Reklama

Nasze wyzwolenie przez prawdę i dobro

2015-03-26 11:43

Ks. Sławomir Marek
Edycja świdnicka 13/2015, str. 1, 4-5

Ks. Sławomir Marek
Katedra w Świdnicy

Koniec marca to dla diecezji świdnickiej kolejna rocznica jej powstania. Oprócz tych pełnych i okrągłych rocznic są też te mniej okazałe, w których mimo braku wielkich uroczystości możemy zatrzymać się, aby zrobić doroczny rachunek sumienia. Możemy zapytać, jak wykorzystaliśmy czas dany od Boga. W jedenastą rocznicę poprosiliśmy o kilka słów podsumowania jej Ojca – bp. Ignacego Deca.

KS. SŁAWOMIR MAREK: – Księże Biskupie, w homilii wygłoszonej 25 marca 2004 r. podczas ceremonii nadania sakry biskupiej i inauguracji nowej diecezji świdnickiej nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk życzył Księdzu Biskupowi nieustannego wsparcia Maryi – Orędowniczki i wzoru służby. Jesteśmy pewni tego wielkiego wstawiennictwa. Wiemy, że zabiega Ksiądz Biskup o odnowienie kultu Matki Bożej Świdnickiej, na czym to odnowienie ma polegać i dlaczego jest ważne?

BP IGNACY DEC: – Zabiegam nie tylko o odnowienie kultu Matki Bożej Świdnickiej, ale w ogóle o pogłębienie i rozszerzenie kultu maryjnego w naszej diecezji, bowiem ten kult ma szczególne znaczenie w trwaniu Kościoła przy wartościach ewangelicznych. Gdy przybyłem do diecezji, zauważyłem, że w kościele św. Stanisława i św. Wacława w Świdnicy, który papież Jan Paweł II wybrał na katedrę dla nowej diecezji, trwa kult Matki Bożej. Pomyślałem, że trzeba go jeszcze bardziej pogłębić i rozszerzyć poprzez akt koronacji. Zostały więc poczynione pierwsze kroki zmierzające do koronacji czczonego od lat przez wiernych obrazu Matki Bożej Świdnickiej. Pamiętamy słowa wielkich Prymasów, że zwycięstwo przychodzi przez Maryję.

– Trwa trzyletnie przygotowanie do uroczystości 100 objawień fatimskich. Peregrynacja figury Matki Bożej ma naszą diecezję do nich lepiej przygotować. Skąd to szczególne zainteresowanie u Księdza Biskupa objawieniami fatimskimi? Czy pobożność maryjna ma swoje korzenie w wychowaniu rodzinnym?

– Miłość do Matki Najświętszej wyniosłem z domu rodzinnego. Nasza mama codziennie śpiewała Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Przy różnych pracach były śpiewane pieśni maryjne. W maju były odprawiane „majówki” przy krzyżu, który znajdował się na naszej posesji. Ponadto nasza wioska była zawsze związana z sanktuarium maryjnym Matki Bożej Leżajskiej. Do tej pory mieszkańcy Huciska, którzy w 1978 r. wybudowali w swojej miejscowości kościół, należą administracyjnie do parafii Ojców Bernardynów w Leżajsku, czyli do Leżajskiego Sanktuarium Maryjnego. Parafia ma wezwanie – Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie. Święcenia biskupie przyjąłem w katedrze świdnickiej w uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny (25 III 2004 r.). To wszystko ma dla mnie jakieś znaczenie.

– W ciągu tych 11 lat wyświęcił Ksiądz Biskup kilkudziesięciu nowych kapłanów. Wcześniej przez wiele lat kształtował sumienia kapłanów jako profesor i przełożony seminaryjny. W czym upatruje Ksiądz Biskup szansę, aby ta liczba mogła się stale powiększać i oprzeć się postępującej w zachodniej Polsce dechrystianizacji?

– Ważna jest z pewnością liczba kapłanów w diecezji, by wszystkie parafie miały odpowiednią liczbę duszpasterzy, ale też bardzo ważna jest gorliwość księży. Często bywa tak, że dwóch, trzech gorliwych kapłanów potrafi więcej dokonać, aniżeli kilkunastu księży przeciętnych. Dlatego staramy się zabiegać nie tylko o odpowiednią liczbę księży, ale także, a może nade wszystko, o ich gorliwość, o ich zapał apostolski, a więc o ich jakość.

– Stałym zapleczem duchowym Księdza Biskupa są siostry zakonne, również te rodzone siostry..., Dziś, kiedy zgromadzenia żeńskie przeżywają kryzys dużo większy niż seminaria duchowne, proszę powiedzieć, na czym polega fenomen domu, który oddaje swoje córki na własność Panu Bogu? Czy to musi być jakiś szczególny dom? Jakaś naznaczona i wybrana rodzina?

– W pierwszej kolejności to nie zasługa domu rodzinnego, ale łaska Pana Boga. Chrystus wyraźnie wskazał, że to On jest tym, który wybiera do służby w Kościele: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał” (J 15,16). Na pewno duży wpływ na liczbę i jakość powołań ma dom rodziny i wspólnota parafialna. Panu Bogu nieustannie dziękuję, że mieliśmy wspaniałych, pobożnych i pracowitych rodziców. Pan Bóg postawił także na mojej drodze życia wspaniałych, gorliwych kapłanów i biskupów, których pamięć noszę w moim sercu i których staram się naśladować.

– Znany jest Ksiądz Biskup jako gorliwy krzewiciel Radia Maryja i TV Trwam – jakie widzi Ksiądz Biskup zagrożenia płynące z mediów?

– Niestety, media dzisiejsze znajdują się w przeważającej części w rękach nieprzyjaciół Pana Boga i Kościoła. Służą one głównie urzędującej władzy, by tę władzę jak najdłużej sprawować. Media zamiast sprawować kontrolę nad władzą, służą jej interesom, gdyż często są przez te władze finansowane, a wiadomo: „kto płaci, ten żąda”. Nie można zatem powiedzieć, że media komercyjne, a nawet publiczne, są wolne i obiektywne. W swojej posłudze społeczeństwu są często mocno zideologizowane. W funkcjonowaniu stosują się do tzw. poprawności politycznej. Radio Maryja i Telewizja Trwam są mediami niezależnymi finansowo i ideologicznie. Utrzymują je wierni Kościoła katolickiego z kraju i z zagranicy. Zachowując niezależność finansową od urzędującej władzy, nie ulegają ideologizacji, ale starają się być wierne prawdzie ewangelicznej. Właśnie te media najwyraźniej dzisiaj bronią prawdy, dobra i piękna. Bronią życia ludzkiego od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Uczą zdrowej pobożności, a także zdrowego patriotyzmu.

– Od 2012 r. Jan Paweł II jest patronem naszego miasta. Co to dla nas oznacza?

– Pomysł postawienia pomnika w Świdnicy towarzyszył mi od pierwszych chwil mojej posługi biskupiej w diecezji świdnickiej. To właśnie Jan Paweł II ustanowił diecezję świdnicką, to właśnie on wybrał Świdnicę na stolicę nowej diecezji, przez co ogromnie wypromował to miasto. Słusznie Rada Miasta wystąpiła z postulatem, aby ogłosić Jana Pawła II patronem miasta. Pomysł ten przyjąłem z wielką radością i wdzięcznością. Pomogłem szybko go sfinalizować, doprowadzając do ogłoszenia patronatu. Byliśmy w tym względzie pierwsi w świecie, nawet wyprzedziliśmy w tym Wadowice. Jestem wdzięczny wiernym naszego miasta, którzy sfinansowali pomnik, jestem również wdzięczny władzom samorządowym za sfinansowanie wieńczących pomnik pięknych drzwi świętych.

– W zeszłym roku diecezja przeżyła rekolekcje ewangelizacyjne z dwoma włoskimi rekolekcjonistami. Czy widzi Ksiądz Biskup jakieś owoce tych rekolekcji, czy jeszcze za wcześnie na takowe?

– Owoce są widoczne. Przede wszystkim rekolekcje zrobiły wrażenie na księżach. Myślę, że wielu kapłanów przez te rekolekcje przekonało się do dzieła nowej ewangelizacji, do prowadzenia duszpasterstwa nastawionego na przeżywanie osobistej i wspólnotowej więzi z Panem Bogiem. Mam nadzieję, że w przyszłości jeszcze takie rekolekcje powtórzymy.

– Jako przewodniczący Rady ds. Apostolstwa Świeckich skierował Ksiądz Biskup list w obronie rodziny do prezydenta Komorowskiego – jaka była odpowiedź?

– Odpowiedzi na razie nie ma i być może, że nie będzie, zresztą aż tak bardzo na nią nie oczekujemy. Po przegłosowaniu w Sejmie 6 lutego br. ustawy otwierającej drogę do ratyfikacji Konwencji, pomyślałem, że nie możemy milczeć, gdy są niszczone wartości nie tylko ewangeliczne, ale humanistyczne, kościelne i narodowe. Nie można milczeć, gdy lekceważy się zdrowy rozsądek i zdrowe myślenie. Tzw. Konwencja antyprzemocowa poza piękną nazwą nic pozytywnego nie wnosi do sprawy przemocy. Wskazuje na błędne źródła przemocy i proponuje błędne środki przeciw niej. Ma bardzo mało wspólnego z troską o dobro rodziny, wręcz przeciwnie – zmierza to zniszczenia tradycyjnego modelu rodziny.

– Trwamy w czasie przygotowania Paschalnego. Jego istotę podkreśla hasło całego roku duszpasterskiego „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Na czym będzie koncentrować się diecezja świdnicka w tym nawracaniu?

– Przytoczone wezwanie Chrystusa do nawrócenia skierowane jest do wszystkich ludzi. To nawrócenie trzeba zawsze zaczynać od siebie. Najpierw każdy z nas powinien się nawrócić do Pana Boga, a potem starać się pomóc innym w nawracaniu się. Proces nawracania ma następujące etapy: przyznanie się do grzechu, do winy; wyznanie, wyrzucenie swego grzechu – przed Bogiem (w sakramencie pokuty) oraz odwrócenie się od grzechu (postanowienie poprawy). Nawracamy się z kłamstwa na prawdę, ze zła – z braku miłości – na dobro, na miłość, a także z tego, co dobre, na to, co lepsze.

– Jest Ksiądz Biskup z racji urzędu egzorcystą. Jaki sens w dzisiejszych czasach mają egzorcyzmy skoro wielu widzi w Kościele tylko funkcję terapeutyczną. Satanizm to ponoć tylko popkultura i środek wyrazu artystycznego. Spotkał Ksiądz Biskup diabła?

– Opętania przez szatana nie są nowością. Od czasów rajskich zawsze miały miejsce w historii. W swojej działalności publicznej Pan Jezus wiele razy wyrzucał ducha złego z ludzi. Dziś też zdarzają się mniejsze czy większe opętania. W kościele są egzorcyści, których zadaniem jest pomagać ludziom uwalniać się od ducha złego. Działanie szatana polega na tym, że przedstawia nam on zawsze zło w otoczce dobra. Najświeższym przykładem jest właśnie wspomniana „Konwencja antyprzemocowa”. Nie wolno nam dawać się zwodzić. Środek wyrazu artystycznego to zwyczajna otoczka dobra, w środku której znajduje się zło.

– Papież prosił o modlitwę w intencji zbliżającego się synodu biskupów w Rzymie na temat rodziny. Powinniśmy się bać tego synodu?

– Synodu nie trzeba się bać. Duch Święty nie pozwoli Kościołowi odejść od prawdy i od dobra. Jest jednak potrzebna i wskazana nasza modlitwa. Przez naszą modlitwę wszyscy bierzemy udział w synodzie.

Tagi:
rozmowa diecezja

O peregrynacji św. Peregryna do Wodzisławia

2019-02-13 07:44


Edycja kielecka 7/2019, str. II

Na temat zawiłości kultu św. Peregryna w Wodzisławiu z historykiem Michałem Kazimierzem Nowakiem rozmawia Agnieszka Dziarmaga

Agnieszka Dziarmaga: – Jest Pan z wykształcenia i zamiłowania historykiem, który stara się gromadzić, porządkować i upowszechniać wiedzę o swojej małej ojczyźnie, czyli Wodzisławiu i okolicach. Uważa Pan to za swoją powinność?

Michał Kazimierz Nowak: – Powinność to wielkie słowo, może zastąpmy je innym terminem: zadanie, pasja. Tak, zajmuję się historią lokalną, chociaż dziś utrzymuję się z handlu. Historia lokalna nie jest jednakże jedynym obszarem moich zainteresowań. Aktualnie zajmuję się dziejami łowiectwa, interesowały mnie relacje polsko-francuskie (napisałem artykuł o Francji, jako fenomenie kształtującym polską tożsamość w latach 1918-28). Ważne miejsce w moich badaniach zajmowała także problematyka związana z historią KL Auschwitz, stąd też wzięła się moja znajomość z Marianem Kołodziejem i próba uporządkowania tego, co pozostawił w Harmężach. Drążeniem wątków lokalnych nie zajmowałem się od razu… Oczywiście jestem stąd, z Wodzisławia, z rodziny Żelichowskich (po mamie). Tutaj dorastałem, tutaj chodziłem do szkoły, o – przez ten płot, który widać z okna. W nim była dziura – tędy skracałem sobie drogę. Potem były studia historyczne w Krakowie na Uniwersytecie Jagiellońskim, które mnie nauczyły warsztatu badawczego, i krótki epizod nauczycielko-dyrektorski (też w Krakowie). Podczas studiów, w ramach zajęć pomocniczych historii, gdy przygotowywałem genealogię swojej rodziny, dotarłem do poł. wieku XVIII i okazało się, że jeden z moich przodków miał na imię Peregryn. Przeszłością rodziny zajmowałem się nadal, ale sukcesywnie zaczęły się one przekształcać w badania nad dziejami Wodzisławia i ludzi w nim żyjących, pojawiały się nowe, interesujące wątki. Proszę spojrzeć, oto cała podróżna torba kaset magnetofonowych z nagranymi rozmowami. To fantastyczny materiał dla historyka. Te relacje uzupełniałem potem innymi źródłami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Norwegia łamie prawa człowieka

2019-02-19 11:11

Artur Stelmasiak

Decyzja norweskich władz o wydaleniu z Oslo konsula RP dr. Sławomira Kowalskiego wywołała wiele głosów krytyki zarówno w Polsce, jak i w Skandynawii. - W ciągu 2 tygodni pod nasza petycją #MuremZaKonsulem podpisało się ponad 30 tys. osób i dziś przynieśliśmy jo ambasady Królestwa Norwegii - mówiły mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Ordo Iuris.

Artur Stelmasiak

Uznanie za persona non grata polskiego konsula, który ratował polskie dzieci, by mogły się wychowywać w swoich rodzinach, spotkało się z oburzeniem ze strony tamtejszej Polonii. Dlatego jej przedstawiciele zorganizowali manifestację przed Ambasadą Królestwa Norwegii w Warszawie. - Nie zgadzamy się z praktyką władz Norwegii, która odwołuje polskich dyplomatów tylko dlatego, że zgodnie z obowiązującym norweskim i międzynarodowym prawem bronią praw polskich rodzin i polskich dzieci. To nie jest pierwszy taki przypadek i obawiamy się, że kolejnego konsula, który przyjedzie do Oslo także może spotkać ten sam los - mówił przed ambasadą Artur Kubik, przewodniczący związku zawodowego w Norwegii "Solidaritet Norge".

Konsul dr Sławomir Kowalski jest znany z pomocy wielu polskim rodzinom przed opresyjnymi działaniami ze strony urzędu Barnevernet. W 2016 r. otrzymał od polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych tytuł „Konsula Roku”. MSZ wskazywało, że nagroda jest „ukłonem wobec wszystkich, którzy walczą o polskie dzieci i godność polskiej rodziny za granicą". - Pan konsul przez 5 lat wzorowo służył polskim rodzinom w Norwegii i dlatego został wydalony na podstawie całkowicie fałszywych zarzutów i pomówień. Ujawniony przez instytut Ordo Iursi filmu pokazuje, że to norwescy urzędnicy Barnevernet oraz policjanci złamali prawo dyplomatyczne określone w Konwencji Wiedeńskiej - podkreślił mec. Jerzy Kwaśniewski. - Z dowodów wynika jednoznacznie, że konsul reprezentujący Rzeczpospolitą Polskę chciał tylko dostać się do polskiego dziecka. I niestety nie pozwolono mu na to, a policja usunęła go z naruszeniem jego nietykalności. To są jednoznaczne dowody na złamanie Konwencji Wiedeńskiej. I dziś w imieniu 30 tys. sygnatariuszy chcemy stanowczo zaprotestować zarówno przeciwko takiemu traktowaniu polskich obywateli, jak i przedstawicieli dyplomatycznych Rzeczpospolitej Polski.

W ambasadzie zostało złożone pismo, w którym Instytut Ordo Iuris i Związek Zawodowy „Solidarność” w Norwegii domagają się wprowadzenia zmian proceduralnych korzystnych dla polskich rodzin w tym kraju. - To są rekomendacje, które nie tylko są wytworem naszej pracy i analiz, ale także powtórzeniem międzynarodowej krytyki i rekomendacji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy oraz Trybunały Praw Człowieka w Strasburgu ws. prawa człowieka w Norwegii - tłumaczył Kwaśniewski.

Podczas pikiety przed ambasadą obecna była także przewodnicząca parlamentarnego Zespołu "Dobro dziecka jako cel najwyższy" poseł Barbara Chrobak. - Jako polityk i poseł liczę na to, że to jest ostatni taki skandaliczny przypadek, gdy przedstawiciel dyplomatyczny RP zostaje wydalony. Dla nas jest ważna współpraca z Norwegią, ale nie może być to współpraca na zasadzie jednostronnej - mówiła Barbara Chrobak, poseł klubu Kukiz'15. - Jestem zadowolona z odpowiedniej i stanowczej odpowiedzi polskich władz, ale także faktu, że pani Silje Garmo jest dziś z nami. Rzeczpospolita Polska udzieliła jej azylu przed władzami Norwegii, które nie przestrzegają podstawowych praw człowieka.

Protest przed siedzibą ambasady Królestwa Norwegii w Warszawie został zorganizowany przez norweską Polonię. W Ambasadzie złożone zostało pismo, którego autorzy domagają się wprowadzenia w Norwegii „gwarancji proceduralnych, korzystnych dla rodziców oraz ich dzieci”.

Oczekują oni:

1. Zapewnienia udziału tłumacza na każdym etapie postępowania w celu zniwelowania bariery językowej uniemożliwiającej rodzicom i dziecku pełne uczestnictwo w postępowaniu;

2. Informowania władz konsularnych RP o każdym przypadku ingerencji Barnevernet w funkcjonowanie rodzin polskich obywateli przybywających na terytorium RP;

3. Zagwarantowania prawa do bezpośredniego kontaktu polskich obywateli z konsulem RP;

4. Poddania niezwłocznej kontroli niezawisłych sądów decyzji o ograniczeniu lub pozbawieniu pieczy nad dzieckiem lub praw rodzicielskich. Decyzja o odebraniu dziecka winna zostać uzasadniona i doręczona rodzicom, a dziecku wyjaśniona w sposób dla niego zrozumiały;

5. Przekazania odebranych dzieci do rodzin zastępczych w Polsce i pod jurysdykcję sądu RP, zgodnie zKonwencją Haską z 19 października 1996 r. o jurysdykcji, prawie właściwym, uznawaniu, wykonywaniu i współpracy w zakresie odpowiedzialności rodzicielskiej oraz środków ochrony dzieci;

6. Poszanowania prawa dziecka do nierozrywania jego więzi z rodzicami. Zagwarantowania dziecku prawa do regularnego utrzymywania osobistych relacji i bezpośredniego kontaktu z matką, ojcem, rodzeństwem, dziadkami nawet w przypadku pozbawienia rodziców praw rodzicielskich;

7. Utworzenia systemu wsparcia dla rodzin którym odebrano dzieci. Objęcie ich opieką prawną i psychologiczną;

8. Nierozdzielania rodzeństwa w przypadku odebrania rodzicom więcej niż jednego dziecka; zapewnienia, aby dziecko odebrane rodzicom trafiło w pierwszej kolejności do dalszych krewnych;

9. Zapewnienia, aby decyzja o powierzeniu pieczy nad dzieckiem osobom trzecim była poddawana okresowej weryfikacji, w celu dokonania oceny, czy właściwy dla dziecka nie byłby powrót pod opiekę rodziców – uwzględniać przy tym należy najlepszy interes dziecka oraz jego opinię;

10. Zapewnienia, aby poddanie dziecka opiece osób trzecich nastąpiło z uwzględnieniem jego tożsamości religijnej, etnicznej oraz kulturowej oraz z poszanowaniem więzi istniejącej między rodzeństwem;

11. Ustanowienia stałych organów nadzoru i zapewnienia kontroli parlamentarnej instytucjom opieki społecznej;

12. Powołania wspólnej, norwesko-polskiej, międzyrządowej komisji bieżąco monitorującej wprowadzanie punktów wskazanych powyżej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Blisko 5,7 mln na cenne opactwa

2019-02-19 20:06

dziar / Kielce (KAI)

Zespół klasztorny cystersów w Jędrzejowie, kaplica św. Anny w Pińczowie, kaplica Firlejów w Bejscach, czy zespół kolegiacki w Wiślicy - to cenne zabytki sakralne diecezji kieleckiej, które znalazły się na liście obiektów dofinansowanych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Na ten cel ministerstwo przeznaczyło łącznie dla regionu świętokrzyskiego blisko 5,7 mln złotych.

ANDRZEJ NIEDŹWIECKI

Jak tłumaczy poseł PiS Krzysztof Lipiec, wsparcie trafi m.in. do archiopactwa cystersów w Jędrzejowie, najstarszego w Polsce, gdzie znajduje się sanktuarium bł. Wincentego Kadłubka. Ministerialne wsparcie zostanie przeznaczone m.in. na rewitalizację dzwonnicy oraz części ogrodzenia z bramą i reliktami dawnej furty (to drugi etap prac opiewający na kwotę 580 tys. zł) oraz na konserwację techniczną i estetyczną polichromii, wystroju i wyposażenia nawy północnej wraz z kaplicą bł. Wincentego Kadłubka (410 tys. zł).

Z kolei Zespół Kościoła Kolegiackiego w Wiślicy i bazylika kolegiacka Narodzenia Najświętszej Marii Panny z XIV wieku otrzymają dofinansowanie na remont dzwonnicy, zbudowanej w latach 1460-70 oraz na prace konserwatorskie i konstrukcyjne, kwocie 550 tys. zł. Będzie także wsparcie na badania konserwatorskie w zakresie romańskiego wątku kamiennego i detalu architektoniczno-rzeźbiarskiego elewacji świątyni (230 tys. zł).

Kościół św. Mikołaja w Bejscach z unikatową renesansową kaplicą Firlejów (1594 r.) dzięki kwocie 170 tys. zł. może realizować kolejny etap prac konserwatorskich dekoracji kaplicy, polichromii oraz posadzki.

Wsparcie otrzymały też m.in. kaplica św. Anny w Pińczowie, zbudowana przez Santi Gucciego (na prace remontowo- konserwatorskie elewacji zewnętrznej 200.000 zł) oraz kościół św. Jana Chrzciciela w Tuczępach (1674 r.) - na remont dachu prezbiterium 60 tys. zł.

Jak informuje poseł Krzysztof Lipiec, pomoc wicepremiera i ministra kultury Piotra Glińskiego pozwoli na renowacje ważnych miejsc na mapie kulturowego dziedzictwa województwa świętokrzyskiego.

dziar/kielce

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem