Reklama

Odkrycia na zamkach w Krzepicach i Dankowie

2014-11-13 10:41

Julia A. Lewandowska
Edycja częstochowska 46/2014, str. 5

Julia A. Lewandowska
Prace wykopaliskowe pod kierunkiem Radosława Hermana

Zakończył się pierwszy etap prac badawczych na zamkach w Krzepicach i Dankowie, prowadzony przez archeologów i historyków z Niezależnego Interdyscyplinarnego Zespołu Badań Historycznych Miast i Zamków. Odkryto m.in. ciekawą ceramikę, srebrne monety, a nawet XVII-wieczną fajkę

Celem naszych badań jest próba zlokalizowania w Dankowie zamku średniowiecznego czy potwierdzenia hipotezy o jego istnieniu, a także rozpoznanie zamku Warszyckiego czy pałacu w obrębie twierdzy dankowskiej – mówi Wojciech Dudak, archeolog z Łodzi, wiceprezes ARCH-TECH Sp. z o.o. – Szukamy tego zamku, gdyż zachował się układ fortyfikacji bastionowych oraz wspaniały kościół parafialny pw. św. Stanisława, biskupa i męczennika, natomiast nic nie wiadomo o rezydencji Stanisława Warszyckiego, który gościł tutaj m.in. króla Jana Kazimierza przez pół roku – dodaje Radosław Herman, archeolog z Łodzi, prezes ARCH-TECH Sp. z o.o.

W projekt badawczy na zamkach zaangażowana jest gmina Lipie z wójt Bożeną Wieloch, gmina Krzepice z burmistrzem Krystianem Kotynią oraz Stowarzyszenie Lokalna Grupa Działania „Zielony Wierzchołek Śląska”. W ekspedycji brali udział członkowie Stowarzyszenia Eksploracyjno-Historycznego „Grupa Łódź”, udostępniając m.in. potrzebne urządzenia georadarowe i koparki; pasjonaci historii, wolontariusze, nawet z okolic Lublina i z Podlasia. Tegoroczne wykopaliska to początek kilkuletniego projektu, który pozwoli odpowiedzieć na wiele pytań związanych z tym regionem.

Pierwszy sezon

– Tegoroczne prace archeologiczne to pierwszy sezon badań archeologicznych na zamkach Krzepice i Danków – wyjaśnia dr Andrzej Kobus, historyk z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Naukowcy dodają, że wykopaliska w Krzepicach były możliwe dzięki przychylności właścicielki obiektu Anny Stratmann-Gnandiger, która wyraziła zgodę na prace archeologiczne w swoim ogrodzie i podziela ich fascynację tym zabytkiem.

Reklama

Podczas sierpniowego III Jarmarku nad Liswartą „Dobre, bo swojskie” w Dankowie, imprezy łączącej w sobie elementy historyczne, etnograficzne i rozrywkowe, a także gminne dożynki zorganizowane przez parafię św. Stanisława BM oraz proboszcza i zarazem kustosza sanktuarium Matki Bożej Dankowskiej ks. kan. Henryka Duszę, naukowcy zaprezentowali mały wycinek zabytków ruchomych odnalezionych w Krzepicach i w Dankowie. Jak mówią, wszystkie eksponaty zostaną gruntownie zbadane i opisane, a następnie zaprezentowane w publikacji pokonferencyjnej.

– Ważnym elementem naszego dankowskiego muzeum polowego była wystawa kartografii, która została zgromadzona podczas badań historycznych prowadzonych przez dr. Andrzeja Kobusa – mówi archeolog Radosław Herman. – Ta wystawa miała już swoją premierę na III Krzepickich Dniach Jakubowych. Są to mapy, które prezentują okoliczne miejscowości, m.in. Krzepice, Zajączki, Starokrzepice czy Kuźniczkę.

Eksponaty

Wybrane eksponaty umieszczono w dwóch gablotach. Na wystawie ukazującej wykopaliska z Krzepic zaprezentowano zbiór wspaniałych kafli renesansowych z zamku Mikołaja Wolskiego, starosty krzepickiego, jednego z największych magnatów ówczesnej Polski, przyjaciela króla Zygmunta III Wazy; monety z różnych okresów, m.in. półgrosz srebrny Kazimierza Wielkiego, który był budowniczym zamku w Krzepicach. Zbiór uzupełniała ceramiczna XVII-wieczna fajka, grot bełtu i kule muszkietowe i pistoletowe.

Wystawa zabytków w Dankowie była bogatsza. Składała się z monet, militariów i kafli. Zaprezentowano ostrogę rycerską z XV wieku i doskonale zachowane krzesiwo kabłąkowe, czyli przyrząd do rozniecania ognia, a także kule do pistoletów i pół żeliwnej kuli od hakownicy. – Kula prawie na pewno była wykonana tutaj, gdyż, jak wiadomo, starostwo krzepickie było centrum hutniczym, które zaopatrywało niemal całą Polskę w broń, czyli w armaty i kule – podkreśla Radosław Herman.

Archeologia dla wszystkich

28 października w Zespole Szkół w Krzepicach odbyło się pierwsze „Spotkanie z archeologią” – sesja naukowa podsumowująca badania archeologiczno-historyczne prowadzone w Dankowie i Krzepicach. Sesja składała się z dwóch części, w pierwszej – dr Andrzej Kobus, historyk, i Radosław Herman, archeolog – przedstawili historię tych dwóch miejscowości; druga część, warsztatowa, była adresowana do uczniów klas licealnych. Mottem spotkania były słowa św. Jana Pawła II: „Pamięć o przeszłości oznacza zaangażowanie w przyszłość”. W spotkaniu wzięli udział: burmistrz Krzepic Krystian Kotynia, wójt gminy Lipie Bożena Wieloch, dyrektor Gimnazjum im. Kazimierza Wielkiego w Krzepicach Gabriela Kluba, dyrektor Zespołu Szkół w Krzepicach Grzegorz Mastalerz i nauczyciele historii z tejże szkoły. Koordynatorką spotkania była Jolanta Drab, polonistka.

Kolejne badania już za rok. Przed miłośnikami archeologii sesja naukowa w gminie Lipie. W planie jest również wydanie monografii.

Tagi:
archeologia

Odkrycia w bydgoskiej katedrze św. Marcina i Mikołaja

2018-02-08 17:04

jm (KAI) / Bydgoszcz

Archeolog czeka na taką chwilę przez całe zawodowe życie - tak o odkryciu ponad siedmiuset artefaktów w bydgoskiej katedrze św. Marcina i Mikołaja powiedział Robert Grochowski, który kieruje badaniami.

wikipedia.org.pl
Katedra pw. św. Marcina i św. Mikołaja w Bydgoszczy

Podczas planowych prac remontowych, konserwatorskich i archeologicznych na początku stycznie odkryto ponad siedemset artefaktów, w tym 486 złotych monet. "Każdy przedmiot zostanie szczegółowo zinwentaryzowany i zakonserwowany" - zapewnił R. Grochowski.

Kolejnym etapem było odkrycie i przebadanie sześciu krypt. Usunięto z nich pochówki w trumnach i zalegające poniżej szkielety w jamach grobowych. "W miejscach, które pogłębialiśmy, istnieje nienaruszony poziom średniowiecznego cmentarza. Powstał on najprawdopodobniej na przełomie XIV i XV wieku. W przeważającej mierze były to pochówki beztrumienne" - dodał kierownik badań.

Kolejną ciekawostką jest to, że w krypcie przy południowej ścianie prezbiterium znajdowało się ossuarium. "Nie wiemy, skąd te kości pochodzą: czy wyjęto je z krypt, wydobyto w trakcie prac ziemnych w kościele czy z przykościelnego cmentarza" - mówił dalej absolwent Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Wyraził pragnienie, aby ludzkie szczątki wydobyte z trumien w kryptach nr 1, 2, 3, 4 powróciły do bydgoskiej katedry i zostały tam pochowane w nowych trumnach.

W jednej z odkrytych trumien znajdowały się szczątki ks. Józefa Turkowskiego, proboszcza bydgoskiej fary w latach 1845-70. "Dużą zagadką dla nas jest pochówek w środkowej krypcie. Spoczywał w niej kapłan ułożony głową na wschód z drewnianym kielichem w dłoniach. Do tej samej krypty został dołożony inny pochówek - kobiety z dzieckiem. Z naszych analiz wynika, że te osoby nigdy się ze sobą nie spotkały, dlatego że drugi pochówek odbył się od 40 do 60 lat po śmierci osoby duchownej" - powiedziała prof. dr hab. Małgorzata Grupa z Pracowni Dokumentacji i Konserwacji Instytutu Archeologii UMK w Toruniu.

Podkreśliła, że trumnę kobiety z dzieckiem złożono po skosie. Świadczy o tym fakt, że dziecko znalazło się w nogach, a powinno być ułożone przy piersi kobiety. "Na piersi wspomnianego kapłana znajdował się duży szkaplerz. Przypuszczamy, że mógł być on założycielem Bractwa Szkaplerznego w farze" - dodała pani profesor.

W kolejnej krypcie znaleziono pochówek osoby świeckiej z głową w kierunku zachodnim (duchowni zazwyczaj byli chowani w kierunku wschodnim). W trumnie był też szkaplerz, ale o innym układzie ikonograficznym. "Na szczycie trumny znaleziono namalowany herb, być może Doliwa (polski herb szlachecki). Pełne odtworzenie herbu wymaga współpracy z heraldykami. Mam nadzieję, że dzięki nowym odkryciom historię fary opowiemy na podstawie badań archeologicznych i źródeł pisanych, co poszerzy znacząco naszą wiedzę na temat zwyczajów funeralnych XVII i XVIII wieku w Bydgoszczy, kontaktów handlowych z Europą i nie tylko" - powiedziała dr hab. M. Grupa.

W katedrze trwają również prace konserwatorskie, którymi kieruje Aleksandra Jaskulska. Zakładają one m.in. ściągnięcie warstw przemalowań monochromów do modernistycznej warstwy ukończonej w roku 1928. Jedno z najważniejszych odkryć znajduje się na styku ściany południowej ze ścianą wschodnią - są to malowidła gotyckie. "Jest m.in. czerwony zacheuszek - krzyż z rozszerzającymi się ramionami. Najprawdopodobniej ściana ta była dedykowana fundatorom, stąd część herbu i napisy, wszystko na wyprawce wapienno-piaskowej" - powiedziała konserwatorka.

Prace są prowadzone do wysokości 4,5 metra. "Mamy piękny gotyk w Bydgoszczy, jednakże pozostał on w niewielkim procencie pod warstwami późniejszych tynków. W warstwie zakończonej w roku 1928 każda część świątyni ma swoją tematykę i wszystkie dekoracje są artystycznie spójne. Prezbiterium zostało zaprojektowane i przemyślane w każdym detalu" - podkreśliła A. Jaskulska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Dziwisz: Kamilu, jesteś radością Polski!

2018-02-17 19:41

md / Kraków (KAI)

Kamilu, jesteś radością Polski i chwałą Podhala! – powiedział kard. Stanisław Dziwisz, gratulując polskiemu skoczkowi, który w Pjongczangu obronił dziś tytuł mistrza olimpijskiego. „Bóg zapłać!” – podziękował Stochowi.

Krzysztof Tadej

Pochodzący z podhalańskiego Zębu skoczek narciarski na dużej skoczni w Pjongczangu obronił tytuł i po raz trzeci w karierze został mistrzem olimpijskim. Polak uzyskał w dwóch skokach 135 i 136,5 metra. Drugie miejsce zajął Niemiec Adreas Wellinger. Na trzecim miejscu podium stanął Norweg Robert Johansson.

Kard. Stanisław Dziwisz wiernie kibicuje polskim sportowcom, „zwłaszcza tym, którzy są góralami”, jak zaznaczył w rozmowie z KAI. Dziś również z wielkimi emocjami oglądał zmagania skoczków w Pjongczangu. „Kamilu, jesteś radością Polski i chwałą Podhala! Bóg zapłać!” – powiedział, gdy Kamil Stoch obronił tytuł mistrza olimpijskiego.

Stoch jako pierwszy reprezentant Polski w sportach zimowych zdobył w karierze trzy złote medale olimpijskie. Dwa złote krążki ma Justyna Kowalczyk. To 21. medal dla Polski w historii zimowych igrzysk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Kraków: Muzyczna Droga Krzyżowa

2018-02-18 21:03

luk / Kraków (KAI)

Po raz kolejny krakowscy wierni będą mieli okazję wziąć udział w Muzycznej Drodze Krzyżowej. 11 marca w kościele Redemptor Hominis w Krakowie tradycyjne podczas nabożeństwa rozważania zastąpią utwory muzyki klasycznej.

Graziako

Pomysł koncertu o charakterze pasyjnym wywodzi się z Łodzi. Na grunt krakowski przeniosła go Kinga Mastalerz. W Łodzi muzyka podczas nabożeństwa była puszczana z płyt. - Pomyślałam sobie, że o wiele większe wrażenie i duchowe przeżycia przyniosłoby wykonywanie utworów na żywo – wspomina.

W organizację muzycznego nabożeństwa odprawianego w kościele pw. Chrystusa Odkupiciela Człowieka w Krakowie włącza się od 5 lat ponad 100 muzyków i wokalistów. Kolejnym stacjom Męki Pańskiej towarzyszą przede wszystkim klasyczne utwory muzyczne.

Pojawiają się również nowoczesne akcenty, na przykład w postaci wokalizy z filmu "Dziewiąte wrota" i pieśni góralskich. - To unikalna możliwość, aby wejść w siebie i na podstawie wyjątkowego tła muzycznego budować własne rozważania o cierpieniu Chrystusa – opisuje Mastalerz.

W tym roku o oprawę muzyczną zadbają trzy krakowskie chóry, orkiestra, zespoły instrumentalne i soliści, w tym Karin Wiktor-Kałucka czy Tomasz Jarosz. – Całość dopełni bogata aranżacja świetlna, która sprawi, że będzie to nie tylko wspaniałe widowisko, ale także zachęta do tego, by zadumać się nad sensem trudnych momentów w swoim życiu – podkreśla Mastalerz.

Muzyczna Droga Krzyżowa rozpocznie się 11 marca o godz. 20:00 w kościele Redemptor Hominis w Krakowie (ul. Stelmachów 137). Co istotne świątynia ta charakteryzuje się wyśmienitą akustyką, gdyż została zaprojektowana przez Tomasza Koniora, który jest autorem projektu m.in. siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem