Reklama

Młodzi dla środowiska

Wielkie dzieła Boże w Woli Zarczyckiej

2014-12-04 10:37

Jan Marczak
Edycja przemyska 49/2014, str. 4-5

Archiwum parafii Wola Zarczycka
Kościół parafialny pw. Przemienienia Pańskiego w Woli Zarczyckiej

Parafia Wola Zarczycka, jedna z większych na terenie powiatu leżajskiego, obejmująca wsie: Wola Zarczycka, Kołacznia, Parszywka, Łoiny, Flisy, Smycze i licząca obecnie ok. 3760 wiernych, sięga swoich początków w roku 1578, kiedy to parafię uposażył król Stefan Batory

Przy powtórnej lokacji wioski na prawie niemieckim, przeznaczono kościołowi 1 łan pola i dziesięciny. Uposażenie parafii potwierdził 13 sierpnia 1605 r. król Zygmunt III a następnie 20 marca 1635 r. król Władysław IV. Pierwszego proboszcza – jak podaje Kronika Archidiecezji Przemyskiej z 1997 r. – parafia otrzymała 1 stycznia 1598 r. Został nim ks. Jan Bendoński.

Świątynia i jej uposażenie

Pierwszy kościół drewniany został wzniesiony wraz z utworzeniem parafii. Konsekrował go 6 grudnia 1611 r. biskup bakowski Walerian Lubieniecki i nadał mu tytuł Przemienienia Pańskiego. W 1624 r. Tatarzy zrabowali kościół, lecz na szczęście go nie spalili. W 1912 r. kościół ten został przeniesiony do pobliskiej Wólki Niedźwieckiej, gdzie służy wiernym po dzień dzisiejszy.

Obecny murowany, trzynawowy, neogotycki kościół wzniesiony został w latach 1907-12 staraniem ks. Józefa Gryzieckiego, według projektu arch. Bajana. Nową świątynię w 1919 r. konsekrował bp Karol Fischer podtrzymując dla niej poprzednie wezwanie – Przemienienia Pańskiego. W następnych latach, mimo ogólnie panującej biedy w wioskach galicyjskich, kościół dzięki ofiarności wiernych z Woli Zarczyckiej systematycznie był wyposażany zgodnie z jego stylem. I tak w 1922 r. umieszczono w nim 16-głosowe organy wykonane przez pana Kondefera z Iwonicza a w okresie powojennym powstały obecne przepiękne gotyckie ołtarze i następne inwestycje. Ołtarz główny zbudowany został w 1952 r. przez pana Muskałę z Trzebosi. W jego centralnym miejscu znajduje się witraż Przemienienia Pańskiego a w dębowej obudowie po bokach umieszczone są postacie Świętych Piotra i Pawła. Dwa pozostałe witraże znajdujące się w nawach bocznych przedstawiają św. Józefa i Matkę Bożą. U wejścia do prezbiterium we wnękach kościoła umieszczone są dwie figury: św. Mikołaja i św. Józefa. Dwa boczne ołtarze również w stylu gotyckim z drzewa dębowego, w jednym umieszczono rzeźby Matki Bożej Wniebowziętej, z boku św. Kazimierza i św. Stanisława Kostkę, a w drugim rzeźbę Serca Pana Jezusa a po bokach św. Franciszka Ksawerego i św. Antoniego Opata. Ołtarz soborowy oraz ambonka wg projektu ks. Stawarskiego wykonane zostały przez pana Wajsa z Kąkolówki w 1975 r. Stacje drogi krzyżowej namalowane na blasze, posadzka w prezbiterium marmurowa (również i na stopniach ołtarzy bocznych – wykonana w ostatnich latach) a w kościele z płytek kamionkowych. Polichromię, bardzo dobrze utrzymaną, wykonał w latach 60. XX wieku art. Zygmunt Wiglusz z Krakowa. Całość uzupełniają bardzo estetyczne oświetlenie i stylowe konfesjonały oraz ławki, których też ostatnio przybyło i jak mówi proboszcz a zarazem dziekan dekanatu Leżajsk II – ks. Józef Łobodziński – będzie ich jeszcze więcej.

Reklama

Otoczenie kościoła

Na zewnątrz kościół zdobi wspaniała wieża, wysoka na 52 m z umieszczonymi po bokach zegarami od niedawna wygrywającymi melodie na Anioł Pański i Godzinę Miłosierdzia oraz sygnaturka. W 1977 r. w wieży wstawiono metalowe i oszklone grubym zbrojnym szkłem okna. Dziedziniec kościelny ogrodzony od niepamiętnych czasów żelaznym parkanem o dwóch wejściach z bramami, który w ostatnich latach został gruntownie odnowiony. Na placu kościelnym piękna murowana dzwonnica, też w stylu gotyckim doskonale dostosowana do kościoła, kryta blachą z 1971 r. Wiszą tam trzy dzwony wykonane w 1964 r. przez p. Felczyńskich z Przemyśla. Przed kościołem od strony wschodniej piękna kamienna grota z Matką Bożą z Lourdes i św. Bernadetą a od południa obszerny, jakże potrzebny parking. Tuż za nim Pomnik zamordowanych przez hitlerowców w czasie pacyfikacji Woli Zarczyckiej 20 czerwca 1943 r. 67 jej mieszkańców. Od ponad 200 lat parafia posiada cmentarz parafialny, który w ostatnich latach został znacznie poszerzony, gdyż takie były potrzeby, ogrodzony metalowym parkanem, podzielony na kwatery z alejką główną, na końcu której w ostatnim okresie wybudowano nową Kaplicę Pogrzebową.

Wspólne dzieła

W czasie dziejów parafii Wola Zarczycka pracowało w niej 26 księży proboszczów i wielu wikarych. Z proboszczów w pamięci parafian najlepiej zostali zachowani: ks. Antoni Kuziara (proboszcz w l. 1922-39), ks. Stanisław Sołtysik (1939-61), ks. Józef Wójcik (1964-72 – późniejszy dziekan leżajski), ks. Edward Pocałun (1972 – 2000) oraz obecny – od 2000 r. ks. Józef Łobodziński, którzy nadali parafii obecny kształt. Podobnie jak poprzednicy – ks. dziekan Łobodziński – to nie tylko wspaniały kapłan, ale i gospodarz. W swoich wypowiedziach bardzo docenia parafian nie przypisując sobie większych zasług. Jak powtarza – „takich ludzi, jak na Woli Zarczyckiej – to niechby było jak najwięcej. To oni wybudowali na cześć Boga Wszechmogącego ten wspaniały kościół, który majestatem zdaje się wołać: Tu mieszka Bóg Wszechmogący. To dzięki nim możemy wspólnie podejmować kolejne dzieła Boże, prowadzić kolejne remonty, których oprócz wymienionych jest wiele. Do największych ostatnio prowadzonych należały: gruntowny remont kościoła przed zbliżającym się w 2012 r. jubileuszem 100-lecia jego istnienia, polegający na wykonaniu pionowej izolacji zewnętrznej i wewnętrznej połączonej z odwodnieniem świątyni, odnowa elewacji całego kościoła nawiązująca do jego pierwotnego wyglądu. Remont wieży kościelnej wraz z wymianą części konstrukcji dachowej, jej konserwacja oraz nowe pokrycie blachą miedzianą, budowa parkingu, budowa wspominanej Kaplicy Pogrzebowej na cmentarzu i jego ogrodzenie, ogrodzenie placu kościelnego, remont ponad stuletniej plebanii, remonty wikarówki. Ostatnią dużą i kosztowną inwestycją przy kościele była wymiana starej konstrukcji dachowej nad nawą główną i pokrycie jej blachą miedzianą. To dzieło zostało zakończone dosłownie przed kilkoma miesiącami, dzieło bardzo widoczne, w pełni nadające nowy wygląd kościołowi w Woli Zarczyckiej”. Dalej mówi Ksiądz Dziekan: „Z Bożą pomocą pragniemy dokończyć remont konstrukcji dachu na nawach bocznych i zabytkowej dzwonnicy. Jestem wdzięczny parafianom za ich ofiarność i prace, jestem wdzięczny również wszystkim tym, którzy wspierają nas z zewnątrz, w tym i instytucjom państwowym. Moi Parafianie to ludzie głębokiej wiary i patriotyzmu. To ich Ojcowie i Przodkowie oddawali życie w obronie ojczyzny, jak chociażby w czasie II wojny światowej, których zginęło ponad sto osób. To oni poprzez swoją ciężką pracę odbudowywali swoje domostwa i kształcili dzieci a zarazem nie zaniedbywali praktyk religijnych. To w tej wiosce są bardzo pieczołowicie pielęgnowane różne tradycje kościelne i religijne, wielkanocne, bożonarodzeniowe i inne. Historyczna jest stuletnia gwiazda, z którą corocznie na Trzech Króli miejscowi strażacy kolędują”. Wspólnota parafialna może poszczycić się ponadto: Radą Duszpasterską, z którą Ksiądz Proboszcz uzgadnia wszystkie inwestycje w parafii, Akcją Katolicką, Różami Różańcowymi, których w parafii jest aż 49!, Oazą, lektorami, liczną bo 60-osobową grupą ministrantów, scholą, Szkolnym Kołem Caritas, 15-osobową grupą Dzieci Maryi. Takim uwieńczeniem religijności wolańskich parafian oprócz wyżej wymienionych są powołania kapłańskie i zakonne. Tylko w ostatnim stuleciu z Woli Zarczyckiej zostało wyświęconych 22 kapłanów, z których żyje 20 oraz wyszło kilkadziesiąt sióstr zakonnych. Wolanie to również ludzie trzymający się razem i ci, którzy z wioski wyjechali za pracą często odwiedzają swoje rodzinne strony, chociażby z okazji świąt i odpustów w parafii: na Święto Przemienienia Pańskiego i na obecny – z okazji św. Mikołaja.

Warto odwiedzić Wolę Zarczycką i pomodlić się w tej wspaniałej świątyni przy okazji jej zwiedzania. A wiosną, w maju dodatkowo podjechać do jedynego w tej części Europy pobliskiego Rezerwatu Przyrody Azalii Pontyjskiej, znajdującego się w przysiółku Kołacznia i podziwiać jej jakże unikalne kwiaty.

Tagi:
parafia

Młody Kościół dziękuje

2019-01-13 19:03

Beata Pieczykura

Obchody w roku jubileuszowym 10-lecia istnienia parafii pw. św. Jana Berchmansa w Gorzkowie – Trzebniowie

Beata Pieczykura
Odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych

W roku jubileuszowym wdzięczności Bogu za 10-lecie istnienia parafii pw. św. Jana Berchmansa w Gorzkowie–Trzebniowie na Mszę św. przybyły dzieci, które od stycznia 2010 r. do grudnia 2018 r. zostały ochrzczone w tej wspólnocie, wraz z rodzicami, rodzicami chrzestnymi i dziadkami. Razem z nimi swoje rocznice świętowali Jakub – 18. urodzin i chrztu oraz Elżbieta dziękująca Bogu za 60 lat życia i chrzest. Z tej okazji 13 stycznia, w święto Chrztu Pańskiego, Eucharystię w intencji dzieci i ich rodzin sprawował proboszcz ks. kan. Bogumił Kowalski. Dziękował on za pierwszy sakrament z nadzieją, że licznie zgromadzony młody Kościół mocą Trójcy Przenajświętszej będzie jak źródła światła w świecie i siłą życiodajną dla ludzi. W tym kontekście mówił: – Chrzest raz na zawsze dany, a wciąż na nowo przeżywany, przypominając słowa pieśni: „Com przyrzekł Bogu przy chrzcie raz, dotrzymać pragnę szczerze. Kościoła słuchać w każdy czas. I w świętej wytrwać wierze”. Niedziela Chrztu Pańskiego po raz pierwszy w naszej parafii jest przeżywana w duchu dziękczynienia, każdy z nas pamięta, jaki był styczeń 2010 r.

Na przykładzie św. Jana Berchmansa zwrócił uwagę na znaczenie pierwszego z sakramentów. Patron bowiem przyszedł na świat 13 marca 1599 r., a następnego dnia przyjął chrzest. W tym miejscu warto przypomnieć, że 15 stycznia (1888 r.) przypada rocznica jego kanonizacji. Niedziela Chrztu Pańskiego w parafii Gorzków–Trzebniów to także dzień ze św. Dominikiem Savio, przypadający w każdą 2. niedzielę miesiąca. Ta wspólnota stała się domem dla świętych, m.in. św. Dominika Savio, gdzie znajdują się jego relikwie i obraz peregrynujące po wszystkich parafiach archidiecezji częstochowskiej. 31 stycznia minie pierwsza rocznica tej peregrynacji, która zakończyła się 31 stycznia w parafii pw. Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Żarkach. W duchu wdzięczności oraz odpowiedzialności za najwspanialszy dar Boga ks. kan. Kowalski prosił swoich parafian: – Warto odkrywać wartość wiary w Boga i przypominać sobie o godności dziecka Bożego, o tym, że jesteśmy ważni dla Komuś niezwykłego – dla naszego Ojca w niebie. On na nas liczy, kocha miłością nieskończoną, wierną, bezinteresowną i proszę z tego miejsca nie popsujmy Mu tego.

Była to Liturgia pełna symbolów przypominająca o fundamentalnej prawdzie przyświecającej wspólnej modlitwie: wszyscy zebrani odnowili przyrzeczenia chrzcielne, a potem podchodzili do chrzcielnicy (tej pochodzącej z zamkniętego kościoła w Diest z powodu braku wiernych) i uczynili znak krzyża, dzieci przyjęły indywidualne błogosławieństwo, a cały Kościół dziękował Panu i z radością śpiewał hymn „Te Deum”. Pamiątką tego dnia był prezent przygotowany przez parafię i Tygodnik Katolicki „Niedziela”. Kontynuacją radości był wspólny posiłek w sali św. Jana Berchmansa. Spotkanie odbyło się staraniem Księdza Proboszcza, Parafialnej Rady Duszpasterskiej i Parafialnej Rady Ekonomicznej.

Tego dnia do św. Jana Berchmansa pielgrzymowały Siostry Dominikanki Matki Bożej Różańcowej z Częstochowy. Razem z dziećmi ochrzczonymi w tej parafii (117) modliły się oraz dziękowały za własny chrzest i każdego z zebranych. – Od momentu chrztu każdy z nas jest córką, synem Boga, to wielki dar, wielka łaska. Od momentu jesteśmy bardzo obdarowani darem powołania, życia w miłości i świętości, którzy mamy rozwijać przez całe życie – mówiła s. Maria Kiara. Siostry przybliżyły życie zakonne, duchowość, historię i obecność sióstr dominikanek w Polsce i na świecie. Zapewniły o pamięci modlitewnej i zachęciły wiernych do modlitwy w intencji nowych powołań zakonnych do tego zgromadzenia także z tej wspólnoty parafialnej.

Kolejne dziękczynne Msze św. zgromadzą wiernych, którzy w tej parafii przyjęli sakramenty: bierzmowania, pokuty, Eucharystii, namaszczenia chorych, kapłaństwa i małżeństwa. W ten sposób parafianie w ramach obchodów rocznicy istnienia swojej wspólnoty, dziękują Bogu za Jego miłość wyrażającą się w sakramentach będących skutecznymi znakami łaski oraz za życie Boże udzielone im przez te znaki.

„Chrzest jest najpiękniejszym i najwspanialszym darem Boga. Nazywamy go darem, łaską, namaszczeniem, oświeceniem, szatą niezniszczalności, obmyciem odradzającym, pieczęcią i wszystkim, co może być najcenniejsze. Darem – ponieważ jest udzielany tym, którzy nic nie przynoszą; łaską – ponieważ jest dawany nawet tym, którzy zawinili; chrztem – ponieważ grzech zostaje pogrzebany w wodzie; namaszczeniem – ponieważ jest święty i królewski (a królów się namaszcza); oświeceniem – ponieważ jest jaśniejącym światłem; szatą – ponieważ zakrywa nasz wstyd; obmyciem – ponieważ oczyszcza; pieczęcią – ponieważ strzeże nas i jest znakiem panowania Boga”.

Św. Grzegorz z Nazjanzu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 6/2003

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Orszak Trzech Króli w Miłakowie

2019-01-15 20:57

W Uroczystość Objawienia Pańskiego 6 stycznia 2019 roku w całej Polsce, w miastach i na wioskach odbywały się Orszaki Trzech Króli, które gromadziły tłumy ludzi. Najstarszym Orszakiem w Archidiecezji Warmińskiej, jak i w województwie warmińsko-mazurskim jest organizowany w Miłakowie.

Tegoroczne hasło Orszaku Trzech Króli „Odnowi oblicze ziemi” wpisuje się w pierwszą pielgrzymkę i czterdziestą rocznicę pobytu Papieża Świętego Jana Pawła II w Naszej Ojczyźnie - podkreślił Zbigniew Atrachimowicz przewodniczący Rady Mieszkańców.

I tym razem parafianie licznie zgromadzili się w kościele franciszkańsko-parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Miłakowie na Eucharystii, której przewodniczył i homilię wygłosił o. Manswet Rzepka z klasztoru w Józefowie, były wieloletni misjonarz w Libii. W koncelebrze brali udział: o. Arkadiusz Czaja – gwardian klasztoru oraz zaproszony jako gość ks. kanonik Janusz Koniec. Po Mszy Świętej wierni udali się na przemarsz, który prowadził z kościoła do domu kultury, gdzie odbyło się wspólne kolędowanie.

Całą uroczystość poprowadzili: o. Arkadiusz Czaja oraz Zbigniew Atrachimowicz. W ramach kolędowania przygotowano dużo atrakcji, wśród których były „Jasełka” w wykonaniu przedszkolaków z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego im. Świętego Jana Pawła II z Miłakowa pod kierunkiem nauczycieli Mirosławy Kaszeta i Beaty Kalisz, a także występ zespołu dziecięcego działającego przy Miłakowskim Domu Kultury, prowadzonego przez Danutę Melnyk. Swój repertuar kolęd zaprezentował także chór parafialny „Oremus” z Miłakowa, który jest znany w środowisku artystycznym dzięki profesjonalnemu prowadzeniu go przez dyrygent Honoratę Siergun.

Chór koncertował już w wielu miejscach w naszym regionie, uświetniając wydarzenia religijne i kulturalne. Na szczególną uwagę zasługuje również piękny występ zespołu folklorystycznego „Warmianki”. Zespół ten posiada długą tradycję artystyczną, a co za tym idzie bogatą kolekcję zdobytych nagród na festiwalach w kraju. Osiągnięcia te zespół zawdzięcza doświadczonemu dyrygentowi Jerzemu Mudry z Morąga. Natomiast gwiazdą spotkania kolędowego była światowej sławy piosenkarka Krystyna Giżowska, która zaprezentowała kolędy i pastorałki oraz na prośbę osób przybyłych na uroczystości, także swoje wielkie przeboje.

Pani Giżowska kilkakrotnie bisowała, a widownia nagradzała ją gromkimi oklaskami na stojąco. Uczestnicy, jak i Artystka oraz przybyli z nią muzycy byli pod wielkim wrażenie dobrej organizacji Orszaku Trzech Króli w Miłakowie. Pani Giżowska nie omieszkała wspomnieć o czasach, gdy razem na jednej scenie występowała z o. Arkadiuszem obecnym przełożonym klasztoru w Miłakowie, gdy nie był on jeszcze zakonnikiem i również jako artysta występował na scenie w Polsce, a także na scenach wielu krajów europejskich. Należy podkreślić, że profesjonalna organizacja wydarzeń religijnych jak i artystycznych oraz klimat, jaki czynią franciszkanie i parafianie z Miłakowa przyciąga również ludzi z odległych miejscowości. Wśród uczestników uroczystości były także władze samorządowe na czele z Burmistrzem Miłakowa Krzysztofem Szulborskim i Radnym Powiatu Ostródzkiego Zbigniewem Zabłockim.

Klasztor Franciszkanów w Miłakowie stał się ostatnimi czasy znaczącym w Polsce ośrodkiem wydarzeń religijnych i kulturalnych, co przyczyniło się do wzrostu frekwencji wiernych uczestniczących w liturgii nabożeństw i udzielanych sakramentów świętych w Parafii. O. Gwardian na zakończenie podziękował wszystkim za uczestnictwo, podkreślając, że: „Orszak jak i wszystkie inne wydarzenia, które miały miejsce w naszej Parafii są wspólnym dziełem parafian i franciszkanów, czynione na chwałę Bożą i dla dobra wspólnego. Jesteście ludźmi wielkiego serca, którzy zawsze przychodzą z pomocą w każdej dobrej, szlachetnej inicjatywie. Można Was opisać językiem poezji: ludzie piękni o pięknym sercu. A widok radości na twarzy osób, dla których poświęcamy czas i siły to najlepsze dla nas podziękowanie i zapewnienie, że to co czynimy jest nadal potrzebne nam wszystkim, w naszej wspólnej drodze ku świętości”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem