Reklama

Arche Hotel

Odszedł ambasador polskiej kultury

2015-03-03 13:43

Marian Szczerek
Niedziela Ogólnopolska 10/2015, str. 24


Śp. prof. dr hab. Zygmunt Haduch

Prof. Zygmunt Haduch przeszedł przez życie, przysparzając wiele dobra środowiskom, w których funkcjonował, wzbogacając te dobra pięknem swojej szlachetnej, życzliwej osobowości

W bazylice Księży Jezuitów w Krakowie rodzina, przyjaciele, studenci i przedstawiciele Polonii Ameryki Południowej 7 lutego br. pożegnali prof. Zygmunta Haducha, naukowca, nauczyciela akademickiego w Polsce i Meksyku, członka prestiżowych organizacji naukowych, ambasadora kultury polskiej i prezesa Związku Polaków i Przyjaciół Polski w Meksyku, współpracownika Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej.

W służbie ludziom

Odszedł od nas znakomity naukowiec, wymagający i bardzo ceniony nauczyciel akademicki, obywatel świata, a jednocześnie żarliwy patriota. A nade wszystko – wspaniały człowiek, bezgranicznie oddany swoim bliskim, którymi byli dla niego: rodzina, przyjaciele, studenci, będące w potrzebie osoby znane mu i nieznane, niestrudzenie hołdujący swojej ulubionej dewizie: „El hombre sólo se realiza al servicio del hombre” – człowiek realizuje się, tylko służąc człowiekowi, nie zrażając się nigdy zdarzającymi się czasem aktami niewdzięczności. Zakorzeniony w czasie wojennej pożogi, zahartowany w ustawicznym, nigdy niekończącym się trudzie samodoskonalenia doszedł do najwyższych godności akademickich i licznych zaszczytów naukowych, będąc zawsze gotowym na najtrudniejsze wyzwania.

Między Krakowem a Meksykiem

Urodzony w Płowcach k. Sanoka w szczególny sposób ukochał Kraków. Spędził tu najszczęśliwsze lata młodości – studiując, a potem pracując naukowo na Politechnice Krakowskiej. Tutaj urodziły mu się i mieszkają córki – Joanna i Małgorzata, tu zawsze wracał, by chłonąć kulturę, atmosferę polskości, gdy na długie lata zamieszkał w Meksyku (od 1985 r.).

Reklama

Oddalony o tysiące kilometrów od Polski kontynuował naukową profesję na uczelni w Monterrey, gdzie doszedł do najwyższej godności akademickiej – profesora tytularnego. Wyniesiony z domu rodzinnego szacunek do pracy oraz zahartowanie w powojennej polskiej rzeczywistości pozwoliły mu przetrwać trudne, nieraz dramatyczne początki samotnego życia za oceanem. Bardzo cenił sobie – jak często wspominał – oazę spokoju, czyli klasztor La Salle, w którym spędził wiele miesięcy, zanim zaczęto realizować kontrakt zawarty przez delegującą go polską instytucję o nazwie Polservice i zapraszające go meksykańskie Ministerstwo Edukacji Narodowej. I nigdy nie przypuszczał, że dwuletni kontrakt zamieni się w 30-letni pobyt, który zaowocuje satysfakcją kolejnych osiągnięć. Osiągnięć, które zdobywane na początku indywidualnie, wkrótce staną się udziałem szerokiego grona wdzięcznych mu studentów, wychowywanych przez niego młodych pracowników nauki, współpracowników. Doceniały to władze uniwersyteckie, a także stanowe i krajowe organizacje naukowe i akademickie. Na prestiżowym Universidad de Monterrey był jednym z kilkunastu profesorów tytularnych wśród ponad 650 profesorów pełnoetatowych i kontraktowych. Został członkiem najwyższego – trzeciego stopnia ogólnomeksykańskiej organizacji naukowej Sistema Nacional de Investigadores. Otrzymał wiele nagród lokalnych i państwowych, z prestiżową naukową nagrodą CANACERO (Krajowej Izby Żelaza i Stali). Uhonorowano go najwyższym na uniwersytecie tytułem Premio Pro Magistro, przyznawanym co roku jednemu profesorowi, który można otrzymać tylko raz w życiu.

Wzór profesjonalisty, społecznika i patrioty

Będąc ważną postacią meksykańskiego środowiska akademickiego, prof. Zygmunt Haduch stopniowo stał się też nieformalnym ambasadorem kultury polskiej i swoistym przywódcą coraz liczniejszej grupy zamieszkujących i goszczących w Meksyku rodaków. Zainicjował założenie i był prezesem Związku Polaków i Przyjaciół Polski w Meksyku, dzięki któremu udało się zorganizować kilka spotkań z Lechem Wałesą, co zaowocowało tym, że Polska nie schodziła z czołówek meksykańskich gazet. Współpracował także z Unią Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej.

Wykorzystując to, że Meksyk jest krajem otwartym dla nauki i kultury, rozwinął bardzo efektywną i atrakcyjną współpracę z polskimi naukowcami, a z czasem – również placówkami naukowymi. W organizowanych przez niego w Monterrey seminariach promujących polskie technologie uczestniczyło wielu naukowców z: AGH, Politechniki Krakowskiej, Politechniki Warszawskiej, Instytutu Technologii Eksploatacji – Państwowego Instytutu Badawczego w Radomiu, a także wielu wybitnych Polaków pracujących na uniwersytetach w USA. Za jego staraniem w Monterrey powstało największe w Ameryce Łacińskiej laboratorium z dyscypliny nazywanej tribologią (nauka o tarciu), w pełni wyposażone w aparaturę opracowaną i wytworzoną przez polskich naukowców.

Będąc zawodowym profesjonalistą, miał jednocześnie wyjątkowy dar nadawania swojemu życiu harmonii; solidność zawodową łączył z wieloma pasjami kulturowymi i społecznymi, w szczególny sposób pielęgnując i promując wartości polskich tradycji historycznych.

Prof. Zygmunt Haduch przeszedł przez życie w szybkim tempie, do końca aktywny, pełen werwy. W Monterrey prowadził razem z żoną Agatą i córką Ewą dom otwarty dla Polaków i meksykańskich przyjaciół Polski. Przysporzył wiele dobra środowiskom, w których funkcjonował, i wzbogacił te dobra pięknem swojej szlachetnej, życzliwej osobowości.

PiS nie wystawi kandydata na prezydenta Gdańska

2019-01-16 08:44

PAP

Prawo i Sprawiedliwość nie wystartuje w wyborach na wakujące stanowisko prezydenta Gdańska. To jednoznaczne oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego, prezesa partii.

Fot. wybierzpis.pl

Sanowisko swojej partii przekazał prezes Jarosław Kaczyński we wtorek wieczorem. "Wybory prezydenta Gdańska niespełna trzy miesiące temu dały jednoznaczne zwycięstwo śp. Pawłowi Adamowiczowi. W związku z tym Prawo i Sprawiedliwość podjęło decyzję, aby nie wystawiać własnego kandydata w nadchodzących wyborach uzupełniających" - głosi przekazane we wtorek PAP oświadczenie prezesa PiS.

W gdańskim samorządzie Paweł Adamowicz pracował od początku jego powstania, od 1990 r. Początkowo, w latach 1994-98 był przewodniczącym Rady Miasta Gdańska. Potem, w 1998 r. po raz pierwszy został prezydentem Gdańska z nadania radnych. Kolejno, piastował też funkcję wybierany już przez mieszkańców kolejne aż do 14 stycznia br., gdy został zamordowany. W ubiegłorocznych wyborach samorządowych Paweł Adamowicz został po raz szósty prezydentem Gdańska. Wygrał w II turze uzyskując 64,80 proc. głosów i pokonując Kacpra Płażyńskiego, kandydata Zjednoczonej Prawicy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Puste Noce za duszę śp. Pawła Adamowicza

2019-01-16 18:34

dg / Warszawa (KAI)

W piątek, wieczorem przed pogrzebem śp. Pawła Adamowicza, w Gdańsku i Warszawie odbędą się tradycyjne kaszubskie obrzędy Pustych Nocy. Aleksandra Dulkiewicz, zastępczyni śp. Pawła Adamowicza, w poruszającym wspomnieniu o Zmarłym napisała: "Jest w tradycji Pomorza, w tradycji Kaszub, coś takiego jak Pusta Noc. Kiedy jest się przy zmarłym. Trwa przy nim. Bądźmy przy naszym Prezydencie tej nocy".

TVP INFO

– Pusta noc to niezwykły i wciąż żywy na Kaszubach obyczaj. Jest to ostatnia noc przez pogrzebem zmarłego, która się odbywa w domu nieboszczyka. Przybyłe osoby rozpoczynają obrzęd różańcem po czym odmawiają modlitwy w intencji zmarłego. Po odmówieniu modlitw zgromadzeni nie odchodzą do swoich domów, tylko pozostają w domu żałoby, aby śpiewać nabożne pieśni pustonocne. Śpiewom tym przewodził śpiewak lub też grupa śpiewaków, którzy przejmowali swoją rolę z ojca na syna, parając się tym wręcz zawodowo. Rodzina nieboszczyka przygotowywała zaś poczęstunek dla czuwających przy nim uczestników Pustej Nocy. Dawniej takie spotkania odbywały się nad trumną zmarłego, przechowywaną w domu. Obecnie Pustą Noc przenosi się do salek, kaplic lub kościołów, a czuwanie skrócono do kilku godzin. Pusta Noc ma przede wszystkim na celu godne pożegnanie zmarłego. Zwyczaj pełnił także funkcję integracyjną. Wzmacniał więzi lokalnej społeczności skupionej wokół bliskiego zmarłego – wyjaśnia w rozmowie z KAI Łukasz Richert, dyrektor Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego.

Aleksandra Dulkiewicz, zastępczyni śp. Pawła Adamowicza, w poruszającym wspomnieniu o Zmarłym napisała: "Jest w tradycji Pomorza, w tradycji Kaszub, coś takiego jak Pusta Noc. Kiedy jest się przy zmarłym. Trwa przy nim. Bądźmy przy naszym Prezydencie tej nocy: modlitwą, myślą, wspomnieniem, postanowieniem na przyszłość ale i uśmiechem".

W piątek, 18 stycznia, o godz. 20 w Centrum św. Jana przy ul. Świętojańskiej 50 w Gdańsku odbędzie się obrzęd Pustej Nocy za duszę śp. Pawła Adamowicza, na który zaprasza Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie. "Niech nasza obecność będzie dowodem wdzięczności dla Niego za wszystko, co zrobił dla kaszubsko-pomorskiej społeczności. Zapraszamy do wspólnego czuwania i modlitwy" - piszą organizatorzy.

Pustonocne śpiewy zabrzmią również w Warszawie.

– Dzięki życzliwości ks. Aleksandra Seniuka, rektora kościoła sióstr wizytek przy Krakowskim Przedmieściu, będziemy mogli włączyć się w pustonocne czuwanie. Od 18:30 będziemy śpiewać ze Śpiewnika Pelplińskiego dawne pieśni eschatologiczne, za dusze czyśćcowe, w wariantach melodycznych z różnych rejonów kraju. Przygotuję dla zebranych wydrukowane teksty. Pieśni są raczej długie, więc po kilku zwrotkach każdy będzie mógł śmiało dołączyć się do wspólnego śpiewania – mówi inicjator wydarzenia, Dawid Gospodarek, dziennikarz Katolickiej Agencji Informacyjnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem