Reklama

Dom na Madagaskarze

3. Diecezjalna Parafiada Dzieci i Młodzieży w Węgrowie

2014-07-02 16:29

Ks. Krzysztof Domaraczeńko
Edycja podlaska 27/2014, str. 7

Ks. Krzysztof Domaraczeńko

W Węgrowie 14 czerwca odbyła się 3. Diecezjalna Parafiada Dzieci i Młodzieży. Impreza zgromadziła 449 uczestników z 29 parafii: Wesoła, Sokołów Podlaski – Miłosierdzie, św. Jan Bosko, Siemiatycze – Wniebowzięcie, św. Andrzej, Ceranów, Starawieś, Grębków, Dobre, Korytnica, Ruchna, Miedzna, Sarnaki, Kosów Lacki, Sawice, Śledzianów, Węgrów – bazylika, klasztor, św. Ojciec Pio, Mińsk Mazowiecki, Liw, Wyszków, Siedlce – katedra, św. Stanisław, Narew, Nurzec, Ostrożany, Bielsk Podlaski – Karmel, Ugoszcz.

Parafiada rozpoczęła się uroczystą Mszą św. pod przewodnictwem dziekana ks. Leszka Gardzińskiego, który w kazaniu ukazał dzieciom i młodzieży ideę olimpizmu, która jest zbliżona do chrześcijaństwa. W darach ofiarnych do ołtarza sportowcy oprócz chleba i wina przynieśli piłkę, rakietkę i szachy. Po Eucharystii zebrani odśpiewali hymn narodowy. Następnie odbyło się uroczyste zapalenie ognia olimpijskiego od paschału. Zapalenia dokonał sensei Andrzej Nowaczuk z Akademii Andy Karate z Siemiatycz. Po zapaleniu ognia olimpijskiego w imieniu zawodników przysięgę sportowca złożyła Katarzyna Kodym z Ruchny – szachistka, mistrzyni Mazowsza w szachach klasycznych, uczestniczka Mistrzostw Polski i Europy. W imieniu sędziów przysięgę złożyła Sylwia Florowska. Po złożeniu przysięgi głos zabrali goście: starosta powiatu węgrowskiego Ewa Besztak, burmistrz miasta Węgrów Jadwiga Snopkiewicz, przewodniczący Rady Miasta Węgrów Krzysztof Wyszogrodzki. Po przywitaniu gości zostali przedstawieni sędziowie i omówione turnieje i konkursy.

Z bazyliki węgrowskiej dzieci i młodzi uroczyście przemaszerowali do Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Jana Kochanowskiego. Na czele pochodu szły konie, następnie ogień olimpijski, flaga olimpijska, banery i uczestnicy z tablicami miejscowości, z których przybyli. Po przybyciu na miejsce uczestników parafiady uroczyście przywitał dyrektor szkoły Janusz Baum, następnie na maszt uroczyście została wciągnięta flaga olimpijska.

Reklama

Dzieci i młodzi uczestniczyli w 9 dyscyplinach sportowych i 4 konkursach kulturalnych, takich jak: tenis stołowy, łucznictwo, szachy, karate, jeździectwo, strzelectwo, piłka nożna, piłka koszykowa, piłka siatkowa, konkurs plastyczny: „Rodzina drogą do świętości poprzez trzeźwość”, konkurs piosenki religijnej, konkurs wiedzy religijnej: „Jan Paweł II – święty”, konkurs wiedzy o Mundialu w Brazylii w 2014 r.

Po obiedzie odbył się koncert scholi młodzieżowej z bazyliki węgrowskiej. Po nim zostało rozdanych 39 kompletów medali, statuetek, pucharów, dyplomów i książek. Dekoracji dokonał burmistrz Węgrowa Jarosław Grenda.

3. Diecezjalną Parafiadę Dzieci i Młodzieży wygrali zawodnicy z parafii Miedzna, II miejsce zajęli zawodnicy z Węgrowa – klasztor, trzecie miejsce z Węgrowa – bazyliki.

Parafiada była również podsumowaniem jubileuszowej, 10. Diecezjalnej Ligi Szachowej. W tym roku odbyły się 4 turnieje szachowe w: Sarnakach, Sokołowie Podlaskim, Perlejewie i Węgrowie. Najlepsi szachiści otrzymali puchary.

Organizatorzy to Stowarzyszenie „Parafiada” im. św. Józefa Kalasancjusza w Warszawie, Parafialny Uczniowski Klub Sportowy „Fides” w Węgrowie i Diecezjalne Duszpasterstwo Sportu Diecezji Drohiczyńskiej.

Tagi:
impreza

VERVA Street Racing już za dwa dni w Krakowie!

2018-09-06 21:15

W najbliższą sobotę, 8 września, odbędzie się VERVA Street Racing. Największe tego typu widowisko w Polsce dla fanów motoryzacji, adrenaliny, zapachu palonych gum, a przede wszystkim dobrej zabawy. To niepowtarzalna okazja by obejrzeć ponad 500 różnorodnych pojazdów, wyścigi i pojedynki w strefie akcji oraz pokazy niezwykłych samochodów sportowych z różnych kategorii. Gwiazdami imprezy będą między innymi Kuba Przygoński oraz pozostali zawodnicy ORLEN Team. Organizatorzy zadbali również o doskonałą oprawę muzyczną.

Motywem przewodnim tegorocznej edycji VERVA Street Racing będzie rozwój motoryzacji na przestrzeni 100 ostatnich lat nawiązując tym samym do setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Podczas wydarzenia będzie można zobaczyć zarówno klasyczne pojazdy, najważniejsze kultowe maszyny uznawane za kamienie milowe przemysłu motoryzacyjnego oraz najnowocześniejsze auta z napędem elektrycznym.

PKN ORLEN wspiera polski sport, również ten motorowy oraz pomaga wprowadzać polskich kierowców rajdowych i wyścigowych na najwyższy światowy poziom – mówi Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN ORLEN. Cały czas staramy się udoskonalać formułę VERVA Street Racing, wsłuchując się uważnie w głos naszych odbiorów, ludzi kochających motoryzację. Dbamy też o to, aby wydarzenie stanowiło okazję do ciekawego spędzenia czasu z najbliższymi.

Strefa akcji

Sercem tegorocznej imprezy będzie niewątpliwie strefa akcji. To właśnie tu motoryzacyjnych emocji dostarczą nam najszybsze samochody, spektakularne pokazy motoryzacyjne oraz emocjonujące wyścigi. Podczas pokazów dynamicznych zobaczymy jedną z najbardziej widowiskowych atrakcji, czyli drift - jazdę samochodem w poślizgu kontrolowanym. Zaprezentuje się w niej czołówka polskich kierowców na czele z Kubą Przygońskim z ORLEN Team w Toyocie GT86. Ponadto, w ramach pokazów zobaczymy dwie driftowe ciężarówki.

Kubę będzie można zobaczyć jeszcze w kilku dyscyplinach, m.in. w pokazach Dakar / Cross Country w Mini John Cooper Works Rally, a także w Subaru Impreza podczas wyścigów rallycross.

Motoryzacyjnych emocji na pewno nie zabraknie w sobotę w Krakowie – zapewnia Kuba Przygoński, zawodnik ORLEN Team. Sam wystartuję w trzech różnych motorsportowych dyscyplinach, jestem też przekonany, że każdy fan sportów samochodowych będzie zachwycony tym, co zobaczy podczas VERVA Street Racing.

Na VERVA Street Racing zobaczymy także motocyklistów ORLEN Team startujących w Mistrzostwach Świata w rajdach cross country i w rajdzie Dakar. Obecnie w skład zespołu wchodzą: Kuba Przygoński (kierowca rajdowy), Adam Tomiczek i Maciej Giemza (motocykliści). Marek Dąbrowski i Jacek Czachor - jako weterani dwóch kółek - pełnią obecnie rolę mentorów projektu Akademia ORLEN Team, stawiającego na rozwój i poszukiwanie młodych talentów motocrossowych.

Pit Party

W tej strefie uczestnicy VERVA Street Racing będą mieli okazję obejrzeć ponad 500 różnorodnych, wspaniałych pojazdów. Od samochodów klasycznych, przez budzące podziw supersamochody - luksusowe i szybkie maszyny, aż po nowoczesne auta elektryczne. Motywem przewodnim imprezy jest 10 dekad motoryzacji. Zaprezentowane zostaną najciekawsze pojazdy od narodzin motoryzacji, poprzez epokę PRL-u, aż do ery elektromobilności. Na Pit Party pojawi się między innymi ponad dwadzieścia Ferrari i Lamborghini oraz tak wyjątkowe supersamochody jak McLaren F1 i Porsche 918.

Emocje na scenie

Kiedy opadnie pył i wystygną silniki, atmosferę podgrzewać będą doskonali muzycy, którzy nie pozwolą nawet na chwilę opaść emocjom. Na scenie zobaczymy i usłyszymy takie gwiazdy jak Afromental, Fisz Emade Tworzywo Sztuczne oraz Kraków Street Band.

Zespołu Afromental nikomu nie trzeba przedstawiać. Charyzmatyczni Tomson i Baron, wraz z kapelą wystąpią z materiałem koncertowym promującym ostatni album “Mental House". Mieszanka groove i flow z pogranicza hip-hopu i soulu w połączeniu z ciężkimi gitarowymi brzmieniami to ich niepowtarzalny styl muzyczny.

Dla fanów polskiego hip-hopu natomiast nie lada gratką będzie koncert Fisz Emade Tworzywo, jednego z najważniejszych zespołów na polskim rynku fonograficznym. W wersji koncertowej bracia wystąpią w mocno poszerzonym składzie, wsparci znakomitymi muzykami. Akcentem lokalnym będzie natomiast występ grupy Kraków Street Band, która w ekspresowym tempie stała się wizytówką miasta. Ich muzyka urzeka swobodą i pozytywną energią. To żywe, bezpretensjonalne piosenki, zgrabnie balansujące między nowoczesnym folkiem, jazzem i bluesem.

Strefa rodzinna

Ale to jeszcze nie wszystkie atrakcje podczas VERVA Street Racing! Organizatorzy zadbali również o najmłodszych gości. W specjalnie przygotowanej strefie rodzinnej znajdą się dmuchane place zabaw oraz eurobungee. Na młodych fascynatów motoryzacji czekać będą symulatory jazdy samochodami rajdowymi, motocyklami i bolidami, strefa Xbox, a w niej kilkadziesiąt stanowisk do gry na konsolach, strefa Straży Pożarnej z trzema wozami strażackimi, strefa akademicka przygotowana przez Koła Naukowe Politechniki Krakowskiej oraz Politechniki Warszawskiej.

VERVA Street Racing to nie tylko atrakcje dla fanów motoryzacji, ale również strefy przygotowane specjalnie dla całych rodzin – podkreśla Anna Ziobroń, Dyrektor Biura Sponsoringu i Eventów PKN ORLEN. Naszym celem jest, by impreza trafiała do jak najszerszej grupy uczestników – od zagorzałych fanów motorsportu po najmłodszych, którzy dopiero odkryją u siebie zamiłowanie do samochodów. Jestem pewna, że podczas VERVA Street Racing każdy znajdzie coś dla siebie – dodaje Anna Ziobroń.

Podczas pikniku, będzie można skorzystać z szerokiej gamy gastronomicznej serwowanej, jak przystało na wydarzenie motoryzacyjne, z food trucków. Na zmęczonych również czekać będzie strefa Stop Cafe, wraz z specjalną strefą relaksu z pufami i leżakami.

Tegoroczna edycja VERVA Street Racing odbędzie się w sobotę 8 września w Krakowie na ul. Stanisława Lema i w Parku Lotników Polskich. Start wydarzenia o godzinie 13.00. Inicjatorem i organizatorem projektu jest PKN ORLEN. Wstęp wolny!

PROGRAM

13:00 – 19:00

PIT PARTY

ul. Stanisława Lema, TAURON Arena Kraków

Na fanów motoryzacji czekać będzie ponad 500 pojazdów w 14 blokach tematycznych:

SUPERCARS | POLSKIE I ZAGRANICZNE KLASYKI | PRL | AMERYKAŃSKIE LEGENDY | TUNING | SAMOCHODY ELEKTRYCZNE | AUTA TERENOWE | MOTOCYKLE | NAJNOWSZE AUTA SALONOWE | YOUNGTIMERY | FANKLUBY | AUTA UŻYTKOWE | SAMOCHODY MILITARNE | MOTORSPORT

14:00-18:00

STREFA AKCJI

ul. Stanisława Lema

14:00

PARADA LEGEND | WIELKIE OTWARCIE | FIAT 125p KONTRA POLONEZ | PARADA MUSTANGÓW by PLATINUM | MOTOCYKLOWE REWOLUCJE | NA DROGACH PRL | KIA PLATINUM CUP | POŚLIZG KONTROLOWANY | WYŚCIG RALLYCROSS | SAMOCHODY MARZEŃ | WYZWANIE KIA STINGER | CIRCUS TRIAL SHOW BY MONSTER ENERGY

15:30

FREESTYLE FAMILY SHOW BY MONSTER ENERGY | KUBA PRZYGOŃSKI i MOTOCYKLOWE REWOLUCJE | HARLEY DAVIDSON - ZEW WOLNOŚCI | WYŚCIGOWE MALUCHY | WYZWANIE SZYBKOŚCI | BEZDROŻA DAKAR | ORLEN AKADEMIA | MALUCH KONTRA LAMBO | JAKUB PRZYGOŃSKI | WYSOKIE LOTY | KLASYCZNY SZYK | GOKART CUP | CIĘŻAROWY POŚLIZG KONTROLOWANY | 3200 KONI MECHANICZNYCH | WSMP SPRINT | CIRCUS TRIAL SHOW BY MONSTER ENERGY

17:00

FREESTYLE FAMILY SHOW BY MONSTER ENERGY | KUBA PRZYGOŃSKI i MOTOCYKLOWE REWOLUCJE | LEGENDY LE MANS | DYSKRETNY UROK ELEGANCJI | BENZYNA KONTRA PRĄD | ELEKTRYCZNA PARADA | KIA PLATINUM CUP | SAMOCHODY NA SŁUŻBIE | SPORTOWE KLASYKI | MOTO GP2 | PALIWA BAQ NO LIMITS - LAMBO VS FERRARI | NASCAR - MADE IN USA | BIAŁO CZERWONI

18:00-21:00

KONCERTY

Park Lotników Polskich

KRAKÓW STREET BAND, FISZ EMADE TWORZYWO, AFROMENTAL

13:00-18:00

STREFA RODZINNA

Park Lotników Polskich

W specjalnie przygotowanej strefie rodzinnej znajdą się między innymi dmuchane place zabaw dla najmłodszych oraz strefa animacji. W strefie symulatorów oraz strefie Xbox nie zabraknie motoryzacyjnych emocji dla nieco starszych uczestników. Do tego Straż Pożarna PKN ORLEN, strefa akademicka i lekcja na temat bezpieczeństwa na drodze z udziałem symulatorów zderzenia, dachowania i refleksomierzy. W strefie rodzinnej każdy znajdzie coś dla siebie!

Więcej informacji: www.vervastreetracing.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Św. Walenty - patron zakochanych i chorych na padaczkę

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 7/2005

seyed mostafa zamani / Foter.com / CC BY

Początek lutego. Gdzie nie spojrzeć, tam króluje kolor czerwony - kolor miłości, kolor walentynek. Na sklepowych półkach, wystawach, a nawet na prowizorycznych straganach pojawia się „nowy produkt” - miłość. Opakowana w pluszowe misie, mrugające serduszka, zakochane mysie parki i tysiące innych zmyślnych cudeniek, mających tylko jedno zadanie - powiedzieć: „kocham Cię”. A wszystko z powodu jednego dnia - Dnia Zakochanych czyli walentynek.
Walentynki to dla Polaków zupełnie nowe święto. Popularność zdobyło sobie przede wszystkim w ciągu ostatnich 10 lat i to do tego stopnia, że dzisiaj wielu ludzi, niezależnie od wieku, czeka na ten dzień, by serdeczniej niż na co dzień wyrazić uczucia do najbliższej osoby. Istnieje zwyczaj rozsyłania specjalnych kartek, tzw. walentynek - zwykle anonimowych, których motywem przewodnim są amorki, serca, kwiaty, czułe wyznania miłości. Powszechnym stało się także, iż tego dnia zakochani wręczają sobie kwiaty i upominki, które mają potwierdzać ich wzajemne uczucie. Tradycja ta zwraca uwagę na wartość i wymiar uczuć, na niezaprzeczalną konieczność ich istnienia, na to, że są niezbędne, że są łaską i stanowią nieodłączny element ludzkiego bytu. Umiejętność ich nazwania, to, że odczuwamy je względem drugiej osoby lub stajemy się obiektem cudzych uczuć i dysponujemy możliwością ich odwzajemniania, czynią nas ludźmi. Nie można tego problemu traktować jednostronnie, jednowymiarowo i poddawać zaciekłej krytyce - co niektórzy czynią, ignorując pozytywne aspekty całości.
Walentynki niewątpliwie skłaniają do uwalniania dobrych emocji, zachęcają do okazywania uczuć, ośmielają i ułatwiają takie inicjatywy. Motywują do tego, by nie kryć się z tym, co czujemy do drugiej osoby, by nie zatajać tego, że ktoś jest nam bliski, ponieważ staje się to źródłem radości i siły, zarówno dla samego autora, jak i adresata takiej deklaracji. Korzystając z tych sprzyjających refleksjom okoliczności, należy zdać sobie sprawę, że ukrywanie własnych uczuć, tłumienie ich w sobie, znacznie zubaża nasze życie i wzajemne kontakty.

Skąd ten zwyczaj?

Pochodzenia zwyczajów związanych z walentynkami należy poszukiwać w luperkaliach - rzymskim święcie płodności, które w związku z ekspansją Cesarstwa Rzymskiego pojawiło się również na Wyspach Brytyjskich. Stąd w przyszłości walentynki rozprzestrzeniły się na cały świat. W czasach, gdy zastępowano święta pogańskie chrześcijańskimi, uznano, że św. Walenty, który zginął 14 lutego, w (przeddzień luperkaliów) może godnie objąć pieczę nad świętem budzącej się wiosny, kiedy przyroda pomału otrząsa się z zimowego snu, zwierzęta zaczynają łączyć się w pary, a ludzie chętniej szukają swoich drugich połówek. Na zachodzie Europy święty patronuje zakochanym co najmniej od XV wieku.



Co wiemy o św. Walentym?

Św. Walenty, patron Dnia Zakochanych, to postać dość zagadkowa. Był biskupem Terni pod Rzymem. Za czasów cesarza Klaudiusza II Gota (ok. 269 r.) poniósł śmierć męczeńską.
Legenda mówi, że św. Walenty zajął się popieraniem zakochanych jeszcze za swego życia, kiedy wystąpił przeciwko edyktowi cesarza, zakazującemu zawierania małżeństw. Cesarz Klaudiusz II Gocki z rozczarowaniem zauważył, że żonaci mężczyźni chętniej zostają w domach, zamiast ochoczo uczestniczyć w wojnach i dzielnie walczyć za Rzym. Św. Walenty zignorował ów zakaz i w tajemnicy udzielał ślubów młodym, zakochanym parom. Niestety, sekret się wydał, a Święty został pojmany, wtrącony do więzienia, a następnie stracony.
Według drugiej wersji okoliczności śmierci św. Walentego były zgoła inne: jako człowiek świątobliwy Biskup Terni w III wieku został obdarzony przez Boga niezwykłą mocą uzdrawiania. Wieść o tym dotarła do rzymskiego filozofa Kratona, którego syn był ciężko chory na padaczkę i czekało go życie pełne cierpienia. Św. Walenty zgodził się pomóc rodzinie Kratona pod warunkiem, że ten się nawróci. I rzeczywiście, przekonany cudem dokonanym przez Świętego, Filozof ochrzcił się, a wraz z nim jego bliscy i uczniowie. Niechętnie jednak przyjął to senat rzymski - uznano św. Walentego za osobę niebezpieczną dla państwa, aresztowano go i skazano na śmierć.
Kult Świętego rozwijał się dość szybko. W miejscu, w którym Męczennik został pochowany, już w IV wieku papież Juliusz I kazał wznieść bazylikę. Ponieważ padaczka, a także wszelkiego rodzaju choroby nerwowe, były wówczas w Europie bardzo częste, Święty znalazł licznych czcicieli na całym kontynencie. Do Polski jego sława dotarła dopiero w XV wieku. Ma tu św. Walenty wiele kościołów poświęconych jego imieniu, wiele ołtarzy i wizerunków. Ciekawe, że do niedawna żadne z tych miejsc nie cieszyło się specjalnym zainteresowaniem zakochanych. Sytuacja zmieniła się od chwili, gdy postać Świętego zaczęto łączyć z tym stanem serca.
Tak czy inaczej, historyczne przekazy dotyczące osoby św. Walentego w Dniu Zakochanych stają się rzeczą zupełnie niezauważalną, albo przynajmniej drugorzędną. Mało kto dziś pamięta, że św. Walenty, zanim zaczął patronować uczuciom, zanim stał się wzorcem dla wszystkich zakochanych i podkochujących się, był patronem chorych na epilepsję (padaczkę). Ci, którzy nie pamiętają już co to miłość, lubią złośliwie przyrównywać ją do stanu podobnego tej chorobie.
To tłumaczy, dlaczego właśnie św. Walenty jest patronem wszystkich zakochanych.
Św. Walenty patronuje nie tylko chorym na epilepsję, ale i na choroby nerwowe. Jest opiekunem chorych psychicznie, ludzi ogarniętych mrokiem umysłu. Ikonografia przedstawia tego męczennika najczęściej w stroju kapłańskim, w momencie uzdrawiania chorego.
Święty, dziś nieco zapomniany, miał w dawnej Polsce wiele świątyń, obrazów i cieszył się wielkim kultem. Obecnie w liturgii Kościoła 14 lutego na pierwszym miejscu wymienia się św. Cyryla i Metodego, słowiańskich patronów Europy, a dopiero w dalszej kolejności św. Walentego. Dawniej do kościołów, gdzie znajdował się ołtarz z wizerunkiem tego Świętego, 14 lutego matki przynosiły chore dzieci, aby za jego wstawiennictwem uprosić Boga o zdrowie dla dziecka. Najczęściej przynoszono dzieci chore na padaczkę lub przestraszone. Kapłan odprawiał w intencji osoby chorej Mszę św., następnie odczytywał fragment Ewangelii o uzdrowieniu przez Jezusa i kładąc Księgę Świętą na głowę chorego, udzielał błogosławieństwa. Po tych modlitwach wielu chorych, szczególnie dzieci, miało powracać szybko do zdrowia. Może warto w dniu 14 lutego przywrócić ten piękny zwyczaj pamiętając, iż św. Walenty to także patron chorych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: posłanie misyjne Moniki Kręgiel do Tajlandii

2019-02-17 21:16

Ks. Mariusz Frukacz

„Miarą sądu i miarą naszego życia jest miłość w prostych gestach, a cóż dopiero powiedzieć, w darze z siebie samego dla innych” - mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który 17 lutego przewodniczył Mszy św. w kościele akademickim pw. św. Ireneusza w Częstochowie. Podczas Mszy św. została posłana na misje do Domu Serca w Bangkoku w Tajlandii wolontariuszka Monika Kręgiel.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

„Jesteśmy tu razem na tym posłaniu, aby także ucieszyć się tym, że ktoś od nas z błogosławieństwem Księdza Arcybiskupa leci na drugi kraniec świata” – powiedział na początku Mszy św. ks. Norbert Tomczyk, wikariusz w kościele akademickim w Częstochowie.

W homilii abp Depo podkreślił, że wielki polski poeta Cyprian Kamil Norwid kiedyś odpowiedział na pytanie, jakie słowo w języku polskim oddaje największą tragedię człowieka. - Czy tym słowem może być „niestety”, biblijne „biada”. Norwid odpowiedział, że jest nim słowo „za późno” – podkreślił abp Depo i dodał: „ Póki mamy czas spełnijmy to, co Bóg zamierzył, żeby nie było za późno”.

Zobacz zdjęcia: Częstochowa: posłanie misyjne Moniki Kręgiel do Tajlandii

Metropolita częstochowski przypomniał słowa papieża Franciszka skierowane do młodych całego świata w Panamie: „Wy jesteście teraźniejszością”.

- To dzisiaj trzeba podjąć decyzję. To dzisiaj trzeba się określić. Bo, czy wiemy, że „jutro” należy do nas – mówił metropolita częstochowski.

- Eucharystia jest uobecnieniem tajemnicy obecności Boga. Uobecnieniem Jego Kalwarii i zmartwychwstania. Jezusowe błogosławieństwa obok chrztu w Jordanie stanowią pewien punkt wyjścia dla publicznej działalności Jezusa. Bo przecież w Jordanie Jezus został potwierdzony od samego Ojca – kontynuował arcybiskup nawiązując do tekstu Ewangelii.

- Błogosławieństwa podejmują nie tylko obietnice dane narodowi wybranemu, ale wypełniają je. Jezusowe błogosławieństwa nie mają nic wspólnego z programem wyborczym. Program Ewangelii przyniesiony przez Jezusa szuka dobra konkretnego człowieka. Dla Jezusa to konkretny człowiek jest ubogi, chory, smutny, bezrobotny, czy prześladowany – zaznaczył arcybiskup.

- Miarą sądu i miarą naszego życia jest miłość w prostych gestach, a cóż dopiero powiedzieć, w darze z siebie samego dla innych. Tak, jak dotykamy tajemnicy twojego posłania Moniko, jako konkretnego człowieka, mającego swoją historię, swoje imię wpisane w tajemnicę Kościoła i konkretnej wspólnoty. Od tej pory będziesz wpisywała swoje imię we wspólnotę w odległym krańcu świata – zwrócił się arcybiskup do wolontariuszki misyjnej.

Metropolita częstochowski podkreślił, że „błogosławieństwa Jezusa, to jest On sam. To jest autoportret” - On jest ubogi i płaczący w betlejemskiej stajni. To On jest nieprzyjęty przez swoich. To On od chwili swoich narodzin jest prześladowany i zmuszony do ucieczki razem z Maryją i Józefem do obcego kraju. Jezus przez większą część swojego życia będzie dzielił sytuację ogromnej ilości ludzi prostych. Było to codzienne życie w Nazarecie, bez jakiejś spektakularnej wielkości i cudów. To była po prostu praca rąk przy Józefie – podkreślił arcybiskup.

- Trudna jest w oczach świata Jezusowa konstytucja, czyli On sam. Sprawą zasadniczą w przyjęciu Jego samego jest kryterium wolności, za lub przeciw. Jezus nigdy nie zmuszał do pójścia za sobą – kontynuował abp Depo.

- Krzyż Chrystusa był, jest i będzie próbą wolności, której pozostaje poddany każdy człowiek. Dopiero w świetle Kalwarii możemy dostrzec wyraźnie co to znaczy uwierzyć Jezusowi i opowiedzieć się po Jego stronie. Wiemy, że krzyż nie zamyka historii Jezusa. Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy – podkreślił arcybiskup i dodał na zakończenie: „ Jego konstytucja została potwierdzona krzyżem i zmartwychwstaniem i uczy nas być obecnym w świecie i zwyciężać ten świat swoją wiarą, swoją posługą miłości wobec potrzebujących”.

Podczas Mszy św. Monika Kręgiel złożyła na ręce arcybiskupa przyrzeczenia misyjne. Jako znak posłania na misje otrzymała różaniec i specjalne błogosławieństwo. Posłaniu misyjnemu towarzyszyła również modlitwa św. Franciszka z Asyżu „Uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju”.

Na Mszy św. obecni byli m.in. bliscy Moniki Kręgiel, studenci i przyjaciele wolontariuszki.

Po Mszy św. swoim świadectwem z pracy misyjnej podzieliły się: Magdalena, która była wolontariuszką misyjną w Argentynie i Klaudia, która była w Hondurasie.

Aktualnie na misjach pracuje z archidiecezji częstochowskiej: 11 kapłanów i 2 wolontariuszki misyjne.

Domy Serca - Points Coeur to międzynarodowa, katolicka organizacja pozarządowa, która została założona 4 stycznia 1990 r. we Francji, a której charyzmatem jest współczucie i pocieszenie wobec osamotnionych, ubogich i cierpiących na całym świecie.

W Polsce Domy Serca powstały w 2012 r. i ich celem jest m. in. przygotowanie i posłanie młodych ludzi na roczny lub dwuletni wolontariat misyjny w najbiedniejszych rejonach świata. Domy Serca opierają swoje życie na trzech filarach: modlitwie, życiu wspólnotowym i służbie.

Od 1990 r. ponad 2000 wolontariuszy misyjnych z 34 narodowości, w tym 100 Polaków, uczestniczyło w międzynarodowym wolontariacie misyjnym służąc ludziom w 26 krajach, na 4 kontynentach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem