temat numeru: Chrystus Król

Czy koniec świata się spóźnia?

Niemal od samego początku człowiek stawia sobie dwa podstawowe pytania – o początek wszechświata i o jego koniec. Wydaje się bardziej precyzyjnie postawić pytanie o pochodzenie wszechświata i o jego finalizację, a więc skąd to wszystko się wzięło? I kiedy nastąpi koniec tego świata?

Zobacz

Chrystus Król

Pora zejść z kanapy

O wyzwaniach stojących przed Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży i robieniu rabanu w Kościele z Iloną Trojnar – przewodniczącą Prezydium Krajowej Rady KSM – rozmawia ks. Marek Łuczak

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

Jezus jest Panem rzeczy niemożliwych!

2014-12-19 11:12

Z s. Teofaną, karmelitanką Dzieciątka Jezus, o szukaniu Dzieciątka Jezus i nie tylko rozmawia Marek Sobisz

Polub nas na Facebooku!

MAREK SOBISZ: – Czym zajmuje się Siostra w miejscu, w którym posługuje?

S. TEOFANA, KARMELITANKA DZIECIĄTKA JEZUS: – Pracuję z osobami dorosłymi z niepełnosprawnością intelektualną jako terapeuta zajęciowy w Warsztacie Terapii Zajęciowej naszego zgromadzenia w Siemiatyczach. Mam pod opieką pięciu uczestników i pracownię muzyczną, w której nie tylko uczymy się śpiewać i grać na instrumentach, ale również wykonujemy różnorodnymi technikami prace manualne, np. z gobelinu powstają u nas anioły. Zaczynamy także poznawać tajniki ceramiki, pracujemy, tworząc w glinie. Ale to nie wszystkie moje zajęcia warsztatowe, nasza sala jest największa w placówce, dlatego właśnie moja grupa przyjmuje gości i opowiada o naszym codziennym życiu w Warsztacie. Każdego dnia, bez względu na wyznanie, także u nas wspólnie modlimy się – śpiewamy na rozpoczęcie, a ja gram (czyt. próbuję grać) na gitarze. Ponieważ bardzo często jesteśmy zapraszani na różnego rodzaju przeglądy i występy wokalne, dlatego jestem odpowiedzialna za przygotowanie śpiewu i gry naszych warsztatowiczów, którzy z wielką radością prezentują później swoje umiejętności. To jeszcze nie wszystko, moją dodatkową „pracownią” jest strona naszego WTZ na Facebooku, którą prowadzę i na którą serdecznie zapraszam: Wtzsiemiatycze, na niej zamieszczone są linki do naszych stron internetowych (WTZ i Zgromadzenia Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus).

– Czym jest dla Siostry posługa wśród ludzi niepełnosprawnych?

Reklama

Praca z osobami z niepełnosprawnością intelektualną jest moim spełnionym i codziennie spełniającym się marzeniem! Jeszcze na długo przed wstąpieniem do zgromadzenia miałam kontakt i chciałam posługiwać właśnie im. Gdy rozpoczynałam życie zakonne w Karmelu Dzieciątka Jezus, moje zgromadzenie nie prowadziło jeszcze Warsztatu, początkowo pracowałam więc w przedszkolu i podjęłam studia na kierunku pedagogika przedszkolna i wczesnoszkolna. Kiedy dowiedziałam się, że siostry rozpoczynają pracę z osobami niepełnosprawnymi, popłakałam się z radości, nawet nie przypuszczałam, że posiadając pełne wykształcenie potrzebne do pracy z maluchami, pewnego dnia Jezus spełni moje pragnienie i przyjadę do Siemiatycz. Jezus jest Panem rzeczy niemożliwych!
Posługa moja jest wzajemnym ubogacaniem się, z tymże mam takie wrażenie, że to ja wciąż więcej otrzymuję... Każdego dnia uczę się, jak szczerze kochać i swoją miłość wyrażać w prostych gestach i słowach, we wzajemnym byciu ze sobą; dogadywania się, kiedy dogadać się nie zawsze jest łatwo; wzajemnego odnajdywania naszych mocnych stron i zbytniego nieskupiania się na tych słabszych… Praca w Warsztacie jest wreszcie moją wielką radością i siłą do pokonywania moich własnych ograniczeń. Muszę przyznać, że słowa są wciąż zbyt małe, by określić i opisać to, co czuje serce, czego doświadcza się każdego dnia, tak najzwyczajniej – samemu trzeba przyjść i z nami pobyć. Czekamy na Was z Moniką i całą resztą naszej warsztatowej rodziny.

– Ostatnio Siostra była w Rzymie na audiencji u papieża Franciszka. Jakie są Siostry wrażenia z tego pobytu?

– Moje wrażenia są wciąż świeże, tak świeże, że jeszcze z niedowierzaniem patrzę na nasze cudne zdjęcia z Ojcem Świętym… Na pewno były i jest wielka radość i ogromne wzruszenie, które trzeba było nieco opanować, by łzami tej radości nie zalać naszego daru warsztatowego, czyli anioła z gobelinu. Oczywiście, planowałam powiedzieć kilka słów po włosku, ale po przywitaniu się i błogosławieństwie, które otrzymałam, zostało tylko jedno… „Grazie”. Na szczęście dzięki ks. Piotrowi Wójcikowi nasz anioł miał na skrzydłach słowa wdzięczności i zapewnienie o naszej pamięci w modlitwie napisane w języku włoskim, to był bardzo prosty przekaz płynący z naszych serc i podpisany – dzięki niemu nasze spotkanie trochę się wydłużyło! Moja radość jest tym większa, że wielu z naszych uczestników i opiekunów miało tak bliski kontakt z Ojcem Świętym. Tu naprawdę brakuje słów. Wielkim przeżyciem dla naszej grupy była również Eucharystia przy grobie św. Jana Pawła II, sprawowana przez ks. Jarosława Błażejaka, który pielgrzymował wraz z nami. Cały pobyt w Rzymie był dla nas doświadczeniem Bożego prowadzenia i opieki, czasem łaski i radości, ale również sposobnością do odkrywania i poznawania piękna ludzi i miejsc. Dziękujemy tym wszystkim, którzy wspierali nas finansowo i modlitewnie, aby nasza pielgrzymka mogła dojść do skutku.

– W Zgromadzeniu Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus jest pewien zwyczaj związany z szukaniem Dzieciątka. Kiedy to ma miejsce i jak to wygląda?

– Szukanie Dzieciątka odbywa się w niedzielę Świętej Rodziny, w miejscu wyznaczonym przez przełożoną domu i według jej, powiedzmy, fantazji, dlatego można śmiało powiedzieć – jest jedyne w swoim rodzaju i niepowtarzalne. Mnie osobiście udało się tylko raz Je odnaleźć (na 14 lat pobytu w zgromadzeniu). Tak paradoksalnie, kiedy zniechęcona już do granic możliwości usiadłam bezradnie przy stole, zaczęłam bawić się klapką od słuchawki telefonu i po kolejnym już jej odsunięciu zobaczyłam... kolorowy papierek. Pierwszą myślą była ta: „Kto tam tak napchał?”. A potem już okrzyk radości: „Znalazłam!”. Dzieciątko ukryte było tym razem w małym obrazku za bateriami. W intencji siostry, która znajdzie Dzieciątko, odprawiana jest później Msza św., to największa nagroda. Szukanie Dzieciątka jest bardzo symboliczne, czynimy to na wzór Maryi i św. Józefa, którzy zagubili dwunastoletniego Jezusa w Jerozolimie. My również mamy szukać Boga Dziecię, nie tylko raz do roku, świętując tajemnicę Bożego Narodzenia, ale każdego dnia i w każdej chwili, w modlitwie, odpoczynku, w służbie bliźnim potrzebującym i współsiostrom ze wspólnoty, w każdym spotkanym człowieku i w końcu w samej sobie.

Edycja podlaska 51/2014 , str. 7

E-mail: ,
Adres: ul. Kościelna 10, 17-312 Drohiczyn
Tel.: (85) 656-57-54

Działy: Niedziela Podlaska

Tagi: Jezus Chrystus Boże Narodzenie

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Edycja podlaska

E-mail: ,
Adres: ul. Kościelna 10, 17-312 Drohiczyn
Tel.: (85) 656-57-54

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Jak cudownie być Polakiem! EDYTORIAL

Każdy z nas ma pewne wrodzone zdolności. Niewątpliwie wolą Boga jest, byśmy jak najpełniej i jak najlepiej wykorzystując własne przymioty, mogli posługiwać nimi braciom. »
Bp Tadeusz Pikus

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas