Reklama

Groby, które poruszają

2015-03-31 15:11

Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 14/2015, str. 1-3

Archiwum SB-S
Przeniesienie Najświętszego Sakramentu do grobu Pańskiego

Proste i surowe, ale też subtelne i wysublimowane. Stworzone przez amatorów lub wybitnych artystów. Takie są tegoroczne Boże Groby w warszawskich świątyniach

Przed nie lada zadaniem stanął niedawno br. Tomasz Mochoń OP. To jemu współbracia, Dominikanie, powierzyli przygotowanie tegorocznego Grobu Pańskiego w kościele św. Jacka na Nowym Mieście. – Wcześniej nigdy tego nie robiłem. Moja koncepcja będzie wynikiem własnych przemyśleń i umiejętności oraz dyskusji z braćmi – powiedział „Niedzieli” na kilkanaście dni przez świętami Wielkiej Nocy.

Grób Pański, jaki można obecnie zobaczyć w prawej nawie świątyni przy ul. Freta 10, to inspirowana starożytnymi katakumbami pieczara. Surowość skały ociepla jedynie światło. – Grób jest znakiem śmierci i Zmartwychwstania. Postanowiłem więc zrezygnować ze wszystkiego, co zredukowałoby to przesłanie. A więc z tego, co mogłoby rozpraszać i oddalać od modlitwy – wyjaśnia br. Tomasz.

Z inspiracji papieża Franciszka

Adoracja przy Bożych Grobach – szczególnie w Wielką Sobotę, lecz również w kolejne dni – to stara polska tradycja. W Warszawie jest ona jednak wyjątkowa. Bez przesady można powiedzieć, że dziesiątki tysięcy osób nie tylko przychodzą do kościołów w swojej parafii, ale też odwiedzają świątynie przy Krakowskim Przedmieściu, a także na Starówce i Nowym Mieście. Niejednokrotnie wiernych jest aż tylu, że przed kościołami ustawiają się kolejki.

Reklama

Dawniej szlak pielgrzymowania zaczynał się w kościele akademickim św. Anny, a kończył w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej. Dzisiaj coraz więcej wiernych idzie do kościoła Ojców Kapucynów i katedry polowej Wojska Polskiego. Inni natomiast kierują się w stronę Nowego Miasta, aż do kościołów św. Kazimierza i św. Benona.

W tej ostatniej świątyni zobaczymy chyba jeden z najbardziej surowych spośród tegorocznych Grobów. Jest to krzyż z poszarzałych desek, pod którym umieszczono suche gałęzie symbolizujące ciernie. W Wielką Sobotę krzyż otoczono kwiatami. – „Tam gdzie wszystko wydaje się martwe, ze wszystkich stron pojawiają się ponownie kiełki zmartwychwstania” pisze w „Evangelii Gaudium” papież Franciszek. I to właśnie adhortacja Ojca Świętego była dla nas inspiracją przy budowie Grobu Pańskiego – mówi „Niedzieli” rektor ks. Grzegorz Ruszaj CSsR, który tegoroczny Grób zbudował razem z wiernymi przychodzącymi do kościoła św. Benona.

W kościele św. Kazimierza drugi rok z rzędu Grób Pański przygotowała s. Grażyna. Oblatka regularna kościoła Sióstr Benedyktynek-Sakramentek zdecydowała, że Grób Boży będzie w krypcie świątyni. – Rok temu część osób świeckich było tym faktem zaskoczonych. Dlatego pytałam się ich: czy nie uważają, że Grób powinien być na cmentarzu? Wówczas przyznawali mi rację.

Rzeczywiście. Każdy kto zna historię stolicy wie, że kościół przy Rynku Nowego Miasta stał się grobem dla ponad tysiąca warszawiaków, którzy zginęli tam w trakcie Powstania Warszawskiego. Ponadto, w podziemiach od wieków są groby sióstr benedyktynek-sakramentek.

Tegoroczny Grób Pański w kościele św. Kazimierza nie różni się znacząco od tego co było w ubiegłym roku. – Figura Chrystusa owinięta w tiul i monstrancja z Najświętszym Sakramentem, to jest najważniejsze i na tym trzeba się skoncentrować – mówi s. Grażyna, która skończyła wydział sztuk pięknych w USA, a potem przez dekadę wykładała historię sztuki na amerykańskich uczelniach.

Zmartwychwstanie według artystów

Związek Kościoła z ludźmi sztuki ma wielowiekową tradycję. Widać to także w historii Grobów Pańskich. Kiedy patrzy się na te z przeszłości, to bardzo często przypominają one np. nieruchome dekoracje teatralne. Dzisiaj relacje twórców z religią znacząco się rozluźniły, ale nie wygasły. Warszawiacy mogą się o tym przekonać odwiedzając w czasie Wielkanocnym kościół Wizytek.

Od czasu, kiedy rektorem świątyni przy Krakowskim Przedmieściu 34 jest ks. prał. Aleksander Seniuk, co roku inny wybitny twórca prezentuje jak wg niego smutek Wielkiego Piątku przemienia się w radość Zmartwychwstania. Do tej pory byli to m.in.: Jerzy Nowosielski, Stanisław Dróżdż, Paweł Kowalewski, Koji Kamoji z Japonii.

Rok temu autorem Grobu Pańskiego w kościele Wizytek był Jarema Drogowski. Artysta na trzech monitorach przedstawił rejestrację wideo kiełkującego ziarna. Monitory co innego pokazywały w Wielki Piątek niż w Wielką Sobotę, a jeszcze co innego w Wielką Niedzielę.

Tak wysublimowane dzieła nie do wszystkich trafiają, ale jak mówi koordynator całego przedsięwzięcia Paweł Sosnowski, trzeba wiedzieć, jak profesjonalny artysta traktuje sztukę. – On nie stawia sobie celów ani społecznikowskich, ani politycznych. Jego celem nie jest także walka z przemocą czy inne popularne akcje – wyjaśnia Sosnowski i puentuje. – Sztuka jest prawdą, a celem artysty jest pokazanie prawdy o Zmartwychwstaniu, tak jak on to rozumie.

W tym roku w kościele Wizytek chrystologię Zmartwychwstania przygotował Marek Jarnowski. 60-letni grafik użył trzech płyt nagrobnych, a na samym ołtarzu umieścił chustę św. Weroniki.

Obrazy jednego z najbardziej znanych współczesnych malarzy norweskich – Hakona Gullvaga – znajdziemy natomiast w kompozycji Grobu Pańskiego w archikatedrze św. Jana Chrzciciela. – Niedawno pokazywaliśmy wystawę jego prac biblijnych. Wśród zwiedzających był kard. Kazimierz Nycz, który podpowiedział nam, aby wykorzystać twórczość Norwega tworząc Grób Pański – mówi nam ks. proboszcz Bogdan Bartołd.

Z monumentalnej kolekcji wykorzystano trzy płótna opowiadające o: męce, śmierci i zmartwychwstaniu. W Wielki Piątek, na tle obrazu przedstawiającego Baranka Bożego została umieszczona monstrancja z Hostią. A na dole położono kwiaty i figurę Chrystusa.

Nie odwracaj się

W polskiej tradycji budowania Grobów Bożych nierzadko można znaleźć odwoływania do aktualnych wydarzeń historycznych. W czasie zaborów i podczas okupacji na grobach pokazywano symbole narodowe. W okresie PRL częstym tematem było wskazywanie na potrzebę wolności i prawdy. Teraz częściej nawiązuje się do niebezpieczeństw, w jakie bezwiednie wpadamy podążając za nowymi trendami czy modami.

Przed takimi pułapkami ostrzega nas wizja, jaką w Wielkanoc można zobaczyć w kościele św. Anny. Za rozbitymi tablicami z Dekalogiem stoi wielki obraz, na którym ludzie ubrani w tzw. markowe ciuchy odwracają się od Boga, negują prawo moralne i wybierają mamonę. – Oni porzucają Dekalog. A podążają w kierunku tego, co daje krótkotrwałe światło, choć w rzeczywistości prowadzi ich to do ciemności – mówi ks. rektor Jacek Siekierski i przypomina. – Trzeba zaś wybierać to, co jest Bożym darem i prowadzi nas do Zmartwychwstania.

Nie jest to droga łatwa, bo jak głosi hasło w innej świątyni – w paulińskim kościele pw. Świętego Ducha (ul. Długa 3) – to „Krzyż bramą Pana”. Konstrukcja wyklejona ze styropianu została umieszczona na znajdującej się w świątyni bramie. Prowadzi ona do kaplicy Matki Bożej Jasnogórskiej, gdzie jest Grób Pański. Zajrzeć tam można właśnie przez ażurowy Krzyż. – W ten sposób chcieliśmy pokazać, że Krzyż jest bramą, która daje życie wieczne. Że nieroztropna jest ucieczka od miłości, która stawia wymagania – wyjaśnia o. Grzegorz Zakrzewski OSPPE.

Od kilku miesięcy w archidiecezji warszawskiej trwa peregrynacja obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, stąd w wielu świątyniach autorzy Grobów Pańskich nawiązują do Matki Chrystusa. Jedną z takich wizji, powiązaną także z historią Polski można zobaczyć w bazylice Świętego Krzyża. – Patrzymy na Matkę Bolesną i przez Nią pokazujemy też ważne daty z historii naszej Ojczyzny – mówi ks. proboszcz Zygmunt Berdychowski.

To ze świątyni znajdującej się przy Krakowskim Przedmieściu 3 najwięcej warszawiaków zaczyna swoją wędrówkę po Grobach Pańskich, aby lepiej i głębiej wniknąć w tajemnice męki, śmierci i Zmartwychwstania. I do takiej wędrówki w okresie Wielkiej Nocy zachęcamy także naszych Czytelników.

Tagi:
grób

Cmentarz papieży

2018-10-24 10:40

Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 43/2018, str. 18

Fabbrica di San Pietro in Vaticano
W Grotach Watykańskich znajduje się również grób Pawła VI – prosta marmurowa płyta w jednej z nisz grot.

Na początku IV wieku cesarz Konstantyn kazał wybudować bazylikę na stoku Wzgórz Watykańskich, ponieważ tutaj znajdował się grób św. Piotra. Bazylika Konstantyna była więc budynkiem, który naukowcy określają jako „coemeteria subteglata”, tzn. zadaszony cmentarz, a jedyną racją bytu nowej budowli był znajdujący się w jej centrum grób Apostoła. Należy przypomnieć, że katedrą biskupa Rzymu była od początku Bazylika św. Jana na Lateranie i tam do XIV wieku rezydowali papieże. Ale Bazylika św. Piotra była zawsze miejscem pochówku papieży – ich lista widnieje na marmurowej płycie umieszczonej na ścianie korytarza prowadzącego do zakrystii i skarbca świątyni. Monumentalne grobowce znajdują się w bazylice, ale ostatnio papieże byli chowani w Grotach Watykańskich, tzn. bardzo obszernej krypcie świątyni – powstała ona, gdy nową bazylikę wzniesiono trzy metry wyżej niż stara budowla Konstantyna. Groty Watykańskie mają trzynawowy plan i szerokie obejście wokół grobu św. Piotra, przy którym wybudowano kaplice różnych narodów, w tym również kaplicę polską.

Grobowce większości ostatnich papieży znajdują się przy lewej nawie grot. Tutaj można zobaczyć prostą płytę nagrobną kanonizowanego 14 października papieża Pawła VI. Tutaj także przez 38 lat (czerwiec 1963 r. – styczeń 2001 r.) stał prosty sarkofag Jana XXIII, wykonany z trawertynu, z napisem: Ioannes PP. XXIII. Po beatyfikacji doczesne szczątki tego papieża umieszczono w przezroczystym sarkofagu w jednym z ołtarzy bazyliki.

Po drugiej stronie lewej nawy znajduje się natomiast sarkofag Jana Pawła I, wykonany z szarego marmuru i ozdobiony pięknymi renesansowymi rzeźbami aniołów autorstwa znakomitego rzeźbiarza Andrei Bregno. Kiedyś stanowiły one część monumentalnego tabernakulum, w którym przechowywano jedną z najcenniejszych relikwii bazyliki – fragment włóczni św. Longinusa. Ponieważ Jan Paweł I zmarł nagle, rzemieślnicy Bazyliki św. Piotra musieli wykonać w rekordowym tempie sarkofag, o którym nikt wówczas nie myślał, zważywszy że papież Luciani dopiero co rozpoczął swój pontyfikat. Watykańscy robotnicy korzystali z pomocy firmy kamieniarskiej Di Pasqua, która współpracuje z administracją bazyliki.

Gdy zmarł Jan Paweł II, nisza, w której stał kiedyś sarkofag Jana XXIII, była już pusta. Dlatego „ziemny” grób na trumnę Papieża Polaka przygotowano właśnie tutaj – watykańscy robotnicy przez 3 dni i 3 noce pracowali, by w podłodze przygotować dużą komorę, do której złożono ciało zmarłego 2 kwietnia 2005 r. Ojca Świętego. Grób przykryto marmurową płytą z prostym napisem: IOANNES PAULUS II PP., poniżej umieszczono daty pontyfikatu: 16 X 1978 – 2 IV 2005. Po beatyfikacji Papieża jego trumnę przeniesiono pod ołtarz kaplicy św. Sebastiana, w prawej nawie bazyliki, gdzie znajdują się również monumenty ku czci jego poprzedników: Piusa XI i Piusa XII. Nisza została oczyszczona i przygotowana na przyjęcie szczątków kolejnego papieża.

W Grotach Watykańskich, w niszy między nawą główną i lewą nawą, trzy lata temu ustawiono nowy, pusty sarkofag z białego marmuru (ten rodzaj marmuru nazywany jest „bianco alpi”), udekorowany kolumienkami z alabastru. Wydaje się oczywiste, że tym razem zadbano o przygotowanie pochówku dla żyjących jeszcze papieży, urzędującego i seniora, by uniknąć „improwizacji” po ich śmierci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tajemnica Trzech dni

2019-04-10 10:24

Oprac. Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 15/2019, str. 18-19

Czy wiemy, kiedy tak naprawdę obchodzimy Triduum Paschalne? Co oznaczają gesty i symbole wykonywane w tym czasie w liturgii? Wyjaśniamy tajemnicę tych dni

Święta Paschalne rozpoczynają się Mszą Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek (tak naprawdę ta Msza należy już do piątku), a kończą drugimi Nieszporami w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. Triduum to piątek, sobota i niedziela (a nie czwartek, piątek i sobota). Święto, choć składa się z trzech dni, a każdy z nich ma inny charakter i świętujemy go w odmienny sposób, to jednak mamy do czynienia z jedną uroczystością – jedną tajemnicą: męką, śmiercią i zmartwychwstaniem naszego Pana.

Rozpoczynająca Święte Triduum Paschalne Msza Wieczerzy Pańskiej, która jest sprawowana w czwartek wieczorem (według tradycji żydowskiej, a także kościelnej, mówiącej o tym, że dzień zaczyna się po zachodzie słońca), należy już tak naprawdę do Wielkiego Piątku.

Po Mszy Wieczerzy nie ma błogosławieństwa, nie kończymy liturgii, bo ona jest kontynuowana w Liturgii Wielkiego Piątku (zwróćmy uwagę, że liturgii w Wielki Piątek nie zaczyna się znakiem krzyża).

Podczas Liturgii Wielkiego Piątku spożywamy przeistoczone Ciało Chrystusa. Przeistoczone kiedy? Właśnie podczas Mszy Wieczerzy. Podczas obydwu liturgii czyta się tę samą Ewangelię wg św. Jana. To tak naprawdę ta sama Eucharystia.

Mandatum, czyli umycie nóg

Obrzęd charakterystyczny dla Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek jest nawiązaniem do gestu Pana Jezusa, opisanego przez św. Jana Ewangelistę: „I zaczął obmywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany” (13, 5). Obrzęd ten przypomina wszystkim sprawującym jakąkolwiek władzę w Kościele, w jaki sposób winni sprawować swój urząd – służąc i miażdżąc nieustannie swoją pychę.

Obnażenie ołtarza

Na koniec Mszy Wieczerzy Pańskiej, gdy Najświętszy Sakrament przenosi się do kaplicy przechowania, ołtarz zostaje obnażony. Nie ma obrusów, nie ma świeczników. Ten znak jest czyniony na pamiątkę obnażenia Jezusa z szat. Odbywa się on w milczeniu. Dawniej recytowano podczas tej czynności słowa psalmu: „Moje szaty dzielą między siebie i losy rzucają o moją suknię” (Ps 22,19).

Prostracja

To symboliczny gest padnięcia na twarz, rozpoczynający Liturgię Męki Pańskiej w Wielki Piątek. Biskup (lub przewodniczący liturgii) pada na twarz – jest to bardzo przejmujący znak, który odnosi nas również do momentu święceń prezbiteratu. Liturgia przypomina kapłanom, że kapłaństwo to tajemnica krzyża.

Adoracja Krzyża

Jest to kulminacyjny moment wielkopiątkowej liturgii.

Krzyż jest przysłonięty fioletową zasłoną. Adoracja Krzyża jest poprzedzona trzykrotnym wezwaniem: „Oto drzewo krzyża”, któremu towarzyszy stopniowe odsłanianie belek krzyża.

Zgodnie z tradycją Kościoła podchodzący do adoracji biskup w geście pokory ściąga ornat i buty.

Czuwanie na cześć Pana

Wszystkie obrzędy Wigilii Paschalnej odbywają się w nocy, nie wolno ich rozpocząć, zanim nie zapadnie zmrok, a należy je zakończyć przed świtem niedzieli. Charakter czuwania nawiązuje do istotnych wydarzeń w historii zbawienia, jak również jest wyrazem czujności chrześcijanina – oznacza gotowość na przyjście Pana.

Ogień

Na rozpoczęcie Liturgii Wigilii Paschalnej poza kościołem w odpowiednim miejscu przygotowuje się ognisko w celu pobłogosławienia nowego ognia. Jego płomień powinien być taki, aby rozproszyć ciemności i rozjaśnić noc. Duże znaczenie w tym obrzędzie ma zestawienie ciemności i światła, aby doświadczyć, z czego wyprowadził nas Chrystus. Światło Chrystusa wkracza w życie, aby rozproszyć ciemności. W historii zbawienia światło towarzyszy ukazywaniu się Boga (krzak gorejący, słup ognia, który prowadził Izraelitów).

Paschał

Od ogniska zapalamy świecę paschalną. To duża, bogato zdobiona woskowa świeca przygotowana na początku Wigilii Paschalnej. Wnoszona do nieoświetlonego kościoła staje się pierwszą zwiastunką Zmartwychwstania. Po wezwaniu: „światło Chrystusa” jej płomień zostaje przekazany wiernym i po chwili cała świątynia zostaje opromieniona blaskiem świec.

Na świecy umieszczone są symbole: cyfry bieżącego roku oraz pierwsza i ostatnia litera greckiego alfabetu – odnoszą się one do Chrystusa Zmartwychwstałego, który jest Panem czasu. Natomiast przez pięć „gwoździ” wspomina się zbawczy wymiar Męki Jezusa i poniesionych przez Niego ran.

Liturgia chrzcielna

Wielka Noc Zmartwychwstania jest najbardziej odpowiednim czasem do udzielania chrztu. Woda staje się symbolem obmycia z grzechu pierworodnego, co dokonuje się w chrzcie. Chrzest lub odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych stają się centrum Paschy. Po chrzcie następuje wyrzeczenie się zła i wyznanie wiary. Jest ono złączone z tajemnicą chrztu i stanowi jego integralną część. Co raz dokonało się w chrzcie, Bóg będzie powtarzał przez różne wydarzenia w całym naszym życiu.

Procesja rezurekcyjna

To uroczyste ogłoszenie zmartwychwstania Chrystusa i wezwanie całego stworzenia do udziału w Jego triumfie. Procesja może się odbyć na zakończenie Wigilii Paschalnej, w nocy z soboty na niedzielę lub o świcie w wielkanocny poranek przed tradycyjną Rezurekcją. Na czele procesji niesie się krzyż przyozdobiony czerwoną stułą lub figurę Zmartwychwstałego – oba znaki symbolizują zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią, piekłem i szatanem.

Wykorzystano treści katechez Wspólnoty Miłości Ukrzyżowanej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież umył nogi więźniom w podrzymskim Velletri

2019-04-18 20:11

pb (KAI/vaticannews) / Velletri

Papież dokonał tradycyjnego obrzędu umycia nóg na pamiątkę czynu Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy. W tym roku Franciszek zrobił to w więzieniu w podrzymskim mieście Velletri, gdzie odprawił wielkoczwartkową Mszę św. Wieczerzy Pańskiej. - Bycie sługą to reguła Ewangelii - mówił w homilii. Przeszedł też przez Drzwi Święte, które powstały w więzieniu w 2015 r. z okazji ogłoszonego przez Ojca Świętego w całym Kościele Jubileuszowego Roku Miłosierdzia.

Papież symbolicznie umył nogi 12 więźniom pochodzącym z czterech krajów: 9 z Włoch, 1 z Brazylii, 1 z Wybrzeża Kości Słoniowej i 1 z Maroka. W czasie liturgii używał drewnianego pastorału.

W krótkiej, improwizowanej homilii Franciszek przypomniał słowa Jezusa, że Ojciec dał Mu „wszelką władzę”. Ten, który jest Panem zrobił coś, co w tamtej epoce należało do obowiązków niewolnika - umył innym stopy i zalecił, żebyśmy robili to samo, służąc sobie nawzajem, będąc „braćmi w służbie”, a nie dominując nad innymi czy ich depcząc. Na tym polega braterstwo, które „zawsze jest pokorne i służebne”, stwierdził papież.

Podkreślił, że każdy biskup choć raz w roku imituje ten gest Jezusa, by samemu sobie uświadomić, że nie jest najważniejszy, lecz jest najbardziej sługą. - Każdy powinien być sługą innych. To jest reguła Ewangelii - wskazał Franciszek, dodając, że w naszych sercach powinna być „miłość służebna”.

Zauważył, że wśród uczniów Jezusa ma być inaczej niż wśród władców narodów, którzy dominują nad innymi. - Największy powinien służyć najmniejszemu. Ci, którzy czują się najwięksi, powinni być sługami - zaznaczył Franciszek. Zachęcił, byśmy wszyscy byli dla siebie nawzajem coraz bardziej sługami, przyjaciółmi i braćmi.

Po Mszy św. papieżowi podziękowała dyrektorka więzienia Maria Donata Iannantuono. Przedstawiła mu realia życia i pracy w zakładzie karnym w Velletri. Mówiła m.in. przepełnieniu ośrodka, w którym jest miejsce na ok. 400 więźniów a przebywa obecnie ponad 570. Wspomniała też o braku wystarczającej liczby personelu więziennego i trudnościach w realizowaniu programów reedukacyjnych. Wyraziła nadzieję, że papieska wizyta w tym miejscu zwróci uwagę odpowiednich władz na braki w obecnym systemie. „Chcielibyśmy, aby nasze więzienie stało się kuźnią legalności” – podkreśliła Iannantuono.

Następnie przedstawiciele więźniów i służby więziennej wręczyli Franciszkowi prezenty. Papież otrzymał w darze m.in. wykonany przez osadzonych krzyż.

Już po raz piąty Ojciec Święty sprawował liturgię Wieczerzy Pańskiej pośród więźniów. Tym razem w więzieniu w Velletri, 40 km na południe od Rzymu. Jest to jeden z najnowszych zakładów penitencjarnych we Włoszech. Jedna trzecia osadzonych to obcokrajowcy. W więzieniu mogą korzystać z bogatej oferty oświatowej, poczynając od kursów alfabetyzacji przez szkoły zawodowe i średnie, aż po kursy jogi czy degustacji wina.

Sprawowanie wieczornej liturgii Wielkiego Czwartku w więzieniach to zwyczaj, który obecny papież zapoczątkował już w Argentynie jako arcybiskup Buenos Aires.

Przed rokiem Franciszek przewodniczył liturgii Wieczerzy Pańskiej w rzymskim więzieniu Regina Coeli”; w 2017 r. w więzieniu w Paliano na terenie diecezji Palestrina nieopodal Rzymu; w 2016 r. w ośrodku dla uchodźców ubiegających się o azyl (CARA) w Castelnuovo di Porto; w 2015 r. w rzymskim więzieniu Rebibbia; w 2014 r. w domu opieki Santa Maria della Provvidenza, należącym do Fundacji ks. Gnocchiego, zaś w 2013 r. w zakładzie karnym dla nieletnich Casal del Marmo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem