Reklama

Bogu dziękujcie, ducha nie gaście!

2014-09-03 16:12

Jan Marczak
Edycja przemyska 36/2014, str. 1, 8

Archiwum parafii
Kościół pw. św. Mikołaja w Majdanie Sieniawskim

W roku obecnym mija 300 lat od powstania parafii w Majdanie Sieniawskim – położonej na obrzeżach archidiecezji, przy drodze biegnącej z Jarosławia do Lublina. Główne uroczystości jubileuszowe odbędą się 7 września pod przewodnictwem metropolity przemyskiego abp. Józefa Michalika

Zanim w Majdanie Sieniawskim powstała parafia jej mieszkańcy należeli i uczęszczali do kościoła parafialnego w Sieniawie odległej o około 15 km, założonej w 1676 r. z inicjatywy Hetmana Polnego Koronnego, właściciela olbrzymich dóbr, w tym i Majdanu – Mikołaja Hieronima Sieniawskiego.

Bogactwo historii

W tym czasie z datą założenia Sieniawy rozrasta się Majdan jako osada i przyjmuje na cześć właściciela nazwę Majdan Sieniawski. Wówczas powstają też nowe przysiółki. Mieszkańcy wsi od początku są wyznania rzymskokatolickiego i takimi pozostają do dnia dzisiejszego mimo różnych zawirowań historycznych. Po śmierci Mikołaja Hieronima Sieniawskiego w 1684 r. jego posiadłości przejął ostatni męski potomek rodu Adam Mikołaj Sieniawski, który kontynuował rozbudowę Sieniawy i okolic. Podobno z jego inicjatywy przed wjazdem do Majdanu Sieniawskiego na obrzeżach Adamówki powstała kapliczka z figurką św. Mikołaja jako patrona tych okolic. Jest to najprawdopodobniej pierwsze miejsce kultu religijnego na tych terenach. Już początkiem drugiej dekady XVIII wieku zbudował on w Majdanie drewniany, dość obszerny kościół o ładnej architekturze, kryty gontem, który decyzją ówczesnych władz kościelnych, w 1714 r. został poświęcony i oddany do użytku wiernym. W tym też roku powstała w Majdanie Sieniawskim odrębna parafia, do której oprócz mieszkańców Majdanu należeli wierni z sąsiednich wiosek: Adamówki, Krasnego, Pawłowej, Dobczy i Bieli (przysiółka Cieplic) i tak było aż do wczesnych lat po II wojnie światowej. Kościół ten nosił wezwanie Świętego Krzyża oraz św. Mikołaja. Służył on wiernym aż do 26 października 1954 r., kiedy to w niejasnych okolicznościach uległ całkowitemu spaleniu. Jakże wymownym znakiem jest to, że stojący tuż przy nim krzyż misyjny został tylko częściowo uszkodzony i stoi po dziś dzień.

Wierność Kościołowi i Ojczyźnie

Na przestrzeni tego okresu wierni Majdanu Sieniawskiego wielokrotnie dawali wyraz swojej głębokiej wiary. Dbali o kościół, nieustannie go upiększali i kilkakrotnie odnawiali. Mimo panującej tutaj biedy nie żałowali ofiar na kościół i parafię, gromadnie uczestniczyli we wszystkich uroczystościach kościelnych i państwowych, często nieuznawanych i zakazywanych przez zaborców (Majdan należał do Galicji). Wielokrotnie dawali też wyraz swojego patriotyzmu biorąc udział w powstaniach narodowych a zwłaszcza w Powstaniu Styczniowym, na frontach I i II wojny światowej, w czasie których wielu z nich oddało życie za Ojczyznę. Ginęli z honorem i odwagą nie tracąc wiary, tak jak jedna z nich, obecnie sługa Boża Julia Buniowska. Jako 20-letnia dziewczyna 29 czerwca 1944 r. po powrocie z kościoła została zaatakowana przez Własowców (Kałmuków), z których jeden usiłował zmusić ją by mu uległa. Ona jednak zdecydowanie się sprzeciwiła wykrzykując: „z tobą nie pójdę, choćbyś miał mnie zabić!”, wyniku czego poniosła śmierć z jego rąk. Obecnie jej proces beatyfikacyjny został już przekazany do Watykanu.

Reklama

To na terenie parafii Majdan Sieniawski w przysiółku Końska Ulica w 500-lecie Bitwy pod Grunwaldem miejscowa ludność usypała przy wjeździe do wioski Kopiec Grunwaldzki, na którym postawiła krzyż i umieściła wyryty na kamieniu odpowiedni napis nie bojąc się, że sprzeciwi się temu zaborca. Wydarzeniu temu towarzyszyła uroczysta Msza św. oraz przejazd banderii i patriotyczne przemówienia zaproszonych gości. Również w okresie międzywojennym, kiedy za sanacji na wsi a zwłaszcza w Galicji panowała wielka bieda, miejscowa ludność potrafiła bardzo licznie się zorganizować i walczyć o swoje prawa do godniejszego życia. Właśnie wtedy w ostatnim dniu Wielkiego Strajku Chłopskiego, 25 sierpnia 1937 r. od kul policji granatowej zginęło 15 mieszkańców Majdanu, w tym 6-letnie dziecko.

Budowa nowej świątyni

W okresie powojennym parafianie w dalszym ciągu trwali przy kościele uczestnicząc w coniedzielnych Mszach św. i wszystkich uroczystościach kościelnych. Po spaleniu kościoła Msze św. odprawiane były w okresie zimowym na pobliskiej plebanii a latem na placu kościelnym przy wybudowanej drewnianej kaplicy. Jednak nie dawało im spokoju to, że nie mają swojego kościoła. Czynili starania, gdzie tylko można, ale te początkowo nie przynosiły efektu. Były to lata stalinowskie. Poskutkowała dopiero bardzo aktywna postawa rodaka, światowej sławy chirurga – ortopedy prof. Adama Grucy, który lecząc rodzinę Bieruta załatwił oficjalne zezwolenie na budowę nowej, okazałej świątyni. Była jesień 1956 r. i było to jedyne w tym czasie oficjalne zezwolenie na budowę kościoła ówczesnych władz państwowych. Ten niezwykły człowiek po zakończeniu budowy świątyni ofiarował przepiękną płaskorzeźbę Najświętszego Serca Pana Jezusa, która znajduje się w centrum ołtarza głównego. Budowa obecnej świątyni, której patronuje św. Mikołaj, została zakończona w 1960 r. W tym czasie proboszczem był ks. Antoni Pankiewicz, od 1956 r. wicedziekan, od 1958 r. aż do śmierci w 1984 r. dziekan dekanatu sieniawskiego, a od 1975 r. prałat Kapituły Jarosławskiej. Ten niezwykły kapłan jeszcze przed śmiercią podjął się budowy kościółka filialnego pw. Miłosierdza Bożego w przysiółku Końska Ulica. Po jego śmierci dzieło to ukończył jego godny następca ks. Edward Piekło, obecnie również prałat i dziekan sieniawskiego dekanatu. Początkiem kwietnia br. minęło 30 lat prowadzenia przez niego parafii w Majdanie Sieniawskim.

Nieustające starania

Nie ma chyba na terenie parafii miejsca związanego z kościołem, które by za czasów proboszczowania ks. Piekło nie zostały odnowione, wyremontowane czy rozbudowane. Kościół parafialny został gruntownie odnowiony, zarówno wewnętrznie, jak też na zewnątrz, zamontowano ogrzewanie podłogowe, położono nową granitową posadzkę, odnowiono polichromię, ołtarze, organy a ostatnio wstawiono w prezbiterium nowe bardzo wymowne witraże. Podobnie jest z kościółkiem dojazdowym, gdzie wykonano przepiękny ołtarz w kształcie tryptyku z Jezusem Miłosiernym w środku oraz św. Faustyną i bł. ks. Janem Balickim po bokach. Wykonane zostały nowe ławki, zimą kościół też jest dogrzewany. Obydwa kościoły otrzymały nowe ogrodzenia podobnie stary i nowy cmentarz, przed którym powstała dość duża kaplica pogrzebowa. Jeszcze w latach 80. XX wieku powstała nowa plebania, gdyż poprzednia z powodu dużego zagrzybienia wymagała rozbiórki.

Głębia wiary

Nie sposób przekazać wszystkiego, co wydarzyło się w parafii na przestrzeni 300 lat jej istnienia. Warto choćby przejrzeć kronikę parafialną. Dla parafii najważniejsze jest jednak pogłębianie wiary parafian. I tutaj też Majdan jest w pewnym sensie wyjątkowy. To w nim zostały zapoczątkowane coroczne pielgrzymki piesze do leżajskiego sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia, jak też do Kalwarii Pacławskiej. Dawniej też piesze, mimo prawie 100-kilometrowej odległości. Dołączyły do tego liczne pielgrzymki autokarowe niemal do wszystkich ważniejszych sanktuariów w Polsce.

Na terenie parafii zostało postawionych przez mieszkańców ponad 30 przydrożnych kapliczek bądź krzyży, które kryją niejedno dziękczynienie Panu Bogu, jak też różnego rodzaju intencje błagalne. Po dziś dzień przy wielu kapliczkach w majowe wieczory rozbrzmiewają przepiękne melodie Litanii Loretańskiej oraz pieśni maryjnych. Kościół w Majdanie Sieniawskim naprawdę tętni głęboką wiarą wiernych, z których tylko w okresie powojennym 7 młodych mężczyzn zostało kapłanami; dwóch z nich pracuje poza granicami, jeden na Ukrainie a drugi w Argentynie. Z parafii majdańskiej wstąpiło do różnych zakonów również wiele młodych dziewcząt. Obecnie jest ich kilkanaście. Parafia, należąca do dekanatu sieniawskiego, liczy około 1500 wiernych. Przy parafii istnieje Parafialna Rada Duszpasterska, Ruch Apostolstwa Młodych (RAM), którym w całej archidziecezji kieruje ks. Jan Mazurek, rodak majdański. Aktywne i widoczne są małe dziewczynki należące do Dziewczęcej Służby Maryji (DSM), a kilkudziesięciu chłopców służy do Mszy św. jako ministranci. W majdańskiej parafii istnieje też Akcja Katolicka oraz Stowarzyszenie Najświętszej Maryi Panny Patronki Dobrej Śmierci jak też bardzo często występująca schola parafialna. Aż kilkuset mieszkańców Majdanu Sieniawskiego należy do Kół Różańcowych, których w Majdanie jest 30.

Tagi:
parafia

Reklama

Serce świątyni

2019-03-20 09:26

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 12/2019, str. V

Paweł Wysoki

Parafia pw. Matki Kościoła w Dębie (dekanat garbowski) jest jedną z najmniejszych w naszej archidiecezji. Wspólnotę, której przewodzi ks. Jan Rząd, tworzy zaledwie 800 osób zamieszkałych w kilku wioskach: Bronisławka, Choszczów, Dęba, Marianka, Paluchów, Posiołek i Wolica. Wiernych jednoczy wspólna wiara i troska o dom Boży; od lat starają się, by ich niewielki kościół był miejscem godnym i pięknym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nigeria: zamordowano 120 chrześcijan – media milczą

2019-03-19 13:33

ts (KAI) / Wiedeń

Od lutego w Nigerii zamordowano ponad 120 chrześcijan, ostatnio 52 w miniony poniedziałek. Informując o tym katolicki portal internetowy kath.net dziwi się, że ta wiadomość nie znalazła się w serwisach żadnej agencji informacyjnej, nie było żadnej wiadomości telewizyjnej. Milczą o tym także przedstawiciele Kościoła, nie tylko katolickiego.

Wiesław Ochotny
„Jezus, chcąc zdobyć człowieka, oddał wszystko, co miał: pozbawił się bóstwa i poświęcił się aż do śmierci krzyżowej”

Agencja cytuje doniesienia „Christian Post”, według której bilans ostatniego ataku na chrześcijan, to nie tylko 52 zamordowanych, ale także kilkadziesiąt osób ciężko rannych i zniszczone 143 domy w wioskach Inkirimi, Dogonnoma i Ungwan Gora. Dzień wcześniej we wsi Ungwan Barde w regionie Kajuru zamordowano 17 chrześcijan. Pod koniec lutego podczas ataku w Maro zamordowano 38 chrześcijan i spalono kościół.

Nigeria jest obecnie na 12 miejscu wśród krajów świata, najbardziej prześladujących chrześcijan. Według chrześcijańskiej organizacji wspierającej i monitorującej prześladowanych chrześcijan „Open Doors” w 2018 roku muzułmańscy bojownicy zamordowali w tym kraju tysiące wyznawców Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

25 lat parafilanego zespołu Caritas "Betania" w Myślenicach

2019-03-23 20:31

Justyna Tyrka, Dominika Stoszek | Archidiecezja Krakowska

- Dzisiejsze święto jest świętem uwielbienia Boga i dziękczynienia za ludzkie serca: te obdarowywane i obdarowujące. Jednocześnie jest świętem radości, że pośród nas jest Pan, który jest samą miłością, naszym największym skarbem i pragnieniem. – mówił abp Marek Jędraszewski podczas uroczystej Mszy św. z okazji jubileuszu 25-lecia Parafialnego Zespołu Caritas „Betania” w Parafii Narodzenia NMP w Myślenicach.

Ks. Marcin Filar | Parafia Myślenice

Na początku homilii arcybiskup powitał księży posługujących w Parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Myślenicach, w tym Proboszcza – ks. kanonika Zdzisława Balona, Burmistrza Miasta i Gminy Myślenice oraz wszystkich zebranych wiernych.

– Dzisiejszy dzień to okazja, by wysławiać Boga za dobroć, która jest w ludziach. Jest ona odbiciem tej najwyższej i jedynej, budzącej wzruszenie miłości Pana Boga do nas. Miłości miłosiernej – mówił arcybiskup

Metropolita krakowski nawiązał do ewangelicznej przypowieści o synu marnotrawnym.

– Przypowieść ta oddaje prawdę o ludzkich losach, mówi o niewierności, braku roztropności, wzgardzie wobec najbliższych, możliwości dostąpienia dobra, które się otrzymuje za darmo od rodziców, o tęsknocie ojca za dzieckiem, o nawróceniu. – podkreślił. – Miłość Boga przybiera kształt tej przypowieści: jej odbicie możemy odszukać w postawie ojca, który wybiega na spotkanie swego syna i przygotowuje dla niego ucztę.

Synem marnotrawnym stał się Naród Wybrany, przez wieki otaczany przez Boga miłością i troską. Jest nim również, jak stwierdził arcybiskup, cała ludzkość, która współcześnie nie potrafi dostrzec tego, że Bóg, który stworzył ten świat, dał go nam i chce żebyśmy żyli na boski obraz i podobieństwo oraz na kształt jego miłości miłosiernej.

– Bóg jest dobrym ojcem i zesłał nam swojego Syna. Jezus nie zostawił ludzi ich nieszczęściom: wychodził do grzeszników, tych którzy szczególnie potrzebowali wsparcia i nadziei. Tak dzieje się Boże miłosierdzie. Jest to ciągłe wychodzenie Boga do człowieka. Jego najwyższy wyraz znalazł się w życiu, nauczaniu Jezusa Chrystusa, a swój punkt kulminacyjny osiągnęło w jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu. – mówił metropolita. – Tylko dzięki ofierze Chrystusa możemy być dziećmi bożymi, cieszyć się radością i pokojem serca. Tych darów nigdy nie otrzymamy od świata, jedynie Bóg może nam je dać.

Ludzie, którzy nie mogą zaakceptować sposobu, w jaki Bóg wychodzi do grzesznika, prezentują postawę starszego syna. Przebywał on wciąż przy swoim ojcu i cieszył się jego miłością, ale nie mógł znieść sposobu w jaki ojciec powitał jego brata.

– Jakże często z taką logiką świata spotykamy się, gdy odczuwamy, że opór stawiany naszej miłości płynie ze złego serca i braku zrozumienia Bożego miłosierdzia. – stwierdził metropolita krakowski. Zgodnie ze słowami Jezusa mimo wszystko musimy być miłosierni, zwalczać zło dobrem.

Arcybiskup zwrócił uwagę zebranych na ogrom dobra, które dzieje się w związku z działalnością Parafialnego Zespołu Caritas „Betania”.

– Wszelkie dobre uczynki wobec ciała drugiego człowieka sprawiają, że w jego sercu pojawia się dobro. Dzięki takiemu postępowaniu budujemy wokół siebie świat dobroci. Ten świat jest odbłyskiem nieskończonej miłości miłosiernej Boga, jakiej każdy z nas tak bardzo potrzebuje. – podkreślił metropolita. – Wspólnoty miłości takie jak Parafialny Zespół Caritas „Betania” są realizacją nauczania Jana Pawła II, który nawoływał do budowania cywilizacji miłości i wyobraźni miłosierdzia.

25-lecie Parafialnego Zespołu Caritas „Betania” wpisuje się w obchody 50-lecia koronacji obrazu Matki Boskiej Myślenickiej. Arcybiskup stwierdził, że owocem miłości wiernych wobec Maryi oraz wyrazem wdzięczności wobec Niej jest działalność Caritas „Betania”. Dzięki niemu rozprzestrzenia się na cały świat dobro i nadzieja, że miłość jest ponad wszystko.

– Prośmy Boga za przyczyną Matki Najświętszej, abyśmy nieśli płomień miłosierdzia innym i budzili radość i wdzięczność wobec Boga i drugiego człowieka. Bo przecież chodzi właśnie o to, aby budując więzi miłości miłosiernej wokół siebie i wobec siebie nawzajem, ostatecznie głosić światu, że jest Bóg będący samą miłością, który pragnie aby każdy z nas był pewien miłosierdzia- podkreślił na koniec abp Marek Jędraszewski.

Historia myślenickiej „Betanii” sięga początków lat 90., gdy ówczesny wikariusz ks. Piotr Sulek założył Wspólnotę Braci i Sióstr Jezusa z Betanii. Jego staraniem wyremontowano także „organistówkę” – budynek przy ul. 3 Maja, nazwanego później „Betanią”. Kapłan gromadził wokół siebie młodzież i osoby starsze gotowe nieść bezinteresowną pomoc osobom chorym i ubogim. W 1992 roku zespół charytatywny liczył 16 osób. W kolejnym roku, w styczniu, rozpoczęło działalność Biuro Charytatywne przyjmujące zgłoszenia o osobach potrzebujących wsparcia. Wydawano żywność, a w wyjątkowych sytuacjach udzielano także pomocy pieniężnej. W dniu 22 marca 1994 roku Zespół Charytatywny Betania przekształcił się w Parafialny Zespół Caritas „Betania”.

Dziś, podobnie, jak przed laty, „Betania” to wspólnota ludzi w każdym wieku. Łączy ich jedno – wielkie serce, z którego wypływa chęć bezinteresownej pomocy drugiemu człowiekowi. Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy dla potrzebujących otwarte jest biuro charytatywne, odbywają się zbiórki żywności, wydawane są posiłki, można skorzystać z korepetycji. Zespół świadczy także pomoc poprzez wykup leków oraz wypożyczanie sprzętu medycznego. Troską objęte są osoby doświadczone przez klęski żywiołowe. Wiele uwagi poświęca się osobom głuchoniemym. Co roku organizowany jest wakacyjny obóz dla osób niepełnosprawnych oraz Wigilia dla samotnych, a co miesiąc wolontariusze i podopieczni gromadzą się na wspólnej Eucharystii.

Po wygłoszonym słowie, metropolita krakowski pobłogosławił nowych wolontariuszy rozpoczynających posługę w „Betanii”. Zaś na koniec Eucharystii Zespół uhonorowano medalem „Bogaci w miłosierdzie” przyznawanym przez Caritas Archidiecezji Krakowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem