Reklama

Pogromca rakiet

2015-04-14 12:43

Witold Iwańczak
Niedziela Ogólnopolska 16/2015, str. 40-41

Archiwum PIT
Janusz Groszkowski – dyrektor Państwowego Instytutu Telekomunikacyjnego

Był kandydatem do Nagrody Nobla. Dzięki jego badaniom są dziś telefony komórkowe, których sam nie doczekał

Już w latach 70. ubiegłego wieku Janusz Groszkowski twierdził, że niedługo pojawi się możliwość wymiany informacji między ludźmi na różnych kontynentach dzięki wykorzystaniu satelitów. Skonstruował pierwszy na świecie magnetron metalowy, który umożliwił Anglikom wykrywanie niemieckich samolotów w bitwie o Wielką Brytanię. Rozpracował dla Armii Krajowej system sterowania rakietami V-2. Światowej sławy uczony, pionier polskiej radioelektroniki, twórca oryginalnej metody analizy elektrycznych drgań nieliniowych znanej w literaturze pod nazwą metody harmonicznych Groszkowskiego. Do dziś cenione są w świecie jego badania w tematyce wysokiej próżni, dzięki której stała się możliwa produkcja układów półprzewodnikowych. Mawiał, że prawdziwy uśmiech to najpiękniejsza z rzeczy, jaką możemy ofiarować swoim bliźnim.

Rodzina

Janusz Groszkowski urodził się 21 marca 1898 r. w Warszawie jako syn Teodora (1863 – 1930) i Marii z d. Lewkowicz (1887 – 1906). Już w wieku 8 lat został osierocony przez matkę, która spłonęła w pożarze. Kolejnym wstrząsem w jego młodości był wybuch I wojny światowej tuż przed ukończeniem przez niego gimnazjum. Ojciec profesora był entuzjastą postępu technicznego. Zafascynowany działalnością Thomasa Edisona nawiązał z nim nawet kontakt korespondencyjny. Był też przychylny zainteresowaniom technicznym syna. Januszowi pomagał również jego starszy brat. Gdy w 1915 r. otworzono Politechnikę Warszawską, Groszkowski został jednym z pierwszych studentów tej uczelni, początkowo na Wydziale Mechanicznym, a później na Wydziale Elektrotechnicznym. Ukończył studia i uzyskał stopień inżyniera elektryka w 1922 r. W tym samym roku Janusz Groszkowski zawarł związek małżeński z Marią Komicz, a 4 lata później przyszła na świat ich jedyna córka Krystyna (dr ginekologii Polskiego Instytutu Onkologicznego im. Marii Skłodowskiej-Curie), w 1944 r. Krystyna wyszła za mąż za architekta Władysława Łukawskiego, kolegę z AK. Ich dzieci również poszły śladem swego dziadka i poświęciły się działalności naukowej. Wnuczka Barbara (ur. 1950), która specjalizuje się w filologii orientalnej, ukończyła studia na Uniwersytecie Warszawskim, a wnuk Krzysztof (ur. 1953) ukończył studia medyczne i uzyskał stopień naukowy doktora w dziedzinie chirurgii.

Praca naukowa

Janusz Groszkowski rozpoczął działalność naukową już na studiach, w 1917 r. opublikował swój pierwszy artykuł. W 1919 r. został członkiem Stowarzyszenia Elektryków Polskich (SEP). W czasie studiów został asystentem w Katedrze Miernictwa Elektrotechnicznego, a od roku 1922 prowadził już zajęcia jako najmłodszy wykładowca Politechniki Warszawskiej. Jednocześnie był oficerem wojsk łączności, zajmującym się organizacją wojskowego przemysłu radiotechnicznego. Już w 1923 r. z jego inicjatywy zaczęło wychodzić czasopismo „Przegląd Radjotechniczny”. Był jego założycielem, redaktorem naczelnym i głównym autorem aż do ostatniego numeru, który ukazał się z datą 21 sierpnia 1939 r. W 1928 r. Janusz Groszkowski obronił rozprawę doktorską i w tym samym roku na podstawie pracy o obniżaniu częstotliwości uzyskał stopień docenta habilitowanego. Od tego momentu całkowicie poświęcił się pracy naukowej na politechnice. Już w następnym roku otrzymał tytuł profesora nadzwyczajnego oraz został kierownikiem Katedry Radiotechniki. W 1935 r. został mianowany profesorem zwyczajnym Politechniki Warszawskiej oraz wybrany na dziekana Wydziału Elektrycznego tej uczelni. W roku 1937 Janusz Groszkowski, wraz ze swym najbliższym współpracownikiem Stanisławem Ryżką, zastosował po raz pierwszy na świecie katodę tlenkową w magnetronie (to lampa stosowana do wzmocnienia sygnałów o wyższych częstotliwościach), a w 1939 r. skonstruował (również jako pierwszy na świecie) magnetron metalowy z obwodami wewnętrznymi, katodą tlenkową i korpusem chłodzonym olejem. Wyniki tych prac przyczyniły się do skonstruowania w Wielkiej Brytanii w 1940 r. magnetronu o mocy impulsowej 100 kW, który odegrał bardzo ważną rolę w pierwszym okresie II wojny światowej, umożliwiając aliantom skuteczną obronę przed nalotami nieprzyjacielskich samolotów.

Reklama

Okres II wojny światowej

Po 1 września 1939 r. Groszkowski otrzymał ze Sztabu Wojska Polskiego rozkaz ewakuacji (wraz z Państwowym Instytutem Telekomunikacyjnym) na wschód kraju. Do roku 1941 przebywał we Lwowie, gdzie – za (cudem uzyskaną) zgodą władz radzieckich – zorganizował Katedrę Radiotechniki w Instytucie Politechnicznym i został wykładowcą. Skupił wokół siebie liczne grono Polaków, którym zapewniał możliwie bezpieczne warunki pracy naukowej w okresie okupacji. Po ataku Niemców na ZSRR wrócił do Warszawy i wykładał w Państwowej Wyższej Szkole Technicznej, utworzonej za zgodą władz okupacyjnych w gmachach politechniki. Brał czynny udział w ruchu oporu i jako żołnierz Armii Krajowej rozszyfrował układ sterowania niemieckich pocisków rakietowych V-2. Dzięki pracom profesora już przedwojenne polskie radiostacje wykazywały stabilność częstotliwości na najwyższym światowym poziomie, a radiostacje ruchu oporu w czasie okupacji zaopatrywane były w najwyższej klasy stabilizatory piezokwarcowe jego konstrukcji.

Dokonania i dorobek naukowy

Prof. Groszkowski był organizatorem życia naukowego w kraju. W 1934 r. stworzył Instytut Radiotechniczny, którym kierował do wybuchu wojny (późniejszy Państwowy Instytut Telekomunikacyjny). Był inicjatorem w 1937 r. pierwszych polskich prób telewizji. Po wojnie przystąpił do odbudowy polskiej nauki, m.in. jako współtwórca Polskiej Akademii Nauk, której przez wiele lat był prezesem. W latach 20. był współzałożycielem Warszawskiego Radioklubu rozwijającego zorganizowaną działalność radioamatorską w kraju. Był pierwszym prezesem Polskiego Związku Krótkofalowców, prezesem SEP, członkiem honorowym wielu stowarzyszeń zagranicznych. Dorobek profesora obejmuje 361 publikacji i 16 chronionych patentami wynalazków. Owocem jego pracy dydaktycznej i ogromnej wiedzy są 33 promowane doktoraty. Skonstruował unikatowe próżniomierze jonizacyjne do pomiaru najniższych ciśnień, a do ostatniej chwili życia pracował nad książką o bardzo wysokiej próżni. Osiągnięcia naukowe profesora w tej dziedzinie są stale cytowane przez wielu autorów w literaturze naukowej najwyższej światowej rangi. Jednak najbardziej rozsławiła go w świecie jego praca opublikowana w 1932 r., w której wyprowadził wzór (zwany również równaniem Groszkowskiego) określający zmiany częstotliwości drgań układu od zawartości harmonicznych. Teoria prof. Groszkowskiego wyprzedziła współczesnych mu badaczy, którzy początkowo nie rozumieli jej znaczenia. Wśród wielu odznaczeń, jakie otrzymał, najwyżej cenił Złoty Krzyż Orderu Virtuti Militari.

Lata powojennej działalności

Kiedy tylko było to znów możliwe, profesor wznowił swoją działalność na Politechnice Warszawskiej i ponownie objął kierownictwo Katedry Radiotechniki. Miał również wykłady na Politechnice Łódzkiej oraz Wojskowej Akademii Technicznej. Kontynuował także prace nad organizowaniem i rozwijaniem placówek badawczych, zwłaszcza w dziedzinie elektroniki. Był założycielem Zakładu Elektroniki przy PAN. Wchodził w skład rad programowych czasopism naukowych, m.in. był redaktorem naczelnym wydawnictw periodycznych PAN: „Archiwum Elektrotechniki” (1952-71) i „Nauka Polska” (1963-71). Był dyrektorem Instytutu Podstawowych Problemów Techniki (1961-63), z której to funkcji ustąpił po wybraniu go na prezesa Polskiej Akademii Nauk. W 1968 r. przeszedł na emeryturę, jednak cały czas pracował w swoim laboratorium. W roku 1972 został posłem na Sejm PRL VI kadencji i zastępcą przewodniczącego Rady Państwa. Bezskuteczność jego licznych interwencji poselskich u ówczesnych władz PRL skłoniły go najpierw do złożenia „Memoriału do Rady Państwa o postępowaniu organów wymiaru sprawiedliwości”, a następnie do zrzeczenia się mandatu posła na Sejm i wszystkich funkcji państwowych w proteście wobec zmian w konstytucji, ustanawiających wiodącą rolę PZPR i sojusz z ZSRR (1976 r.). Przypłacił to zawałem serca. Do życia publicznego powrócił na krótko w roku 1980. Był wówczas doradcą wielu środowisk ówczesnej „Solidarności”. Zmarł 3 sierpnia 1984 r. w Warszawie. Jest pochowany na Cmentarzu Powązkowskim.

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek u św. Marty: na Boże Narodzenie trzeba przygotowywać się z wiarą

2018-12-10 12:00

st (KAI) / Watykan

Do przeżywania Bożego Narodzenia z wiarą, a nie na sposób światowy czy wręcz pogański zachęcił Ojciec Święty podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii papież nawiązał do czytanego dziś fragmentu Ewangelii (Łk 5,17-26) opisującego uzdrowienie paralityka, spuszczonego przez dach. Zaznaczył, że wiara napełnia odwagą i jest drogą, by poruszyć serce Jezusa.

Grzegorz Gałązka

„Prosiliśmy o wiarę w tajemnicę Boga, który stał się człowiekiem. Wiara także dzisiaj, w Ewangelii, ukazuje, w jaki sposób dotyka serca Pana. Jezus często powraca do katechezy na temat wiary, nalega. «Widząc ich wiarę» - mówi Ewangelia. Jezus widział tę wiarę – bo trzeba odwagi, aby zrobić dziurę w dachu i spuścić łóżko z chorym ... ci ludzie mieli wiarę! Wiedzieli, że jeśli chory znajdzie się przed Jezusem, zostanie uzdrowiony” – skomentował Franciszek.

Papież przypomniał, że Pan Jezus podziwiał wiarę wielu ludzi, jak w przypadku setnika, który prosił o uzdrowienie swego sługi; Syrofenicjanki, która wstawiała się za córką opętaną przez diabła czy też kobiety, która dotykając rąbka płaszcza Jezusa, została uleczona z krwotoku. Z drugiej strony wyrzucał ludziom brak wiary, czy też małą wiarę, jak u Piotra, który zwątpił.

Nawiązując do kolekty dzisiejszej Mszy św. Ojciec Święty przypomniał, że była w niej zawarta prośba, abyśmy mogli przez czystość serca przygotować się na obchody Bożego Narodzenia.

„To prawda, a wiemy to wszyscy, że Święta Bożego Narodzenia często nie są obchodzone z wielką wiarą, a niekiedy w sposób światowy lub po pogańsku. Ale Pan prosi nas, abyśmy czynili to z wiarą, a my, w tym tygodniu, musimy prosić o tę łaskę: aby móc ją celebrować je z wiarą. Niełatwo jest strzec wiary, nie jest łatwo bronić wiary” - stwierdził Franciszek .

Papież zauważył, że szczególnie wymowny jest opis uzdrowienia niewidomego od urodzenia w dziewiątym rozdziale Ewangelii św. Jana. Uznaje on w Jezusie oczekiwanego Mesjasza. Franciszek zachęcił do kilkakrotnego przeczytania tego fragmentu.

„Zakończmy tę lekturę aktem wiary: «Wierzę Panie, zaradź memu niedowiarstwu!. Obroń moją wiarę przed światowością, przed przesądami, przed rzeczami, które nie są wiarą. Obroń ją prze sprowadzaniem jej do teorii, czy to były by teologizacje, czy moralizacje ... nie. Niech to będzie wiara w ciebie, Panie»” – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem