Reklama

Dopracowujemy szczegóły

2015-02-25 15:19

Ks. Piotr Bączek
Edycja bielsko-żywiecka 9/2015, str. 4

PB
Ks. Piotr Hoffmann

Z ks. Piotrem Hoffmannem, szefem diecezjalnego centrum ŚDM i diecezjalnym duszpasterzem młodzieży o przygotowaniach związanych z wizytą młodych z całego świata w naszej diecezji rozmawia ks. Piotr Bączek

KS. PIOTR BĄCZEK: – Czy możemy już coś powiedzieć o liczbie gości z zagranicy, którzy spędzą tzw. tydzień w diecezji przed głównymi uroczystościami w Krakowie w lipcu przyszłego roku?

KS. PIOTR HOFFMANN: – Na dziś mamy potwierdzonych prawie 6,5 tys. gości, m.in. duża grupa z Francji, z Meksyku ok. 2 tys. ludzi, kilka grup z Niemiec, z USA, z Włoch. Nastawiamy się na ok. 10 tys. młodych z różnych krajów, którzy spędzą kilka dni w naszej diecezji.

– Jak w największym skrócie będzie wyglądał program ich pobytu na Podbeskidziu?

– Cały czas pracujemy nad planem, dopracowujemy szczegóły. Mamy już ramowy program i dopinamy do niego poszczególne miejsca, które zwiedzać będą młodzi goszczący w naszej diecezji. Jeden dzień poświęcony będzie zwiedzaniu Podbeskidzia. Planujemy to uczynić wokół Pętli Beskidzkiej. Na tej trasie wyszukujemy już konkretne obiekty do zwiedzania: muzea, sanktuaria, miejsca przyrodnicze. Chcemy, aby każda grupa odwiedziła miejsca związane z historią regiony, sanktuaria, atrakcję geograficzną, np. Górę Żar, czy też miejsca związane z tradycją np. Muzeum Koronek w Koniakowie czy Chlebową Chatę w Górkach Wielkich. Będzie to sześć, siedem punktów wyznaczonych dla grupy na trasie Pętli Beskidzkiej.
Dzień drugi to wyjście w góry. Będą to szczyty, gdzie znajdują się krzyże, choć np. w Bielsku-Białej młodzież spotka się pod krzyżem na wzgórzu Trzy Lipki, ale wyjdzie też na Szyndzielnię, podobnie w Żywcu – młodzi wyjdą na Grojec, a później spotkają się w amfiteatrze. Dzień Trzeci to dzień pamięci i zadumy, czyli wyjazd do Muzeum Auschwitz-Birkenau.

– Kolejne dwa dni przeznaczone są na aktywność w parafiach, które gościć będą młodzież…

– Tak. Czwarty dzień nazwaliśmy dniem zaangażowania społecznego w parafiach. Goście z zagranicy, oczywiście wspólnie z polską młodzieżą, podejmą się jakiegoś dzieła miłosierdzia, odwiedzą np. dom dziecka, hospicjum czy pomogą uporządkować cmentarz. Chodzi tu o pracę, dzieło, które zostanie po nich w ludzkiej pamięci. Grupy, które się do nas zgłaszają, pytają właśnie o takie konkretne dzieło, którego mogłyby się podjąć.
Ostatni dzień pobytu to niedziela. Do południa odbędą spotkania w parafiach, wspólna celebracja Eucharystii, obiad w rodzinach, które gościć będą młodych pielgrzymów. Po południu zaplanowano w Bielsku-Białej uroczyste nabożeństwo rozesłania z udziałem naszych biskupów. Już teraz możemy powiedzieć, że będzie to zgromadzenie mniej więcej 30 tys. ludzi zarówno tych z zagranicy, jak i z naszej diecezji. Planowany jest koncert ewangelizacyjny, adoracja. W poniedziałek 25 pożegnamy naszych gości, którzy odjadą na główne obchody ŚDM do Krakowa.

– Mówiąc o ŚDM, pamiętamy, że ma to być także mobilizacja naszych młodych diecezjan. Czym w tym względzie możemy się już teraz cieszyć?

– Możemy cieszyć się comiesięcznymi spotkaniami młodzieży w dekanatach. Mamy coraz więcej osób, które chcą działać w ramach wolontariatu przy centrum diecezjalnym ŚDM, Skończyliśmy w listopadzie program „Czat ze Słowem”, realizujemy program „Serce 2.0”. który potrwa cały rok. Oczywiście mamy peregrynację znaków ŚDM w poszczególnych miejscach diecezji i przygotowujemy się do Niedzieli Palmowej.

– Spotkanie młodych w Niedzielę Palmową każdego roku odwołuje nas do ŚDM. Jak będzie to wyglądać w tegorocznym Wielkim Poście?

– Niedziela Palmowa ma być świętem młodych, ale chcemy by było to święto o modlitewnym charakterze. Nie planujemy zatem żadnego koncertu, happeningu. Chcemy spotkać się razem i wspólnie się modlić. Myślę, że rysuje się nam w tym względzie już na przyszłość pewien schemat. Inauguracja roku duszpasterskiego we wrześniu będzie miała formułę radosnego święta, z zabawą, koncertami, natomiast diecezjalne obchody ŚDM w Niedzielę Palmową przybiorą bardziej modlitewny charakter. Chodzi o to, by młodzi w łączności z całym Kościołem w Niedzielę Palmową wspólnie wchodzili w tę najważniejszą dla wierzącego tajemnicę męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa.

Tagi:
Światowe Dni Młodzieży

Czy młodzi boją się marzyć?

2019-04-10 10:28

Ks. Krzysztof Golas, diecezjalny duszpasterz młodzieży
Edycja rzeszowska 15/2019, str. I

Bożena Sztajner/Niedziela

Niedziela Palmowa otwiera bramę Wielkiego Tygodnia. Pokorny Sługa wjeżdża do Jerozolimy, aby dopełnić zbawczego planu Ojca. Jezus wie, co Go czeka, jednak nie cofa się przed zniewagami i opluciem, które poprzedzą triumf zmartwychwstania. Cichym i jednoznacznym świadkiem świętych dni była Maryja – pokorna służebnica Pańska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielki Piątek - nasącz modlitwą...

2019-04-19 10:28

Agnieszka Bugała

Wielki Piątek z bł. Aleksandriną Marią da Costą:

Agnieszka Bugała

Święte Triduum to dni wielkiej Obecności i... Nieobecności Jezusa. Tajemnica Wielkiego Czwartku – z ustanowieniem Eucharystii i kapłaństwa – wciąga nas w przepastną ciszę Ciemnicy. Wielki Piątek, po straszliwej Męce Pana, zostawia nas nagle samych na środku drogi. Zapada cisza, która gęstnieje. Mrok, w którym nie ma Światła. Wielka Sobota – serce nabrzmiewa od strachu, oczekiwanie zadaje ból fizyczny. Wróci? Przyjdzie? Czy dobrze to wszystko zrozumieliśmy? Święte Triduum – dni, których nie można przegapić. Dni, które trzeba nasączyć modlitwą i trwaniem przy Jezusie.

Musiało być bardzo cicho. Woń olejków mieszała się z wonią Ciała. Przenikały je, a Ono karmiło je zapowiedzią zmartwychwstania. I było pusto. Te godziny, które dzieliły świat od śmierci do zmartwychwstania musiały być czasem niepojętego napięcia. Ziemia, z ludźmi małej wiary, nawet w połowie nie zdawała sobie sprawy z tajemnicy oczekiwania, w której zastygło niebo. Przeszedł. Pokonał. Zwyciężył. Przepłynął wieczność w tę i z powrotem na kruchym kawałku krzyżowego drewna. Sam.

I wrócił, aby żaden człowiek, nigdy więcej, nie wyruszał w tę podróż bez Przewodnika...

Bł. Aleksandrina była jedną z największych mistyczek XX w. Jej duchowa historia zaczyna się w wieku 14 lat, gdy chcąc uchronić się przed gwałtem skacze przez okno z wysokości czterech metrów. Następstwem upadku jest postępujący paraliż. Przez 30 lat nie może o własnych siłach wstać z łóżka. Opuszcza je tylko na czas mistycznych ekstaz, aby przez cztery lata, co piątek, czyli 182 razy, pomimo paraliżu, w niewytłumaczalny sposób wstać z łóżka i przez 3,5 godziny odprawiać Drogę Krzyżową. „Będziesz kochać, cierpieć i wynagradzać” – taki program życia wyznaczył jej sam Jezus.

Aleksandrina przez całe życie powtarzała, że Jezus, pozostając między ludźmi w Eucharystii, stał się „więźniem tabernakulum”. „Dotrzymuj Mi towarzystwa w Najświętszym Sakramencie. Pozostaję w tabernakulum w dzień i w nocy, czekając, by obdarzyć miłością i łaską wszystkich tych, którzy Mnie odwiedzą. Ale nie ma ich wielu. Jestem tak opuszczony, samotny i obrażany... Wybrałem ciebie, byś dotrzymywała Mi towarzystwa w tym małym azylu”. Siostra bł. Aleksandriny, jej duchowa sekretarka, pisała o jednej z przeżytych przez Błogosławioną Dróg Krzyżowych: „Agonia w Ogrójcu trwała bardzo długo i była straszna... Słychać było jęki z głębi serca i od czasu do czasu szlochanie. Ale biczowanie i cierniem ukoronowanie to dopiero! Biczowana była na kolanach, z rękami jakby związanymi. Podłożyłam jej pod kolana poduszkę, ale usunęła się z niej, nie chciała. Jej kolana są w opłakanym stanie... Uderzeń biczami było co najmniej 5311. Ileż to trwało! Tyle razy mdlała! Uderzeń w głowę trzciną w koronę cierniową było 2391. Kiedy cierniem ukoronowanie dobiegło końca, był to istny trup...”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa: zakończyła się Centralna Droga Krzyżowa

2019-04-20 07:33

tk, dg / Warszawa (KAI)

Warszawie zakończyła się nabożeństwo Centralnej Drogi Krzyżowej, która przeszła ulicami stoicy już po raz 25. Na zakończenie modlitwy z udziałem kilkunastu tysięcy osób, kard. Kazimierz Nycz nawiązał do strajku oświacie i podkreślił, że problem ten trzeba rozwiązywać tak, by nie ucierpieli uczniowie.

Artur Stelmasiak

Metropolita warszawski przywołał też myśl z niedawnego artykułu papieża seniora Benedykta XVI, iż główną bolączką współczesnego Kościoła i świata jest brak wiary i wyrugowanie odniesień do Boga z życia publicznego.

Nabożeństwo rozpoczęło się przy kościele akademickim św. Anny. W tym roku jej trasa prowadziła Anny Krakowskim Przedmieściem, ul. Miodową, Senatorską do placu Teatralnego, następnie ul. Wierzbową do pl. Piłsudskiego. Następnie ulicą Tokarzewskiego-Karaszewicza na Krakowskie Przedmieście i z powrotem do kościoła akademickiego św. Anny.

Autorem rozważań do poszczególnych stacji Drogi Krzyżowej był 23-letni aktor Maciej Musiał, który także je odczytywał. W rozważaniach zatytułowanych "Krzyk ciszy" podzielił się refleksjami na temat drogi młodego człowieka przez życie, z powstawaniem z upadków, pytaniami o autorytety, o relacje międzyludzkie.

"Zrozumiałem, że wystarczy spojrzeć na drogę krzyżową przez pryzmat swojego serca, wrażliwości i doświadczeń. To starałem się zrobić" - powiedział KAI przed rozpoczęciem nabożeństwa Maciej Musiał.

Zapytany o treść rozważań, wyznał: "Odczuwam ogromną potrzebę ciszy. Świat cały czas do mnie krzyczy. Jest miliard komunikatów, informacji... Dlatego w wydarzeniach z drogi krzyżowej szukałem właśnie ciszy. I nad gwarem ludzi skazujących Jezusa na śmierć usłyszałem niemy krzyk Boga. Krzyk zwycięstwa i światła".

Kilkumetrowy krzyż do kolejnych stacji nieśli m.in. biskupi i księża, siostry zakonne, studenci i straż miejska, prawnicy, strażacy, przedstawiciele różnych wspólnot, w tym po raz pierwszy skupiająca mężczyzn grupa "Żołnierze Chrystusa".

Przed udzieleniem końcowego błogosławieństwa kard. Kazimierz Nycz nawiązał do pożaru paryskiej katedry Notre Dam zaznaczając, że reakcją wielu Francuzów były wznoszone na ulicach modlitwy i śpiewy. Podkreślił, że jest to tym bardziej znaczące, że także w Polsce mówi się o lacikiej Francji i laickiej Europie.

"Wydawać by się mogło, że sprawa obecności Boga w życiu publicznym została 'załatwiona', tak się przynajmniej wielu wydawało - mówił metropolita warszawski. - Natomiast to głębokie pragnienie obudzone w takim momencie - oby na trwałe - stało się czymś niesłychanie ważnym" - dodał.

Kardynał Nycz nawiązał do napisanego kilka dni wcześniej eseju papieża seniora Benedykta XVI, w którym próbował on wyjaśnić obecne trudności świata i Kościoła. "Odpowiedź papieża jest podwójna: słaba wiara i Bóg, który przestał być obecny w przestrzeni publicznej, niepotrzebny wręcz - mówił duchowny. - To, co napisał papież senior dotyka problemu, który potem został zilustrowany przez to dramatyczne wydarzenie początku Wielkiego Tygodnia - pożar katedry Notre Dame" - stwierdził kard. Nycz.

Metropolita warszawski nawiązał do trwającego obecnie strajku w oświacie. "To jest krzyż młodzieży, krzyż nauczycieli, krzyż odpowiedzialnych za oświatę w wymiarze kraju i w wymiarze samorządu, krzyż, który musimy dźwigać razem a nie przeciw sobie, żeby nie ucierpieli ci, dla których szkoły istnieją, a równocześnie żebyśmy dostrzegli te wszystkie skomplikowane problem i potrzeby" - powiedział kard. Nycz.

Następnie udzieli zgromadzonym błogosławieństwa i złożył zgromadzonym życzenia świąteczne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem