Reklama

Sosnowiec

Urodziny diecezji

2015-03-31 15:11

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 14/2015, str. 3

Piotr Lorenc
Msza św. w rocznicę powstania diecezji

25 marca minęła 23. rocznica utworzenia diecezji sosnowieckiej. Z tej okazji bp Grzegorz Kaszak wraz z kapłanami z różnych części diecezji celebrował dziękczynną Eucharystię w bazylice katedralnej w Sosnowcu

Podczas liturgii Pasterz Kościoła sosnowieckiego udzielił wiernym sakramentu namaszczenia chorych, a po Mszy św. modlił się przy grobie pierwszego biskupa sosnowieckiego Adama Śmigielskiego SDB i w intencji 77 kapłanów naszej diecezji, którzy odeszli do Pana.

Na początku Mszy św. ks. kan. Jan Gaik, proboszcz sosnowieckiej bazyliki, przedstawił krótką historię diecezji sosnowieckiej, powołanej 25 marca 1992 r. papieską bullą „Totus Tuus Poloniae Populus”.

Reklama

W homilii bp Grzegorz Kaszak podkreślił, że w 1992 r. św. Jan Paweł II zatroskany o dobro Polaków utworzył kilka nowych diecezji, w tym diecezję sosnowiecką. – Powstał więc nowy Kościół partykularny, którego głównym zadaniem jest zwalczanie zła na świecie, czyli zbawianie ludzi. Na czele nowej diecezji stanął bp Adam Śmigielski SDB, który bardzo szybko i sprawie utworzył wszytki potrzebne struktury administracyjne. Ale największymi priorytetami, które postawił przed sobą i swoimi współpracownikami, była troska o młodzież, pomoc samotnym i biednym oraz dbanie o seminarium duchowne. Przypominając te obszary szczególnej aktywności bp. Śmigielskiego pragnę podkreślić, że i dziś postają one dla nas aktualne i że pragniemy je rozwijać. Ale pojawiają się nowe wyzwania dla naszego Kościoła. Jest tym na pewno troska o seniorów, których z każdym rokiem w naszej diecezji przybywa. Wyzwaniem jest też emigracja młodych ludzi, ale i prawo, niezgodne z chrześcijańskim sumieniem, uchwalane przez naszych parlamentarzystów, jak choćby konwencja o przemocy w rodzinie, ustawa o in vitro, czy możliwość kupna bez recepty pigułki „dzień po” – powiedział bp Kaszak. Podziękował także wiernym i kapłanom za wzniesione od powstania diecezji świątynie oraz za remonty już istniejących obiektów. – Musimy także patrzeć w przyszłość. Nie możemy pozostawać obojętnymi. Zadaniem Kościoła jest prowadzić dusze do nieba, a to wymaga naszego zaangażowania, naszej modlitwy i miłości bliźniego – podkreślił Hierarcha.

Tagi:
diecezja

Reklama

Karta LGBT+ uderza w rodzinę – głos Rady Katolików Świeckich przy Biskupie Legnickim

2019-04-05 10:20

ksww / Legnica (KAI)

W związku z podpisaniem przez Prezydenta Trzaskowskiego „Deklaracji LGBT+” i wezwań, by podobne rozwiązania przyjmowały inne samorządy, Rada Katolików Świeckich przy Biskupie Legnickim postanowiła wskazać na szkodliwość znajdujących się tam propozycji oraz niemożność ich akceptacji. Stanowisko Rady przedstawione zostało podczas konferencji prasowej.

CarlosAlberto/fotolia.com

W konferencji wzięli udział mec. Stanisław Andrzej Potycz, przewodniczący zarządu Rady, dr. Zbigniew Rudnicki, wiceprzewodniczący oraz senator Rafał Ślusarz, członek zarządu.

- Wobec podpisania w dniu 18 lutego 2019 r. przez Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy Rafała Trzaskowskiego deklaracji pod nazwą Warszawska Polityka Miejska Na Rzecz Społeczności LGBT+ oraz wezwań, aby podobne rozwiązania przyjmowały inne samorządy, Rada Katolików Świeckich przy Biskupie Legnickim postanowiła wskazać na szkodliwość znajdujących się tam propozycji oraz niemożność ich akceptacji – czytamy w dokumencie.

– Nasze stanowisko nie jest wymierzone w nikogo. Jako katolicy szanujemy każdego człowieka. Jednak podkreślamy, że definiowanie człowieka poprzez pryzmat jego seksualności musi oznaczać nieuchronne zredukowanie pojmowania go jako istoty tylko cielesnej, zdeterminowanej działaniem popędów – zaznaczył Rafał Ślusarz.

- Rada przypomina, że czyny ludzi podlegają ocenie moralnej, a w kwestii płciowości człowieka wskazaniem dla katolika są jednoznaczne fragmenty Pisma Świętego, m.in. o upadku Sodomy (Rdz 19), o gorszycielach (Mt 18,6), o nieuporządkowanej seksualności (1Kor 6,9) i przede wszystkim o odrzuceniu porządku Bożego (Rz 1, 18-32) – czytamy w pierwszym punkcie dokumentu.

Senator Ślusarz zaznaczył, że tzw. Karta oraz wskazania WHO pomijają całkowicie fakt, że w świetle nauki katolickiej proponowane treści i działania mają charakter moralnie zły i ukształtowane katolickie sumienie odczytuje je jako grzech. W konsekwencji, działania władzy publicznej — zachęcające czy wręcz zmuszające do grzechu — należy traktować jako antykatolickie i bluźniercze. - W naszym przekonaniu również antyludzkie – podkreślił Senator.

W dalszej części wystąpienia Rafał Ślusarz zwrócił uwagę na konieczność obrony małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety oraz obrony rodziny, która jest wspólnotą otwartą na rodzenie i wychowanie dzieci w atmosferze miłości. – Dziania sprzeczne z tą wizją należy traktować jako element rewolucji kulturowej, która dąży do zniszczenia rodziny – dodał.

O wymiarze wychowawczym mówił dr Zbigniew Rudnicki. – Edukacja i pedagogia to wyprowadzanie człowieka na wyższy poziom, to odpowiedzialność za rozwój młodego człowieka. Dlatego rodzice wciąż mają zaufanie do instytucji zajmujących się edukowaniem, których działania muszą być spójne. Jednak propozycje przedstawione w tzw. Karcie świadczą o tym, że taką spójność próbuje się rozbić, próbuje się dzielić osoby odpowiedzialne za wychowanie na poprawne i niepoprawne politycznie. To wskazuje na pomieszanie priorytetów – podkreślił Zbigniew Rudnicki.

Przypomniał też, że podstawowym zadaniem edukacyjnym szkoły są: kształcenie, wychowanie i opieka. Natomiast propozycje owej Karty koncentrują uwagę na tym, aby tworzyć warunki dla zainstalowania pewnego rodzaju pasa transmisyjnego dla niebezpiecznych ideologii.

Jak czytamy w dokumencie, tego rodzaju próby są już wprowadzane w wielu krajach Unii Europejskiej. - Potwierdzeniem takich skutków narzucanych kierunków wychowawczych może być doświadczenie takich krajów, jak np.: Niemcy, Szwajcaria czy Wielka Brytania. Ponadto Rada podkreśla, że - proponowany w tzw. Karcie model edukacji seksualnej krzywdzi dzieci i służyć będzie wprowadzaniu ich w niebezpieczne praktyki życia intymnego nieakceptowane przez rodziców z powodów moralnych i zdrowotnych.

- Tu wcale nie chodzi o dobro dzieci, ale o gruntowne przeoranie kultury, co łączy się min. z poglądami Antonio Gramsciego, które stały się podstawą do stworzenia idei rewolucji kulturowej, stworzenia nowej wizji człowieka. Wizja edukacji zawarta w Karcie akcentuje aspekt biologiczny, popędowy. Nie ma tam miejsca na osobowe postrzeganie człowieka, na jego rozwój duchowy. To z kolei ma wpływ na wszystkie wymiary życia człowieka – zaznaczył Zbigniew Rudnicki.

Z kolei na błędy prawne tzw. Karty zwrócił uwagę mec. Potycz. - Zapisy projektu tzw. Karty LGBT+ stoją w sprzeczności z prawami gwarantowanymi przez Konstytucję RP i zapisami umowy konkordatowej - powiedział. W dokumencie Rady znajdziemy fragmenty zapisów prawnych potwierdzających sprzeczność tzw. Karty z Konstytucją RP.

- Z całą stanowczością upominamy się o poszanowanie wyżej wymienionych zapisów, Rada pragnie zauważyć, że niespodziewany sposób wprowadzenia projektu Karty, odmowa dyskusji, przełamywanie oporów, nieuwzględnianie sprzeciwów przy równoczesnym dążeniu do kontroli kolejnej sfery tycia prywatnego Polaków wyczerpuje definicje władzy totalitarnej – czytamy w zakończeniu stanowiska Rady.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katedra Notre Dame: wielkie organy cudem uniknęły zniszczenia

2019-04-17 21:16

azr (KAI/LeFigaro/FranceMusique) / Paryż

Zabytkowe tzw. wielkie organy cudem ocalały podczas poniedziałkowego pożaru w katedrze Notre Dame w Paryżu. Monumentalny instrument, którego część piszczałek pamięta czasy średniowieczne, nie został zalany w czasie gaszenia pożaru, nie spłonął, ani też nie stopił się pod wpływem wysokich temperatur.

wikipedia.org

Zabytkowy instrument, składający się z 5 klawiatur, 109 tonów i ok. 8000 piszczałek ocalał podczas poniedziałkowego pożaru. Teraz muzycy z całego świata mobilizują się na wypadek, gdyby organy należało zdemontować z uszkodzonej świątyni i poddać kosztownej renowacji. Jak opisuje jeden z organistów paryskiej katedry, Vincent Dubois, który uczestniczył w wizji lokalnej po ugaszeniu pożaru, „cała struktura, nastawa organowa, piszczałki i konsole zostały dotknięte pożarem w bardzo niewielkim stopniu”. Znajdujący się pod zachodnią rozetą instument, choć był zagrożony w razie zawalenia się wież, został uratowany, m.in. dzięki temu, że ogromne wysiłki straży pożarnej zostały włożone w ostudzenie temperatury północnej wieży, której zawalenie się mogłoby mieć tragiczne skutki dla całej budowli. „To prawdziwy cud, że woda nie dostała się do środka” - mówi drugi z organistów, Olivier Latry. Wielkim szczęściem jest też fakt, że ołowiane piszczałki, których konstrukcja może wytrzymać do 350 stopni Celsjusza nie stopiła się.

Pytany o przyszłość instrumentu, Dubois nakreśla dwa możliwe scenariusze. Jeśli konstrukcja katedry okaże się na tyle stabilna, że rozpocznie się jej odbudowa, organy należy zabezpiczyć na czas prac i przewidzieć sesje muzyczne, ponieważ instrument ten nie może zbyt długo pozostawać nieużywany. Jeśli natomiast budowla okaże się zbyt niestabilna, wówczas monumentalny instrument trzeba będzie zdemontować.

W katedrze Notre Dame w Paryżu organy były obecne od początku jej istnienia, choć początkowo były niewielkim instrumentem. Słynne „wielkie organy” zostały skonstruowane w XIII w. i rozbudowane w kolejnm stuleciu. Obecny instrument do dziś posiada kilka piszczałek z czasów średniowiecznych. To świadczy o najwyższej trosce, jaką przez wieki otaczano instrument, jego konserwację i modernizację. Ocalały podczas Rewolucji Francuskiej, a kolejny etap swojej rozbudowy zawdzięczają m.in. architektowi Viollet-le-Duc, który polecił ich unowocześnienie. Po raz ostatni poddano je kompletnej renowacji w latach 2011-2014.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mary Wagner znów w areszcie

2019-04-19 11:28

azr (KAI) / Vancouver

Jak informuje portal pro-life lifenews.com, obrończyni życia Mary Wagner została aresztowana w Wielki Czwartek na terenie kliniki aborcyjnej Everywoman’s Health Center w Vancouver.

Artur Stelmasiak

Mary Wagner, wraz z towarzyszącą jej osobą przedstawiającą się jako Baby Jane Doe, rozdawała na terenie placówki róże, z kopią cudownego medalika oraz krótką wiadomością dla matek. Próbowały też rozmawiać z kobietami oczekującymi w klinice i proponować im alternatywę dla aborcji.

Jeszcze przed przyjazdem policji, ochrona kliniki siłą próbowała usunąć obie kobiety z centrum aborcyjnego i groziła aresztem, jednak Mary Wagner miała powiedzieć, że zostanie razem z nienarodzonymi dziećmi i uklęknąć. 43-letnia obrończyni życia została zatrzymana ostatecznie przez policję, siłą wyniesiona i przewieziona do aresztu zaledwie godzinę po tym, jak weszła na teren klinik aborcyjnej Everywoman’s Health Center w Vanvouver. Oskarżono ją o utrudnianie korzystania z mienia zgodnie z jego przeznaczeniem i pozostawiona w areszcie.

Wagner odmówiła wyjścia za kaucją i deklaracji, że nie będzie się zbliżać do klinik aborcyjnych. Pozostanie w areszcie co najmniej do czasu rozprawy zaplanowanej na 1 maja.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem