Reklama

Cuda dzieją się po cichu

Przy stajence

Marta Godlewska
Edycja łomżyńska 52/2000

To ostatni miesiąc tego roku - grudzień. Szkoda tylko, że jest on jakoś przeraźliwie smutny. Czekam z niecierpliwością na zimę, ale jak na razie nic jej nie zapowiada.

Gdzie zapodziały się śnieżne zaspy, miluśne bałwanki z dużymi marchewkowatymi noskami, dziadek mróz, który tak pięknie potrafi rzeźbić różnorodne obrazki na naszych oknach? Szczerze mówiąc, brakuje mi już takich zimowych dni, szczególnie zaś tych, które pamiętam jeszcze z czasów mojego dzieciństwa. Zresztą i tak wszystko kiedyś było zupełnie inne. Otaczający mnie światek dziecięcych iluzji niespodziewanie zamienił się w coś, czego nie potrafię nawet opisać. To smutne, ale stracił on swą ówczesną, niepowtarzalną moc. Mój dotychczasowy optymizm nagle gdzieś się zawieruszył.

Boże Narodzenie to wyjątkowe święta. Czekam na nie przecież cały rok. Nie skłamię twierdząc, iż za każdym razem przeżywam je inaczej. Z odrobinką tajemniczości kryją w sobie nie znany mi dotąd przedziwny urok. Im jestem starsza, tym bardziej zaczynam rozumieć ich sens. Niegdyś ważniejszy był św. Mikołaj i prezenty, które od niego otrzymam. Teraz zdecydowanie więcej czasu poświęcam kontemplacji, pewnej wewnętrznej autoanalizie mojego "ja" oraz samej modlitwie. Pomagają mi w tym niewątpliwie adwentowe dni, spowiedź, a co najważniejsze - indywidualne rozmowy z Bogiem. Moc Ducha Świętego przygotowuje moje serce do godnego przyjęcia maluśkiego Jezusa. Zrozumiałam, że ten oto czas nasz Ojciec dał nam po to, byśmy mogli narodzić się na nowo.

Dlatego w tym czasie wszyscy powinniśmy zadać sobie pytanie: Czy jestem godzien w wigilijny wieczór wziąć do ręki opłatek i dzielić go między bliskimi? A moje sumienie?

Obecny świat ciągle gdzieś się spieszy. Nie dostrzegamy tego, co się wokół nas dzieje. Widzimy tylko siebie i swoje problemy. No, może na odczepnego rzucimy czasem złotówkę na nędzne jedzenie dla bezdomnego. A jeśli on potrzebuje czegoś innego? Na przykład MIŁOŚCI?

Spójrz, ta starsza babunia mieszkająca obok Ciebie... Znów nikt do niej nie przyszedł. Ale jesteś Ty i możesz to zmienić.

Zanim zapalisz wigilijną świecę, pomyśl o innych. Właśnie tych niezwyczajnie innych. Zrób coś nie dla siebie, ale dla... Nakrywając do stołu, przy którym zasiądziesz w chwili pojawienia się pierwszej gwiazdki, zostaw jedno wolne miejsce albo lepiej zaproś kogoś. Niewątpliwie sprawisz komuś wielką radość.

Św. Teresa z Avila - życiowa mistyczka

Elżbieta Adamczyk
Edycja łódzka 41/2007

François Gérard, "Św. Teresa”
Św. Teresa Wielka z Ávila – piękna kobieta, „teolog życia kontemplacyjnego”

Czy czytali Państwo „Drogę doskonałości” św. Teresy z Avila, reformatorki żeńskich klasztorów karmelitańskich, mistyczki i wizjonerki? A jej listy pisane do osób duchownych i świeckich? To zaskakująca literatura. Autorka, święta i doktor Kościoła, żyjąca w XVI w. w Hiszpanii, ujawnia w niej nadzwyczajną trzeźwość umysłu oraz wiedzę o świecie i człowieku. Jej znajomość ludzkiej, a szczególnie kobiecej natury, z pewnością przydaje się i dziś niejednemu kierownikowi duchowemu. Trapiona chorobami, prawie nieustannie cierpiąca, św. Teresa zwraca się do swoich sióstr językiem miłości, wolnym od pobłażania, ale świadczącym o głębokim rozumieniu i nadprzyrodzonym poznaniu tego, co w człowieku słabe, i może stanowić pożywkę dla szatańskich pokus.
Po latach pobytu w klasztorze św. Teresa podjęła trudne dzieło reformy żeńskich wspólnot karmelitańskich. Dostrzegła niedogodności i zagrożenia wynikające z utrzymywania dużych zgromadzeń, zaproponowała więc, aby mniszki całkowicie oddane na służbę Chrystusowi mieszkały w małych wspólnotach, bez stałego dochodu, zdane na Bożą Opatrzność, ale wolne od nadmiernej troski o swe utrzymanie. Zadbała także o zdrowie duchowych córek, nakazując, aby ich skromne siedziby otoczone były dużymi ogrodami, w których będą pracować i modlić się, korzystając ze świeżego powietrza i słońca. Te wskazania św. Reformatorki pozytywnie zweryfikował czas i do dziś są przestrzegane przy fundacji nowych klasztorów.
Oczywiście, główna troska św. Teresy skierowana była na duchowy rozwój Karmelu. Widziała zagrożenia dla Kościoła ze strony proponowanych przez świat herezji. Cóż może zrobić kobieta? - pytała świadoma realiów. Modlitwa i ofiara jest stale Kościołowi potrzebna. Kobieta, przez daną jej od Boga intuicję i wrażliwość, potrafi zaangażować nie tylko swój umysł, ale i serce na służbę Bożej sprawy. W życiu ukrytym i czystym, przez modlitwę i ufność może ona wyprowadzić z Serca Jezusa łaski dla ludzi. Jak korzeń schowany w ziemię czerpie soki nie dla siebie, ale dla rośliny, której część stanowi, tak mniszka za klauzurą Karmelu podtrzymuje duchowe życie otaczającego świata. Dąży do zażyłości z Panem nie dla zaspokojenia własnych pragnień, lecz dla Królestwa Bożego, aby Stwórca udzielał się obficie stworzeniu, karmiąc je łaską i miłością. Tak widziała to św. Teresa i tak postrzegają swe zadanie dzisiejsze karmelitanki. Modlą się za Kościół, za grzeszników i ludzi poświęconych Bogu, narażonych na potężne i przebiegłe zasadzki złego, aby wytrwali i wypełnili swoje powołanie. Szczęśliwe miasto, w którym Karmel znalazł schronienie. Szczęśliwa Łódź.
Pełne wiary, wolne od strapień doczesnych, mieszkanki Karmelu potrzebują wszakże naszego wsparcia, materialnej ofiary, dziękczynnej modlitwy. W przededniu święta Założycielki Karmelu terezjańskiego, w roku poprzedzającym 80. rocznicę obecności Karmelitanek Bosych w Łodzi przy ul. św. Teresy 6, ku nim zwracamy spojrzenie. Niech trwa wymiana darów.

Przeczytaj także: Człowiek pióra i czynu
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Jubileuszowy koncert Chóru KUL

2018-10-16 21:32

(red)

Chór KUL

W czwartek 25 października 2018 r. w sali koncertowej Filharmonii Lubelskiej odbędzie się uroczysty koncert z okazji 100-lecia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II „W służbie wolności i prawdzie”. Wystąpią: Chór Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, Orkiestra Symfoniczna Filharmonii im. H. Wieniawskiego w Lublinie, Kamila Lendzion – sopran, Urszula Kryger – mezzosopran, Przemysław Baiński – tenor, Jarosław Bręk – bas-baryton, Jadwiga Kowalska – organy. Słowo o muzyce wygłosi Andrzej Gładysz, a dyrygował będzie Grzegorz Pecka.

Początek koncertu o godz. 19.00. Wstęp wolny.


Program:

Grzegorz Gerwazy Gorczycki – Laetatus sum

Maksymilian Koperski – Beata es Virgo Maria (współczesne prawykonanie)

Maksymilian Koperski – Vidi aquam

John Rutter – Gloria

Anton Bruckner – Te Deum C-dur WAB 45

Projekt zrealizowany dzięki wsparciu Miasta Lublin i przy pomocy finansowej Województwa Lubelskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem