem, że wyniki badań naukowych, które doprowadziły do jednoznacznego ustalenia dnia, miesiąca i roku tego historycznego wydarzenia, jakim było ukrzyżowanie Jezusa Chrystusa, opublikowane zostały w Jubileuszowym Roku Odkupienia (1983), z czego zapewne autorzy artykułu ani redaktor naczelny „Nature” nie zdawali sobie sprawy.

* * *

1 C. J. Humphreys, W. G. Waddington: Dating the Crucifixion. Nature 1983; 306: 743.

2 Encyklika „Fides et ratio” Ojca Świętego Jana Pawła II, Libreria Editrice Vaticana, 1998.

Wszystkie cytaty z Pisma Świętego wg Biblii Tysiąclecia, Pallottinum, 2000.

Według objawień bł. Anny Katarzyny Emmerich (upowszechnionych właśnie przez tygodniki „Niedziela” i „wSieci”), uczta, którą nazywamy Ostatnią Wieczerzą, składała się jakby z dwóch części. Najpierw w przeddzień ukrzyżowania wieczorem odbyła się w Wieczerniku uczta paschalna, w czasie której Pan Jezus spożył ze swoimi Apostołami baranka paschalnego, a po jej zakończeniu, na tym samym spotkaniu, nastąpiło ustanowienie przez Pana Jezusa Najświętszego Sakramentu. Emmerich wspomina nawet, że fakt spożycia Paschy wbrew przepisom o jeden dzień wcześniej był jednym z zarzutów stawianych Panu Jezusowi w czasie przesłuchania u Kajfasza; „Pasja” według objawień bł. Anny Katarzyny Emmerich, Kraków 2014, s. 159).

Tagi:
krzyż

Pod znakiem Krzyża

2018-09-25 11:55

Irena Markowicz
Edycja rzeszowska 39/2018, str. I

W przeddzień święta Podwyższenia Krzyża w Rzeszowie, w dzielnicy Staroniwa, bp Jan Wątroba poświęcił Krzyż Jubileuszowy na chwałę Boga i na pamiątkę setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości

Izabela Fac
W przeddzień święta Podwyższenia Krzyża w Rzeszowie, w dzielnicy Staroniwa, bp Jan Wątroba poświęcił Krzyż Jubileuszowy

Pierwsze upamiętnienie tego historycznego wydarzenia postanowiła uczcić rodzina Pajów, tuż po odzyskaniu bytu państwowego w 1921 r., w formie kamiennej kapliczki z figurą Matki Bożej. Na postumencie napis głosi: „na pamiątkę wskrzeszenia Polski”. Na drodze usłanej krzyżami i cierpieniem, o czym wspominał w kazaniu Ksiądz Biskup, pamiętano również o tych chwilach oddechu, codziennej pracy i modlitwy.

Inicjatywa współczesna wypłynęła z sugestii bp. Edwarda Białogłowskiego po wizytacji kanonicznej parafii Narodzenia NMP dwa lata temu. Pomysłem udało się księdzu proboszczowi Stanisławowi Jamińskiemu zainspirować mieszkańców wykonujących różne profesje niezbędne do powstania jedenastometrowego krzyża o nowoczesnym chromoniklowanym wyglądzie, odbijającym promienie słońca w pogodny dzień, a po zmroku oświetlanym dzięki fundacji miasta. Uporządkowanie otoczenia i nasadzenia trawy i roślin to też zasługa służb miejskich.

Ale nie byłoby tego, gdyby nie wybudowano niedawno ulicy przecinającej nitki pól uprawnych, której nadano imię Jana Wywrockiego, niegdyś radnego miejskiego z nieodłączną harmonią. Rodzinną tradycję tej aktywności, również muzycznej, kontunuuje syn Waldemar, wśród wielu funkcji także dyrygent chóru parafialnego. Chór ten wystąpił w czasie Eucharystii sprawowanej przez Księdza Biskupa, później wtopił się w tłum podążający na miejsce, gdzie stoi krzyż. W ostatnich promieniach kończącego się dnia Ksiądz Proboszcz odczytał akt erekcyjny wmurowany w podstawę monumentu. W nim, zgodnie z tradycją, wymieniony został papież Franciszek oraz biskup diecezji, wymieniono też nazwiska osób rządzących państwem, województwem, miastem. W dokumencie uwieczniono troje mieszkańców dzielnicy, choć zasłużonych było więcej. Na pierwszym miejscu wspomniano Marię Szydełko z domu Adamiec, ofiarodawczynię działki pod monument, architekt Iwonę Matlingiewicz i wreszcie Edwarda Stachowicza, wykonawcę krzyża.

Bp Jan Wątroba przypomniał, że krzyż jest znakiem wierności i znakiem nadziei, a także katolickiej tożsamości, o czym mówił już Ojciec Święty Jan Paweł II w Zakopanem w 1997. Jego słowa wyryto na drugiej stronie podstawy krzyża.

Maria Szydełko, ofiarodawczyni jednoarowego skrawka rodzinnej ziemi, mówiła, że pomysł jej się spodobał, bo parafia w Staroniwie jest młoda i niewiele na jej terenie kapliczek, krzyży. A w Kraczkowej, skąd pochodzi, można naliczyć ponad sto takich religijnych elementów krajobrazu. Brat pani Marii, Tomasz Adamiec, dodaje, że ten krzyż na pewno cieszyłby nieżyjącego ojca, przewodniczącego rady parafialnej. Za jego czasów, w latach siedemdziesiątych, na terenie dzisiejszej parafii, której wtedy jeszcze nie było, wybudowano dwa kościoły. Wielu mieszkańców pomagało, choć ówczesna władza bardzo to utrudniała. Dzisiaj władza wspiera różne poczynania i uczestniczy w uroczystościach, a na terenie parafii mieszka wiceprezydent Marek Ustrobiński.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

90 lat temu urodził się ks. Kotlarz - niezłomny kapłan i męczennik czasów komunizmu

2018-10-17 19:35

rm / Radom (KAI)

90 lat temu urodził ks. Roman Kotlarz - niezłomny kapłan i męczennik czasów komunizmu. Starania o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego kapłana popierają polscy biskupi, którzy stosowną decyzję podjęli na czerwcowym posiedzeniu Konferencji Episkopatu Polski. O ks. Kotlarzu powstaje także film pt. "Klecha".

Jarosław Kruk / wikipedia.pl
Tablica pamiątkowa poświęcona ks. R. Kotlarzowi umieszczona w centrum Koniemłot

Ks. Roman Kotlarz jest jednym z bohaterów protestu robotniczego w czerwcu 1976 roku. Do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia. Od wielu lat wierni modlą się o jego rychłą beatyfikację.

Ks. Roman Kotlarz (1928-1976) 25 czerwca 1976 r. znalazł się - jak sam pisał - "świadomie i dobrowolnie" w ogromnej rzeszy strajkujących z Zakładów Metalowych Waltera w Radomiu. Następnie ze schodów kościoła Świętej Trójcy błogosławił protestujących robotników w czasie manifestacji.

Po wydarzeniach Czerwca '76 ks. Kotlarz modlił się w parafii w Pelagowie wraz z wiernymi w intencji pobitych, aresztowanych i usuwanych z pracy robotników. W kazaniach domagał się szacunku dla człowieka i jego pracy, piętnował kłamstwo i brak sprawiedliwości w PRL. Wzywany na przesłuchania, przechodził "ścieżki zdrowia", kilkakrotnie w okrutny sposób został pobity do nieprzytomności przez "nieznanych sprawców".

15 sierpnia 1976 r. ks. Kotlarz odprawiał w parafii w Pelagowie Mszę św. za zamordowanych i pobitych robotników. W jej trakcie zasłabł. Po trzydniowym pobycie w szpitalu zmarł 18 sierpnia. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu była niewydolność mięśnia sercowego. Mimo wielu świadectw o znęcaniu się nad księdzem, lekarze nie stwierdzili obrażeń mogących powstać po pobiciu.

W 1981 r. po licznych protestach wiernych, władze wszczęły śledztwo w sprawie śmierci kapłana, które po kilku miesiącach dochodzenia zakończyło się umorzeniem. W 1990 r. prokuratura wojewódzka w Radomiu wznowiła śledztwo, ale i ono zostało umorzone, chociaż prokuratorzy przesłuchali prawie wszystkich funkcjonariuszy SB zajmujących się w Radomiu zwalczaniem Kościoła katolickiego.

Ks. Roman Kotlarz został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP jednym z najwyższych polskich odznaczeń, Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce.

Obecnie powstaje film o ks. Kotlarzu pt. "Klecha". Obraz dotyczy wydarzeń z protestu radomskich robotników w czerwcu 1976 r. W filmie występuje plejada znakomitych aktorów, m.in. Piotr Fronczewski, Mirosław Baka jako ks. Kotlarz, Artur Żmijewski, Danuta Stenka, Wojciech Pszoniak i Jan Peszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nauka i praca odciągają młodych od Kościoła

2018-10-18 19:11

(KAI/vaticannews) / Pekin

Nauka i praca skutecznie odciągają młodych od Kościoła – twierdzi ksiądz Ruohan Shen Fu, pracujący w środkowych Chinach. Oba te czynniki są ważne, bo wpływają na rozwój człowieka i społeczeństwa, ale w Chinach stały się one przyczyną kryzysu wiary wśród młodych ludzi.

KATARZYNA WOYNAROWSKA

Czas młodych skupia się jedynie na nauce. Wakacje są pojęciem teoretycznym. Przysługują one jedynie dzieciom w szkole podstawowej. Rozpoczynając zajęcia rano, a opuszczając szkołę o 22.00, wakacje są prawie niemożliwe – oświadczył chiński kapłan. Zaznaczył, że w dodatku niewielu z tych młodych ludzi ma później dostęp do wykształcenia wyższego. Wskazał, że rozwijanie wiary i praca duszpasterska w takich warunkach są bardzo trudne.

Mówi się o wzrastającej liczbie osób uczęszczających do Kościoła w większych miastach. Według ks. Shen Fu jest to spowodowane migracją młodych ludzi, którzy opuszczają swoje domy na terenach wiejskich, aby uczyć się i pracować w mieście. W tej sytuacji kościoły wiejskie praktycznie opustoszały z młodych i dzieci. Ze względów ekonomicznych udział w niedzielnej Mszy św. stało się dla nich wyczynem niemal heroicznym – powiedział duchowny chiński.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem