Chrystus Król

Pora zejść z kanapy

O wyzwaniach stojących przed Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży i robieniu rabanu w Kościele z Iloną Trojnar – przewodniczącą Prezydium Krajowej Rady KSM – rozmawia ks. Marek Łuczak

Zobacz

kongres Komunistycznej Partii Chin

Złe wiadomości z Chin

W dniach 18-24 października br. w Pekinie odbywał się XIX Kongres Komunistycznej Partii Chin – 2280 komunistycznych bossów decydowało o losie 1,3 mld Chińczyków. Światowe media, najwyraźniej „roztargnione”, nie poświęciły temu wydarzeniu dostatecznej uwagi, a przecież chodzi o najludnieszy kraj globu i potęgę gospodarczą.

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

Świętość to miłość

2014-11-20 13:32

Z s. Wioleną Jaskułą ks. Tomasz Zmarzły

Z s. Wioleną Jaskułą, karmelitanką Dzieciątka Jezus i lekarzem kardiologiem, na temat powołania do świętości, rozmawia ks. Tomasz Zmarzły

S. Wiolena Jaskóła

Polub nas na Facebooku!

KS. TOMASZ ZMARZŁY: – Każdy z nas został obdarowany przez Boga łaską powołania. Na czym polega specyfika życia w zgromadzeniu karmelitanek?

S. WIOLENA JASKUŁA: – Moje powołanie zakonne dojrzewało od młodych lat. Zawsze byłam zaangażowana w życie parafii, uczęszczałam na nabożeństwa majowe, adwentowe, wielkopostne. Najpierw należałam do oazy, a później do grupy modlitewnej prowadzonej przez o. Wojciecha OCD przy kościele Karmelitów Bosych w Poznaniu. Tam odnalazłam swoje powołanie i ostatecznie podjęłam decyzję wstąpienia do Zgromadzenia Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus. Powołanie jest zawsze inicjatywą Boga. Od momentu wstąpienia w 1990 r. mieszkałam kolejno w naszych domach w Rzymie, Łodzi, Czeladzi, Sosnowcu, Katowicach. 4 miesiące temu ponownie wróciłam do Czeladzi, gdzie wcześniej przebywałam 3 lata zaraz po złożeniu pierwszej profesji zakonnej.

– Oprócz realizowania drogi życia w Karmelu pracuje Siostra w szpitalu. Co daje praca lekarza wśród ludzi potrzebujących konkretnej specjalistycznej pomocy?

Reklama

– Choć od dzieciństwa myślałam o życiu zakonnym, jednocześnie pragnęłam zostać lekarzem. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że będę mogła połączyć te dwa powołania, które w istocie ściśle wiążą się ze sobą. W obu bowiem Bóg zaprasza do współpracy, by wraz z Nim towarzyszyć drugiemu człowiekowi. Nasza patronka św. Teresa od Dzieciątka Jezus szukając swojego powołania ostatecznie odkryła, iż będzie miłością w sercu Kościoła. Od ponad 20 lat pogłębiam swoją wiedzę i umiejętności zawodowe, posiadam dwie specjalizacje i doktorat z kardiologii. Zdobyte doświadczenia wykorzystuję w służbie chorym i cierpiącym. Jednocześnie jestem świadoma, że jako siostra zakonna nie mogę poprzestać na tym. Bardzo piękne słowa wyraził Ojciec Święty Franciszek w liście do osób konsekrowanych. Podkreśla, że powołani jesteśmy do tego, aby wychodzić poza siebie na drodze adoracji i służby, wzywa nas byśmy powierzali siebie samych Bogu i bliźnim. Tak też rozumiem swoją misję.

– Jak reagują pacjenci na siostrę lekarza w habicie? Z jakimi oczekiwaniami pacjentów spotyka się Siostra w swej pracy?

– Niemal zawsze spotykam się z dużą życzliwością ze strony pacjentów. Z reguły bywa tak, że zanim przejdę do roli lekarz – pacjent muszę się w pewnym sensie przedstawić i odpowiedzieć na dwa najczęściej zadawane mi pytania. Pierwsze brzmi: kiedy skończyłam studia – przed czy po wstąpieniu do zakonu (oczywiście najpierw skończyłam studia), a drugie: w jaki sposób udaje mi się pogodzić te dwa powołania. Dopiero po udzieleniu odpowiedzi mogę przejść do zadawania pytań pacjentom. Przy okazji dowiaduję się nie tylko o dolegliwościach fizycznych, lecz także zapoznaję się z ich problemami osobistymi, rodzinnymi i zawodowymi. Nierzadko też jestem proszona o modlitwę w ich intencji oraz w intencji ich rodzin i znajomych. Muszę więc być nie tylko siostrą zakonną i lekarzem, ale również powiernikiem, psychologiem, a nawet kierownikiem duchowym.

– Świętość daje Bóg, ale przykładem służą liczni ludzie dający świadectwo. Kto dla Siostry jest szczególnym wzorem na tej drodze?

– Jestem karmelitanką Dzieciątka Jezus, a więc wszystko co wiąże się z Karmelem jest mi bliskie. Centralną postacią w Zakonie jest Matka Boża. Każda z nas nosi szczególny Jej znak, jakim jest Szkaplerz święty. Życie każdej siostry naszego Zgromadzenia wzoruje się na Najświętszej Osobie Dzieciątka Jezus według praktyki małej drogi dziecięctwa duchowego św. Teresy od Dzieciątka Jezus, naszej głównej patronki. Słowa tej Świętej: „Niebem moim będzie dobrze czynić na ziemi” są hasłem Zgromadzenia. Szczególnie jest mi też bliska św. Teresa od Jezusa, największa hiszpańska Święta, która będąc mistyczką była jednocześnie mocno zakorzeniona w codziennym życiu. Przekazała nam, że modlitwa nie polega tylko na wypowiadaniu słów, ale przede wszystkim na uwadze skierowanej na Boga. Teresa odkryła, że Bóg jest obecny w nas samych i można z Nim przebywać i rozmawiać wszędzie, gdziekolwiek jesteśmy. Od 5 lat cały Karmel przygotowuje się do obchodów 500-lecia jej urodzin. W zbliżającym się roku będzie więc okazja bliżej poznać i pokochać tę wielką Świętą. Bliscy mojemu sercu są również czcigodni założyciele: sł. Boży o. Anzelm i sł. Boża Matka Teresa Kierocińska, której proces beatyfikacyjny jest w toku. Ich pragnieniem było poświęcenie, w duchu reguły karmelitańskiej, modlitwy z apostolstwem czynnym.

– Jaką receptę wypisałaby Siostra tym, którzy mają problemy sercowe w relacji z Bogiem? Która „Boża apteka” jest w stanie ja zrealizować?

– Jest wiadomym, że by wejść z kimś w relacje trzeba tę osobę najpierw poznać, niejako zaprosić do swojego życia. Bóg jest blisko każdego człowieka i pozwala się poznać. Jezus chce byśmy byli szczęśliwi, pełni pokoju, spełnieni, nieśli Dobrą Nowinę o Jego miłości w świecie. Podziwiamy świętych, ale patrzymy na nich jak na postacie nierealne. Jedna ze współsióstr św. Teresy od Dzieciątka Jezus powiedziała po jej śmierci: „Nigdy nie domyśliłabym się jej świętości”. Świętość bowiem nie polega na bezbłędności i poprawności zewnętrznej, ale na tym, że stajemy się nowym człowiekiem, z nową mocą, z nowym sercem. Człowiekiem, którego ostatecznie poznaje się po owocach. Św. Teresa od Jezusa mówiła, że „Pan nie patrzy na wielkość czynów, tylko na miłość z jaką je czynimy”. Zbliżający się rok zostanie ogłoszony Rokiem Życia Konsekrowanego. Dla nas, osób konsekrowanych będzie to okazja, by przypomnieć i zachęcić wszystkich do nawiązania na nowo relacji z Panem Bogiem, by zaowocowała ona głęboką przyjaźnią na całe życie.

Edycja sosnowiecka 47/2014 , str. 6

E-mail:
Adres: ul. Wawel 19, 41-200 Sosnowiec
Tel.: (32) 266-97-47

Działy: Niedziela Sosnowiecka

Tagi: wywiad powołanie siostry rozmowa

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Edycja sosnowiecka

E-mail:
Adres: ul. Wawel 19, 41-200 Sosnowiec
Tel.: (32) 266-97-47

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Jak cudownie być Polakiem! EDYTORIAL

Przez 123 lata zaborów tęsknota za niepodległą i wolną Ojczyzną mieszała się z tym głębokim pragnieniem, które zawiera się w tych trzech słowach: „My chcemy Boga”. I tylko... »
Bp Grzegorz Kaszak

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas