Reklama

Tajemnice zabytków diecezji toruńskiej

Diecezjalne Centrum Kultury w Zamku Bierzgłowskim

Oprac. Teresa Tylicka
Edycja toruńska 4/2003

Czteroskrzydłowy zamek w Bierzgłowie z dziedzińcem pośrodku wznosi się nad pradoliną Wisły, od północy odgrodzony głębokim parowem. Zbudowany przez Krzyżaków murowany zamek stanął w miejscu pruskiego grodu należącego do rycerza Pipina, zdobytego przez Krzyżaków w 1232 r. Składał się z zamku głównego wzniesionego na planie czworoboku, z dwoma prostopadłymi do siebie skrzyd-łami: południowym i zachodnim oraz z przedzamcza. Zamek właściwy oddzielały od przedzamcza podwójne mury i szeroka fosa. W skrzydle północno-zachodnim zamku znajdował się kapitularz i refektarz, natomiast w skrzydle południowo-zachodnim - budynek mieszkalny komtura i rycerzy zakonnych. Stronę północną i wschodnią zamykał mur obwodowy, w 2/3 swej wysokości zbudowany z głazów narzutowych, w wyższych partiach z cegły. W murze północno-zachodnim znajduje się brama wjazdowa wiodąca z przedzamcza, z zachowanym najcenniejszym fragmentem - pięknym ostrołukowym portalem z około 1305 r., przedstawiającym jeźdźca z dwoma rycerzami po bokach. Przedzamcze otaczały mury, a od północy i wschodu fosy z mostem prowadzącym do wieży bramnej. Przedzamcze od zamku oddzielała również wypełniona wodą fosa.
Układ głównych zabudowań zamku jest zachowany w niezmienionej formie. Należą do nich m.in. przebudowany zamek górny, brama wjazdowa z gotyckim portalem, a także fragmenty murów przedzamcza z wieżą bramną. Zamek otacza park krajobrazowy z 25 gatunkami drzew (m. in. 150-letnim żywotnikiem, cisami, daglezjami), pochodzący z początku XIX w. W parku znajduje się zrujnowany grobowiec Hosbachów, dawnych właścicieli zamku. Przy wiejskiej drodze rośnie dąb szypułkowy - pomnik przyrody liczący 250 lat.
Gród był oblegany przez Lit-winów w 1263 r. Wznoszony od około 1260 r. i rozbudowywany w latach 70. XIII w. zamek stał się siedzibą komturów krzyżackich. W 1271 r. przeżył kolejne oblężenie, tym razem został zaatakowany przez Jaćwięgów. Wiadomość tę odczytujemy u Długosza, który powtórzył ją po Piotrze z Dusburga: "Ta zbrojna tłuszcza, która naszła Ziemię Chełmińską, zdobyła na Krzyżakach i spaliła zamek Bergelow, a splądrowawszy kraj cały, wielką liczbę chrześcijan uprowadziła w niewolę".
Do 1415 r. zamek był siedzibą konwentu, jednak o ile wcześniej jego znaczenie administracyjne oraz militarne było bardzo duże, to już pod koniec XIV stulecia bliskość Torunia oraz jego ciągły rozwój przyćmiły rangę Bierzgłowa. W 1410 r. przeszedł na krótko w ręce króla polskiego, po pokoju toruńskim w 1411 r. wrócił w granice państwa krzyżackiego. Po rozwiązaniu komturii w zamku bierzgłowskim pozostał jedynie zarządca krzyżacki. Podczas wojny trzynastoletniej w 1454 r. zajęły go wojska Związku Pruskiego. W 1466 r. zamek już na stałe znalazł się w rękach polskich. W 1520 r. stał się własnością miasta Torunia, z prawem dziedziczenia, w zamian za oddany królowi Zygmuntowi I zamek w Świeciu.
W 1522 r. zamek został dotknięty przez pierwszy z większych pożarów. W 1572 r. kolejne wielkie pożary w 1580 i 1590 r. poważnie go zniszczyły. W końcu XVII w. zamek znalazł się w ruinie i prawdopodobnie nie został odbudowany. W 1724 r. dzierżawca zabudowań mieszkał w domku wzniesionym w międzymurzu. W 1769 r. miała tu miejsce bitwa między konfederatami barskimi zajmującymi zamek, a wojskami rosyjskimi wspieranymi przez mieszczan toruńskich. W 1840 r. zamek przeszedł w ręce prywatnego właściciela, który w1860 r. odbudował skrzydło południowo-zachodnie i wieżę bramną.
W 1903 r. dobra bierzgłowskie wykupił rząd pruski. W listopadzie 1908 r. wybuchł w odbudowanych budynkach kolejny dotkliwy pożar, który zniszczył pokrycie dachowe. W 1911 r. przeprowadzono rekonstrukcję według projektu Konrada Steinbrechta. W 1929 r. zamek został wydzierżawiony przez biskupa chełmińskiego Stanisława Wojciecha Okoniewskiego, który w 1933 r. kupił go z przeznaczeniem na potrzeby diecezji. W 1936 r. w obecności prymasa Augusta Hlonda, wojewody Władysława Raczkiewicza, generałów Bortnowskiego i Thomee, a także prezydenta Torunia - Leona Raszei, dokonano na terenie zamku otwarcia Domu Rekolekcyjnego. W latach 1946-50 w zamku mieszkał biskup łucki Adolf Piotr Szelążek, wygnany przez władze radzieckie z diecezji na Wołyniu, której był ordynariuszem. Bp Szelążek został pochowany w podziemiach kościoła św. Jakuba w Toruniu. W latach 1945-92 zamek został przejęty przez władze cywilne, a jego pomieszczenia przystosowano do potrzeb Zakładu Opieki Społecznej.
Po odzyskaniu zamku przez Kurię Toruńską w 1992 r. rozpoczął się remont obiektu, trwający z przerwami do chwili obecnej. W finansowanie prac spory wkład wniosła Fundacja Polsko-Niemiecka. Remont zamku górnego ukończono w sierpniu 2001 r., a już od 1 września rozpoczęło działalność Diecezjalne Centrum Kultury, którego dyrektorem został ks. Piotr Rutkowski. W najbliższych numerach Głosu z Torunia zamieścimy fotoreportaż na temat tego, co obecnie dzieje się na zamku.
Więcej informacji można uzyskać na stronie internetowej zamku bierzgłowskiego: www.zamek.diecezja.torun.pl

Relikwie św. Jana Pawła II w szpitalu w Nowym Targu

2019-03-21 20:07

Joanna Folfasińska | Archidiecezja Krakowska

- Cieszymy się, że od dziś Jan Paweł II będzie w sposób szczególny i duchowy obecny przez swoje relikwie krwi w Podhalańskim Szpitalu Specjalistycznym w Nowym Targu, noszącym jego imię. - mówił kardynał Stanisław Dziwisz podczas uroczystości przekazania relikwii św. Jana Pawła II szpitalowi w Nowym Targu.

Ks. Czesław Bogdał

Dobry Samarytaninie dla cierpiących, módl się za nami! Przekazanie relikwii Jana Pawła II szpitalowi w Nowym Targu

Na początku wystąpienia, kardynał przypomniał, że Jan Paweł II otrzymał Honorowe Obywatelstwo Miasta Nowy Targ w 1996 roku, a także wspomniał papieską wizytę na Podhalu podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny.

– Podróż Ojca Świętego na Podhale związana była z potrzebą serca. On tu był u siebie, u swoich. On ukochał malowniczą, podhalańską krainę i zamieszkujący ją lud. Patrząc spod zakopiańskiej Krokwi na Podhale, wypowiedział spontanicznie znamienne słowa: „Na was zawsze można liczyć”.

Kardynał zwrócił uwagę, że Jan Paweł II pozostawił po sobie inspirującą spuściznę nauczania, wkład w życie współczesnego Kościoła i świadectwo wiary. Papież docierał ze Słowem Bożym do najdalszych zakątków świata. W tym roku Kościół w Polsce będzie świętował 40. rocznicę pierwszej pielgrzymki Ojca Świętego do Ojczyzny i 20. rocznicę jego przedostatniej wizyty w rodzinnych stronach.


Ks. Czesław Bogdał

– Oprócz wspomnień, szukamy bliskiego kontaktu ze świętym Papieżem. Tę bliskość zapewnia nam w pierwszym rzędzie modlitwa do niego. Ona niweluje dystans między niebem i ziemią. W duchowym zbliżeniu się do św. Jana Pawła II mogą nam również pomóc jego relikwie.

Hierarcha podkreślił, że nowotarski szpital, otrzymując relikwie Jana Pawła II, będzie miejscem szczególnej duchowej obecności Papieża Polaka.

– Tutaj pacjenci i odwiedzający ich bliscy, a także pracownicy służby zdrowia będą mogli powierzać mu swoje troski, zwłaszcza związane z chorobami i dolegliwościami, ufając w jego wstawiennictwo. On przywracał ludziom i nadal przywraca nadzieję. On umacniał nas w wierze, że los człowieka jest w ręku Boga.

Na zakończenie, kardynał zauważył, że Jan Paweł II, ustanawiając Światowy Dzień Chorego, uwrażliwił świat na cierpienie, a sam – jako pacjent Polikliniki Gemelli – wielokrotnie go doświadczał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Estonia: wkrótce pierwszy błogosławiony?

2019-03-22 17:05

pb (KAI/Zenit) / Watykan, Tallin

Akta diecezjalnej fazy procesu beatyfikacyjnego abp. Eduarda Profittlicha zostały złożone w watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Kościół katolicki w Estonii ma nadzieję, że niedługo będzie miał pierwszego błogosławionego w swej historii - mówi w rozmowie z agencją Zenit tamtejszy administrator apostolski bp Philippe Jourdan, kierujący Kościołem w tym kraju od 2005 r. Tym bardziej, że gdy podczas swej niedawnej wizyty w Tallinie papież Franciszek usłyszał historię tego męczennika czasów komunizmu, zawołał: „Santo subito!” (Natychmiast święty).

wikipedia.org

Abp Eduard Profittlich (1880-1942) był pierwszym biskupem w Estonii od czasu XVI-wiecznej Reformacji. Zmarł na Syberii w czasie sowieckich prześladowań, oczekując na wykonanie wyroku śmierci. - Abp Profittlich jest męczennikiem, który oddał życie za wiarę, za Kościół i za Estonię. Uczczenie jego męczeństwa oznacza uhonorowanie tragedii całego narodu estońskiego, miażdżonego przez władzę radziecką przez 50 lat - uważa bp Jourdan.

Eduard Profittlich był Niemcem. W 1913 r. wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Po święceniach kapłańskich zgłosił się do tzw. misji wschodniej przygotowującej w okresie międzywojennym kadry misjonarskie na teren Związku Radzieckiego. Studiował w związku z tym w Papieskim Instytucie Wschodnim w Rzymie, a następnie na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, uzyskując doktoraty z filozofii i teologii. Następnie pracował wśród Polaków mieszkających na terenie Niemiec.

W 1930 r. wyjechał do Estonii, gdzie Polacy również stanowili trzon katolickiej wspólnoty. Tam został rok później administratorem apostolskim, a w 1936 r. papież mianował go arcybiskupem. Po zajęciu w 1939 r. krajów bałtyckich przez ZSRR i nasileniu się prześladowań Kościoła abp Profittlich nie zdecydował się na powrót do Niemiec. Po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej w 1941 r. został aresztowany i skazany na śmierć pod zarzutem antyradzieckiej agitacji i szpiegostwa. Wyrok został wykonany przez rozstrzelanie w Kirowie 22 lutego 1942 r.

Rozpoczęty w 2002 r. proces beatyfikacyjny abp. Profittlicha prowadził początkowo episkopat Rosji, później zaś zajęła się nim administratura apostolska Estonii.

Pytany o okoliczności śmierci abp. Profittlicha, bp Jourdan wyraził przypuszczenie, że jej bezpośrednią przyczyną były zimno i choroby, jakie panowały w obozie pracy, w którym go przetrzymywano. 90 proc. więźniów zmarło tam właśnie z takich powodów. - To nie były więzienia, to były obozy koncentracyjne! - stwierdził hierarcha.

Ujawnił, że udało się dotrzeć w archiwach KGB do dokumentacji przesłuchań abp. Profittlicha, które trwały sześć miesięcy. Skazano go, zgodnie z ówczesną retoryką, za „szpiegostwo” na rzecz Watykanu. - Trzeba dodać, że w tamtym czasie 20 proc. mieszkańców Estonii było deportowanych. Wielu Estończyków zmarło w tym samym miejscu, co abp Profittlich. Arcybiskup dzielił los swojego ludu - wskazał bp Jourdan.

Według niego do beatyfikacji jego poprzednika mogłoby dojść w 80. rocznicę jego śmierci, która przypadnie w 2022 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem