Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Czar Bożego Narodzenia

Ks. Tadeusz Biały

Czar Bożego Narodzenia potęgowany jest świątecznymi zwyczajami i obrzędami. Nie można przecież nie dostrzec piękna wieczerzy wigilijnej, podczas której łamany opłatek nie dzieli, ale łączy ludzi. Nie można nie dostrzec wartości świątecznych odwiedzin i rodzinnych spotkań. Nie można nie docenić świątecznej gwiazdki, która przynosi, zwłaszcza dzieciom, tyle radości. Nie można nie usłyszeć polskich kolęd, którymi rozbrzmiewają nasze świątynie i domy. Tego wszystkiego nie można nie dostrzec i nie pielęgnować, wszak to takie polskie i chrześcijańskie. Właśnie teraz, gdy zachwycamy się tym pięknym, świątecznym nastrojem, przychodzi mi na myśl fragment wiersza Sergiusza Riabinina:

Inżynierowie i robotnicy

wszyscy ludzie dobrej woli

biegnijcie co prędzej

z łopatami, kilofami i koparkami

na miejsce największej

katastrofy świata.

Boże Dzieciątko w człowieku

zostało zasypane gruzem.

Jeśli ośmieliłem się przywołać słowa, które mogą zakłócić świąteczną radość, to dlatego, że i nam grozi niebezpieczeństwo sprowadzenia Świąt tylko do folkloru. A przecież Boże Narodzenie to coś więcej niż kolorowe światła i choinki, ozdabiające ulice miast i witryny sklepów już (niestety) od Adwentu. Boże Narodzenie to tajemnica Boga, który rodzi się z Maryi Dziewicy w stajni betlejem-skiej, aby nas " swoim ubóstwem ubogacić". Boże Narodzenie to tajemnica Emanuela czyli Boga z nami, Boga wśród nas i Boga dla nas. Ile razy przez wiarę nie odkrywamy tej Tajemnicy, tyle razy powtarza się historia sprzed dwóch tysięcy lat: "Przyszedł do swoich, a swoi Go nie przyjęli". Ile razy nie odkrywamy tej Tajemnicy przez wiarę, tyle razy wspomniane wyżej świąteczne zwyczaje i nawet najpiękniej śpiewane kolędy, mogą okazać się tylko stertą "gruzu", przysłaniającą to, co najistotniejsze w tym świętowaniu. Boże Narodzenie to czas "odgruzowywania" naszych serc i umysłów, aby jak poczciwy starzec Symeon, dostrzec Maryję i Józefa wnoszących do świątyni Dzieciątko Jezus; aby z wiarą przyjąć to Dziecię do sanktuarium swojego serca i wnieść Je do wspólnoty rodzinnej, wierząc, że wraz z Nim zagości w niej miłość, pokój i wzajemna życzliwość. Przyjęcie z wiarą Dzieciątka Jezus -

"Maleńkiej Miłości", uświęca ten cały folklor, przez który radośnie sławimy Boga za wielkie rzeczy, które nam uczynił - hej kolęda, kolęda.

Edycja przemyska 52/2000

E-mail:
Adres: pl. Katedralny 4 A, 37-700 Przemyśl
Tel.: (16) 676-06-00

Tagi
Najnowsze
Najczęściej czytane

Edytorial

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Bóg sam wystarczy

Poznanie dróg Pana to właśnie odkrywanie zamysłu Pana, który objawia się człowiekowi, gdy wiele ludzkich sposobów zawodzi.
Bp Zbigniew Kiernikowski

Reklama