Reklama

Dziewięciu kandydatów rozpoczęło formację w seminarium 35+

2014-10-07 18:09

awo, rl / Warszawa / KAI

BOŻENA SZTAJNER

Dziewięciu kandydatów z pięciu diecezji rozpoczęło okres propedeutyczny w Ogólnopolskim Seminarium dla Starszych Kandydatów do Święceń – poinformował KAI bp Grzegorz Ryś. Podczas 366. zebrania plenarnego Episkopatu Polski przedstawił biskupom relację na temat obecnego stanu prawnego nowo powstałego seminarium. Watykańska kongregacja ds. duchowieństwa zatwierdziła jego statut ad experimentum na 3 lata.

Pierwsi alumni seminarium dla Starszych Kandydatów do Święceń są w wieku od 35 do 57 lat. Czterech z nich ma już za sobą ukończone studia, w tym gronie jest m.in. teolog, psycholog i historyk, dwóch jest ponadto w trakcie studiów doktoranckich. Pochodzą z archidiecezji krakowskiej, katowickiej, wrocławskiej oraz diecezji elbląskiej i zielonogórsko-gorzowskiej.

Jeden z przyjętych jest po stwierdzonej nieważności małżeństwa. - Takich kandydatów było w sumie pięciu, ale w ich wypadku wymagane jest głębsze rozeznanie i na ten moment nie zostali oni przyjęci. Wszystkich zainteresowanych było 35, zgłosiło się 19, przyjęliśmy 9 – powiedział bp Ryś. Warunkiem przyjęcia było skierowanie kandydata przez biskupa diecezjalnego, gdyż w przyszłości, po ukończeniu seminarium każdy z nich będzie święcony przez biskupa macierzystej diecezji.

Seminarzyści 35+ zamieszkali już w Krakowie-Nowej Hucie przy prowadzonej przez cystersów parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej na osiedlu Szklane Domy. Siedzibą seminarium jest dawny internat prowadzonej przez cystersów szkoły.

Reklama

Formacja seminaryjna starszych kandydatów rozpoczęła się tzw. rokiem propedeutycznym. Ten etap służy rozeznaniu powołania i wprowadzeniu w życie duchowe. Dalsza formacja w seminarium będzie trwała 5 lat i przebiegała zgodnie ze wskazaniami Stolicy Apostolskiej oraz „Zasadami formacji kapłańskiej w seminariach duchownych w Polsce”.

- To seminarium nie może przygotowywać kapłanów drugiej kategorii. Ich formacja musi być równie dobra albo lepsza – podkreśla bp Ryś, przywołując rozmowy z sekretarzem watykańskiej Kongregacji ds. Duchowieństwa abp. Jorge Carlosa Patróna Wonga.

Niewątpliwie, jak mówi bp Ryś, formacja starszych kandydatów będzie miała charakter zindywidualizowany. Dominantą roku propedeutycznego jest życie duchowe, ale w jego programie znajdą się też elementy studiów filozoficzno-teologicznych - zapewnia. Każdy z kandydatów będzie miał najprawdopodobniej indywidualny tok studiów.

Studia będą odbywać na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, ale zgodnie ze statutem alumni, nie będą mieli obowiązku uzyskania magisterium.

Zdaniem bp. Rysia, fakt umiejscowienia Ogólnopolskiego Seminarium dla Starszych Kandydatów do Święceń przy dynamicznej parafii krakowskiej jest atutem, gdyż dzięki temu formacja pastoralna tych alumnów będzie bardzo konkretna. Poza tym część formacji duszpasterskiej będą odbywać we własnych diecezjach czy to w formie praktyk wakacyjnych czy pod okiem proboszcza parafii, z której pochodzą, lub innego kapłana wskazanego przez biskupa diecezjalnego.

Rektorem seminarium 35+ Episkopat mianował ks. dr. Józefa Morawę. – To człowiek ogromnie doświadczony. Przez lata był prefektem a potem rektorem seminarium duchownego w Krakowie. Po zakończeniu tej posługi był odpowiedzialny za formację stałą księży archidiecezji krakowskiej. Poza tym jest wybitnym teologiem, specjalizującym się w teologii fundamentalnej, związanym z UPJPII – opowiada bp Ryś. Natomiast jego współpracowników, zgodnie ze statutem, mianował metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. Ojcem duchownym został ks. dr Lucjan Bielas, kapłan o dużym doświadczeniu, wieloletni duszpasterz akademicki, który posługiwał nie tylko w Polsce ale także za granicą i – jak podkreśla bp Ryś – ma szeroki ogląd Kościoła.

Krakowski biskup pomocniczy przypomina, że utworzenie Ogólnopolskiego Seminarium dla Starszych Kandydatów do Święceń było inicjatywą środowiska rektorów a pierwszy pomysł pojawił się na zebraniu tego grona przed czterema laty. - Co roku do poszczególnych seminariów zgłaszali się bowiem mężczyźni w wieku ponad 30-40 lat. Dotychczas nie było w Polsce powszechnej praktyki przyjmowania ich do seminariów, ale utworzenie Ogólnopolskiego seminarium świadczy jednak o tym, że przestaliśmy się bać takiej możliwości, że zaczynamy formować do kapłaństwa kogoś, kto przekroczył czterdziestkę – zauważa bp Ryś.

W trakcie tegorocznej rekrutacji skrystalizowała się także nowa funkcja tego seminarium – utrzymywanie kontaktów i formacja wstępna ewentualnych zainteresowanych. - Oprócz dziewięciu kandydatów, których już przyjęto, kilku innym zaproponowano roczny, stały kontakt z ojcem duchownym seminarium, z możliwością przyjazdu na dni skupienia itp.

Ogólnopolskie Seminarium dla Starszych Kandydatów do Święceń zostało erygowane przez Konferencję Episkopatu Polski 11 czerwca br. i jej będzie podlegało. Polski Episkopat uznał za „znak czasu” wzrastająca liczbę mężczyzn w późniejszym wieku wyrażających chęć życia w kapłaństwie, dlatego celem tego międzydiecezjalnego seminarium będzie przygotowanie do sakramentu święceń kandydatów, którzy ze względu na wiek wymagają odrębnego toku formacji.

Mężczyźni ci muszą się legitymować świadectwem maturalnym oraz skierowaniem przez biskupa diecezji, z której pochodzą. Jeśli wcześniej żyli w małżeństwie powinni przedstawić dokument o ustaniu małżeństwa czyli świadectwo śmierci żony lub prawomocną decyzję o stwierdzeniu nieważności tego małżeństwa.

Biskup kierując kandydatów do takiego seminarium powinien wcześniej zasięgnąć opinii proboszcza lub innego duszpasterza ale też świeckich, na temat zgłaszającego się kandydata. Jednak ostateczną decyzję o ich przyjęciu podejmie rektor po wysłuchaniu opinii pozostałych formatorów.

Według statutu, szczególnego rozeznania wymagają kandydatury mężczyzn, którzy mają potomstwo, uzyskali stwierdzenie nieważności swojego małżeństwa, byłych alumnów oraz tych, którzy przekroczyli 60 rok życia.

Tagi:
seminarium kapłaństwo

Reklama

Gdzie mnie, Boże, poślesz...

2019-03-14 09:50

Kamil Krasowski

O rozeznawaniu swojego powołania do kapłaństwa i otwartości na wolę Pana Boga opowiada kl. Dawid Klepusewicz.

Karolina Krasowska
Dawid Klepusewicz jest klerykiem 5 roku seminarium w Paradyżu. Pochodzi z parafii św. Józefa w Nowej Soli. Lubi słuchać muzyki i oglądać filmy (z wyjątkiem horrorów).

Kamil Krasowski: - Jak rozpoczęła się Twoja „przygoda” z powołaniem ?

Dawid Klepusewicz: - Myśli o kapłaństwie pojawiały się u mnie już w dzieciństwie. Trochę miała na to wpływ moja babcia, trochę ksiądz katecheta. W wieku 10 lat zostałem ministrantem. Coraz bardziej rozpoznawałem, że to może być droga, którą mogę pójść w przyszłości.

Pełna treść tego artykułu z NIEDZIELI 11/2019 dostępna w wersji drukowanej tygodnika. Zapraszam, Kamil Krasowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Ryś na KUL: nasz układ z Chrystusem nie jest układem dwóch równych partnerów

2019-03-18 09:05

olc / Lublin (KAI)

„Nasz układ z Jezusem Chrystusem nie jest układem dwóch równych partnerów. Jezus określa warunki. To co mu poddasz, będzie przemienione. To, czego mu nie poddasz nie będzie przemienione” – mówił abp Grzegorz Ryś podczas Mszy świętej rozpoczynającej rekolekcje wielkopostne w Kościele Akademickim KUL, które do wtorku głosił będzie metropolita łódzki.

BP KEP

Odnosząc się do czytania mówiącego o historii Abrahama rekolekcjonista zauważył: „Co roku Kościół stawia nas przed figurą Abrama pytając nas o naszą wiarę. Pytaniem tych rekolekcji nie jest, czy wierzyliśmy dzisięć lat temu, tylko czy wierzymy dzisiaj”.

Abp Ryś wyjaśniał, że Bóg wyprowadził Abrama poza porządek natury, ponieważ człowiek wierzący odkrywa całkiem inne prawo, które jest prawem modlitwy, dobrych czynów, stawania się kimś innym w Bogu. Jest prawem przemienienia.

„Ta przemiana, która się stała w Abramie, że stał się Abrahamem i ojcem potomstwa licznego jak gwiazdy na niebie później dzieje się ciągle. Jakub nie zostanie ojcem narodu, dopóki nie zostanie Izraelem. Szymon nie zostnie głową Kościoła, dokąd nie stanie się Piotrem. Paweł nie stanie się apostołem narodów, dokąd z Szawła nie stanie się Pawłem. Za każdym razem idzie o to samo, to znaczy musi umrzeć ten człowiek, który się opiera na sobie” – mówił rekolekcjonista.

Ostrzegł też, że przemienienie nie dokonuje się w nieprzyjaciołach krzyża Jezusa Chrystusa. Należy przyjąć miłość Boga i oprzeć się na niej, a nie na prawie, przepisach i przynależności.

Jako przykład przemiany abp Ryś przywołał św. Pawła, który w krótkim czasie przestał być prześladowcą chrześcijan i sam zdecydowanie udał się do Rzymu ze świadomością czekającego go męczeństwa. Przypomniał słowa znanego teologa, Hansa Ursa von Balthasara, że prawo, które odwzorowuje swoim życiem Jezus, potem św. Paweł, jest prawem przez które musi przejść każdy z nas i Kościół w każdym pokoleniu.

„My nie jesteśmy skazani na życie w grzechu i klęskę w tej walce. Pod warunkiem, że się poddamy temu prawu Jezusa Chrystusa. Prawu miłości, która nie szuka dla siebie bezpieczeństwa. I wtedy dokonuje się przemienienie” – przekonywał abp Ryś.

Na zakończenie homilii podsumował: „Przestań opierać się na sobie. Oprzyj się na Bogu, który jest Miłością. I On nam to mówi, tak jak mówił Abramowi: „Ja ci to zrobię. Wierzysz w to?” To jest pytanie tej niedzieli”.

Tematem rozważań rekolekcyjnych jest „Stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się Synów Bożych”. Nauki głoszone będą w poniedziałek i wtorek podczas Mszy świętych o 12.30 i 19.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: Krzyż to nie drzewo hańby - to drzewo życia

2019-03-19 07:22

- Krzyż przedstawiony jako drzewo życia - nie hańby, nie potępienia, nie martwych belek niosących śmierć. Drzewo życia. Bo właśnie umierając na krzyżu, Chrystus dał tym wszystkim, którzy w Niego – Zbawiciela i Odkupiciela – uwierzyli, dał życie - mówił abp Marek Jędraszewski w kościele stacyjnym - Bazylice św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa Męczennika w Krakowie na Skałce.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Przeor klasztoru na Skałce o. Grzegorz Prus OSPPE wyjaśnił, że tradycja liturgicznego wędrowania papieża po kościołach stacyjnych w Rzymie trwała do początków XIV wieku, a po przerwie przywrócono ją w wieku XX. Wytłumaczył, że duchowość liturgii stacyjnej koncentruje się wokół elementu pokutnego i ukazuje miasto jako przestrzeń świętą, a przybycie biskupa do poszczególnych świątyń umacnia jedność Kościoła.

Przeor przywitał metropolitę krakowskiego i podkreślił duchowe połączenie z Bazyliką św. Klemensa w Rzymie, która w tym czasie jest świątynią stacyjną.

W homilii abp Marek Jędraszewski, odnosząc się do słów Ewangelii, zaznaczył, że mówi ona o miłosierdziu, które jako ludzie mamy sobie okazywać, by móc dostąpić go od Boga. Ewangelia ta zawiera dwa wezwania o charakterze negatywnym: nie sądźcie i nie potępiajcie oraz dwa o charakterze pozytywnym: dawajcie i odpuszczajcie.

– Oto pełna prawda o Bożym miłosierdziu, które domaga się także abyśmy i my byli miłosierni na wzór Ojca. Ta prawda znajduje swoje najbardziej głębokie urzeczywistnienie i swój wyraz w Krzyżu Pana naszego Jezusa Chrystusa.

Metropolita przypomniał, że równoległym kościołem stacyjnym w Rzymie jest Bazylika św. Klemensa papieża. To dom, w którym według tradycji mieszkał św. Klemens – czwarty z papieży. Św. Klemens zginął podczas prześladowań Domicjana pod koniec I wieku. Arcybiskup wyjaśnił, że w tej bazylice w niezwykły sposób przemawia mozaika krzyża umieszczona w apsydzie górnej bazyliki.

– Krzyż przedstawiony jako drzewo życia – nie hańby, nie potępienia, nie martwych belek niosących śmierć. Drzewo życia. Bo właśnie umierając na krzyżu, Chrystus dał tym wszystkim, którzy w Niego – Zbawiciela i Odkupiciela – uwierzyli, dał życie. I stąd te cudowne żywe gałązki, które odchodzą od filaru samego krzyża.

Arcybiskup tłumaczył, że wokół tego krzyża znajduje się 12 gołębi, które symbolizują 12 Apostołów. Widnieją tam także dwie postaci: Matki Najświętszej i św. Jana oraz zwierzęta zbliżające się do wody tryskającej z krzyża, która symbolizuje wody chrztu świętego. Metropolita wyjaśnił, że poniżej znajduje się bazylika dolna, a pod nią miejsce, gdzie mieszkał św. Klemens.

– Znajdujemy tam szczególny architektoniczny zapis wczesnego zmagania dwóch światów. Z jednej strony są tam fragmenty Mitreum – świątyni pogańskiej (…) a obok tego pozostałości domu, który zapewne służył jako schronienie, ale także jako pierwszy kościół dla grupki chrześcijan skupionych wokół św. Klemensa.

Następnie arcybiskup wspomniał wielkie prześladowania pierwszych chrześcijan, spalenie Rzymu przez Nerona czy pokazowe pozbawianie życia chrześcijan w Koloseum.

– Ileż trzeba było mieć wtedy wiary, że krzyż ostatecznie zwycięży, ile trzeba było męczeńskiej krwi chrześcijan, by mogły się rodzić nowe pokolenia, składające się na wielką wspaniałą historię Kościoła, Kościoła, który właśnie dzięki męczeńskiej krwi chrześcijan stawał się ciągle silny, młody na wzór Chrystusa. Wielka historia zwycięskiego krzyża, wielka historia prawdy, która z tego krzyża nieustannie płynie z pokolenia na pokolenie wszędzie tam, gdzie dociera Ewangelia. Prawda o miłosierdziu, o tym że ponad wstyd, upadek i upokorzenie jest gest miłości miłosiernej, dzięki której Bóg Ojciec w swoim Synu, mocą Ducha Świętego przygarnia nas do siebie i czyni nas na nowo swoimi dziećmi.

Na zakończenie homilii metropolita krakowski podkreślił, że dzisiejsze rozważanie krzyża jako drzewa życia, w kościele na Skałce łączy się ze wspomnieniem męczeńskiej śmierci św. Stanisława i wielu innych braci i sióstr, którzy za św. Andrzejem powtarzali: „Witaj krzyżu moja jedyna nadziejo”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem